Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.02.2018 - 09.02.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziś jeździliśmy na Pilsku od rana do 13.00 Jak można się było spodziewać po tym prymitywnym ośrodku na trasach warunki tragiczne, sam lód i kamienie: Do tego mała przepustowość orczyków powodowała ogromne kolejki: W okolicy też widać że zima w tym roku nie dopisała: Podsumowując, żałuje że nie pojechaliśmy do SMR to zupełnie nie ta liga. A tak poważnie to super pojeździliśmy zarówno na trasie jak i poza. Opad puchu nie był jakiś wielki i czarną 7-mką jeszcze nie można lajtowo śmigać. (Raz zjeżdżałem ale bardzo czujnie bo wystają minerały) W lesie dużo lepiej ale warunki zmienne, dość wymagające. Na trasach od rana super, miękko i równo. Po 12.00 zaczęły robić się lekkie odsypy i wyszło trochę płatów lodu ale dalej dało się jechać większość trasy na krawędzi. Na Pilsku pojawił się też Friski z kolegą i trochę pogonił Nas po lesie. Starałem się bronić honoru 65mm pod butem ale muszę szczerze przyznać, że jumpa przez trasę orczyka odpuściłem. Widać że Friski poczynił duże postępy i nie mając obycia między drzewami, ciężko go teraz dogonić. Zdjęcia z telefonu robione po 12.00 bo wcześniej skupiałem się na jeździe20 punktów
-
Pilsko dzisiaj nie rozpieszczało, mgła, a w zasadzie chmury ograniczały widoczność fragmentarycznie od szczytu do Szczawin. Warunki na trasach przez pierwsze trzy godziny bardzo dobre, później coraz więcej lodowych łat i kamieni, te ostatnie na odcinku od Miziowej w dół. Zdecydowanie pogorszyły się warunki dla miłośników freeride’u, wszystko mocno rozjeżdżone (pewnie wczoraj @friski i @Spiochu się do tego przyczynili ) śnieg w lesie osiadł, stał się bardziej zbity, przez co te wszystkie technologie w które wyposażone są typowe narty FR, zaczęły bardziej przeszkadzać niż pomagać w jeździe - po zamianie nart na twardą AM-kę, pośmigałem fajnie na trasie i w lesie. Zjazd 5-ką do Polany Strugi możliwy tylko ze stratami, nie polecam.13 punktów
-
Korzystając z krótkiej przerwy w cyklu treningów i zawodów,postanowiłem udać się w ciepłe kraje.Padło na Izrael,który już zjeździłem wielokrotnie i jedynym miejscem,gdzie nie byłem,jest jedyna góra,na której się jeździ na nartach-Hermon Ski Resort. Po zażyciu zatem kąpieli w morzach Czerwonym,Śródziemnym i Martwym,ruszyłem na północ. Droga górska,jak każda w Alpach,jedyna różnica,to cały czas tablice ostrzegawcze przed minami.Po dotarciu na miejsce i zapłaceniu ok. 40 zł/osoba,zaparkowałem auto i autobusem udałem się na zatłoczony parking przy stacji dolnej.Tam jeszcze tylko rewizja toreb w poszukiwaniu bomby i można dołączyć się do tłumu ludzi,przyjeżdżających tam przeważnie w celu zobaczenia pierwszego w życiu śniegu.Ich reakcje na to odkrycie są bardzo interesujące. Stacja ma 8 krzesełek i 14 tras między 1600 a 2000 m ,a jej historia,jak wszystko w tym kraju jest burzliwa-od niejasnych stosunków własnościowych po podpalenia konkurencyjnych wypożyczalni sprzętu i śmierć pasażerki skutera śnieżnego.Jeździ się na sprzęcie wypożyczonym,techniką niejednokrotnie bardzo oryginalną,za spore pieniądze,a trasy z dołu wyglądają na dość strome.Temperatura była ok. 15 stopni /na dolnej stacji/,nic dziwnego,że sezon to 2-3 miesięcy a czasem tylko 2-3 tygodnie,bo śnieg tylko naturalny.Choć naśnieżania nie ma,innego sprzętu są wielkie ilości,jak w dużej stacji alpejskiej-podobno czasem spadało nawet 12 m śniegu...12 punktów
-
9 punktów
-
Też dziś wyrzuciłem kilka kamyków (głazów) z trasy 10 I tych co krytykują pomysł toppanera, chcę poinformować, że to tylko dzięki jego wczorajszym poście tak uczyniłem. Niech się profesjonalni krytycy narciarstwa wyższego tutaj na forum trochę wyluzują. My wszyscy chcemy sobie pojeżdzić i pogadać. Mnie nie interesuję kto jest najmądrzejszym na forum. --- Co do dzisiejszych warunków: Była mgła, nic nie było widać. Na Hali Skrz. popołudniu minus 6 stopni. Ludzi sporo. Był to mój pierwszy dzień w Szczyrku w tym roku (byłem trzy tygodnie przedtem w Alpach i było to samo, mgła i tłum ludzi.) Napadało wczoraj dużo nowego śniegu. Trasy otwarte: 1, 2, 3+a, 4+a, 7 tylko do pierwszego przejazdu pod kanapą, 10. Pierwsza niespodzianka: śnieg był naprawdę dobry! I warunki dobre się tak trzymały do 15ej. Oczywiście były wyjątki: Ostatnie 50m przed Gondolą i Soliskiem z obu stron w ciągu dnia coraz bardziej oblodzone, na koniec dnia muldy. Solisko cały dzień zostało białe. Czyrna popołudniu zrobiła się żółta na dole. 1 i 3 z mniejszymi kamykami po bokach na dolnej części. 2, 4 i 7 bez kamieni. Lodu prawie żadnego. No i jedyny problem: Trasa nr 10 tragedia. Lód, kamienie, i też głazy rozmiaru małego Fiata (no prawie). Będę tą trasę jutro omijać. Ale i tak bez muld. Dolna część 7 ma dużo śniegu i ratraki dzisiaj prawie cały dzień tam były, ale nie otworzyli, chyba jutro. Na koniec dnia ratraki na 8 i 11. Na Golgocie dużo narciarzy i snowboardzistów, a jest to wciąż trasa zamknięta. Prawie gotowa. Armaty na 8 i 9. Najlepsze warunki dzisiaj na 4. Druga niespodzianka: Krótkie kolejki do kanap! Ja czytająć forum się nastawiłem na 30min stania, a tu nic z tego. Najdłuższe czekanie miałem na pierwszym wjeżdzie o 10tej rano Gondolą 10min (jutro wstanę może wcześniej, chociaż to bym już nie powinien tego tutaj pisać Do kanap popołudniu bez czekania, bo mgła wszystkich wystraszyła. W południe single line 5min, w grupach pewnie więcej. Na M. Skrzyczne kolejka po 3min. W zeszłych latach do orczyków na Suchym chyba stałem dłużej. Nie wiem jak to wygląda przy dobrej pogodzie. A były dzisiaj kolejki prawie do budynku z kasami, ale szybko się ruszają. Skibus super, wsiadłem i pojechałem. Luxus. Ogólnie byłem dzisiaj pozytywnie zaskoczony SMRem. Jestem zadowolony i nie widzę jednak aż tak wielkich zmian w porównaniu ze starym ośrodkiem (oczekiwałem większego szoku). Ludzi więcej ale nie aż tyle. Jedynie trasa 10 to był horror, ale jeszcze jej inaczej nie widziałem więc nie mam jak porównywać, a prawda jest że trasa 1 była w zeszłych latach zawsze tak tragiczna albo nawet gorsza jak dzisiaj trasa 10. Jedyne co mnie dziwi, to czemu nie otworzą reszty tras jak leży tyle śniegu. Poza trasami w lesie 25cm+. Już widziałem pierwszego co Bieńkulą zjechał, i nawet dojechał z rozpędem do Gondoli. Conclusio: "Jest ok, leży śnieg. Nie ma co narzekać." --- Słyszałem od kogoś, że dzisiaj ruszył FIS do dołu. Czy to prawda? Czy "dół" to jest orczyk czy kanapa?8 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Byłem w Szczyrku na nartach ze 5 razy. Teraz jestem 6. Pierwszy raz 1987. Potem w latach 2003 do 2014. Teraz trafiłem na ferie śląskie i kiepską pogodę. Mgła przyjacielem narciarzy nie jest. Nigdy się w starym Szczyrku nie wyjeździe. W nowym też jeszcze nie. Kilka spostrzeżeń. Większość starych miłośników Szczyrku na tym forum straszni malkontenci. - wie, że wtajemniczeni miłośnicy krótkich kotwic na sznurkach są zawiedzeni. Ale każda zmiana nie każdemu się podoba. Jednak patrząc na publikę dzisiaj w Szczyrku mam wrażenie, że większości nowy produkt Szczyrk bardziej się podoba od stania w kolejkach po 40 min, rwących się orczyków, które nie nadawały się do jeżdżenia z dziećmi. - narzekacie na przepustowość tras. Ta bardzo się poprawiła. Trasy zostały bardzo poszerzone i wyprofilowane. W związku z tym moim zdaniem są bardzo nie wymagające. Z obecnie otwartych tras tylko 1 zasługuje na kolor czerwony. Były takie głosy na tym forum, że niektóre niebieskie powinny zostać przekwalifikowane na czerwone. Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Poszerzenie tras wszędzie skutkuje kamieniami na trasach. Prace ziemne w górach = pełno niezwiązanych z podłożem minerałów. W ciągu kilku sezonów powinno się to poprawić. - Popyt na Szczyrk jest gwarantowany, bo jest to „górka” przy aglomeracji. Aby w Szczyrku dało się jeździć, to karnety muszą być droższe. Cena to jedyny regulator popytu. To bolesne, ale niestety prawdziwe. Jak ktoś chce mieć gwarancje że będzie sam na stoku to zapraszam do Szwajcarii. Karnet dzienny za 300 zł, hamburger z frytkami + cola za 80 zł. Hektar stoku „na własność”. TMR trzyma jeszcze ceny na poziomie „krajowym” bo ma świadomość niedoróbek. Docelowo cena dniówki dojedzie do 150 zł. Takie ceny są już w Słowacji. - Mamy małą podaż stoków a popyt rośnie. U nas narciarstwo się rozwija podczas gdy na Zachodzie jest w stagnacji od dwóch dekad. Zobaczcie jak ważnymi gośćmi stali się dla Alp Polacy, Czesi, Rosjanie. W naszym kraju nigdy nie będzie ośrodka narciarskiego, który satysfakcję z jazdy podobna do Alp. Tam na jedną kolejkę są 2-3 trasy. U nas z reguły na 2-3 urządzenia wyciągowe jest jedna trasa. Może trochę przesadziłem, ale coś w tym jest. - Na pocieszenie zostaje nocna jazda, która jest super i w dobrej cenie. Mam nadzieje, że w przyszłości będzie powiększona.6 punktów
-
5 punktów
-
Niedawno spotkałem Marco Buchela i Marca Ghirardelli. Odnieśli sie do tych kwestii - tj. Dopuszczania „leków” - bardzo krytycznie. Byli zdania, ze powinna obowiązywać jasna zasada, sport profesjonalny jest dla ludzi zdrowych. Jak ktoś jest chory - np. Na astmę - to niech nie robi tego zawodowo. Rozwiązało by to watpliwości wokół Norwegów czy choćby ostatni przykład z kolarstwa - Chris Froome na Vuelta.4 punkty
-
4 punkty
-
Ściśle mówiąc, dziś otwarli orczyk ze Skrzycznego do Dolin, natomiast odcinek czarnej trasy od łącznika do Dolin jest nieczynny. Trzeba jeździć Kaskadą albo FIS-em do łącznika, a potem zjechać do Dolin koło stacji na Jaworzynie. Ten objazd nie jest najciekawszy, pozwala jednak uniknąć kolejek do kanapy z Jaworzyny na Skrzyczne, po prostu zjeżdża się do orczyka. Dobre i to. Talerzyk w Dolinach nie był dziś rano czynny, panowie z obsługi coś przy nim dopracowywali, mówili, że powinien działać jutro. Pytałam o odcinek czarnej od łącznika do Dolin, mówili że nie wiadomo kiedy, bo kamienie i śniegu mało. Po drodze zasłyszałam, że mają problem z wodą. Natomiast mimo zamknięcia tras poniżej Jaworzyny, widziałam ludzi, którzy zjeżdżali do dołu. Lekko się zastanawiałam nad tym, ale szkoda mi było nart. Zrobiłam wycof o 11, kiedy już było sporo ludzi, a ja się nawet całkiem-całkiem wyjeździłam. Może coś się zmieniło od tego czasu, ale nie sądzę. PS. Warunki były naprawdę dobre4 punkty
-
I co w tym złego? Każda popularyzacja sportu w polskim społeczeństwie jest mocno wskazana i oczekiwana. Reperkusje podobne jak przy innych sportach... Idąc po chodniku można też sobie wyrządzić szkodę... Bzdury... Zaraz napiszesz, ze trzeba mieć mgr po AWF, aby na weekend wyjechać na narty. Sport jak wiele innych wymagających większego przygotowania, co wcale nie oznacza, że powinien być jakoś ograniczany czy warunkowo dopuszczany... TY jako obieżyświat powinieneś doskonale wiedzieć, że jest wiele ośrodków, w tylko jeden z najbardziej znanych Madonna di Campiglio gdzie w czasie szczytu "korki" jak to nazwałeś (ja bym pisał tłumy) są naturalne, jednak nikt nie ośmiela się napisać, że funkcjonowanie takich ośrodków jest chorą filozofią... Na szczęści człowiek posiada prawo wyboru i sam powinien decydować, które ośrodki chce wybierać. Ja raz popełniłem błąd, wynikający z niewiedzy i braku rozeznania ośrodków... Stałem w półgodzinnych kolejkach właśnie w Madonnie... Nigdy więcej mnie to w Alpach nie spotkało, a byłem chyba we wszystkich miesiącach począwszy od grudnia (raz w listopadzie), a kończąc na kwietniu.... Po raz kolejny trudno Ciebie zrozumieć, bo sam sobie zaprzeczasz... Zaczynasz pisanie (pouczanie, bo w tym jesteś najlepszy) innych, że modernizacja ośrodków powinna się zaczynać od tras (w domyśle od ich modelowania, poszerzania etc) po czym w kolejnym zdaniu piszesz to co powyżej... Zastanów się, kto używa uproszczenia... Co wg Ciebie znaczy często? Dzieci i żony Twoje, Twojego szwagra i wujka to już często? Śpieszę sprostować...W znakomitej większości, szczególnie w PL gdzie jesteśmy na etapie wzrostowym popularyzacji tego sportu to jest tak jak napisał Twój przedmówca... Żony i dzieci nie są znakomicie wyedukowanymi i porządnie przygotowanymi w sensie technicznym i taktycznym (to jest dobre ) narciarzami... Nie wiem czy jesteś w stanie sobie wyobrazić, że ludzi czasami potrafią podchodzić do życia znacznie luźniej... Mają ochotę raz czy dwa razy w roku wybrać się na stok, to tak czynią... Nie możesz i tego zabronić... Nie możesz im nakazywać, ze najpierw muszą do Ciebie trafić na nauki zanim założą narty... Pozwól im mieć frajdę... To że Ty tak strasznie serio do tego podchodzisz wcale nie oznacza, że oni też tak muszą... Jak sam zauważyłeś jesteśmy w Szczyrku na etapie przebudowy, co zresztą wielokrotnie tu było podkreślane. Oceńmy go po zakończeniu całej inwestycji. Wg mnie największy problem jest z mentalnością obsługi. Ci ludzi (albo większość z nich) tkwią mentalnie w GON czy GAT... Bywałeś wielokrotnie w Szczyrku, to pewnie zdarzało Ci się w poprzedniej dekadzie zobaczyć pijaną obsługę orczyków... Dla mnie coś takiego jest absolutnie niedopuszczalne... Po przejęciu kilka lat temu ośrodka przez SMR wydawało mi się, że dość szybko wprowadzą swoje standardy... Niestety to nie nadchodziło... Zanim rozpoczęła się jakakolwiek przebudowa, pierwsze od czego powinni zacząć to dopilnowanie pracowników... NIc się nie zminiało przygotowanie torów pod orczykami. Jakoś obsługi, ich pyskówki czy odnoszenie się do klientów wołało o pomstę... Dziś to odbija się czkawka... CO z tego, że częściowo ośrodek jest już zmodernizowany. Posiada jedną z najnowocześniejszych infrastruktur jak ludzie nie są przygotowani do jej obsługi. Jak czytam, jak działa BOK, jak nie widzą problemu u siebie pracownicy zwalając wszystko na innych. Jak obsługa stwierdza do klientów, ze mogą sobie taxi zmówić, aby wrócić do samochodu... i wiele innych przykładów to ręce opadają... Głęboko wierzę, że te wszystkie problemy będą do usunięcia... Niestety trzeba z tymi ludźmi popracować i nauczyć ich innego traktowania klientów... Wracając jeszcze do Twojego ostatniego zdania... Szczyrk nigdy nie będzie drugą Białką... Ma zupełnie inny potencjał. Pytanie tylko czy TMR potrafi go odpowiednio wykorzystać? Białce można wiele zarzucić, ale obsługi i podejścia do klienta należy im tylko i wyłącznie pogratulować...3 punkty
-
Od zeszłego roku parkingow tyle samo. Wyciągów mniej:) Wysłane przy użyciu palca3 punkty
-
Na stronie Dynafit mają relację z paru takich wycieczek w strony kojarzące się nam bardziej z klimatami niezimowymi. Skitoury na Etnie, czy np. na Krecie: https://www.dynafit.com/ski-touring-crete3 punkty
-
Według mnie są dwie drogi.Jedna to bardzo surowe kary w stylu dożywotnia dyskwalifikacja i nie ma że boli. Druga to całkowita legalizacja i hulaj dusza piekła niema. Cała ta sytuacja jest podobna do słynnej akcji metoo. Gdzie podstarzałe aktorki nagle sobie przypominają że w młodości kupczyły tyłkiem aby dostać rolę. A dzisiaj robią z siebie ofiary molestownia:).3 punkty
-
Jasiek, ja na żadnej wojennej ścieżce z Tobą nie jestem więc z mojej strony nie ma potrzeby zawieszać broni. Skiturowiec to jeszcze za dużo powiedziane, bo na razie kompletuję sprzęt i nie wiem czy w tym roku się uda 1 wypad. Nadzieja umiera ostatnia. Cały problem polega na tym, że są tutaj na forum osoby które krytykę czy to SMR, czy Chopoka odbierają.... osobiście Skąd takie podejście? Niewiem... Może dlatego że: a) mieszkają blisko Szczyrku jak @mamad b) Prowadzą biznes w Szczyrku jak @Zaba_osw c) Mają sezonówkę jak @Jasiek albo @przemo_narciarz Stąd cały problem. Dobitnie to widać na powyższych relacjach. Jednego dnia @bolec wrzuca zdjęcia praktycznie nie istniejących warunków na końcówce trasy w Szczyrku. A następnego dnia Ty wrzucasz relację z tendencyjnie dobranym zdjęciem i opisem że jest cudownie. Czy to tylko raz? Nie! Kiedyś wrzuciłeś relację z Chopoka że jest rewelacja a na słowackim forum czytam o lodzie i oglądam zdjęcia skał na odcinku Chopok-Lukova. Twoje relacje są spoko ale głównie nastawione na nadawcę (głównie piszesz jak to dobrze spędziłeś czas) a powinny być na odbiorcę (jakie warunki/kolejki do wyciągów można zastać i wiele wiele innych). Zamiast napisać gdzie można znaleźć miejsce na Chopoku bez kolejek -> piszesz na zasadzie "ja tam wiem gdzie sobie znaleźć wyciąg żeby nie stać w kolejce". Dla mnie jako użytkownika forum - informacja bezużyteczna. Czym innym jest to jak Ty spędziłeś dzień a czym innym to jak obiektywnie wyglądają warunki (zwłaszcza że te np. na Chopoku są bardzo zróżnicowane). Jedno naprawdę nie kłuci się z drugim. Mogą być słabe warunki a świetnie spędzony czas i odwrotnie. Zdarza mi się że jeżdżę po skrawku śniegu wiosną i obrywam kamieniami ale to nie zmienia faktu że jeździło się wspaniale. Ja wchodzę na forum właśnie po to żeby np. moje wielokrotne plany wypadu do Szczyrku odłożyć z grudnia na styczeń, ze stycznia na luty a z lutego na marzec. Z tej beznadziejnej strony Szczyrkowski.pl nie dowiedziałbym się nigdy ani o tłumach ani o kamieniach ani o innych problemach. Jestem wdzięczny każdemu użytkownikowi za rzetelne relacje i sam staram się takie właśnie tutaj wrzucać. Chciałbym żeby ze strony w/w osób też takie właśnie relacje "płynęły". Czego sobie i Wam życzę2 punkty
-
To jest dolny odcinek wyciągu na Skrzyczne czyli B3.2 punkty
-
Cześć Punkty dostosowuje do akapitów bo nie umiem ta fajnie jak Ty podzielić tekstu - sorry. 1. Popularyzacja tak ale nie w formie surogatu. 2. Narciarstwo jest sportem podczas uprawiania którego można zginąć. Sam dwa razy byłem świadkiem zwożenia ze stoku martwego narciarza więc nie mów mi, ze to sport jak każdy inny. Czy przed pójściem na tenisa ubezpieczasz się specjalnie? 3. Tu już zupełnie nie rozumiesz. Kolejki do wyciągów to rzecz normalna. Brak miejsca na stoku z powodu zbyt dużej przepustowości wyciągów w stosunku do pojemności tras - nie. Będąc w rejonie Madonny wystarczy uderzyć do Pinzolo - puste trasy, zero kolejek. Madonna to kurort czyli Białka czyli tam się po prostu nie jeździ jak się chce pojeździć. 4. Zaczynać od tras to znaczy trasy mają zapewnić swobodny ruch narciarski i do przepustowości tras powinien być dostosowany wyciąg. Modelowanie które zrobiono w Szczyrku miało inny cel - dwie różne sprawy. 5. Ludzie niech robią co chcą i niczego im nie zabraniam ale niech to robią z głową. Frajda jest dopiero wtedy gdy się panuje nad tym co się robi. Wtedy można czuć się wolnym. W innym wypadku przypomina to małe dziecko bawiące się zestawem noży, któremu nikt nie powiedział jak ich używać. Argument o frajdzie jest dla mnie właśnie taka beztroską dziecinadą. 6. Nie wiem jak jest obecnie z obsługą w Szczyrku. Miedzy innymi dlatego jeżdżę tak często do malutkiego Czarnego Gronia bo obsługa - wszyscy ludzie tam pracujący od właściciela przez Prezesa do Pani, która sprząta i Pana kierowcy są mili przyjaźni i pomocni. To ważny argument i zgadzam się, że może być ważnym elementem oceny ośrodka. Co do picia obsługi to w latach 80/90 sam z obsługą szczyrkową nie raz się świetnie ubawiłem - zwłaszcza 1 01 każdego roku ale jak słusznie zauważyłeś to były inne czasy, ludzie byli samodzielni a roszczeniowość była słowem nieznanym. 7. Szczyrk będzie drugą Białką - możemy się założyć. Pozdrowienia serdeczne2 punkty
-
Do połowy gdzieś mniej więcej dalo się we wtorek jechać. Potem wiadomo coraz gorzej. Ogólnie nie polecam, chyba że narty nie szkoda. A śnieg juz siadł zapewne to może być jescze gorzej.2 punkty
-
Jeździłem,ale na rowerze po Eilacie i Tel Avivie,i uznałem,że to wystarczy... Kontemplacja tych klimatów jest ciekawsza niż jeżdżenie tam,bo przedwczoraj wieczorem jeszcze chodziłem po ciepłym Tel Avivie,nocą leciałem,rano pospałem i pojechałem na narty na Słowację... Mało kto wie,że prawie wszędzie w krajach śródziemnomorskich można jeździć na nartach-i w Maroku,i w Libanie,i w Grecji.A nawet w RPA,dokąd kiedyś pojechali robić punkty FiSu moi znajomi zawodnicy...2 punkty
-
Ok, każda wskazówka, opinia zawsze w cenie. Generalnie dwa lata temu regularnie jeździłem na Chopok, gdzie ode mnie to ponad 160 km w jedną stronę. Te 94 to light. Lubię zwiedzać nowe stacje, a po zdjęciach z Czech tutaj puszczanych uznałem, że przynajmniej niektóre są warte odwiedzin.2 punkty
-
Najkrótsza droga z Karłowa do Szpindla to 94 km (oczywiście przez Czechy), rzeczywiście nie jest autostradą:) I nie jest rewelacyjna, sporo miejscowości, kręto itd. jak to w górach... Zacler nie ma z tym nic wspólnego. Napisałem po to aby uświadomić Koleżeństwu spoza Dolnego Śląska , że ten "wypad" to prawie tak jak "skoczyć" ze Szczyrku do Zakopca sprawdzić warunki:)2 punkty
-
jeśli będzie to Pilsko, postaram się choć na chwilę dołączyć, ale nic nie obiecuje2 punkty
-
Do dzisiaj sądziłem, że schylenie się po kamień jest czymś zupełnie naturalnym dla każdego narciarza, ale skoro niektórzy potrzebują do tego agitki, to znaczy, że się myliłem i akcja kolegi @toppaner ma jednak sens .2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Skrzyczne rano warunki bajeczne, do 10 bez kolejek , super jazda mimo pracujących armatek które nie przeszkadzały bo -12C i śnieg przy armatkach nie łapał nart i nie obklejał gogli. Na fis za Grzebieniem kopy śniegu z armat, pewnie będą lada dzień uruchamiać orczyk Po 11 kolejka do gondoli 10min,w gondoli jedno wielkie narzekanie na nieprzygotowane stoki, o 12 ledwo wsiadłem do skibusu bo towarzystwo uciekało na Skrzyczne a my do domu. Rano staliśmy w kolejce wraz z kompanią wojska2 punkty
-
Białka. Z rana puściutko. zimowo i w ogóle cacy. od mniej więcej 11, tłumy coraz większe. Do 6-osobowej kanapy ~25 minut stania, najmniejsza do orczyków ~10 minut.2 punkty
-
Na Polczakówce dawno nie byłem. Ostatnio otworzyli tam nową trasę omijającą ten stromy odcinek. Jednak Polczakówka nie jest taką starą stacją, powstała chyba pod koniec lat 90tych. Wydaje mi się że wcześniej w tym miejscu była skocznia. Muszę się tam kiedyś wybrać. Podobną stacją jest niedaleki Lubomierz. I - krzesełko jednoosobowe - podstawa stacji, działa zawsze II - wyciąg zaczepowy dla dzieci - raczej działa zawsze. III - nie działa od wielu lat, i nie będzie raczej już działał nigdy IV i V - wyciągi na polanie Starmaszka działają tylko jak jest na górze naturalny śnieg. W tym sezonie chyba w ogóle jeszcze nie ruszyły, ale nie jestem pewien. Poza tym, jeśli jest tam dużo śniegu, to można zrobić różne warianty zjazdu poza tą nartostradą. Można wykorzystać np. część trasy biegowej zaznaczonej na pomarańczowo. Robi się wtedy jakis 2,5 km zjazd.2 punkty
-
Wypadałoby podsumować dzisiejszy dzień w ramach naszego (niestety) dwudniowego wypadu rodzinnego na Chopok. Zatem @toppaner nie zobaczymy się jutro bo jestem już w domu czego naprawdę bardzo żałujemy chętnie bym tam jeszcze posiedział ale trzeba też kiedyś pracować .Dla Ciebie dobra wiadomość, że serpentyny są takie jak wczoraj więc nie musisz się obawiać. Co do ilości ludzi to wg mnie umiarkowanie jak na ferie a na pewno lepiej niż wczoraj. Kolejki na Zahradkach tylko koło 11 ale jak były to wbijaliśmy się na singleline oczywiście zgodnie z zasadami tz nie zawsze jeździliśmy razem ale w kolejce spędzaliśmy połowę czasu tego co inni (coś za coś). Na trasach różnie, czasami tłok , czasami pusto .Wczoraj na północy było bardzo mgliście od Prehyby w górę. Wjechaliśmy raz na Łukową i błędniki szalały tak , że dzisiaj widząc to samo nie chcieliśmy ryzykować (moja młodsza córa była tu pierwszy raz ) Jednak koło 13 wskoczyliśmy na górę i ..... po prostu inny świat !! Szczyt i południe całe w słońcu . Kurczę żałowaliśmy, że nie uderzyliśmy tu wcześniej warunki super. Mogę tylko pozazdrościć tym co będą tu przez najbliższe dni. Na koniec dnia zaliczyliśmy jeszcze FIS i 12 , które naprawdę trzymały do końca fason . Poniżej kilka fotek z dzisiaj. Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
A i nosnosc podpór i pewnie liny 'ciut' inna...1 punkt
-
W tym wątku to jest tak , Udowadnianie a nie przekonywanie. Obrażanie jeden drugiego,przekomarzanie kto mądrzejszy ,elokwentniejszy,lepszy itd.. Kto zrobił lepiej ten co ma,czy ten co nie ma sezonówki. A może tak JEDEN ZJAZD JEDEN KAMIEŃ-z trasy? Jeśli kogoś dotknąłem to z góry przepraszam.1 punkt
-
Dajcie znać gdzie będziecie w sobotę 17. Dołączymy i POMOŻEMY :)))1 punkt
-
A przepustowość tras? Nie sztuką jest zlikwidować kolejki przez wysoce przepustowy wyciąg. Sztuką jest ograniczyć się i dostosować przepustowość wyciągu do przepustowości tras. W innym przypadku nie będzie się dało tam jeździć. Co z tego, że kolejki zmaleją. A jazdy nie będzie.1 punkt
-
Najwięcej wątpliwości co do gigantomanii Słowaków z MTR akurat ja miałem i nie raz mi się dostało. Myślę ,ze za dwa lub trzy lata się ,,ogarną" i będzie tam można pojechać.1 punkt
-
Dla mnie Obertauern najgorszy z tej czwórki - pomimo , iż jest największy - dużo wypłaszczeń , wąskie trasy , największy tłok i najdroższa miejscówka . Pozostałą trójkę polecam jak najbardziej - koniecznie jedź na Fanningberg - mały , ale puste , świetne trasy, boski teren do jazdy offpiste . Na Katschbergu oczywiście piękna , długa trasa A1 - jedna z lepszych w Alpach .1 punkt
-
Ja już tego forum nie rozumiem. Chciałbym wiedzieć jakie są warunki na trasach, a tutaj ludzie albo piszą że jest świetnie i najlepsza jazda w Polsce, albo że jest tragedia i można się zabić na źle przygotowanych trasach. Więc jak to w końcu jest? Gdzie najlepiej zacząć dzień na nartach przy aktualnych warunkach, SMR, COS czy jednak BSA? Wiem że nie dostanę tutaj jednolitej odpowiedzi, więc wezmę po prostu statystyczną średnią. Czyli warunki są nie najlepsze nie najgorsze, ale jest sporo nowego śniegu, ludzi i nowych wyciągów i da się pojeździć.1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę że niemal renesans stacji. Jak tak dalej pójdzie to Koninki przejdą z undergroundu do overgroundu.1 punkt
-
Mosorny Groń podobnie jak wczoraj z rana bardzo fajne warunki a na dodatek godzinkę temu ponownie zaczęło sypać[emoji3] Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Ja byłem 06.02. Pobudka 3.35 wszystko przygotowane wieczorem to teraz szybka kawa na rozbudzenie i po godzinie wyjście na autobus potem przesiadka na tramwaj i w Katowicach dopadam superszybki 6.07 pociąg KS do Ustronia Polany gdzie kilka minut po 8 rano ja i czwórka innych narciarzy i snowbordzistów wysypaliśmy się spragnieni jazdy na peron. Zza drogi wita nas słoneczna Wielka Czantoria. Karnet całodzienny kupiłem na Gruponie za 69.90 a w kasie w lutowej promocji ciut nawet tańsze i w dodatku z gorącą herbatą. Chwilę przed 9 rano docieram na górę no i zaczęło się czyli góra - dół, góra - dół. Stok przygotowany był porządnie, śnieg szybki zmrożony tylko tam gdzie pracowało naśnieżanie z lanc lub armatek zmuszał do większej uwagi. Kolejki do godziny 11 w zasadzie na bieżąco za bramkami potem czekanie w sumie na kilka minut i tak przez około dwie godziny. Około 13 pojawiły się wślizgane płaty lodu co w miejscach stromych sprawiało mniej doświadczonym sporo problemów więc szybko ich ubywało a w paru miejscach trochę muld i wyskakujących drobnych minerałów. W dolnym odcinku trasa jest ograniczona częściowym brakiem naśnieżenia ale jest mroźno ma spaść trochę świeżego więc pewnie będzie lepiej. O 16.30 koniec jazdy. Pakowanie sprzętu, plecak i buty tylko za dwa złote trzymane były w zamykanej na klucz szafce - super sprawa takie powinny być w każdej stacji narciarskiej. Pociąg powrotny do Katowic 17.07 przesiadka na drugi potem tramwaj i 20.10 w domu. W sumie 23 zjazdy i trochę przejechanych kilometrów, fajna pogoda i wreszcie mroźna "zima" więc podsumowanie musi być na duży plus mimo wszystko.1 punkt
-
Koziniec Ski Czarna Góra Pełna lampa, sporo ludzi, na jakieś 10 minut. Jazda po sztucznym, chodź nie wiem czemu, dwa dni sypało. Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Mosorny Groń, cud miód [emoji6] Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Wczoraj postanowiłem zrobić małe safari i przy okazji pobytu w Kasinie wreszcie zobaczyć ten kultowy ośrodek Co do Kasiny, to ludzi sporo ale kolejek brak (duża przepustowość nowej kanapy). Warunki w związku z tym szybko się pogorszyły i jeśli ktoś nie lubi jazdy na lodzie lub cukrze, to mógł odczuwać pewien dyskomfort. My byliśmy zadowolenie (narty naostrzone) . Minus taki, że trzeba było uważać na ludzi. Po 4 godzinach skoczyliśmy do stacji Koninki na kolejne 2 godzinki. (rym zamierzony). Tutaj zaskoczenie na plus. Krzesło wcale nie takie tragicznie wolne jak myślałem. Spokój, chill, mało ludzi a potem jeszcze mniej; górka super i warun OK. Owszem, trochę lodu wystawało, na dole większe kopce cukru i parę minerałów było też ale dało się bezpiecznie pojechać szybciej bez obawy wjechania w kogoś. Reasumując, podobają mi się takie oldschoolowe stacje typu vintage. Odwrotność stacji typu Białka. Naprawde da sie pojeździć. Dzięki Enduroski, Gerald i inni za zwrócenie uwagi na to miejsce! Pzdr M1 punkt
-
Dzisiaj się wybrałem tam ponownie. Więc...dzisiaj trwał 8 minut 30 sekund (1200 m). Według tablicy, krócej. Ale zapewne dzisiaj nie był najszybciej włączony wyciąg. Od kilku dni uczą się jeździć w Koninkach żołnierze z Krakowskiej Brygady Powietrzno-Desantowej. Gdyby nie oni, byłoby kompletnie pusto. Byłem świadkiem niecodziennej sytuacji Dzieciak 12-13 letni wsiadał na wyciąg. Źle usiadł i po chwili się zsunął z krzesełka, kilka metrów za dolnym peronem, już nad trasą. Zdążył się złapać obiema rękami za poręcz krzesełka i tak sobie wisiał. Obsługa w porę zatrzymała wyciąg i rozpoczęła cofanie wyciągu. Chłopaczek wisiał sobie tak w powietrzu ze 2-3 minuty, jakieś 2-3 metry nad ziemią (nieźle się trzymał). Do tego się cały czas uśmiechał1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







