Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      4 004


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      4 152


  3. kordiankw

    kordiankw

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      580


  4. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      3 155


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wczoraj wybrałem się wreszcie na narty podczas olimpijskiego wyjazdu. Jako że Bormio jest zamknięte podczas trwania igrzysk to wybrałem Santa Caterinę. Był to bardzo dobry wybór. Piękna pogoda, mróz ze słońcem cały dzień. Ludzi nie dużo, żadnych kolejek itp. Obawiałem się że będzie dużo więcej z powodu igrzysk, niedzieli i wysokiego sezonu w lutym. Całkowicie swobodnie dało się pojeździć swoje. Warunki rewelacja, iście olimpijskie przygotowanie, świetny śnieg przez cały czas. W tym sezonie ruszył wybudowany na nowo wyciąg krzesełkowy 4 osobowy. Jest to wydłużony dawny wyciąg Paradiso. Dużo on wnosi do ośrodka, także zmiana jak najbardziej na plus. Pojeździłem do 16, w międzyczasie oglądałem z publicznością w restauracji DH kobiet w Cortinie. Wrzawa przy przejazdach Włoszek i wielki smutek podczas nieudanego zjazdu Lindsey... Aż właściciel knajpy przyszedł pocieszać ludzi...
    13 punktów
  2. Poniwiec (niedziela rano - około zera, mgła):
    9 punktów
  3. W Ponte di Legno jeszcze mniej ludzi, czyli często miało się prywatne trasy. Warunki dobre, choć na trasie Valbione pojawiło się trochę niebieskiego lodu, który oczywiście dało się ominąć. Taki widok, gdy dojedzie się z Passo Tonale: Trasa z wyciągiem Angelo: Czarna trasa do Valbione niestety ciagle zamknięta na treningi. Jazda dziś od 8:50 do 17:18. Dobry to był dzień. Passo Tonale mówi dobranoc 🙂
    8 punktów
  4. Dziś nieco bardziej pochmurno, ale czasem wyglądało słońce. Dzięki temu cały czas trzymał mróz i trasy trzymały do końca dnia. Najpierw pojechaliśmy w stronę Przełęczy Przemytników czyli Contrabandieri. Widoki są tu naprawdę piękne 😀 Twardo, przyjemnie. Można mocniej przycisnąć narty. A tu już trasa Tonale Occidentale. Znowu trudno sie jeździ, gdy podziwia się widoki. Kolejek brak Potem śmignęliśmy do raju, czyli na lodowiec Presena. Pamiętam, że dla niektórych te widoki nie są aż tak niezwykłe, dla mnie jednak jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałem w życiu. Lodowca jeszcze trochę jest: A tu widok w drugą stronę: I na dół trasą Paradiso. Za każdym razem mam wrażenie, że trasa jest łatwiejsza. Może po prostu wszystko siedzi w głowie? Na początku można podziwiać lodospad: Trasą Paradiso i dalszymi kombinacjami zjechaliśmy do Ponte di Legno, o czym za chwilę.
    8 punktów
  5. 7 punktów
  6. Nadal uwierają w kostki, ale cztery godzinki pojeżdżone turystycznie z małżonką. Tylko to zakładanie jak stwardnieją na mrozie tragedia. Ale pewnie się do siebie przekonamy 😄. W południe na Fis od Dolin do Mety najlepsze warunki, tylko 50 m przed dolną stacją trzeba wypiąć narty. Na Golgocie spore zwałki sztucznego śniegu, ciekawe czy to rozgarną i otworzą trasę, czy spłynie z odwilżą.
    7 punktów
  7. 5 punktów
  8. Super wiadomość, czekamy na więcej pozytywnych zaskoczeń!
    4 punkty
  9. Dzisiaj Kasina razem z Kraków Sport zorganizowała testy nart. Nie mogłem się oprzeć. 😎 Na miejscu o 8:00, warunki dla koneserów Kalibracja stoku za pomocą SAlomon QST 98 i ruszamy: Na początek oczywiście mój ulubiony Dynastar. Wreszcie dorwałem M-Cross 88 Bardzo śmieszna narta. Kręci jak slalomka, super trzyma na fragmentach twardszych. Jedynie minimalnie gorsze (w porównaniu do QST) tłumienie drgań. Śnieg był trudny. Cukier, 2 cm świeżego, gdzieniegdzie twardszy podkład, z czasem muldy i odsypy zaczeły dominować. Po M-Crossach, przyszedł czas na Mastery (w wersji konnect). To moje drugie spotkanie z tymi nartami (ostatnio chyba z 6 lat temu) i wciąż mam to samo odczucie - czegoś mi brakuje. Niby jedzie jak master, niby trzyma, jest stabilność w długim... Ale momentami ciut mniej stabilnie. Na co dzień jeżdżę na 180 cm o promieniu 21 m i płycie R 21. Żeby się utwierdzić, wziąłem 179 na płycie R22: Utwierdziłem się. To jest master jakiego znamy. Narta wybitna. Wystarczył jeden przejazd. Przy okazji stwierdzam, że jest przyjaźniejszy w obyciu niż mój - niby 2 m promienia mniej, lekkie zmiany konstrukcyjne, a czuć. Uznałem, że jedyna okazja, żeby wyczerpać temat masterów, i wziąłem następne: 173 cm na płycie R22. Wiele osób uważa, że to optymalna długość dla mastera. Ja nie rozumiem tej narty. W długim jest mniej stabilna od 179 cm. W krótkim nie ma startu do komórki SL. Być może, na przygotowanym stoku, jej średni promień stanowi dla wielu idealny kompromis. Ja wiem, że tej narty nie potrzebuję. I na koniec przygody z Dynastarem/Rossignolem (pozdrawiam ekipę, która znosiła mnie z ogromną cierpliwością 😞 Master SL 165 cm na płycie R 22. Pogoda się trochę poprawiła, ale tylko wizualnie. Śnieg był już mocno zdegradowany. Wąska, krótka i sztywna narta nie wydawała się być najlepszym pomysłem. A tu niespodzianka. Bardzo fajna narta. Porządnie zrobiona. Sztywność jak trza. Trzeba jechać aktywnie, ale odwdzięcza się super trzymaniem, fajnym prowadzeniem - prawie SL Fis. Minimalnie mniej reaktywna w porównaniu do moich komórek. Naprawdę minimalnie. Dałem odetchnąć chłopakom z Dynastara i ruszyłem na obchód pozostałych stoisk. Trochę bieda była, bo wszyscy nastawili się na inne warunki i nie było żadnych szerokich nart. (K2 miało 85 najszerszą w jakiejś nikczemnej długości do tego). Ale Kraków Sport (chyba są dealerem) się spisał i wystawił parę nart firmy Blossom, w tym taką zawodniczkę: Ależ super elegancka komóreczka. A jak ta pani jeździ...😍 Wprawdzie po intensywnym zjeździe, myślałem, że wypluję płuca - ale gęba mi śmiała. Super flex - sztywna poprzecznie, idealnie elastyczna wzdłużnie. Krawędzie mega, reaktywność 10/10 - nie mam pytań. Na koniec, ostatkiem sił wziąłem toto: I jak za każdym razem, mam po Stoecklach tę samą refleksję. Mega poprawna narta. Super zrobiona. Świetnie się prowadzi, nieomal sama inicjuje skręt a potem sugeruje jego podkręcenie. Stabilna na nierównościach. Ale absolutnie nic mnie w niej nie urzeka. Dla kogoś, kto chce być wożony przez cały dzień po alepjskich trasach - narta idealna. I tak to się skończyło. Zasuwałem bez chwili przerwy, ale trochę nart udało się objeździć.
    4 punkty
  10. Kto się tego spodziewał. Dodatkowo faworyci nic nie wyskakali, same niespodzianki na podium. No i nasz srebrny medal!
    3 punkty
  11. Po stronie Ponte di Legno oczywiście cieplej i mniej ludzi. Oprócz wyciągu talerzykowego, nigdzie nie było żadnej kolejki (a do wyciągu i tak tylko kilka osób). Jazdę zaczęliśmy właśnie od wyciągu Angelo, którym można dostać się najwyżej po tej stronie ośrodka Przejechaliśmy praktycznie wszystkie trasy w Ponte di Legno i Temu. Generalnie warunki dobre, mało ludzi, dzięki czemu brak muld. Na tych czerwonych i czarnych trasach można jednak się łatwo zmęczyć. Widok na Temu: A tu Ponte di Legno: I na koniec kilka zjazdów na Passo Tonale, gdzie już zmroziło mokry śnieg. Widać, że w ciagu dnia ruch był tu spory.
    3 punkty
  12. Po raz 3. z rzędu przyjechałem z rodziną na Passo Tonale na tydzień. Tym razem wybraliśmy się w lutym, niestety w środku sezonu. Wiemy jednak, że w tym ośrodku można jeździć bez kolejek nawet teraz. Przyjechaliśmy z biurem podróży Sportvita (specjalnie piszę, gdyby ktoś kiedyś chciał się spytać o szczegóły). Jednego dnia planujemy wyskoczyć do Marillevy/Folgaridy. Dziś jednak zaczęliśmy od Passo Tonale. Od rana jeździło się trochę narciarzy, do krzeseł zdarzały się kolejki po kilka minut stania. Plusem jest to, że poruszają się one dość szybko (pewnie dlatego, że krzesła są szybkie, do tego na 4 osobowe częściej wsiadają 4 osoby niż 6 na 6 osobowe). Od rana trzymał lekki mrozek. Warunki bardzo dobre jak na to, że generalnie niestety jeździmy po sztucznym śniegu. Naturalnego trochę spadło, ale trochu mało. Krzesło Bleis a po lewej Monte Serodine Z góry widoki są niesamowite 😊 Początek dłuuuugiej trasy czerwonej (wg ośrodka ponad 4km) Na górze trwały ćwiczenia lawinowe z helikopterem Trasa Bleis z pięknymi Alpami 😀 Czyżby psy lawinowe? Jedna trasa narciarska, a widoki są takie, że ciężko skupić się na jeździe. A to już Passo Tonale widoczne od strony ośrodka Ponte di Legno. Skierowaliśmy się tu, żeby odpocząć od tych długich kilkuminutowych kolejek.
    2 punkty
  13. 2 punkty
  14. Raczej nikt o zdrowych zmysłach w ferie się tam nie zapuszcza..
    2 punkty
  15. Tej pani kłaniam się nisko i jak oglądam ten filmik to jakoś tak czasem oczy mi wilgotnieją. Trzymam za nią kciuki, żeby udało jej się wrócić do jako takiego zdrowia. Nic nie musi udawadniać.
    2 punkty
  16. Cze Dzisiaj poprawka na Rusinie. Nad ranem był opad. 9.00-9.30 absolutnie sam na stoku. 5cm świeżego śniegu na zmrożonym podkładzie. Bajka. Niestety mgliście i padała z nieba taka kasza. Karnet na 4h kupiony. Po porannej euforii, zaczęła się orka. Ze zjazdu na zjazd śnieg co raz to wolniejszy. Tylko jazda na krawędziach miała jakikolwiek sens. Podkład twardy, ludzi niewiele, odsypy bez wpływu na jazdę. Mimo gęstej mgły kontrast bardzo dobry. Przy hamowaniu trzeba było uważać. Nie można było nart w ześlizg wprowadzić, bo na płasko jakby zasysało nartę. Na płasko od 11.00 już nie dało rady jechać, dziwny efekt. Dojeździłem do 13.00 i powrót na włości. Dzisiaj były wyścigi kumoterek na Rusinie, niestety nie widziałem, bo nartowanie ważniejsze. Bardzo dużo ludzi przyjechało oglądać, parking pełny, na stokach relatywnie pusto. Pozjeżdżane, mniej niż wczoraj, ale było warto przyjechać na poranne zakładanie śladu na świeżym śniegu. 21km zjechane i 1200 skrętów zrobione. pozdro Ps. Na zdjęciu mgła, ale widoczność i kontrast bardzo dobra podczas jazdy. Ino śnieg baaaardzo wolny.
    2 punkty
  17. Jeździłem jeszcze z mamą. Jak żyła. Ona kochała morze. Bardziej niż góry. Wtedy im bardziej poza sezonem tym lepiej. Taniej. Więcej opcji. Moja luba też woli morze niż góry, dużo lepiej się czuje nad morzem. Ja kiedyś odhaczałem kolejne miesiące nad morzem, kapiąc się. Znaczy jak tchórzofretka nie jak mors, szybki nurek i ucieczka. Teraz mniej mnie to rajcuje. Ale morze lubię. Pustki też.
    2 punkty
  18. Głowa aż paruje gdy mam zebrać myśli po tych dwóch dniach pełnych wrażeń. Dla mnie to trochę jak jeden dzień bo wróciłem do Valtelliny z Mediolanu z ceremonii otwarcia o 4:30 rano. 1,5 godziny spałem i trzeba było szykować się na królewski zjazd w Bormio. Zacznę od tego że szalenie się cieszę że udało mi się tu pojawić na czas, pomijając narciarskie dni przed Igrzyskami. Na nartach już dużo pojeździłem, mam nadzieję że jeszcze również dużo pojeżdżę. Ale przegapić Igrzyska Olimpijskie w takim miejscu można tylko raz w życiu... bo drugiej szansy nie będzie. Bormio jest kapitalne, mówię to sobie i innym odkąd pierwszy raz tu zawitałem 10 lat temu (w marcu 2016). Jakoś czuje to miejsce, historie i atmosferę od początku, od pierwszego dnia na nartach. Klimat miasteczka też do mnie przemawia. Po prostu chce się tu być!!! O Ceremonii otwarcia Igrzysk i dzisiejszym zjeździe jeszcze napiszę. Muszę to przeżyć bo emocje dalej w głowie. Spełnienie marzeń to mało co mogę o tym powiedzieć. Po prostu trzeba tego doświadczyć!
    2 punkty
  19. Buongiorno Italia, Buongiorno Bormio!!! 🤩🇮🇹 Wielki dzień zjazdu olimpijskiego w Bormio!
    2 punkty
  20. 2 punkty
  21. Jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w okolicy Warszawy to mamy kilka opcji (wszystkie ok 2h jazdy). Będę oceniał w gwiazdkach. Moja subiektywna ocena. W wszystkich miejscach jest jakaś knajpka i wypożyczalnia (ale sprzęt raczej marny). W tych ośrodkach trudno spędzić dłużej niż 2h. Ja byłem w zeszły piątek w Rąblowie i Parchatce. Zjechałem 46 razy w sumie przez ponad 3h. Zrobiłem w sumie 12 km. Jest to trochę męczące, dużo bardziej niż zjazdy w prawdziwych górach. Rybno ** – ośrodek koło Łomży. Dosyć łagodny stok, nachylony jednostajnie, częściowo dosypany, ale w miarę długi (ok. 300 m), nachylenie. Ośrodek dosyć często działa, wiadomo to Podlasia prawie. W związku z tym, że nie ma tam konkurencji jest dość oblegany. Parchatka ***– na granicy Puław. Najbliższy ośrodek z Warszawy. Można tam dojechać w 1h30. Są dwa wyciągi równoległe. Góra płaska, środek dosyć stromy. W sumie, z jednej strony ze 100 m czerwonej trasy. Druga bardzo szeroka. Fajny ośrodek, trochę w cieniu Ski Kazimierz. Ski Kazimierz ***. Ośrodek najbardziej obecnie profesjonalny w tamtej okolicy. Ma dwie, no może 3 trasy. W sumie podobny do Parchatki. Rąblów Nartsport ** – 12 min jazdy od Ski Kazimierz. Stok łagodny. Jednym wariantem można zjechać ponad 300 m. Góra płaska, potem można się trochę rozpędzić. Szwajcaria Bałtowska *****– zdecydowanie najlepsze miejsce poza górami w Polsce. 3 wyciągi, w tym krzesło. Wrażenia z jazdy moim zdaniem najbardziej przypominają jazdę w górach w jakiś Bukowinach. Niestety jest tam dużo ludzi. Bodzentyn Baba Jaga **** - dosyć długi jak na Świętokrzyskie wyciąg. Równomiernie nachylony. Jak tam byłem, to trasa była oblodzona. Tumlin Podgród **** - w miarę fajny stok. Na dole płasko. Długość ok. 400 m. Sabat Krajno ** - bardzo długi (700 m) i bardzo płaski stok. Można jechać na krechę tyłem. Wyposażony w dwie długi archaiczne, ale szybkie Pomy. Piękny widok na Łysicę. Byłem raz i więcej nie wracam. Kielce Telegraf **** - ośrodek z w miarę stromym odcinkiem ok 300 m. Ale nie jest to Nosal. Trasa 400 m, w dolnej części płaska. Niestachów **** - bardzo przyjemny mały ośrodek. Górka może taka sobie, ale też ma ok 400 m. Mi się tam podobało. Góra Kamieńsk **** - niby dość długa trasa i krzesło. Ale mnie się po tej usypanej górze dziwnie jeździ. Dodatkowo, całe Łódzkie tam jeździ i ludzi dużo. Pokrywa śniegowa jest stosunkowo rzadko. Narciarski Raj u Rzetelskiego **** - to największy ośrodek na Lubelszczyźnie. Miejscowy polityk PSL ma takie chody, że w szczycie pandemii wszystko hulało. Jest tam krzesło przeniesione z Telegrafu. Dość dużo wariantów zjazdów. Problem w tym, że to ok 2h30 od Warszawy.
    2 punkty
  22. Dokładnie. Pogadamy w marcu albo... w grudniu przed świętami!
    1 punkt
  23. My zaczynamy od rana na COS.
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Ja robiłem i nadal robię podobnie. Co roku inna miejscówka, ale ..., mam ze 2 czy 3, które lubię. Mnie wzeszłym roku po ładnych kilku latach znowu urzekł wąski pasek, a mianowicie Jastarnia.
    1 punkt
  26. Fajnie opisane subiektywne odczucia, dzięki za ten wpis. Mnie na testach na jakich miałem okazję być spodobały się volkl-e , a konkretnie model racetiger rc w długości 172 cm. i następujących parametrach: 122/69/100 R 15.3. Po około 1,5 godzinie miałem wrażenie, że jakby łagodniej, ale też lepiej mi się w nich skręca niż w moich fischerach rc o długości 165 cm. i mniejszym promieniu skrętu. Fajne nartki te volkl-e. Na tyle fajne, że na kolejny sezon chyba ich poszukam 😁
    1 punkt
  27. Austria - Lungau
    1 punkt
  28. pięknie - mnie jakoś bardziej się podoba (trasowo) niż Marrileva z Madonną (tu ładniejsze widoki)
    1 punkt
  29. Ester Ledeckiej też szkoda że tak się starty ułożyły że w zjeździe nie startowała, a w slalomie równoległym nie poszło.
    1 punkt
  30. na plażę, na skitury -> brzmi jak plan.
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. Dzisiaj w Szczyrku w miarę luźno ale mgła i kiepskie warunki, chociaż 3 zjazdy przez Młaki - „1” po 9:00 jeszcze w dobrych warunkach sztruks i bez mgły. Ale i tak pojeżdżone.
    1 punkt
  33. Dziś zimno jutro jeszcze zimniej - była i atrakcja ciekawe czy ktoś kojarzy? IMG_1123.mov
    1 punkt
  34. 20 minut do startu! Jest bomba, jakby wygrał Giovanni Franzoni to Bormio nie pójdzie spać 😃🇮🇹 Ale kandydatów do medalu wielu. Szykuje się spektakl przy pięknej pogodzie!
    1 punkt
  35. Kapitalny spektakl trwa na San Siro. Jest mega klimat!!! 🇮🇹👌🏻
    1 punkt
  36. Pierwsze kroki stawiałam na sąsiednim Zagroniu (wtedy nie było jeszcze Złotego Gronia). Przypominam sobie jak w pewnym momencie wydawało mi się, że już kumam o co chodzi, a potem pojechałam na Cienków i pokonanie górnej "ścianki" wyglądało w moim wykonaniu dosyć rozpaczliwie i było walką o przeżycie na stoku . Dlatego z własnego doświadczenia polecam większe urozmaicenie tras narciarskich, na etapie nauki jest to bardzo wartościowe.
    1 punkt
  37. Ja już w gotowości do szturmu na bramy stadionu 😆
    1 punkt
  38. Łącze się z Valtelliny z głównego centrum zarządzania Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi Milano Cortina 2026!!! 😀🥰 Jutro czas na Ceremonię Otwarcia Igrzysk w Mediolanie na stadionie San Siro PS. Jakby ktoś szukał transportu to mogę zabrać z Tirano do Mediolanu i z powrotem.
    1 punkt
  39. Czy ktoś z Was byłby zainteresowany nartami Dynastar Speed Master,nowe z wiązaniami 12,model sprzed 2 lat.Są do sprzedania 2 takie pary,173 i 179 za dobrą cenę,ja biorę te dłuższe,gdyby ktoś chciał krotsze,mogę zabrać jadąc przez Austrię.Cena 425 euro.
    1 punkt
  40. Tak, na dole bardzo dobry warun, ale na górze zrobiła się mokra kasza w południe i przybrała brązowy odcień 🤣.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...