Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2023 w Odpowiedzi
-
Dziś pierwsze nartowanie w Lądek Zdrój. Wybór miejscówki nie przypadkowy, z racji bliskości do Opola, gdzie obecnie pracuje i… stoku czynnego do godz 21. CG jest dalej i kręci tylko do 20, wiec wybór był oczywisty. Trasa prowadziła przez Czechy, wszystko pięknie ładnie w Pepikowie, az mając do granicy z PL jakieś 2-3 km dotarłem do szlabanu, oznajmiającego ze droga jest zamknięta. Dookoła żywego ducha, śniegu dobre 40cm, auto FWD wiec zawróciłem do PL. Tracąc na czasie dojazdu przez Złoty Stok jakieś 50min, w końcu dojechałem do stoku. Na miejscu kameralnie. Działa kanapa 4 os przy niebieskiej trasie i kotwica przy czerwono-niebieskiej. Parkingi pustawe, ludzi niewiele. Pozytywne zaskoczenie przy kasie. Za karnet na 2.5 godz zapłaciłem z kaucja…49zl. Nie wiem, jak to jest liczone, ale cena więcej jak przystępna. Temp na parkingu 0,0 st C wiec wyciągam nowy nabytek- Kastle RX10 177cm. Będzie okazja zrobić testy i porównać do GS FIS Head 193cm, które zostały w bagażniku. Na dzień dobry rozgrzewka i… przywitanie się z @RTS Na początek weryfikacja warunu na czerwono-niebieskiej trasie. Podkład twardy, na gorze twardo, lekkie odsypy. Środek i dół już bardziej miękko, ale dalej równo. Stok znakomicie przygotowany. Frekwencja niska, jazda na okrągło. Potem odwiedziny kanapy 4os i niebieskiej trasy. Ta tez trzyma się zacnie, równo po całej długości. Jazda tez na okrągło. W ramach wspólnego jeżdżenia dziś były skręty długie cięte. Kastle to bardzo fajna narta, skręca o wiele lepiej jak FIS GS Head xD. Można pojechać nią szybciej w zakrętach, lubi tez dynamiczniejsza jazdę na wolniejszych obrotach. Mogę polecić Lądek Zdrój jako cenowo atrakcyjne miejsce, kameralne z niska frekwencja. Przy jeździe na okrągło można się wyjeździć. Przy stoku czynna Wypozyczalnia i bary. Sports tracker wypluł 2 godz 23 min jazdy, total 23,07km, V max 76km/godz. Kilka fotek z dzisiaj:12 punktów
-
Jaworzyna Krynicka,środa.Idzie ku lepszemu,ale powoli.Gdy wjeżdżałęm o 7 30,chodziła większość armat,skupiają się na trasie nr 6 i pewnie niedługo uruchomią.Delikatne przetarcia na dojeździe do kolejki,ale raczej nieszkodliwe.Widoczność,wbrew zdjęciom,w miarę przywoita.Kolejek żadnych,choć na stoku gęsto,bo większość tras zamkniętych,same grupy dzieci...9 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Magda pobiegała solidnie po korcie i melduje się w półfinale AO. Jakże duża i miła niespodzianka. Linette w najlepszej czwórce turnieju wielkoszlemowego. A to jeszcze nie koniec...6 punktów
-
matko i córko co za gorzkie żale tu na forum...raptem pare dni człowiek za granicą i już sie dziatwa wadzi o coś na co wpływu nie mamy. Brac co dają coś dodać od siebie i tyle, a zrobią co chcą jak zawsze. Pozdro z Donovale i Chopoka. Dajcie znać gdzie u nas są zacne warunki obecnie VID_20230124_103514.mp45 punktów
-
5 punktów
-
Fantastyczne warunki. Byłem dzisiaj od 9.30 do 17.30. Na luxtorpedzie kolejka do 8 minut a przeciętnie około 3. Na Żmii jazda na okrągło. Trzeba korzystać dopóki najazdu nie zrobi Wielkopolska i zwłaszcza Dolny Śląsk. Czarna trasa trzymała się bardzo dobrze do około 14. Aż do samego końca, do 16 były dobre warunki. Trasa B nawet nieźle było do 11, potem jak zwykle, szkoda było tam jeździć przy idealnej czarnej trasie. Na Żmii trasa D do 16.30 również nie było na co narzekać. Jak nigdy prawie zero wylodzeń. W zeszłym sezonie nie trafiłem na takie idealne warunki. Trasa B dużo przyjemniejsza na jeździe wieczornej po przejechaniu ratraka. Ceny w karczmie to już niestety zgroza. 12 zł za herbatę z sokiem. Dla porównania w Tyliczu 7 lub 7,50.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Niedziela 22.01.2023 Chodzi wszystko co ma chodzić. Buczynka i Solisko dużo kamieni, za to góra miód i jak to na Pilsku „gdzie śnieg tam trasa”. Kolejka do orczyka na Pilsko na max kilka minut, za to na Szczawinach swoje trzeba było odstać po 11… Co ciekawe do talerzyka na Kopiec nie było żadnej kolejki. Podsumowując warto. IMG_4216.MOV4 punkty
-
Dziś zapoznawczo po Courchevel, Meribel, Les Menuires, Saint Martin . Ogólnie nie do ogarnięcia doliny w jeden, hm pewnie i kilka dni. Tras jest tyle że człowiek traci orientacje gdzie jest i w która ma się kierować . Zdecydowanie wiecej narciarzy i narciarek w dolinach jak w samym VT. Już samego poranka spore kolejki z VT do gondoli vt4 jak i kanapy vt5 w kierunku L3V a tam również trzeba było w wielu miejscach odstać swoje do wyciągów, masa osób na trasach niebieskich ,gdzie trzeba było mieć oczy dookoła . Zdecydowanie polecam czerwone w całym ON jest na nich pusto i są dobrze przygotowane . Na jutro plan poznać lepiej Meribel i Menuires .4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
1,5 roku temu jechałem tam pociągiem na jesieni. Do tej samej doliny. 4 lata temu dojechałem koleją na narty na Pitztal. Pozdrawiam.3 punkty
-
3 punkty
-
Niewiarygodne jak Magda sobie daje radę w AO, przed nią teraz poważne wyzwanie, bo Sabalenka jest w świetnej formie - czekam na kolejną niespodziankę!3 punkty
-
No to żle nie jest mamy dwoje tenisistów w półfinale.... a jeszcze Agnieszka sie udziela w pokazowym turnieju gwiazd w parze z Danielą Hantuchową. Sporo naszych akcentów.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Ostatnie dni w Nassfeld zdecydowanie odbiegały od pocztówek z narciarskich wypraw w Alpy. Słońca nie było, dominowały chmury, opady śniegu i mgła. Przez ostatni tydzień dopadało od 50 do 70 cm śniegu, miejscami jeszcze więcej. Jeżeli ktoś kocha free w świeżym puchu to miał raj, natomiast na trasach było różnie, choć moim zdaniem w większości świetnie. W ośrodku luz, nawet w poprzednią niedzielę bez żadnych kolejek. Oczywiście to ostatnie dni luźnego sezonu w Alpach, ale swoje zrobiła pogoda. Miejscowi wiedząc, że słońca i tak szybko się doczekają pewnie sobie odpuścili. Stoki katowali ci, którzy przyjechali z daleka. Zdjęć nie ma, bo nie za bardzo było co robić żeby się pochwalić:). Cenowo nie widzę różnicy między np. Chopokiem a Nassfeld poza dojazdem. Nocleg dla kilku osób, ceny karnetów i jedzenie to już w zasadzie to samo. No może na noclegach da się trochę zaoszczędzić, ale to już nie są wielkie różnice. Jakość i radość z jazdy nieporównywalna. Zresztą co porównywać do Chopoku, wychodzi lepiej niż na Podhalu w Tatra Ski, bo dzieci mają sensowne zniżki na karnety. Tak więc jeżeli mieszkacie na południu Polski i chcecie ruszyć na tydzień na narty, zostawcie nasze i czechosłowackie stoki. Prawdziwe narty są gdzie indziej i to już niestety za te same pieniądze.3 punkty
-
2 punkty
-
Mój 12 letni syn wyskoczył parę dni temu z podobną refleksją. Jadąc krzesłem do góry w Dolomitach stwierdził, że jakby mu ktoś teraz zaproponował Malediwy na miesiąc, to by się za Chiny nie zamienił...2 punkty
-
Działa, działa i warunki na niej wczoraj były rewelacyjne🙂 i trzymała świetnie przez cały dzień. B i D zresztą też. I bardzo mało narciarzy. Niestety C nie działa, patrząc od góry, po jej prawej stronie jest sporo przetarć.2 punkty
-
Była taka opcja bo widziałem w Pepikowie drogowskazy na Jeseniki. Wolałem zostawić $$$ u rodaka.2 punkty
-
2 punkty
-
Tytułem podsumowania wyjazdu. Kolejny udany wyjazd do CzG. Podjazd przez Białą Wodę na lekkim dryfcie. Zjeżdżałem do Lądka, po paliwo. Tym razem Biała Perła, ostatnio byłem dwa miesiące temu w Czarnej Perle. W Białej lepiej, bo parking pod dachem, w Czarnej lepiej, bo basen pod nosem. Choć przejść się na mały spacer dookoła w połączeniu z basenem przecież można. Górą pod stokami, dołem po drodze. Cenowo to dwójka to najtaniej 300+, karnet 7h z kaucją 150, bez 140. Udało się zaliczyć jazdy dzienne, wieczorowe i poranne, więc pełen pakiecik. Mieszkanko na poziomie garażu z widokiem na strumień, mostek i serwis, z którego skorzystałem, po uszkodzeniu ślizgu do spodu, 40 zeta i pan Grzegorz Ogorzelec dał radę. A i miło się pogadało, co niestety nie udało się z RTS czyli Widzewiakiem z Gór, no ale następnym razem może. Na stoku przypadła mi rola opiekuna pewnego łebka co popylał na Burtonie. Osłaniełem z góry jako rzecze Mitek, choć i tak jakiś większy szybszy snowborardzista miał pokusę aby wjechać w 10-latka, ale przytomnie przed nim się przewrócił bez kolizji. 10-latek pytał na kanapie czy ta czerwona trasa trudna? Drugi dzień był. Drugi sezon. Ale jeździ rowerem na rampach więc ogarnięty ruchowo. Rzeczywiście ładnie jeździł, jak się przewracał to wańka wstańka, automat, czasem bez zatrzymania, raz w siatkę wpadł głową do dołu to podałem kijek i się wygrzebał, ot ciekawe doświadczenie. Przewrócił się z pięć razy jak szybciej go powiozło, ale w miarę bezpiecznie. No to tyle. Do następnego.2 punkty
-
2 punkty
-
W sobotę wracałem samochodem z Alp, po podliczeniu wyszły mi okolice 1500zł z opłatami i innymi bzdetami a tankowałem na najtańszych stacjach specjalnie wcześniej znalezionych. 2 osoby jestesm spokojnie do przodu plus odpoczywasz a nie dojeżdzasz i padasz do łożka po 1100km drogi. Nawet nie wiedziałem że takie połączenia są, będę pamiętał na przyszłość.1 punkt
-
Te Head będą idealne na niedzielne zawody Helly Hansen Master Cup które sa zaplanowane na tą niedzielę -1 edycja (przełożone ).Zapraszam zapisy na maila szkołaczarnagóra.pl1 punkt
-
W Białce zdarzało mi się jeździć na zakończenie sezonu - w Wielkanoc, a nawet 7 kwietnia, gdy praktycznie wszystkie ośrodki w okolicy się pozamykały - warunki były super i pusto, ale być może był to łut szczęścia i w tym roku będzie inaczej. Hochzeiger - ośrodek kompaktowy, dość wysoko położony, więc warunki powinny być dobre. Są kwatery przy dolnej stacji gondolki w Liss, jest tor saneczkowy (dla osób o mocnych nerwach) ale innych atrakcji brak - centrum miejscowości i infrastruktura (sklepy, knajpy itd.) są niżej, ok. 2 km. Trasy czerwone i trzy ciekawe czarne. Niebieska jest jedna trasa (rodzinna) z samej góry, na której zwykle było dużo szkółek i początkujących i jedna ze stacji pośredniej na dół. Poza tym ludzi mało, byłam w drugiej połowie lutego, ferie tyrolskie. Gargellen - śliczna, sielankowa wioska na końcu doliny. Spokój, wysoko, trasy spacerowe (raczej na sanki niż wózek), kupa śniegu i pięknie. Dominują trasy szerokie i łagodne i jest górka na sanki. Żonie będzie się podobało. Z minusów - w wiosce jest tylko niewielki sklep, po jakieś bardziej wyrafinowane zakupy pewnie trzeba zjeżdżać na dół do doliny. Golm - to ta sama dolina, tylko bardziej z przodu. Gondola startuje z Vandans, ale tam raczej nie będzie śniegu pod koniec marca, pewnie zjazd będzie tylko do Latschau. Trasy są bardziej strome - ośrodek na dwa dni. Przy Waszych preferencjach pomyślałabym prędzej o kwaterze w Schruns. Generalnie Montafon jest bardzo widokowy, podobało mi się tam. Bregenzerwald - z dzieckiem celowałabym w Damüls albo Warth-Schröcken. Ale naprawdę pomyślcie o Lungau w tym terminie - Grosseck-Speiereck, Katschberg czy Fanningberg. To fajne ośrodki, blisko, dość wysoko, niedrogo i opcja z karnetem na punkty warta rozważenia1 punkt
-
Za miesiąc to najwcześniej, może ruszy coś więcej i nie będzie już ferii...1 punkt
-
Byłem - mieszkałem w Berwang. Jezdziłem też w Lermoos. Berwang jest rewelacyjnym miejscem na wyjazd z małymi dziećmi, które się uczą. Mała miejscowość, praktycznie z każdego miejsca na narty idziesz z buta. Lermoos też bardzo ciekawe, tam już całkiem konkretne trasy i super widoki. Co do dzieciaków w wózku - szaleństwo, jak wspomniała @tanova podobne jak w Szpindlu... W Berwang są fajne ścieżki, tor saneczkowy itp. Ścieżki spacerowe bardziej pod ciągnięcie sanek, jak jeżdżenie wózkiem. Atutem jest możliwość szybkiej podmianki przy dziecku, ośrodek nie jest rozległy, ale daje fajnie pojezdzić. Krajobrazowo, widokowo, klimatycznie - pierwsza klasa. Dużo infrastruktury narciarskiej zrobionej pod maluchy na nartach. Co do śniegu w marcu - będzie go pewno dwa razy więcej, niż teraz. Kwestia temperatur. Z tego, co patrzę, to nadal nie wystartowało krzesło przy najostrzejszej trasie - za mało białego. Do tego kawałek drogi jest.....1 punkt
-
1 punkt
-
Odleciałbym. zdjął bym narty i cykał fotki co 15 metrów. Marzenie zacniejsze od Malediwów.1 punkt
-
Oglądam i zazdroszczę. Ja planuję odwiedzić Val Thorens w marcu. Mam nadzieję że będzie mnie ludzi. Planuję prawie tylko niebieskie trasy bom słaba narciarka. Planujesz jakiś filmik po powrocie? Z przyjemnością bym obejrzała. 😀 Napisz jakiej klasy trudności są czerwone trasy...mogę mieć dość stromo- zjadę trawersem ale tras ekspozycyjnych się boję 😀 baw się dobrze i relaksuj!1 punkt
-
1 punkt
-
O, przypomniały mi się moje kolejowe wojaże w Alpy. Najdalej jak byliśmy to włoskie Dolomity. Jeździliśmy wtedy z Warszawy do Wiednia nocnym pociągiem Chopin, a później (kupowanym w OeBB na jednym bilecie) połączeniem Wiedeń-Innsbruck-Bolzano. No a później już tylko lokalny autobus w góry ;). Podróż trwała około dobę, ale wspominam to bardzo dobrze - może poza próbą kradzieży podczas postoju na stacji w czeskim Breclaviu. W porę obudziliśmy się, bo złodziej już stał w przedziale i próbował coś wyjąć z naszych plecaków. Był tak zdziwiony, że się obudziliśmy, że po prostu wyszedł bez słowa. My też byliśmy zdziwieni, więc nawet nie krzyczeliśmy . Później okazało się, że w innych przedziałach obrobił kilka osób z portfeli i telefonów. Były to czasy studenckie, więc podróż do Wiednia oczywiście w wagonie z miejscami do siedzenia. Cenowo pamiętam, że na promocjach dało się wyrwać bilety w bardzo dobrych cenach. 19€ Warszawa-Wiedeń, 29€ Wiedeń-Bolzano i kilka Euro na autobus. Ostatnio czytałem, że jest bezpośredni pociąg Wiedeń-Bolzano przez Brenner, więc teoretycznie dałoby się do Włoch dojechać z tylko jedną przesiadką . Wracając do tematu wątku - gdzie najlepiej spać w Zillertalu na początku marca? Najprawdopodobniej po raz pierwszy wybiorę się tam w tym terminie i zastanawiam się gdzie najlepiej się zatrzymać pod kątem strategicznym - jak najmniejszego tłoku i dobrego dostępu do wyżej położonych tras.1 punkt
-
1 punkt
-
Pociąg z Katowic do Wiednia 70 zł Z Wiednia do Jenbach 50 euro + 3 euro miejscowka Powrót Jenbach Wiedeń 25 euro + 3 euro miejscowka Wiedeń Katowice 50 zł. Razem około 500 zł od osoby Bilety kupowane koło miesiąca od wyjazdu. Bilety na austriackie obb, gdyby kupować wcześniej można trafić tańsze1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Moja ostatnia wyprawa narciarska pociągiem to dawne czasy. Do tego dość przypadkowa. W latach 70-tych. Wybieraliśmy się z moim tatą na narty do Rzeczki. Niestety 2 poranne autobusy 6.30 i następny po 7 nas nie zabrały, bo chętnych było dużo. Poszliśmy na dworzec PKP i udało nam się pociągiem dojechać do Jugowic. Potem jeszcze 9 km na piechotę i po 2 godzinach byliśmy pod wyciągiem. Narciarski dzień bardzo udany. Powrót już autobusem.1 punkt
-
1 punkt
-
Ciągle jeden pajac, który terroryzuje rozwój czegokolwiek w naszym kraju. Jeden jedyny pajac. Do tego jakie ma chody w Interii, że mają własną subdomenę zielona.interia.pl 🤯1 punkt







