Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. Sportego360

    Sportego360

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      360


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 273


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.05.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. No cóż, w sobotę wiosenne porządki na działce - może nie z piłą, a bardziej z mopem i kosiarką , ale za to w niedzielę - relaksik rowerowy nad Drawą, po szlakach DPN, a dokładniej mówiąc Barnimie - Zatom - Głusko - Bogdanka. Cieplutko, pięknie, pusto i bardzo zielono . Darek na mostku w Barnimiu: Na biwaku Barnimie, w miejscu dawnej bindugi: Gdzieś na szlaku: Przy moście w Moczelach: Początkowo mieliśmy właśnie tu zrobić nawrotkę, ale podkusiło nas, żeby przejechać jeszcze kilka km do Głuska - drewniany most co prawda od kilku lat jest już wyłączony z ruchu drogowego, ale jeszcze w ubiegłym roku zasieków nie było, tylko szlaban. W tym roku most wygląda tak i chyba wkrótce nieuchronnie zostanie rozebrany. Głusko: Ostatni postój na biwaku Bogdanka, na którym do Drawy wpływa Korytnica. Poleżeliśmy chwilę na pomoście w widłach rzek, z takimi widokami:
    14 punktów
  2. Łopień - 09.05.2020 Cześć wszystkim miłośnikom nart, którzy czekając na zimę jeżdżą na rowerach. Jeszcze tak wcześniej nie zaczynałem sezonu rowerowego po górach. Zawsze po sezonie narciarskim była miesięczna przerwa od tak . Tym razem jest inaczej. A, że zasiedziałem się trochę to postanowiłem zacząć od małego "c" - i na pierwszy raz poszedł Łopień w Beskidzie Wyspowym. No, może dla ścisłości powiem, że chodzi tu o 3x Łopień. Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m Początek bardzo spokojny, szutrowa stokówka Ale jak w pewnym momencie zamiast jechać do góry zaczęliśmy tracić metry to wiedziałem, że nie będzie miło Na szczęście każde podejście gdzieś się kończy. Na górze trafiliśmy na nasz pierwszy Łopień Wschodni - 805 m. Tuż poniżej coś na kształt bacówki i widok na Tymbark Jedziemy nadal w górę i mijamy Koło Łowieckie Hubert z Tymbarku Błoto od czasu do czasu jest na trasie i gdzieś w tym rejonie mijamy Łopień Środkowy 955 m. Tuż koło niego znajduje się jaskinia Zbójnicka. Podjechaliśmy tam w nadziei, że zobaczymy jakieś ekstra wejście, które nas "wciągnie" ale prócz napisu "Pomnik przyrody" i wielkich głazów nic nie zauważyliśmy I w końcu docieramy na szczyt ten właściwy Łopień 961 m. A tuż poniżej piękna panorama na Ćwilin i Śnieżnice, o której chyba wszyscy narciarze słyszeli Teraz już tylko zjazd (od razu banan na twarzy), a na dole extra widok na Mogielicę czyli najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego I na koniec Łopień w swojej okazałości. Mały ale urokliwy. https://video.relive.cc/84729461001_relive_1589125084229.mp4?x-ref=site
    9 punktów
  3. Kilka fotek z wczorajszej objazdówki jeziora Gardno☺️, pozdrawiam🚴‍♂️
    8 punktów
  4. W górach sporo śniegu, oczekiwany nowy opad.Dla niektórych sezon jeszcze nie zakończony?
    7 punktów
  5. Góra, dół, góra, dół. Zieleń, żółty rzepak, a na horyzoncie Łysica, Skała Agaty, Święty Krzyż - główne pasmo Gór Świętokrzyskich...i cudowne, wiosenne, słońce, szosa i szum gum. To był bardzo dobry dzień Co tu robić w weekend? Gdzie pojedziemy? Dyskutowaliśmy wczoraj wieczorem w domu i tak jakbyśmy ściągnęli myślami Grześka, Kumpla z Kielc. - co robicie jutro? Przyjedziecie do nas, do Kielc? Jest stówka po górkach do zrobienia. - Jasne!!! I w taki sposób zjawiliśmy się późnym popołudniem w stolicy województwa świętokrzyskiego. Od początku miało być lekko, wycieczkowo. I w sumie tak było. Towarzysko i przygodowo... ...a na dodatek, tym najsłabszym okazałem się ja Chyba mnie koronawirus zaatakował, bo siły dzisiaj kompletnie nie miałem Już pierwsze dwa kilometry i spory skok tętna oraz kompletny brak mocy. Źle się czułem w zasadzie cały trip... ale dałem radę Ruszamy spod świetnego sklepu rowerowego, w którym pracuje Grzegorz. Tak, to tutaj kupiliśmy i serwisujemy swoje maszyny. Ruszamy w dwie pary. Oprócz nas jadą jeszcze Aneta i Paula Klimaty i okolice rewirów MTB @mifilim. Kopalnia: Nowa stylówka mojej Najdroższej Podoba się strój rowerowy "od Pszczółki"? Podjazdy, zjazdy, podjazdy, zjazdy...dzisiaj tego było dużo. Najszersza opona dzisiejszej wyprawy Garmin dzisiaj wskazał kilka razy 11%...więcej nie zauważyłem. Generalnie, po wgraniu tracka z trasą przejazdu nasze urządzenia, każdy podjazd świetnie opisywały w trakcie jazdy. Początek podjazdu, średnie nachylenie, ilość metrów w pionie, odległość do szczytu i wszystko w czasie rzeczywistym. Byliśmy malutkim trójkącikiem na schemacie wzniesienia - świetna opcja. Wszystkie górki całej, 100 kilometrowej pętli, były również ponumerowane. Podjazdów mieliśmy 12. Łączne przewyższenie 1345 metrów. Świetna pogoda, miłe towarzystwo - jest banan na twarzy Gdzieś po drodze charakterystyczny kościół. Generalnie nie dosyć, że się ociągałem, to jeszcze od czasu do czasu przystawałem by zrobić zdjęcie. Pasmo Łysicy w oddali: Jest żółte i widoczek, jest krótka sesja zdjęciowa! Dziewczyny się cieszą chwilą Piękne, świętokrzyskie klimaty... Kolejny podjazd ze świetną, krótką ale dość nieźle nachyloną ścianką. Na asfalcie widać, że przebiegają tędy zawody rowerowe. Docieramy do charakterystycznego miejsca: Miejsce Pamięci: Gdzieś za poniższymi wzniesieniami i lasem... Starachowice @Bumera. I znowu na mnie czekają...czekają? To i mają fajną, pamiątkową fotkę. Gregory i jego Venge: Metrobikes Team ujęcie romantyczne Ustawiam statyw...i przeszkadzam w wygrzewaniu się takiemu oto zwierzowi 😮 Foto grupowe Kilka kilometrów i przerwa na uzupełnienie bidonów oraz kalorii. Rodzina Specialized Od lewej: damska Amira, Venge Aero Grześka, Tarmac Pauli i na końcu mój Roubaix. Jedziemy dalej...i mamy coraz ładniejsze widoki 😮 W oddali po lewej stronie Święty Krzyż. Szkoda, że nie wziąłem jednak aparatu... GoPro spłaszcza strasznie zdjęcia Podjazd pod Bukową Górę: I po podjeździe na Pasmo Klonowskie...cudowny widok na Łysicę Razem z Grzechem Do Kielc docieramy już po 20stej...późno, i wieczorem jako jedyny z paczki, bez rękawków - zmarzłem Mapa całej, 100 kilometrowej trasy wraz z ukształtowaniem terenu: Pauli bardzo spodobało się jeżdżenie w górach...tak więc, pewnie niebawem znowu odwiedzimy z szosami Góry Świętokrzyskie Mam nadzieję, że wówczas będę miał dużo lepszy dzień Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    6 punktów
  6. Wczoraj wybrałem się ze znajomymi na Wiślaną Trasę Rowerową, a dokładnie na odcinek małopolski z Oświęcimia do Zatora. Poniżej kilka zdjęć z wyjazdu, więcej możecie obejrzeć w galerii
    5 punktów
  7. Cześć Taką mogę Wam przesłać wiosenną jabłoń: Pozdrowienia serdeczne
    4 punkty
  8. Nie tylko w PL, ale w wielu innych krajach tak jest - np. w wielu stanach USA. Chodzi o to, że nie wszyskie dzieci zyskują odporność po szczepieniu. Niektóre niestety nie. Jeżeli takich dzieci jest mało, to szanse, że trafią na siebie i zaczną się zarażać są w miare niskie. Jeżeli jednak dojdą do tego niezaszczepione dzieci płaskoziemców, wtedy nieszczęście gotowe - nie z winy rodziców, którzy dołożyli wszelkich starań. Bardzo więc słusznie niezaszczepione dzieci płaskoziemców nie są dopuszczane do żłobków i przedszkol.
    3 punkty
  9. Po wczorajszej wyrypie w świętokrzyskiem, dzisiaj powrót na mazowieckie szosy. Skromne 50 kilometrów i sesja zdjęciowa w Bardzicach...wiem, wiem było na forum masa moich zdjęć z tego miejsca - my je po prostu kochamy Paula: Klimat miejsca, to masa drewnianych rzeźb ze świętymi. Nasze konie Kościółek w pełnej krasie I za kościółkiem W naszej okolicy jest to najpiękniejsza budowla sakralna Tylko 10 km od naszego domu Paula przy bramie północnej: Pszczółki Przerwa na moście Wiosna jest piękna! Z kolarskim pozdrowieniem marboru i Paula
    3 punkty
  10. Trochę pojezdzilem po okolicy. W lesie jest juz ładnie, zazielenolo się. Widziałem węża pływającego w wodzie. Był to co prawda zaskroniec, to jaszczurka beznoga, ale ciało ma jak wąż. Bobra nie zauważyłem. Jeździłem po ścieżkach i drogach surowych, ok 10 km tylko po asfalcie. Szkoda ze kolejek waskotorowych juz nie ma. Pamiętam jak po torach ze zdjęć jeździły pociągi towarowe i osobowe. Była to atrakcja je spotkac kiedy ganialem za młodu po lasach. Wyobraźcie sobie, że takimi kolejkami można było dojechać np z Ilzy pod Kielce wzdluz Lysogor. A może i dalej. W lasach są jeszcze ślady dawnych torowisk. Załączam parę zdjęć z wycieczki.
    3 punkty
  11. Objazdówka robiona -międzylądowanie, ciepło jak cholera☺️
    3 punkty
  12. Wczorajszy Szczyrk na przedłużonej sezonówce. Ale żeby tak ludzie przestrzegali odstępów w kolejce i zakładali maseczki lub bandanki to nie powiem. 20200509_142151.mp4
    3 punkty
  13. Trochę się pokręciłem po okolicy.🚴‍♂️
    3 punkty
  14. Nie budzą, tylko 10 tys. antyszczepionkowców i antywirusowców, jeśli mogę nazwać tak nowy gatunek naraża swoich bliskich na chorobę trochę groźniejszą niż zwykła grypa. Co do technokracji to nie widzę nic złego by doktorami uczelnianymi zastąpić wszystkich polityków od prawa do lewa. Przynajmniej ludzie nie będą dostawać tak często białej gorączki jak teraz czytając o tym co w sejmie się wyprawia. Flixbus, Tesla i Uber próbują się ratować jak mogą. Nie doszukiwałbym się tu trzeciego dna. Pewnie, że dobije, przynajmniej niektóre i to nie jest żadna teoria płaskiej ziemi.
    2 punkty
  15. Cześć Na trzecim zdjęciu to tzw. Pieninki w Kobylańskiej? Bo Bramę Karkowska to kojarzy każdy. Fajne masz te rejony po raz kolejny zazdrośnie powiem. Cóż ja z piłą po drzewach cały weekend ale tez bardzo fajnie było. Pozdrowienia
    2 punkty
  16. Dwa razy przesłuchałem wystąpienie tego lekarza i moim zdaniem to co on mówi bardzo różni się od tego co piszesz. Twierdzisz, że wirus jest zmyślony a testy to jedna wielka manipulacja, natomiast ten lekarz tak nie twierdzi. Powiedział, że wirus jest niebezpieczny ale ograniczenia nakładane przez władze stanowe są bardzo nieprzemyślane i nieadekwatne wobec panującej w Kalifornii sytuacji. Co więcej mówi o konieczności nabycia odporności stadnej, co jest sprawą do dyskusji. Wypowiedź tego lekarza jest bardzo podobna do wypowiedzi ekspertów rządowych w Wielkiej Brytanii, zanim zarządzono tam lockdown i do wypowiedzi podobnych ekspertów w Szwecji. Także nie jest tak, że jak pisałeś "W USA jeden się odważył", bo wielu lekarzy przed nim podkreślało, że lekarstwo w postaci kwarantanny i zamykania wszystkiego co się da może być bardziej szkodliwe od choroby i sam nawet miesiąc temu o tym pisałem.
    2 punkty
  17. LoMaps to wektorówki. Niestety za aktualizację za każdym razem płacisz. Choć są tanie. Nie kupowałem więc Ci nic nie polecę. Z bezpłatnych po różnych próbach najchętniej używam po prostu Classic. A to dlatego, że nie ma tam żadnego dodatkowego śmiecia a prezentacja jest bardzo przyjemna. Zobacz tak wygląda górka pod Wrocławiem. To samo - Outdoors (denerwują mnie te szlaki w jednym kolorze) i tu Map1.eu Ale to wszystko jest kwestią jak przygotowujesz sobie trasy i jak jeździsz. Ja nie potrzebuję byle jak narysowanych i nieaktualnych i nielicznych szlaków (bo tak jest). Po prostu sam sobie to przygotowuję. Moja opracowana rowerowa warstwa (fragment) Dolnego Śląska wygląda tak: A zrobiłem to jeżdżąc tak Natomiast jednak warto jest zmierzyć się z geoportalem i topo 25 000. Ta rozmowa chyba mnie zmotywuje aby wgrać tę bezpłatną mapę wprost do Locusa bo jest rzeczywiście dodatkową wartością. Porównywałem jej dokładność i aktualność względem OSM i nie można jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Czasem jedno, czasem drugie. Nawet z lekkim wskazaniem na geoportal (szczególnie na terenach przemysłowych i postprzemysłowych). To już jest nawigacja na wąskich ścieżkach ledwo nadających się do jazdy. Pobranie danych z naszego serwisu krajowego i wgranie do Locusa jest dość upierdliwe ale do zrobienia. Gdyby do tego dodać warstwę orto (tylko pewnie w cholerę waży)... Na razie mam zamiar ograniczyć się do OSM (w jakiejkolwiek czystej postaci czy to wektorowej czy kafelkowej) i warstwy 25 000 topo z Geoportalu Krajowego. I to mi tutaj powinno wystarczyć. Choć orto też kusi bo czasem w terenie to jest bardzo dobra informacja (niestety te mapy siłą rzeczy są mocno opóźnione aktualnością, której byśmy oczekiwali). Ale to już są rozważania maniaka (którym być może też jesteś albo będziesz). Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  18. Środek aglomeracji śląskiej w przedpołudnie Coś narciarskiego?
    2 punkty
  19. Cześć He he... To jest typowe targanie. W tym wypadku targanie suche czyli bardziej opłaca się ciągnąc kajaki brzegiem przez las, pole niż korytem ze względu na brak wody lub takie nagromadzenie przeszkód, że to bardziej się opłaca. Targanie mokre - gdy kajak może częściowo płynąć ciągnięty i nie trzeba go wyciągać z koryta. Przenoska to obniesienie jakiejś sztucznej przeszkody, jazu, tamy, zbyt niskiego mostu, przepustu rurowego itd. Przenoska jest opisana jako stały element szlaku (jeżeli szlak jest opisany). Tak bym to podzielił... Pozdrowienia
    1 punkt
  20. Szerokich i pełnych wody rzek.
    1 punkt
  21. Jedna z podstawowych form kajakowania, bez przenoski ani rusz 👍
    1 punkt
  22. Po drugiej stronie bramy krakowskiej.Obrót o 180 stopni
    1 punkt
  23. Cześć Wszystkie rzeki wyglądają tak samo...ale każda jest inna: Pozdrowienia
    1 punkt
  24. Cześć To raczej norma. Ale za to brak ludzi! Pozdrowienia
    1 punkt
  25. @Mitek wrzuć później jakieś zdjęcia, ciekaw jestem jak rzeczka wygląda. Ja bardziej pływam na południu, ale wiedza się przyda jak zawitam w tamte rejony. Pozdrawiam.
    1 punkt
  26. @tankowiec Widać j1/10 samochodów. Reszta została w Jurkowie i stamtąd startowała na Mogielicę. My mieliśmy jednak pustą drogę. Turyści poszli szlakiem a my stokówką pojechaliśmy
    1 punkt
  27. Uuu, to trochę wymarzniecie ...
    1 punkt
  28. Cześć Rusza. Pojutrze jadę... Pozdrowienia
    1 punkt
  29. Mamy ok. 5 km do Barnimia, podobnie do Drawna. Wygląda jednak na to, że sezon kajakowy jeszcze nie ruszył, nawet na Korytnicy, na której nie ma okresu ochronnego. I pomimo przepięknej pogody - pustki.
    1 punkt
  30. Nie, przy ujściu Korytnicy jest Bogdanka, Barnimie jest wyżej.
    1 punkt
  31. Muszę powiedzieć, że po raz czwarty, pod wpływem entuzjastycznych opinii, próbowałem coś zrobić na tym programie. I za każdym razem stwierdzam, że tragiczny edytor kładzie kompletnie całkiem nie najgorszą resztę. Edytor jest gorzej niż zły - chyba, że czegoś nie wiem. 1. Nie ma opcji rysowania ręcznego. Co normalnie pozwala gładko omijać błędy (liczne) map OSM. Ktoś gdzieś nie dociągnął kreski lub nie narysował kawałka drogi i tutaj nie sposób dokończyć trasy. Albo nie narysował przejścia pod trasą szybkiego ruchu (a wiadomo, że jest) i nagle program wali wielokilometrowe objazdy po ruchliwych drogach. Albo lasek co ma kawałek drogi wjazdowej i wyjazdowej i dziurę w środku. Logika mówi, że pewnie jest pełny przejazd i po sprawdzeniu na satelicie normalnie (czyli ręcznie) przeprowadzam brakujący odcinek. Aby dać Wam pojęcie zawsze ale to zawsze w projektach moich tras są kawałki narysowane "ręcznie". Taka jest dokładność OSM. To trochę tak jak w mapach googlach prowadzi po tym co ma. Jak uznasz, że chcesz dojechać z A do B to cię skutecznie poprowadzi. Ale jak chcesz sobie zaplanować po swojemu to już się nie da. To trochę lepsze google maps. Lepsze bo na OSM. 2. Googlowa koncepcja prowadzenia trasy od startu do mety przez dodawanie punktów pośrednich może się sprawdzi w tradycyjnej nawigacji po asfaltówkach ale przy pętlach terenowych dokłada tak z 10x więcej roboty jak edytor Locusa nawet gdy trasa jest ciągła. Dopiero patrząc jak to jest beznadziejne człowiek do końca docenia dopracowanie Locusa, w tym automatycznie generowany punkt pośredni i ręczne rysowanie, przełączane dość łatwo (ale powinno być jeszcze bardziej na wierzchu). Do tego szybkie cofanie ruchów. Niby drobiazgi a robi się przepaść użytkowa. Może to jest chronione patentami? Ale edytor gpsies.com też jest całkiem przyzwoity. I każdy inny, który używałem. Ten tutaj to kuriozum. No dobra koniec znęcania. Po stronie plusów jest trochę. Mapa orto w jednym ruchu - super. Teraz z jednej strony można narzekać na niekompletność szlaków, brak zróżnicowania kolorystycznego co powoduje, że trzeba czytać opisy kresek co bardzo przedłuża robotę ale prawie, że nie ma żadnego innego programu co pokazywałby choć tyle. Mam na myśli programy z rysowaniem. Bo takie z wyrysowanymi jakoś szlakami są. Porównałem mapy.cz z mapaszlakow.eu czy mapa-turystyczna.pl i zawartości są podobne a sposób prezentacji tamtych nawet lepszy. Słowem na bezrybiu i rak ryba. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  32. To jabłoń jest? To jest "Bartek" wśród jabłoni. To ona może dawała przed wojna próbki aby zrobić "idareta" czy "galę".
    1 punkt
  33. Kurła ale ludu. Niech już otworzą te ogródki piwne.
    1 punkt
  34. To samo w porównaniu z mapy.cz sama mapa OSM jest bez turystycznych szlaków pieszych, coś tam z rowerów jest ale też niepełne (np. przy ścieżkach jednokierunkowych - bez wskazania kierunku), w czystym OSM wszystko jest zaznaczone jako ścieżki i drogi są odrębne bazy szlaków turystycznych, rowerowych, czy innych danych geo (np. szlaki skialp w czechach), które producenci aplikacji dokładają do warstwy OSM i prezentują wszystko ładnie razem tak jak widać powyżej, mapy.cz pokazuje kolory szlaków turystycznych, poniżej widać kierunkowość singletracków, takich cech czysty podkład OSM nie ma
    1 punkt
  35. dzięki wielkie - ten PARK to moje dzieciństwo i wczesna młodość, mieszkałem niedaleko boiska GKS, kopałem bala z trampkarzami, stawiałem tam pierwsze kroki narciarskie szusując z korony stadionu śląskiego, mieliśmy z kumplami swoje dziury w płocie do ZOO, Wesołego Miasteczka i na Fale
    1 punkt
  36. Pierwsza relacja, krótka, nowej forumowiczki. Nad Nickiem jeszcze myślimy.
    1 punkt
  37. Polecam Ci zobaczyć mapy.cz, prosta i bezpłatna. osmand, zaawansowana, z płatna wersją pro
    1 punkt
  38. Darek, pięknie wczoraj było w Szczyrku. Ja tez skorzystałem z przedłużonego karnetu. Szkoda, że tylko działa on do piątku 15 maja. Dzisiaj też się wybieram, ale na popołudnie.
    1 punkt
  39. 100 kilometrów i 1345 metrów przewyższenia... Dzisiaj, a właściwie wczoraj popełniliśmy kilka górek w Górach Świętokrzyskich. Pedałowały na trasie dwie Panie... 😮 I generalnie było nas dwie pary Paula i jej nowa, "Pszczółkowa" stylówka Cały trip, więcej zdjęć i opisów znajdziecie pod poniższym linkiem, na moim blogu Serdecznie zapraszam. marboru
    1 punkt
  40. Ja od kilku lat używam 3-punktowego Ski Mana, doskonale spełnia swoje zadania a jest tańszy od konkurencji Dokładnie coś takiego : https://allegro.pl/oferta/imadlo-narciarskie-ski-vise-comp-compact-ski-man-7811413113 Korzystam tylko z mocowania poziomego przy smarowaniu i 90 stopni przy ostrzeniu Teraz doczytałem,że rozsuwa się tylko do 90mm. Ale zawsze możesz złapać przy cyklinowaniu środek za wiązania
    1 punkt
  41. Środek aglomeracji śląskiej w przedpołudnie
    1 punkt
  42. Środek aglomeracji śląskiej w przedpołudnie Pora na lody
    1 punkt
  43. Czytałam, że dla austriackiej na Kaunertalu, a wkrótce może i niemieckiej kadry w Sölden, mają preparować stoki, ale nie uruchamiać wyciągów - transport w górę skuterami śnieżnymi.
    1 punkt
  44. Najlepszy zestaw to dwa Stanley plus środkowe narciarskie. Ja bym kupił to środkowe tylko gdzieś.
    1 punkt
  45. Myślę, że nie przebijesz mnie z tą kolejką. Miałem okazję przejechać się tą co w linku poniżej. Najszybsza i najwyższa w Europie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Red_Force Pozdrawiam.
    1 punkt
  46. Jak się przejdzie buty/foki te 12 km to te 3 jeszcze można zjechać Pilsko 28.04.2020 więcej w wątku Pilsko. Pozdrawiam mirekn
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...