Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

szew137

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, surfing napisał:

Były wymyślone przez Polsport Compact 160cm - 175cm , 70mm pod butem, sam pożyczałem od taty i bylem zachwycony (moje slalomki miały 203cm), niestety jazda na compactach  była traktowana jako obciach.

Mówi się też, że to właśnie w Szaflarach wymyślono carvingi, czyli taliowane narty, ułatwiające skręt i kontrolę nad „deską” – w 1981 r. zakłady opracowały model COMPACT E-222, dość krótkie jak na owe czasy narty (160 - 175 cm), z zaokrąglonymi, poszerzonymi przodami, zwężające się do wiązań. Choć zaprezentowano je nawet w jednym z odcinków kultowego programu „Sonda”, nie weszły do masowej produkcji. Powód tej decyzji w dzisiejszych czasach uznano by co najmniej za idiotyczny: stwierdzono bowiem, że nie jest to sprzęt godny rasowych narciarzy, więc cały projekt poszedł w odstawkę. Dopiero osiem lat później pierwsze carvingi opuściły słoweńskie zakłady Elan, zaczynając tym samym swoją wielką ekspansję.

 

image.jpg

Dokładnie takie, tylko wiązania Beta-2 (tu są chyba trójki), miałem przed Blizzardami. :) 

180 cm długie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Lexi napisał:

Zaraz lament - dziś "mistrzowie porannego carvingu" kończą jazdę jak zobaczą cień pierwszej muldy..bo narty pod butem wąskie albo ludzi już więcej do wyciągu..

Po 2-3h dobrej jazdy, można spokojnie jechać do domu. Powodów jest kilka.

1. Jazda w tłumie jest niebezpieczna i nieprzyjemna

2. Po muldach jeździć się da, ale jest to spokojne zwożenie się. Na pełnej pycie to może kilka osób w Polsce potrafi. Kiedyś zresztą nie było lepiej pod tym względem.

3. Jeśli cisnąłeś na maksa 2-3h to i tak nie masz już siły na nic.

 

BTW. Aktualne narty do wyczynowej jazdy po muldach są bardzo wąskie :)

Np. model K2 244 ma taliowanie 97-66-82

Cytat

Dla młodszych kolegów tak wyglądały trasy w wszystkich Polskich ośrodkach.

W czasie obecnych ferii w SMR jest nawet gorzej. Muldy podobne, ale jeszcze na każdej kilka kamieni i narciarz.

Edytowane przez Spiochu
  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Spiochu napisał:

Po 2-3h dobrej jazdy, można spokojnie jechać do domu. Powodów jest kilka.

1. Jazda w tłumie jest niebezpieczna i nieprzyjemna

2. Po muldach jeździć się da, ale jest to spokojne zwożenie się. Na pełnej pycie to może kilka osób w Polsce potrafi. Kiedyś zresztą nie było lepiej pod tym względem.

3. Jeśli cisnąłeś na maksa 2-3h to i tak nie masz już siły na nic.

 

Zgoda w 100%  - sam bywam "mistrzem porannego carvingu" -  tam gdzie mam blisko - wtedy cisnę na max 3 godziny jak dam rade (czasem nie daje) i jadę do domu.... Natomiast dziwi mnie jak ludzie jadą przez pół Polski na sobotę i niedziele po to żeby jeździć 2 godziny i resztę dnia w barze posiedzieć.

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mig12345 napisał:

Jezdziles 3 godziny na maxa po muldach? Golgota ciurkiem x10 i do domu...czyli właśnie 2-3 godz) dluzej bylo juz niebezpiecznie. 

Kiedyś prawie cała dniówkę katowaliśmy z kumplem bo nikt nie jeździł (duże oblodzone muldy) a z kolejki dla górników gdzie indziej nas wywalili ..przypaliliśmy się bo jazda na okrągło a to nieczęsto się zdarzało - potem z pociągu nie mogłem wysiąść i urlop na następny dzień wziąłem taki byłem sponiewierany a mieliśmy zaledwie po dwadzieścia parę lat.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Adam ..Duch napisał:

Przypuszczam że dzisiaj był by lament - a tu warunek mistrzowski - Dla młodszych kolegów tak wyglądały trasy w wszystkich Polskich ośrodkach.

 

Prawda jest taka że na tym filmie jest bardzo słaby poziom jazdy po muldach. Dzisiaj jest podobnie, statystycznie.

Jednakże zdarza się widzieć ludzi, którzy potrafią takie muldy bez problemu zjechać. Znam takich kolegów, sam też mógłbym się z tym zmierzyć 🙂

 

  • Like 2
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MarioJ napisał:

 

Prawda jest taka że na tym filmie jest bardzo słaby poziom jazdy po muldach. Dzisiaj jest podobnie, statystycznie.

Jednakże zdarza się widzieć ludzi, którzy potrafią takie muldy bez problemu zjechać. Znam takich kolegów, sam też mógłbym się z tym zmierzyć 🙂

 

Tu nie jest pokazany słaby poziom na muldach. Taki to mam ja albo Mario.

Tu jest pokazany brak nawet minimalnych umiejętności jazdy.

Bez problemu zjedzie każdy przyzwoity narciarz. Jednak żeby to było dynamicznie i ładnie to już potrzeba wirtuozów ze zdrowymi kolanami.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kochani w związku z tym iż zamieszczony film nie do końca został zrozumiany (chodziło o warunki a nie o styl) pozwolę sobie na jeszcze jedną wtyczkę. Tym razem Polska Góra Gór - mamy i warunki (nic tylko muldy i garby) i nienaganny styl jest jeszcze muza!!!! Miłego oglądania:

PS to nie 92 a 86r

 

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A tak wygląda obecna jazda na muldach w wydaniu profesjonalnym:

 

 

 

Swoją drogą, próbowaliście kiedyś jeździć na sztucznie usypywanych? Jest to o wiele trudniejsze niż na takich znanych z Golgoty czy Kasprowego. Sztuczne muldy nie są specjalnie wielkie, nie ma jednak w ogóle odstępów. Nie mając idealnego rytmu, nie da się w ogóle jechać. Każde, nawet najmniejsze spóźnienie to jest natychmiastowa gleba.

Edytowane przez Spiochu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Spiochu napisał:

A tak wygląda obecna jazda na muldach w wydaniu profesjonalnym:

 

https://www.youtube.com/watch?v=7eliu-h9oU4

 

Swoją drogą, próbowaliście kiedyś jeździć na sztucznie usypywanych? Jest to o wiele trudniejsze niż na takich znanych z Golgoty czy Kasprowego. Sztuczne muldy nie są specjalnie wielkie, nie ma jednak w ogóle odstępów. Nie mając idealnego rytmu, nie da się w ogóle jechać. Każde, nawet najmniejsze spóźnienie to jest natychmiastowa gleba.

Tak oczywiście masz rację tyle tylko że "przeszkody" były wszechobecne. Nawet "polany" nie dawały gwarancji bezstresowej jazdy. Ktoś powie że ośla łączka nad Golgotą - tak ale pamiętać trzeba że kończyła się tyci lejem pod wyciagiem a tam zawsze się coś znalazło. Czy się chciało czy też nie kto jeździł autobusem na Solisko musiał zjechać Golgotą - musiał się uczyć. Trudno wymagać od każdego aby był mistrzem - ale jedno mogę stwierdzić - dobrze jeżdżących narciarzy w owych czasach było o wiele więcej niż obecnie.  

Szczyrk odwiedzę jak będzie cały zrobiony

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, opisujesz mi to, jakbym takich warunków nie widział. Wiele razy jeździłem po schodach na Kasprowym. Znam kwietniowe muldy na Łomnicy i te z czarnej siódemki na Pilsku. Mimo tego jazdę w tmr-owskim tłumie oceniam na znacznie trudniejszą i bardziej niebezpieczną.

Poza tym, dawniej było wielokrotnie mniej dobrych narciarzy, to jest oczywiste, bo narciarstwo się rozwija. W zasadzie to tych na prawdę dobrych, wg. dzisiejszych kryteriów nie było prawie wcale. Jedynie zawodnicy z Zakopca i możesz jeszcze parę osób.

Chodzi Ci zapewne o to, że jako tako jeżdżący stanowili większy % na stokach niż obecnie. Tak jest zawsze, gdy dana dyscyplina zyskuje na popularności. Tylko wraz z milionami zjeżdżaczy, przybyło też tysiące dobrych amatorów, a tego jakby nie dostrzegasz.

Edytowane przez Spiochu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Spiochu napisał:

Po pierwsze, opisujesz mi to, jakbym takich warunków nie widział. Wiele razy jeździłem po schodach na Kasprowym. Znam kwietniowe muldy na Łomnicy i te z czarnej siódemki na Pilsku. Mimo tego jazdę w tmr-owskim tłumie oceniam na znacznie trudniejszą i bardziej niebezpieczną.

Poza tym, dawniej było wielokrotnie mniej dobrych narciarzy, to jest oczywiste, bo narciarstwo się rozwija. W zasadzie to tych na prawdę dobrych, wg. dzisiejszych kryteriów nie było prawie wcale. Jedynie zawodnicy z Zakopca i możesz jeszcze parę osób.

Chodzi Ci zapewne o to, że jako tako jeżdżący stanowili większy % na stokach niż obecnie. Tak jest zawsze, gdy dana dyscyplina zyskuje na popularności. Tylko wraz z milionami zjeżdżaczy, przybyło też tysiące dobrych amatorów, a tego jakby nie dostrzegasz.

Być może ja cię nie rozumiem lub ty nie do końca chcesz mnie zrozumieć. Ja na narciarstwo nie patrzę przez pryzmat sportowy ale amatorski - rekreacyjny i to właśnie stad mój wniosek że w tamtych latach było troszkę lepiej. Ale ok przyjmuję twój ostatni wniosek jako moje stanowisko w tej sprawie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Adam ..Duch napisał:

Być może ja cię nie rozumiem lub ty nie do końca chcesz mnie zrozumieć. Ja na narciarstwo nie patrzę przez pryzmat sportowy ale amatorski - rekreacyjny i to właśnie stad mój wniosek że w tamtych latach było troszkę lepiej. Ale ok przyjmuję twój ostatni wniosek jako moje stanowisko w tej sprawie. 

No rozumiem. Patrzysz na stok i widzisz, że więcej osób kaleczy. Tak, możesz takie wnioski wysnuć.

Tylko tych pięknie jeżdżących też przybyło ale giną w tłumie, lub w ogóle ich nie widzisz bo pojechali na treningi do Austrii, lub na wyprawę do Norwegii.

15 lat temu, jeździłem po wszystkim i w każdych warunkach. Atakowałem muldy, często bywałem w lesie, zjechałem kilka źlebów w Tatrach, ogarnąłem trochę jazdę na tyczkach. Mogłem poczuć się kozakiem, bo wtedy tylko nieliczni narciarze w ogóle próbował takiej jazdy. Zwykle byli to tylko zawodnicy lub miejscowi instruktorzy.

Obecnie, mój poziom wcale nie spadł, może nawet jest wyższy. Teraz jednak, jestem zwykłym leszczem. Poza trasą można spotkać tysiące wymiataczy, w lesie na Pilsku są to wręcz tłumy. Na tyczkach są dziesiątki różnych "amatorskich" treningów, w których już setki osób, dawno mnie wyprzedziło. Nawet na ski turach jest tłoczno. Wielu startuje w zawodach lub pokonuje ekstremalne źleby.

Poziom wzrósł drastycznie. Jeśli tego nie widać pora wychylić głowę z za płotu.

  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Spiochu napisał:

No rozumiem. Patrzysz na stok i widzisz, że więcej osób kaleczy. Tak, możesz takie wnioski wysnuć.

Tylko tych pięknie jeżdżących też przybyło ale giną w tłumie, lub w ogóle ich nie widzisz bo pojechali na treningi do Austrii, lub na wyprawę do Norwegii.

15 lat temu, jeździłem po wszystkim i w każdych warunkach. Atakowałem muldy, często bywałem w lesie, zjechałem kilka źlebów w Tatrach, ogarnąłem trochę jazdę na tyczkach. Mogłem poczuć się kozakiem, bo wtedy tylko nieliczni narciarze w ogóle próbował takiej jazdy. Zwykle byli to tylko zawodnicy lub miejscowi instruktorzy.

Obecnie, mój poziom wcale nie spadł, może nawet jest wyższy. Teraz jednak, jestem zwykłym leszczem. Poza trasą można spotkać tysiące wymiataczy, w lesie na Pilsku są to wręcz tłumy. Na tyczkach są dziesiątki różnych "amatorskich" treningów, w których już setki osób, dawno mnie wyprzedziło. Nawet na ski turach jest tłoczno. Wielu startuje w zawodach lub pokonuje ekstremalne źleby.

Poziom wzrósł drastycznie. Jeśli tego nie widać pora wychylić głowę z za płotu.

Ja nie widzę osób "walących" tyczki jest to po za sferą moich zainteresowań, widzę przeciętnych Kowalskich którzy 20 lat temu na Golgocie w miarę przyzwoicie dawali radę a teraz na maszynowo przygotowanej oślej łączce wymiękają o 12. 

Kolego nie zamierzam się z tobą kłócić - masz swój punkt widzenia - cyt. PN PZN "ja to szanuję"

Ale nie był bym sobą gdybym nie potwierdził pewnych faktów - masz rację w kwestii sport/masowość jest znacznie lepiej. Większość stoków przyjmuje kluby stawia tyczki......tak masz rację w tej kwestii jest o niebo lepiej....

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Spiochu napisał:

Adam,

Przyjedź kiedyś na treningi tyczkowe do Ptaka, pojedź na CKI, wybierz się na skitury w Alpy.

Spotkasz setki osób, których poziom Cię zadziwi. To wszystko amatorzy. Zawodnicy są jeszcze 2 ligi dalej.

A my jesteśmy jeszcze w Szczyrku czy już na lodowcu..........dobra nie muszę do Ptaka sam se kupiłem 20 tyczek🙃😀.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...