marionen Napisano 30 Marzec 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 5 godzin temu, MarioJ napisał: A na Baraniej Przełęczy bylo mniej więcej tak: Posługuje się czyimś filimkiem z grupy Freeriderzy, ale on pokazuje problem puszczenia się pierwszy zakręt w stromym zjeździe. I jest wesoły: "Jedziesz? Albo daj jechac!" Ja na Baranią Przełęcz nie dotarłem, to kolejny powód by tam wrócić! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 30 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 9 minut temu, marionen napisał: Ja na Baranią Przełęcz nie dotarłem, to kolejny powód by tam wrócić! ja wrzucę relację z Baraniej, jak nie dziś to niestety za jakiś czas, ale będzie ... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 30 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 Dzień Drugi. W czasie gdy Mariusz samotnie zgłębiał tajniki Doliny Zimnej Wody, reszta ekipy od razu z rana ruszyła w górę w kierunku Chaty Teryho. Pogoda tego dnia nam dość sprzyjała, rano było bezwietrznie i bez chmur tak jakoś. Idziemy sobie lekko pod górę, relaksacyjnie. Po drodze podziwiamy żleb Łomnicki, zwany też , i tu pamięć zawodzi, pewnie Tomek podpowie. Żleb schodzi z przełęczy pod Łomnicą, na którą z drugiej strony prawie dojeżdża krzesło dwuosobowe. Ktoś może tam się jeszcze wybierze ... Widoczność jest znacznie lepsza, niż pierwszego dnia, i widzimy że przed nami całkiem niezła ściana. Dzielnie stawiamy jej czoła. Dochodzimy żwawo do schroniska, gdzie pewnie zrobimy krótki popas. Chata Teryho znajduje się na wysokości nieco ponad 2000m, czyli jesteśmy już dość wysoko. W tym schronisku nie ma ciepłej wody do mycia, do kibelka trzeba samemu wodę wlewać, warunki są już bardziej spartańskie. Ale bufet jest w pełni zaopatrzony. 19 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 30 Marzec 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 Trzeci dzień w Wysokich Tatrach zapowiada się mało atrakcyjnie, mocno wieje i jest mgła. Pierwsza część tury tradycyjna (znowu Chata Teryho). W schronisku od rana spory ruch, ale wiadomo sobota. Dla mnie dzień trudniejszy od wczorajszego, luzu już nie będzie. Wczoraj sam sobie byłem sterem i kapitanem. W piątek wieczorem rozmyślałem jak nie dać się zgubić kozakom. Nic mądrego nie wymyśliłem, braków kondycyjno-technicznych przy podchodzeniu nie mam szans nadrobić. Jedyne co mogę zrobić, to wyruszyć przed nimi. Po śniadaniu zbieram się pospiesznie i ruszam pierwszy. Nie mam czasu na fotki, aparat wyciągam dopiero pod pierwszą stromizną, energetyczny batonik, harszle na narty, oglądam się za siebie, jeszcze mnie nie gonią. Teraz wiem jak czuje się kolarski outsider. Peleton (czyli moi skitourowi kozacy) pozwalają poharcować pariasowi, a w decydującym momencie i tak mnie przegonią, kwestią pozostaje tylko kiedy. Nie ubrałem się zbyt ciepło. Jak zmarznę, to przyspieszę, by się rozgrzać. Grupa pościgowa ma mnie już w zasięgu wzroku Pierwszy dopada mnie Kamil. Na pierwsze wypłaszczenie wchodzimy prawie razem. Zaraz za Kamilem dochodzi MarioJ. Chmury gdzieś znikają, ale mocno wieje i Mario z Kamilem chowają się przed wiatrem za skałą. Ja atakuję drugą stromiznę, ostatnią przed Teryhem. Dołączają kolejni tourowcy... Jeszcze odrobina wysiłku i wreszcie dotrę do schroniska, a pierwsza część tury zaliczona. Po lewej stronie widzimy Łomnicką Grań, a po prawej Kościoły (Kostoly). Dochodzi Lidka ze Sławkiem i w komplecie jesteśmy w ciepłym schronisku. Powodzeniem cieszą się palacinki i smażony ser. Robimy dłuższą przerwę na poprawę pogody, bo wieje zbyt mocno. Na szczęście po kilkudziesięciu minutach wiatr słabnie i możemy ruszać dalej. Myślałem, że naszym celem na dzień dzisiejszy będzie Lodowa Przełęcz Za schroniskiem odbijamy w lewo, mijamy Niżni Staw Spiski i wchodzimy do Lodowej Dolinki (Dolinka pod Sedielkom). Przed nami mały fragment zjazdu. Nikt nie ściąga fok. Zjazd z założonymi fokami nie należy do najłatwiejszych, ale dajemy radę... Powoli zagłębiamy się w Dolinkę, nie jest duża, ale urocza jest zapewne. Ten żlebik po lewej prowadzi prawdopodobnie do Żółtej Ławki... a fotę w tamtym kierunku strzela Tomek, pewnie coś kombinuje? Teraz mam piękny widok na Przełęcz Baranią 2389 m (to ta najbardziej po lewo), a od niej w prawo Spiska Grzęda 2483 m, kolejne dwa szyty to Mały Durny Szczyt 2590 m i Durny Szczyt 2621 m. Dalej jest niewidoczna tu Łomnica 2634 m. Widać też (w domyśle) część Spiskich Stawów. Proponuję zwrócić uwagę na Chatę Teryho. Cóż ona znaczy przy ogromie znajdujących się naokoło gór? Między głowami Piotra i Sławka widać Lodową Przełęcz 2376 m , po lewej Mały Lodowy Szczyt 2462 m ,a po prawej Lodową Kopę 2603 m oraz Lodową Grań Kamil pod Pośrednią Granią 2441 m Słabnę, mam objawy chorobowe i znowu zostaję leaderem od du.y strony. Wszyscy zakładają harszle, kozacy oczywiście bez ściągania nart, tylko przykucając, ja tak jeszcze nie umiem. Coś się będzie dziać Po lewej stronie zbliżenie Czerwonej Ławki 2352 m . Niemożliwe ktoś tam włazi. Chyba szaleńcy, myślę sobie. Teraz nagle wszystko dzieje się szybko przepinka, wszyscy zakładają raki, narty na huzara, w ręce dziaby i nim do nich dochodzę zasuwają już do góry na Czerwoną Ławkę. Masakra, a co ze mną. Myślałm, że raki i dziabę (czekan) nosi się dla szpanu. Ja chyba tu zostanę? Do pomocy zostaje mi Kamil i Wujot. Pomagają z przepinką, a ja pierwszy raz w życiu mam raki na butach i dziabę w ręce. Reszta kozaków już pod przełęczą Ruszamy i my. Obserwuję co robią Kamil i Wujot. Staram się robić to samo. Nie jest źle. Idąc (podchodząc) z buta nie tracę tak dystansu jak na nartach. Zaczyna mi się podobać. Mimo, że podchodzę ostatni, czuję się kozakiem, a nie ich ogonem... W końcu i ja docieram na przełęcz. Widoki cudowne na obie strony. Było wejście to musi być też zjazd. W zjeździe czuję się zdecydowanie lepiej i pewniej, choć i tu sporo jeszcze pracy przede mną! 23 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 30 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 (edytowane) Dzień drugi c.d. widzę że z Marionenem piszemy razem. Jesteśmy w Dolnie 5 Stawów Spiskich. Tak wygląda ona w całej okazałości latem. Po prawej stronie widać Chatę, a troszkę na lewo nasz pierwszy cel czyli Barania Przełęcz. Będziemy szli od Chaty przez Pośredni Staw Spiski w kierunku Baranich Spadów, zaczepimy lekko o Baranie Pola i łukiem wejdziemy pod ostatnią stromą ścianę przełęczy. jeszcze pamiątkowa fotka przez schroniskiem widok zimowy na całą Dolinę Idziemy w kierunku przełęczy i ją podziwiamy, to jest nasz dzisiaj główny cel, nastromienie w górnej części jak się okaże to 40-42 st. Zbliżamy się z boku do przełęczy, okolica coraz bardziej poraża, wchodzimy w bramy Mordoru. Na przełęczy sporo miejsca, w pasku każdy jeden obok drugiego znajduje swoje miejsce na przepięcie. Musimy się pilnować aby nie spaść na drugą stronę albo nie wejść niechcący na nawis śnieżny. Edytowane 30 Marzec 2017 przez MarioJ 20 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 30 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 Dzień drugi. Chyba część ostatnia. Zjeżdżamy z przełęczy. Zrobiło się pochmurno i widoczność chwilami była słaba, więc czekaliśmy na przetarcia. Górna część przełęczy twarda, poorana, ale około 100m niżej zrobił się świetny śnieg, stromizna rzędu 30-35 st i to był super zjazd. Poszaleliśmy tam na pełnej prędkości. Jak to często bywa, jak jest dobra zabawa to jest mało zdjęć. Część ekipy stwierdziła że w tak dobrych warunkach śniegowych trzeba zrobić jeszcze jeden cel. Obraliśmy Śnieżną Przełęcz. Jak to zwykle wychodzi, około 16:00 byliśmy dopiero pod ścianą i już zabrakło czasu na wejście szczytowe. Ale doszliśmy drugi raz gdzieś na 2300m. Zjazd ponownie był przedni. I żegnamy się z cudowną Doliną 5 Stawów Spiskich. Aha, Barania Przełęcz ma wysokość 2389m. To był piękny cel. Takie dni dają spełnienie ! 19 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 30 Marzec 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 30 Marzec 2017 Tośmy sobie popisali MarioJ. Dzięki za pokazanie Baraniej Przełęczy z bliska. Szerokości na górze to ja nie widzę! I dwa super zjazdy w jeden dzień. Muszę tam wrócić, bo mnie dwie, a nawet trzy przełęcze pokonały! 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Piotr_67 Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 Dzięki chłopaki Trzeba tylko uważać, żeby się relacje nie "zmieszały" W pewnym momencie straciłem który, co, gdzie itd. Te Mariusze to chyba tak mają . ADHD czy coś. Pozdrawiam serdecznie. 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MajorSki Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 8 godzin temu, marionen napisał: Ten żlebik po lewej prowadzi prawdopodobnie do Żółtej Ławki... a fotę w tamtym kierunku strzela Tomek, pewnie coś kombinuje? Oczywiście, że kombinuje! Tomek w tym uchwyconym momencie robi taką fotkę: A po 2-3h zrobić w drugą stronę a to zdjęcie z Żółtej Ławki na dwie strony jakby ktoś nie mógł się zdecydować czy zjeżdżać na stronę Doliny 5 Stawów Spiskich czy do Staroleśnej co wybieracie? Pozdr Tomek p.s. Mariusz - Filmarovy ,Filmarak, Filmarskyhttp://www.sprievodca.ta3.szm.com/filmaraks.htmlhttp://filmarak.weebly.com/ 13 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 31 minut temu, MajorSki napisał: co wybieracie? Pilot od tv... Szacun dla Was! Podziwiam! Naprawdę konkretna wyprawa! Póki co, ja będę się kręcił w okolicach Beskidów, Wielkiej Fatry i może Kasprowy... Może jak zainwestuję w sprzęt to pomyślę o czymś więcej. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MajorSki Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 oj tam, ani się nie oglądniesz a będziesz stał na jakiejś przełęczy albo Kozim Wierchu! Zaraz Nurek z Aklimem zrobią Ci smaki relacją z GrossVenedigera! 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 44 minuty temu, MajorSki napisał: oj tam, ani się nie oglądniesz a będziesz stał na jakiejś przełęczy albo Kozim Wierchu! Zaraz Nurek z Aklimem zrobią Ci smaki relacją z GrossVenedigera! Gdzieś tam wewnątrz trochę ciągnie spróbować... ale może od łatwiejszych rzeczy... Tylko muszę trochę doinwestować, bo na tych Armadach trawersowanie jest dość trudne i męczące - zbyt szerokie. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wujot Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 10 godzin temu, MarioJ napisał: Przepiękne zdjęcie - nie tylko dlatego, ze moje narty są w pierwszym planie - ale wprost fantastycznie oddaje klimaty przepinek na górze. Z reguły wieje koszmarny wiatr, miejsca jest na jedną nogę a chętnych np 6. Sam zjazd: na początku jest zawsze stromy, wiatr powoduje, że jest bardzo twardo a skały dziwnie blisko. Tutaj i tak jest komfortowo. Pozdro Wiesiek 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 39 minut temu, Wujot napisał: Przepiękne zdjęcie - Dodam że foty, które ja wstawiałem, pochodzą od całego zespołu. Późno w nocy wstawiałem i już nie dałem rady opisać autorów. Wybaczcie proszę To cytowane jest Tomka albo Piotra. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 5 godzin temu, MajorSki napisał: Zaraz Nurek z Aklimem zrobią Ci smaki relacją z GrossVenedigera! Na razie delektuję się tą relacją , więc opisanie naszych wypraw czeka w kolejce , co by nie mieszać ludziom w głowach 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 31 Marzec 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 7 godzin temu, MajorSki napisał: a to zdjęcie z Żółtej Ławki na dwie strony jakby ktoś nie mógł się zdecydować czy zjeżdżać na stronę Doliny 5 Stawów Spiskich czy do Staroleśnej co wybieracie? TOMEK, tu nie ma co wybierać! Koniecznie trzeba się wdrapać dwa razy. Jak się zaliczy zjazd jedną stroną, to musowo i drugą. Innej opcji nie widzę. Dla Ciebie został zjazd do Doliny 5 Stawów Spiskich. Chyba, że się mylę! Tak naprawdę nie wiem, na którą stronę zjechałeś ? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
surfing Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 21 godzin temu, marionen napisał: Było wejście to musi być też zjazd. W zjeździe czuję się zdecydowanie lepiej i pewniej, choć i tu sporo jeszcze pracy przede mną! Miałem podobne odczucia będąc dawno temu w chacie Teryho na obozie skiturowym Aleksandra Niźnikiewicza. Podczas podejścia na rakach tylko z czekanem w ręku czułem się znacznie mniej pewnie niż z przypiętymi nartami podczas zjazdu. Te odczucia w dalszym ciągu się nie odmieniły, wolę zjeżdżać. Dzięki za super relacje. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kmarcin Napisano 31 Marzec 2017 Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 Nic a nic mnie toury nie kręcą, ale uwielbiam czytać i oglądać te Wasze relacje, opisy, wrażenia, zdjęcia A przygody Marionena to już jest mistrzostwo świata. Takie połączeniu thrillera z komedią, która zawsze dobrze się kończy 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 31 Marzec 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 31 Marzec 2017 (edytowane) Jest wielka radość. Wszedłem na Czerwoną Ławkę. Czuję się jakbym zdobył kolejny puchar w wymagających zawodach i do tego pokonał wszystkich faworytów. To najtrudniejsze zimowe wejście dla mnie (tak po prawdzie wiele ich nie było) Chyba widać moją radość... Foto Kamil A latem to wejście wygląda tak Część Doliny Staroleśnej od strony na którą zjeżdżaliśmy Teraz przed nami kawałek dobrego zjazdu, na który ciężko pracowaliśmy cały dzień. Staroleśna Dolina jest piękna, widoki mnie urzekają. To jedna z największych dolin w Wysokich Tatrach. Przepinkę mamy w komfortowych warunkach, szeroko i osłonięci od wiatru skałą. Nie czuję zmęczenia, podniecam się planowanym zjazdem. Śnieg może nie idealny, ale powiedzmy dobry plus. Początek zjazdu nawet stromy. Ja mam na to zawsze jedną radę. Zakręt ostro w lewo, jak najszybciej ostro w prawo. Im szybciej przerzucam narty ze skrętu w skręt, tym bezpieczniej. Lubię trasę szerokości minimum dwóch długości nart. Jak jest dobra widoczność i niezły śnieg to już jestem jak w raju (tak jak dzisiaj) Częściowo zjeżdżamy Strzelecką Kotliną. Jest wspaniale. Nie zjeżdżamy do samego dołu. Przy przewężeniu zatrzymujemy się i podchodzimy kolejny raz. Dzielimy się na trzy części. Tomek z Piotrem atakują Żółtą Ławkę (z udanym skutkiem). Kamil, MarioJ, Wujot i Sławek wracają na Czerwoną Ławkę. Ja mam chwilowo dość, zostaję na dole, choroba daje znać o sobie. Po pół godzinie jednak próbuję wdrapać się powtórnie. Kieruję się w stronę Żółtej Ławki. Udaje mi się dojść tylko do początku żlebu. Kozaki z pod Czerwonej Ławki zgarniają mnie po drodze i zjeżdżamy na dół razem. Został tylko Tomek z Piotrem, bo im zejdzie dłużej walka z Żółtą Ławką. Ja dalej zachwycam się każdym pokonanym metrem i wykonanym skrętem. Gdzieś tam podchodzą Tomek i Piotr Pogoda zaczyna się pogarszać pora wracać, pięknie widać ślady po zakosach... Nasz piękny zjazd kończy się na Wyżni Staroleśni Ogród. Dalej zjeżdżamy łagodną trasą przez las wzdłuż niebieskiego szlaku, obok Staroleśnego Potoku. Po drodze trafiamy na lodospad, a po nim wspinają się ...... lodołazi? Ostatnia tego dnia przepinka przy Rozdrożu nad Rainerovou Chatou. I ostatnie podejście do Chaty Zamkovskeho. I wreszcie w naszym pokoiku... Cudowny czas, zmęczony i zachwycony jestem. Najlepszy dzień wyrypy dobiega końca! Podejście i zjazdy nie do zapomnienia, chcę jeszcze! Edytowane 31 Marzec 2017 przez marionen 16 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Góral spod Skrzycznego Napisano 1 Kwiecień 2017 Zgłoszenie Share Napisano 1 Kwiecień 2017 Dnia 31.03.2017 o 00:31, MarioJ napisał: Piękne zdjęcie, tak niewiele trzeba żeby w takich eskapadach uczestniczyć. Wystarczy was poznać. @MarioJ, @marionen pamiętajcie o mnie za rok. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 1 Kwiecień 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 1 Kwiecień 2017 6 godzin temu, Góral spod Skrzycznego napisał: Piękne zdjęcie, tak niewiele trzeba żeby w takich eskapadach uczestniczyć. Wystarczy was poznać. @MarioJ, @marionen pamiętajcie o mnie za rok. Darek, niejedną górę zdobyliśmy razem latem, najwyższa pora wejść i zjechać z czegoś zimą. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Aressi Napisano 3 Kwiecień 2017 Zgłoszenie Share Napisano 3 Kwiecień 2017 Dnia 31.03.2017 o 00:27, marionen napisał: Masakra, a co ze mną. Myślałem, że raki i dziabę (czekan) nosi się dla szpanu. Ja chyba tu zostanę? Marionen, no rozbawiłeś mnie do łez!!! Na pewno nie będzie dalszej części??? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 3 Kwiecień 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 3 Kwiecień 2017 1 godzinę temu, Aressi napisał: Marionen, no rozbawiłeś mnie do łez!!! Na pewno nie będzie dalszej części??? Stety, niestety - będzie jeszcze ostatni 4 dzień i pewno jakieś małe podsumowanie. Albo dzisiaj późno (w nocy) lub jutro. Zależy jak ogarnę się z inną pracą, którą z racji zawodowych muszę dokończyć w pierwszej kolejności! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kskuski Napisano 14 Kwiecień 2017 Zgłoszenie Share Napisano 14 Kwiecień 2017 Miło poczytać jak to było. Dzięki. A tak apropo błądzenia we mgle: "Był ułamek sekundy w którym pomyślałem - zadzwonię. Ale przekalkulowałem, sam żeś w to wlazł, to teraz sobie radź. Wystarczyła sama świadomość, że mogę do Was zadzwonić i liczyć na pomoc. O wiele łatwiej wtedy znaleźć właściwe rozwiązanie problemu, umysł lepiej pracuje. " A sprawdziłeś chociaż czy miałeś zasięg :). O słodka naiwności :). Pozdrawiam, Kamil 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 18 Kwiecień 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 18 Kwiecień 2017 (edytowane) Dnia 14.04.2017 o 21:35, kskuski napisał: Miło poczytać jak to było. Dzięki. A tak apropo błądzenia we mgle: "Był ułamek sekundy w którym pomyślałem - zadzwonię. Ale przekalkulowałem, sam żeś w to wlazł, to teraz sobie radź. Wystarczyła sama świadomość, że mogę do Was zadzwonić i liczyć na pomoc. O wiele łatwiej wtedy znaleźć właściwe rozwiązanie problemu, umysł lepiej pracuje. " A sprawdziłeś chociaż czy miałeś zasięg :). O słodka naiwności :). Pozdrawiam, Kamil Może nie do końca jasno się wyraziłem. Zasięgu oczywiści nie sprawdzałem. Telefon ze Smokovca brałem rozładowany. Chwilę podładowałem go w schronisku. Miałem ze sobą power bank. Od Chaty Teryho byłem może z kilometr - dwa najdalej (żebym widział tylko w którą stronę). Zasięg w schronisku był. Telefonu nie włączyłem po primo, bo było szkoda, a po skundo nie chciałem. Spytacie dlaczego? Wpływu na zasięg nie mam żadnego i albo jest, albo nie ma; koniec. Nie włączając, było mi łatwiej myśleć sądząc, że zasięg jest. Mniejszy stres - łatwiej myśleć bez paniki. Plan miałem jasny, jestem niedaleko schroniska, w miarę bezpieczny. Chodziłem po niewielkim okręgu, wiedząc że jestem w pobliżu trasy turowej. Liczę, że na kogoś schodzącego trafię. W drugiej kolejności liczę, że chmury się rozejdą i bez problemu się odnajdę. Kolejną możliwością którą brałem pod uwagę, to wykopanie sobie jamy w śniegu, łopatę miałem. I przeczekanie w niej na punkt pierwszy lub drugi. Dopiero w ostateczności (zmiana pogody, silny mróz, wiatr) liczyłem na telefon. Wystarczył wariant pierwszy (Słowacy, a w zasadzie 2 Słowaczki + Słowak + pies) Edytowane 18 Kwiecień 2017 przez marionen 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.