Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
16.04.2024 - 16.04.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.04.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
15 punktów
-
W planach była runda po Alpy Ötztalskich od schroniska do schroniska. Czyli haute route po trasie Venter Runde, nazywana też Ötztal Haute Route. Ze względu na warunki śniegowe i lawiny nie zrobiliśmy całej pętli Otztal. Było zbyt ciepło, pokrywa była w wielu miejscach mokra na pół metra albo i więcej. Duże wahania temperatur. Szliśmy w grupie 5 osób z przewodnikiem IVBV. Pierwszy dzień był już zastępczy. Wybraliśmy w miarę bezpieczne wejście do schroniska Langtalereckhutte i dalej na szczyt Eiskogel na wysokość około 3200m. Ruszaliśmy z tras w znanym ośrodku Obergurgl.9 punktów
-
Maria pewnie pomyliła wyciągi. Ten na Dolinach przy Hiltonie stoi. W zimie też, bo rzadko uruchamiany ostatnio. Na Fis od Grzebienia do Dolin pewnie ruch na trasie aż tak bardzo się nie zwiększy, szczególnie jak trasa będzie zmrożona. Od Skrzycznego do Grzebienia, pewnie trochę wzrośnie, ale nadal pozostaje alternatywa zjazdu Ondraszkiem. Kaskada i tak ostatnio nie działała. Pewnie ostatecznie i tak o tłumach lub ich braku zdecyduje zasobność portfela. Już ostatniej zimy było to widać.3 punkty
-
Cze Gratki, Twoja wnuczka już jeździ bardzo swobodnie, poukładana jazda. Widać postęp na przestrzeni lat. Zapewne będzie dobrą narciarką. A mój syn, cóż, urósł, zmężniał, w końcu ma już 16 lat. W przyszłym sezonie już za nim nie nadążę, już mam problem. Jak może jeździć dzieciak od 7 sezonów jeżdżący w klubie, spędzając corocznie na śniegu 40+ dni, z czego 75-80% tego czasu to szkolenie. Sam sobie odpowiedz. Wynik sportowy jest dla nas mało istotny, bo zdaję sobie sprawę, że to morze kasy i wyrzeczeń. Ponadto warunki fizyczne nigdy mu nie pomagały, ale w tym sezonie zaczął regularnie wjeżdżać do 30-ki na zawodach, a na klubowym obozie był trzeci ze stratą 0,2s na trasie GS PE o długości blisko 2km. Tuż za chłopakami o 2 lata starszymi regularnie startującymi w MP. Właśnie kupiłem na wyprzedaży dla niego nowe buty na "zapas" i ostatni juniorski GS 173cm R21. To już poważna narta, chociaż juniorska. Waga robi wrażenie. Film mam tylko jeden, chociaż w tym sezonie nawet udało się nam być trochę czasu wspólnie na nartach, w Austrii 6 dni i we Włoszech 5. Ale co z tego - w Austrii jeździł z kolegą, a we Włoszech jeździł tylko czarne trasy (ale również była Żona i nie szlo to w parze), bo stwierdził, że po oślich łąkach nie chce mu się jeździć, bo szkoda czasu . Nakręciłem tylko jeden film po prośbie, bo siedzieli z kolegą obok w snowParku i jazdą trasową nie był zainteresowany wcale. pozdro3 punkty
-
Przecież tego wyciągu już dawno nie ma. W jego śladzie jest stawiane właśnie krzesło 6 osobowe. Doliny będą funkcjonowały jak do tej pory tylko z większym komfortem. Śniegu do dołu nie ma od kilku dobrych lat więc nie wiem co to za argument. Do samego dołu jest naśnieżanie trasy FIS tylko nie było nigdy użyte. Nie wiem co w tym takiego niby głupiego, no chyba że modernizację ośrodka nazywa Pani głupią 🤔 🤔 🤔3 punkty
-
3 punkty
-
Mnie niepokoi, i to bardzo, coś innego. Wyczytałam w zalinkowanym materiale coś takiego: "Leinter, oprócz budowy kolei, ma także zdemontować zużyty technicznie stary orczyk Doliny III". Uważam, że to fatalne. Oznacza to, że Doliny nie będą funkcjonowały samodzielnie. Czyli nie będzie można tam sobie pojedzić na luziku, co było dużą przyjemnością. Co gorsze, jeśli nie będzie śniegu do dołu, pozostanie tylko jazda od Jaworzyny w górę. Klops. W dodatku przepustowość nowej kolei będzie duża. I co? Wszyscy, bardziej i mniej wprawni, narciarze będą walić z góry do dołu FIS-em?! Palca się tam nie będzie dało wcisnąć, a GOPR-owcy będą mieli pełne ręce roboty. To wygląda tak głupio, że aż trudno uwierzyć . Co by tu jeszcze sp......ć, panowie?3 punkty
-
Dawno nie pokazywałeś filmiku z jego jazdą, może już jakieś sukcesy sportowe ? Moja wnusia przez ostatnie 2 sezony zdecydowanie odmawiała pójścia do szkółki narciarskiej na urlopie narciarskim Kawałek nakręciłem na koniec tego sezonu3 punkty
-
3 punkty
-
Tak czułem że coś dziwnego tam powstaje, ciekawe czy skończą czy zostawią w połowie Tak patrząc jeszcze na to lotnisko które powstało na Jaworzynie to zastanawiam się czy przy pierwszym poważniejszym wietrze cały śnieg stąd nie pójdzie w las. Normalnie to człowiek wyszedłby z założenia że jak ktoś prowadzi inwestycje to temat przemyślał ale jak widać po kanapie z dolin nie jest to takie oczywiste.2 punkty
-
Koszt 12 mln, ale z dotacji. Bez dotacji nikt by tego nie budował. Nie wiem, może jestem starej daty. Mnie te wszystkie sanki, wieże, zjazdy na oponach, itp. krzyżujące się z ruchem narciarskim drażnią, zresztą np. na takim Kronplatzu nic takiego nie ma. Ale niech skończą, zobaczymy. Co nie zmienia tego, że ja jestem starej daty i mnie się ta pozanarciarska komercja nie podoba.2 punkty
-
2 punkty
-
W sumie taka zjeżdżalnia, o ile nie będzie kolidować ze stokami, może być fajna. Tylko jaka może być zjeżdżalnia, jak nie grawitacyjna? Elektromagnetyczna? Jądrowa silna/słaba?1 punkt
-
Na Dolnij Morawie od paru lat funkcjonuje tego samego gatunku zjeżdżalnia grawitacyjna. Na szczęście mało inwazyjnie ingeruje w zimowe trasy. Każdy jest zmuszony obecnie szukać rozrywki dla klienteli całorocznej.1 punkt
-
..popadam w samouwielbienie. -miałem Pański rozum żeby od Damiana nie brać żadnych nart bo to = koszta..1 punkt
-
1 punkt
-
No raczej nie wyględny jestem pozdro ps. Mam juz swój typ. Zdradzę, że są czerwone i jeszcze są u @Mikoski. Ale jeszcze chwilkę .1 punkt
-
@marekbtl Jak mu się znudzi nowy GS, weź go dla siebie. W tym roku jeździłem na podobnym Headzie GS Team 176 R23. Fajnie się jeździ. Chyba, że ważysz nie wiadomo ile, ale chyba raczej nie🙂.1 punkt
-
Początku też nie zrozumiałem - co znaczy, że Doliny nie będą funkcjonować samodzielnie? Zmienia się tylko typ wyciągu. A to, że radykalnie wzrośnie zatłoczenie tras, to racja. I nie dość, że nie będzie żadnej nowej trasy, to jeszcze likwidują Kaskadę. A ta niby-poszerzona Hala Jaworzyna też będzie uczęszczana przez dodatkowe 700 os/h (orczyk).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Może. Jeździłem na sankach (ale po torze na wąskiej trasie narciarskiej po godzinach jazdy na nartach) wieczorem w ośrodku Dolni Morava i ubaw był po pachy. Sprzedawali pakiety = 3 wjazdy i zjazdy + wypożyczenie sanek.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A jak dla mnie, taka inwestycja w tor saneczkowy jest spoko. Fajna atrakcja, tylko się zastanawiam jak z miejscem tam, czy aby nie będzie za ciasno. I nie jest tak, że to tylko Polski wymyśl. Bo w Kaprun też taki tor widziałem.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dla mnie jak byłem dzieckiem, to nasyp kolejowy w moim rodzinnym mieście był ogromny. Teraz jest malutkim wybrzuszeniem. 😁1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica 12.04.2024 Wczoraj wybrałem się na narty do Tatrzańskiej Łomnicy, działała trasa z Lomnickego Sedla. Warunki całkiem ok, rano ładnie ubity stok, czy przymroziło w nocy? Ciężko stwierdzić, słońce tam od rana więc miękko od otwarcia ale był całkiem dobrze ubity. W swojej względnej równości wytrzymał godzinę, potem bardziej rozjechany, choć typowych muld nie było. Śnieg poza trasami z czasem coraz bardziej łapał narty. Choć kilka zjazdów dosyć przyjemnych tam, warunkiem było pilnowanie nart żeby ich nie przykleiło. W końcu +10 st. w cieniu... Wierzchem dużo osadu pyłu saharyjskiego na śniegu. Później górny odcinek przygotowywanej trasy odsłaniał miejscami wierzch skał, więc trzeba było jechać uważnie, lub zacząć pozatrasowo z trawersu pod zapory przeciwlawinowe i dołączyć potem do trasy. Ogólnie dzień piękny, pojeździło się całkiem ok i pogoda dopisała. Ciekawe ile jeszcze będą jeździć, raportują że jest 120cm śniegu na trasie, ale ubywa szybko. W niedziele kończą codzienną jazdę, w tygodniu przestój i wznawiają w planach na kolejny weekend, od poniedziałku ma być ochłodzenie i nawet jakieś opady śniegu później. Francuska Mulda Saharyjski pył1 punkt
-
1 punkt
-
Krzysiu Tak trochę kicha, ta dziecięca jazda jest urokliwa, niestety dzieci rosną, Maks już po męsku jeździ, troszkę jestem rozżalony, niestety nasze pociechy dorastają. pozdrowionka1 punkt
-
Nie mam ciągu na bramkę żeby córka super jeździła. Ma sobie radzić na nartach, przewidywać na stoku i dostosować jazdę do warunkowo. To, czy pojedzie na krawędzi czy sezlizgiem na czarnej oblodzonej ścianie już mnie mniej interesuje. Corka ma czerpać radość ze sportu i spędzać czas na świeżym powietrzu. To jest główny cel.1 punkt
-
Cześć Wracając do tematu, to uważam że progres u dzieci przychodzi z wiekiem (stricte amatorskie szkolenie czyli jazda z rodzicem + jakieś szkolenia z instruktorami). Oczywiście czas spędzony na stoku jest ważny, daje pewne obycie ze śniegiem, ale ten wyraźny postęp następuje w pewnym wieku niezależnie od momentu postawienia dziecka na śnieg. My oczywiście jako rodzice postrzegamy to inaczej, dla nas pociecha robi ogromne postępy, choć w rzeczywistości tak nie jest. Wybór odpowiedniego sprzętu jest ważny, tak samo jak próby jakiejkolwiek nauki jazdy, ale to o czym pisał @moruniek jest chyba ważniejsze niż wszystkie wcześniejsze omawiane kwestie. Jazda terenowa - taka zadaniówka - która dużo uczy i dziecko się przy tym dobrze bawi jest chyba clou tej nauki. Wszystkie takie tradycyjne ćwiczenia moim zdaniem szybko dzieci zniechęcają. Przygoda to jest wyzwanie. W moim przypadku oczywiście były jakieś standardowe jazdy szkoleniowe, ale bardzo dużo było jazdy terenowej - praktycznie bez ograniczeń. W pierwszym jego sezonie w Austrii OMC nie skończyło się to rozwodem , jak pojechał poza trasę jeździć po muldach i zniknął nam z oczu, nie mówiąc już o zjeździe na lodowcu, oczywiście mu pozwoliłem, ale jak to na lodowcu - to były lodowe muldy - ale zjechał choć ja sam byłem posrany jadąc za nim. Ten spory czas spędzony na śniegu jest dobry, aby nabyć pewnych zachowań na stoku - @Lexima rację, trzeba tłuc dziecku do głowy, ale przede wszystkim samemu świecić dobrym przykładem - naśladownictwo u dzieci działa bardzo dobrze. Generalnie ja z reguły wyznaczałem tor jazdy, syn starał się mnie naśladować, rzadko kiedy puszczałem go przodem, wiedząc że jeszcze nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń czyhających na stoku. Znalazłem parę filmów, zrobię jakąś retrospektywę jego pierwszego sezonu i może jakieś wnioski się z tego nasuną. Czy to wczesne stawianie dziecka na narty ma sens - oczywiście wbrew jego woli, czy szkolenie instruktorskie da dużo lepsze efekty niż jazda z rodzicem wszędzie i po wszystkim? Jestem zdania, że niekoniecznie tak będzie we wszystkich przypadkach, oczywiście nie zaszkodzi ale czy będzie lepsze - tu bym polemizował. pozdrawiam1 punkt
-
Cześć Jasne że masz rację, co do czasu poświęconego na naukę tych pierwszych skrętów, to oczywiście bardzo duża różnica między Twoją wnuczką a moim synem. Przytoczyłem tu tylko ten pierwszy sezon bo tylko ten jest jako tako miarodajny, porównywanie dalszego okresu rozwoju jest już bez sensu. Co do SL - tak dostał je w trakcie drugiego sezonu, ale jego jazda już była na tyle dobra (oczywiście jeszcze masa błędów, przede wszystkim górnej części ciała) że te narty zaczęły mu pomagać, a nie przeszkadzać w dalszej nauce. Ponadto jak pisałem - cały czas miał możliwość szkolenia się pod okiem instruktorskim (a tak de facto taki był plan) - wyjazdów sobotnich było chyba wówczas 12 - szkolenia 9-16 z półgodzinną przerwą na stoku + wyjazd 6-cio dniowy do Austrii z klubu - rodzinny - ale tutaj dzieciaki zabierali instruktorzy i tłukli z nimi cały dzień na stoku 9-16 + masę wyjazdów ze mną. No bo bez jazdy nie będzie gwiazdy . Dzieciaki bardzo dużo uczą się przez naśladownictwo, potrzebują odpowiedniego wzorca, no i czas jest bardzo ważny bo tą pamięć mięśniowo-ruchową trzeba zakorzenić. U Twojej wnuczki mocno mi się rzuciło w oczy mocna rotacja ciałem przy skręcaniu (szczególnie na tym drugim filmie), wiem że umiesz jeździć i moim zdaniem powinieneś to u niej starać się wyeliminować, mój syn robił to samo na początku - dostał narty na wzrost, parę wskazówek i mu przeszło. Córka @eljot będzie miała tylko parę (tak - dosłownie parę) godzin zajęć z instruktorem - resztę wiedzy będzie musiała we własnym zakresie zdobywać. Kolega jest snowboardzistą, więc nic nie pokaże i nie pomoże. Dobrze jak ten sprzęt będzie stricte do początkowej nauki. Te narty i tak krótko posłużą, może sezon, może 2 sezony, nie muszą być super top, muszą spełnić tylko określoną funkcję. Obecne narty - raczej wszystkie to już nie takie badziewie, płyta sportowa super sztywność w tym okresie póki co nie będzie miało aż takiego znaczenia. Ważne aby były ostre i nasmarowane, dostatecznie długie i o umiarkowanym profilu (nie za szerokie pod butem i średni promień skrętu 11-13m przy długości ok 140 cm). Mój syn inaczej zdobywał wyszkolenie i to jest inna bajka, ale doskonałym przykładem jest młody @moruniek (Maciek), który zdobył umiejętności poprzez trochę szkoleń, ale przede wszystkim przez masę jazdy. Krzysiek wrzucał film z jego udziałem, efekty są duże, jazda już bardzo dobrze wygląda, a jest niewiele starszy od waszych pociech. Z dziewczynką nic nie wyszło, a raczej z moją chrześnicą - taki słomiany zapał ze strony rodziców, wiecznie nie mieli czasu, a ja nie będę się do nich dostosowywał, bo to ja chciałem zrobić im przysługę, a nie oni mnie. Ale w tym roku razem jedziemy do Austrii, więc zobaczymy co z tego wyjdzie, kwatery zapłacone, więc chyba pojadą. Narty kupią we własnym zakresie, olałem to, wszystkie które wskazałem to albo nie pasowały kolorystycznie, albo na ich gust za długie, albo za stare, albo za drogie. To już niech sami coś wynajdą. Film - nie wiem - to było chyba na YouTube, ale coś konto zapodziałem. Muszę poszukać gdzie one są to może coś wrzucę. pozdrawiam1 punkt







