Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.02.2020 - 22.02.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.02.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzień dobry już z Polski Nasz wyjazd do Karyntii skończyliśmy na trzech granicach... Austria, Włochy i Słowenia w zakresie jednego kroku! Bardzo klimatyczne, i świetne turystycznie, narciarskie miejsce 😮 3 Landereck. 63 zdjęcia przygotowane do Bloga...ale nim uzupełnię cztery poprzednie wpisy, to byście nie czekali - kilka zdjęć z naszego piątego dnia na nartach. Jak było? Było pięknie! W tle Włochy: Austria (górna stacja krzesła): Słowenia: Granica: Świetne miejsce dla Skiturowców...ale również rowerzystów Górna część ośrodka: Widok na nasz hotel nad jeziorem Jeszcze raz Słowenia...Ośrodek narciarski w tle? Trasy dla biegaczy na pewno! Warunki? Proszę... Pod orczykiem... Gówna trasa - dół: My Będzie ciekawy wpis na blogu z tego miejsca... Już zapraszam. Dzisiaj jeszcze postaram się wrzucić, pełny pierwszy dzień i Gerlitzen. Pozdrawiamy i pędzimy na lunch do Rodziców marboru i Paula14 punktów
-
Rytro 22.02.2020 Dzisiaj super w Rytrze, mimo że śniegu niestety coraz mniej na stoku. Zmrożony ale nie zlodzony stok trzymał długo bo do około 12 godziny. Później puściła wierzchnia warstwa ale dalej było bardzo dobrze. Ludzi niedużo, w ciągu dnia jeździł jakiś klub / szkółka z 2h. Niestety na ściankach pojawia się brązowy śnieg i przetarcia (głównie na ich środku). Dzisiaj jeździłem na Mantrach bo myślałem że stok długo nie wytrzyma, jednak były spokojnie warunki na gs. Mantry jednak bardzo fajnie trzymają na zmrożonym więc jazda super fajna. 30 zjazdów w 4 godziny. Chyba to moje ostatnie Rytro w tym sezonie. Szybko poszło, lekko ponad miesiąc temu otworzyli główną trasę ze ściankami (ehhh to bezzimie). Dorzucam kilka zdjęć z dzisiaj. Rano przed otwarciem pierwszy uczeń szkółki narciarskiej oczekiwał już na jazdę. (Bardzo przyjazny ryterski piesek 🐶, spotykam go na stoku lub poza za każdym razem gdy tam jestem) Jedyna oznaka zimy w Rytrze i okolicy - biały jęzor stoku. Stok po 12 godzinie (wtedy się zachmurzyło):12 punktów
-
Dziś z SMR uciekam około 10:30 na COS. Na COS-ie mocno wieje, nie chodzi górna kanapa. Ludzi dość sporo i wolno to idzie, sporo trenujących dzieci (przy tym wietrze łatwo im nie było). Trochę śniegu spadło przez ostatnie dwa dni, więc sprawdzam jak wygląda zjazd z Jaworzyny do METY (zamknięty oficjalnie). Wjazd na gorę. Jak na zamkniętą trasę pod nami, to spory ruch na niej. Jaworzyna - wiatr urywa głowę. Mocno buja krzesłami. Kolejka do kotwicy. Kolejka do talerzyka. Raz postałem i stwierdziłem, że dziś raczej wymieram inną formę zabawy. Pojeżdżę do METY (po zamkniętych). To co poniżej na zdjęciach to nigdy nie uruchomione trasy w tym sezonie - a brakowało im naprawdę niewiele. Momentami jest pięknie. Którędy pojechać dalej ? Czasem nieco gorzej. W lasku trafi się jakiś strumyczek, przecierka czy inna przeszkoda terenowa. Niżej jest też nieźle. Okolica METY. Dojeżdżamy do METY - trzeba już uważać. Na dole czekają 4 zastępy Straży Pożarnej ? Kanap jednak nie ewakuowano.11 punktów
-
Z perspektywy kanapy i z domu, optyka na wyjazd narciarski jest inna. Tęsknimy za pobytem w górach. Tak, dopiero co wróciliśmy i już pojechalibyśmy ponownie. Przestrzeń… Tego narciarzowi brakuje najbardziej. Tego gdy zsiądzie z krzesełka, wyjdzie z gondoli, na górnej stacji kolejki, tam gdzie już nie ma drzew, a dookoła jest właśnie przestrzeń. Szpiczaste szczyty, linia lasu, doliny...a w dole domy, rzeki, drogi, domy. Linia horyzontu oddala się od nas i możemy spojrzeć dalej, szerzej, pełniej. Powietrze nabierane do płuc jest inne, czyste, rześkie. Żyjemy w pełni. Kawa? Tak, poproszę. Ten magiczny napój trochę koi i jest substytutem. Ten pierwszy łyk jest jak chwila tuż przed pierwszym zjazdem. Lubicie tą chwilę? Narty na nogach, kije w rękach i pierwsze kroki do linii spadku… Jeśli jechaliście jako pierwsi wyciągiem – cały stok Wasz. Powtórzę: lubicie tą chwilę? Nim jednak to nastąpi w domu przeżywamy i rozpoczynamy każdy wyjazd inaczej. Rwetes! Sezon tuż, tuż… Gdzie jechać, jak, noclegi? Planowanie jest również przyjemnością, w szczególności gdy liczbę dni na nartach mamy w każdym roku ograniczoną. Liczbą dniu urlopowych, pracą, dziećmi i mnóstwem przyziemnych spraw. Narty, wyjazd narciarski jest świętem w domu narciarza. Droga, cel, realizacja. A po przyjeździe do domu? To samo...jeszcze tej zimy, a może w następną? Milion myśli, setki, tysiące ośrodków narciarskich. To wszystko, to również przyjemność. Ktoś mądry kiedyś powiedział, a potem napisał – droga jest celem, to droga jest największą przyjemnością. A potem.. ...a potem gdy ruszymy, i nasze narty tną równy, wyratrakowany stok. Nabieramy prędkości, a nasze ciało podąża zgodnie z promieniem skrętu desek. Euforia? Tak. Spełnienie? Tak. Taki jest właśnie żywot nartoholika. To uzależnia i za każdym razem gdy wrócimy do domu, i wracamy do perspektywy kanapy – to piękny, słoneczny i zimowy dzień przyciąga nas tam gdzie przestrzeń i to, co kochamy. Drugi łyk kawy. Piszę ten tekst, w zasadzie będzie to wspomnienie mojego i Pauli pięciodniowego pobytu w Karyntii, a myślami jestem już w Tyrolu. W marcu. Już planuję i ponownie rozpoczynam w głowie przygodę. Wspomnienie ze SkiSafri po Karyntii. Gerlitzen – część 1 Ten ośrodek narciarski mijaliśmy autem w zeszłym sezonie, już nty raz. Tak powstał plan...i dlatego, to był pierwszy wybór na ponowny nasz kontakt z Karyntią. To już trzeci pobyt w Regionie. Autem docieramy do Klosterle. Stąd zaczynany nasz pierwszy dzień w Karyntii z nartami. Jesteśmy jak zwykle z samego rana, po to by poczuć magię pierwszego zjazdu, po pustym stoku. Mapę ośrodka każdy może sobie sprawdzić na internecie...ale jak wyglądają, te niebieskie, czerwone i czarne linie na nich, w rzeczywistości? Rozpoczynając jazdę po ośrodku, w którym dotychczas nie byliśmy, zawsze rodzi się ciekawość. Pierwszy wjazd wyciągiem i szukamy wzrokiem naszej trasy, późniejszego powrotu. Niby wiedzieliśmy, widzieliśmy zdjęcia innych ale ta ciekawość jest jakby w nas zaszyta. Chcemy sami, na własne oczy zobaczyć, sprawdzić. Tego dnia, trasa naszego powrotu nas oczarowała! Wyłoniła się na początku nieśmiało... ...ale potem, gdy w pełni się nam pokazała wiedziałem, że tego dnia popełniłem błąd. Zamiast nart GS, na nogach SL... Magia poranka, to również puste, ciche i spokojne knajpki. Jeszcze nie ma innych narciarzy, gwaru, zgiełku i kolorowych nart złożonych na stojakach, bądź bezpośrednio na stoku, w szpalerze kolorowych linii, smukłych desek i kijków. Nie pachnie jeszcze jedzenie, kominy nie dymią... Jesteśmy na górze. Szczyt jest kopułą pełną śniegu i infrastruktury narciarskiej. Biel, błękit nieba i kolory - tu kolory właśnie wyglądają inaczej, pełniej i ostrzej. Harmonia w mózgu każdego narciarza, to właśnie taki kontrast kolorystyczny. Powiecie, napiszecie, pomyślicie, że przesadzam? Być może... Szczyt Gerlitzen Gipfel 1911 m npm. Czy ma swój urok, jeśli nie jest wyeksponowaną skałą, głazem? Ma! Oznaczenie szczytu, kopuła mini obserwatorium i przestrzeń, o której pisałem, horyzont gdzieś daleko... ...bajka! Inna perspektywa: Czy lubicie "klaśnięcie" nart o przygotowany, równy i twardy stok? Rzucacie narty w ten sposób, czy kładziecie delikatnie by nie mącić ciszy, która Was otacza w górach? Czy kiedyś pochyliliście się do tej doskonałej, w oczach każdego narciarza, powierzchni? Poczuliście kiedyś chłód stoku na policzku, w czasie robienia fotografii sztruksu? Jeśli nie, to spróbujcie. Doświadczcie tego uczucia, a może już zawsze będziecie chcieli rozpoczynając narciarski dzień, to poczuć? A w dole, co? Normalne życie. Tysiące spraw, pęd i szara codzienność... My, z Paulą wolimy być u góry Villach: Drugi zjazd jest równie dobry jak pierwszy Po pokonaniu pierwszej trasy, serce jeszcze mocniej rwie w górę... ...bo na dole nadal spokój i cisza. To jedziemy w górę! Orczyk? Czemu nie - wszystko jedno, czym...byle w górę!!! I znowu to... I znowu serducho rośnie! Gerlitzen oczarowuje nas nieśpiesznie, by na koniec dnia pochłonąć w całości. Jeździmy i mamy doskonałe warunki narciarskie. Błękit nieba, biel śniegu...i powoli zapełnia się stacja innymi narciarzami... ...ale, to już nam nie przeszkadza. Tą chwilę, najważniejszą z każdego dnia mamy już za sobą. Skonsumowaliśmy ją! Zaczynamy jazdę na całego. Raz tu, raz tam. Zaliczamy kolorowe linie z mapy narciarskiej! "Konsumujemy" ośrodek. Malujemy się na jego tle uwieczniając swoje postaci Jest ciepło. Luty, a po kilku godzinach jak w końcówce marca. Dobrze, że w pierwszej kolejności poznawaliśmy stoki o ekspozycji bardziej słonecznej. CDN9 punktów
-
Dzisiejszym dniem rządził wiatr. Rano o 8:00 pod gondolą już brak miejsc, pozostaje 2 parking. To oznaka, że będzie raczej dużo osób. Sezonówki działają, jedziemy na górę. Tam mocno wieje, czy mocniej niż wczoraj, raczej nie ale wyraźnie z innego kierunku. Czynna kanapa na Zbójnicką Kopę - wbijamy, wiedząc że za chwilę zamkną. Stoki przygotowane bardzo, bardzo fajnie. Jest twardo ale nie beton. Wczorajszy opad, bardzo pomógł. Zjazd 7 w dół, wjazd na Pośredni, 2-3 zjazdy z Pośredniego i Solisko stanęło. Bardzo dużo VIP-ów z Fast Passem (impreza sponsora ośrodka), w międzyczasie komunikat o zamknięciu Zbójnickiej Kopy i talerzyka na MS. Gdy dochodzimy do bramek info, że gondola zamknięta. Patrząc co działo się jak ona była jeszcze czynna, kończymy jazdę na SMR. Jako, że nie miałem dość nart, pojechałem jeszcze na COS. Gondolą rano mocno bujało, więc w mojej ocenie trafna decyzja o jej zamknięciu, chyba gdyby nie impreza sponsora - zamknęliby wszystko. Tu parę zdjęć z SMR, reszta (z COS-u) w wątku z Polska warunki narciarskie. Na górze cudownie. Warunki bardzo dobre. 7 przygotowana idealnie. Hala Pośrednia. Około 10:00 się zaczęło - bardzo dziękuję za 4 osoby na 6 osobowej kanapie i Fast Passy. Dalsza jazdy Tu w dniu dzisiejszym nie ma sensu. 3 zrobiona bardzo dobrze - dziś oficjalnie czynna. 3 za zakrętem. Gondolka stoi i dynda. Ścianka dolna na 3. I dojazd do gondoli. Dalsza część relacji z COS-u w wątku Polska warunki narciarskie.9 punktów
-
Dzień zaczął się niewinnie. Rodzinka śpi w hotelu, ja mam wolne dla siebie, więc wymykam się po cichu i udaje się ... wiadomo gdzie, KW. Ma być lampa 😀 Zdziwienie na parkingu w Kuźnicach że nikt nie chce ode mnie ani grosza , dziś free 😳 Walę więc pod kasy aby być na górze jednym z pierwszych. I tu się zaczyna😀 W kolejce toczą się rozmowy a obok nie stoi gość z szerokimi dechami. Sam też takie zabrałem. W kasie na pytanie czy jest skipas No Limit pan odpowiada że na szczęście nie ma. Pytam, na szczęście dla kogo? 🤔😡 W gondoli zaczynam rozmawiać z kolegą ze sztachetami i dowiaduje się że jest nastawiony tylko i wyłącznie na offpist, a po 12:00 zamierza uderzyć dalej w góry na turach. Kurna , jestem sam, facet ma plan i zna każdą linie na KW. Jest okazja 😉 Na górze pytam czy mogę z nim pojeździć? Zgadza się i jest moim przewodnikiem. Zaoralismy co się dało na Kasprowym po obu stronach. Las, zleby, pod wyciągiem. Mielismy plan na jeden poważny lajn ale służby parku stanęły na naszej drodze. To był dla mnie poligon. Puch na przemian z wywianym terenem w postaci lodu. Dałem radę i mam nowego kolegę poznanego przez ten piękny sport. Nawet była wspólna herbata i kabanosy w przerwie. Kolega Przemek miał wszystko w plecaku jak na skiturowca przystalo😀 Fotek nie ma wiele bo nie było czasu. Mam dostać parę filmów które Przemek kręcił w czasie przygody . Mam tyle.8 punktów
-
Gerlitzen – część 2 Jesteśmy na dole. I jesteśmy tuż, po "skosztowaniu" naszej trasy powrotnej. Jak się później okaże, to tutaj spędzimy większość czasu na koniec tego narciarskiego dnia. Gust: Rozkoszujemy się resztą opcji zjazdów po Gerlitzen, które oceniamy i porównujemy do Kronplatzu. Tak... tylko tutaj sporo mniejsza skala, ale również inaczej. Bardziej kameralnie i swojsko. Nawet, te kilka orczyków nie jest nam straszna Jeździmy od kopuły szczytowej, w każdym kierunku. Mijają godziny, a dla nas jakby czas się zatrzymał... I góra, i dół, i góra, i dół... Krótka czarna trasa - bardzo nam się podoba! A widoki z niej? Proszę... Przerwa na kawę, na lunch? Jeszcze nie teraz... Hotel w sercu Gerlitzen? @JC wiem, że niedługo w nim będziesz kontemplował miejsce. Kręcił Vologa Można się zachwycić i zakochać w tym miejscu! Gdzieś w oddali szukamy kolejnego naszego celu... Znajdujemy! Kolejne zjazdy!!! Odpoczynek? Nie! Krótka przerwa na kawę Kawę i lunch 20 minut! Krócej... w pierwszy dzień głód narciarstwa jest mocniejszy niż ten przyziemny związany z jedzeniem Pusto 😮 Jeździmy dalej. Wszystkie kolorowe linie są nasze! Wszystkie wspaniałe widoki są nasze! Górna stacja gondoli na poniższym zdjęciu. Pełni siły i wigoru! Energia skrętów i prędkości. To nic, że są już odsypy i lód gdzieniegdzie! Poruszamy się jak ryby w wodzie i nie straszne są nam zmieniające się warunki! Chłoniemy narciarstwo i naszą pasję pełnią serc i dusz Kaczuszki się do nas nawet uśmiechają 😮 Zaczęliśmy pierwsi, ostatni kończymy. Tuż przed ostatnim zjazdem: Jeszcze tylko tankowanie w cieniu zamku... ...i docieramy do hotelu, by razem, we dwoje jeszcze raz wrócić, na świeżo do tego, co dzisiaj przeżyliśmy! Kończymy pierwszy dzień SkiSafari po Karyntii. Gerlitzen jest dla nas, bombową, jednodniową stacją narciarską. Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula8 punktów
-
Witam. Tak jak obiecałem- pełna relacja z pierwszego dnia naszego tripu na narty Wybór nie był prosty, praktycznie do samego końca rozmyslałem gdzie by tu pojeździć. Rozważałem następujące stoki: Pec pod Snezkou, Cerna Hora, Dolni Morava, Harrachov, Spindlerowy Mlyn, Szrenica, Karpacz- Winterpol. Koniec końców wybór padł na: Pec, Cerna Hora i Dolni Morava. Wyjazd o 6:15 (18.02) i od razu pędzimy na Dolni Morava, droga spokojna bez większych przeszkód. Na miejscu meldujemy się o 9:00. Pochmurno, lekki wiatrek,temperatura ok 2-3 stopni, ale wiatr potęgował odczucie chłodu. miejsce na parkingu było- jest dobrze. Ubrani, zapięci no to Hop na górę. Wjeżdżamy kanapą (U slona). Jak widać, śniegu mało w porównaniu do ubiegłego roku.- Snowpark, funline zamknięte. Trasa 1a- równo, miękko. Śnieg ciężki, mokry no więc jazda taka sobie jak dla Stockli No ale lecimy dalej. Wjeżdżamy jeszcze raz i jedziemy trasą widokową 5/6 i przenosimy się Zdjęcie dla porównania z ubiegłego roku. Wjeżdżamy kanapą (Sneznik)- zaczyna wiać, na dole deszcz, Podczas wjazdu przechodził deszcz w śnieg. Jak widać trasa 2 zamknięta- szkoda. Dalsza część trasy 2 i 2a- tak samo- śnieg ciężki, mokry pojawiły się odsypy. Ludzi przybywało- kolejka miejscami 3 min. Postanowiliśmy zostać na tej stronie. Widoczek ze Slamnika. Silny wiatr ale orczyk daje radę. Równo twardo, lodowo, sztruks jest pięknie! To coś dla mnie. Jedziemy! Zjeżdżamy 3 na dół. Od polowy "trójki" powtórka z rozrywki z warunkami. W między czasie wyszło Słońce, potem znowu padało i tak w kółko. Chamski wjazd w kadr 😆 Bawimy się dalej. Z godziny na godzinę trójka puszczała, czwórka cały czas twardo równo i nadal ze sztruksem. Godzina 14 jedziemy coś zjeść. Wybór padł na Skalke Takie oto cudo. Mocne 3/5 Kotlet miejscami podeszwa- sosik dobry, surówka mniam, ziemniaczki chłodne. Pojedzeni wracamy na stok! Wracamy trasą nr 1- istne pobojowisko. Szybko powrót na 4 i 3. Trasa nr 3 też już puściła kompletnie, a trasa nr 4 jak zwykle sztos. Jest 16 czas się zbierać, warunki trudne, jutro też jest dzień, a to dopiero mocna rozgrzewka. Oczywiście była gleba- musiała być do filmu Po za tym daleka droga do Szklarskiej Poręby. Więc pakujemy graty i w drogę! Podsumowując- prognozy się średnio sprawdziły, jesteśmy zadowoleni bo pojeździliśmy, pobawiliśmy się i pośmialiśmy. Warunki dość fajne. Oczywiście trochę ponagrywałem - kamera znowu cyrki robiła, no ale jakoś dała radę.Jutro w planach Cerna Hora Dziękuje za uwagę8 punktów
-
Ostatni dzień ferii. Temperatura od -3 do -12, wiatr w porywach 15 ms. Wiało bo i ja użyłem gogli i kominiarki - a nie lubię W miarę upływu dnia się "polepszało" jeżeli chodzi o warunki atmosferyczne. Na trasach warunki typowo "po opadach", dopadało około 15 cm nowego. Poza przyjemnie, ale nie jest to "powder alert" trzeba uważać . Góra z Kopca do 6-tki OK a nawet ciut więcej Foty "z poza" Z tras, nie wszystkim pasowało i dlatego parking tłok - góra luzik. A teraz jak dokonałem odbioru Buczynki, dojechałem, system mnie rozpoznał, zabuczało i zrobiło się słonecznie, zapytało czy mam VIP, powiedziałem, że tak i zrobił się sztruks.;) Tak trzymać!!!! A ten sztruks dla VIP-ów na Buczynce to o 16:00 ps. Słońce z Pilska/Buczynki w wątku o Warunkach 19/20 Pozdrawiam mirekn8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Pilsko, świeżego od 10 do 15 cm. Wiatr od 5 do 15 ms. Do 15:30 cały czas popadywalo. Tory pod orczykami z naturalnym śniegiem. Góra zero lodu. Stan stoków „po opadzie” Parkingi około 12:30 tak na 80% ludzi na stokach niewielu. Około 15:30 sie rozwiało na chwile. Baba chodzi. Reszta w wątku o Pilsku. Pozdrawiam mirekn7 punktów
-
6 punktów
-
Taaa, duło dzisiaj fest na Pilsku, a powyżej ostatniego wyciągu za przełamaniem to już "łby urywało". Dlatego do szczytu nie doszliśmy. Marcinn wpomniał, że trochę my się uchodzili, a ja dodam, że także nieco pozjeżdżali, głównie delikatny freeride, a później przez Buczynkę do Kamiennej. Marek, mój starszy synalek dzisiaj przywyciągowo, ale za to kilka dobrych razy zjechał na sam dół do krzesła oczywiście poza trasą. Warun dzisiaj w puchu był boski.6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj soszów w Wiśle. Warunki dobre, w nocy przymroziło więc przez pierwsze 2 godziny twardo i równo. Po 10 ciut więcej ludzi i zaczęły się pojawiać niewielkie odsypy, kolejek jednak wciąż brak. Czerwona wzdłuż kolei najlepsza, całkiem dobrze wylizana niebieska, na końcu mojej jazdy, czyli około 11 nieco prześwitu na łączeniu czerwono-niebieskiej z niebieską. Jeden z najlepszych dni na nartach w tym bardzo słabym pogodowo sezonie.4 punkty
-
To chyba najtrafniejsza uwaga. Ośrodki są niby fajne, ale ... każdemu coś brakuje. Kasprowemu parkingów, możliwości dostania się do góry, kibli, wyciągu na Goryczkowej, Gubałówce - otwartej trasy, Palenicy - paru strategicznych usprawnień, Mosornemu - czegoś poza 1 wyciągiem (wolnym) i 1 trasą. Z tego wszystkiego najlepiej jest na Jaworzynie, ale też do paru rzeczy można się przyczepić. Tak to już jest z tym PKL-em.3 punkty
-
Ja dzisiaj na odwrót jak @moruniek- zacząłem lekko po południu i już wszystko oprócz Kopy chodziło. O przepraszam - oprócz naszych sezonówek Ten w sumie niewielki opad śniegu nadał niewątpliwie jakości. Oprócz żółtej bez kolejek. Ta na jakieś 10min. Gdyby wchodziło po 6 osób... Momentami nawet straszyło słońce, że może wyjdzie. Wiatr i ostra śnieżyca zerwała się dopiero o 16tej Mogłoby tak walić i ze 3 dni - ale zdaje się to mrzonki.3 punkty
-
Od 8:00. Jedną z poprzednich reklamacji załatwiałem właśnie na Solisku, czy teraz też dadzą radę nie wiem. Wtedy poszło to bardzo sprawnie.2 punkty
-
Jak zwykle super relacje, jak dla mnie taka esencja zdjęć lepiej mi pasuje. Ankogel chodził bo wiatr był północny, z @przemo_narciarz uzupełnimy relacje z Ankogel2 punkty
-
Dzień pierwszy - Gerlitzen, jest już na blogu. Zapraszam do przeczytania i zobaczenia wszystkich zdjęć z pierwszego dnia naszej ostatniej wyprawy Pozdro! marboru2 punkty
-
Chyba naprawdę "czytają" te moje wpisy😉 Trasy dzisiaj nie ma się do czego przyczepić. Czapka do Łukowej. Ludzi na północy sporo (nawet za), południe w miarę na bieżąco. Ok 12 od cieli południe "trochę" wiało. Pod Funitielem u góry ledwo ustałem, zjechałem 2 razy i dałem se spokój. Dzień w sumie udany, lecz niedosyt pozostał, w sumie i dobrze. Przełęcz ok. Warun the best .2 punkty
-
Kolejny wyjazd z sezonowki zgłoszę wcześniej na infolinii. Zapytam czy mogę, i czy mogą mi przygotować sezonowke.2 punkty
-
W dniu dzisiejszym młody zakończył kilkudniowy kurs u Stramusia na Nosalu. Jestem w szoku, pozytywnym szoku. Pełna profeska. Szkoła robi tak pozytywne wrażenie że dawno nie spotkałem takiego podejścia w Europie. Instruktorzy z sercem i profesjonalizmem traktują każdego , czy to dziecko czy dorosły. Nawet przez chwilę nie pokazali że robią to każdego dnia od lat ale czynnie z uśmiechem na twarzy brali udział w każdej zabawie, rozgrzewce z dziećmi. Od strony finansowej nie szczędzili na atrakcjach, gadżetach w żadnym momencie. Książki , plakietki , gorąca herbata z sokiem w przerwach, uroczyste zakończenie z wręczeniem dyplomów i kiełbasa z grilla dla rodzin. Nawet 50 minutowy kulig dla dzieci na zakończenie kursu. Młody zaczął od pługu, a trzeciego dnia był że mną na wyciągu krzesełkowym w Białce i jeździł za mną jak cień 😀 Dużo by można pisać, ale ja słaby talent w tych sprawach 😉 Polecam z całego serca .2 punkty
-
2 punkty
-
Wielki Dzwonnik, w skrócie... Niestety gdy dotarliśmy do celu okazało się, że pogoda nie jest nam łaskawa. Chmura, śnieg, mróz...pełnia zimy 😮 Generalnie, powtórka z rozrywki dnia wczorajszego - zaczęło się źle, skończyło w słońcu Jak było? Były przygody i luźne narciarstwo w świeżym śniegu na GS. Jak widać, puch nie służy prędkości Pierwsza niespodzianka? Kolorowa, podziemna gondola. Druga? Ilość śniegu 😮 ...i cały czas dzisiaj waliły lance. Niesamowita trasa, najlepsza moim zdaniem? Z daleka wygląda tak... biegnie po grani, przy tym "s" (to płotek): Przygoda dnia zdobycie na skiturach GS (87 metrów przewyższenia od orczyka) - szczytu prawie 3000sięcznego ! 😮 Nazwa jest dosyć trudna do napisania, wypowiedzenia Niestety przez cały dzień "Wielki Dzwonnik" skryty był w chmurach Za to ustrzeliłem inny wysoki szczyt, i teraz zagadka... co to za Góra i co się na niej znajduje? Nadmienię, że poniższa fotka została zrobiona z powyższego szczytu, aparatem z zoomem X30. Dzień kończymy szczęśliwi - kolejny adventures udany! I już gdy byliśmy przy aucie i kląłem jak szewc na Top of Austria... ...ten się zlitował 😮 Ukazał swoje oblicze: W doskonałych zatem humorach wracaliśmy do hotelu Więcej szczegółów, wszystkie 43 zdjęcia wyselekcjonowane na dzisiaj, w blogu, po moim powrocie. Pozdrawiamy marboru i Paula. PS. Jutro nie będzie Ankogela, będzie inny ośrodek, praktycznie nieznany na forum... Niespodzianka. Zgadniecie? (ooo to już druga zagadka ).2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj wygrała BSA Do jedenastej bez kolejek trasy trzymały się do 10, później typowo kwietniowy firn. Skibike full amortyzacja, jeździec trzyma nogi na nieruchomych pedałach, na nogach nie ma nartek jak w skibobach , na krześle jeździec razem ze sprzętem zajmuje jedno miejsce. Miałem propozycje zjazdu, ale przecież najlepsza część sezonu narciarskiego dopiero przede mną Zapraszamy, kup coś i usiądź na tarasie (w środku pełno a na górnym tarasie stoją z napojami przy mokrych stołach) niestety w tym sezonie to standard gastronomi przy BSA2 punkty
-
Mała relacja z legendarnego stoku jakim jest Nosal. Obecne zamknięty, a wywiad z lokalesami dał mi info iż główna blokadą aby przywrócić stok do życia jest Park. Są też podobno zawiści które nie chcą pozwolić aby konkurencja zaczęła ponownie działać. Syn jest w szkółce pod nosalem, więc nie mogłem przegapić takiej okazji. Miałem dwie godziny na tą wyprawę więc trzeba było się uwijać. Ze specjalną dedykacją dla naszego forumowego experta @leitner 😀 Powinienem był zabrać ze sobą nart bo warunki pozwalają na zjechanie do samego dolu. Cdn.1 punkt
-
W prawo do mostka było już mocno dziś rozjeżdżone, pojechałem w lewo niebieską cały czas do dołu - było bardzo ok. Drugi raz, też w lewo, ale przeskoczyłem na czerwoną, koło domku i pod kanapę. Tu było już mocno zryte i raczej słabo ze śniegiem. W dół przez mostek nie jechałem, zakładałem, że tam będę musiał się wypinać, a te "moje" 2 warianty wyszły bez wypinania się.1 punkt
-
Z tej listy to można odjąć Obertauern bo tam nie za bardzo jest gdzie pojeździć1 punkt
-
Cześć Długość zależy od typu narty. Jeżeli będzie to SL to 160 cm może być, Jeżeli jakaś narta popularna np wspomniany Progressor to w okolicach 170 cm. Narty dobieramy przede wszystkim pod względem typu narty i umiejętności. Waga i wzrost mają mniejsze znaczenie - jeżeli mówimy o porządnych nartach czyli grupa nart sportowych lub najwyższe modele popularnych. Oczywiście trzeba zachować rozsądne granice. Jeździłeś do tej pory na nartach dla dzieci lub bardzo delikatnej przeciętnie jeżdżącej dziewczyny więc Twoja technika z pewnością jest (delikatnie rzecz ujmując) lekko wypaczona. Musisz o tym pamiętać rozpoczynając przygodę z nartami normalnie dobranymi. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście, że tak dlatego dodałem żeby nie obawiał się dłuższych. Komentowałem tylko to, że porównywałeś swoje parametry do jego, a jednak nie jesteście zbyt podobni1 punkt
-
1 punkt
-
Dostałem właśnie takiego maila: Krzysztof, w naszym systemie mamy błąd! O tym, że przez całą noc i dzień pracujemy nad jego usunięciem, nie musimy chyba pisać. Jako narciarz powinieneś jednak wiedzieć, że: Twoja Sezonówka obecnie nie działa Niestety błąd techniczny w naszym systemie sprawił, że niektóre Sezonówki przestały współgrać z bramkami. W tym także ta Twoja. Ale nie bój się, możesz iść na narty Jeśli chcesz iść na narty, nie chodź do bramki, tylko odwiedź najpierw jedno z naszych Punktów Obsługi Klienta / Centrum Informacji, gdzie nasi pracownicy szybko naprawią Twój karnet. Gdzie znajdę Punkty Obsługi Klienta / Centrum Informacji? Jasna Północ Punkty Obsługi Klienta / Centrum Informacji znajdują się przy dolnych stacjach kolejek linowych w lokalizacji Lúčky, Záhradky i Biela Púť. Jasna Południe Punkt Obsługi Klienta / Centrum Informacji znajduje się przy dolnej stacji kolejki na Krupovej.1 punkt
-
Jutro postaram się wrzucić jakieś zdjęcia z lat, gdy krzesło działało i była piękna jazda na tej trasie :). I ta cisza podczas wjazdu krzesłem w lesie...1 punkt
-
Dziś kolejny dzień u Pingwina krynickiego W nocy stok dosniezyli i wyratrakowali więc rano było świetnie. Rano to dla mnie 10 więc na otwarciu musiało być cudownie. W trakcie dnia mocno sypało więc warunki się pogarszały i robiły się muldy. Ja znalazłem sobie miejsce pod wyciągiem gdzie było równo i posypane świeżym puchem. Pojeździliśmy do 15 i było fajnie. Przy obecnej pogodzie i nocnym przymrozku który ma być to jutro warunki powinny być petarda. No ale co z tego skoro już do domu Smialo mogę też polecić pizzerie / restauracje Pingwina przy stoku. Pizza bardzo dobra a cena jak zwykłej knajpie - 24 złote + piwko 10 Nie to co ceny z Kufl.....1 punkt
-
Dziś pogoda dla maniaków. Albo kochasz narty, albo nie. Na hali Pośredniej wiało momentami tak, że mnie zawracało (a swoje ważę). Do tego podał śnieg, raczej mokry i ciężki. Bardzo mało ludzi na ośrodku (i słusznie, to nie pogoda dla każdego). Dziś moje dzieci miały wolne, jeździłem sam i wyjeździłem się jak głupi. Momentami słaba widoczność, ze względu na śnieg. Do 12:00 nie wyciągałem telefonu po tak padało i wiało, że nie miało to sensu. Najlepsze wg. mnie warunki na 8, 7 i zamkniętej 3. Na Kopie nie byłem (jak byłem na hali - ta kanapa zawsze była zamknięta). W pewnym momencie stanęła gondola i tak stała około 15 minut. Później rozstawili znaki na trasie, że gondola nieczynna i podawali komunikaty przez głośniki, że gondola może stanąć w każdej chwili, ale ona spokojnie sobie działała. 1 od rana w fatalnym stanie. Pierwsze 5 zjazdów na Pośrednim byłem praktycznie sam na trasie, dawno mi się to nie zdarzyło, nie mówiąc już o pustej kanapie. Przy ostatnich zjazdach zaobserwowałem, że instruktorzy jadą na zamkniętą trasę nr 3 z grupkami dzieci. W mojej ocenie, bezpieczniejsze niż zjazd do dołu gondolą, która może w każdej chwili stanąć. 1 tak zryta, że raczej wczoraj wieczorem i dziś rano, to ona ratraka nie widziała. Za to nieczynna 3 była wylizana. Na 4 trochę lodu i bardziej twardo niż na 3 czy 7. Gondolka stoi i czeka na mniejszy wiatr. W tym czasie ustawiono znaki a ona jednak ruszyła. Instruktorzy na 3 z dziećmi. Warunki na 3. 3 dół. Kolej na Kopę nieczynna. Warunki wyżej.1 punkt
-
Ciesze się, że udało mi się jeszcze załapać na jazdę tam w ostatnim sezonie gdy działało krzesełko. Pozostał jedynie żal że miejsce zmarnowane i zapomniane.1 punkt
-
Cześć Dzięki Artix. Warto przypominać takie miejsca, tym bardziej, ze niektórzy mieli przyjemność/nieprzyjemność spędzić trochę czasu na tym stoku. Swoją drogą to, ze nie zabrałeś nart (pewnie sam bym się ocknął na górze) to spore niedopatrzenie. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Cześć I tu się w 100% zgadzam. Poprawny wzorzec, poprawne nauczanie jest elementem najważniejszym. Pozdrowienia1 punkt
-
A ja dzisiaj odbiłem się od bramek. Nie działały nasze sezonówki. I nie tylko nasze. Komunikat na bramkach "Błąd kodowania". Panu w systemie wszystko działało. Wiec udaliśmy się razem do bramek - błąd kodowania. Wróciliśmy do infocentrum. Przekodował najpierw moją sezonówkę na nową kartę, pod bramki - zadziałała. Potem do infocentrum, przekodować karty moich dzieci, tak jakby nie mógł tego zrobić jednocześnie (upierał się, że musi sprawdzić czy zadziała, bo jeszcze nie mieli takiego błędu w systemie). Cała operacja trwała około 35 minut. Rano padał śnieg i było mglisto, spadło około 10 cm naturalnego. Dośnieżali też trasy, szczególnie na Pośrednim oraz na trasie z MS (choć z lanc dużo śniegu nie leciało, raczej mżawka). Śnieg pokrył wczorajszy beton, fajna jazda po naturalnym. Im wyżej, tym większa mgła. Po godzinie 12:00 przebiło się słońce. My skończyliśmy jazdę około 12:30, bo byliśmy cali jak sople lodowe. Gdyby nie poranny incydent (kolejny w tym sezonie) z naszymi karnetami, dzień byłby jeszcze lepszy. Mglisto i dżdżysto. Na górze. 3 znacznie poprawiły się warunki na niej - szkoda że oficjalnie zamknięta i nieprzygotowana. Poniżej zakrętu.1 punkt
-
Dziś rano mocno już wiało. Zostawiamy dzieci i żoną jedziemy na BSA. Tam już dość tłoczno. Złapaliśmy jedno z ostatnich wolnych miejsc na parkingu i do wyciągu. Kilka zjazdów w kompletnie wiosennych warunkach. Przerwa na kawę i chwilę rozmowy ze znajomym. Dziś były testy nart MAJESTY (jak piłem kawę rozstawili stoisko), dostałem jakieś takie, które kompletnie mi nie przypasowały w długości 166 cm (ze 20 cm za krótkie), strasznie lekkie. Kilka zjazdów i do domu. Dzięki @Torres 1 za spotkanie i wspólną jazdę. Kolejki robiły się praktycznie od rana. Było tak - kompletna wiosna.1 punkt
-
1 punkt







