Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      4 396


  3. dizajner

    dizajner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      11


  4. tresor

    tresor

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      674


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.01.2022 w Odpowiedzi

  1. Białka - zdjęcia autorstwa mojego szwagra. Pełna lampa, ludzi brak. Warunki jak to w Białce - bardzo dobre. I tak. Pełna lampa.
    17 punktów
  2. Pozdrawiam z Madonny. przylecieliśmy wczoraj do Bergamo ryanerem z Modlina. Przed odlotem zrobilismy zgodnie z wymaganiami na lotnisku testy antygenowe (100zł). Wynik przyszedł na maila po 15 minutach. Co ciekawe nikt tego na lotnisku nie sprawdzał, pani na odprawie spytała tylko czy mamy zrobione i czy wypełniliśmy formularz lokalizacyjny. Na lotnisku w Bergamo zero jakiejkolwiek kontroli. W aparthotelu (la locanda) w Pinzolo gdzie mieszkamy miły Pan właściciel tez o nic nie pytał, ewidentnie okolica ma teraz mało gości. W całym 3pietrowym budynku są zajęte tylko 2 apartamenty. Skipasy kupilismy online, 232 E za 5 dni, trzeba kazdego dnia rano zarejestrowac skipas w kasie lub przez aplikacje dodając aktualny covidpass. W restauracjach nikt juz nic nie sprawdzał, natomiast widać ze 90% ludzi nosi maseczki fpp2, w gondolach praktycznie wszyscy, ale nie widziałem zeby obsługa zwracała komuś uwagę, jak ktos z kominem lub w pobliżu nie bylo innych narciarzy to i tak nie wnikali. kolejek brak. W gondolach i na krzesłach jezdzi sie samemu. warun 11/10, miejscami sztruks nawet koło godz 16. do końca tygodnia wg prognozy pełna lampa.
    13 punktów
  3. Krynica Henryk ski. Właśnie w Krynicy zrobił się luz. Dziś byłem z rana na Henryku. Chodzą oba krzesła. Stok przygotowany dobrze, twardo fest, świeżego śniegu ociupinka. Po 2 godz wyszły wyślizgane placki lodowe, trzeba uważać. Uważać trzeba też na ten dolny wyciąg. Raz taśma stała a krzesło jechało więc zablokowało mi nogę wypinając nartę. Drugim razem taśma jechała a krzesło nie podjrchalo pod tyłki, zjechaliśmy na śnieg. Wyraźnie mają kłopoty z koordynacja taśmy z wyciągiem. Pogoda popsuła się, wyszły chmury. Temp. - 6 stopni z rana, koło 11 - 4.
    13 punktów
  4. Pomijając wszystkie pojękiwania, że płasko itp., to Białka w taki dzień jak dzisiaj jest w Polsce bezkonkurencyjna. Jeżeli jest pusto, to jest super. Śniegu zwykle mają pod korek, trasy potrafią przygotować perfekcyjnie. Przemieszczanie się między Kaniówką, a Kotelnicą potrafi zrobić frajdę na cały dzień. A i odrobinę ambitniejszych tras również się znajdzie. Nie chce mi się wywoływać tradycyjnej dyskusji od wyższości Białki nad Szczyrkiem i odwrotnie, ale pokażcie mi chodź jeden dzień w sezonie, kiedy w Szczyrku są otwarte wszystkie trasy, są one świetnie przygotowane i jeździsz bez kolejki:). Nawet gdyby pierwsze dwa warunki były spełnione, to pewnie zamknęli by jakiś wyciąg, bo za pusto:). Albo zepsułaby się gondola;)
    10 punktów
  5. W linku relacja z jazdy wieczornej (niedziela) na Stoku w Jaworniku: https://blogonartach.blogspot.com/2022/01/relacja-z-jazdy-wieczornej-na-stoku-stok.html Przykład zdjęcia:
    8 punktów
  6. Trochę spóźniona, ale relacja konieczna. Stok działa nieprzerwanie od 15 grudnia pomimo wysokich temperatur na przełomie roku. W niedzielę byłem czwarty raz. Obecnie po kilku dniach ujemnych temperatur śniegu na wszystkich trasach po kokardę. Zbiornik wody pełen. Swoją drogą co oni mają za pompy, że przy kilkudniowej pracy naprawdę potężnej instalacji na pełnej wydajności, zbiornik dają radę uzupełniać na bieżąco. Wielki plus za naprawdę konkretne naśnieżenie całego ośrodka. Tu nikt nie dziaduje. Czytając wasze relacje ze S cyrku, to TMR powinien się uczyć od Grupy Pingwina. Do tego dalej prowadzone są duże inwestycje. Powstają nowe budynki - nie wiem z jakim przeznaczeniem. Wieża widokowa robi wrażenie. Niedługo to jeszcze pewnie dosypią ziemii i będzie wielka góra 😁. Pozdrawiam.
    7 punktów
  7. Czantoria trzyma poziom, wczoraj bez korków o 10:00 zaparkowalem na 2 parkingu, jazda bez kolejek(max 5 min). Nie da się podejść na skiturach ani zjechać niebieską bo śniegu naturalnego 2cm.
    6 punktów
  8. Paczółtowice, ośrodek narciarski usytuowany najdalej na południu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Był zimowym uzupełnieniem całości kompleksu, który słynie przede wszystkim z pola golfowego. Dogodne położenie obok Krakowa, zaledwie 30 min jazdy. Szybka rowerowa wizyta. Wyciągi zdemontowane, zostawiono oświetlenie. Wydaje mi się że ośrodek nie działa od ok 5-6 lat. Znaleziony film w internecie:
    5 punktów
  9. Dziś byłem w Czarnym Groniu. Warunki fajne, słoneczko, lekki mrozik. Dużo parapetów cały czas śnieżyli. Z minusów było troche minerałów przy snów parku i na ściance na dole no i te nieszczęsne skibusy... Pozdro dla tych co 1 stycznia wieszczyli koniec sezonu. I nie pozdro dla tych co blokowali utuchomienie wyciagu przez dwa lata.
    5 punktów
  10. Królowa jest tylko jedna...Czantoria. Rano betonoza i troszkę nierówno acz gęba się raduje.. uda mają inne zdanie😁 Faturka nieczynna tylko i aż 1. Przetarcia sporadyczne po bokach i troche kamyków ale bez tragedi. Supcio było.
    3 punkty
  11. Największą przewagą Białki, jest to że w taki dzień jak dziś, mają otwarte te trasy. Nie zamykają 3/4 ośrodka ze względu na frekwencję. Na tych trasach, też jest trochę więcej śniegu, niż 10 cm, jak w innych ośrodkach, które chcą z nimi konkurować. Na brak trudniejszych tras, zazwyczaj narzekają Ci, którzy nigdy tam nie byli (albo byli bardzo dawno temu), bo FIS 1 i 2 oraz 6 to naprawdę bardzo fajne trasy, a FIS-y mają jeszcze jedną ważną zaletę, są oddzielone od reszty stoków, przez co można tam bezpiecznie pojeździć, bez obawy, że ktoś postronny wjedzie na trasę. Gdyby tak jeszcze była jakaś czarna (choć ta, też jest dostępna 5 minut autem w Jurgowie i można jeździć na tym samym karnecie).
    2 punkty
  12. Tam Paczółtowce. To żadne rewelacja. Stok slalomowy z oświetleniem to dopiero coś. W samym grodzie Kraka. Autobusy z Cichego Kącika przejeżdżały w pobliżu. W lecie w tych okolicach można sobie było postrzelać, na prawdziwej strzelnicy. Byłem na otwarciu i zamknięciu. Gdzie to cudo było? Otóż w pobliżu starej skoczni narciarskiej. A stara skocznia(przedwojenna robota), gdzie? Za strzelnicą, na grzbiecie, który się ciągnie od kopca Naczelnika. Ulica nosi nazwę Królowej, która wyłożyła klejnoty na jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie. Teraz jest wszystko jasne, jeśli chodzi o współrzędne stoku. Był niedługi, ale miejsce dobrze wybrane. Stok północny. Na wzmiankowanym grzbiecie. Ze sto metrów długości. Za to stomizna typu Nosal. Obsługiwała go wyrwirączka. Lampy nie były wyszukane. Zwykłe uliczne. Inicjatywa "Dziennika Polskiego", gdzie pracował Zbigniew Ringer. Zapalony narciarz. Wrócę jeszcze może dziś do tej postaci. W związku ze skrętem "S". Szukać w dziale "Nauka Jazdy"(na skiforum!). Jestem zmęczony po "treningu" na Mosornym. Ale od głowy w dół. Było uroczyste otwarcie. Oświetlony, więc musiał być wieczór. Wybrano odpowiedni dzień ze śniegiem, który wcześniej spadł w postaciu puchu. Byłem z żoną. Stoki krakowskie były nam znane. W Lasku Wolskim Wesoła Polana, też z wyrywaniem ręki. Tu jeździła cała krakowska elita. Z wyjatkiem tej, która jeździła do Zakopca. Jeszcze był stok za Salwatorem z bliskim widokiem kopca Kościuszki. Innych nie znam z autopsji. Pod nartami mistrzów śmigu śnieg się szybko usunął na boki i dół stoku. Ale po trawie też da się jeździć. Więc kursowałem z małżonką do góry i w dół. Życie jest brutalne. Śnieg stopniał. Nie miał specjalnie ochoty padać w Krakowie w wystarczającej ilości. I stok padł! Tak się mi teraz wydaje, że był jego jednodniowy sezon. Ale może na forum ktoś coś jeszcze wie?
    2 punkty
  13. Żebyście się nie zdziwili, jak tą zapowiadaną niespodzianką stanie się jakaś "super" oferta typu fresh track. 😎😁
    2 punkty
  14. Konferencja trwa, premier Draghi przedstawia. Wg La Stampa: otwierane są szkoły, obowiązek szczepienia pow. 50 r.ż. Maski, dystans etc. Na razie nic ważnego (nic nowego) w sensie narciarstwa.
    2 punkty
  15. Nie spodziewałem się takich pustek dzisiaj na Katschberg. Rozumie, że nie świeciło słońce jak przez ostatnie dwa dni, ale jest niedziela. I w dodatku ciepłej bo rano -8 stopni. Do 12 żadnych kolejek, ani przy gondolach ani przy krzesłach. Jazda na okrągło. To już było zaskoczenie, ale po 12-tej na stokach zrobiło się pusto. Spotkanie na trasie 5 osób to już był tłum. Na niektórych zjazdach miałem stok dla siebie. Życzę takich przeżyć wszystkim na forum. 👍⛷👍⛷ Warunki extra, dość że o 16 żadnych muld na stokach 😁 rzadko gdzieś odsłonięty lód.
    2 punkty
  16. Te Koninki dzisiaj to nie był najlepszy pomysł. Dotarłem na 8:30, pusto, cicho, miejsce parkingowe za darmochę pod samą stacją (chociaż na dolnym parkingu było już trochę aut, ale albo nie wiedzieli że można wyżej podjechać, albo miłośnicy opon letnich, trudno powiedzieć). Ucieszony, że się załapię na pierwsze krzesło zacząłem się przebierać. Załapałem się na drugie. Pierwszy zjazd - twardo! I do tego nierówno. Tam są takie podłużne garby w kilku miejscach stoku, które przy małej ilości śniegu i twardym zmrożonym podłożu powodują że albo jedziemy wąsko śmigiem pomiędzy nimi (panie, ale to trza umić!), albo musimy zmiękczać mocno zawieszenie, żeby nas nie wystrzeliły w kosmos przy przejeżdżaniu ich w poprzek skrętem średnim. Było trochę walki na ściance, ale już przy trzecim zjeździe wczytał się odpowiedni "software" i jazda zaczęła sprawiać coraz więcej przyjemności. Pogoda cudna, pełne słońce, lekki mrozik, abolutny brak kolejki, totalny luz na stoku, górski klimat, idealnie. Co z tego, jak co chwilę zgrzyty pod nartami. Na stoku pełno przecierek i luźnych kamieni, nie sposób wszystkich ominąć, bo jadąc naprawdę spokojnie i asekuracyjnie omijam jedno żwirowisko i wpadam na kolejne. Są też niestety w wąskich miejscach, których nie sposób objechać. Na dolnym zakręcie po prawej stronie całkiem brązowo. Do cholery - kamyki wystają nawet w wąziutkim przesmyku do bramek. W pewnym momencie czuję konkretne szarpnięcie. Myślę sobie - dosyć, bo będzie po nartach. Schodzę ze stoku i oglądam ślizgi (załączam zdjęcia). Łapie mnie wkurw, bo 125 cebulionów za taki stan stoku to mało śmieszny żart, a potencjalna wartość odsprzedażowa moich nart w ciągu trzech godzin jazdy znacząco spadła, czego nie kalkulowałem w kosztach wyjazdu. To był mój drugi wypad do tej stacji - poprzednio było jeszcze gorzej, ale to był koniec kwietnia, pełna wiosna i mój ostatni dzień jazdy w poprzednim sezonie - więc taki stan stoku można było zrozumieć i wybaczyć. Z bolącym sercem chowam narty do bagażnika i próbując uratować dzień udaję się do wypożyczalni. Wchodzę i od progu widzę pana, który ostrzy nartę na maszynie trzymając ją w rękach i przeciągając po kamieniu. Moment, czy on ostrzy w ten sposób krawędź od dołu?😲 W tym momencie coś we mnie umarło... No ale co zrobić, po chwili przebierania wybieram jakieś Fischery - 175 cm, R 16, 66 mm bod butem i dumny napis "World Cup" daje nadzieję, że dzień da się uratować. Stan ślizgów jest tak dramatyczny, że pierwszy raz coś takiego widzę na oczy, ale krawędź wydaje się być ostra. Wyjazd na górę i chwila prawdy. Ja pierd... narty jadą, tylko nie do przodu, a w bok. Widać taki model do driftu. Zjazd na sam dół to walka o życie, ciężko jest nawet zahamować, bo narty postawione na krawędzi dalej się zsuwają na wygłaskanych już odcinkach. Zero przyczepności, a ja muszę wrócić na górę, bo zostawiłem w barze telefon z prośbą o podładowanie. Udało mi się jakimś cudem zsunąć drugi raz na dół po powrocie po telefon i nie połamać kończyn ani nie zabić nikogo i na tym zakończyłem jazdę o 13:20, czyli dwie i pół godziny z dziennego karnetu poszły się bujać. Udało mi się na szczęście odzyskać dwie dyszki z wypożyczalni, więc niezapomniane atrakcje w trakcie dwóch zjazdów na Fischerach kosztowały mnie tylko 25 zeta. Podsumowując koszty - 150 cebulionów i porysowane ślizgi za cztery i pół godziny jazdy. Oceniam subiektywnie - nie stać mnie na taką zabawę. Dlatego Koninki planuję od tej pory omijać szerokim łukiem. Miejsce jest urokliwe i stok ma potencjał, więc być może zajrzę tam, jak kiedyś spadnie minimum cztery metry naturalnego śniegu, ale i tak na wszelki wypadek wezmę najgorsze narty jakie będą pod ręką. Wracając wstąpiłem zwiadowczo do Kasiny. O 14:15 na stoku czarno, ale kolejek brak, byłem zaskoczony.
    2 punkty
  17. Bingo! Kiedyś jak ośmieliłem się niezbyt przychylnie skomentować pewne decyzje rządu, to tenże sam Forumowicz zasugerował, abym "sam wygrał wybory i rządził lepiej" Ale masz rację, od tego chyba jest forum, żeby dyskutować i wyrażać opinie. W Dwóch Dolinach do pewnego momentu stacja wydawała się rozwijać świetnie. Były nawet plany wymiany starego krzesła w Wierchomli na szóstkę i budowy drugiego na Polankach. Potem coś zaczęło siadać, Wierchomla stała się domeną słabo przygotowanych tras, połączenie ze Szczawnikiem często nie działało. A sam Szczawnik był traktowany jakoś po macoszemu. Chyba zwykle był uruchamiany później, do tego dochodził wspomniany brak porządnej gastronomii, dobrego terenu szkoleniowego. Na logikę, ta strona Dwóch Dolin powinna dostarczać stacji wielu klientów, choćby ze względu na bazę hotelową Złockiego i Muszyny, tymczasem jak słyszałem od znajomego, prowadzącego tam pensjonat, klienci woleli jeździć do Tylicza. Coś ewidentnie tam nie poszło tak jak zakładano, czego efektem jest stan obecny, ciężko oceniać gdzie było sedno problemu, ale po prostu, po ludzku szkoda, że ciekawe tereny (kolejne w okolicy) stały się złomowiskiem niedziałających wyciągów.
    2 punkty
  18. Dzisiaj kontynuacja perfekt warunków i GROSSECK-SPEIERECK Od rana lampa i tak jak wczoraj rano o 9:00 temperatura -14 w dolinie. Ale na stoku nie było czuć. Parking w 80% zajęty od strony Speierck. Ale bez kolejki do żółtej gondoli. Trasy wszystkie otwarte i bardzo dobrze przygotowane. Słońce do 13, potem chmurki, śniegowy kapuśniaczek i ludzi wymiotło. Zrobiło się pusto na trasach i znów zaświeciło słońce. Trasa przy czerwonej gondoli - Super gigancik. Covid - przy kasie pokazałem papier i pani tylko popatrzyła czy jest 3/3. Obok przy kasie rodzinka miała info ma telefonie to kasierka każdy kod zczytywała swoim telefonem. Maski, raczej luźno. Jak sporo ludzi w kolejce to ludzie zakładaj. Jak mało to się wjeżdża bez na krzesło. animation_20220108204022.MP4
    2 punkty
  19. Jedne stacje otwierają, inne zamykają. Tak dziś wygląda Szczawnik, czyli część Dwóch Dolin. Nasi tam byli.
    2 punkty
  20. Dzisiaj na Katschberg było perfekt, choć rano -14 nie zapowiadało tak udanego dnia. W Lungau od środy zima, sypnęło i krajobraz przykryła biała kołderka. Co przekłada się na Super warunki na trasach. Słoneczko podniosło temperaturę koło południa do -2-3 stopnia. Przy gondolach tworzyły się kolejki na 3-5 minut, przy krzesłach jazda na okrągło. Na zewnątrz w knajpach ciężko znaleźć było wolny stolik. Od dzisiaj nakaz noszenia maseczki w miejscach publicznych. Przy gondolach pilnują. Dwie czarne na Aineck nieczynne, jeszcze za mało śniegu. Ale w sumie freeride wszędzie 😁 , śladów sporo poza trasami. animation_20220107190810.MP4 animation_20220107191004.MP4
    2 punkty
  21. @dizajner Dzięki za relacje 🙂 Jeśli chodzi o sprawy covidowe to jak z drogą z Bergamo do Madonny ? W środkach komunikacji zbiorowej maseczka ffp2 wystarczy ? Poza tematem covidowym, jak ogarneliscie przewóz nart w Ryanair, jest jakaś możliwość przewozu, czy zostaje wypożyczenie ?
    1 punkt
  22. Huczne otwarcie bramki "single line" na zbójnicką kopę.
    1 punkt
  23. ..myślisz?... a plan połączenia Kotelnicy z Litwinką..to dopiero GRUBO..
    1 punkt
  24. Ja tez. A jakby się uparli to po drodze kilka stoków tez można by odpalić. Choć pisza ze stromo, czy ja wiem, podobnie jak 6.
    1 punkt
  25. Potrzeby rynku może i były, ale umiejscowienie tego stoku wygląda na nienajlepsze Jeśli dobrze kojarzę, to ostatni raz był otwarty zimą 2016/2017.
    1 punkt
  26. http://www.tur-info.pl/p/ak_id,1757,,paczoltowice,krakow_valley_golf,country_club,narty,stok,wyciag,narciarski.html Stok narciarski w Paczółtowicach powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku. Badania marketingowe wykazały, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego typu ośrodek w pobliżu Krakowa i Katowic. Atrakcyjność nowego stoku polega przede wszystkim na bliskości i łatwości dojazdu zagwarantowaniu doskonałych warunków narciarskich oraz możliwości korzystania z obiektu w dogodnych porach (ze względu na fakt, iż stok jest oświetlony), od rana do późnych godzin wieczornych np. po pracy, szkole, w weekendy i w tygodniu, bez konieczności odbywania dalekiej podróży. Inwestycja jest adresowana do następujących grup docelowych: mieszkańcy Krakowa i Śląska, osoby aktywne zawodowo, mające ograniczone możliwości dłuższych wyjazdów na narty, młodzież i dzieci, studenci z krakowskich i śląskich uczelni wyższych, osoby związane z Krakow Valley Golf & Country Club: członkowie klubów golfowego i strzeleckiego, firmy organizujące wyjazdy integracyjne dla klientów i pracowników, osoby szukające możliwości aktywnego spędzenia wolnego czasu w bliskim sąsiedztwie ich zamieszkania, rodziny poszukujące różnych form wspólnego wypoczynku, osoby preferujące zdrowy styl życia, niezależnie od wieku. Wraz z otwarciem wyciągu narciarskiego zostanie uruchomiona linia autobusowa, przewożąca chętnych z centrum Krakowa do Paczółtowic. Zarówno częstotliwość przejazdów, jak i ich koszt zapewnią dostępność ośrodka dla wszystkich chętnych na narty, czy też snowboard.
    1 punkt
  27. Soszów racje masz ma fatalny dojazd ale czasem jest to plus gdyż w niedzielę nieraz od 10 ludzie którzy chcą wjechać na parking przy hotelu stok blokują dojazd tym co chcą na Soszów. Natomiast trasa czerwona soszowa to taka mała czantoria a na stoku nachylenie znacznie mniejsze ale też fajnie pośmigać można...byłem i se chwale. Natomiast niebieskie i tu i tu i na skolnitach to do totalnej rekreacji
    1 punkt
  28. O jakiej nowej trasie piszesz ? Niebieska trasa istnieje już od kilku lat, no chyba że jest jeszcze jakaś kolejna ?
    1 punkt
  29. Kupują sezonówkę u Pingwina, kask lub gogle gratis.
    1 punkt
  30. Nie ma się co wymądrzać o łopatologii tylko przekazac informację radę co i jak. Przecież forum do tego służy żeby pytać jak się nie wie. Jakby przepisy były proste i jasne pewnie wszyscy, wszystko by wiedzieli i by nie było takiego i innych wątków. Jedni piszą że nie trzeba testów inni że PCR a jeszcze kolejni że wystarczy AG. Czy Holiday-Ninja-Pass dt. Polski. Jeśli nie masz konkretnych informacji to może lepiej nie odpowiadaj na moje pytania. Pozwól to zrobić innym. pozdrawiam
    1 punkt
  31. Przegląd Słowackich i Czeskich stronek zniżkowych. Może ktoś znajdzie coś ciekawego pod siebie. "Kupujte a lyzujte! 😉" https://www.zlavadna.sk/cestovanie/oblubene-pobyty/lyzovacky-na-slovensku?zoradit=najlacnejsie&category_id=1207&page=1& https://www.zlavomat.sk/kampan/7374-lyzovanie https://skipasomat.cz/
    1 punkt
  32. W Piasecznie, przy Starostwie Powiatowym na ul. Chyliczkowskiej. Test kosztuje 120 zł i czynne 7-20. Najpierw trzeba opłacić na stronie cortenmedic.pl i z potwierdzeniem idziesz robić test. Wynik po kilkunastu minutach, oczywiście trzeba wziąć po angielsku.
    1 punkt
  33. @sstar to nie hotel, tylko Centrum Narciarstwa Biegowego i Biathlonu. Obiekt sportowo-szkoleniowy z prawdziwego zdarzenia. Jakuszyce zmartwychwstały po niedawnej katastrofalnej odwilży. Co prawda pierwszi biegacze pojawili się już we środę - wraz z pierwszym opadem śniegu, ale to chyba ci najbardziej zdesperowani. Po tym jak dopadało w piątek i sobotę, a na profilu Biegu Piastów pojawila się informacja, że niektóre trasy znów są ratrakowane, pojechaliśmy dzisiaj rano z moim ślubnym na biegówki. W najlepszym stanie jest Dolny Dukt i trasa na Jelenią Łąkę. W torach do klasyka na Górnym Dukcie i na trasie do kopalni zdarza się przemielonej że śniegiem ziemią i trzeba uważać na kamyki i gałązki. Pogoda fajna - lekki mróz, rano trochę przejaśnień, potem się zaniosło i zaczął sypać śnieg. Kilka fotek tutaj, kilka na blogu.
    1 punkt
  34. Politykę sprzętową trzeba dostosowywać do miejsca wyjazdu.Pierwszy typ stacji nigdy nie puszcza wyciągu,dopóki nie naśnieżą tyle,że jest dla nart bezpiecznie,to Białka,Kluszkowce,Słotwiny Arena,Niedzica,Rytro,Harena,Jurgów i jeszcze parę.Drugi przeważnie usiłuje pokryć trasy śniegiem,ale przy problemach pogodowych w niewystarczającej ilości,jednym słowem loteria.To np. Jaworzyna , Tabaszewski czy Limanowa.Trzeci to Koninki i Magura Małastowska,gdzie areał kamieni przeważa nad areałem śniegu,odwrotnie jest tylko wyjątkowo.Na Magurze są nawet organizowane zawody walentynkowe,kto znajdzie kamień w kształcie serca. Do pierwszych biorę dowolne narty z kolekcji,do drugich dublet-plus tzw.żużlówki,do trzecich tylko żużlówki,i sprawa rozwiązana...
    1 punkt
  35. Uwielbiam mentorskie argumenty w tym stylu. Idź dalej. Jeśli ktoś napisze, że na otwartej trasie jest dużo kamieni, napisz żeby sobie sam naśnieżył jak się nie podoba. A odchodząc od tematyki narciarskiej, możesz w przypadku gdyby ktoś krytykował przepisy polskiego ładu napisać, że jak taki mądry niech sobie sam uchwali lepsze prawo, a przypadku krytyki zarządzania pandemią przez Ministerstwo Zdrowia, mentorsko stwierdź, że trzeba było samemu wymyślić coś lepszego. To forum to nie forum właścicieli stoków narciarskich tylko ich klientów. Jako klient mogę napisać, że coś mi się gdzieś nie podoba, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Jeżeli w Dwóch Dolinach (które lubiłem), doszło do tego, że zarządca ośrodka nie płacił za dzierżawy gruntu (a takie opinie się pojawiają, nie wiem czy to prawda), no to chyba coś w tym biznesie poszło nie tak. A może poszło nie tak, bo trochę byle jak było to wszystko robione. Nie widziałem jeszcze u nas dobrze funkcjonującej i zarządzanej stacji narciarskiej, która upadła. A Wierchomla może nie upadła, ale chyba w tym momencie co najwyżej wegetuje. Jakoś nie widzę spośród forumowiczów szusujących często na w tamtych okolicach relacji z Wierchomli. Jest Cieniawa, jest Rytro, Krynica, Tylicz. O Wierchomli cisza. Jestem klientem stacji narciarskich i jeśli nie odpowiada mi oferta jednej z nich, to tam nie jeżdżę. I tak jest z Wierchomlą. Do dobrze zarządzanych Dwóch Dolin wrócę z przyjemnością. A argumenty o tym, żebym sobie wybudował stację, jeżeli coś mi się gdzieś nie podoba są po prostu żenujące. Dodam przy tym, że naprawdę szanuję właścicieli stoków narciarskich, bo domyślam się, że biznes łatwy nie jest. Niemniej jednak każda z tych osób nie robi tego dla mnie charytatywnie, tylko po to żeby na mnie zarobić. Gdybym jeździł za darmo, no to rzeczywiście forumowe żale byłyby lekko nie na miejscu.
    1 punkt
  36. Dziś już kończymy jazdę, teraz wracam do domu (kolejny wyjazd za 3 tygodnie, chyba że tyle nie wytrzymam). Ludzi mniej niż wczoraj. Stok dość mocno dośnieżony w nocy, śnieg wolny. Jedna z tras wynajęta przez AZS AGH - snowboard, ustawiony slalom. Było widokowo. Jaworzyna (słabo widać na zdjęciu, mocno dośnieża górę). I tak - ten tuman kurzu w tle, to śnieży Tabaszewski. Stoki przygotowane bardzo dobrze.
    1 punkt
  37. Myślenice z rana. Po drodze pięknie. 7:45, dolny parking pełny. Ludzi sporo. Pierwsze parę zjazdów, trochę grudek, nowo nasnieżony śnieg słabo związany ze starym. Potem super, ale ciasno, trzeba uważać, bo sporo kreskowiczów.
    1 punkt
  38. Krzesło oryginalnie z Dolomitów, rok produkcji '88, chyba z Canazei o ile pamiętam, kiedyś to wyśledziłem. Sądecka firma Eslter która go montowała również wcześniej go odświeżyła montując nowe siedziska. Remont przeszedł też silnik wyciągu. Więc w chwili montażu (2008 rok) miało okrągłe 20 lat. Ale wyglądało dobrze i tak też się spisywało. Wjazd 5,5 minuty. Podobne (z '91 z Kronplatzu) zaczęto montować na Kicarzu w Szczawniku, ale o tym już kiedyś pisałem.
    1 punkt
  39. Bieszczad.ski Wańkowa - inauguracja stacji Zaczynamy, bo działo się co niemiara Położenie, dojazd, parkingi Stacja jest położona w Wańkowej, w pobliżu Leska, w Górach Sanocko-Turczańskich, na zboczu Magury Wańkowej. Informacje znajdziecie na stronie: https://bieszczad.ski/potrzebneInformacje/naszaLokalizacja Dojazd jest bezproblemowy, stacji nie da się przegapić będąc już w Wańkowej. Parkingi - od razu pierwsze zaskoczenie - są małe! Przyjechaliśmy o 8.45 a główny parking szybko się zapełniał. Parking ten znajduje się zaraz za nowym mostem, obsługa zresztą sprawnie kieruje tam samochody. Pod głównym budynkiem stacji też są miejsca parkingowe, ale dojazd do nich stanowi wąska droga, więc mogą tam być trudności z wymijaniem. Parking jest bezpłatny (niby oczywistość aktualnie, ale kto wie co będzie za chwilę). To jest mniej więcej 1/3 parkingu, możliwe, że da się przygotować więcej terenu. Budynek stacji z kasami, automatami do zwrotu kart, toaletami (pierwsza klasa!) i tymczasowym namiotem gastronomicznym. Restauracja jeszcze nie jest otwarta, chociaż można usiąść przy stolikach wewnątrz budynku. Tak wyglądała kolejka do bramek o 9.00. Organizatorzy zaliczyli małe opóźnienie, ale finalnie wszyscy usiedli na nowiutkie 4-osobowe krzesło Batholeta o długości 960 m (maks. prędkość 2,6 m/s, zdolność transportowa 1880 os./godz.) i pojechali w stronę szczytu. Jak widać, kolejka momentalnie zniknęła Góra stacji czai się w cieniu i w tym cieniu już pozostanie. Mniej więcej do trzeciej licząc od góry podpory słońce nie zagląda, do tego miejsca jest też najbardziej stromo. I twardo, bo słońce nie zagląda Stok, wbrew obawom niektórych, nie jest taki łatwy i płaski. Różnica wysokości wg tabliczki przy wyciągu to 212 metrów. To widok z górnej stacji - początek to całkiem ciekawa ścianka, która od razu ugina kolana przyzwyczajonym do "płaskich Tyliczów i Słotwin", pachnie wręcz Lawortą! Stok w ogóle ma charakterystykę zbliżoną do Laworty, chociaż zdecydowanie mniej wymagającą. Dla obawiających się ścianki, przygotowano objazd, który generował chyba jeszcze więcej problemów niż rzeczona ścianka. To ta wąska przecinka z prawej strony zdjęcia. Ponieważ nie jest tam dużo łatwiej, a wąsko jest bardzo, szybko zrobił się tam lód i muldy. Dla koneserów A góra jest szybka! Rano, na idealnie przygotowanym stoku można było dać pośpiewać krawędziom. Tutaj akurat grupa walcząca z grawitacją. Tak góra wyglądała po paru godzinach. I jeszcze jeden rzut oka na tę część. Jedziemy niżej, stok się wypłaszcza, ale cały czas jest miodnie. Mniej więcej do tego miejsca będzie dojeżdżał talerzyk po lewej, patrząc od dołu, stronie stoku. Dziś nie był uruchomiony, ale gdyby był, to wszyscy walczący o życie na ściance, jeździliby sobie wygodnie po tej części stoku. Jest szeroko, nachylenie jest odpowiednie aby się rozpędzić, do nauki i doskonalenia skrętów idealnie. Nachylenie tej części porównałbym z trasą 1 na Master Ski. Do tej pory były same plusy, teraz czas na minusy. Dużo ich nie będzie ale za to będą konkretne. Wyciąg! Nie, nie wyciąg, jego obsługa. Nigdzie i nigdy nie jechałem krzesłem, które zwalniałoby chyba przy każdym wysiadającym, a jeśli wysiadającym było dziecko, obsługa zatrzymywała wyciąg. Z nudów policzyłem zwolnienia (te znaczące, do prędkości wyluzowanego ślimaka) było i 7 i 3 zatrzymania w trakcie tylko jednego przejazdu w górę. Rekord zatrzymywania krzesła ustanowiony w Laskowej został zmiażdżony Sytuacja wygląda na tyle beznadziejnie, że nie warto kupować karnetu krótszego niż 4 godziny, bo nie zdążysz pojeździć. Spędzisz za to miłe chwile bujając się na krześle... Tu jest najwięcej do poprawienia! Minus drugi - przygotowanie trasy. Mniej tu winy organizatora, bardziej zawiniła odwilż, ale faktem jest, że na stoku miejscami było sporo lodu zmielonego przez ratrak, przysypanego niezbyt grubą warstwą świeżego śniegu. Było to widoczne od rana, ale dopiero wraz z postępującym zmęczeniem stoku, pojawiło się w sporej ilości. Trzeba zdecydowanie dośnieżyć trasę a nocne ratrakowanie z pewnością pomoże w związaniu całości. Na wtorek planowane jest otwarcie wyciągów taśmowych (tak, dwóch i to chyba najdłuższych w Polsce), co skieruje część ruchu początkujących na osobną część tras, talerzyk dodatkowo odciąży ruch na górnej ściance. Na koniec ceny oraz gastronomia. Cennik i mapę tras znajdziemy na stronie: https://bieszczad.ski/stacjaNarciarska/cennik Ceny są wyraźnie wyższe niż w Tyliczu, ale niższe niż w Ustrzykach (Gromadzyń - 95 zł/5 godz.; Laworta - 90 zł/5 godz.; Wańkowa - 90 zł/6 godz.; Tylicz - 80 zł/6 godz.) Gastronomia jest w porządku, ceny przystępne, jakość sprawdzona tylko kawy i herbaty, ale nie widziałem nikogo tarzającego się w konwulsjach po zjedzeniu innych potraw, więc zakładam, że są w porządku Wańkową opuszczaliśmy ok. 16, stacja uruchomiła oświetlenie a na stoku zaczęli się pojawiać kolejni narciarze. Inauguracja zdecydowanie udana, a stacja zdecydowanie do polecenia.
    1 punkt
  40. W ten weekend było już nasze 3 podejście do zamknięcia sezonu biegówkowego w Jakuszycach (nasza Jakucja) ale warunki są tak dobre, że nie wiadomo czy to na pewno 24 kwietnia. Śnieg firn zmrożony sfrezowany przez ratrak narty niesamowicie jechały większość trasy, którą przebiegliśmy świetnie przygotowana były niewielkie przetarcia w lesie. Chyba w następnym tygodniu będzie 4 podejście do zamknięcia sezonu. Kilka fotek z dzisiejszego wypadu a wygląda to na trasach jak był by to luty albo marzec a nie koniec kwietnia. Jutro będzie powtórka.
    1 punkt
  41. Z tym, że trasa nr 1 z atrakcyjnym przejazdem przez drogę ,po mieszaninie śniegu i kamieni...
    0 punktów
  42. Dorzucam jeszcze zdjecia tych nart z wypożyczalni, bo naprawdę warto to zobaczyć.
    0 punktów
  43. No to na co czekasz? Zainwestuj swoje oszczędność i, może dobierz trochę z kredytu i przejmij stacje. Albo dogadaj się z właścicielem i wejdź z nim w spolke. Ileż to cudownych rozwiązań, pomysłów, ileż krytyki także tu na forum się pojawiło. Pokaz co potrafisz, bo z twoich słów wynika, że potrafisz więcej niż spółka, właściciel Wierchomli.
    0 punktów
  44. Spór o dzierżawę pól po których idzie trasa/wyciąg o tle pieniężnym. Chyba spore długi stacji z tego co wiem. Mało tego zamknięte też są najlepsze stoki po stronie Wierchomli. Ostatnio całość działała na początku marca 2017, nie sądziłem że ostatni raz będę wtedy tam jeździł (przynajmniej na kilka następnych dobrych lat).
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...