Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2020 w Odpowiedzi
-
13 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Troll to troll. Po co się to zalogowałeś żeby pokazywać jakim to jesteś bohaterem? A może bochaterem?4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Dla rozluźnienia atmosfery... Od kumpla z Kielc dostałem 😲😀 Pozdro.4 punkty
-
Witam, Beskid Sport Arena w Szczyrku od godziny ósmej przygotowany do jazdy. Spadło trochę świeżego śniegu ok. 40mm. Jeśli chodzi o temperaturę, to oscyluje w granicach -0,5 na szczycie, do 2,0 na stacji dolnej. (dziwne, wiatru nie było). Klimczok pokryty śniegiem do godziny 13.00 w granicach od 3/4 do szczytu. Warunki trudne dla miłośników carvingu, trasa "czerwona", "niebieska" z minerałami w okolicach tunelu. Trasa "czarna" do uskoku nad tunelem bardzo dobra. Po uskoku, przetarcia i minerały "szlifujące" krawędzie i ślizgi nart. Dzisiaj ok 2 godzin zgłębiałem technikę Telemark a później zająłem się zabawą. Jazda tyłem, "kręciołki" i inne szukanie problemów... Upadki były, a jakże. Dzień na luzie, przemyśleniach, co jeszcze można zmienić. Trochę nostalgiczny, bo zima niestety odchodzi. Z pozdrowieniami" Wariat jazdy techniką Telemark. Wyjątkowo dzisiaj, nie upierdliwy stary grzyb.4 punkty
-
Teraz to Ty spłaszczyłeś problem. Z punktu widzenia tylko medycznego, ma to sens. Dla gospodarki, niekoniecznie. Koszty wprowadzonych zakazów, ograniczeń mogą być znacznie wyższe niż efektów, zupełnie dowolnego rozprzestrzeniania się wirusa. Nawet w kontekście medycznym, może dojść do sytuacji, że braki w zaopatrzeniu, okażą się bardziej istotne, niż ubytek personelu / wzrost liczby pacjentów, w związku z działaniem wirusa. O branżach takich jak turystyczna, nie trzeba nawet wspominać. Przy bardzo rygorystycznych, globalnych ograniczeniach, one przestaną istnieć.3 punkty
-
Jeszcze tydzień temu wielu się nabijało z odwoływania nart w Italii, a dzisiaj już ośrodki zamknęli. Szybki progress się ostatnio zrobił. Spieszcie się na te narty chociaż do Austrii.3 punkty
-
Powołałem się na Ciebie, zacytowałem Twój post, a oni mi odpisali: "aaa, Mitek ma rację, sorry ziomuś, już przyznajemy rekompensatę." Simple.3 punkty
-
3 punkty
-
Wracając do tematu wątku. Dziś jeździłem na Chopoku tylko 3h godziny, ale za to jaka to była jazda... Ludzi dużo, kolejki do wyciągów, na dolnych trasach tłum, na górze chmury. Do tego towarzystwo koleżanki na desce, która jeździ jeden sezon. Do wyciągu Lucky wielka buła. Jak to się zapowiadało, każdy może sobie wyobrazić... Wyjeżdżamy wyciągiem Lucky, na górze tylko krótka rozgrzewka i na dol na Zachradki. Już pierwszy zjazd czerwoną to był salom między ludźmi, na szczęście wziąłem krótkie (156cm) narty i dało się wyciąć kilka łuków. Koleżanka radzi sobie, nadspodziewanie dobrze. Jedziemy więc na górę. Najpierw pomarańczowa kanapa, potem Funitel. Ludzi sporo, więc pada decyzja - południe. Na Szczycie dość gęsta mgła, więc wątpliwości czy dziewczyna da radę zjechać. A dalej? Dalej to była bajka.... Świeży śnieg przeplata się z twardszym sztruksem, a na (czarnych) trasach pusto. Otwarta nawet 32 z naturalnym śniegiem, gdzie warunki są takie, jakby połączyć najlepsze cechy sztruksu i puchu. Jest jazda płynnym śmigiem we mgle, jest przygoda między głazami, jest wycinanie łuków na krawędzi. Są freeridowe długie skręty na prędkości, jak i miejsce na śmig carvingowy. A jak radzi sobie koleżanka na desce? Znakomicie, to za mało powiedziane. Dziewczyna przyjechała na Chopok z Australii i od razu widać, jaką różnicę robi wychowanie na farmie. Czarna we mgle? Zmrożone ścianki, na nigdy nie ostrzonej desce? Freeride w poszukiwaniu trasy? Pokonanie 2m pionowego progu? Na wszystko ma jedną odpowiedź - "No problem"3 punkty
-
Przykład młoda Polka żyjąca z turystyki we Włoszech, np jako przewodnik. Nie ma turystów, nie ma dochodu, nie ma z czego zapłacić za wynajęcie mieszkania. Live is brutal.2 punkty
-
Strasznie spłaszczacie razem ze @Spiochu ten problem. Duża liczba chorych to duża absencja chorobowa we wszystkich branżach. Duża liczba chorych to duża liczba hospitalizacji, a chorobowość innych chorób nie zmienia się. Zmienia się za to liczba dostępnych pracowników ochrony zdrowia (patrz wcześniej). Zaczynamy umierać nie tylko z powodu CoV, ale również z powodu chorób, z którymi przed epidemią ochrona zdrowia radziła sobie bez problemu. Dlatego tak ważne jest spowolnienie epidemii - rozłożenie dużej liczby przypadków w dłuższym czasie. Aby to osiągnąć trzeba szybko wyeliminować (nie dosłownie oczywiście) jednostki, które nie chcą podporządkować się zaleceniom, zakazom i nakazom.2 punkty
-
Masz prawo do swojego zdania ale nie masz prawa w obliczu tego co się dzieje podejmować zbędnego ryzyka w stosunku do innych. Żebyś my się dobrze zrozumieli to w razie jakiejś większej draki a wykluczyć się tego nie da z jakimś innym paskudztwem tacy jak ty spowodują, że wszyscy będziemy mieli przerąbane. Ty jesteś w globalnym znaczeniu nikim i pojedziesz tam gdzie cię wpuszczą a tego też nie wiesz czy przekroczysz za miesiąc granice PL. I teraz znowu pojadę ostro bo uważam, że w razie naprawdę kłopotów do takich ludzi jak ty powinno się strzelać na granicy. Osobiście nie robię zapasów, nie panikuję ale czuję strach przed takimi ludzmi jak ty. Bo w razie kłopotów tacy jak ty poroznoszą każdą zarazę na 4 strony świata. Smutne jest to, że ludzi z takimi poglądami jest trochę i w razie globalnych kłopotów powinni być w pierwszej kolejności likwidowani. Można się obrażać do woli na mój pogląd. Wszystkim z podobnymi poglądami proponuję niecałe 2 godz z filmem Contagion - Epidemia strachu. Może po seansie jak się tam walnie w te puste łby to nie będzie słychać echa, że tam jest pusto. Film jest genialny bo ukazuje najbardziej realny scenariusz gdzie w każdej chwili jakieś paskudztwo przełamie barierę między człowiekiem a zwierzęciem i mamy jeden wielki kibel.2 punkty
-
Włosi są tacy sprytni i obywatelscy jak my. Cytat: W niedzielę rano włoskie media doniosły o starszym małżeństwie z Codogno, a więc głównego ogniska zarazy w Lombardii, które kilka dni temu przerwało kordon sanitarny i udało się do Doliny Aosty... na narty. W górach poczuli się źle, wybrali się na pogotowie, a gdy poinformowali o tym, że pochodzą z „czerwonej strefy”, natychmiast przeprowadzono im test na koronawirusa. Okazał się pozytywny. Teraz parą nieroztropnych seniorów zajmie się nie tylko szpital, ale także prokurator.2 punkty
-
Wiem, że jesteś trollem, ale masz: https://www.facebook.com/konfliktyPL/posts/2693171414249258 już obecnie zmarło więcej ludzi niż w całym sezonie na grypę. "Podczas 33 tygodni sezonu grypowego 2018/2019 we Włoszech odnotowano 812 poważnych przypadków i 205 zgonów w całym kraju."2 punkty
-
Byłem jednym z tych, którzy się nabijali z anulowania wyjazdów do Włoch. Tydzień temu do Włoch bym pojechał, obecnie już nie. Do Austrii nadal bym się wybrał, ale czy za kilka dni będzie to aktualne? Obecnie martwi mnie nie tyle zarażenie wirusem (które uważam za nieuniknione, choć niezbyt groźne), lecz konsekwencje gospodarcze tej epidemii.2 punkty
-
Na Olczan-Ski w Bukowinie dzisiaj od rana petarda. Przez noc zmroziło, na to popadała cieniutka warstewka drobnego śnieżku. Jeździłem do południa, bo celem było zdarzenie na mecz Wisły z Lechem (wpadłem na 18ta minutę, bo ruch był duży, zwłaszcza do okienka drive-thru w KFC). Dzisiaj na zmianę ujeżdżalem e-race’y i e-magnumy dla porównania. Zoltki ujęły mnie swoją wszechstronnością i to naprawdę fajne narty z zębem. Magnumka moim zdaniem do naprawdę narta, która spowoduje, ze osoba przyzwoicie jeżdżąca naprawdę z bajecznie łatwy sposób, bedzie przemierzać narciarskie trasy. Stawiam jednak na żółtko. Wczoraj przy wyciągach pojawił sie Pan Andrzej Bachleda, który patrzył jak radzi sobie wnuczka. Dzisiaj odwiedziła nas TVP3 z Krakowa.2 punkty
-
2 punkty
-
Piątek przywitał nas opadami śniegu. Zieleniec był przykryty małą warstwą świeżego śniegu. Oprócz śniegu panowała gęsta mgła. Nie było jednak wyboru - trzeba było pożegnać Zieleniec. Przez cały dzień daliśmy radę pożegnać porządnie każdą trasę i każdy czynny wyciąg. Pogoda była dość zmienna - mgła czasem gęsta na widoczność niecałych dwóch kanap w przód a czasem widoczność się poprawiała. Czasem padał drobny śnieg, czasem mżawka, czasem marznąca mżawka a czasem nic. Nocny śnieg niestety był niesamowicie wolny i baaardzo spowalniał na trasach. Zdarzało się tak szarpać, że niewiele brakowało do wywrotki. Ja się bawiłem na nartach do 21. Czas wykorzystany na maxa! Co mogę powiedzieć po tym wyjeździe? Cieszę się, że nie pojechaliśmy do Włoch, bo inaczej następne 14 dni siedziałbym zamknięty w domu. To raz. Dwa - dzięki temu odwiedziłem w końcu Zieleniec i pierwszy raz pojechałem narciarsko w Sudety. Z warszawskim pozdrowieniem Marcin ~Leitner PS Mam nadzieję, że uda mi się skleić filmik wyjazdowy2 punkty
-
Już widzę to Bergamo Do tego czasu pewnie nic tam nie będzie latać.2 punkty
-
Na szczęście do Austrii jadę w piątek, gdybym miał zarezerwowane Włochy to bym tak samo pojechał, wrócę z nart to wyskoczę sobie na weekend nad jeziorko Iseo pod Bergamo za 170 złotych Malaga za 430 zł w kwietniu, Grecja za 300 w maju.. super, jak możecie to piszcie więcej to może taniej będzie2 punkty
-
2 punkty
-
A czy Ty wiesz chłopie, że zasadniczo nie mam o czym pisać. Nie umiem dobrze jeżdzić co zaznaczyłem już dawien dawno. Dawniej jeżdziłem sporo więcej ale już spasowałem. Sprzęt? Doradzał mi swego czasu kolega a ogólnie wstydził bym się pisać na czym trochę jeżdzę. Byłem tej zimy w kilku dosłowne miejscach i zakończyłem już z miesiąc temu sezon. Nie pasuje mi ta zima i już. Wiem natomiast jak się prowadzi ośrodek narciarski. Tydzień temu wybrałem się na Czarny Groń i jakoś widzę, że da się prowadzić interes inaczej niż wielu. To nie jest forum medyczne a stron o koronawirusie już jest zaraz z 40. Tylko raz, krótko zabrałem głos. Obawiam się, że gdyby przyjąć twoje priorytety co do forum to trzeba było je solidnie zawęzić bo w dłuższej perspektywie oznaczało by jego powolną unicestwienie. Ogólnie jesteś strasznie chamski co widać na każdym kroku jak choćby w ostatnim zdaniu. Byle kogoś zgnoić bo @Mitek przecież wiedział o nartach jak wielu nawet nie wiedziało co to jest... Wiesz co w takim zdaniu jest najgorsze? Że jesteś stary chłop a zachowujesz w swoich wypowiedziach jak 15-latek.2 punkty
-
2 punkty
-
Dużo ludzi pewnie wczoraj przyjechało na narty autokarami do Livigno, Bormio, Santa Cateriny. Nawet nart nie zdążyli dzisiaj przypiąć i trzeba wracać. Jest ktoś może z forum w takiej sytuacji?2 punkty
-
No to niech wirusa też wyproszą Kwarantanna, z której można wyjechać chyba trochę mija się z celem co?2 punkty
-
2 punkty
-
Zastanowiłem się. Wydaje mi się, że to wątek, w którym poruszamy także warunki na stoku, czyż nie? Idąc Twoim tokiem rozumowania, to i w Szczyrku w tym roku były dobre warunki. Opisałem jak było. Miałem napisać "super warunki, piękne muldy, super cukier/kasza/ciapa, wspaniałe przetarcia, jeździ się super do dupy"? No proszę Cię2 punkty
-
2 punkty
-
A propo prędkości. Ja amator 2 desek w zeszłym roku odpaliłem sobie yanosika z ciekawości jak na stoku zadziała. I mało kuźwa korytarza na podejście nie zacząłem rezerwować bo miałem 196 na godzinę 🤣 Mało tego, chwilę później osiągnąłem ponad 220 🤣 Niestety nie zrobiłem zrzutu z ekranu bo "trochę telepało" i nie trafiałem w klawisze, ale ubaw miałem przedni 🙃 Podczas kolejnej próby było już po prostu wolno 🤥2 punkty
-
2 punkty
-
Wczoraj było 100 km, dziś tylko 97 Oczywiście wraz z wjazdami. Dziś cały czas świeciło nam słoneczko. W wielu miejscach śnieg puścił, ale były także miejsca twarde cały czas. Nocą kilka problematycznych miejsc nieco dośnieżyli. Na muldach dość ostro ćwiczyłem jazdę na krawędziach - tak, że śnieg często lądował na twarzy Za dnia kręciliśmy się znów między Mieszkiem a Gryglówką/Grapą. Po 16:30 skoczyliśmy na Nartoramę. Tam z tatą zjechaliśmy chyba najdłuższym możliwym zjazdem (nartostradą) - miał ok 2300 m - jak na krzesełko o dł niecałych 800m to całkiem nieźle. Dziś znów trochę skakałem, ale nie aż tak niebezpiecznie, jak wczoraj Wieczorkiem skoczyłem jeszcze na Winterpol. Fajnie się jeździło, ale po jakimś czasie mnie wywiało. Kanapy tak mocno się kiwały, że aż się zaczynało kręcić w głowie. Wolałem bezpiecznie wrócić po ciemku na nartach do domu. A właśnie - by dostać się z Nartoramy na Winterpol uskuteczniłem kolejny zjazd po ciemku w lesie Z wietrznym pozdrowieniem Marcin ~Leitner Na razie tylko jedna fotka, bo reszta nie chce się załadować od godziny2 punkty
-
To jest właśnie problem. Komplikacje życiowe, czasami brak możliwości zarabiania pieniędzy na życie. Jak np. przewodnicy turystyczni, właściciele ośrodków, noclegów, cała branża turystyczna.1 punkt
-
Nawet wg. tego linku to już decyzja podjęta, tylko nie zakomunikowana, że od środy zamykają. https://www.racingski.it/2020/03/08/il-dolomiti-superski-cede-al-coronavirus-impianti-chiusi-da-mercoledi-11-marzo/1 punkt
-
Każdy ma jakieś info tak samo jak masz ty odnośnie tych trzech ośrodków. Napisałeś o utrzymaniu stoku a nie tak dawno na Chełmie w Myślenicach ratowali stok prawie po błocie od strony kolei. Nawet byłem pod wrażeniem jak im to wyszło bo góra była tragiczna. Odniosłem to do Białki gdzie nie ma nawet o czym rozmawiać w tej kwestii odnośnie trudności utrzymania stoku. Ujsoły nie są narciarskie ale mogły być a w zasadzie Złatna. To tu miała być kiedyś stacja z Lipowskiej do Złatnej Huty. Było by grubo. Kiedyś byłem przeciw ale po tym jak wygląda obecnie południowy stok Lipowskiej to szkoda, że ekologii postawiły na swoim. Zawoja nadal czeka na ruch PKL. Tak, uważam Czarny Groń za wzorowo zarządzany ośrodek a zwłaszcza naśnieżania i utrzymania stoku. Słowackie bęcwały mogły by się tam wiele nauczyć bo nie jest wytłumaczeniem, że są sporo więksi. W sprawie Andrzeja Bachledy to poprzednicy wyjaśnili. Z tego co wiem Siepraw to był jego autorski pomysł. Nie jest samodzielnym właścicielem. @kotek z wzajemnością choć co za zdziwienie, że się z Krakusem nie lubicie, że tak napiszę. A żeby pisać to trzeba coś merytorycznie napisać a nie w sumie o niczym. Na razie wiem, że masz prawdopodobnie 56 lat. Fajnie i serdeczne życzenia dobicia do setki i więcej.1 punkt
-
Żadnych problemów,ale ja jestem elastyczny,jak idzie o odległość i standard kwatery ,poza tym nigdy nie jeżdżę nartować na Sylwestra czy najgroźniejsze ichnie ferie-bo po co?W Alpach bywam X,XI,XII i III,IV...1 punkt
-
Nigdy tak tanio nie polatam po Europie jak w tym roku Marzec - Austria - narty. Kwiecień - Hiszpania Maj - Włochy i Grecja Czerwiec - Chorwacja1 punkt
-
To jest generalnie problematyczne bo niby to prowincje, ale operują trochę jak dwa mniejsze regiony. W każdym razie Włosi stamtąd bardzo to rozróżniają.1 punkt
-
Sorki, pomyliłem region Trydent - Gógna Adyga z dwiema prowincjami, z których się składają (Trento + Bolzano-Poł. Tyrol)1 punkt
-
Cześć Zastanów się nad Twoim wpisem o warunkach i nie dziw się przyjacielu. Na nartach nie ma złych warunków są tylko kiepscy narciarze. Pozdrowienia1 punkt
-
Cześć Właśnie, jak to osiągnąłeś. Dali Ci to na piśmie - że przyznają się do błędu itd. Wiesz takie sytuacje po prostu nie mogę się powtarzać a Ty zadziałałeś przywołując ich do pionu. Pozdrowienia1 punkt
-
Dzisiejszy dzień w SMR nawet udany. Rano im wyżej tym warun lepszy. Pojeździliśmy do 13. Dzisiaj najlepsza trasa 4 do suchego długo trzymała się w dobrym stanie. 7 do suchego też dobra ale od Suchego to już kamienie i muldy z każdą godziną coraz większe i same kamienie. Trasa 1 jak kończyliśmy to już wilkie pole muld a na ściance to już była "ścianą płaczu" dla wielu którzy mało jeździli i musieli pokonać ten odcinek był .... My śmig śmig i byliśmy na dole ale ilość osób nie radzących sobie była duża i wywrotek też dużo widzieliśmy tam. Trasa 3 zamknięta ale ludzi tam jeździli. Na Pośrednie nie wyjeżdżaliśmy.1 punkt
-
1 punkt
-
Aż musiałam zareagować, bo akurat mam te narty z sezonu 2018/19 i nie odnotowałam, żeby klepały. Nie jestem doświadczoną narciarką i mam 40 lat (ale jakoś jeszcze daje radę). Zanim zdecydowałam się na zakup jeździłam testowo także na innych, wypożyczonych. Okazało się, że C12 to jedyne narty, które są stabilne przy większych prędkościach w porównaniu do innych, wcześniej testowanych. Są ciężkie i dobrze prowadzi się je na muldach. Nie znam się na sprzęcie, wiec wybór uzależniłam tylko od tego czy dobrze mi się jeździ. Po prostu. Muszę powiedzieć, że to właśnie na nich czuje się bezpiecznie i nie musze się stresować trzymaniem (wszystkimi swoimi mięśniami) nart przy sobie w obawie przed śmiercią jak już nieco sobie pofolguje .... I tak, potem jakiś facet w sklepie w PL też mi je odradzał, mówiąc, że za ciężkie i ze nie dla baby itp., ale ja akurat uważam to za największą zaletę tych nart (bo na innych się nie znam). Mam 176cm wzrostu, ważę 64kg, a Cloudy mam na 161cm i z tego co tu czytam to chyba jednak za krótkie:/ No i przy okazji, to chciałabym się przywitać bo to jest mój pierwszy post na tym forum. Pozdrawiam więc wszystkich narciarzy :))1 punkt
-
Właśnie wróciłem z Wisły- Soszów. Jeździłem w godz. 10-13. Na poranny sztruksik się nie załapałem, dziś wygrał sen. Warunki wiosenne lecz bardzo dobre, zero przetarć i minerałów. Śnieg wiadomo, że sztuczny ale cała trasa była praktycznie bez lodu. Brak kolejek, jeździło się na prawdę fajnie Zdjęcie zrobione ok godz. 12.00.1 punkt
-
To znaczy, że niekretynów zabraniają wam wybierać? Macie po prostu, co sami (jako suma mieszkańców z prawem głosu) lubicie, i tyle! Co do takich pomysłów: w teorii fajne, sam bym poparł, w praktyce bezsensowne ekonomicznie i praktycznie, niestety. Za mało dni śnieżnych i za mało dni mroźnych w roku. Górka pod Tarnowskimi Górami ledwie zipie, górka w Sosnowcu chyba już w ogóle nie zipie, małego wyciągu na granicy Kostuchny i Podlesia nie ma już od lat, narty na hałdzie pod Bełchatowem działały w zeszłym roku, a tak zasadniczo to działają rzadko. Sorry Winetou, nie ten klimat. Inwestycje typowo narciarskie u nas mogą się opłacać od 800-1000 mnpm, najlepiej głęboko w górach. Stąd (głębiej) np. w Istebnej jest zawsze więcej śniegu, niż - dajmy na to - w Ustroniu.1 punkt







