Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. lski@interia.pl

    [email protected]

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      3 290


  2. waldek71

    waldek71

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      678


  3. wojgoc

    wojgoc

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      1 573


  4. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      3 165


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.11.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. <Dzień 0> Kicha kompletna z sezonem. Polityka pozazdrościła wirusowi zjadliwości i zrobiła w Polsce chaotyczny, niekonsekwentny i trudny na razie do przewidzenia burdel. Taka polska myśl trenerska. Wszystkie moje listopadowe i grudniowe plany zmiotła druga fala, a teraz podobny los spotkał plany styczniowe, przy czym szkodnik jest znany i widoczny, zbyt widoczny. Żeby cokolwiek uratować wybraliśmy się do jedynego miejsca, gdzie ten zakazany, straszliwie niebezpieczny, zagrażający ludzkości, a może nawet i wszechświatowi sport jest jeszcze dozwolony. Koszty szwajcarskie są słynne ze swojej toksyczności, ale jak sobie policzyłem ile pieniędzy nie wydałem... to zrobiło się trochę lżej. Wybór Matterhornu był przypadkowy, nigdy nie jeździłem na nartach w Szwajcarii i zamiast researchu poczytałem kilka forów i stanęło na Zermatt. Start z domu, godzina nienormalna: Jadąc na zachód wschód mieliśmy za plecami: W Niemczech pusto, mało samochodów, zero policji, w CoffeeFellows pusto, kawa jak zwykle beznadziejna. Tranzyt przez Niemcy nie podlega żadnym reglamentacjom, nikt niczego nie chce, o nic się nie pyta. ON za 1,06 euro na każdej stacji benzynowej w każdej dziurze po zjechaniu z autostrady. Wjazd do Szwajcarii z korytarza nieposiadających winietki prowadzi do sympatycznej pani z maseczką, która z gracją strażnika więziennego tylko pyta w którym rogu po lewej przykleić winietę, po czym przykleja ja osobiście (w zasadzie przybija), kasuje 40 franków i jesteście wolni. Natomiast zero pytań o gorączkę, objawy, skąd jedziecie, dokąd, po co? Pełny spokój. W międzyczasie przed nami zachód, taki szwajcarski: Jadąc na południe przejeżdżając Berno dojeżdżamy do Kandersteg i dojeżdżamy do okienek, takich jak na przykład na Brennero. Płacimy 29,5 franków za jakiś przejazd, jedziemy dalej i wjeżdżamy na platformę, nagle stajemy i nic. Panamera przed nami gasi silnik. Nie można wyjść z auta, bo nie można otworzyć drzwi na tyle szeroko. Po 5 minutach coś zgrzytnęło, szarpnęło i cała ta długaśna platforma ze śmiesznymi daszkami zaczyna się ruszać. Scena jak z Top Secret. Prawdę mówiąc, coś tam wiedziałem mniej więcej co mnie czeka, kilka dobrych rad usłyszałem przed wyjazdem, ale dla dodania dramatyzmu to tak jakbym nie wiedział. j Jazda pociągiem prowadzi z Kandersteg do Goppenstein i trwa kilkanaście minut, platforma jeździ co pół godziny. A to wszystko dlatego, że nie ma drogi przez przełęcz Lötschen. Jakieś pół godziny przed naszą kolejową przygodą przywitały nas wysokie góry: Podróżując do Zermatt można dojechać swoim samochodem najdalej do miejscowości Täsch dwa kilometry przed naszym celem. W Zermatt jeżdżą tylko pojazdy elektryczne. Śmierdzące spalinowozy zostają na kilku parkingach w Täsch. Potem trzeba swoje bagaże wziąć na plecy i albo załadować się do taksówki, bądź busa, akurat w niedzielny wieczór nie przewidziano takowej, albo kupić bilet na Zermatt Shuttle, czyli na pociąg za 8,20 i po kilku minutach wysiąść w Zermatt. Zdecydowanie jedziemy do Zermatt: To tyle na razie, jest 20.00. Cała podróż z tankowaniem, jedzeniem, sikaniem, doświadczeniami kolejowymi trwała 15 godzin. Ale czego się nie robi.
    11 punktów
  2. Będą ograniczenia tylko w noclegach i poruszaniu się.Nie masz się co martwić na zapas,my z Podhala i Podkarpacia będziemy jeździć u siebie,Wy z zachodniopomorskiego u siebie...
    11 punktów
  3. Rytro śpi,dzwoniłem do kolegi z Jaworzyny,mówi,że oni górę nawet teraz śnieżą i będą śnieżyć na pogodę a nie na media...
    7 punktów
  4. 7 punktów
  5. Długopis to bardzo grzeczna ksywka tego Pana a jak masz problemy żołądkowe od takiego sformułowania to łyżeczka kropelek lub gastrolog online
    6 punktów
  6. 5 punktów
  7. Na ten sezon bez planów MagicPassowych czy też ogólnie szwajcarskich. Podaję info o nowościach bo może ktoś akurat się wybiera / wybierze. Co prawda aktualna cena magicpassu już wysoka (jak co sezon o tej porze). W kilku ośrodkach na ten sezon budują nowe wyciągi / wymieniają stare. Więc tak: Grimentz - Zinal TCD10 Zinal - Sorebois - Espace Weisshorn Nowa kolej gondolowa (10 osobowa) ze stacją pośrednią, w miejsce kolei linowej z 1966 roku. Wyciąg sięgnie wyżej niż stara kolej, aż do górnej stacji kolei linowej (wybudowanej w 2014) łączącej Grimentz z częścią Zinal. Przebieg nowego wyciągu na czerwono: St. Luc - Chandolin TSF4 Les Cohards - Le Rotsé Nowy wyciąg krzesełkowy 4 osobowy łączący część Chandolin z St. Luc zastępuje (lecz po całkiem nowym śladzie) trzyosobowe krzesełko z 1986 które dotychczas łączyło te dwie części ośrodka. Było bardzo wysłużony i w ostatnich latach miało sporo awarii. Według mnie lepiej by było wymienić na nowy ale w dokładnie tym samym śladzie, ułatwiałoby to logistycznie połączenie oraz w takiej samej formie obsługiwałby dotychczasowe trasy. Przebieg nowego wyciągu na czerwono: Anzere TSD4 Les Luys-Pas de Maimbré Nowy wyprzęgany wyciąg krzesełkowy 4 osobowy zastąpi dwa długie orczyki odpowiednio 42 i 40 letnie. Przebieg nowego wyciągu na niebiesko, zdemontowane orczyki na czerwono:
    5 punktów
  8. z całym szacunkiem, ale partia która wymyśla te restrykcje została wybrana głosami osób, które teraz najmocniej po dupie dostają - gminy, których dotyczą ograniczenia to bastiony partii rządzącej, więc chyba kolego trochę nie do tego celu strzelasz. Tych ludzi do Warszawy wysłaliście Wy.
    5 punktów
  9. Czy musicie tę politykę w wersji prostackiej tutaj serwować? Wymiotować się chce.
    5 punktów
  10. <Dzień 1> właściwy Pierwszy narciarski dzień sezonu, zawsze taki trochę "na wejście", poza tym nowe miejsce, nowe trasy. Tym razem w ogóle cała otoczka okołonarciarska na styku "House Of Cards", "Rodziny Soprano" i "The Punisher". Pamietam dobrze te brednie, że "narciarze przywieźli do Polski to gówno z Włoch". OK. Zameldowaliśmy się wczoraj wieczorem, więc nic nie widziałem. Rano okazało się, że mieszkamy, no nie wiem, 20 metrów od dolnej stacji gondoli (potem wieczorem przyszło tego pożałować, bo do najbliższego supermarketu trzeba drałować około 900 metrów.........., a potem wrócić do góry). W każdym razie to i tak super, do sklepu chodzi się rzadziej. Widok z balkonu, godzina 06.30, ciemno po lewej budynek stacji gondolowej: Obrazek z boardingu do gondoli i od razu widać, że obostrzenia higieniczne są przestrzegane, maski na twarzy, dystans społeczny również. Gondola, która jako jedyna wiezie narciarzy na tereny narciarskie (jest jeszcze kret na Sunnegga 2288 m npm), zbiera wszystkich z miasta, którzy zamierzają jeździć na Matterhorn Glacier Paradise (całoroczny, lodowcowy teren narciarski), w okolicy Schwarzsee i Hirli, a także tych, którzy przez Theodulpass, chcą się dostać na włoską stronę do Breuil-Cervinia (w sezonie). Zimą ten przejazd dokonuje się przez Plateau Rosa Testa Grigia, nie teraz, póki Włosi są zamknięci. Ogólnie cały ośrodek Matterhorn Ski Paradise oferuje w sezonie 360 kilometrów tras obsługiwanych przez 52 wyciągi. Teraz, przed sezonem, w ogóle 365 dni w roku, jeździ się tylko na wspomnianym Matterhorn Glacier Paradise, gdzie jest 26 kilometrów tras (10 wyciągów). Kabina gondoli mieści 8, albo 10 osób. W obecnych okolicznościach spełnia się zwykle schemat 2+2 osoby. Z zewnątrz prezentuje się następująco: Skojarzenia ze słowem ekspres są przypadkowe, nie jest ekspresem. Polityka tego połączenia jest taka, że wyjeżdżamy nim z wysokości 1620 m npm- miasto. Dojeżdżamy do stacji Furi 1867 m npm, dalej Schwarzsee 2583 m npm, w sezonie można wysiąść i jeździć, teraz nie ma po co wysiadać. Potem jest jeszcze Furgg 2432 m npm. Tak, gondola jedzie na dół, żeby potem wspiąć się ostatecznie na wysokość 2939 m npm. Proszę miłej wycieczki, dojechaliśmy do bazowej stacji lodowca Trockener Steg. To tak jak Alpicenter dla Kitzsteinhorn. Teraz można w końcu założyć narty i coś sensownego z nimi zrobić. Ale lepiej jeszcze poczekać. Lepiej przejść korytarzem, pochylnią, karnąć się schodami ruchomymi żeby stanąć przed taką oto gondolą: Piękne i nowoczesne połączenie. Efekt współpracy Leitnera i Pinifarina. Przepiękna gondola z pośrodkowym pasem siedzeń, szybka i elegancka. Zawozi nas na najwyższy w Europie punkt, gdzie można dojechać w charakterze narciarza- 3883 m npm. Jest to tam: Prawdę mówiąc, można jeszcze orczykiem ukraść kilka metrów i wjechać na Gobba Di Rollin 3899 m npm. Na górze wygląda tak: Teraz już trzeba założyć narty, bo nic innego nie ma większego sensu. Widok z dół jest taki (prawdę mówiąc trasy są trochę po lewej): Jeżeli chodzi o trasy to niebieskie (mniej) i czerwone (dużo więcej). To wg oficjalnych informacji ośrodka. Tak po naszemu, to większość jest czymś pomiędzy. Ale, żeby nie było. To szerokie, równe autostrady. Jako, że ludzi jest tam mało, bardzo mało, to praktycznie przez cały dzień można śmigać na pełnej pycie. Tylko nie zróbcie błędu i nie bierzcie slalomek jak ja, bez sensu. To miejsce, gdzie na długiej narcie można te trasy męczyć cały dzień. Naprawdę czasem spotkacie człowieka. Tylko jedna uwaga na temat widoczności. Mamy koniec listopada, słońce jest nisko, poza tym chowa się szybko za otaczającymi terem czterotysięcznikami. Dzisiaj o 15.20 większość tras była zacieniona. Aczkolwiek trasy pozostały niezdegradowane, bez odsypów i dalej można było śmigać, ale uważać zawsze trzeba. Wszystkie trasy są fajne i wygląda to tak. Z samej góry leci czerwona trasa, która przecina dwie fantastyczne równe jak stół szerokie czerwone armaty obsługiwane przez dwa długie orczyki. Przechodzi ona w długą niebieską trasę, aż do dolnej stacji, tylko ma dwa upierdliwe wypłaszczenia. Jeżeli się nie rozpędzisz, to użyjesz kija. Od dolnej stacji gondoli jedzie 6-osobowa kanapa, która oferuje dwie czerwone trasy. Patrząc z dołu ta po prawej nieco ostrzejsza, z dwoma przełamaniami, ta po prawej równa jak szklany blat. Na obu można odkręcić to, co się ma w nartach i butach. Naprawdę jest bezpiecznie, to trasy, które chwyta się na raz. Kilka ujęć tej okolicy: A to jeszcze garść widoków: Na koniec dwie rzeczy. Ceny karnetów i jedna rada, którą otrzymałem przed wyjazdem. Otóż ceny karnetów są, jak by to powiedzieć, niemałe. Dla osoby dorosłej karnet na trzy dni kosztuje 204 franki z doliczonymi 15 frankami ubezpieczenia, o które nie prosiłem. Dużo. Teraz dobra rada: Jak się wciągniecie na samą górę, zjedziecie trochę w dół, by się skrzyżować z dwoma orczykami, pojedźcie małą przecinką w lewo i do góry (rozpęd!). Zatrzymacie się we włoskiej restauracji. Tam jest włoskie menu, włoskie ceny, płaci się w euro i to, co robi różnicę: łapiecie tam Vodafone.it i olewacie Helwetów. Polecam, tak zrobiliśmy i było ekstra. Pomniejsza rada jest taka, żeby nie pchać się na drugie piętro do baru, tylko na pierwsze do ristorante. Teraz przepisy są takie, że jemy i pijemy na dworze. W barze jest mały balkonik, w ristorante duży taras. Normalnie z tej knajpy zjeżdża się do Cervinii, nie teraz, tylko ekipy. Galeria włoska: I to byłby koniec pierwszego dnia, tylko został jeszcze jeden drobny szczegół. To kolega Matterhorn, towarzyszył nam cały dzień. Od kiedy wyszliśmy z domu wystarczyło się obrócić w lewo. Potem ciągle się przypominał, nie da się o nim zapomnieć. Zatem: : Pierwowzór w dalszym tle :). Aha i jeszcze ostatnia rzecz: tylko naturalny śnieg. Wiem, że to truizm. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że coś z tego sezonu będzie jeszcze można wycisnąć. W.
    4 punkty
  11. .może któryś "geniusz" w rządzie naczytał się o syndromie sztokholmskim...😉
    4 punkty
  12. Tyle na temat otwartych Stoków
    4 punkty
  13. Nie można wprowadzić ograniczeń w poruszaniu bez stanu wyjątkowego. Policjant mnie pyta: - Gdzie pan jedziesz? Odpowiedź: - Nie ma pan uprawnień do zadawania takich pytań. Mogę panu pokazać dokumenty, dmuchnąć w balonik, włączyć kierunkowskazy, ale nie powiem dokąd jadę. Może do kochanki, może na ryby, może kraść. Takie mam prawo!
    4 punkty
  14. Z projektu rozporządzenia : "koleje i wyciągi mogą wozić narciarzy ale narciarze nie mogą korzystać ze stoków" lub "szkółki narciarskie (zgodnie ze swoim PKD) mogą działać, ale stacje będą zamknięte". https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/branza-narciarska-apeluje-o-zmiane-decyzji-ws-ferii-najwieksze-stacje-przygotowuja/cxf8lbs,2b83378a
    4 punkty
  15. Ja już od ponad ośmiu miesięcy się czuję, jakby nas kosmici skolonizowali.
    3 punkty
  16. Wczoraj rano wjeżdżałem do Niemiec (Görlitz). Nikogo nie ma, żadnych patroli, żadnych pograniczników, celników. NIKOGO! Przystanki na autostradzie normalnie, oczywiście na nowych zasadach, kupujemy jedzenie i picie w środku, jemy i pijemy to na zewnątrz albo w aucie. Jakieś zabłąkane patrole policji niezainteresowane samochodem z Polski. Tankowałem na przedmieściach Karlsruhe, zero zainteresowania.
    3 punkty
  17. Dajcie spokój z tą polityką, epitetami i głupim nazewnictwem. Chcę tu poczytać o nartach, o tym czy i gdzie będzie można na nie jechać, a nie o nazwiskach i pseudonimów polityków. 🤮
    3 punkty
  18. Dla ośrodków i dla mnie - nie rozwiązuje.
    3 punkty
  19. ...a tymczasem w Bukovelu już chodzą 2 wyciągi...
    3 punkty
  20. @waldek71 - piękny dzień za Wami, oby kolejne były równie słoneczne. Tylko czy @Jeeb nie dostanie zawału?
    2 punkty
  21. ..to idziemy w dobra stronę - tamten eksperyment kobieta rozwaliła ⚡ ☂️
    2 punkty
  22. Za jakiś czas moze nas @waldek71 uraczy relacja z dzisiejszego dnia😁 i sie okaże ile slonca było na gorze.
    2 punkty
  23. Piękny przykład syndromu gotującej się żaby. Jak wylali wrzątek i komunikowali wariant kononowiczowski ("nie będzie niczego") to lament. Ale perspektywy ograniczeń, które wam teoretycznie życia nie utrudniają, to już nie oburzają i "noo, ostatecznie można to zaakceptować, z mojej perspektywy to nie takie złe, niech się warszawiaki martwią". Tylko że oprócz tego, że to myślenie bardzo egoistyczne, to jest również krótkowzroczne, bo ośrodki narciarskie nie samymi lokalsami stoją. Jak ludzie spoza gór nie będą mogli swobodnie dojechać i czasu spędzić, to jakikolwiek zarobek ośrodków i gmin będzie mniejszy -> nie będzie im się opłacało śnieżyć, otwierać tras, więc koniec końców nawet lokalsi będą się tłoczyć na jakiejś jednej trasie w Szczyrku czy Krynicy, tłumy będą jak w warszawskie ferie, a komfort jazdy na nartach żaden. Więc apeluję o spojrzenie dalej niż na czubek własnego nosa i nie mięknięcie jak tylko się pojawia pomysł który nie uderza w Was bezpośrednio - ale tylko pozornie, bo na wszystkich ograniczeniach straci i tak każdy.
    2 punkty
  24. Poziom trzymamy. Fundamentalna różnica pomiędzy obecnym a poprzednimi prezydentami jest taka, ze tamci nie podpisywali ustaw i nie nominowali sędziów do SN czy TK o 2 w nocy. Wracamy do nart
    2 punkty
  25. Pogłębiają Wam tor wodny Świnoujście - Szczecin, może dosypią trochę wydobytego materiału na Gubałówkę? Będzie bardziej alpejskie przewyższenie.
    2 punkty
  26. Ja też walczę. Ale kultura wypowiedzi wymaga trzymania kultury. Prezydent RP, PAD, Andrzej Duda. A nie długopis! Komoruski było podobnym prostactwem, tak samo można było go długopisem nazywac, a Aleksandra Kwaśniewskiego także. Poziom. Trzymajmy pewien poziom, o to prosił też JC na blogu. Jeśli już polityka, to na poziomie. A nie jak w rynsztoku.
    2 punkty
  27. Taa - na Szczecińskiej Gubałówce. Całe 140 metrów stoku, jeśli klimat pozwoli naśnieżać. A jak nie - to obok hula kryte lodowisko . Frekwencja dopisuje.
    2 punkty
  28. ..to będzie Ziemowit tak - bierzesz narty na plecy i idziesz/jedziesz na górę, jak cię ktoś zatrzyma to tłumaczysz ze narty są na handel. A jak Ci powie ze na górze nikt Ci nart nie kupi to odpowiesz ..... -no cóż nikt nie kupi to się zjedzie 😉
    2 punkty
  29. Niestety w tym przypadku to polityka przyszła butami do nas. I nie ma to nic wspólnego z sympatiami i antypatiami politycznymi. Ja walczę z bezsensem tych ograniczeń!
    2 punkty
  30. Tak, będzie to druga trasa przy wyprzęganej kanapie - przewyższenie 351m, dodatkowo poszerzono też czarną przy wolniejszej ławce i połączono wszystkie wyciągi nowym łącznikiem w dolnej części: https://www.skijested.cz/nova-skalka/nova-skalka Ogrom inwestycji w Czechach - ciąg dalszy: po nowych, już postawionych kanapach w Rickach i Kralicaku (bieżący sezon), na przyszły zaplanowano również kilka nowych, wyprzęganych kanap - i też głównie w rejonie Jeseników i Gór Orlickich. 1) Zupełnie nowy ośrodek w Jadrnej (zaledwie kilka km za przejściem granicznym w Mostowicach k. Zieleńca) - wyprzęgana kanapa 1458m, przewyższeni ok. 340m (760-1100m npm). 2) Również nowa kryta, 1314-metrowa kanapa w ośrodku Paprsek (okolice Starego Mesta pod Sneznikiem). 3) Wyprzęgana kanapa zastąpi też "starą", choć postawioną zaledwie 9 lat temu na Cervonohorskim Sedlu. Jak dodamy do tego istniejące już Ramzovą, Kouty, Bukovą Horę, Dolną Moravę, Destne, oraz wspomniane Ricky, Kralicak, C.Sedlo, Jadrna, Paprsek - to będzie rejon na równi z czeskimi Karkonoszami. I podobnie jak w Karkonoszach - na kilkanaście ośrodków czeskich, przypadają tylko 2 nasze (Zieleniec, Czarna Góra). Do tego w Bili, czy tam Bilej (Beskidy) wymiana 4-os. ławki na 6-osobową, oczywiście wyprzęganą (być może dotychczasowa kanapa zostanie przeniesiona na przeciwległy stok z orczykami) - też w planie na przyszły sezon.
    2 punkty
  31. Witaj w Krakowie (i wielu innych dużych miastach) AD 2020...aż ciśnie się na usta TEN CIĘ CENI, KTO CIĘ STRACIŁ. Tyle, że wtedy będzie już za późno i długo będzie trzeba czekać na kolejną szanse od losu - może kolejne 123 lata albo kolejne 50 lat (jak się poszczęści). Jaka jest pewność, że Ci dobrodzieje "nowi zaborcy" chcieliby w ogóle pozwalać na działalność SN w Galicji czy na innych terytoriach, które wróciły do macierzy ? 🤔 Albo czy w ogóle chcieliby byście tam mieszkali ? 🤔 czy nie mieliby na Was innego pomysłu - np. zamiast swój czas/byt spędzać na Śląsku i na nartkach moglibyście realizować swoje pasje w Donbasie, na Krymie, na Kaukazie, w Syrii lub gdzie by Was ten dobrodziej zaborca wysłał w ramach obowiązkowego stażu 20 letniego w wojskach dobrodzieja zaborcy. Mając swój byt państwowy mamy na niego wpływ. Albo poprzez wybory (jeśli to byt demokratyczny), albo poprzed rewoltę, jeśli z demokracją NIE MA NIC WSPÓLNEGO. Ile to naszych przodków rodaków chciałoby tylko JEDNEGO - BEZPIECZEŃSTWA. Ale mieli pecha, żyli w czasach gdy nie mieli ochrony swojego państwa i w nocy mogli przyjść "dobrodzieje" (czasem zaborcy, czasem sąsiedzi innych narodowości lub klas społecznych namówieni przez zaborcę dobrodzieja) i wymordować wszystkich od niemowlaków po staruszków, przy okazji gwałcąc paląc i tnąć piłami... A co do kwestii obostrzeń, to przecież wiadomo, że prościej WSZYSTKO ZAMKNĄĆ, BY NIE BYŁO NICZEGO, niż ustalić z branżą zasady działania, na co się godzimy, na co nie. Jak kontrolujemy i co w razie nieprzestrzegania zapisów. A firmy z branży kolejny raz dostaną postojowe i jakieś ochłapy. Jeśli PAŃSTWO zamyka, to Jego zasranym obowiązkiem jest zapłacenie UCZCIWYCH ODSZKODOWAŃ ZA STRATY. Ale Mateuszek bankowiec, były doradca Tuska zrobi PR i naiwni uwierzą...bo czego Ci wstrętni narciarze i kapitaliści wyzyskiwacze gorale... 🤔 I przeprasza za długi post w większości nie na temat. Ale drodzy Rodacy wielu z Was nie uczy się na błędach naszych przodków. Aha i nasi zaborcy werbalnie przed zaborami też niby troszczyli się o dobro niby uciśnionych...
    2 punkty
  32. Głupoty trzeba piętnować. Co do celu: zgadzam się. Na dzień dobry AWANTURA (tak zrobiła Ikea i wielkie CH), potem ściema z ograniczeniami (jak najmniejszymi, wybrażam sobie natomiast np. kupno skipassów tylko online i ograniczenie ich liczby, w dodatku koniecznośćzgłoszenia jazdy (wykup "zerowy") przez posiadaczy karnetów i bonusów. Generalnie: ci co się boją, niech zostaną w domu, ale dlaczego, do k... n..., ci co są aktywni, nie mają sobie na nartach pojeździć na ŚWIEŻYM POWIETRZU? Ale ze społeczeństwem wychowanym przez telewizję nie pogadasz. Trzeba więc sposobem.
    2 punkty
  33. ..chyba Ci ktoś Gerald zbyt dużo naobiecywał jak się rodziłeś ..😄 ... spokojnie - jutro tez jest dzień - widzisz ci którzy ryja dziś psychikę człowieka negatywnymi informacjami to nieudacznicy są w swoim fachu - taki Urban 40 lat temu nigdy nie ośmieliłby się powiedzieć ze "będzie gorzej" - on mówił ze "jest lepiej niż będzie"😉 (widzę ze na kolei nic się nie zmieniło - pracowałem kiedyś 3 lata - zaiste wesoło było 😉)
    2 punkty
  34. Odpowiem Ci jako kolejarz, naszym starodawnym powiedzeniem. "Tam gdzie kończy się logika, tam zaczyna się kolej". Teraz przełóż sobie to na rządzenie naszym państwem. Tylko że w przeciwieństwie do mojej pracy, w tym modelu rządzenia: giną ludzie/tracą zdrowie/tracą psychikę/uciekają itp.
    2 punkty
  35. Bez względu na sytuacje odpowiedz brzmi tak - kupuj skitury.
    2 punkty
  36. No to trochę już wiem. Wyciąg na południowym stoku przy Azotach, ten za Pegazem, był własnością Nowosadeckiego Kombinatu Budowlanego. Tak, w socjalizmie tak bywało. To samo było na Radostowej czy Telegrafie, gdzie lokalny gigant budowlany postawił te wyciągi. Obecnie tam w Krynicy , podobno rozpoczęto budowę kilku domów.
    2 punkty
  37. lepiej niech nie pisze bo mnie szlag trafi
    1 punkt
  38. Splotu konotacji geograficzno-polityczno-narciarskich nie da się uniknąć,to nic nowego.Może to czas na realizację tego bojkotu Podkarpacia /szeroko rozumianego,geograficznie/ przez elektorat wielkomiejski,któremu sprawiliśmy taki zawód naszymi wyborami?Poprzedni bojkot letni był nieco iluzoryczny,ale termu sprzyjać będzie regionalizacja narciarstwa przy ograniczeniach mobilności,możliwość rozładowania negatywnych emocji pandemicznych na wrogu ideowym,polityka austerity w pandemii,slad węglowy i wszystko inne...Warszawa jeździ u siebie,Krynica u siebie,Szczecin u siebie...
    1 punkt
  39. Popatrz na to bardziej tolerancyjnie. Powiedział to socjolog, człowiek zawodowo badający ludzi i ich zachowanie. W tych słowach jest dużo prawdy. Warto nieraz przyjąć szorstkie słowa. Wystarczy popatrzeć wokół, na swoich sąsiadów, na lokalnych polityków, na tych na świeczniku, czy choćby na użytkowników tego forum. Czy te cechy są przynależne tylko nam, wątpię. Wszędzie znajdziesz ludzi patrzących na czubek swojego noska, na swój portfel, gotowych w dyskusji odwrócić kota ogonem aby wyszło na jego. Pisałem juz, może to pozostałość po specyfice radzenia sobie w czasach zaborów i braku niepodległości? Ale żeby nie odbiegać od wątku. Kupiłem karnety. W przedsprzedaży! A co! Powiem więcej, kiedy to robiłem nic o słowach polityka od zamykania stoków nie wiedziałem. Po prostu mam nadzieję....... ( I niech mi który napisze, że nadzieja to....! )
    1 punkt
  40. Ani raxu nie dostałem w PL rachunku za pobyt czy potwierdzenie opłaty klimatycznej - jak raz poprosiłem to po drugiej stronie była konsternacja😧 Jadąc do AT czy DE zdziwienie było po drugiej stronie jak zasugerowałem, ze nie potrzebuje rachunku i potwierdzenia.
    1 punkt
  41. Wyraźnie słabszy od kilku poprzednich. Lecz zapewne dobrze lub nawet bardzo dobrze wyglądał jak się spojrzy na nadchodzący... (U mnie dzień narciarski w Polsce to minimum 4h, krócej nie jeżdżę.)
    1 punkt
  42. Najgorszy ze scenariuszy. Ludzie by siedział i pisali po forach o polityce używając niecenzuralnych słów.
    1 punkt
  43. koniecznie nakremujcie twarze kremem do opalania
    1 punkt
  44. Odniosę się do istotnej kwestii. Nie neguję zagrożenia nowym koronawirusem. Ale: Niemniej jednak - osoby zdrowe powinny jak najsilniej wzmacniać swoją odporność. Zamykanie ON które działają na otwartej przestrzeni to niesamowite szmaciarstwo. Właściciele ON powinni się temu przeciwstawić, żądając solidnych dowodów naukowych - w przeciwnym razie - obywatelskie nieposłuszeństwo.
    1 punkt
  45. Nikt nic nie wie, chaos informacyjny trwa w najlepsze. Jednie śnieżą inni nie bo czekają na jakieś jasne decyzje.
    1 punkt
  46. Faktycznie ta trasa będzie do dyspozycji w sezonie 2020/21. Nazywa się Nova Skalka, ma prawie 1500 m długości i 45 metrów szerokości, brak danych o przewyższeniu, ale z opisu strony ośrodka raczej dla rodzin z dziećmi. Żeby się na nią dostać trzeba się wciągnąć dość szybkim (2,4 tys. osób/h) krzesłem 4 os. Doppelmayera. Dolna stacja mieści się przy przystanku P1 i przystanku tramwaju linii nr 3. Tak, tak! Można na narty przyjechać tramwajem! Od sezonu 2021/22 trasa ma być oświetlona. Od dolnej stacji tej kolei można też przejść około 800 metrów łagodnym wejściem do dolnej stacji gondoli na Jested i do schroniska/hotelu/restauracji na górze, do skoczni narciarskiej goszczącej jeszcze niedawno Puchar Świata oraz do drugiego 4 osobowego krzesełka na pozostałe trasy w ośrodku. Załączam kilka świeżych fotek z dzisiaj samego Jestedu, widoków z najwyższego punktu (1013 metrów) i palacinek, czyli naleśników, których nie można nie zjeść będąc na górze. I jeszcze jednej rzeczy, której konsumpcji nie polecam.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...