Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.03.2023 w Odpowiedzi
-
Jaworzyna Krynicka 12.03.2023 Wczorajsza Jaworzyna całodzienna z kumplem. Dzień wcześniej ulewny deszcz przeszedł w śnieg. w Nocy zmroziło ładnie, aż włączyli naśnieżanie w dolnych partiach głównej trasy. Rano -8,5 st. na dole, -7 st. na szczycie. Ludzi sporo, przed 8 już zapełniony cały najbliższy parking, a kolejny już prawie w połowie. O 8 miało stratować nowe krzesełko... ale nie wystartowało Takie super hiper ultranowoczesne a znowu zamarzło??? Trasa nr 6 zamknięta do południa pod treningi. Odpalili więc o 8 gondole. Krzesełko wystartowało dopiero o 9. Po 9 godzinie przeskok na trasę 2 i 2a, fajnie równo i pusto. Po kilku zjazdach pora na czarną, tam jeszcze trasa zamknięta... ruszyła dopiero o 10 bo wcześniej jakiś trening slalomu. Trasy wyratrakowane ładnie, oprócz czarnej, tam zlodzony sztruks przysypany świeżym śniegiem 5-10cm. Jazda do orczyka na czarnej na bieżąco, słyszałem rozmowy ludzi że przed południem do gondoli około 20 min czekania, reszta w miarę na bieżąco. Większość czasu wczoraj na czarnej bo luźno i bez czekania, narty zmienione o 10 godzinie na szersze żeby przyjemniej było pokonywać nierówności. Trasa 2a Trasa 2 Dół o 9:40 Godzina 10 Trasa 5 Gdzie strumyk płynie z wolna, Rozmywa piątkę nam, Stokrotka rosła polna A nad nią szumiał gaj... To obraz po piątkowo-sobotnich deszczach... Czarny Potok godzina 13 Trasa 2a o 13:30 Ostatni wjazd szybkim orczykiem na trasie nr 5, w przyszłym sezonie wolne krzesło... Dół o godzinie 15 Udane zakończenie sezonu lokalnego, teraz w planach alpejskie szusy.18 punktów
-
15 punktów
-
Słotwiny u Tabaszewskiego zakończyły dziś sezon. Niby jak pogoda pozwoli to rozważają otwarcie na sobotę, niedzielę, ale przy obecnej pogodzie jest to mocno wątpliwe. Promocyjny karnet całodzienny za 70 zł. Pogoda była piękna. Od 9 do 11 śnieg hamował po świeżym opadzie, później do około 15 idealnie, od 15 zaczęło przymarzać. Ludzi jak na tą porę wcale nie tak mało, ale do 14 trasa trzymała bez zarzutu, potem przed ścianką i w końcówce porobiły się niewielkie nierówności.11 punktów
-
W moim wydaniu sezon zakończony rodzinnym wypadem na Podhale. Najbardziej zadziwiająca była pogoda. Piątek +15 i płynące stoki, typowo wiosenne warunki z odsypami i ciężkim śniegiem. Jednak w zależności od stoku, bo były takie co wytrzymały bardzo dobrze. W nocy zaczęło lać i wyglądało pesymistycznie...rano jednak chwycił mróz i spadło 2 cm śniegu i warunki do jazdy bardzo dobre, szarugi, opad śniegu i wiatr, odczuwalnie zimno. W niedzielę....bombowa pogoda i po mrozie nocnym oraz 4 cm opadzie także warunki na stoku. A co narciarsko? Optymistycznie z córką, po rocznej przerwie szybciutko wyeliminowaliśmy skręt z bara i jak na tak mały jej staż jest dobrze. Więcej godzin na stoku + dobry instruktor I będzie git, bo słucha co się do niej mówi. Żona, to odwrotność, wyzwanie dla kogoś kto metodycznie i dydaktycznie ma otwartą głowę. Tym razem poznęcałem się trochę i zmusiłem do samooceny i poskutkowało, wyłapała, że robienie x kolanami, zatrzymuje możliwości. U mnie, cóż, posłuchałem siebie i kolegi i trzeba tłuc NW, aż będę tym wymiotował. Potrzebuję więcej pracy góra - dół i tzw banana w sylwetce. Zmiana negatywna, że nie mam już zajawy na jazdę 10 godzin. Zatem na spokojnie poszukam jakiegoś szkolenia dłuższego na przyszły sezon. Do samozadowolenia nadal daleko. W sobotę na stoku zauważyłem świetnie jeżdżącą instruktorkę, jeśli taki ma także dar przekazywania i dotarcia do ucznia, to byłaby petarda 😀. W każdym razie trzeba uczciwie i jak najwięcej w letnim okresie popylac na rolkach, bo w poprzednim za mało tej aktywności zrealizowałem. Dalej kołkowato, ale na przyszły sezon jeszcze podejmę wyzwanie.10 punktów
-
Mam bardzo dobre wiadomości na miłośników jazdy na nartach i deskach na Skrzycznem... W tym roku wybudowana zostanie nowa trasa, system naśnieżania, nowy wyciąg i nowa kolej krzesełkowa oraz... Zapraszam do oglądania :).9 punktów
-
Ja dzisiaj hardcorowo - 8 i pół godziny w niedzielnej Białce Otwarte absolutnie wszystko co jest, warunki niemal wszędzie bardzo dobre ("niemal", bo na szóstce zwały mokrej kaszy i na Kaniówce też mocno wiosennie). Ludzi nadal sporo, trudno się dziwić przy takiej pogodzie, ale przy odpowiedniej taktyce można się wyjeździć do bólu, zwłaszcza na trasie FIS, i sąsiednich do niej, bo kolejek tam brak a warunki do końca dnia znakomite.9 punktów
-
Cześć. Jakby były wybory na najsztywniejszego narciarza to masz miejsce na podium. Widać przez kurtkę i spodnie jak masz naprężone i napięte wszystkie mięśnie od stóp po głowę, ręce oczywiście też. Jak nie chcesz bardziej stromych tras, to wybieraj stoki po opadzie, najlepiej w marcu po południu, po ciepłej nocy jak są już odsypy. Sztruks na razie omijaj. W takim usztywnieniu po nierównościach nie pojeździsz. Może pod kamerę tak się usztywniłeś. Więcej luzu i relaksu. Narty to przyjemność, radość, fun. Bądź trochę jak człowiek guma. Rolki po asfalcie tu Ci raczej nie pomogą. Nie czekaj na instruktora do nowego sezonu, teraz w marcu będą warunki dla Ciebie najlepsze i lepiej z instruktorem. Szkoda Twojego czasu bo utkniesz w tym "gipsie" na kolejny sezon... Powodzenia i życzę Ci rozluźnienia mięśni, ścięgien, stawów (trochę jak w tańcu). Twoja amortyzacja jest zerowa, trochę jak stare wozy konne, takie drabiniaste na drewnianych kółach z metalową obręczą. Pozdrawiam i gorąco zachęcam do kontynuacji nauki jeszcze w tym sezonie, bo pracy jeszcze sporo...8 punktów
-
7 punktów
-
Tak myślę że za długo byłeś na SF i królowie oślej łąki Tobie nieźle we łbie 😀 namieszali. W lutym poznałem gościa (Grzesiek) w Cervinia - taki był mocno sztywny w kręgosłupie to pojechaliśmy na Pista Ventina i inna czarne kawałki, po 3 godzinach i 1 porządnej glebie zrobił się bardziej elastyczny, postawił mi piwo i mówi : "k..wa Janek przez te 3 godziny to ja się więcej nauczyłem niż przez całe życie w Białce"5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Nie jestem panem od uczenia techniki, ale z jazdą na nartach jest podobnie jak z każdą inną umiejętnością. Wszystko ma swoje miejsce i kolejność. Młody gitarzysta otrzymuje na początku taką oto radę: jeżeli chcesz grać szybko musisz ćwiczyć grać wolno, a jeżeli chcesz grać bardzo szybko, to musisz ćwiczyć bardzo wolno. Podobnie tutaj. Droga od pierwszego kontaktu nogi ze śniegiem za pośrednictwem nart, do skrętu równoległego długiego jest ściśle ułożona i opracowana. Łuki płużne, skręt z pługu, ślizgowy, NW, potem dopiero śmig i krawędzie. I wszystko czemuś służy. Miękkości uczy czas spędzony na nartach wraz z rosnącym doświadczeniem. Człowiek, który wprowadzał mnie w tajniki narciarstwa twierdzi wręcz, że pardon każdy potrafi jeździć na krawędziach (mniejsza o szczegóły) w warunkach wzorcowych (równo, szeroko, pusto, dobra widoczność etc). Problem z takimi królami sztruksu zaczyna się w zwykłym życiu (miękko, nierówno, dziury po kolana, wąsko, dużo ludzi itd). W głównym temacie sam @gabrik sobie odpowiedział, że musi ćwiczyć NW do upadłego. W rzeczy samej, dobry NW to podstawa śmigu i zresztą wszystkich ewolucji użytkowych (pomijam łuki płużne). Szybka jazda na krawędziach na masterach (nie mam najmniejszych szans w starciu z komórkami) po gładkim alpejskim stoku rano o 08:30 w słońcu jest oczywiście ekstra. Popołudniowe zmagania po muldach powstałych po przejechaniu tabuna ludzi w ciągu dnia też jest ekstra, powiedziałbym jest jeszcze bardziej ekstra. Nawet z punktu widzenia takiego amatorskiego amatora jak ja. @marionenma rację z tym omijaniem sztruksu, chociaż sztruks jest ekstra 😀.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Cze Ja 2 dni Zwardoń na zlocie Twardzielek i Twardzieli. W sobotę najlepsze nartowanie w tym sezonie - w puchu praktycznie sami bo trzeba było przetrzymać nawałnicę śnieżną, niedziela - cudowne wiosenne narty z grupą już chyba przyjaciół. srana tak - mgła chodziła po szczytach potem Włochy po naszemu - śniegu opór. pozdrawiam4 punkty
-
4 punkty
-
Szwajcaria Bałtowska Dziś miałem wrócić z Wisły, nawet pytałem Was, gdzie warto pojeździć, ale przestraszyłem się prognozy pogody (deszcze i wiatr!) i wyjazd odwołałem. 😪 Zamiast tego dziś dwie godziny w Bałtowie. Wiem, marna to zamiana, ale dla zdesperowanego narciarza z nizin, który - z różnych powodów - nie może jeździć tyle, ile chciałby, musi wystarczyć, przynajmniej na razie. Karnety już z 20 proc. zniżką. Ludzi było całkiem sporo, więcej niż się spodziewałem. Warunki średnie - zacząłem o 10 i śnieg już był rozjechany, zwłaszcza w dolnej części obu tras. Dobrze, że zabrałem swoje "czołgi" - s force 11, bo na slalomkach byłoby o wiele trudniej. Trasa przy kanapie na górze wyglądała całkiem nieźle, na dole było jednak znacznie gorzej. Lewa strona stoku, patrząc z dołu, już wyłączona z jazdy. Prawa z odsypami i kilkoma przetopami. Wzdłuż talerzyka lepiej - można było jeździć całą szerokością obu tras. Od jutra jazda tylko od piątku do niedzieli. Tak będzie w następny weekend. Co dalej, zobaczymy, ale patrząc na prognozę, trudno być optymistą... 😟4 punkty
-
4 punkty
-
Źle myślisz. Królem oślej łączki zwany był przez Freda Niko130, który na tych oślich łączkach wychował, a na pewno wyrobił, mistrzynię Polski. Tak więc zalecałbym więcej szacunku dla oślich łączek. To pisałem ja. Król Góry Kamieńsk. Pogromca bialczańskich stoków nawiasem mówiąc od Szewców po Jankulakowski... PS objeżdżenie nie implikuje poprawnej technicznej jazdy, błędy mogą się utrwalać.3 punkty
-
Witam Dzisiaj Szczyrk, zarówno TMR jak i COS, warunki super. Wczorajsze opady śniegu zrobiły swoje. Śnieg dość tępy, chyba odzwyczailiśmy się od naturalnego. Dużo ludzi narzekało, że narty nie jeżdżą. Parking pod gondolą już o 7.50 był zamknięty, drugi darmowy pusty, zapełniał się bardzo szybko. Kolejki do kolejek, do zniesienia, spodziewałem się gorszych tłumów. Parę minut trzeba było odstać. Warunki do 13.30, wtedy skończyliśmy, trzymały super. Ogólnie bardzo udany wyjazd. Kilka filmów z dzisiaj:3 punkty
-
Sorry, ale przez podpatrywanie nie osiągniesz sukcesów. Instruktor widzi jak jeździsz, robi rachunek błędów i przygotowuje zestaw ćwiczeń, a przede wszystkim pokazuje właściwą technikę. Czasem trzeba cofnąć się do technik początkowych. Co ty możesz podpatrzeć u dobrze jeżdżącego narciarza, skoro nie będąc instruktorem nie jesteś w stanie obiektywnie ocenić swojej jazdy? Z naciskiem na obiektywnie.2 punkty
-
Ja jestem nadal zagorzałym skiforumowcem, na twoim miejscu dałbym sobie ta, drugą szansę, wiele osób zachęcało cię do tego. Z drugiej strony wątki twoje i Krzyśka to była świetna pożywka dla forumowiczów, nie tylko początkujących, szkoda, że jeden z nich zanikł. Tyle. Co do jazdy to polecę Waligórskim, ja mojej rady dawać ci nie mogę, ty sam musisz znaleźć swoją drogę... a zacytuję Masłowską Myślę, że internet jest soczewką, gdzie nienawiść może jest trochę wybałuszona, ale jak najbardziej prawdziwa. Ludzie, korzystając z anonimowości i braku twarzy, ulegają swoim najczystszym odruchom. Różni komentujący wszystko pseudointeligenci, kultura "etykietkowania", szybkich ocen w systemie: fajne, beznadziejne, brzydkie, głupie, o tym też piszę. Dynamika forów wyraża coś bardzo polskiego. Ktoś zgłasza problem, refleksję, pytanie, druga osoba stara się go wyjaśnić z pozycji osoby fachowej, wtedy pojawia się trzecia twierdząca, że dwie pierwsze są debilami. Potem wszyscy zaczynają wypominać sobie błędy gramatyczne i ortograficzne, następna osoba twierdzi, że jest ze Stanów i tam wszystko jest inaczej, potem już totalna jatka, w której pytaniem nikt się nie przejmuje. Ludzie odruchowo wypełniają ciągle ten sam schemat konfliktu, przelewają się fale nienawiści spod znaku "twoja stara pierze w rzece". Inna rzecz to serwisy plotkarskie, demaskujące pachy i dziury w zębie, jakiś znak czasu i zemsta zwykłego człowieka za fotoshop i sesje zdjęciowe wśród piór. Trudno nie myśleć, że jeśli ludzie są w stanie generować takie fale wendety, pogardy, chęci demaskowania, to przecież ta agresja jest zawsze rewersem lęku, niepokoju, nieszczęścia i frustracji. Nikt zadowolony z siebie i szczęśliwy nie pisze takich rzeczy. Wszystko to złożyło mi się na obraz naszego wrodzonego narodowego nieszczęścia, którego skala jest nie do przecenienia.2 punkty
-
Odpowiem nie cytując. Nie będę nigdy pluł na SF, poznałem tam sporo fajnych osób i część z nich w realu. Jako dorosły mam swoje zasady i dla nich dałem sobie spokój z jedna osobą. Co do stromizn...to nie tak, że uznaję jedynie niebieskie i Białkę Tatrzańską. Odstawiając na bok sztywność i inne braki, zwyczajnie jeździłem do tej pory w bardzo szerokim rozstawie nóg (nie będę zanudzał przyczynami). Zgodzimy się raczej, że narty to sport równowagi i moje ciało musi nauczyć się teraz jak to jest gdy ma się rozstaw węższy. Co do forów.... @Zagronie kiedyś przyjąłem, że moje przejścia może komuś pomogą, teraz wiem, że w tej formie nie. Warto było jednak być z uwagi właśnie na poznane osoby, w tym Ciebie. Ot choćby kurs HH, teraz świetny czas by do niego wrócić. Może jeszcze nie "widać" ale podejście zmieniłem 😀. Czy przyjdą efekty? Ponoć od pewnego momentu jest trudniej i żmudny trud, ale kusi mnie aby przekonać się na własnej skórze.2 punkty
-
Pawełku To co napisał @marionen - sztywna i statyczna jazda, na twoim filmiku jedzie gość z lewej, zauważ jaką on pracę wykonuje. U Ciebie tego nie ma. Tylko próba statycznej zmiany krawędzi. Panowie @Jeeb oraz @Victor, z tego co kojarzę to chyba jesteście przedstawicielami Polonii, więc nie pitolcie - inny punkt siedzenia. Białka na wiosnę przy Pawła przedsięwzięciu - bo ma wszędzie daleko - rozsądny wybór - warun się zrobił w weekend - wcześniej była wiosna, tak naprawdę jedna z nielicznych w PL gwarancji jako takich warunków śniegowych przy takiej aurze.2 punkty
-
2 punkty
-
Gabriku! Nie czytaj forów, jeśli chodzi o Twoją jazdę. Idź swoją drogą. Narty mają być przyjemnością, a nie udręką psychiczną. Na forach jest zbyt dużo doradców, którzy nie mogą sobie poradzić z własną jazdą. Kibicuję Ci !2 punkty
-
W swym pędzie doszedłem do miejsca, gdzie muszę zrobić dwa kroki w tył i nie czarna trasa, na której trenuje team US, bo czarna....tylko niebieskie aby w dobrej pozycji przejść szczeble, które usiłowałem przeskoczyć w zbyt szerokiej postawie. Rozumiem jednak co miałeś na myśli.2 punkty
-
..zostaw Maras... są takie małe "kajtki" które jak nie potrafią gryźć to chociaż obszczekają...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dobre... Tylko ciekawe dlaczego No zaczynają od tego co mają ? Kaskada.... kiedy ona chodziła cala ??? Inaczej, kiedy ona wogole była czynna ? Wiadome, że tam wody brakuje a oni w pierwszej kolejności wyciąg stawiają... Ale pi co skoro i tak narazie ich system jest niewydolny aby śnieżyć do samego dołu. Po co wogole robili inwestycje na dole skoro nawet jednej armaty nie odpalili ??? Nic z tego nie rozumie....1 punkt
-
Trochę szkoda starego orczyka, ale fajnie, że idą zmiany na lepsze. IMO powinni zainwestować w nowy zbiornik i naśnieżanie tras poniżej Jaworzyby bo tam zawsze krucho że śniegiem.1 punkt
-
Pełna zgoda😀 (co się tyczy pozostałej części życia zwłaszcza). Tylko po co tracić czas na samodzielne studiowanie tajników sztuki narciarskiej przez całe życie, skoro w stosunkowo krótkim czasie, ze stosownym zapałem można się tego nauczyć szybciej. Zarobiony w ten sposób czas można przeznaczyć na nowe inne umiejętności. Nie muszę chyba pisać truizmów, że chętniej wykonujemy czynności, które potrafimy wykonać dobrze i odwrotnie. Po prostu między wierszami opowiadam swoją historię i widzę ile czasu zmarnowałem próbując dorywczo tu i tam coś skubnąć z wiedzy. Poza tym taka lekcja pokory, kiedy przychodzisz do instruktora jako zwycięzca Pucharu Wszechświata, a on tłumaczy ci podstawowe rzeczy, które dla ciebie są czymś fundamentalnie nieznanym, daje do myślenia.1 punkt
-
Bardzo dobrze ze był i powinien jeździć nadal . Uważam że z jego miejsca zamieszkania można wyjeżdżać w inne kierunki za te same pieniądze i korzystać do bólu . Nauka napewno nie pójdzie w las. Ja,kalkuluje to tak, mam daleko w góry a wiec za godzinę z instruktorem mam dzień na nartach-wybieram dzień na nartach a podpatruję tych dobrych na stoku w gratisie.,może ta nauka potrwa jeden wyjazd dłużej ale jakie to ma znaczenie ucząc się po 40.1 punkt
-
A co ma wspólnego do tego Polonia ? W góry mam 800km (Alpy) FR CH AT bez różnicy @gabrikdwa lotniska pod nosem. Wylot na 4 dni z noclegiem na 3 noce hostel skipass obiad wyjdzie go tyle samo co mnie jazda autem 1600 km plus cała reszta . i nie ma znaczenia w cenie czy on pojedzie autem do Bialki Wyjazd z wawy skipass 2h instruktor nocleg obiad te same koszta . Byłem teraz w Swiss nocleg za 115€ za trzy noce . Jednak dostaje w Alpejskich trasach więcej zróżnicowanego terenu gdzie każda cześć stoku może być o innym ukształtowaniu. To daje bardzo dużo . ..mam hale pod nosem to taki stok 800m mogę pojechać rano i wrócić za pare godzin i to sie sprawdza dla osób które maja jakiś stok pod nosem to ma sens pojechać na 4 godzinki i do domu. Jednak gdy twój wykazd wiąże sie załatwianiem noclegu i całej tej reszty to koszta sa porównywalne to dlaczego z nich nie korzystać. Niestety trzeba sobie tez uzmysłowić i wyluzować w tym temacie że w kilkanaście dni dobrym narciarzem się nie zostaje tego nie da się przeskoczyć potrzeba jeżdżenia,jeżdżenia i jeszcze raz jeżdżenia A to czy ktoś mu powie kolano,biodro do jazdy amatorskiej,hobbystycznej w wielu 50 lat? Jakie to ma znaczenie teorie ma-rozkłada ją na części pierwsze wiec pozostałe praktyka . Jeździć1 punkt
-
Jedz na pogode, bo kwatere spokojnie znajdziesz w tym terminie. Jesli beda temperatury w okolicy 10C to odpusc. Jesli w dzien kilka stopni a w nocy przymrozki to smialo jedz.1 punkt
-
Pierwsza cześć to kwintesencja…,jedna k w drugiej części powstaje pytanie czy 2h z instruktorem w tej ‚Białce’-nie mam nic do miejsca hak również instruktorów w tym ON-coś da ? Czy nie lepiej w tej cenie śmigać na chociażby takiej ścianie bez tego instruktora ? przeciez podstawy już ma,brakuje jeżdżenia ! a ze spięty,zjechałby dwa trzy razy z innej intensywności ściany i się odblokuje ! @gabrik teorie już masz 😀, uskuteczniaj praktykę a samo się zrobi. Jezdzij cała filozofia . To jak jazda na rowerze,albo wsiadasz i jedziesz dalej sam ,albo ktoś Cię uczy podstawy i dalej też jedziesz sam ,tylko tu trzeba jechać góra dół taka różnica .1 punkt
-
Popieram. Patrze na siebie sprzed 2-3 lat. Jadąc trasę czerwona o długości 1.6km musiałem robić podczas pierwszego zjazdu 1-2 przerwy, bo nogi wysiadały- jechałem na tyłach, często hamując. Jako receptę wprowadziłem częste bieganie, żeby wzmocnić nogi. Czy to pomogło? Tylko trochę, nogi dalej wysiadały… Wiec kolejny krok to doskonalenie techniki, gdzie myśle ze zrobiłem mały postęp. Efekt? Jazda non stop 4 godziny na tej samej trasie bez zatrzymywania się.1 punkt
-
Ty naprawdę nie rozumiesz, ze udział w każdych zawodach to powód do chluby. Z kogo się śmiejesz, ze dojechał na koncu? Naprawdę potrafiłbyś tym tuzom polskiego narciarstwa i ratownictwa powiedzieć w twarz, ze wąchają ogony? PS plecaczek kupiłem ale nie zawodniczy bo się wyprzedały, kupiłem zwykły carbonium. To, ze kibicuje najlepszym nie oznacza, ze staje z nimi w szranki. Współzawodnictwo jest mi obce. Za młodu miałem takie podejście, ale dorosłem, a i możliwości spadły. Natomiast do uczestników takiego współzawodnictwa mam ogromny szacunek, nawet dla tych, których jak to określiłeś pogardliwie wąchają ogony. No bo ty i Peto to wiadomo, ze tatrzańska forpoczta.1 punkt
-
1 punkt
-
to w Białce taki warun wspaniały ? Moim zdaniem (oczywiście się nie znam i jestem leszczem) dobrze by było poćwiczyć na większych stromiznach gdzie dynamiczna praca góra-dół będzie wymuszona.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj, jutro i niedziela na Podhalu, choć powinienem być w innym miejscu, trzymam się jednak tezy, że wszystko dzieje się w jakimś celu i musimy tylko zadać sobie trud aby odczytać sens. Na prośbę córki dziś Białka....niby piątek, a ludzi dużo. Pogoda piękna, ale dużo na plusie i stoki płynęły...warunki z każdą godziną trudniejsze, ale dla doskonalenia przydatne. Na bazie jaką zbudowałem robię teraz dwa kroki w tył i nie licząc chwil dla jazdy fun, wracam do zupełnych fundamentów czyli prawidłowej postawy. Tłukę odpowiednio wąski rozstaw oraz w uproszczeniu praca nad większym wyjściem tułowiem na narty (w przód). W niedzielę jak sprawdzą się prognozy przymrozek i trzeba nagrać video dla potencjalnych instruktorów, na przyszłosezonowy wyjazd szkoleniowy.1 punkt







