Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.04.2021 - 26.04.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.04.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Wszyscy chyba narzekają na niskie temperatury i zimny wiatr, który również na Pomorzu jest bardzo dokuczliwy w czasie jazdy na rowerze. Tym niemniej wybrałam się na dwie wycieczki w kierunku rozlewisk Odry - każda około 30 km, raczej bocznymi albo terenowymi drogami, żeby uniknąć wzmożonego weekendowego ruchu samochodowego. Temperatura jednocyfrowa - wciąż trzeba się ciepło ubierać, jak w zimie. Sobotnia wycieczka nad Kanał Jasienicki i nad Roztokę Odrzańską, w okolicach Polic W niedzielę natomiast Szlak Bielika w gminie Kołbaskowo i przygraniczne tereny na południowym krańcu polskiej lewobrzeżnej części doliny Odry. Podobnie jak @cyniczny podjechaliśmy ok. 20 km samochodem z rowerami na dachu, żeby zmienić trochę scenerię. Jakoś tutaj bardziej widać wiosnę niż u nas, w Puszczy Wkrzańskiej.9 punktów
-
Też trochę pojeździliśmy w niedzielę, a ponieważ większość tegorocznych jazd (niecałe 40 rowerodni:-)) mam w koło komina i tych terenów zaczynam mieć serdecznie dosyć, podjeżdżamy samochodem do Pieczysk czyli raptem 20 km od domu. Niby tylko 20 km, ale to już robi różnicę i pojawia się wiele odcinków po których jeszcze nie jeździłem. Generalnie poruszaliśmy się w trójkącie Grójec- Warka - Białobrzegi. Z uwagi na niską poranną temperaturę na trasę ruszamy dopiero około 11:00. Trasa była przygotowywana na szybko, a ponieważ mamy już trochę grubsze opony nie dbałem za bardzo o stopień utwardzenia drogi, co na jednym odcinku lekko się zemściło i tak około 1 km trza było prowadzić rowerek:-) I małe statsy z mapką9 punktów
-
Wczoraj trzeci raz na rowerze w 2021 😕 Plus, wyraźna poprawa formy po złamaniu żeber, niestety po dłuższej jeździe nadal bolą. Pogoda nie rozpieszcza, start był przed 9 rano, a termometr wskazywał jedynie +1. Kiedy przyjdzie prawdziwa wiosna? Jestem już trochę zmęczony zimnem. Przekręcone 67km, w damskim gronie 🙂 Gdy kończyliśmy jeździć temperatura skoczyła do +6. Jazda na kole w takim towarzystwie, to czysta przyjemność 😉 Po cichu liczę na długi weekend majowy i trochę słońca... Oby w prognozach pojawiły się pozytywne zmiany 🙂 Pozdrowienia marboru9 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Hej hej, po dłuższej przerwie. Wczoraj (niedziela 25.04.21) odbyłam swoją pierwszą dłuższą wyprawę nowym rowerem, którego odebrałam w połowie listopada zeszłego roku. Ponieważ jest to mój pierwszy gravel (wcześniej jeździłam na rowerze turystycznym) nie miałam pewności co to tego czy się polubimy Co prawda jestem dopiero po ok.500km, ale już teraz mogę powiedzieć że bardzo się kochamy 🥰 Co prawda jest to miłość młodzieńcza, ale wiele wskazuje na to, że jednak będzie trwała. Niestety aplikacja na literę S. zrobiła mi psikusa i nie zachowała trasy. Nie mogę jej więc Wam pokazać, napisze tylko że w sumie wyszło mi ok.103km Traska miała następujący, orientacyjny przebieg: Szczecin - Buk - Blankensee - Rothenklempenhof - Kurgsdorf - Koblentz - Borken - Glasshute - Hintersee - Dobieszczyn - Dobra - Szczecin. Pewnie niewiele Wam to mówi z wyjątkiem forumowej koleżanki @tanova (pozdrawiam:-). Tak czy siak musicie wiedzieć, że nasi zachodni sąsiedzi mają bardzo dobrze przygotowaną infrastrukturę rowerową, z której bardzo chętnie korzystamy i my, mieszkańcy terenów przygranicznych 🙂 Zapraszam Was dzisiaj do krainy pn. "Mecklemburg - Vorpommern" w czasach pandemii. Na początek widoczek niemieckiej chaty z ryglówką (wokół żywej duszy): W większości to są tereny obfitujące w asfaltowe pasy startowe (nadal nikogo w pobliżu)... Ale są także inne, dla miłośników nieco szerszych opon (znowu nikogo)... Przy okazji dla chętnych - stop na obczajkę niemieckiej inżynierii wodnej (tutaj jedna para z psem na spacerze na 2km odcinku).... Przy trasach rowerowych czai się zwierzyna (tylko zwierzyna, ludzi nie stwierdzono): A tutaj mój rower prezentuje się na tle jednego z wielu w okolicy zbiorników wodnych (znowu bezludzie): Niech Was nie zwiedzie to piękne słońce. Tak naprawdę warunki były bardzo trudne - zimno i bardzo silny wiatr. Zdarzyło mi się pedałować przy zjeździe z góry !! Poza tym, te miejsca które odwiedziłam i przez które przejeżdżałam były praktycznie pozbawione ludzkiej obecności. Przez 4-5 godzin jazdy widziałam dosłownie dwóch rowerzystów i może z 10 samochodów. Wszystko pozamykane. Nie ma nawet jak kupić czegokolwiek do jedzenia, pozostają tylko batony proteinowe...hehe. Wyjazd jednak dał mi sporo satysfakcji. Pierwsza setka w tym roku !!! Trochę jednak mnie to kosztowało wysiłku hehe. Cały wyjazd w zasadzie, pomimo słonecznej pogody w trudnych, wietrznych warunkach - dałam radę 🙂 Na dodatek tyłek nie boli (pieluchy nie używam), ręce nie bolą, do nowej pozycji już się przyzwyczaiłam. Uczę się też nadal prowadzenia nowego roweru, ma on inną geometrię, krótszy skręt i inaczej się prowadzi w porównaniu ze starym. No nic...oby tak dalej. Życzę wszystkim owocnych wypraw, w oczekiwaniu na sezon zimowy 🙂 Cmok Cmok !!6 punktów
-
Oj Panowie - wychodzi że tylko Beata jest jak Roman Bratny ..a Wy co miękiszony?.... 😄5 punktów
-
Zauważcie że nie często wspominamy jakieś w piękną pogodę zdobyte szczyty w lipcowe popołudnie (coraz częściej wśród rozwrzeszczanej gawiedzi). Ale jak natura pokarze nam pazury to zapamiętujemy na zawsze. Kiedyś (kwiecień~coś pewnie 40 lat temu) spałem w jakiejś szopie pod Turbaczem rano taka mgła była ze Tomek (kumpel) wypuszczał mnie na sznurku/paskach żebym w menażkę nabrał śniegu z zaspy i nie "zabłądził" wracając do bacówki.. kilka metrów było. Do tej pory pamiętam smak kisielu wiśniowego z igłami świerkowymi.4 punkty
-
4 punkty
-
Wczoraj przewietrzyłem rower. Trasa nie była długa, miała na celu sprawdzenie, jak wysoko można spodziewać się śniegu i czy na szlakach jest bardzo mokro. Pokręciłem się w pobliżu dolnej stacji gondoli na Szyndzielnię, Dębowca, a następnie pojechałem w kierunku Wapienicy, gdzie objechałem pętlę. Na szlakach jest dosyć sucho, w wyższych zacienionych miejscach jest jeszcze trochę śniegu, w miejscach gdzie są cieki wodne są jeszcze momenty, że jest błotniście i mokro. W sumie przejechałem około 25 km i pokonałem około 750 m różnicy poziomów. Pogoda dopisała było chłodno, ale słońce świeciło, więc było bardzo przyjemnie. Dodam, że te wszystkie przyjemne klimaty dostępna są dla mnie w czasie maksymalnie 15 min jazdy rowerem.4 punkty
-
Jak w tytule: https://www.oc-jahorina.com/skijanje-na-jahorini-ponovo-moguce-od-sutra/3 punkty
-
Ja na pewno nie uważam Jahoriny za żart. To świetna miejscówka, zwłaszcza dla narciarzy ukierunkowanych na sport, tak jak Ty. Wszystkie zawody kobiece Olimpiady w Sarajewie rozgrywano na Jahorinie, a ogień olimpijski do dziś płonie. W ubiegłym roku było słabo ze śniegiem, obecnie jest zdecydowanie lepiej, prawie metr śnieżnej pokrywy... Nie zapomnij też odwiedzić Bjelasnicę gdzie jeździli panowie... No i nie można zapomnieć o Sarajewie, miasto konieczne do zwiedzenia przy okazji. Pozdrawiam serdecznie. PS. moim zdaniem Zbyszek obierasz świetne kierunki w tym ciężkim roku.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Zrobiłam sobie 15 minuten test w Linken, na granicy funkcjonariusz Polizei poinformował mnie ze mogę wjechać do D tylko na sport i tranzytem (oczywiście przy wyniku negatywnym, jaki miałam). Wiem jednak od znajomych ze różnie z tym bywa i w zeszłym tygodniu zawracali z granicy niektórych rowerzystów. Wyglada na to, że nie mają chyba jasnych wytycznych w tej kwestii - bo niby to tranzyt, ale nietypowy do rowerem Ja juz nie mogę się doczekać w każdym razie aż znowu życie wróci do jako takiej normy. W zeszłym roku Meklemburgia otworzyła się dopiero pod koniec sierpnia niestety2 punkty
-
Austria przedłużyła zasady wjazdu z zagranicy do 31 maja. Jest informacja, że wszystkie restrykcje (obowiązek rejestracji, testu, kwarantanny - z wymienionymi wyjątkami) dotyczą również ozdrowieńców i zaszczepionych. Wygląda więc na to, że w ciągu najbliższych pięciu tygodni nic się nie zmieni. https://www.oeamtc.at/thema/reiseplanung/coronavirus-reiseinfos-369044042 punkty
-
Zapisują wszystkich,urodzonych przed 1980 też,choć tak szeroka kategoria wiekowa to przejaw ejdżyzmu.Gorzej było tylko,gdy startowałem na zawodach w Regetovce na Słowacji,gdzie jedna kategoria w wieku ponad 40 lat obejmowała razem kobiety i mężczyzn /Veterani a veteranky/.Uznano,że osoba w tym wieku jest już absolutnie bezpłciowa i można klasyfikować razem...2 punkty
-
już nas wystarczająco pokarała dużą ilością śniegu w tym sezonie2 punkty
-
No pod tym względem to ja bardzo ekonomiczna jestem2 punkty
-
Pod koniec tamtego sezonu zrezygnowałem z pedałów spd jednostronnych bo zauważyłem że 95% używam tylko strony bez zatrzasku. Zamieniłem powyższe pedały na duże platformy, a z butów sportowych mtb odkręciłem bloki aby wygodniej chodzić. Buty zostają bo ważne jest aby były twarde. Nowe pedały są zarówno w rowerze trekingowym jak i mtb.2 punkty
-
2 punkty
-
@marboru no i pięknie🔥 Tak trzeba żyć Ja też wyczekuje ,,normalnej,, pogody i tych minimum 18-20 stopni 😎 Podziwiam Panią,która przy 1 stopniu jeździła bez rękawiczek 😎 Ja wczoraj tak jeździłem przy 8 stopniach i już było niekomfortowo. Pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
Mam tak samo, od trzech lat wybieram się na Małą Fatrę...i zawsze jest coś, co pokrzyżuje mi plan. W tym roku zdaje się też jej nie zaliczę. Chcę ruszyć pod koniec maja i obojętne mi są prognozy, w dzisiejszych czasach nie będę wybredna...😉2 punkty
-
??? !!! no jeszcze istnieją, lód się nie rozpuścił (przynajmniej przez jakieś tam ileś lat...) Te najsłabsze jak Molltaler czy Dachstein to nie wiem, nie interesuję się nimi. Te najlepsze działają. Na Hintertuxie śniegu najwięcej od co najmniej 7 lat. Znudzone brakiem zajęć ratraki gromadzą 10 metrowe hałdy śniegu na lato. Narciarzy jak na lekarstwo, kilkunastu dziennie. Wyciągi są włączane jak podjedzie narciarz do wyciągu. Ostatnio przyjechali Chorwaci potrenować, to zrobił się ruch na kilkanaście osób. Może nocują jak kiedyś Ante z Janicą i Ivicą w samochodzie lub namiocie. Na całe szczęście dla właściciela Hintertuxa (prywatny, należy do niego też Eggalm, Finkenberg i Rastkogel) dostaje pomoc od rządu austriackiego i jakoś to się kręci. Inne lodowce Pitztal, Stubai czy Soelden też działają lub zaraz zaczną. Pobliski Penken a w zasadzie Mayrhofen którego właścicielem jest duża grupa udziałowców w ogóle się nie otworzyła i pewnie już w tym sezonie nie otworzy. Z tym limitem 12 osób to taki żarcik... pusto wszędzie... przejście między gondolami pozdrawiam2 punkty
-
Dzisiaj zrobiliśmy z Darkiem wspólny trening z pomiarem nadgarstkowym tętna: dystans 32.3 km, czas 1:22, wagę mamy aktualnie identyczną. Darek miał tętno średnie 110, maksymalne 135, ja natomiast odpowiednio - 130 i 157. Spalone kalorie wyliczone przez Garmina - 584 kcal / u mnie 608 kcal. Pierwsze zwiastuny wiosny, pod kolor malowania roweru ...2 punkty
-
1 punkt
-
Lata się,ale zdaje się w warunkach restrykcji i dyskrecji?Tak mi w każdym razie doniesiono,bo nawet z mojego krańca Polski tam do Was pojechali,ale mnie nie chcieli zabrać...1 punkt
-
1 punkt
-
@barattolina dziękuję za pozdrowienia, gratuluję dystansu, ładnych zdjęć z wycieczki, zadowolenia z roweru oraz ... szczęścia . Tereny za miedzą znane i owszem - objeżdżone nie raz, choć nie byłam na nich od października, gdy zamknięto granicę z Meklemburgią dla ruchu turystycznego. Pustki mnie nie dziwią - nawet normalnie nie ma tam dużo ludzi, a co dopiero w twardym lockdownie i bardzo surowych ograniczeniach przemieszczania się, jakie od soboty wprowadzono w całych Niemczech. Na drugą stronę granicy zawitam z rowerem pewnie dopiero, gdy legalnie będę mogła tam pojechać. Zapewne jeszcze nieprędko. Również pozdrawiam i życzę udanego sezonu rowerowego .1 punkt
-
Do tego w zestawie covid - zaiste Stwórca dysponuje specyficznym poczuciem humoru...😉1 punkt
-
Jak widzisz,odbyły się,dla mnie niestety było troszkę za daleko...A NoLimit na Kasprowym niestety nie...1 punkt
-
1 punkt
-
nie napalajcie się bo dziewczyna mocno już zajęta1 punkt
-
Fakt. Ja awsze zaczynałem od Julianów a potem Czyrna stala... A dziewczynę z filmiku można spotkać na KN.1 punkt
-
Raczej odniesienie Kuby Sienkiewicza do "Kolumbów... " Bratnego......tak mi się przykleiło 😉 ................ Nie bądź taki delikatny Twardy bądź jak Roman Bratny.............. Całosc>> https://youtu.be/CFSagvi9CIk1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Za to na bliskim wschodzie odwrotnie. Żar żarem żarzy. https://fanipogody.pl/rekordowy-upal-do-44-stopni-temperatura-oszalala-sprawdzimy-kiedy-ocieplenie-w-polsce/ Jako fan chłodu jestem zadowolony z obecnej pogody Wielki żal tylko że narciarsko nie dało się tego wykorzystać, a kiedy będzie taka powtórka kwietnia?1 punkt
-
25.04.2021 Czantoria, sezon zimowy nie chce się skończyć, myślę że to przez ocieplenie klimatu. Krzesełka chodzą, można wjechać z rowerem , z wózkiem, ale narty zabronione Przy zapowiadanych nocnych przymrozkach śnieg (0,5m) poleży jeszcze do Majówki. Śnieg jest szary bo trasa jest w Bukowym lesie który teraz zrzuca nasiona, nie przeszkadza to w jeździe.1 punkt
-
Jak potrafisz dotrzeć do kasy to karnet Ci sprzedadzą... (przynajmniej na Hintertuxie)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie takie pustki my byliśmy około 9,00 to może ludzi było nie wiele ale jak wracaliśmy około 11,00 to już troszkę ludzi było stały samochody z rejestracjami wrocławskimi i zielonogórskie1 punkt
-
Idealne warunki, brak kolejek, golgota czynna... I komu to przeszkadzalo... ;-)))1 punkt
-
Skrzyczne - Doliny 24.04.2021 W trójkę zrobiliśmy pełny raport : @Góral spod Skrzycznego Pośredni Juliany , @marcinn podejście od Gondoli , ja podejście od Dolin. Narty ubrałem koło Hiltona (na mapce Start) i ani raz nie musiałem ściągać, Zjeżdżałem FIS- warunki idealne bo lekko popuściło po nocnym przymrozku, fis polecam nawet fanatykom sztruksu1 punkt
-
Narty super, na twardym idą szybko, ale kontrola jest nad prędkością dość łatwa wystarczy mocniej przycisnąć i zacieśniają. Na rozjeżdżonym i miękkim gorzej prędkość musi być bo inaczej się topią. Pomimo długości bardzo skrętne (chociaż nigdy nie SL nie jeździłem więc porównania do końca nie mam), stabilne przy większych prędkościach, dobrze trzymają krawędź. Generalnie dla mnie bardzo fajne (zawodnikiem już na pewno nie będę ) do rekreacyjnej jazdy moim zdaniem lepsze niż GS (nie mam też takiej psychy, żeby lecieć szybko na GS długim skrętem)1 punkt
-
Tak jest. Rozwój mediów społecznościowych spowodował, że oglądalność forów spadła. Wiele osób szuka porad szybko i tam gdzie ma wygodniej, bez rejestracji, bez konieczności przedstawiania się itd. Często jest tak, że zamiast rozpisywać się, co się potrzebuje, użytkownicy wchodzą na YT , oglądają kilka filmów i już nie wchodzą w dyskusję, co, jak i gdzie. Jednak fora takie jak to, SF i inne mają inną mocną stronę, czyli stałych, sprawdzonych użytkowników, których trudno szukać na FB. Niestety i oni się wykruszają, co widać na wszystkich forach. Internet się zmienia i my musimy się z tym pogodzić. Kolejna sprawa, to koszty. Prowadzenie takiego forum, to oczywiście koszty, których nie pokrywają wpływy z reklam typu Google. Kosztem jest licencja forum, kosztem jest dobry serwer, kosztem jest osoba, która tym zarządza. Tym bardziej, że wielu użytkowników, także Was ma włączone AdBlocki!!! Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe, bo jeżeli czerpie się przyjemność, korzyści, utożsamia się z forum, to dlaczego nie wesprzeć właścicieli?! Rozumiem gdybym miał nachalne, upierdliwe reklamy... ale w przypadku tej strony takich nie ma. Wyświetla się kilka banerów, zawsze tak samo. Nie ma komercji, płatnych postów, czy kryptoreklamy. A jednak wielu z Was, z jakiegoś powodu, nie wyłączy AdBlocka na stronach, które regularnie odwiedza. Team wspierania właścicieli stron internetowych, to na inną dyskusję, bo jest o czym rozmawiać. I aktualnie, nie chodzi o "nabijanie" kasy właścicieli, ale o przetrwanie wielu portali, stron. Napisze tylko, że ja w tym sezonie nie miałem ani jednej płatnej kampanii reklamowej! Czytaj - od ponad roku nie zarobiłem na reklamach banerowych moich partnerów ani złotówki! Nie wnikam na jakich zasadach, technicznych działało SF. Zapewne byli przekonani, że firma, która utrzymuje ich stronę, ma odpowiednie zabezpieczenia, aby w razie takiej sytuacji z czasem odzyskać dane np. z serwerów zewnętrznych. Ja tworze kopię całej strony, w tym forum, kilka razy w roku. I dane mam w kilku miejscach. Co do moderacji forum, to temat rzeka, który budzi wiele emocji, bo każdy ma własną wizję na to. @.Beata. no to Cię poprawię. W obecnej sytuacji nie ma żadnego zysku i to od dłuższego czasu. W mojej sytuacji, forum to część całego portalu (inaczej niż SF), jako osobny byt byłoby kompletnie nieopłacalne. Dodam jeszcze, że forum to nie tylko kasa, ale przed wszystkim użytkownicy, a z nimi, z Wami różnie bywa. To także odpowiedzialność za treści, którą ja ponoszę. Użytkownik napisze, co mu ślina na język przyniesie, a to ja potem wydaję pieniądze na prawników i tracę czas w kancelariach lub na pisaniu wyjaśnień. Były takie sytuacje! To też trzeba wkalkulować prowadząc taką działalność. Doświadczyłem tego. Dlatego teraz wolę czasami ukrócić dyskusję, zanim ktoś komuś nawrzuca, niż potem bujać się po kancelariach prawnych, czy sądach.1 punkt







