Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
06.01.2022 - 06.01.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.01.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Jaworzyna Krynica,dziś od 8 30 do 11 00.Parkingi pełne,nic dziwnego,bo niektóre auta zajmują 5 stanowisk.Do krzesełka jeszcze niewielki zaskroniec,do inhalatorium kabinowego wije się prawdziwy wąż boa.Nic dziwnego,że Święto Sześciu Króli ściągnęło takie masy,bo jest się do czego spieszyć.2 zamknęli,bo wytopiło,4 nie zaczęli śnieżyć,5 nie skończyli śnieżyć,6 zamknęli ,bo przetopy,na dolnej połowie zamkniętej 6 mamy slalom,ale dotrzeć trzeba przez zamarznięte górne kartoflisko wśród minerałów.Oba węże spotykają się więc na głównej 1, nic dziwnego,że skuter GOPRu w czasie mojej sesji 3 razy kursował w dół z pasażerem. Jutro jestem o tej samej porze,widzę kogoś z Koleżeństwa?6 punktów
-
Słotwiny Arena - reaktywacja. Jedna noc z przymrozkiem, delikatnie poprószyło śniegiem, delikatnie sypnęli i na stoku diametralna zmiana warunków. Dziś na Słotwinach, twardo, wręcz beton. Na Słotwince bardzo dobrze przygotowany stok, nie za twardo, nie za miękko. Było widokowo Stok przygotowany bardzo fajnie (1/2 szerokości, pozostała część nie widziała ratraka). Wylizane. Większość przecierek na trasie widokowej - zlikwidowana. Trasa dalej. Stoki czesał ratrak. Pracuje w oddali, jeszcze po 9:00. Tu się z nim mijamy na zamkniętej trasie. Jedziemy na Słotwinkę, panowie budują przejazd od nowa. Dzięki temu, że chwilowo brak przejazdu (my przejechaliśmy), na Słotwince tak. I tak. Pojawił się przejazd - około 10:30. Nie w całej szerokości, ale zawsze coś. Około 10:45 zaczęło się robić gęsto. Ewakuacja do samochodu. Kolejka z godziny 11:00 - moim zdaniem, była całkiem jeszcze znośna. Jak na długi weekend, rzekłbym, że ludzi raczej umiarkowana ilość.6 punktów
-
6 punktów
-
Środa - rano dalej leje. Ale w prognozach zapowiadana poprawa pogody od południa. Młoda ma jeszcze z rana dwa wykłady online, więc przeczekujemy końcówkę deszczowej aury w pensjonacie. Faktycznie - około dziesiątej deszcz zaczyna przechodzić w deszcz ze śniegiem i ochładza się. Zima Rzut oka na kamerki i decydujemy się pojechać do Harrachova. Przed wyjazdem kilka daremnych prób wypełnienia formularza lokalizacyjnego - na telefonie, na laptopie. Wciąż komunikat o wprowadzeniu nieprawidłowych danych - ech, nie mam cierpliwości do tej biurokracji i w końcu się poddaję. Na granicy - żywej duszy. Kupujemy skipassy od 12.00 do 16.00 za 650 koron. W kasie każdy pokazuje certyfikat szczepień. Dziwny mają tam cennik - skipass dzienny to tylko 5 godzin, ale aż za 930 koron, to prawie 170 złotych! Czynne obydwie kanapy - na Čertova horę i Ryżoviště i dwie trasy - czerwona przy skoczni i niebieska przy Ryżoviště. Na początku warunki są takie sobie - chwilami sypie śnieg z niskich chmur, na dole na plusie i jeszcze miękko, miejscami oblodzenia i przetarcia, ale na wierzchu już trochę świeżego białego. Ludzi umiarkowanie - na stoku czasem ma się wrażenie, że jest gęsto, ale jazda na wyciągu - na bieżąco, bez kolejek. Przenosimy się ok. 13.00 na Ryżoviště - fajna, urozmaicona trasa, tylko w dolnym odcinku muldy, ciężki śnieg i przetarcia. Nie jest to typowa łatwa niebieska i niektóre osoby słabo sobie radzą. Pogoda poprawia się, temperatura rzeczywiście spada. Robi się piękna zima. Wracamy na czerwoną wzdłuż skoczni: Podwieczorne klimaty: [cdn.]6 punktów
-
W końcu się udało👍 i dotarłem do Austrii, bez kontroli na granicy 👍, ląduje koło 12 w Semmering w ośrodku Zauberg. Tylko 2 wyciągi, ale kilka tras i to lubię ⛷. Nie umiem jeździ więcej niż 2h po jednej trasie. Taka natura 😁. Parkingi full, mnóstwo ludzi przyjechało na spacery I na sanki. Tak, w tym ośrodku jest tor saneczkowy 😁. Przez co do gondoli były kolejki na 3 do 5 minut ale już do krzesła nikogo, tam jazda na okrągło. Armatki pracują na full speed, wokoło zielono. Śniegu na trasach wystarczająco ale po 12 już twarde podłoże się odsłoniło. Niezbyt sprawdzali paszport przy kasach, do gondoli maski obowiązkowo, na krzesło już nie. animation_20220106223930.MP4 GH012820_1641508268375.MP4 animation_20220106224833.MP44 punkty
-
A wiec czas na mały raport. Auto wypluło 460km w obie strony, Sports Tracker na nartach przez 3 godz przejechane 16km. Ale po kolei. Wyjazd z miasta w krainie ziemniaka o czasie, wszystko szło elegancko do momentu wjazdu na DK8 za Wrocławiem. Aut sporo, ale do ilości doszła nowa zmienna - kierowcy jadą poniżej limitu prędkości. Bo się boja nowych mandatów. W ten piękny sposób zamiast jechać 80km/ godz poza zabudowanym (co na DK8 jest normalna prędkością), to jechaliśmy…60km/godz. I gitara, nikt nie dostał mandatu, ani nikomu nie błysnął fotoradar. Tylko ze jadąc w takiej karawanie czas uciekał. Wiec szybka decyzja o odbiciu w prawo i uderzyliśmy przez Dzierzoniow. Tam już Ok, droga pusta. Po drodze do Kłodzka miałem okazje zrobić kontrę kierownica na ośnieżonej drodze (to pierwsza kontra, druga z powrotem na DK25 na drodze powrotnej do domu, nasze 4x4 zwierze na śniegu chciało jechać w innym kierunku niż ja chciałem). Na drodze przed Czarna Gora (od strony Białej Wody) czary i dziwy. Droga początkowo czarna, nabrała białego koloru. Na serpentynach ośki zatrzymały się i…zakładały łańcuchy na koła. Zwierze 4x4 tylko kilka razy zamrugało do mnie kontrolka ESP, ze coś się dzieje złego z przyczepnością. Po dotarciu na CG rozpoczęło się poszukiwanie parkingu. Parkingi o zgrozo pełne, po 4 rundach znalazlem wolne miejsce. Dawno nie widziałem tyle aut na CG. Szybkie przebieranie się, po bilety do kas i ogień na stok. Zaczelismy od Efki. Kolejka na Ok 10-15min czekania. Warun: piach. Nawet nie kasza, ale piach. W dobrych miejscach z 10cm grubości. Pod piachem bardzo twardy podkład. Jak tylko nasypia armatki białego (pracowało cały czas pare sztuk) i ratraki zrobią swoje, to będzie pięknie. W kilku miejscach mniejsze albo większe odsypy i pare oblodzen. Ludzi na stoku w sam raz, prędkość Efki nie pozwala na akumulację homo sapiens. Potem test trasy B oraz trasy A. Na B początek z muldami i piachem oraz lodem. Następnie jakieś 200m fajnego, twardego i równego odcinka. Dalej muldy, piach i oblodzenia. Na tej ściance przed końcem orczyka co chwile coś się działo, gleb widziałem dzisiaj z 20. Wszystko na małej prędkości, wiec raczej bez konsekwencji. Do samego końca muldy, piach i miejscowe oblodzenia. Trasa A wyglądała już korzystniej. Pierwsze 400-500m pod ostrzałem armatek. Tutaj mniej muld i piachu jak na B, oblodzenia jakby mniejsze. Po drodze, po prawej stronie kilka minerałów i pare kepek trawska. Dalej to już miód dla GS: ostatnie 200m zbocza plus wypłaszczenie do pierwszego przełamania: równo i twardo. Na twardym narty trzymały kierunek jazdy idealnie, jednak manualny serwis @widzewiak_z_gorrobi robotę. Następnie do samego dołu piach, muldy i oblodzenia. Nie ma co narzekać na warun, bo jeszcze wczoraj wszystko płynęło na CG, tydzień mocnego ocieplenia i deszczu zrobił swoje. Wczoraj wieczorem, cała noc aż do dziś rana Snow Crew stawała na głowie, żeby doprowadzić stoki po kataklizmie do stanu jako takiego. Jest zacna perspektywa na najbliższe dni; będzie mroźno, armatki z pewnością będą pracować (przy okazji zbiornik na wodę jest pełen). Daje to z twardym podkładem fajny warun. Dzis z nielicznymi wyjątkami nie był to dobry czas dla GS, z 65mm pod butem narty na piachu zachowywały się nieprzewidywalnie. Na sam koniec zaliczyłem glebę przy zjedzie z A na pole narciarskie, pracująca armatka- śnieg w oczy- wjazd w piach i gleba xD. Na stoku widziałem/słyszałem samych rodaków, frekwencja wysoka ale nie extremalnie wysoka. Wracając przez Stronie Śląskie (cała masa zaparkowanych samochodów z boxami na dachu z całej Polski) wbiliśmy na chwile zobaczyć stok narciarski w Ladku Zdroju. Wyglada obiecująco, myśle ze tam wpadniemy.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
MasterSki Tylicz - pełen szacunek. Śniegu multum, owszem są drobne przecierki, przetopów brak. Jak rozpoczynałem, siąpił deszcz, po 15 minutach przestało padać. Trasy trzymają dobrze, miejscami miękko, miejscami dość twardo. Pełen szacun dla ośrodka za przygotowanie tras, tras a nie trasy głównej jak na Arenie. W lesie dużo śniegu, trasy objazdowe dobrze utrzymane. Deszcz wystraszył ludzi. Jazda praktycznie cały czas od odbicia do odbicia. Uśmiech mojego syna. Warunki. Warunki cd. W oddali TyliczSki. Jak będzie nowa kanapa i nowa trasa, to wcale nie będzie tak w oddali. A to już lasek. Miejscami wyjdzie podkład, ale jest naprawdę dobrze. Stok trzyma dobrze. I widok w drugą stronę. Stok trzyma cały czas. A to już wieczór ?3 punkty
-
Szklarska Poręba - here we go again! Tym razem na dłużej - miały być biegówki, miały być zjazdówki. Scenariusz pisze jednak pogoda, a my staramy się dopasować do jej kaprysów i do jej nietypowego w tym roku rytmu. Jesień Niedziela - ciepła i wietrzna. Gdy przyjechaliśmy - termometr wskazywał +12 stopni. Śnieg wytopiony do zera, tylko same wierzchołki Karkonoszy lekko jeszcze przybielone w oddali. W planach był wypad na wieczorną jazdę do Świeradowa, ale od niedzieli je odwołali, a we wtorek i środę nawet w dzień stok był nieczynny z powodu odwilży. Puchatek poddał się jeszcze wcześniej, więc alternatyw brak. Pozostał popołudniowy spacer w stronę Złotego Widoku i Chybotka. Z oddali trasy na Szrenicy wydają się mieć trochę śniegu. Ani krzty białego wokół Chybotka Poniedziałek Temperatura wciąż na mocnym plusie, pochmurno - jednak w prognozie tylko mały przelotny opad deszczu. Na narty - kiszka, ale na pieszą wycieczkę powinno być ok. Córka zostaje w apartamencie na zdalnych zajęciach, a my z Darkiem - zamiast na biegówki do Jakuszyc - decydujemy się na wędrówkę szlakiem na Wysoki Kamień i do Białej Doliny. Czyli owszem Góry Izerskie, ale tym razem z buta. Ostatnie resztki śniegu smętnie wytapiają się pod szczytem Wysokiego Kamienia Na górze zaglądamy na grzańca do schroniska. Schronisko nie ma prądu ani bieżącej wody, ale za to jaki klimat! Obok stoi potężna wieża widokowa - widoczna ze Szklarskiej i z Jakuszyc. Idziemy Głównym Szlakiem Sudeckim do Rozdroża pod Zwaliskiem. Tutaj odbijamy na szlak niebieski, z powrotem do Szklarskiej. Miejscami pokrywa się on z narciarskimi trasami biegowymi - smutny widok, bardziej typowy dla listopada niż stycznia. Biała Dolina - biała tylko z nazwy. Kiedyś mieszkaliśmy w tym malowniczo położonym pensjonacie, z widokiem na Szrenicę: A na deser jeszcze Sowie Skały ... Wtorek - lało cały dzień i całą noc. Istny potop. Dzień na zajęcia świetlicowe w podgrupach. Ja akurat miałam coś do przeczytania i zaopiniowania. [cdn.]2 punkty
-
Po 2 i 1/2 deszczu przyszedł lekki mróz i efekt do przewidzenia. Dzisiaj próbowali gdzie nie gdzie śnieżyć ,trochę padało. powinno być tylko lepiej. Z Chopkiem to jest tak . Gdyby pozakrywać słowackie napisy to czasami( z naciskiem na czasami ,to może być po alpejsku ,a na pewno cenowo to już tak jest) jednak doświadczenie i realia są nie co inne. Tym nie mniej nie ulega wątpliwości że nigdzie w PL tak nie pojeździsz. Co do ludzi w tygodniu jest OK , lecz TMR wprowadza swoją "ekonomię" nie puszcza wszystkich wyciągów przez co tworzą się kolejki na ok 10-15 min. A dzisiaj nie było jakiegoś nartogedonu , ale dla odmiany na południu wprowadzili jakąś "reglamentacje" kabinek przez co tworzyła się kolejka, natomiast do Funitiela ok ,trzeba mieć maski ffp2 , takie te "mądrzejsze", Dzisiaj wróciłem ,juro mam przerwę ,ale od soboty do poniedziałku znowu tyrka. Przypomnij się ,to napiszę co i jak.2 punkty
-
Rytro śnieżą, Cieniawę śnieżą, Słotwiny Tab śnieżą. Powinno być lepiej w regionie za kilka dni... Na 3 Króli życzę stacjom narciarskim: - mrozu - śniegu - braku odwilży2 punkty
-
Najbardziej funkcjonalny i ładny graficznie powstał w 2002 roku. Ski Park Manager Zbuduj Swoje Zakopane - tak brzmiała Polska wersja gry. Miał kilka błędów ale ogólnie był bardzo ok i wciągający, szkoda że nie poszli w kontynuację...2 punkty
-
Tak właśnie SNOWTOPIA, podziękował, chociaż Winter Resort też świetnie wygląda.2 punkty
-
2 punkty
-
Myśle że kolega Trynda miał tutaj na myśli że nie potrzeba maszyny Montana żeby pare nart posmrować..2 punkty
-
To zdanie podsumowuje narciarstwo w Polsce w sezonie 21/22. Ok, wiem. Gdzieniegdzie warunki są dobre.2 punkty
-
ja mam tę https://www.remsport.pl/ostrzalka-discman-free-mbas-p-4622.html i jest bardzo dobra. Zaletą jest to że zasilana jest baterią z wiertarki Makita, więc jak masz taką wiertarkę to nie trzeba się przejmować ładowaniem - wymieniasz sobie tylko baterie z ładowarki Makity. Ostrzenie tą maszynką elektryczną to bajka, już nigdy nie wrócę do ręki i pilnika. Ostrzę nawet pod stokiem - wystarczy przykręcić imadła do jakiejś barierki czy ławki. Naostrzenie nart to moment- wystarczy przeciągnąć po krawędzi i są ostre. Oczywiście trzeba nabrać pewnej wprawy w obsłudze maszynki - jak z każdym narzędziem. Na początek trzeba popróbować na jakiś starych nartach.2 punkty
-
Znalazłem mapę. Jest to mapa tematyczna, nawet nowa, ale to co na nie zaznaczone, czyli wyciągi narciarskie stare jak świat. Kiedyś dyskutowaliśmy o "stacjach widmach". Tu jest ich pare. Zobaczcie jak wyglądają Slotwiny. Jest też wyciąg koło Pegaza do Slotwin. Jest wyciąg na ul Zielonej. Na innych zdjeciach są wyciągi w Zegiestowie. To były chyba wyciągi wojskowe, Zorlina ten wyżej to WAT. No i jest wyciąg w Powrozniku.2 punkty
-
Tylko na zimno. Wcieram korkiem obrotowym na wiertarce- smar się pięknie topi i wnika w ślizg. Smarujac na ciepło kompletnie bez sensu trzeba wycyklinować masę smaru który idzie na straty. Różnica jest taka że trzeba smarować często, ale dzięki temu mam zawsze w pełni przygotowane narty. Po tym jak zaopatrzyłem się w elektryczną ostrzałkę to zrobienie 5-6 par nart zajmuje mi pół godziny razem ze smarowaniem. Najpierw wszystkie ostrzę, potem po kolei szczotka metalowa, smarowanie, korek, 2-3 szczotki nylonowe o różnych włoskach w zależności od warunków i na koniec polerka szczotką wełnianą. Przekładam tylko narty na imadlach i zmianam szczotki na wiertarce. Robota idzie tak szybko że ledwo 1 piwo zdążę wypić 😎2 punkty
-
@moruniek ale o 12:30 to już narciarstwo na Arenie traci sens:). Jedyne wyjście w takie dni to pojawić się na samo otwarcie, potem to już dożynki. Jutro muszę jakoś wcześniej zedrzeć dzieci z łóżek na Czarny Groń. Pewnie będę żałował decyzji wyjazdu ale cóż. Nie będę wiedział, jak nie zobaczę na własne oczy:)2 punkty
-
Można, też tak robię. Smaruję, potem czekam aż ostygnie i znowu rozgrzewam, i tak kilka razy. Nart nie cyklinuję ani nie szczotkuję bo szkoda zachodu i syfu z tym związanego, cyklinują się na pierwszym zjeździe.2 punkty
-
Nie patrz w kamery, przyjedź na stok na 8:00. My wyjeżdżeni od 8:00 do 11:00. Jazda praktycznie cały czas od odbicia do odbicia.2 punkty
-
Dla wszystkich jadących z północnej Polski przez Szczecin, można zrobić test za 12 euro na stacji benzynowej przy autostradzie w miejscowości Uckerfelde be rezerwacji https://termin.diebessertester.de/register wynik 15 minut wydrukowany lub można jechac dalej i przychodzi wszystko na maila2 punkty
-
Na zdjęciach morunka wygląda to lepiej niż w rzeczywistości. W Tyliczu a Master ludzi kupa. Kapela gra, w knajpie wszystkie stoliki zajęte, głową przy głowie. Na zewnątrz ognisko i wszędzie kupa ludzi. Żadnej pandemii jak widać nie ma! Arena Slotwiny mniej oblegana. Jazda na okrągło, tylko co to za jazda? No ale jak 2 godz. temu padał deszcz, to kiedy przestał, może wydawać się ze jest dobrze.2 punkty
-
Mi się kolega Grimson podoba, pisze fajne relacje. Wiemy dzięki niemu co się dzieje w tych popularnych stacjach. To jest jak czytanie thrillera.1 punkt
-
@Micheł Tak jak pisałem już pod poprzednią relacją ze Szczyrku, zadziwiają mnie takie jednostki a raczej ich podejście do narciarstwa (rozplanowanie wyjazdu, pory i miejsca). No ale co kto lubi... 🙃1 punkt
-
Na razie stok (raczej wariant objazdowy) wygląda jak droga z lejami po bombach, no ale dośnieżą chyba... Dziwna jest tam polityka naśnieżania i zarządzania bo przez kilka lat nie naśnieżali nawet ścianki, a jeśli już to na szerokość dwóch ratraków. Frekwencja chyba tam też niezbyt dopisuje więc wszystko robione byle jak, tak ja to widzę. Mam do tej stacji niedaleko z Sącza a nigdy tam nie byłem zimą. Tylko latem zobaczyć stok. Dojazd tam z Limanowej też super komfortowy nie jest, wąsko i stromo z zakrętami, nie wiem jak wygląda ta droga zimą.1 punkt
-
Do Limanowej też nie masz za daleko. Gdzie masz wariant rekreacyjny i wariant sportowy na stoku. Pozdrawiam "krajana". Mam dom rodzinny w Okocimiu.1 punkt
-
Mam wrażenie że w tym roku znowu jej nie otworzą. To powoduje że człowiek jest skazany na gondolę żeby wyjechać do góry.1 punkt
-
To tylko pokazuje jak niesamowity potencjał ma Krynica. O jeden wyciąg i trasę od połączenia Jaworzyny z Areną i Azotami, a nawet doliną Czarnego Potoku za przedłużeniem czarnej Jaworzyńskiej. Do tego szybki Skibus z Tyliczem i Master Ski. Te dwie ostanie również z potencjałem na połączenie, ale raczej po drugim etapie rozbudowy Mastera - teren również jest. Tylko ten Henryk w Krynicy choć fajny, to raczej bez widoków na bezpośrednią komunikację z pozostałymi... Fajnie to widać na mapy.cz Rozmarzyłem się... Jak ten symulator kurortów narciarskich się nazywał? Wydano go już w pełnej wersji?1 punkt
-
Trochę współczuję @grimson bo pewnie relacja będzie wyglądać podobnie jak ta ze świątecznego Szczyrku... No ale co kto lubi...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ślicznie Magda to nam zapodałaś 👏 Aż poczytam i pooglądam jeszcze raz1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki. Wyjazd w Alpy dopiero za półtora miesiąca - jeszcze nie wiem, którą rezerwację - do Włoch czy do Austrii wykorzystać. Na razie pozdrawiam z wyjazdu do Szklarskiej1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś o godz. 20:00, zapraszam do wspólnego oglądania filmu: Narty w Pirenejach - Baqueira-Beret cz. 1 We vlogu zapoznam Was z położonym w hiszpańskich Pirenejach, ośrodkiem narciarskim Baqueira-Beret. To jedna z najlepszych miejscówek na narty w Hiszpanii. Położony w dolinie Val d'Aran przyciąga znakomitymi warunkami narciarskimi, ponad 160 km tras, o różnym stopniu trudności, wspaniałymi widokami i ciekawą ofertą. Zapraszam Was "Na narty w Pireneje"!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czytając to forum zastanawiam się mocno nad określeniem obrazu typowych amatorów narciarstwa.1 punkt







