Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. gruchauho

    gruchauho

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      207


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Chrumcia

    Chrumcia

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      800


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2020 w Odpowiedzi

  1. Właśnie wracam z Oravicy, byłem tam pierwszy raz i mogę wszystkim polecić Karnet na gruponie 80 zł za cały dzien, 110 cały dzień + 3h na termy i z tego drugiego skorzystałem. Jest za darmo dla dzieci do "10,99 lat" jeżeli kupisz swój skipass bez zniżek. Także albo z groupona taniej albo normalna cena + dziecko za free. Rano było twardo, bardzo, wręcz lodowo, sztruksik i super jazda. Koło poludnia "nagle" zmiękło ale do końca jazdy bez muld. Także dementuje to co ktoś wyżej pisał, że słabo przygotowują ten stok. Bez kolejek do 11, a potem 3-4.minuty. Warunki śniegowe bardzo dobre, brak kamieni i przetarć, tylko śnieg 100% sztuczny czyli po południu cukier, ale przy obecnej zimie nie ma co narzekać Do tego lampa. Trasa podobna do naszych beskidzkich pagórków, około 1km z trzema wariantami zjazdu. Po jeździe poszliśmy na 1,5 h na termy, w sumie nic specjalnego, ale ciekawa opcja, dojazd na nartach pod sam budynek. Kilka basenów, w sumie nuda, ale fajnie tak się potaplać na zewnątrz z widoczkiem na Tatry. Dojazd od granicy w Korbielowie zajmuje 1 h. Rano: Team atomic 😄 Trasa z prawej przy orczuku Pozdrawiam, Lucek 😉
    9 punktów
  2. 10 stycznia piątek, 5 pobudka, o 6 wyjazd do Zwardonia na kolejne eliminacje MPA. Po drodze zielono, a w Zwardoniu biało. Jechalam że znajomą, byłyśmy tam poraz pierwszy. Początkowo nie moglysmy znaleźć wyciągu tym bardziej że informacja na stronie była, że będzie otwarty górny parking. Pierwsza myśl to że parking jest na górze, chociaż ja stwierdziłam że to może być zmylka a on i tak będzie na dole. Ani pół drogowzskazu, znaku, biloabrdu czy czegokolwiek co by podpowiexzialo gdzie mamy w ogóle szukać wyciągu... Wjechalysmy do miejscowości, zasypane śniegiem, ani żywej dużej, spytalysmy jedna Panią ale ona nie wie..... W końcu wrocilysmy się o trafilysmy, przed wjazdem do miejscowości wystarczyło skręcić w lewo a nie w prawo na główna drogę i od razu był zaraz parking i dolna stacja wyciągu... Ale i górny parking.... W każdym razie warunki wydawały się być fajne, twardo, mrozik. Jeszcze przed zawodami jadąc na wyciągu widziałam przykra sytuację.... Jeden z zawodników podczas jazdy (przez zawodami) przewrócił się... Jechalam akurat wyciągiem, widziałam jak leci w dół i w bok w stronę drzew gdzie nie ma zadnych siatek.... Wypadł poza trasę, prosto w drzewa.... Zaczęliśmy z wyciągu krzyczeć żeby ktoś tam zjechał bo w ogóle go nie było widać..... Tylko głowa przy drzewie.. Konkretów nie znam, nie wiem kto to dokładnie był ale podobno nie miał czucia w nogach, zwiezli go na dół a później śmigłowiec..... Po tym wydarzeniu miałam pietra trochę jeździć żeby się nie wywalić..... W pierwszym przejeździe poszło mi słabo, w drugim już trochę lepiej... Startowały 4 dziewczyny w mojej kategorii, ja byłam przedostatnia czyli 3. No ale 2 pierwsze na prawdę super jezdzace, daleko mi do nich 😉ale punkty do pucharu polski sa. Po zawodach powrót a na następny dzień pobudka o 4.30....w sobotę zawody na Złotym Groniu w Istebnej. Start o 8.30 więc trzeba było wcześniej wstać. Tym razem pojechałam z Miskiem. W prognozie zapowiadali deszcz i śnieg. Tak też było. Padał i deszcz i śnieg, raz jedno raz drugie.... Mokro było, śnieg średni, przed drugim przejazdem sypali nawet. Pierwszy przejazd poszedł mi do dupy strasznie ale znowu były 4 zawodniczki w tym 2 z dnia poprzedniego. Ta która była 1 w piątek to w sobotę była 2,a ta która była 2 była 1,przede mną jeszcze jedna dobrze jeżdżąca a dalej na końcu ja😛po drugim przejeździe który też mi słabo poszedł stałam na mecie i patrzyłam na czasie. Dziewczyna która wygrała w piątek wypadła kilka bramek przed meta. Odjechala jej narta, moim zdaniem gdyby wróciła na trasę to i tak by miała lepszy czas od mojego 😂ale zrezygnowała i dzięki temu zebrałam 60 punktów za 3 miejsce😉 Takie szczęście w nieszczęściu... Dzisiaj dzień bez zawodów, ale na nartach byłam, ale o tym później. Nie wiem gdzie najbliższe straty i kiedy bo coś tu odwołują co chwila.... Kilka fotek
    8 punktów
  3. Wracając do tematyki narciarskiej. Dziś piękna pogoda, lekki mróz zero ludzi. Czego więcej trzeba? Wyjeżdżeni do fizycznego bólu. Warunki średnie, trasy przygotowane na 3+. Widać coraz większy problem braku śniegu. Sporo przecierów, sporo minerałów i niestety lodowy gruz wynikający z nieumiejętnego ratrakowania. Poziom zagruzowania dziś nie przeszkadzał w jeździe. Może wszystko razem spowodowało, że nie ma ludzi. Godz.10:45 (w południe było tak samo): Godzina 11:30:
    7 punktów
  4. Dzisiaj kolejna beskidzka skitoura w tym sezonie. Niby zima słaba, a warunki dzisiaj po wczorajszych deszczach świetne. Start z Pośredniego w Szczyrku na Malinów, Malinowską Skałę i Małe Skrzyczne. Zjazd trasami do Soliska. Na freeride warunki nie są najlepsze - śnieg lekko betonowy. Kilka fotek:
    6 punktów
  5. Taa, rekomendujesz zjazd z Łomnicy nowemu użytkownikowi forum, który pyta ogólnie o ośrodki w Tatrach. Totalny brak wyobraźni, czy lans własnej osoby za wszelką cenę?
    6 punktów
  6. Pierwszy dzień ferii, niedziela i piękna pogoda - brak korków i kolejek do kanap BSA bardzo twardo bo w nocy solidnie zmroziło, jazda tylko dla tych co lubią takie warunki, w knajpach pełno na stoku pusto. Jeździłem od 11 do 14 i nawet pod koniec na trasach nie popuściło przy +4C Trasa nr.5 nie poszła w zapomnienie a w taki dzień jak dzisiaj bardzo by się przydała
    6 punktów
  7. Krajno k. Kielc Wczoraj i dziś Świętokrzyskie nartowanie czyli Sabat Krajno u podnóża Łysicy. Młody się przełamał po wypadku a Austrii 2 lata temu i chciał spróbować + żona miała rozgrzewkę. Po wczorajszej jeździe decyzja zapadła – junior wraca do gry! Odnośnie Krajna, to cud, że utrzymali stok w takich warunkach pogodowych jak ostatnio. Oczywiście jest jak na zdjęciach ale ogólnie da się . W sobotę na początku jazda w deszczu i pod wiatr. Potem na szczęście przestało padać. Śnieg całkiem OK. Trzeba było uważać na przetarcia itd. Ludzi oczywiście brak. Dzisiaj niespodzianka – w nocy przymroziło i rano śnieg petarda – twardo i szybko (plus wiatr w plecy) i dało się coś tam pojeździć. Wyszło słonko i było całkiem przyjemnie. Kolejek brak mimo, że trochę ludzi przybyło w związku z fajną pogodą. Trzy godzinki i do domu. Może jutro powtórzę a w sobotę pora się udać w jedynie słusznym kierunku.
    4 punkty
  8. Rano spory mróz. Armaty na całego robią śnieg. Dzień dobry 🙂
    4 punkty
  9. Dojechaliśmy Podróż bez problemu, spokojna jazda (985 km w czasie ok 9:30 h) - po drodze do Salzburga i dalej bez żadnych utrudnień. Tankowanie prawie pod kwaterą - ceny o ok 0,30 EUR taniej niż na autostradzie. Widok ze stacji na jakieś trasy... Do naszego lokum musimy podjechać troszkę w górę - tragedii nie ma. Widok spod naszego "domku". Zbliżenie na jakiś wyeksponowany obiekt: Nieopodal w dole, tama: Widok w stronę południowego zachodu: W sypialni jak w domu - widok w dwie strony. Pierwsza: Drugi widok z sypialni... miły sercu Bliżej... ...i jeszcze trochę Jutro startujemy na pierwszy dzień Alpendorf do Flachau. Teraz pijemy piwko z takim oto widokiem Jest ciepło. Na dole +6 i trochę chmurek, trochę słońca. W okolicach Salzburga i dalej, do tuneli dużo chmur i lekka mżawka. Zaraz mały spacerek po okolicy. Pozdrawiamy z Austrii marboru i Paula
    4 punkty
  10. O tym, że w SMR jest prowizoryczny system naśnieżania i do tego uruchamiany na pół gwizdka, piszemy od 3 lat, a żadnych spektakularnych zmian nie widać. Armatki na trasach to pojedyncze sztuki, z lanc jak śnieżą, nadal sporo leci do lasu, wiele urządzeń w ogóle nie jest uruchamianych. Część tutaj, woli jednak zaprzeczać faktom i klepać SMR po plecach, natomiast wygląda to tragicznie. Tylko przy dobrej zimie może to jakoś funkcjonować. Jak idzie ocieplenie, to za każdym razem jest dramat.
    3 punkty
  11. Sariensis Ty to jesteś szczęściarz 🙂 A do tego jaki skromny 😁
    2 punkty
  12. Nudy dzisiaj- lampa, sztruks, browar wursty i takie tam...., fotek mało bo mi było szkoda czasu na postój i strzały😉
    2 punkty
  13. O! F1 ma specjalny materiał szkoleniowy na temat zakładania 🙃
    2 punkty
  14. Tylko musisz najpierw sobie na Łomnicę wejść bo do wagonika z nartami na szczyt nie wpuszczą.
    2 punkty
  15. Kubińska Hola dziś - 12.01.2020. Czynne niemalże wszystkie trasy (pewnie te, gdzie mają możliwość sztucznego naśnieżania). Maksymalnie 2-3 minuty czekania do krzesełek, do talerzyków na bieżąco... Śniegu nie ma za wiele, klika następnych dni na plusie może spowodować problem... Już na wejściu w kilku miejscach przetarcia, ale generalnie bardzo to nie przeszkadzało... Widoki jak to przy pięknej pogodzie fantastyczne...
    2 punkty
  16. Co nie zmienia faktu, że trasy w Białce pod względem śniegowym są zawsze dobrze przygotowane. Porównywać więc zawsze można. A że przyczyny słabego wyniku mogą być niezależne od gestora ośrodka, który w takim porównaniu wypada blado, to już inna sprawa.
    2 punkty
  17. Białka to dawne pastwiska co pasły się krowy plus przynajmniej -5 stopni jak tylko zacznie się zjeżdzać z Obidowej. Sporo mniej też tracą śniegu nawet przy halnym gdzie w innych miejscach śnieg znika w oczach. Innymi słowy nie ten kaliber i warto by było w końcu zakończyć te porównania bo są zwyczajnie mało poważne. Już pomijam porównanie gór jako takich czyli dawne pagórki porośnięte trawą a jednak górę powyżej 1200m w Beskidach. Śnieg zaczyna się już kończyć w kotlinach gdzie widać trawę a niektórzy wymagają żeby było po metr sztucznego śniegu. Wiosna sucha, lato suche, jesień z zimą na razie to hydrologiczna katastrofa. Mądre to jest? Słowacy będą zaraz kolokwialne w Szczyrku "trzepać kapustę" od kwietnia do listopada. Nie potrzeba będzie naśnieżać, ratrakować, przejmować się wodą,... w ogóle nie wiele trzeba będzie robić.
    2 punkty
  18. Ośrodek ma przynosić dochód właścicielom/akcjonariuszom to jest sprawa nadrzędna, zawsze będzie ciął koszty jeżeli zyski w tym wypadku ilość narciarzy będzie optymalna do osiągnięcia owych zysków. Więc w końcu przestańcie tam jeździć zamiast wypisywać głupoty to może coś się zmieni.
    2 punkty
  19. 2 punkty
  20. Mniej więcej w tym samym okresie omawiana gmina realizowała projekt z dofinansowaniem unijnym "Enklawa aktywnego wypoczynku". Ogólnie rzecz ujmując to trasy rowerowe i narciarstwo biegowe i te wierze co stoją obecnie na Gorcu czy Lubaniu. Niestety gmina oszukała RDOŚ, PTTK, LP i tu leśnictwo Krościenko w kwest realizacji. Sporo ludzi zaczęło mieć kłopoty. Ogólnie nie tak to miało być robione. Między innymi spychacz zrównał z ziemią prawie cały odcinek czerwonego Głównego Szlaku Beskidzkiego na odcinku Lubań przeł Knurowska. Wierze też miały być inne. Sprawę wybadali strażnicy z GPN i zrobiło się bardzo nieprzyjemnie. Stacja narciarska powinna być już dawno na opadającym północnym stoku Lubania w kierunku Tylmanowej a nie na zadupiu prawie na końcu jednej z najdłuższych wsi w naszym kraju. Kto tam będzie jechał jak jedyny sensowny dojazd to od Tylmanowej bo przeł Knurowska to ciężka z licznymi serpentynami wąska górska droga? Nie ma co brać poważnie planów jakiejś grupy mitomanów. W sumie prawie co rok mają powódz bo takie potężne opady są w Gorcach, że jeszcze wylesiać? To spłyną kiedyś do Dunajca i tyle będzie z tego niby dobrobytu. Mam też dość kretynów co chcą zniszczyć te góry jak choćby następni z Waksmundu co małpują kolejną ścieżkę w koronach drzew. Uważam, że stacje powinny myć postawione lub zmodernizowane w Koninkach czy okolicach Rabki. Zresztą są plany połączenia nową drogą asfaltową tych miejscowości. Fajnie by było wskrzesić rejon Szczawy tylko tu znowu mają krytyczną sytuację z opadami deszczu i olbrzymie straty rok do roku praktycznie. Reszta won z Gorców. @Honzapiszę to śmiertelnie poważnie i jak widzisz gdzieś przygotowane trasy biegowe w tej gminie na wzór tej z Obidowej na Turbacz to daj znać.
    2 punkty
  21. Oj bardzo długi wyszedł mi ten odcinek:). Nie wiem czy wytrzymacie ze mną przez ponad 40 min przed monitorem, ale.. Nie mogłem się powstrzymać przed zmieszczeniem większej niż zwykle ilości przepięknych widoków z tras. A i sam ośrodek jest największy z dotychczas odwiedzonych. Do tego dołożyłem konkurs i krótką wycieczkę po moim "pokoiku" w hotelu. 11 grudnia 2019 roku trafiłem do największego ośrodka narciarskiego położonego w Dolinie Pustertal Kronplatz / Plan de Corones, który czeka na nas narciarzy z doskonale przygotowanym 119 km tras. Dojedziecie tutaj samochodem, ale także pociągiem, o czym opowiadam w filmie.
    1 punkt
  22. Używacie sznurówek? Jak swoich w ogóle nie założyłem.
    1 punkt
  23. Nie o to chodzi, że ośrodki są takie same. Białka ma lepszy klimat Podhala i bardziej płaskie trasy. Szczyrk ma większe wysokości, ciekawsze trasy i dużo więcej klientów w pobliżu. Każdy ośrodek ma plusy i minusy. Każdy z tych ośrodków, może zapewnić podobną jakość klientom. Białka wywiązuje się mniej więcej z obietnic (nigdzie nie reklamują i nikt nie oczekuje od nich czarnych FISowskich tras). Szczyrk aspiruje do bycia równorzędnym a nawet lepszym od konkurencji. Mimo posiadania potencjału zarówno górskiego jak i biznesowego (lokalizacja), nie potrafi zapewnić nawet zbliżonej jakości usług, dla typowego klienta feryjnego. Jestem przekonany, że TMR stać na to, by rozwiązać problem naśnieżania w Szczyrku, nawet przy takich zimach jak obecna (trochę mrozu jednak było). Na razie jednak stosują strategie "golenia frajerów" i nie widzą sensu zwiększenia nakładów na śnieżenie. Co do klimatu i aktualnej zimy. Myślicie, że teraz jest tragicznie? W 2007 roku, w styczniu, zamknięto Białkę!
    1 punkt
  24. Naprawdę nie marnuję żadnej okazji ostatnie dwa tygodnie spędziłem na stoku, teraz troszkę przerwy, trzeba coś zarobić W następny weekend planuje Kasprusia ,początek lutego i połowa kwietnia we Włoszech, w międzyczasie jak warun będzie to beskidzkie stoki 👍
    1 punkt
  25. Masz do wyboru dwa ośrodki i każdy ma swoje zalety. Przecież nawet nie musisz specjalnie wybierać między nimi, bo jeżeli jedziesz na tydzień i mieszkasz w tamtej okolicy, to spokojnie możesz krążyć między jednym a drugim i wybrać, co bardziej ci odpowiada. Z TŁ do SP jedzie się maks 30 minut, no chyba, że są jakieś ekstremalne warunki pogodowe. TŁ ma nowoczesną wypasioną infrastrukturę i więcej tras. Czarna z ŁS jest rewelacyjna dla kogoś kto przyzwoicie jeździ i chce np. spróbować sił w jeździe pozatrasowej. Czerwone trasy pomiędzy Skalnatym Plesem a Startem są świetne ale trafić tam na dobre warunki wcale nie jest łatwo. Ja doświadczenia mam tam kiepskie, bo niemal zawsze trafiam na muldy po pachy i to już w krótkim czasie po otwarciu ośrodka. Łatwe trasy poniżej Startu są super dla kogoś kto po prostu chce się pobawić z rodziną lub samemu na prostych trasach. Są to trasy łatwe i mają naprawdę wiele wariantów zjazdu, w kierunku głównej pomarańczowej kanapy. Jest jeszcze niebieska ósemka przy której jest nieco trudniejsza trasa ale chyba tylko początkujący tam sobie nie poradzi. SP ma tę zaletę, że jest znacznie mniej zatłoczone niż TŁ. Infrastruktura niby nie jest najnowsza ale dwie kanapy, które tam są, to szybkie i wyprzęgane wyciągi, które pozwalają wyjeździć się do bólu. Trasy w SP, niby niemal wszystkie czerwone ale jak na mój gust to czerwień w wersji light. Jedynie ścianka wzdłuż talerzyka jest naprawdę stroma ale da się ją ominąć, co najmniej dwoma znacznie łatwiejszymi wariantami. W obu stacjach masz podobne przepiękne widoki na Tatry, w obu podobne ceny w knajpach, bo to przecież TMR:). Na Twoim miejscu jeździłbym na zmianę w TŁ i SP.
    1 punkt
  26. Nie wiem, nie pamiętam co wpisywałem jak się rejestrowałem, trochę dawno to było Ale generalnie dzięki 👍 Teraz będę nabijał posty, oj ale będę nabijał
    1 punkt
  27. Już jest ok. A teraz wyjaśnię, co było nie tak. Miałeś ustawiony "Własny tytuł użytkownika" - Początkujący! Jak to wykasowałem, to od razu system podpowiedział odpowiedni. Prawdopodobnie kiedyś sam to wpisałeś lub zostało to przepisane ze starego forum.
    1 punkt
  28. Nie, ma na to wpływ tylko ilość postów. A u @pasazer85 ilość kropek jest odpowiednia, tylko opis się nie zgadza.
    1 punkt
  29. Reputacja to umowna sprawa, klakierzy, kółko różańcowe i takie tam.
    1 punkt
  30. @Ziemowit ma średnio zaawansowany i 105 postów, ale na forum jest od miesiąca. @pasazer85 ma początkujący i 380 postów, na forum jest 13 lat Myślę, że oprócz ilości postów decyduje częstotliwość ich pisania.
    1 punkt
  31. Nie porównuj proszę Białki od Szczyrku. To są kompletnie inne warunki. Białka ma lepszy dostęp do wody. Dodatkowo znacznie więcej dni i nocy z mrozem. Na koniec raczej łagodne i krótsze trasy.
    1 punkt
  32. VID_20200112_110303.mp4
    1 punkt
  33. Ta lokalizacja którą podałeś - wyciągu który tam działał pokrywa się z planem o nazwie "Ustrzyk". Zamiast dotychczasowego orczyka krzesełko lub nowy orczyk. Wyciąg byłby wydłużony, wytyczone byłyby dwie trasy zjazdowe. http://www.ochotnica.pl/mfiles/211/3/2253/z/USTRZYK.pdf W Ochotnicy nie jeździłem więc nie potwierdzę czy to był jedyny wyciąg.
    1 punkt
  34. Co do ratrakowania pełna zgoda, oni tego po prostu robić nie potrafią Ja też bez bicia przyznam że na BSA nie ma takich przecier jak na załączonym zdjęciu, ale kamienie na trasie są, na dojeździe do tunelu, i na obu trasach poniżej. Druga rzecz to ciężko porównywać te ośrodki, bo w SMR trasa nr 3 jest dłuższa niż wszystkie w BSA razem wzięte COS to już inna bajka, niby nie mają zbiornika, ale znacznie lepszy dostęp do wody niż SMR, mimo to również pojawiły się przeciery, powyżej grzebienia i na jaworzynie
    1 punkt
  35. Byłem w Szczyrku przez 4 dni w tygodniu. Czyli wtedy co były "rewelacyjne" warunki. Do Gondoli i na Pośrednim dało się jeździć po 1/3trasy, w porywach do połowy. Kolejną połowę był slalom między minerałami. Mimo maksymalnej uwagi, najechałem na kamień kilkadziesiąt razy. Więcej niż zwykle, przez kilka sezonów. W czwartek zjechałem zamkniętą 1-ką (Uwaga, jest nieprzejezdna dla średnio jeżdżących, trzeba też przejść przez drogę). Jest na niej dużo śniegu, ale trwa budowa mostka.
    1 punkt
  36. Dziś jechałem i wybrałem tak jak podpowiedział wujek guugle wybrałem przez Zuberzec i serpentynki. Było całkiem spoko. Jedynie jakieś 4km delikatnie biało. Także polecam. A co do warunków dziś: od Priehyby w górę mgła i jazda bez sensu. Za to niżej całkiem spoko. Ludzi malutko. Aż się zdziwiłem bo przecież mamy weekend. Jutro pewnie dojadą 🙂
    1 punkt
  37. Dzisiaj od 9 BSA. W nocy brak przymrozków a na dodatek padał deszcz chwilami marznący przechodzący w śnieg. Widoczność bardzo ograniczona zupełny brak kontrastu. Szczególnie to odczułem w moich goglach gdzie widziałem tylko tyczki natomiast zupełnie nie widziałem po czym jazdę. Pierwszy w życiu slalom ukończyłem i zebrałem cenne doświadczenie. Ludzi na stoku więc jak wczoraj. Pojawiły się też szkółki jako że to początek ferii. Na trasie dużo odsypów z cìężkiego mokrego śniegu.
    1 punkt
  38. Witam W końcu i Ja znalazłem chwile czasu aby opisać swój pobyt w Szczyrku. To mój 3 sezon pod rząd, ale wcześniej nie opisywałem swojego pobytu. Jako bazę noclegowa wybraliśmy wraz ze znajomymi Gościniec Salmopolski, ponieważ moim zdaniem to jedyne miejsce gdzie można dobrze zjeść w Szczyrku. Niezwykła zaletą było bliskie położenie, zaledwie 1 km do Soliska, a wiec brak potrzeby ruszania samochodu przez cały wyjazd. 03.01 ruszyliśmy na pierwsze szusowanie. Pogoda była przepiękna ( nigdy wcześniej nie zaznałem jazdy w słońcu). O 8.30 stałem już pod bramkami do krzesła na hale Skrzyczeńską, kolejek oczywiście brak, dopiero koło 9.30 zaczęło robić się ciaśniej. Do 9.30 jazda 4 ( w sumie moja ulubiona) była super. Po zwiększeniu kolejek ( 5-10 minut ) przerzuciłem się na Wiech Pośredni. Oczywiście zahaczyłem o rudego kota, gdzie oprócz dobrej kiełbasy jest także dobra kaszanka. Koło 12 przerzutka na COS i objeżdżanie czarnej 23 do zamknięcia czyli do 15.00. Po powrocie na SON udało mi się zjechać jeszcze 3-4 razy czwórka i raz podkusiło mnie na 3, gdzie była tragedia. Pełno minerałów, muldy. Drugiego dnia 04.01 w nocy kompletna zmiana pogody. Wiatr i deszcz ze śniegiem, dopiero koło 12 zaczęła stabilizować się pogoda. Scenariusz zjazdowy jak z dnia poprzedniego. Z soboty na niedziele w nocy spadło sporo śniegu. Niedziela już była o wiele gorsza, kolejki długie, dużo świeżego, nieubitego śniegu, ogólnie ciężkie warunki. Gdy wracaliśmy do Gościńca korek był podobno od przełęczy Salmopolskiej aż po Buczkowice. Poniedziałek 6.01 myślałem ze będzie podobny jak niedziela, ale kolejki do krzesła na hale Skrzyczeńską były max 5-10 minut. Ostatni dzień najlepszy, wyszło słońce, objechana 4, 7, 8, 10 oraz 23 na COS. Podsumowując wyjazd naprawdę udany. Karnet podrożał w stosunku do zeszłych sezonów, ale i tak było warto. Jedynie czego żałowałem, to to, że nie dane mi było przejechać się, tak jak w zeszłym sezonie, po Bieńkuli oraz dolnych odcinkach tras na COS. Oczywiście oprócz wyżej wymienionych tras jeździliśmy także 21, oraz 2 z Małego Skrzycznego no i oczywiście trasą ze 3a, 3b 3c. P.S byłem w Kuflonce... po rundzie wokół stolików wyszedłem i to był Mój pierwszy i ostatni raz.
    1 punkt
  39. Jako geolog zapewniam Cię, że nie ma żadnego wpływu. Generalnie klimat odnosimy do atmosfery, a dryf kontynentów do litosfery; nie ma w atmosferze takiej energii, która mogła by jakkolwiek modyfikować masy skalne i ich ruch poprzez np. uskokowanie. Jedynym znanym mi miejscem gdzie klimat modyfikuje coś więcej niż morfologię terenu jest Wenus. Planeta ta bywa okresowo przegrzewana tak mocno, że termicznie rozszerza skały, co skutkuje powstaniem niewielkiej skali struktur "kolizyjnych" (uskoki odwrócone, być może niewielkie nasunięcia). Tyle że na Wenus zdaje się, że nie ma niczego w rodzaju dryfu kontynentów (łatwiej obserwować takie procesy na tektonicznie pasywnym obiekcie), a temperatur tam panujących nie da się w żadnym wypadku porównać do ziemskich. Natomiast bez żadnych wątpliwości można stwierdzić sytuację odwrotną, czyli że ruchy płyt tektonicznych mogą zmieniać klimat pewnych obszarów. Dzieje się tak poprzez: 1) otwieranie i zamykanie dróg morskich (konfiguracja prądów oceanicznych; np. dla współczesnej Europy kluczowy jest dostarczający ciepła i wilgoci Prąd Zatokowy, wystarczy spojrzeć na klimat panujący na tych samych szerokościach geograficznych w Ameryce Północnej), 2) tworzenie barier geograficznych (czyli gór blokujących prądy atmosferyczne). Jeśli zaś chodzi o te "polskie Himalaje", to nie jest to takie oczywiste i należy się kilka słów rozwinięcia. Ogólnie bardzo trudno jest precyzyjnie wnioskować na temat morfologii terenu w przeszłości, natomiast mam wrażenie, że narrator trochę przerysował słowa prof. Lewandowskiego i Krzywca. W skrócie: wzdłuż strefy Teysseira-Tornquista faktycznie są zlokalizowane orogeny (kaledoński na Pomorzu i waryscyjski na w Górach Świętokrzyskich i częściowo Lubelszczyźnie). Ten pierwszy jednak powstał zapewne w wyniku skośnej kolizji (zbyt mała energia kolizji, żeby powstałya góry skali Himalajów; analogiem mogą być Pireneje). Ten drugi, którego struktury na powierzchni możemy obserwować w Górach Świętokrzyskich, był faktycznie ogromny, a powstał w wyniku trwającego ~ 100 mln lat procesu zakończonego powstaniem superkontynentu Pangei. I tutaj pojawia się problem - góry są na bieżąco erodowane, my obserwujemy tylko zapis ich najgłębszych części oraz, jeśli mamy szczęście, terenów przyległych. Trudno powiedzieć, czy Góry Świętokrzyskie miały duże kilka kilometrów wysokości - musiałyby być bardzo mocno wypiętrzone, co zapewne wiązałoby się z odsłonięciem skał krystalicznych (np. granitów). Z prowadząca do kilkukilometrowych wypiętrzeń kolizja powinna również doprowadzić do powstania nasunięć (powtórzeń w sekwencjach skalnych). My jednak czegoś takiego nie obserwujemy, co może nie wyklucza, ale mocno podważa hipotezę o "himalajskości" Gór Świętokrzyskich (podobne argumenty dotyczą badań geofizycznych na pozostałych odcinkach linii T-T). Jeśli miałbym typować jakieś miejsce we współczesnej Polsce, które mogło w przeszłości być naprawdę wysokimi górami, to są to Sudety. Jest tam mnogość skał magmowych i metamorficznych oraz mamy mocne dowody, że były one podawane erozji przez ostatnie nawet 300 mln lat. A to by świadczyło o naprawdę dużym wypiętrzeniu, może nawet większym niż w Himalajach. Natomiast faktycznie, struktury wgłębne bywają ogromne w skali, ale musimy pamiętać, że nie były one erodowane. A o takich Tatrach wiemy np., że brakuje im około 3 km nadkładu, co wcale nie znaczy, że był taki moment w historii geologicznej, że miały one 5,5 km wysokości Mam nadzieję, że wybaczycie ten przydługi wpis, ale przy zerwanym ACL z aktywności okołonarciarskich zostało mi chyba tylko pisanie na forum
    1 punkt
  40. Wybrałem chyba dobry moment na swój debiut w SON/COS, bo już od kilku dni nikt nie wrzucił swojej relacji:). Ostatni raz w Szczyrku byłem 11 lat temu:). Trochę się od tej pory zmieniło, więc niemal wszystko co zastałem było dla mnie nowością. Najważniejszy wniosek jest taki, że podobało mi się bardzo. Trasy są rewelacyjne, infrastruktura świetna. Jechałem tam dzisiaj z nastawieniem, że może być średnio, bo zima bardziej przypomina wiosnę, a Szczyrk w wysokich górach nie leży. Tymczasem mimo widocznych problemów ze stanem tras, wyjeździłem się naprawdę dobrze i postaram się wrócić tam w marcu. O ile oczywiście będzie jeszcze po czym jeździć. Stawiłem się na parkingu pod gondolą o 8:10, parking zapełniony wówczas w ponad połowie. Po 20 minutach był już niemal pełny. W nocy był lekki mróz, więc trasy początkowo twarde, co oczywiste w miarę upływu dnia było coraz bardziej miękko ale moim zdaniem bez tragedii. Co najbardziej rzuca się w oczy, to oczywiście kłopoty ze śniegiem w zasadzie na wszystkich trasach. Niemal wszędzie są mniejsze lub większe przetarcia, w wielu miejscach slalom między minerałami. Całkiem sporo wychodzi ich na trasie nr 3 czyli przy gondoli, na hali Skrzyczeńskiej oraz poniżej połączenia tras z Wierchu Pośredniego. Mimo to, moim zdaniem nie psuje to bardzo jazdy, szczególnie w taki dzień jak dzisiaj. Tłok na trasach nie był zbyt duży, kolejki do kolejek małe. Niebieska na Pośredni na bieżąco, żółta na halę maks około 10 minut, kanapa na Kopę 5-7 minut, gondola na bieżąco. Wiadomo, od jutra już tak różowo nie będzie. Przemieszczałem się do 11:30 między Halą a Wierchem Pośrednim. Zaliczyłem też jeden przejazd trasą pod gondolą. Mam wrażenie, że w końcowym odcinku po wczorajszej jeździe wieczornej nie ruszano tej trasy ratrakiem, bo wyglądała słabo już o 8:30. Jeżeli w najbliższych dniach będzie kontynuowana jazda wieczorna, to pewnie da się przy tej ilości śniegu sensownie pojeździć maksymalnie godzinę. Potem szybki lunch w kultowym na tym forum Rudym Kocie(świetna kiełbasa:)). Właściciel Rudego chyba powinien odpalić jakiś procent niektórym forumowiczom za skuteczną promocję miejsca;). Po 12 przeniosłem się na COS i tam też było dobrze, choć trasy są otwarte chyba już tylko do górnej kanapy. Czarna 23 w przyzwoitym stanie, dało się tam dobrze pojeździć. Bardzo spodobała mi się niebieska 21 przez las, choć tam przetarcia miejscami są już całkiem mocne. Kanapa na COS na bieżąco. Zmęczyłem się nieco biegową trasą 3a przy powrocie na SON:). Przy ciężkim śniegu jazdy nie ma tam niemal żadnej:). Dzień zakończyłem przejazdem z Małego Skrzycznego pod gondolę i o 14:30 powrót do domu. To był bardzo udany dzień, a wszystkim narzekaczom na TMR mówię stanowcze nie:). Przynajmniej w taki dzień jak dziś, gdzie ludzi jest stosunkowo mało, kolejki niewielkie, pogoda udana, a przejazd samochodem odbywa się bez żadnych korków. Zastanawiam się jednak jak zarządzający poradzą sobie z feryjnym najazdem. Przy tej minimalnej ilości śniegu i kiepskich prognozach przyszły tydzień może być naprawdę słaby. Jak widać, bez sztucznego śniegu nie ma szans żeby trasa nr 11 została uruchomiona. Można narzekać, że trasa ze Zbójnickiej Kopy to bardziej trasa biegowa niż zjazdowa ale widoki są tam najlepsze:) Na trasie z MS jest momentami naprawdę kiepsko. Niebieska 21 na COS. Obstawiam że w przyszłym tygodniu już się na niej nie da jeździć. A tutaj optymistycznie, bez przetarć i kamieni. No może z niewielkimi:)
    1 punkt
  41. Jaworzyna Krynicka Od jutra (11.01.2020) będzie czynna czarna trasa nr 5.
    1 punkt
  42. Cześć Próbuję nie gdybać czy takie są przyczyny. Swego czasu (o TMR wtedy nie istniał) sam byłem świadkiem dwóch wypadków śmiertelnych z czego jedne w Szczyrku, praktycznie przy mnie. Rzeczywiście jedna z ofiar to instruktor. To są zawsze zdarzenie, tragiczne i przykre, ale wynikające z błędów czy też totalnego braku świadomości czym jest narciarstwo. Moglibyśmy zabezpieczyć wszystko i wszędzie a i tak będą wypadki. Narciarstwo to sport przestrzeni gdzie ryzyko jest elementem do ocenienia i do zminimalizowania. Stąd moje hasło: dobry narciarz się nie przewraca. Cóż w czasach obecnych, obserwując, chociażby na forach, prezentowaną roszczeniowość, przerzucanie odpowiedzialności na gestorów ośrodków za własne wydumane oczekiwania lub/i błędy czy też zwykłą głupotę i brak podstawowej narciarskiej wiedzy, absolutnie się SMRowi nie dziwię. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  43. Tumlin k. Kielc Tumlin wystartował wczoraj o 15 więc dzisiaj rozpocząłem lokalne nartowanie. Rano telefon (nie działają kamerki) do właściciela - mówi, że będzie czynne więc jadę. Podróż minęła bezproblemowo i po 15 minutach melduję się na stoku. Jestem sam ale wyciąg puszczają. W samotności przez 2.5 godziny zostawiam swoje ślady. Jest miękko ale akceptowalnie. Góra nawet OK. Gdy wyszło słońce robi się naprawdę ciepło. Warunki? Szału nie ma. Stok zaśnieżony u góry w 2/3, niżej prawie cały. Są przetarcia i czasami minerały. Cóż, przy tej pogodzie i z 4 armatkami więcej się nie dało zdziałać. Końcówka mojej jazdy już we dwóch na stoku. Mimo wszystko, jak zwykle zresztą, pozytywne odczucia. Z ciekawostek, zauważyłem nowość w postaci szlaku nordic walking biegnącego wzdłuż stoku i dalej w las. Jak się dowiedziałem jest ona częścią Nordic Walking Park „Miedziana Góra”. Więcej info TU.
    1 punkt
  44. Piwniczna-Zdrój - Kokuszka 6.01.2020 Dzisiaj mała stacja narciarska w Kokuszce obok Piwnicznej-Zdrój. Ten 600 metrowy czerwony stok był bardzo dobrym wyborem, ludzi malutko. W zasadzie pusta trasa, czasem zjechało równocześnie kilka osób. Rano trening jakiegoś klubu ale po 10 godzinie się zwinęli. Warunki bdb, zmrożony i równy stok. Nie jest dostępna jeszcze cała szerokość stoku. Polecam. W tle Kicarz który tak się marnuje
    1 punkt
  45. Pośredni b dobre warunki Gdzie nie gdzie minerał się trafi Ale ogólnie ok Pojeżdzone,jedziemy na obiad 🙂
    1 punkt
  46. W niedziele 25 min o 10:30 przy gondoli
    1 punkt
  47. Rohacze 31.12.2019 Chopok 01.01.2020 Tatrzańska Łomnica 02.01.2020
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...