Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.03.2022 - 30.03.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.03.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
Kasprowy-Świnicka- Karb- Zmarzły Staw- Zawrat- Murowaniec- zjazd nartostradą do Kuźnic. Trasa 16.6km podejść 817m , zjazd 1771m Start 08:00 meta 15:16 Zjazdy z przełęczy: Świnicka, Karb, Zawrat. https://pl.mapy.cz/s/bemazumere Kasprowy Świnicka Przełęcz widok na Pośrednia Turnia Świnica i Pośrednia Turnia z Zadniego Stawu Karb Zawrat Miejsce od którego rozpocząłem zjazd Końcówka lodowa i kamienista plus próg skalny. Czy tylko ja wypatrzyłem ❤️ na śniegu po udanym zjeździe Kuźnice - dla spostrzegawczych ciekawostka. Mapa7 punktów
-
@Narciarz ze Śląska szacunek za to zestawienie. Oczywiście jest subiektywne, więc mogę się subiektywnie odnieść:) Jak dla mnie Twój numer 1, to u mnie numer 1 najbardziej przereklamowanych tras w Polsce. Golgota, bez fragmentu z Pośredniego, to krótka, wąska i średnio trudna trasa. Dodatkowo teraz, ze zrozumiałych względów bezpieczeństwa, bardzo zwężona na końcu. Po przejechaniu Golgotą moja córa, która dopiero co wróciła z tygodniowego pobytu w Nassfeld, stwierdziła, że tam każda trasa jest taka, tylko że 3-4 razy dłuższa i znacznie szersza:) Już w samym SON, trasy nr 1 i 3, są o wiele wiele lepsze. FIS na COS do orczyka bije Golgotę na głowę. Ale to oczywiście moja subiektywna opinia:)5 punktów
-
Jak czytam te wpisy o Loli to mam łzy w oczach, Szrenica oprócz Pilska to moja ulubiona góra, obie jak na dzisiejsze standardy są dziko piękne i dają cudowne wrażenia z jazdy. Dla mnie to jest absolutny top polskich tras, mimo gównianej infrastruktury. I niech tak zostanie, więcej nie potrzebuję.5 punktów
-
4 punkty
-
W Szklarskiej już pada białe, rozkręca się zima. Idealny warun na narty 😃3 punkty
-
a ja na narty do CG jadę prawie 6h. stąd pewnie, między innymi inne priorytety i oczekiwania. Czyli resztę pominę. Natomiast granica kondycyjna w km ??? Jak na moje nogi, łatwiej mi przejechać 10km po zmrożonym sztruksie 80-90km/h niż 1km po muldach3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Nie chodzi o samo nabijanie kilometrów. To tylko mierzalny rezultat. A Lola jest świetna bez 2 zdań mimo płaskiej kilometrowej końcówki.2 punkty
-
2 punkty
-
Śnieżynka też jest niewygodna bo przez spory kawałek leci trawersem, i też są tam różne przełamania terenu, odcinki strome też się pojawiają, na wiosnę sporo tam przecierek. Jak ktoś szuka wyrównanych nartostrad to prócz Puchatka za wiele na Szrenicy takich nie znajdzie, no chyba że wyjedzie na halę, tam jest jak na lotnisku, równo i niewielkie nachylenie, każdy się tam odnajdzie. Hala jednak ma inne walory które stanowią o jej sile - naturalne ukształtowanie terenu, drzewa wśród których można lecieć slalomem i świetny naturalny śnieg.2 punkty
-
Tu masz dane https://www.szklarskaporeba.pl/sport-i-wypoczynek/zima/narciarstwo-zjazdowe/trasy-zjazdowe.html a procenty to można wypić, wszystko zależy od warunków, a nie suchej liczby, jesli o trudność czy ekscytację chodzi Nartostrada LOLOBRYGIDA trasa trudna długość 4400 m różnica poziomów 602 m średnie nachylenie 14,0 % największe nachylenie 36,0 % szerokość trasy 15 - 45 m usytuowanie początku trasy 1310 m n.p.m. usytuowanie końca trasy 708 m n.p.m. instalacja sztucznego dośnieżania 100% trasy , od 708 m n.p.m., do 1200 m n.p.m.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
,,Wtorek lepszy jest do picia Musisz przecież mieć coś z życia Pij we wtorek ile wlezie A najlepiej po obiedzie"2 punkty
-
Kuźnice-Piekło-Czerwone Wierchy- Kościeliska- Kiry. Trasa przepiękna, pozycja obowiązkowa. 15,8km, vertical 1350m, start 7:30 koniec 13:30. Kalatówki Kondratowa Piekło Widok na Giewont i Babią Grań w stronę Kopy Małołączniak Krzesanica Chuda Turnia Ostatni kilometr stromego zjazdu ścieżka max 2m, dlatego większość poleca tą trasę robić w odwrotnym kierunku. Dolina Kościeliska Brama Kantaka Mapa https://pl.mapy.cz/s/nemeposogo1 punkt
-
Popatrzyłem, że moje narty Fischer Hannibal Carbon są zbudowane bardzo podobnie do tych Transalpów. A są całkiem niezłe, w każdym razie lepsze od Waybacków (K2) co je miałem wcześniej. Ale zobaczymy czy wytrzymają chociaż 40 dni intensywnej jazdy. Ten lekki sprzęt jest mało trwały.1 punkt
-
Dla mnie system mocowania fok Dynafita jest gorszy od sztywnej ramki z ogonem. Pod warunkiem oczywiście dobrego dopasowania jego długości. Bardzo mi pasuje to u BD. Pomoca też jest OK. Co do tej narty - chyba od żadnej lekkiej narty cudów bym nie oczekiwał. Są badziewne a jeśli jest wąska to tym szybciej ją wykończysz. W opisie transalpa podają i warstwę titanalu i włókna węglowego więc nawet więcej jak inni. Jak dobra cena to bierz bo geometria wygląda dobrze.1 punkt
-
Chyba najbardziej but, później narta a wiązanie najmniej. Dla mnie najbardziej oczywiste jest oszczędzanie na wiązaniu. Na najlżejszym jesteś do przodu o te 200 g (względem np crestów). I chyba te 200 g warto ewentualnie dodać do narty bo między nartami 1000 g a 1200 czy 1300 jest duża różnica. Trzeba mieć świadomość, że te najlżejsze buty (800 -900) i narty (1000 g) to jest bardzo kompromisowy sprzęt. Trudno oczekiwać, że będzie się dobrze zachowywał w twardym. Mimo wszystko jednak uważam, że w dłuższych tematach to jedyna droga. Bo jak podchodzisz 6 godz a zjeżdżasz 1 to kalkulacja jest oczywista. Co do długości to wydaje mi się, że -10 cm do wzrostu to jest rozsądny kompromis. Choć zjeżdżałem kiedyś na -18 cm w miękkim i jakiś specjalnych kłopotów nie było.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeździłem na procy, kolejka 15 minut do wyciągu, nie nazwałbym tego szybko. Na żmii 20 minut, tragedia. Czarna Góra jest ok ale początkiem grudnia i w marcu. Jak się nie lubi drogo i mało to w pozostałych okresach radzę omijać.1 punkt
-
Jadę do Val Gardeny jutro wieczorem /czwartek/,3 dni jazdy w okolicy,powrót w niedzielę wieczorem po nartach,ewentualnie,jesli pogodowo byłoby idealnie,w poniedziałek po nartach.Jazda Autostradą A4 od Brzeska do Gliwic.Mam jedo miejsce w aucie i nocleg także.Więcej info tel.6944277731 punkt
-
1 punkt
-
Brawo, ponad 40 razy na nartach Czantoria, to około 10zł za dzień. Wisła Nowa Osada czynna. Nowe ceny karnetów, 4-godzinny 70 zł Soszów: https://www.soszow.pl/ 29 – 31 marca 2022 nieczynne; 1 – 3 kwietnia 2022 od 7.30 do 15.001 punkt
-
1 punkt
-
Dodam sporą ilość krzaczorów z wysokością do 75cm i słaby system naśnieżania. Co powoduje, że musi spać do metra białego plus wkład z rachitycznych armatek, żeby Lola była przejezdna. W tym sezonie Lola była czynna wyjątkowo długo, o ile się nie mylę to ze dwa miesiące. Mimo tych wyzwań, trasa jest naprawdę zacna.1 punkt
-
1 punkt
-
Daleko to mam ja, Ty masz średnio. Ale na Szrenicę wiosną warto, bez dwóch zdań. Świeradów skończył sezon narciarski, w najbliższy weekend kolej czynna tylko turystycznie, choć śniegu na stoku jest jeszcze sporo. Czeski Harrachov zapowiada, że kręcą do Wielkanocy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś bez słońca, to i zupełne pustki. Ochłodzenie ma poprzedzić deszcz i beda problemy na trasie pod kanape. Fis od Grzebienia wyglądał dobrze ale zamkniete. Orczyk wyłączony. To czarne na Ondraszku to igliwie prawie jak igielit bo całkiem dobrze się jedzie po tym. Łącznik Cos na Tmr kiepski tzn pół na pół . W druga strone ok.1 punkt
-
B.dobre warunki śniegowe na Soszowie i Stożku dziś,ale... W weekend kręcić będzie tylko Soszów, Stożek że względu na frekwencję na 99 procent nie taką informację dziś dostałem. VID_20220329_133147.mp41 punkt
-
W niedziele postanowiłem zafundować sobie dłuższa wyrypę. Na rozgrzewkę Pilsko przez Byka później szlakiem granicznym na Krawców Wierch. Powrót z odbiciem na Lipowską i Rysianke. Nastepnie Hala Miziowa i zjazd na parking. Wyszło tego 40km i 2100m w góre. Super dzień sporo ludzi na szlakach głownie pieszo. Foki utopione ale dały rade. Nie polecam już szlaku granicznego na Krawców na turowanie – jest bardzo dużo igliwia.1 punkt
-
17 godzin za kółkiem czyli jak na razie 31 godzin na nogach i niestety abstynencja do późnego wieczora M.1 punkt
-
1 punkt
-
Proszę o czytanie z .... Wydaje nam się, że był to pierwszy "polski" start w czymś innym niż podwórkowe - bardzo sympatyczne nie tylko bo jedyne - ściganie. Jeżeli jednak 15 latka (wg. FIS 14 latka) coś tam ogarnia z wielkimi facetami i nawet "sztab" objechała to "sztab szkoleniowy" musi ruszyć w świat ciągnąc za sobą nieszczęsne dziewczę (dalsza część inspirowana komentarzem @marionen). Sztab szkoleniowy zawsze wie. Czasami wie, a czasami wie, że nie wie. Próbujemy celować w drugą grupę. Sztab szkoleniowy to pojęcie szerokie. Na wyścigach konnych mawiają, że koń robi trenera. Do przemyślenia w ciepłe, letnie wieczory. Koń może tez robić trenera w konia. Sztab szkoleniowy, w szerokości niezmierzonej (czyż rosołek Babci nie czyni cudów a więc i sama Babcia jest w Sztabie?) uznał, że pora wyjść poza podwórko i dostać w.....ol . Tak, żeby się czegoś nauczyć, masochistycznie i edukacyjnie. No to jedziemy. Na miejsce docieramy w środę wieczorem. W czwartek na dolnej stacji instruktor proponuje sobotnie szkolenie dla dzieci w ramach telemarkowego festiwalu. Grzecznie przepraszamy, w sobotę mamy trening. W czwartek na stok zawodów docieramy zbyt późno - po wjeździe na górę skusiła nas druga strona doliny. Sztab szkoleniowy poległ. Na piątek szykujemy kilka kombinacji smarowania widząc, że pogoda utrzyma się do niedzieli. Dwa żółte, różowy, pasta do zębów i olejek do opalania a wszystko z manufaktury w Zakopanem. I bez product placement - POLECAMY! Kto poszuka, ten znajdzie. W piątek atakujemy górę od strony niemieckiej z zamiarem szybkiego dotarcia na stok zawodów i utykamy na nieczynnych pośrednich delektując się w zamian (jeszcze) dobrym stanem tras do dna doliny. Znów sztab nie ogarnął. Docieramy zbyt późno, żeby cokolwiek poza szpanowaniem na ściance miało sens. Kolega instruktor sam zaczepił, żeby jego grupie coś pokazać. Szkolenia dla dzieci już nie proponował. W sobotę pierwszy raz widzimy gumoludki z zepsutym wiązaniem - klękają tak jak Zawodniczka więc jest dobrze, trafiliśmy na czas. Trochę ściemniamy - Zawodniczka niech nie odkrywa kart a my popatrzymy. W tyle głowy szykujemy worek na kompleksy i ściereczkę do wycierania pomyj. Na pierwszy rzut oka nie jest źle. To znaczy Sztab znów dobrze kombinuje ze smarowaniem a Zawodniczka mało psuje. Na gorąco - okolice pudła, może się zmieści na fotce. W niedzielę sztab szaleje z porażkami. Helga każe wynosić się z pensjonatu bo jednak zamknie, trzeba się cofnąć po zostawione narty, bufor czasu wyczerpany, sztab walczy o zero nerwów Zawodniczki. Bus zupełnie nie pasuje do rozmiaru parkingu a drobnych na bilet brak. Sztab wdraża plan F. Zawodniczka jedzie się rozgrzać i czekać na oglądanie a Sztab przenosi busa na plecach w dziurę i żebrze o drobne śpiewając piosenki ludowe. Na oglądaniu trasy zagadka o co chodzi z rondem, źle postawiony przelot przemilczeliśmy, może tak tu mają. Trasa pięknie twarda - "zakopiańskie" smarowanie pojedzie, sztab to wie, pomimo różowego! Oby Zawodniczka ogarnęła, bo jakoś tak nadmiernie gadatliwa się robi, jogę uprawia w nartach, tupie dziwnie i wspomina, że wraca na chwilę na kwaterę bo zostawiła włączone żelazko choć to sztab smaruje. Jedzie przed wypatrzoną na treningu konkurencją i to z perspektywy stojącego na starcie robi robotę. Koleżanki muszą zaatakować, wychodzi im średnio. Sztab ma zdania podzielone - robią krawędzie na okrągło? dziko ustawiają się na dość płaskim bez oparcia? te plecy to jednak może po naszemu lepiej? Spora dawka kolejnych znaków zapytania. W drugi przejazd wchodzimy z większym luzem (bzdura) i hasłem "oby nie spiep..." (plus lekka palpitacja i stan przedzawałowy). Niemcy wyników nie wieszają, nie ma fanclubów i nawiedzonych rodziców. Sztab z godnością udaje, że wynik nie jest istotny i znika do knajpy. Iskierkę nadziei dają żartobliwe przeprosiny, że nie przygotowano polskiego hymnu i rzucane z sympatią (to sztuka) gratulacje. Sztab udaje, że nie rozumie, tak na wszelki wypadek jakby wkręcali. Oddać honor należy - rywalki jadąc poza rywalizacją w drugim przejeździe dołożyły, mało ale dołożyły. "Sztab szkoleniowy" co nie wiedział już wie, że nie wie i teraz na spokojnie pomyśli jak się dowiedzieć i kogo zaprosić do wspólnej zabawy ze sztabem. Kuleje bieganie - brzmi ciekawie bo nogi ok, tylko technika i ręce nie podają jak powinny. Wiemy też już jak sprawić, aby ekipa U16 miała kontakt z dobrym ściganiem jeżdżąc na treningi i w roli przedzjeżdżacza na WC/FIS. Wiemy, że skistopy są passe (to w sumie wiedzieliśmy wcześniej), że klamrę ski/walk warto okleić, że kijki nordic w kilku rozmiarach, że FIS planuje wpuścić U16 jako kategorię do FIS Race, że w rozkładzie treningów warto ... i jeszcze kilka rzeczy. Wiemy, że jadąc do Niemiec mało wiedzieliśmy a teraz wiemy, że nie wiemy dużo więcej i o to chodziło. Jedno jest pewne - w smarach musi być różowy choć trochę, bo Zawodniczka różowy lubi a przecież to ona się męczy a nie sztab. M.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Miało już nie być moich felietonów narciarskich tej zimy, ale ten... nie dotyczy tej zimy. Dotyczy przyszłych, a zdjęcia są sprzed 15 lat. *** Ojejku czy na szczęście? Najstarszy czynny w Polsce wyciąg krzesełkowy dożywa swych dni. Goryczkowa historycznie Ta kolej dawno winna trafić do muzeum. Liczy sobie... 53 lata Dochodzą mnie słuchy, że najbliższe dni = ostatnie w eksploatacji kolei krzesełkowej wzdłuż Hali Goryczkowej. Rok produkcji tego wyciągu to... 1969. Z prostej matematyki więc wynika, że urządzenie liczy sobie 53 lata. Jest starsze ode mnie. Pozostałe parametry: długość trasy wyciągu: 1737 m; przewyższenie: 602 m; przepustowość fabryczna: 730 os./godz.; prędkość jazdy fabryczna: 2,2 m/s; czas jazdy fabryczny: 31,2 min.; położenie od 1359 mnpm do 1958 mnpm; producent: Mostostal. Mamy więc do czynienia z dość długim wyciągiem, choć są w Polsce dłuższe, a najdłuższy jest Karkonosz Express liczący sobie 2381 m. Mamy jednak przede wszystkim do czynienia z wyciągiem stricte narciarskim o największym przewyższeniu w Polsce: 602 m. Więcej ma tylko górny odcinek kolei też na Kasprowy Wierch, ale tę kolej trudno uznać za stricte narciarską, gdyż nie ma do niej pełnej trasy na sam dół. Jest dojazdówka, ale to nie to. Widok z kolei krzesełkowej na Halę Goryczkową Wyżej wspomniane parametry przepustowości, szybkości jazdy i czasu przejazdu są dziś już... tylko teoretyczne. Tajemnicą poliszynela jest to, że wyciąg pokonuje swą trasę w rzeczywistym czasie ok. 20 minut. Ale nie to jest najgorsze. Najpierw ze względów bezpieczeństwa w bieżącym sezonie ładowano ludzi na co drugie krzesełko, a obecnie podobno - na co czwarte. Cóż. Kolej na Goryczkową bezdyskusyjnie zostanie wkrótce zamknięta. Zostanie zamknięta – bo musi. Po prostu... się sypie. *** Dalszy opis i więcej zdjęć: https://blogonartach.blogspot.com/2022/03/ojejku-czy-na-szczescie-najstarszy.html1 punkt
-
Oficjalny trening Mistrzostw Niemiec Telemark 2022 za nami ..na filmie fragment trasy - gdzieś w dole jeszcze kilka bramek, rondo i bieg ... M. VID_124130914_210242_489.mp41 punkt
-
20220325_111009.mp4 20220325_111009.mp4 Lokalny instruktor, który wczoraj rano na dolnej stacji proponował sobotnie szkolenie telemarkowe dla dzieci dziś poprosił "dzieci" aby pokazać jego grupie sportowy telemark .. no to proszę bardzo .. jutro według organizatorów "oficjalny" trening ze skokiem (wygląda nieźle) i rondem (jeszcze lepiej), próbujemy zgadywać ile będzie biegania i jak stromo .. może jutro się wyjaśni. Ze słonecznego Obersdorfu pozdrowienia dla klękających na kolanko i nie ;). M. .1 punkt
-
W ramach enigmatycznej zajawki - na race alpine chyba nie wypada, tam poważne alpejskie, kwatera ogarnięta, trochę covidove zamieszanie, w niedzielę pierwszy start polskich zawodniczek w czymś bardziej poważnym czyli Mistrzostwa Niemiec Telemark kategoria U16. Kto był na Białce dziewczyny zna (bądź mógł poznać) a jak nie był to gapa ... W wolnej chwili coś więcej - jutro lekki rekonesans i trening. M.1 punkt
-
Ja zalecam nie kupować za bardzo "na zapas". Z mojego doświadczenia wynika że za 5 lat będę myślał inaczej niż dzisiaj. Sprzęt się zmienia, możliwości się zmieniają. Można troszkę myśleć "na zapas", ale nie warto planować tego bardzo dokładnie. Sam tak kiedyś myślałem że będą wiązania używał wiecznie, ale dzisiaj mam inne zdanie. Sprzęt powinno się wzajemnie dostosować "na teraz", tak aby dzisiaj być z niego zadowolonym. Jak Ty jesteś zadowolony ze skistopera 91 to bardzo dobrze. 5mm więcej to jest w normie, ale 10mm więcej to już jest błąd. To tyle, pozdrawiam.1 punkt
-
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-tragedia-na-stoku-w-czechach-zginal-50-letni-polak,nId,5925578#crp_state=1 M.0 punktów







