Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
1. Wydaje mi się, że uszkodzenie ślizgu ma lokalny charakter. Po prostu uderzenia nastąpiło od wewnątrz ślizgu przy krawędzi, siła ścinająca nie powinna tutaj w ogóle zadziałać na rdzeń. Podkreślam, że wydaje mi się, na postawie obserwacji uszkodzeń na ślizgu, że mechanizm tutaj był taki. 2. Nie wiem czy i za ile serwis wymieni Ci krawędź. Mało prawdopodobne, że komuś będzie chciało się bawić. Oddzielną kwestią jest ile jest warta narta. 3. Możesz po prostu dalej z tym jeździć. Do wyrwania krawędzi (co wcale nie musi nastąpić). 4. Być może masz jakiś pomysł na samodzielną naprawę. Są niby kleje do metalu, można teoretycznie lutować. Tutaj nie chodzi o jakieś silne połączenie ale raczej "zapchanie" dziury. Raczej słabo to widzę ale nie znam się na tych klejach czy lutach (tutaj temperatura będzie problemem). Ja bym wybrał drogę 3.
-
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
Wujot odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
W sumie bardzo dziwnie postawiona kwestia. Bo co do zasady to kolana potrzebują aktywności fizycznej i w dodatku tej zmiennej (nie statycznej). Im więcej razy zegniesz i wyprostujesz kolano tym lepiej. Teraz kolano w narciarstwie jest swoistym amortyzatorem miedzy podłożem (nartami z butami) a Twoim środkiem ciężkości. Jeśli na to tak spojrzysz to jakoś bardzo wpływu rodzaju narty nie zobaczysz. Ale używanej techniki już chyba tak (choć nie jestem tego tak 100% pewien) - bo przy jeździe rotacyjnej być może więzadła mogą dostać więcej do pracy. Ale czy to jest źle? Nie wiem bo przecież zasadniczo to wszystkie siły przenoszone są przez mięśnie. Ludzie po zerwaniach więzadeł mogą wykształcić sprawny gorset mięśniowy i całkowicie zastąpić zniszczone części. Sam mam przekonanie, że chodzi o siłę mięśni wokół kolan. Obstawiałbym, że intensywność jazdy, przeciążenia, skoki, praca NWN może mieć istotny wpływ na zmęczenie całego układu (w tym też mięśni czworogłowych) a nie dobór narty. Jak solidnie popracujesz na nogach to poczujesz. Nie rozmawiamy tutaj o urazach kolan (które w przypadku narciarzy, szczególnie kobiet) są najczęściej występującym przypadkiem. Tam długość narty ma kluczowe znaczenie. -
Parę zupełnie świeżych fotek. Wschodnia część Borów Niemodlińskich. takie klimaty... Jeszcze może tydzień takich rarytasków... Edytowane teraz przez Wujot2
-
Organizatorów wyjazdów narciarskich znajdziesz na FB i, niedobitki, na skiforum.pl
- 100 odpowiedzi
-
Alpejski Puchar Świata 23/24
Wujot odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Dokładnie, topienie lodowców idzie na potęgę wszędzie. Czy w Soelden będą zawody czy nie, lodowca tam za parę lat nie będzie. A może się okazać, że dzięki tym "zabiegom" wytrzymają kapkę dłużej. -
Wybór nart skiturowych
Wujot odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
------------------- Natomiast ta ruchomość 70 stopni to chyba ściema - popatrz na filmiku ile to się rusza. Do 70 stopni bardzo dużo brakuje. W tym zakresie jest też dużo przeprostu - to się przyda przy schodzeniu po skale (per pedes) ale normalnie z tego się nie skorzysta. I bardzo brzydki jest ten but - niby bez znaczenia ale przy takiej cenie mógłby być zgrabniejszy -
Wybór nart skiturowych
Wujot odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Zakres ruchomości Beastów deklarowany przez dynafita to 45 stopni. W sumie szło się do tego przyzwyczaić bo z wiązaniami pinowymi (i rozluźnionym botkiem) to nawet krok mi się jakoś bardzo nie skracał. W każdym razie te 800 m vertical w 3 godz spoko dawało się robić. Zajrzałem, że ten Tigard 130 jest kompatybilny z wiązaniami alpejskimi. To bardzo fajna opcja bo mogą też służyć na boisko. Trochę tylko mało pochylone w zjeździe... -
Wybór nart skiturowych
Wujot odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
No tak tylko te buty to 3100 g. Ważą więcej jak moje 4 klamrowe Beasty (które do jazdy są znakomite). Wracając do tych Dalbello znalazłem recenzje, które nie potwierdzają tej wysokiej sztywności. Po stronie zalet - podchodzenie podobno jest fenomenalne. Czyli to nie jest but, który wprost porówna się do Hoji czy Beastów itp. Ale być może ten kompromis jest wart rozważenia. W przypadku jednych butów do wszystkiego. Ja na szczęście mam dwie pary więc będę się dalej przyglądał poszukiwaniu św. Graala. Moim zdaniem problem nie jest w klamrach tylko w braku języka... może znów pora na powrót do koncepcji TLT5 -
Wybór nart skiturowych
Wujot odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Muszę powiedzieć, że stopniowy postęp jaki ciągle się dokonuje powoduje, że po paru latach wyobrażenia i wiedza jaką mamy "nagle" wymaga głębszej aktualizacji. Dotąd pozostawałem w "świadomości", że dobre buty do zjazdu to jest powiedzmy para - 2800 g (mały rozmiar). Natomiast buty do chodzenia nieznacznie poniżej 2000 g. Te drugie w międzyczasie się odchudziły i już można oczekiwać 1600 g. Te Dalbello (Quantum Free Asolo Factory 130) zmieniają zaś moje wyobrażenia o segmencie freetour. Model o deklarowanym flexie 130 waży tylko 2500 g! Patrzę na ten but i wygląda to bardzo dobrze. Z zakresem ruchu nie powinno być problemu, jeśli chodzi o sztywność to zastosowano tu przetłoczenia kołnierza (czego dotąd w butach nigdy nie widziałem) i być może dlatego jest tak niska waga przy deklarowanej sztywności. Oczywiście mogą być wady wieku dziecięcego, może sztywność też podkoloryzowana ale mimo wszystko musi być wysoka. Do tego dwie klamry (ale trzy punkty). Sprawdziłbym tylko opinie użytkowników. Tak na marginesie - te buty są tylko nieznacznie cięższe od moich pierwszych TLT5 które wtedy były rewolucją wagową. Ale właściwości jezdnych nie można porównywać, ciekaw jestem tylko jak jest z chodzeniem... -
Też tak do tego podchodzę
- 2 odpowiedzi
-
- bike rower
- rampage
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najwyżej oceniony przejazd, warto zobaczyć też inne. na przykład
- 2 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
- bike rower
- rampage
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trzeba pamiętać, że z apartamentów jest dochód przez cały rok a nie tylko z dość krótkiego sezonu zimowego.
- 1 590 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- sienna
- stronie śląskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo mało, przepustowość tych wyciągów musi być niewielka bo raczej wyglądasz na narciarza co ostro jeździ. Ile to było dni?
-
Z rzepy "Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4 funkcjonuje od 21 lipca na odcinku pomiędzy Kostomłotami i Kątami Wrocławskim. Ma długość 8,1 km i obowiązuje na nim ograniczenie do 110 km/h. Jak się okazuje aż 4,5 proc. kierowców jadących tym fragmentem autostrady przekracza prędkość. Według danych GDDKiA, średni dobowy ruch na tym odcinku drogi wynosi 69 tys. pojazdów." Dziennie - 3100 wykroczeń.
-
Ciut więcej znajdziecie na SF https://www.skiforum.pl/topic/60119-grasski/
- 29 odpowiedzi
-
- nartorolki
- rolki terenowe
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pół dnia, jeśli nie ma dzikich kolejek. Pomarańczowy kierunek jest szybszy.
- 65 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- sellaronda
- włochy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z moich obserwacji to na pewno było co najmniej 3 dni.
- 65 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- sellaronda
- włochy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
1. Niedobry. To już jest gwałtowne ocieplenie. 2. jw. Utrzymają się wysoko i te północne - np Marmolada 3. okolice Arabby 4. Wybieram zdecydowanie Ischgl ----------------- Teraz widzę, ze to jakaś złota łopata . Ale i tak wybieram Ischgl!
- 65 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- sellaronda
- włochy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo sensownie, pod warunkiem, ze nie do Francji czy Livignio. Dwa dni urlopu, cztery na nartach. Do bliskiej Austrii (np Krippenstein, Wurzeralm, Hochkar, Haus) jest 700 km i 9 godz (z Wrocławia). Z takich, Katowic dużo bliżej - 6,5 godz jazdy. W zasadzie można próbować jeździć na prognozę.
-
EDC na rower Jakiś czas temu postanowiłem uporządkować swoje wożone narzędzia, bo to co miałem było dość ciężkie, kompletnie nieporęczne i w sumie bez sensu. Obydwa zestawy ważyły po około 200 g. Woziłem ten dolny. Ten wyżej nie miał skuwacza do łańcucha, ten niżej zaś klucza do szprych. Obydwa miały sporo niepotrzebnych końcówek. Do pracy... obydwa beznadziejne. Po przeszukaniu dokładnym sklepów zestawiłem coś takiego. Mamy tutaj: - najmniejsze szczypce Knipex - bez najmniejszych problemów odkręci się tym wentyl presty czy szprychę i każdą (do M36) interesującą nas nakrętkę - piękną grzechotkę Promat, o tyle ciekawą, że gniazdo hex jest też w rączce - przedłużka hex (element niewiele waży a bardzo podnosi funkcjonalność zestawu), uwaga nie każda przedłużka chowa się w rączce grzechotki - być może inne trzeba by leciutko zeszlifować - skuwacz TOPEAK CHAIN TOOL SUPER, zostawiłem tylko główną część - bity, tak naprawdę potrzebujemy tylko 5 imbusów, dodałem jeszcze torx z hamulców, trzy końcówki "zastępujące" imbusy i bardzo dobrze się klinujące. Oraz zrobiłem... mini nożyk bo zauważyłem, że czasem coś takiego się przydaje. Wagę widzicie - narzędzia są niewielkie, ale to precyzyjne cacuszka, którymi nieźle się pracuje. Tak zestawia się skuwacz. Wprost komfortowy skuwacz. Grzechotka z przedłużką, to już bardzo wygodne narzędzie nawet w dużej łapie. Przy gorszym dostępie można mieć klucz T lub dzięki przedłużce zwiększyć trochę odległość od gniazda. Trzy opcje pracy pozwolą zawsze łatwo się dostać. Sama grzechotka waży tylko 47 g ale całkiem kosztuje - blisko 100 zł. Za 20x mniej możecie alternatywnie nabyć taki wkrętak kątowy. Waży 10 g więcej, nie jest tak płaski (no i nie jest grzechotką) ale powinien też dać radę. Jeszcze co do Knipexa - wybrałem konsekwentnie model XS (10 cm) ale możecie też pomyśleć o S (12,5 cm) ponad 20 g więcej. Razem wygląda to tak Ponieważ wszystko jest tutaj podłużne, to składa się do takiego pięknego pakieciku W tej samej wadze jest wszystko (a tam były braki) i są to prawdziwe narzędzia. W dodatku możemy dobrać bity pod nasz rower i potrzeby, a nawet przez redukcję hex-1/4" zabrać końcówki do nakrętek. Jak ktoś potrzebuje. Choć Knipex daje radę.
- 27 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Tak. Nie. Wszystko zależy od rodzaju śniegu i okoliczności. Jazda w odchyleniu to jest raczej zło konieczne. Zasadniczo najlepiej jest być w pozycji zrównoważonej i wyciągnąć dzioby przed inicjacją skrętu.
- 155 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- les sybilles
- val cenis
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







