Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      1 824


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 273


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.01.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Klip z wyjazdu do SkiAmade gotowy! Kilka dni montażu i jest Jak wyszło? Obejrzyjcie i dajcie znać, czy się podobało. Będzie mi miło jeśli dostanę łapkę w górę na YT Dzięki! Zapraszam: Wszystkie ujęcia kręcone kamerą GoPro Hero 8 Black. Pozdrawiam marboru PS. @Piotr_67 co myślisz?
    12 punktów
  2. Wczoraj (czwartek)działały oba odcinki krzesła plus orczyk przy Fis (górny). Można było fajnie pojeździć . Lepiej na ,,Ondraszku'' bo na Fisie trochę (sporo?) lodu na stromym, wiec po jednym razie odpuściłem i na luzie sobie pojeździłem na wąskim (w kilku miejscach) ,ale fajnym ,,Ondraszku" (trasa 21). Narciarzy dosyć sporo ,a nawet chwilami zbyt dużo jak na mój gust. Sezon 19/20 rozpocząłem (23.01.2020!). Kupuję karnet na 4 godziny w opcji ,,senior ''za 70 zł i jeżdżę tylko na COS i tak już drugi sezon. Jako emeryt- senior wystarczy mi w Polsce Ondraszek na Skrzycznerm, Skolnity w Wiśle i Czantoria w ustroniu-Polana. W Alpach po raz czwarty wybieram się da Santa Caterina gdzie wystarczy mi do szczęścia 25 km alpejskich tras położonych na wysokości 1700-2900m.np.m.. Wśród tych 20 km 70 procent czasu spędzam na trzech trasach o długości w sumie około 11-12km. Takie już mam starcze minimalistyczne wymagania ,których wyścigowcy potrzebujący dziennie 100km nowych tras raczej nie zrozumieją. O inwestycjach narciarskich krajowych i alpejskich w kontekście ochrony klimatu i środowiska naturalnego dzisiaj ani słowa ….. Trzy foty z wczoraj
    9 punktów
  3. Mój pierwszy dzień w SMR. 6.15 pobudka ,śniadanie itd. ,przyjazd na Pośredni 8.10. wieje i to nieźle , choć prognozy były dobre. Rozgrzewka i do boju. 10 dolna część zrobiona ….. Żółte krzesło i do góry, wieje. 4 zrobiona niby dobrze, lecz pełno pułapek grud lodu, niekiedy wielkości nawet piki do siatkówki,7 lepsza. Przy trzecim wyjeździe kolejka na 10min,więc zjeżdżam 1 dobrze jest,jest po czym ,nawet sztruks ,choć miejscami sporo gród lodu ,przy gondoli zong ,kolejka na kwadrans stałem 20,choć znam "system". Dla mnie to za długo , idę do Kulfonki,licząc na cud że ruszy kopa i talerzyk. Piję herbatkę za dychę ,z termosu a potem kawę. Po 11 z braku "cudu" podejmuję decyzję ,by się wycofać na z góry upatrzoną pozycję, czyli do auta, jadąc w dół widzę że żółta chodzi pusta , niebieska na szczęście działa , lecz zdaję sobie sprawą co mnie czeka na dole narrrrrrrrrrtogedon. Zjechawszy na dół patrzę na tego stwora i kombinuję , zabiorę się za niego z prawej. Po 10 min stania w miejscu , pora na tajną broń. Ściągam narty by być zwinniejszym ,w końcu znam "system". Po następnych 10min jestem w głównym "ciągu" jest nadzieja i światełko w tunelu i jeszcze tylko kilkanaście minut iiiiiiiiiiiiiiiii zamknęli niebieską. Dużo by pisać o konsternacji ,wręcz panice i sprincie co bardziej ogarniętych do infocentrum Ja natomiast mam inny problemik ,muszę się dostać na pośredni do auta. Zostawiam narty , kije , plecak na Solisku i próbuję złapać stopa , po 10 min daję se spokój. Perspektywa drałowania 10 staje się coraz bardziej realna , ale cuda się zdarzają SKIBUS się objawił na Biały Krzyż. Podsumowując. .Zjechałem 4 i pół razy Czy było fajnie? Czy warto było? Czy ma sens robić dopłatę na Szczyrk do sezonówki TMR(w tym roku SMR był w komplecie)? Czy jestem zadowolony z dzisiejszego dnia? Czy przyjadę jeszcze do SMR? To był mój 25 "dzień" w sezonie .. Co do zamknięcia kolei to nie można mieć pretensji , naprawdę wiało. A jeszcze taka ciekawostka śnieżyli na potęgę, z jakim efektem to chyba nie trudno jest przewidzieć.
    8 punktów
  4. Dzisiaj ponownie szybkie Myślenice z rana, ale tym razem w zupełnie innych okolicznościach pogodowych niż w niedzielę. Biorąc pod uwagę tegoroczny marcowy styczeń, -5C w nocy to prawdziwie syberyjska zima. Trzeba było to wykorzystać, tym bardziej, że do mrozu doszło niebieskie niebo. Na miejscu melduję się kilka minut po 9, stacja otwarta od 8:00, tak więc na sztruks się nie załapałem. Warunki co najmniej dobre. Bardzo nieliczne minerały, w miarę upływu czasu wychodziło trochę lodu. Poza tym niemal ideał. Frekwencja całkiem przyzwoita jak na dzień roboczy. W tym roku nie ma sensu jeżdżenie tutaj na jazdę wieczorną. Tradycją było popołudniowe ratrakowanie i jazda po sztruksie na trasie nr 1 od 17. W tym sezonie ze względu na tragiczną zimę, zrezygnowano z tej atrakcji. Zastanawiam się wobec tego jaki sens ma funkcjonowanie stacji aż do 21:30. No ale nie moje pieniądze:) Jeszcze trzy poglądowe foty. Rano trasa jest zacieniona. Niebieskie niebo chyba jednak widać:) A to już główna atrakcja widokowa góry Chełm w taką pogodę. Chyba nawet widać trochę minerałów na trasie😀 Na trasie nr 2 chyba w tym sezonie prędzej zakwitną kwiatki niż poszusują narciarze
    8 punktów
  5. Dzień 6 - Turracher Höhe dogrywka Decyzja jednogłośna - olewamy Bad Kleinkirchheim (może następnym razem) i powtarzamy TH. Dziś zaczęliśmy od wschodniej strony i była to dobra decyzja. Czekał na nas sztruks i puste stoki. Na rozgrzewkę parę zjazdów 23 i dalej udajemy się na katowanie ulubionej 20. Zaliczamy też pozostałe trasy; 21 też fajna. Żona gubi kijek na krześle ale na szczęście akcja ratunkowa zakończona była sukcesem. Jest też parę niegroźnych gleb (syndrom ostatniego dnia?). Przed 14 lądujemy na zachodnim brzegu. Tu trasy bardziej zużyte ale nadal jest git. Najfajniej jeździ mi się tu na 1 i 14. Wszystko co dobre ...więc musimy uciekać - trzeba zdążyć oddac narty i buty. Podsumowując, najbardziej wyjeździłem się na Gerlitzen i kilometrowo wyszło duuuuuuuuuuużo więcej. Mamy więc chyba zwycięzcę. 😜 Jeśli chodzi o klimat, to oczywiście zwycięzcą jest TH. Pozdrawiam. PS Wyjeżdżamy więc pogoda od jutra się pogorszy
    7 punktów
  6. Poranek na Beskidzie, wszystkie trasy otwarte. Pozdrawiam
    6 punktów
  7. Dzień 5 - Gerlitzen Alpe cz.2 i jeszcze bardziej przynudzę - parę widoczków głównie z południowej strony
    6 punktów
  8. Rytro 24.01.2020 Noc była mroźna więc mogli śnieżyć, trochę na trasę trochę poza (żeby poszerzyć). Wieczorem wyratrakowali w nocy przysypali i rano ratrakowali jeszcze raz, w miarę równo, fajny śnieg na twardym podkładzie, dobrze trzymał narty. Ludzi niezbyt dużo, kilka szkółek od czasu do czasu zjeżdżało grupami. Pogoda bardzo dobra, w dzień okolice 0 st, lecz w cieniu chyba mroziło ale może to odczucie przez wiatr. Śnieg cały czas zmrożony. 4 godziny pośmigane, jutro pewnie powtórka.
    5 punktów
  9. 5 punktów
  10. Jeszcze w folii, jeszcze pachnące fabryką... nowość Fischera na sezon 20/21 narty RC4 CT. Testy wkrótce!!!
    4 punkty
  11. Info z dziś. "Kolej /B5/ i orczyk /C3/ została zatrzymana z powodu silnych podmuchów wiatru."
    4 punkty
  12. Cześć Co do dolomitu: Dolomit to minerał - węglan wapnia i magnezu, w odróżnieniu od kalcytu czyli węglanu wapnia z którego zbudowane są wapienie. Dolomit jako skała najczęściej jest przeobrażonym (zmienionym w różnych procesach przy udziale najczęściej wód bogatych w magnez) wapieniem. Stopień tego przeobrażenia może być jak się domyślasz bardzo różny i stąd czasami ciężko powiedzieć czy jeszcze wapień zanieczyszczony magnezem czy już dolomit z dużą zawartością kalcytu itd. Masyw Dachsteinu jak patrzyłem na mapie jest opisywany jako wapienny ale to żółtawe zabarwienie sugeruje, że nie jest to czysty wapień. Zresztą taki wapień jaki kojarzy się z naszymi skałkami jurajskimi - jasny szaro-biały do białego nie jest wcale taki częsty bo musi być "czysty" i tworzyć się w "czystych" warunkach. ten nasz jest głównie z tego co pamiętam ze szkieletów gąbek. Pozdrowienia
    4 punkty
  13. Makaron - 8 euro, tiramisu - 5. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego poza tym, że makaron jest dobrej jakości, dobrze ugotowany, ma duże kawałki grzybów i wszystko jest podane w sposób estetyczny bez ton plastiku. Tiramisu idealnie zbalansowane. Tylko i aż tyle. I wcale nie jest to regułą na włoskich stokach, sporo tam też jedzeniowego badziewia.
    4 punkty
  14. Cześć W Krajnie byliśmy wczoraj. Stok pomimo absolutnego braku śniegu - Wasz opad był chyba ostatni - w stanie idealnym, równy trzymający, dość twardy. Nocami musi być zimno, bo inaczej by się nie utrzymał. Zresztą na pobliskiej Łysicy widać, że od 600 m b n.p.m. mróz trzyma. Jeździliśmy na okrągło od 10.20 do 13.20 z dwoma 5 minutowymi przerwami na zmianę nart. Pusto, jak to w tygodniu. Dwie grupy szkolne + kilkanaście osób indywidualnych. Prognozy się nie sprawdziły i pogoda była super - nawet wyszło słońce. Obsługa bardzo miła i pomocna. Pani w kasie przechowała nam Ewki Mastery, które wciskaliśmy przez to małe okienko. Były jako zastaw za karnety. Wszyscy jeżdżący w sposób uporządkowany i bezpieczny. małym zgrzytem była obserwacja zajęć prowadzonych przez instruktorów miejscowej szkoły ale to opowieść na inny temat. Spieszyliśmy się więc po zakończeniu jazdy od razu do samochodu i do domu bo musieliśmy być na 16.00. Zresztą powyższa relacja MariuszowoPaulowa wszystko ekstra pokazuje i już nigdzie nie trzeba łazić. W przyszłym tygodniu chyba też skoczymy. Pozdrowienia
    3 punkty
  15. Ciekawe, bo krzesła COS na szczyt Skrzycznego chodzą bez przerwy mimo braku stabilizatorów. http://www.skrzyczne.cos.pl/cos-jaworzyna.html Najbardziej irytuje zamykanie orczyka przez SMR z powodu wiatru
    3 punkty
  16. Więc dobrze myśleliście. Dzisiaj był GENIALNY dzień. Rano -6, potem w okolicach zera. Pólnocna strona cały dzień zmrożona. Na południu słonko przygrzewało jak w marcu czy kwietniu. Jak widać na EKG katowałem głowną trasę do Klösterle różnymi wariantami czerwonej 21, 8, 6 i 9. Czas wjazdu na sam szczyt to ok. 18 minut a zjazd zajmuje ok. 4,5 minuty. Zwiedziłem też trasy, które nie były wcześniej otwarte czyli niebieską 4 (fajnie nachylona, 1800 m dobrego zjazdu) i czerwoną 2 (opcja końcówki trasy 1 - do końca dnia nie rozjerzdżona). Gerlitzen na prawdę wymiata oczywiście jeśli ktoś lubi małe ośroki i nie potrzebuje 200 km tras. Świetna miejscówa dla wszystkich z dobrą infrastrukturą kulinarną, wyciągami i taśmami dla dzieci, i co najważniejsze fajnymi stokami dla słabiej i lepiej jeżdżcych. Minusem jest to, że tylko dwa krzesła są z bublinkami więc przy niepogodzie może być średnio. Teraz przynudzę fotkami...
    3 punkty
  17. Odpadam po tych zdjęciach 😭, kurczę wracajcie już do domu, bo nie daję rady - codziennie lampa i puste, wygłaskane trasy w obłędnej scenerii 😁! Super udany wyjazd! Dzięki za codzienne relacje 😊.
    2 punkty
  18. Rzeczywiście tak jeszcze nie było. Może jednak przesada z tą wiosną. W Dolinach były ustawione bramki, wyglądało to, jakby lada moment miało ruszyć. Miejmy nadzieję... Czekam na możliwość przysiadnięcia w Hiltonie!
    2 punkty
  19. Tak. Ale jak wracałem to było już gorzej , dłużej o jakiś kwadrans. A do Wisły był korek od ronda aż do biedronki w Ustroniu , pierwszy raz coś takiego widziałem. Chyba ubiegło roczne korki ze Szczyrku przeniosły się do Wisły.
    2 punkty
  20. Dla mnie muzyka super reszta zresztą również. Wrażenie dużej profeski puste stoki i piękne słońce - jak się rezerwuje takie klimaty? 🙃
    2 punkty
  21. Z tym cywilem, to dobre A muzyka? Cóż? ...dla nas ona nie jest ani ciężka, ani ostra - rockowa, dynamiczna. Takiej nuty słuchamy na co dzień
    2 punkty
  22. Klip podsumowujący wyjazd do SkiAmade znajdziecie, w ostatnim już wpisie na blogu. Zapraszam do obejrzenia i komentowania pod poniższym linkiem: Jeśli się spodoba, to proszę o łapki w górę marboru
    2 punkty
  23. Wszystko zawsze robię w autoryzowanych serwisach danych marek.
    2 punkty
  24. Narty mają wbudowany otwieracz do piwa żeby były użyteczne na Apres Ski... Ładniejsze były zeszłoroczne i tegoroczne.
    2 punkty
  25. 2 punkty
  26. Beskid Sport Arena Bistro Bachrata Niestety nie ma już Bistra u Ignacego, uwielbialiśmy zapach ziół i przypraw jaki rozchodził się po wejściu do Ignacego - co najmniej jak w knajpce na południu Włoch. Bachrata jadłospis, Bachrata menu, Bachrata karta dań, Bachrata cennik, Bachrata cena herbaty, Bachrata cena kawy Bufet na górze. Tak było u Ignacego w 2017r
    2 punkty
  27. Jak dla mnie wygląd tragiczny, jajeczko było ładniejsze niż ten otwieracz 😂 Ciekawe czy sc,sl tez dostaną taki kształt wcięcia ...
    2 punkty
  28. Zamknęli właśnie cały ośrodek. Gondola /A1/, kolej /B5/, /B1/,/B2/ i orczyk /C3/ zostały zatrzymane z powodu silnych podmuchów wiatru.
    2 punkty
  29. Kolego...gdzie mój skipass!!! Otrzymałem taki email z Gopassa z promocyjnym kodem na zakup skipassa w Jasnej za 22 Euro w terminie 25-26.01.2020 do podarowania dowolnej osobie która posiada konto Gopass. Publikuję go tutaj a może ktoś z Forum go wykorzysta inaczej przepadnie. Obowiązuje w ośrodku Jasná Obowiązuje w terminie 25.-26.01.2020 Cena promocyjna 22 € J20BS8RYL6FXB9AC WYŚLIJ KOD DOWOLNEJ OSOBIE JJedynym warunkiem jest to, że osoba, której chcesz podarować kod, musi posiadać konto Gopass. Następnie kod może aktywować w poniższy sposób: 1. Osoba, która otrzymała kod musi zalogować się do swojego konta na Gopass.sk 2. Kliknąć na swoje imię i na zakładkę 'Kupony Gopass' 3. Wpisać kod składający się z 12 znaków i kliknąć na przycisk 'Aktywować'
    2 punkty
  30. Było pięknie Mało kto wie że po wyjściu z Gondoli warto pójść w lewo i tu rozpocząć jazdę bez tłoku Czyrna Krasnal Mostek tymczasowy - oby nie stał 10 lat. Przy okazji zdjęcie idealnie uchwyciło ile sprawia kłopotów Rudy Kot
    2 punkty
  31. Dzisiaj kolejna beskidzka skitoura w tym sezonie. Niby zima słaba, a warunki dzisiaj po wczorajszych deszczach świetne. Start z Pośredniego w Szczyrku na Malinów, Malinowską Skałę i Małe Skrzyczne. Zjazd trasami do Soliska. Na freeride warunki nie są najlepsze - śnieg lekko betonowy. Kilka fotek:
    1 punkt
  32. Dzięki @mifilim za wszystkie dni relacji Niebawem podążymy Twoimi śladami i z pewnością odwiedzimy Twój najbardziej kilometrowy ośrodek Szerokiej drogi na powrocie do domu!
    1 punkt
  33. Doceniam Twoje poświęcenie🙂 - bardzo fajna relacja, Dzięki za czas, chęci i poświęcenie
    1 punkt
  34. Ja mam tak samo🙂 @mifilim - bezpiecznego powrotu do domu
    1 punkt
  35. Ja dopiero tydzień temu byłam na nartach, a już kombinuję co by tu można było jeszcze wygospodarować czasowo i finansowo żeby jakiś miły tydzień na nartowanie jeszcze się znalazł jak się naoglądam takich zdjęć, to potem nie umiem zasnąć Dzięki za relację!
    1 punkt
  36. Hala Skrzyczeńska pod tym względem ma fatalne położenie! Gondola jedzie bez wiatru 1400 m, ostatnie 100 nią zamiata.
    1 punkt
  37. Filmik jak zawsze świetnie zaplanowany, zrealizowany i obrobiony. Świetne połączenie muzyki z obrazem,widać że obraz był dobierany do danego fragmentu piosenki. Tam gdzie ostrzejsza muza to i ostrzejsze dynamiczniejsze skręty, świetnie się to ogląda, tym bardziej że widzimy parę dobrych narciarzy. Pozdrawiam Marek
    1 punkt
  38. To akurat nie jest problem pogody, na COS i BSA czegoś takiego nie uświadczysz. To niestety jest niechlujstwo w sposobie przygotowania tras
    1 punkt
  39. Słowa "w ostatnim już wpisie na blogu" zabrzmiały jakby jakby koniec z vlogiem to był ten bardziej optymistyczny scenariusz. Wspaniałe relacje i niezły filmik. Ja jak na razie intensywnie uczę się w małej rzeczce, ale może już niedługo...
    1 punkt
  40. Film super jak zwykle, jakosc mega, czekam na cos bez sztruksu 😜 Pozdrawiam.
    1 punkt
  41. Klip pomysłowy, niebanalny - podoba mi się 👏. Fabuła lekka, muzyka cięższa - fajnie! Ech, jak oglądam, to już bym się spakowała i jechała, a tu trzeba odliczać dni niczym żołnierz do wyjścia do cywila
    1 punkt
  42. Cześc Przepraszam, że trochę nie na temat ale gdzie robiłeś handfitting rączki od łopaty? Pozdrowienia
    1 punkt
  43. Admin, dlaczego mój post poszedł w kosmos? Pieprzę taką cenzurę, za komuny miałem lżej. Spadam na normalne forum.ski Ten też pewnie pójdzie w kosmos.
    1 punkt
  44. Dzień 4 – Goldeck czyli chyba nie wszystko złoto… Goldeck to kolejny z małych ośrodków, który mi już dawno chodził po głowie i który mi polecano. Info w pigułce: 25 km tras (dość grubo naciągany wynik obejmujący wszystkie łączniki, dojazdówki, opcje itd.; naciągane są też długości poszczególnych tras na stronie); 1 gondola, 2 krzesła 6 osobowe, 2 orczyki, 1 wyciąg taśmowy W zasadzie to mamy tu 4 główne trasy: - czarna 8 (zamknięta – brak śniegu) – 8 km zjazdu - niebieskie 3-ki (kolor powinien być czerwony) – około 2 km, po obu stronach krzesła +przejście w 3a; - czerwona 4 i 5 łączące się na dole, też coś koło 2 km Jest tu też dużo opcji off-piste. Myślę, że najdłuższy zjazd z krzesła nr 3 do dołu krzesła nr 2 to max 3 km. Pogoda, warunki i frekwencja jak na fotkach. Było na plusie ale śnieg trzymał do końca. Widoki bajeczne. Kolejny udany dzień, pomimo „problemów technicznych” na początku - po moich kontuzjach + ostatnich przygodach mam lęki i boję się puścić na maxa nawet na stosunkowo łatwych trasach; dopiero jak się wk…em to mi się zaczęło dobrze jeździć. Najfajniej dla mnie było na 3-ce. Reszta wspomnianych tras do szybkiej i ostrej jazdy dla ścigantów pokroju @marboru 😜 Reasumując, spoko trasy dla jeżdżących ale bez szału. Nie wiem czy jest to super opcja dla mniej zaawansowanych narciarzy rekreacyjnych. Ilość tras i ich długość oraz ilość koloru niebieskiego na mapce to zabieg marketingowy. Ośrodek na 1 dzień. imponująca stacja dolna gondoli. sama gondola OK - szybka 8 osobowa widok na 3 po dojeździe 7 zbieg 3 i 3a 3 5 nadajnik RTV na szczycie Goldeck 2142 m zbieg 4 i 5 gradka dla skiturowców 3 na dole 3 u góry 4 ski route 9 - fajna opcja szczególnie końcówka off-piste katujemy 3 dalej... gdyby nie te tłumy ... pożegnanie z Goldeck widok na końcówkę ski route 9
    1 punkt
  45. @laryzbyszko Tyrol Południowy do końca I wojny światowej był częścią Austro-Węgier, potem znalazł się w granicach Włoch, które rozpoczęły intensywną i bezwzględną italianizację regionu. Szczególnie nasiliła się ona za czasów Mussoliniego. Tyrolczycy Południowi spore nadzieje na odmianę swojego losu wiązali z Trzecią Rzeszą, ale srogo się zawiedli, bo Hitler nie chciał zadzierać że swoim sojusznikiem i niejako poświęcił Południowy Tyrol w imię nadrzędnych interesów. Tyrolczycy z południa dostali ultimatum (tzw. opcja) - albo zostają bez prawa do kultywowania swojego języka i kultury, albo muszą wyemigrować do Austrii. Na przełomie lat 30/40 ponad 70 tys. ludzi w ten sposób opuściła swoje strony rodzinne, część wróciła po paru latach. Po II wojnie, aż do lat 70-tych, sytuacja w zakresie polityki etnicznej była niewiele lepsza, co oczywiście sprzyjało radykalizacji nastrojów, stąd pewne animozje po dziś dzień. Jeśli chodzi o Ladynów i podobne mniejszości, to czasem mówi się w etnolingwistyce o tzw. "efekcie lodówki" - im wyżej położona dolina i trudniej dostępna, tym bardziej społeczność konserwuje archaiczne formy języka i własnej kultury.
    1 punkt
  46. O Jezu Już w niedzielę można będzie mnie spotkać na tych beznadziejnych, nieprzygotowanych trasach 😂. I w Rudym Kocie też A tak na serio to @fredek321 wielkie dzięki za relacje z moich ulubionych tras. Od niedzieli do piątku będę jeździł w Szczyrku. Jak będzie dobra pogoda to będę również na trasach w 1 dzień lutego. 9 i 9a napeweno zaliczę. Mopsie relacje będą codziennie, ale najwcześniej koło 18 (jak się jeździ od 8.30 do 15.40 to trzeba odpocząć😉). Może się z kimś zobaczę na stoku? Do zobaczenia w Szczyrku!
    1 punkt
  47. Kielce Stadion. Na bezrybiu i rak ryba ;) W świętokrzyskim zima w tym roku jest wyjątkowo marna. Co tu dużo mówić, nie było jeszcze nawet jednego dnia z mrozem w ciągu dnia, a nocami tych mrozów też za wiele nie było, a jak były to niewielkie. Sprzęt do naśnieżania, jego jakość i ilość jest słabiutka i większość stacji nawet nie była w stanie naśnieżyć swoich stoków.Wyjątkami są Szwajcaria Bałtowska, gdzie udało się naśnieżyć jedną trasę, Krajno i kielecki Stadion. I właśnie z racji tego, że Telegraf nie był w stanie zrobić stoku, to klub syna ma treningi właśnie na Stadionie. Wczoraj nie jeździłem, ale dzisiaj zabrałem też narty i dwie godziny pozjeżdżałem góra-dół. Stok do nauki przy wyciągu taśmowym w ogóle nie był naśnieżany, a główny stok jest trochę zwężony i zdarzają się prześwity, ale na szczęście wychodzi tylko błoto, bo kamieni nigdzie nie widziałem. Wczoraj przez pół dnia i trochę nocy siąpił lekki deszcz, temperatura ciągle na plusie, a jakość śniegu była bardzo przyjemna. Zero lodu, odsypów, itp. Twardo też nie było. Jako, że to weekend, to momentami na stoku było dość tłoczno i trzeba było uważać z racji na sporą ilość dzieci i starszych uczących się jeździć z instruktorami. Do wyciągu kolejki były na max 2-4 minuty. Generalnie mimo, że to płaski stok, to udało się przyjemnie pozjeżdżać, a jedynym ogromnym minusem były strasznie brudne talerzyki wyciągu. Ci, którzy nie mieli czarnych spodni, a kolorowe czy jaśniejsze wyglądali jakby usiedli sobie w błocie. Obsługa tłumaczyła, że to po deszczu kapie na talerzyki z lin i podpór, ale na części z nich było po prostu błoto, bardziej lub mniej zaschnięte :( Na koniec kilka zdjęć.
    1 punkt
  48. Jaworzyna Krynicka 7.01.2020 Dzisiaj szarpnąłem się na Jaworzynę mimo, że nie działa jeszcze całość to chciałem pojeździć rano na dłuższych nartach, udało się. Warunki bdb, zmrożone i twardo cały czas. Pojeździłem 4h. Myślałem że będzie już trochę mniej ludzi ale jednak było sporo. Głównie goście zza wschodniej granicy, dzisiaj ich święta. Działały trasy 1,2,3,6. Reszta tras śnieżona i niedługo ma ruszyć. Głównie jeździłem dolnym krzesełkiem i zjazdy od połowy trasy nr 1 i całą trasę nr 6. Krzesełko cały czas na bieżąco, do gondoli po 11 godzinie kolejka na 5-6 minut. Po 12 godzinie przerzuciłem się na trasę 2. Tam kilka minut trzeba było odstać do orczyka. Przed godziną 13 już ponad 10 minut ale akurat kończyłem jazdę. Pogoda super, inwersja, rano w Krynicy -12 st i halo z pyłem diamentowym (podobnie jak ostatnio na Słotwinach) na szczycie Jaworzyny -2, -3 st. Trasy cały czas bardzo twarde, w południe niewielkie odsypy w dolnej części trasy nr 1. Wieża widokowa na Słotwinach Trasa nr 6. Naśnieżenie trasy 2A, pewnie na dniach ruszy.
    1 punkt
  49. Cześć Rzeczywiście było bardzo fajnie. Serdeczne dzięki Mariusz za zdecydowana sugestię co do Bałtowa. Nie ukrywam, że zadecydowała Wasza obecność bo pojeździć na nartach można byle gdzie ale pojeździć w takim towarzystwie - inny wymiar przyjemności. Rybelek, Kacper i Guma też pozdrawiają serdecznie. Mariusz wszystko ładnie napisał ja tylko dodam parę własnych uwag jeżeli pozwolisz: Poznaliśmy się chyba z 10 lat temu, kiedy to prosiłeś o informacje dotyczące Dolomitów czy coś. Teraz to Ty(Wy) tworzycie kanony - fantastyczny przykład wspaniałej ewolucji! Paula - niezwykle się cieszę, że udało się poznać i pogadać. Rady... bez przesady, przecież wiecie o co chodzi. Ja nie jestem ćwiczeniowcem a Wy jesteście zawstydzająco ambitni w dążeniu do perfekcji. Chciałem podkreślić wyjątkowe ogarnięcie przygotowujących stok. Tak jak Mariusz mówił - nie ratrakowano żeby nie rozwalić. Chyba poczekali dzień czy dwa więcej i dzięki temu uzyskali znakomity wręcz betonowy podkład. Stok przez cały czas równy w stanie praktycznie idealnym, rano wymagający nieco uwagi ze względu na przemrożenie nawierzchni. Wszystko fajnie pracuje tutaj jak dla mnie. Do następnego razu. Co ja miałem niby zrobić obsłudze Artix?? Jestem ostatnim, który by się czegoś czepiał. Mariusz dawaj sygnały jak będziecie coś planować. Dotychczas jeździłem do Bałtowa jakoś inaczej i trwało to dłużej. Ten wyjazd: pobudka 6,00, wyjazd 6.40, na miejscu 8.40. Jazda 9.00-12.00 przekąska gdzieś pewnie do 13.30. W domu 15.45. Warto! Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  50. Powtórka ze Szwajcarii Bałtowskiej - WZF z Teamem Mitka Po kilku próbach umówienia się na wspólne narty - udało się! Cel Szwajcaria Bałtowska oraz spotkanie z @Mitek i jego Bliskimi. Umówiliśmy się, że startujemy na otwarcie ośrodka...ale nie przewidziałem, że już na szosie prowadzącej do naszego celu będzie sposobność się minąć i przywitać 😮 Stanąłem sobie w moim ulubionym miejscu, w Kazanowie - okolice cmentarza, włączyłem światła awaryjne, by strzelić poniższą fotkę... ...a ktoś zwalnia i nieśmiało mnie mija. Dzwoni telefon - Mitek jechał tuż za mną 😮 On z Warszawy, ja z Radomia spotykamy się w bliskiej mi okolicy - bo przecież nieopodal stąd są moje korzenie. W leżącym nieopodal cmentarzu spoczywają moi Dziadkowie i Pradziadkowie. Fajnie, miło - super zaczyna się dzień! Po pół godzinie jesteśmy na miejscu. Na parkingu pojedyncze auta, witamy się z Mieszkańcami Stolicy - robię tradycyjnie zdjęcie rzeki Kamiennej i idziemy do kas. Tutaj mały problem z karnetami internetowymi, i mój z Paulą start się opóźnia - cóż? Złośliwość rzeczy martwych. Będziemy dzisiaj jeździć trzy godziny. Kasy: Dzisiaj niestety niemiła niespodzianka - stoki nie są wyratrakowane Szkoda, bo w nocy był spory przymrozek i zamroziło liczne nierówności. Początek jazdy, to uwaga na to co się robi z nartami i po czym się jedzie. Kilka rozgrzewkowych zjazdów na luzaka i nogi się przyzwyczajają do niesprzyjających warunków. Później, w trakcie drugiej godziny, trochę puszcza, Mimo wszystko jest szybko i choć tutejsze górki są niewielkie łapie się niezłą prędkość. Widok ze szczytu w kierunku południowo wschodnim: Trasa numer 2 wokół lasu dzisiaj dostawała troszeczkę słońca: Główna przy orczyku również Ta łagodniejsza, i dłuższa część zjazdu jest sporo równiejsza. Niestety jest miejscami sporo przetarć. Po godzinie jazdy, gdy już odrobinę puściło z wierzchu, miejscami lodowato. Jeździ nam się dynamicznie, ale na 2/3 możliwości. Fajnie Mitek z Małżonką na wyciągu: Szwajcaria w Słońcu jest piękna! Dzisiaj większość zdjęć robię jeżdżąc na talerzyku. Staram się strzelić coś ostrego samemu będąc w ruchu - to trudne zadanie, gdy dysponuje się kompaktem oraz używając sporego zoomu. Coś tam jednak mam Paula: Paula w drugiej części stoku: Kacper - Syn Mitka Mitek: Andrzej (Kumpel) dzisiaj przyjechał również z nami pojeździć Syn Andrzeja Dominik Adept sztuki narciarskiej - bardzo dobrze sobie dzisiaj radził! Trudno było nie wykorzystać wiedzy i profesjonalnego instruktora narciarstwa - Paula dyskutuje z Mitkiem na temat poprawy swojej jazdy: Dzięki Mitku - za cenne wskazówki również dla mnie Pytanie, czy sobie poradzimy ze starymi nawykami? W ośrodku od ok godziny 12 zdecydowanie przybywa gości. Zaczynają tworzyć się kolejki, choć chyba żadne z nas nie stoi dłużej niż 5 minut. Przepustowość jest na tyle duża, że w trakcie jazdy na górce jest spory tłok. Trzeba kombinować by zjechać bezpiecznie - lewą, prawą stroną...a czasami zwyczajnie na szczycie chwilę poczekać aż się zluźni trochę. Mija jeszcze ok godziny i kończymy jazdę wówczas gdy najazd na Bałtów osiąga kulminację. Podsumowując - nie jest źle, fajny dzień na nartach i zrobione wg Endomondo prawie 30 kilometrów. To niezły wynik biorąc pod uwagę, że dzisiaj były towarzyskie narty i sporo czasu traciliśmy na gadanie Wspólny dzień kończymy w Szwajcarskim Zapiecku - tutejszej Restauracji. Foto ze spotkania i WZF. Moi Drodzy: @Mitek, Kacper, Ewa - dziękujemy za wspaniały dzień i mam nadzieję, do zobaczenia w Karyntii, w lutym. Jesteście nie tylko świetnymi Narciarzami, ale również Duszami Towarzystwa! Super z Was Rodzinka W Zapiecku również jest kominek... I poczęstunek na dzień dobry - nikt z nas się nie skusił. Dzisiaj zaskoczenie, bo obsługa sobie jakoś nie radziła z wydawaniem posiłków Może to dlatego, że po tym jak weszliśmy do knajpy w kilkanaście minut zeszło się masę ludzi? Mały minus za to Plusów dzisiejszego dnia było tak dużo, że ta mała niedogodność na koniec nie zmieniła obrazu tego fajnego wyjazdu. Jutro Sabat Krajno i będzie koniec na jakiś czas naszych Regionalnych nart - trzeba jechać gdzieś dalej Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...