Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
8 punktów
-
Niedzielna Harenda.Pod spodem lód,na wierzchu ze 20 cm nieubitego,skotłowanego i ciężkiego śniegu.Wyśmienite warunki do ćwiczenia ewolucji na CKI,bo taką grupę prowadzi mój kolega,oprócz tego grupa początkująca z AWF Katowice i uczestnicy Pucharu Zakopanego,ci mają najlepiej,bo w lodowej rynnie.Zwykli użytkownicy wykazali się zdrowym rozsądkiem i pewnie pojechali do Białki...7 punktów
-
4 punkty
-
W Rokytnicach dziś ruszyła zarówno czerwona 5-tka, jak i nowa (od tego sezonu) objazdowa nartostrada nr 6, o której wspomniałem w wątku inwestycyjnym: Czechy - nowe inwestycje - strona 6 - Słowacja, Czechy - skionline.pl - forum narciarskie Ciekawe, że wg strony holidayinfo cztery ostatnie trasy nie mają naśnieżania, a na mapkach są od dawna oznaczone "śnieżynką".4 punkty
-
4 punkty
-
Patrząc realistycznie bardziej bym się nastawiał na Halę Szrenicką, Śnieżynkę i górną część Lolobrygidy. I to już by było bardzo dobrze jakby ruszyło, patrząc choćby na poprzedni sezon. Z FB: W Karkonoszach po ostatnich opadach przybyło ok. 30 centymetrów śniegu. Niestety bardzo silny wiatr wywiewa go z otwartych przestrzeni, w tym z położonych wyżej nartostrad. Od kilku dni ubijamy Halę Szrenicką i górne trasy ratrakami. Pracują tam też nasze armatki. Do przygotowania bezpiecznej do jazdy pokrywy śnieżnej jeszcze trochę brakuje, bo większość naturalnego śniegu wichura zwiewa do lasu. Śniegu jest sporo, niestety leży w miejscach, z których nie można go wypchnąć ratrakami. Otworzymy wyżej położone nartostrady po odbiorach przez Karkonoski Park Narodowy. Ruszy wówczas nasza 6-osobowa kanapa "Karkonosz Exspress".3 punkty
-
Gratulacje Panowie. Jak widziałem po profilu na Stravie, ze Krzysiek prawie codziennie o 6tej na ranem a czasem nawet przed, prawie dzień w dzień „meczy” Skrzyczne skiturowo, to domyślałem sie, ze jakieś pomysły startowe chyba za tym stoją. Gratuluje @christof pobicia własnych rekordów.3 punkty
-
Byłem dzisiaj w Szklarskiej na skiturach. Padało mocno w mieście od 15. Piękna zima tam dzisiaj. W górach rano na wysokości 1000m zmierzyłem 25cm świeżego śniegu z ostatniej doby. I od tej wysokości śniegu naturalnego jest dużo. Tu nawiązuje do FIS, którego początek jest na wysokości 900m i tam jeszcze wystaje trawa. Duża różnica w ilości śniegu.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Jechałem dwa razy tylko nie mam zdjęć. Większy tłok na trasie był niż na szerokiej czerwonej. Faktycznie ich oficjalna strona też podaje, że czynna czarna trasa. Wczoraj jeszcze nie była. Sprawdzałem rano dostępność tras. Niedostępność drugiej czerwonej to raczej brak pracy ratraka niż brak śniegu, część ludzi jeździło po zamkniętej.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Po raz pierwszy wybrałem się do Białki. Zawsze omijałem to miejsce szeroki łukiem, bo wszyscy mówią, że to ośle łączki, tłumy ludzi itd. Ale pomyślałem co mi tam, trzeba spróbować, tym bardziej, że w blisko do Tatrzańskiej Łomnicy. Tymczasem ogromne pozytywne zaskoczenie. Co prawda wiadomo, że te trasy krótkie i płaskie, ale naprawdę da się pojeździć. Do tego świetnie przygotowane. Ludzi sporo, ale bez tłumów, max oczekiwania 10 min, na starszych kanapach na bieżąco. Dodatkowy plus, piękne widoczki. Jednak największe wrażenie robi naśnieżanie 😛 Tak gęsto ustawionych armat w życiu nie widziałem. Prawie wszystkie trasy otwarte a oni walą całym arsenałem gdzieś za siatkami poza trasy. W sumie nie wiem czasami nawet po co, chyba magazynują śnieg. Ostatni wielki atut to karnet. Jazda od rana do nocy za 165 zł?! Przecież wszędzie indziej dzienna i nocna to 2 osobne karnety. A tu mamy w sumie 13h... Dojazd do ośrodka też wygodny, bez korków a skibusy bardzo punktualne.2 punkty
-
Co jest nie tak z tym ośrodkiem? A może mi się już w tyłku poprzewracało? A może zwyczajnie było dzisiaj trochę za zimno na narty? Wszystkiego po trochu. Małe jest piękne ale na moje oko, to jednak nie tu. Przy Kutai, to tu nie miałem gdzie pojeździć na nartach. W zasadzie szerszych fajnych do jazdy tras, tu nie ma… a jak są, to krótkie kilkuset metrowe fragmenty (10, 14, 8, 4, 2)… ale to naprawdę bieda. Reszta tras… to dość długie, wąskie nartostrady. Turyści i zwolennicy przejazdów z kijkowaniem będą zadowoleni. Jak dla mnie ośrodek dla dzieci i słabo jeżdżących. Narciarz zaawansowany po trzech godzinach się tu nudzi. Zdecydowanie najgorsze miejsce na narty z karnetu Ski&City w jakim dotychczas byłem. Fotorelację zacznę od mapki tras: Na zdjęciu jeden z krótkich fajnych fragmentów: Czarna 8… na mapce wygląda na długą... Widoczek na trasy, które niby są ale nie ma co pojeździć. Albo krótko, albo płasko. Najlepsza z tego wszystkiego knajpka. Burgery i dobra kawa, oryginalny wystrój: Warunki na trasach - lodowe. Gdyby nie nocny opad, to z przytępionymi krawędziami była by męka. Niby fajna czerwona… a nie fajna - wąska. Non stop slalom między dzieciakami i słabo jeżdżącymi. Schronisko malownicze: Widoczki zacne… Trasy… I widoczki… Ogrzać było się gdzie 🙂 Z daleka wygląda, to tak… No i dwie bardzo wolne dwójki niczym na Goryczkowej… Trasa 1… też krótka choć na plus ustawione tyczki. Nawet TikTok mi jakiś dyskotekowy wyszedł z Hochoetz 😃 v24044gl0000cu0l6rnog65i7ktdm010.mp4 Jutro ostatni ośrodek i powrót po nartach do domu. Mam nadzieję, że Glungezer do godziny 12 nie zawiedzie. Pozdrawiam marboru2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Odnośnie nieścisłości w mediach, to na stronie pewnej pracowni (ale w mediach chyba też) można było m.in. przeczytać, że w skład tych 7 dolin miałby wejść również oddalony o jakieś 20 dolin planowany ośrodek "Jarmuta" w Szczawnicy: https://pracownia.org.pl/pracownia-aktualnosci/667-osrodek-narciarski-szczawnica-odwolanie1 punkt
-
Czytałem coś takiego. Mam wrażenie, że jest tam trochę nieścisłości. Nowy plan na Wierchomlę w Muszynie. Będzie połączenie gondolą z Jaworzyną Krynicką Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-nowy-plan-na-wierchomle-w-muszynie-bedzie-polaczenie-gondola,nId,6879874#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome1 punkt
-
Było kiedyś mówione o przyszłym połączeniu gondolą bez podpór coś jak gondola Peak 2 Peak w Whistler, ale pewnie w takiej formie nie będzie bo to za duże koszty. Gdy był jeszcze pomysł 7 Dolin to miało być inaczej łączone (przez Kotylniczy Wierch) też pewnie tego nie będzie. Na razie chyba(?) w ogóle nie było mówione o przejęciu strony Wierchomli przez PKL, tylko o stronie Szczawnika.1 punkt
-
W komentarzach na FB Ski Arena napisała, że pracują już ratraki na Hali, Świątecznym Kamieniu i Śnieżynce. Jak w ciągu tygodnia nie przyjdzie ocieplenie, to ruszy Karkonosz Express i nie tylko.1 punkt
-
Wg Holidayinfo.cz (dzisiaj) na Ryżoviste czynna trasa czarna a czerwona zamknięta. 😲 Tym samym do kompletu tras brakuje czerownej po stronie Ryżoviste Pierwszy raz widzę w tą stronę1 punkt
-
1 punkt
-
Również byłem tylko w SkiCircus (jeszcze przed połączeniem z Fieberbrunn). W ogóle tak się jakoś mniej słyszy wśród polskich narciarzy o tym drugim regionie - mimo, że (jak zauważył JC) ilość tras jest równie imponująca. Podobnie mało kto jeździ np. do Hochkoenig. Przyjęło się u nas, że w tych bliższych Alpach jeździ się do Saalbach, Kitzbuhel, Sportwelt Amade, ew. Gastein, dawniej też Europa-Sportregion. SkiCircus mnie raczej nie zachwycił (porównanie mam do Kitzbuhel, który oceniam minimalnie lepiej, Europa Sportregion minimalnie gorzej, za to o wiele lepiej ośrodki w zachodnim Tyrolu - głównie pod względem widokowym, no ale to raczej wiadomo). Na plus w Saalbach (przynajmniej dla mnie), że większość tras ma nachylenie południowe, lub południowo-wschodnie, więc jest słonecznie. Mnóstwo sympatycznych knajpek też tworzy fajny klimat tego miejsca - jak na tak spory ośrodek, mało jest wielkich restauracji samoobsługowych. Natomiast widoki nie zachwycają tak bardzo. Tłok na większości tras typowy dla dużych ośrodków (i stale rosnący, bo powstają nowe koleje, a trasy nie). Infrastruktura nowoczesna, ale sporo gondoli, więc jak ktoś planuje popularną "rundkę" po całym ośrodku, to z 10 razy będzie musiał zdejmować narty (to istotna wada względem np. Ischgl), a niekiedy przechodzić też kawałek przez miasto. Sporo tras "niebieskich" (jak już zauważono) posiada strome odcinki - zwłaszcza końcówki, przy zjeździe do doliny. Aczkolwiek są też strome niebieskie w całości (np. przy gondoli Bernkogel z Saalbach). Trasy ogólnie w większości dość podobne do siebie.1 punkt
-
Byłem w Białce tydzień temu i niestety tłumy ogromne. W szczycie (około 12:00-13:00) kolejki po 20-25 min praktycznie wszędzie (jedynie na Kaniówce to szybciej szło), ale chyba najgorsze były tłumy na trasach. Liczyłem, że może na 1 i 2 będzie luźniej (orczyki zwykle skutecznie odstraszają sporą część osób), ale niestety te trasy nie były jeszcze przygotowane. Chętnie wrócę do Białki, ale poza sezonem. Choć trasy niezbyt długie, ani strome, to jak jest luźniej, można pojeździć.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeżeli nie potrzebujesz apartamentowców, Hubertus prawie pod samą Luxtorpedą 180 zł od osoby ze śniadaniem za dobę. Nie musisz autem nawet ruszać, kawałek z buta tylko do Luxtorpedy. Mają swój parking. Dobra restauracja w nim, m/ innymi z dziczyzną jeśli lubisz. Standard pokoi oczywiście sporo niższy niż w tych apartamentowcach. Przy drodze dojazdowej do CG jest sporo takich małych pensjonatów z podobną ceną.1 punkt
-
Białka jest fajna i nie taka płaska. Najważniejsze aby na tłok nie trafić 😀A pojeździć się da nawet i w Bałtowie.1 punkt
-
1 punkt
-
Chociaż jest osobny temat to ja jednak napisze tutaj bo dotyczy to sezonu 24/25. Wzorem ubiegłych lat rozgrzewka przedferyjna jest w Spindlerowym Młynie. Nie będę sie powtarzał ale dokończenie S3 do Lubawki przybliżyło czeskie Karkonosze niesamowicie. Tak więc sobota 4 stycznia godzina 5.30 odjazd. Droga w warunkach mocnego opadu śniegu i słabej widoczności. I tak wszyscy spotkali sie w Lubawce przy zjeździe z esówki na światłach gdzie naprawainy jest mostek. Potem juz tylko 40 minut i z duszą na ramieniu około 8.40 zbliżamy sie do pierwszego parkingu w Szpindlu, który zapełnia się w tempie ostatniej powodzi. Znak informuje, że górny Parking Medvedin już pełny. Udało się zaparkować. Narty na nogi i ruszamy. W tym dniu jeździliśmy na Swietym Piotrze raczej na Hromovce bo to co się działo na dolnej stacji kanapy... Czas oczekiwania minimum 20-30minut. Jest na to sposób obok jest stara dwuosobowa powolna kanapa, a wyżej kotwica na szczyt Sv. Petra. Użycie ich dawało jakieś 10-15 minut oszczędzenia sobie kolejki. Bardziej więc jeżdziliśmy na Hromovce. Nowy odcinek trasy czerwonej był zamknięty ale sam zjazd na dół był zacny. czarna trasa ze Sv.Piotra zamknięta ale i tak chętni jeździli. Tak od 14-tej niezła rzeźnia na dolnym odcinku Hromovki Po 15.30 część narciarzy nie dawała rady odsypom i schodziła pieszo. Przy opuszczeniu parkingu po okazaniu gopasu automat nie pobiera opłaty parkingowej Drugi dzień jeździliśmy na Medvedinie. Już bez stresu parkingowego bo nocowaliśmy na miejscu. Czarna trasa zamknięta. Reszta tras w bardzo dobrym stanie. Było minus 6 stopni i padał śnieg. W barze na Medvedinie falami pełno ludzi tak że nie było gdzie stanąć. W barze przy czerwonej trasie luźniej ale tu tylko płatność w gotówce.. Trasa na Horni Misecky super kolejka max pięć minut. Na dole do wyciągu na Medvedin róznie ale średnio 10 minut czekania. Wszędzie dość śniegu. Ludzi sporo. Prawdę pokazał SkiTracker - jak dużo czasu zjadają kolejki do wyciagów. Na drugi dzień przejechane 1/3 kilometró więcej niż na Sv. Piotrze. Co do samego Spindla to bardzo urokliwe miejsce z dużą ilością ekskluzywnych hoteli i restaracji oraz barów ale są też miejsca bardziej przystępne cenowo. Ogólnie jest tam chyba najdrożej ze wszystkich czeskich ośrodków jakie odwiedzałem jednak ilość tras i infrastruktura to uzasadnia. Za karnet online płaciłem 1300 koron tj . około 230 zł za dzień. Ceny są niestety dynamiczne. Dla mnie obecnie Janske Lane/ Pec pod Sneżkou oraz Spindleruv Mlyn to dwa miejsca, które preferuję. Nie tylko zresztą ja - było tam około 90 % gości z Polski. Wszędzie są napisy po polsku, menu w restaracjach, również kelnerzy nauczyli się naszego języka. Jesteśmy chyba dobrymi gośćmi. Aha w tym roku nie natknąłem się na żadne buractwo. To cieszy. Jedyny minus to przygoda jaka przytrafiła się mojemu synowi z nartą. Na koniec pierwszego dnia jazdy zauważył, że krawdź wysuneła się z narty na 2/3 długości boku narty! Dobrze że to był koniec jazdy tego dnia bo mógł sobie narobić biedy. Narty do śmietnika, trzeba kupić nowe. Na drugi dzień musieliśmy wypożyczyć - koszt 380 koron. Pani się śmiała że to "polsky leden" czyli polski styczeń w Szpindlu tylu gości z PL!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
0 punktów







