Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2022 w Odpowiedzi
-
San Martino di Castorozza Cóż? W dzisiejszej relacji nie będę używał słów. No może jednym słowem opiszę ten dzień na nartach. Fantastycznie! Zobaczcie jak to wyglądało 😮 😀 Słoneczko, bez cienia chmurki. Rano -8, później +4. Widoki? Kocham, to miejsce! ... Cały dzień twardo, równo i szybko! Tylko knajpek mało 😮 Niebieska: 😀 Dolomity! Bomba Są i takie trasy: ... Pojeżdziliśmy mocno. Gondola Cieszy się oko na takie trasy! Albo takie... 😮 Zakochana para... marboru i Paula 😉 Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających ten wątek. @JC dzieki za konsultację odnośnie karnetu. marboru9 punktów
-
Dziś spodziewałem się bajki na stoku. W nocy spadło około 20 cm świeżego śniegu, cały czas na lekkim minusie, auto odśnieżyłem w 20 sekund. Myślę sobie będzie super zabawa. Niestety, ktoś dziś przedobrzył i zamiast to zostawić, przejechał rano ratrakiem. Zrobiło się potwornie miękko, tępo, taki mocno hamujący śnieg, co poniektórych wyrywał z butów. Na szczęście, nie wszędzie wjechali ratrakiem i dało się pobawić w puchu. Cudowny dziś snowpark, tam zrobiło się miękko, można było śmiało skakać wszystkie duże hopy, które przy twardym raczej odpuszczam. Kolejne spotkanie z @netmare i jego zakręconą narciarsko rodziną. Fajnie się bawią razem na stoku, dzieci cały czas mają uśmiech na twarzach. Tak trzymać. Wchodząc na stok, człowiek zapadał się w śniegu. Stok przygotowany tak. Kilka osób ten śnieg mocno przytrzymał i dość dużo wywrotek. Szczególnie na głównym stoku. Lewa i prawa strona (za laskiem) zdecydowanie bardziej twardo. Nieco z boku warunki rewelacja. Po godzinie, a może dwóch, mocno sypnęło śniegiem. Pole kusiło i puszek też. Fajna jazda. Przebijało się słonko. Cały czas tak. Ruch przy bramkach taki, że jakiś Pan podjechał pod nie z wózkiem z dzieckiem (wchodzili na wieżę widokową). Wspomniany wcześniej snowpark - dziś rewelacja (tu nie wjechali ratrakiem).8 punktów
-
San Pellegrino Internet tragedia... podejście do relacji z telefonu razy cztery. Mam nadzieję, że teraz, za piątym podejściem się uda. ...a może to, @JC sabotuje sztruksowe narciarstwo? 😀 Jest podejrzany 😉 Mimo, że Czerwonych Moskali na stokach nie ma, to dzisiaj niedziela i spodziewaliśmy się wielu narciarzy. Stąd wybór San Pellegrino. Jacka zostawiamy na trasach niebieskich, by uczył się technik deski, a sami latamy, to tu, to tam. Pogoda? Proszę... Piękne brązowe kloce 😀 Rano kilka przebiegów świetnych. Zimno, -10 na górze. Zaliczamy czarną, która jak ostatnio byliśmy, była niedostępna. Pięknie zrobione narty trzymają! Na nogach GS. Po zaliczeniu całej strony ośrodka, ruszamy do dużej gondoli na Col Margarita. Przerwa kawowa: I jazda... Niestety ludzi sporo. Lekarstwo na to? Czarne i ostre czerwone trasy te tuż przy kolei, co nie ma słupów 😉 Katujemy wszystko i jest cudnie! Góra, dół i tak w kółko. 😀 Pozdro dla @artix od Michała! Dzień mija niewiadomo kiedy... Uwielbiam, to miejsce! Na liczniku 91 km. 15:30 Kończymy jazdę. Lunch - pizza. Na pierwszy dzień starczy. Jutro kolejny mały ośrodek, którego kocham czystą, narciarską miłością. Ktoś zgadnie? Pozdrawiam marboru8 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Prognozy są na razie optymistyczne co później zobaczymy. Ja na pewno w przyszły Weekend rano po jeżdżę. W sobotę i niedzielę rano byłem na Szrenicy na na wszystkich ratrakowanych trasach (Lola, Hala, Śnieżynka ) warunki są super. Na Lolce jest więcej śniegu niż w zeszłym roku jedynie 100 m przed końcem jest przewężenie spowodowane wybijającym strumykiem (dzisiaj w tym miejscu armatki sypią). Popołudniu byłem w Jakuszycach( rano odbywała się pierwsza część Biegu Piastów) warunki wspaniałe mnóstwo śniegu wszystkie tasy świetnie przygotowane.4 punkty
-
3 punkty
-
Koprivna dzisiaj wieczorem. Ludzi bardzo mało (mniej było tylko tydzień temu jak lał deszcz). Na początku miękko, ale cały czas równo. Potem zrobiło się zimniej (do ok. -2 st. C) i zrobiło się bardziej twardo (wtedy doceniłem, że zabrałem gigantki). Cały czas równiutko, śnieg na górze pomimo to trochę hamujący, na dole cukier. Kolejek do krzesła nie było, ruch na bieżąco.3 punkty
-
Tez stawiam na AlpeLusia. Tam jest wszystko, co może interesować każdego narciarza. Długie niebieskie i szerokie, czerwone urozmaicone oraz czarne (w zasadzie jedna z nich, po której mam tętno z sufitu i bolące, rozdygotane uda, ale WARTO).3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Przecież nie przeszkadza - wręcz przeciwnie. Cieszymy się szczęściem @marboru i właśnie w takim duchu odebrałam wpis @wojgoc Czekamy na ciąg dalszy i kolejne piękne fotki ze wspaniałych tras.2 punkty
-
jeszcze zapomniałeś o kawie i ciastku, jak ktoś lubi się pochwalić swoim szczęściem to chyba nikomu nie powinno przeszkadzać2 punkty
-
Żeby nie było, że pies ogrodnika ... co to sam nie zje bo na sterydach ... itd. Daję linka do paru tras z GPX-am w okolicach Baraniej Góry. Teren jeszcze mało eksploatowany a możliwości są (w tym zjazdowe np. klasyk do Złatnej przez Fajkówke). https://przyslop.pl/index.php/nasze-propozycje-tras-sportowych/#narty W spisie figuruje moja ulubiona trasa na wszelkiego rodzaju treningi ze "speed" w nazwie . (te 32 km to tam a nazad). https://przyslop.pl/index.php/trasa-skitur-biegowki-wycieczka-na-bialy-krzyz/ Większość biegnie ppoż nr. 4 i 50% tej trasy to typow stokówka. Trasa fajna do wyrobienia szybkości jak i korzystając z bocznych odnóg można poćwiczyć ciekawe podejścia. Zawsze można też przecinką dostać się na grzbiet i robić warianty. Jest też cisza i spokój a im dalej od Salmopola tym większy Oczywiście teren też do wykorzystania gdy nie ma śniegu. (spacery, wędrówki, rowery, biegi) Fotko okolice 20 lutego (ale niestety 2021) w kolejności grzbiet, ciekawe podejście i główny trakt. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
Gdyby ktoś się wahał czy warto do Szczyrku przyjechać, to póki co warunki zaskakująco dobre, trzyma mróz w nocy i w godzinach porannych. W sobotę było twardo do ok 11:00, warunki na trasach mód-malina, zwłaszcza trasy do Soliska i Wierch Pośredni. Do gondoli też ok, choć na dole już cukier. Ludzi sporo (ostatni weekend ferii), może teraz będzie lepiej.2 punkty
-
Już teraz ozdrowieńcy zwolnieni są z obowiązku robienia testu: https://www.austria.info/pl/informacje-ogolne/pozostancie-zdrowi/zasady-wjazdu-do-austrii2 punkty
-
2 punkty
-
Kolejne głupia wymiana zdań z Tobą - może jak przeczytasz całość to zrozumiesz. Strach pomyśleć co by była za dyskusja, jakbym napisał, ze to kolejna, taka sama relacja @marboru - wiecznie sztruks do 15, puste trasy, slonce przez cały dzień na bezchmurnym niebie i po 100km przejechane dziennie😁2 punkty
-
San Martino - Passo Rolle jutro? Czy może Alpe Lusia, którą skradła moje serce?2 punkty
-
Jaworzyna Krynicka,trzy dni z rzędu,czwartek,piątek,sobota.W czwartek na 12,a że było pełne słońce,nie dało się nigdzie zaparkować,tylu aut jeszcze nie widziałęm.Jeździłem wzdłuż drogi tam i z powrotem,aż zaparkowałem tylko dzięki koneksjom kolejkowym.A potem o dziwo,krzesło na 6 bez kolejki,bo teraz chodzi już wszystko,tylko tłum turystów widokowych do kolejki zrobił ten tłok na parkingach.Trasa główna dość szybko się zmienia w muldziastą mieszaninę cukru i lodu na spodzie,zwłaszcza ostatni odcinek ciężko pokonać. W piątek na 16,przy świetle impreza sportowa na 6 bardzo dobrej,główna już zamęczona i zamknięta,więc parkowałem pod samą kolejką. W sobotę przyjechałem na 9,i podobnie-kolejka tylko do kolejki,główna szybko zniszczona,6 zamknięta na zawody,więc gładziutka,5 zupelnie dobra i pusta. A od poniedziałku polecam wszystkim Jaworzynę bezferyjną-będą pustki ,wszystko czynne,multum sniegu,najlepsze warunki,jak zawsze od lat o tej porze... VID_20220226_101838.mp42 punkty
-
2 punkty
-
Może nie polskie stoki, ale prawie polskie. W końcu 15 km od granicy, na jednym karnecie z naszymi stacjami, duża część klientów to Polacy, no i w ogóle Polak Słowak dwa bratanki. Przynajmniej narciarskie. Meander Ski w czwartek i piątek. Krótki wypad z synem, z założeniem trochę nart, trochę basenów. Wygląda to tak, że ja jadę tam żeby pojeździć, a młody żeby pomoczyć tyłek w basenach. Ale przynajmniej obaj jesteśmy zadowoleni;) W czwartek piękne słońce, temperatury w południe już niemal wiosenne i takie też warunki, im niżej tym większa ciapa. U góry trzymało się jeszcze nieźle, bo to w końcu ponad 1000 mnpm. Frekwencja całkiem spora, pogoda zachęcała i rodaków i Słowaków, którzy też mają teraz ferie. Mimo to bez tragedii, najwyżej 5-7 min. czekania. Szkoda, że nie uruchomiono talerzyka, zawsze to jakieś urozmaicenie. W piątek było już całkowicie inaczej. Chmury i padający momentami intensywnie śnieg, w tym wszystkie jego rodzaje. Śnieg standardowy, krupa, a na końcu grube ciężkie płatki. Warunki miejscami trudne, dużo płatów lodowych, na stromszych odcinkach ciężki dziwny śnieg. U góry jeszcze całkiem fajnie, a z tego wszystkiego najlepiej jeździło się na rodzinnych płaskich trasach i na jednym ze stromych czerwonych łączników między główną trasą i trasami rodzinnymi. Frekwencja znacznie mniejsza niż dzień wcześniej. Wiadomo, jak nie świeci słońce, to i na narty nie ma po co jechać;). Ale nagroda nam się dostała, ostatnie trzy przejazdy około 14 zrobiliśmy już w promieniach słońca.2 punkty
-
Rytro 26.02.2022 Mrozik w nocy, dobre prognozy. Stok niewyratrakowany w całości, brakło paliwa do ratraka na całość. 🙃 (na jutro już jest) Wzajemnie napędzający się panikarze wpłynęli na warunki na stoku. Z czasem zrobił się cukier na twardym/bardzo twardym podłożu. Sporo ludzi jak na Rytro, bez kolejek ale na stoku czasem się mocno zagęszczało. Jutro ma być ostatni (?) dzień sezonu według ich zapowiedzi... ehhh dziwne. W marcu zawsze jeszcze jeździli, śniegu też jest na tyle żeby pociągnąć... przynajmniej weekendowo jak się boją o frekwencje w tygodniu. A takie Tylicze i Arena w Krynicy będą chodzić dzień w dzień mimo że do jazdy słabiutkie. No to pewnie jutro jeszcze Rytro i znowu wyczekiwać do końca grudnia do jazdy tam...2 punkty
-
Dziś pierwszy raz w tym sezonie Szrenica:-D warunki rano ok jak na nocny opad śniegu. Lola niby zamknięta ale ratrakowana, bardzo dużo ludzi się skusiło ją przejechać. Do godziny 10 kolejek do Karkonosze nie było wcale, o 11:30 była ale nieduża ( trzeba dobrze się ustawić i nawet 5 min nie stałem). Ponad 5 min stałem tylko do wyciągu świąteczny kamień. Dużo jeździłem starym krzesłem na szczyt- tam kolejek nigdy nie ma. Sprawdziłem trasę FIS, wydaję mi się że jest na niej więcej śniegu niż rok temu.2 punkty
-
Dzień dobry z Italii. Niestety słaby internet na kwaterze, ale postaram się zamieszczać choć kilka zdjęć z wyjazdu. Blog uzupełnię z domu. Szykuje się spore skisafari, po najpięknieszych górach do szusowania. Pogoda? Proszę... Legendarne z Giro, Passo 😉 Widok: Team: Rekonesans przed latem... 😀 Teraz odpoczynek. Pozdrowienia marboru1 punkt
-
No i na turze na Przełęcz pod Kopą Kondracką szedłem jak kulawy. Dopadł mnie pech tego miejsca - zawsze mam tam atrakcje. Pin w wiązaniu się wysunął i blokowanie do chodzenia wyłamało blokadę. Wiązanie Xenic10 (280g) więc w temacie. Więc musiałem ostrożnie stawiać jedną nogę, żeby wiązania nie wypięło. Pin wbiłem z powrotem i wiązanie nawet dało radę bo w trybie ski ma dużą elastyczność.1 punkt
-
Po dwóch turach, a w zasadzie podejściu na Goryczkową i turze na Przełęcz po Kopą. Pierwsza różnica - nie mogę w tych butach biegać. Bus mi uciekł do Kuźnic 😁 Na początku, po przejściu z TLT7 odczuwałem mniejszą ruchomość. Na czas podejścia (standardowe 45min) i zmęczenie niespecjalnie to wpłynęło. Na drugiej turze to już było nieodczuwalne, musiałbym znowu przesiąść się na miękki but dla porównania. Bardzo dobre trzymanie botka - czuć, że botek jest gruby jak narciarski i bardzo dobrze trzyma stopę. Trzeba go dobrze zawiązać i luzować skorupę na klamrze i rzepie do chodzenia. Natomiast na zjeździe - bajka, jak but narciarski. Bardzo duża różnica w warunkach zmiennych i miękkich gdy rzuca przód-tył. Na długie tury i twarde śniegi będę brał miękkie bo lżejsze i wygodniejsze w chodzeniu, ale na fajne śniegi i nie za daleko - na pewno MTN-y1 punkt
-
A jakie prognozy na najbliższe dwa tygodnie? Może też udałoby mi się zakończyć sezon narciarski na Szrenicy, o ile w górnej części ośrodka utrzymałyby się warunki?1 punkt
-
No co za dziadostwo! A prawdziwy sezon jazdy na Pilsku właściwie się właśnie powinien zaczynać - tam najlepiej się zawsze jeździło wiosną! I jeszcze coś takiego znalazłam: "DIMBO czynne jest codziennie, aż do zakończenia sezonu (koniec marca)". Czyli chcą zamknąć na sam koniec marca, podczas kiedy tam można było często jeździć aż do maja. A na razie tyrpaj się człowieku naokoło przez Płaj... Fajne, kiedy się jedzie na cały dzień, ale ile razy można wykroić tyle czasu?! Słowa brzydkie się same cisną na usta.1 punkt
-
Rytro 27.02.2022 Miało zmrozić a tu guzik 😶 Miękko od rana, na sztuksie z pół centymetra świeżego śniegu. Stok przywitał wytuptanym hasłem, trochę już było rozdeptane ale dalej czytelne 😉 Półtorej godziny pojeżdżone na gs a później szersze mantry. Ludzi mniej niż wczoraj. 4 godziny zleciały i żal rozstawać się z Rytrem. Po 12 godzinie:1 punkt
-
"Góra" nie ma nic do tego, wystarczy jechać na prognozę pogody. To takie trudne do zrozumienia?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
jeszcze nabomkne że jak ktoś jest w okolicy nidzicy to jest tam za domem kultury lodowisko całkowicie za darmo wypo i śmiganie. Polecam, dzieci co dziennie śmigają po nartkach a ludzi co kot napłakał. Widać samorząd nidzicy sie stara. Ponoc jak mieszkasz znaczy w hotelu to karnecik na polane sosny tez ci dadzą. Sympatycznie polecam VID-20220222-WA0003.mp41 punkt
-
1 punkt
-
Rytro 25.02.2022 Po dłuższej przerwie od Rytra w końcu czas na powrót. W nocy w Sączu było +2, w Rytrze pewnie w okolicach 0 bo stok został delikatnie muśnięty, miękki od rana ale narty zbytnio się nie zapadały. Po godzinie zaczął trochę sypać mokry śnieg a po 12 godzinie zaczęło się przejaśniać. Pojawiają się zabarwione miejsca na stoku ale raczej gdzieś przy obrzeżach, przetarć generalnie nie ma, warunki dobre. Z czasem na stoku mokra kasza i twarde podłoże. Dodatkową odmianą były dzisiaj dwa przeloty grupy amerykańskich śmigłowców bojowych. Załączam krótki filmik z drugiego przelotu. VID_20220225_124843(0).mp41 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Sobotnio-wieczorny-niedzielny utarty schemat. Sobotnia wieczorna relaksacyjnie, niedziela ciśniemy z nóg do granic rozsądku. Wieczorna sobotnia jazda Czarny Groń, a to z racji imprezy która odbyła się po dwuletniej przerwie. KNAJPASKI to ewolucje w powietrzu po uprzednim najeździe prowadzącym przez.. dolną knajpę. Co ciekawe, w trakcie pokazu w ograniczonym zakresie ale jednak funkcjonującej. Ciamasz Sobie kiełbaskę a tu ci klieentela na deskach co chwila śmiga. Do tego konferansjerka, dobra klubowa muzyka. W międzyczasie można na pustych stokach poćwiczyć, wyszaleć wszystko co zaplanujesz. A stoki jak to u Pingwina na wieczornej - tradycyjnie nie ma się do czego przyczepić. Takie sobotnie wieczorki to ja lubię. Szkoda że filmy SlowMotion nie wchodzą... IMG_7933.MOV IMG_7953.MOV IMG_7975.MOV IMG_7978.MOV IMG_8001.MOV W kieszeni dwa Wiślańskie SkiPassy więc szybka drzemka i rano meldujemy się na Soszowie. Ciśniemy ile można zwłaszcza że na kołowrotkach aż do końca (kończymy o 14) na bieżąco. Twarda królowa jedynka, świetna góra najdłuższej "trójki" i "miksowej" piątki. Szóstka wzdłuż szlaku oficjalnie nieczynna - bez większych problemów i zagrożeń dla sprzętu przejezdna. Całość psuje tradycyjnie płaska, wąska, szybko zdegradowana końcówka niebieskich. Teraz rozumiem sens funkcjonowania w odległych latach łamanego orczyka w górnej połówce tej części ośrodka - ponoć już nie do uruchomienia. Najsensowniej było wyjeździć do upadłego czerwoną jedynką, staraliśmy się jednak to urozmaicić. W myśl zasady że każde warunki/okoliczności - nawet te niewygodne, należy również do perfekcji doskonalić. Przestańcie wieszczyć upadek Soszowa, to była by spora strata dla całej Wisły.1 punkt
-
To prawda ,b.rzadko są tu kolejki , zawody i turnusy kolonijne to wyjątki Od tego sezonu ładnie do góry wyłożyli drogę dojazdową,dbają o odśnieżania . Jeśli nie ma armagedonu śnieżnego można dojechać spokojnie pod stacje1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie. Jest kilka czanów (duże żeliwne misy z wodą pod którymi pali się ognisko), kilka basenów, oraz sauny i typowe przydomowe ruskie banie.1 punkt
-
Czasami chciałbym zatrzymać czas. Albo spowodować jego spowolnienie. Przenieść się rano, na jeden dzień 20 lat wstecz, a wieczorem wrócić znów do 2020 roku. Być przez chwilę w tej czasoprzestrzeni która minęła, jest nierealna. I taka podróż będzie tylko zawsze w sferze nierealnych marzeń. To jest nierealne, ale Sławsko jest realne. Choć byłem tam już trzy razy, zawsze mam wrażenie, że po części spełniam to marzenie. - - - - - Stare czechosłowackie orczyki Transporta Chrudim o łącznej długości ok 6500 m, uzupełnia jednoosobowy wyciąg krzesełkowy o długości 2750 m. Jazda trwa około 32 minuty, a podróż w czasie zamieci śnieżnej bywa walką z samym sobą aby to wytrzymać. Sieć wyciągów oplata górę Trościan, o wysokości 1235 m.n.p.m., z którego wierzchołka przy ładnej pogodzie roztacza się niesamowita panorama olbrzymiej, 25 km połoniny Borżawy. Trasy to pola, ścieżki przez las, przecinki i drogi stokowe. Reklama na dole głosi że to 22 km, ale czy ktoś to w ogóle liczył? Do tego dochodzi około 7-8 km zjazd leśną drogą do wsi Tarnawka po drugiej stronie góry, skąd można wrócić pociągiem. W ciągu jednej nocy spada 30 cm świeżego śniegu, i tylko to zdradza że jesteśmy w 2020 roku - nagle pojawia się kilkanaście przypadkowych osób, z szerokimi nartami. Ale najpierw trzeba odbyć frirajd po górę. To znaczy o 9:00 kiedy otworzą wyciągi, jedziesz jako pierwszy - robisz ślad na orczyku w nawet pół metrowym puchu. Zdażyło mi się to tylko raz w życiu. Dopiero potem na trasach. Bo przecież nikt tutaj w nocy nie wyjeżdża ratrakiem. Tydzień później przeczytam, że na Pilsku nie otwarto wyciągów z powodu dużego opadu - ratrak nie zdążył przygotować tras. - - - - - Trościan ma swoich klientów - słyszę - Oni tu zawsze przyjadą. Wyciągów jeszcze przez 2-3 lata nie zlikwidują, ale co potem? - nikt nie wie. Dynamo, państwowy klub sportowy nie zamierza sprzedawać wyciągów, ale nie spieszy się z modernizacją. Ziemia pod wyciągami należy do miejscowych ludzi, nieuregulowane są kwestie prawne. Zresztą, nikt tu się tym nie przejmuje, bo miejscowi jeszcze nie wpadli na pomysł zagradzania stoków. Zarabiają w drewnianych chatkach - kawiarniach i malutkich barach gdzie można smacznie się posilić. Nie ma tu sieciowych restauracji. W całym kompleksie znajduje się tylko jeden terminal do kart płatniczych. O 12:00, trzy godziny po otwarciu wyciągów idę się jak zwykle posilić do "Kawiarni u Pani Ewy" wyśmienitą zupą - Bograczem i kieliszkiem nalewki z chrzanu. Cały inny świat może nie istnieć. Spędza tutaj całą zimę, a na wiosnę wraca do domu Pani Ewa ma zawsze dużo ludzi, chociaż kiedy pytam o śnieg, robi się cisza. Jest coraz gorzej, i przez to ludzi coraz mniej. Wiele drewnianych chatek, które kiedyś tętniły życiem, dzisiaj stoi opuszczona. Dojazd pod kompleks jest trudny, nie prowadzi tu droga asfaltowa. Do dzisiejszego dnia dojeżdża się tu terenowym UAZem lub na pace ciężarówki ZIŁ. Wyładowana ciężarówka ZIŁ narciarzami i snowboardzistami wygląda niepoważnie. Jakby nie pasowała do całej reszty Świata. Pod tym względem Sławsko jest jakby z innej epoki. Ludzie dojeżdżają tu koleją, a potem przesiadają się do UAZa lub ZIŁa. Jakiś dzieciak nie zmieścił się do UAZa, pewnie rodzina była za dużo. Wraca na dachu. Rano i wieczorem na stacji zatrzymuje się pociąg osobowy relacji Lwów - Mukaczewo. Wysypują się z niego ludzie w prostych jak sztachety nartach. To ludzie którzy dobrze jeżdżą, i Trościan znają od lat. - - - - - Kurort umiera przede wszystkim z braku śnieżnych zim, sztucznego naśnieżania tutaj nie ma. Pomimo tego Trościan ma mikroklimat, zawsze śnieg utrzymuje się tutaj długo.1 punkt







