Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.12.2018 w Odpowiedzi
-
Szwajcaria Bałtowska - repeta w niedzielę Po wczorajszym wieczorze, dzisiaj postanowiliśmy ponownie wybrać się do Bałtowa. Tym razem z samego rana. Temperatura -4 zapowiadała świetną jazdę na nartach i rewelacyjne warunki narciarskie. A jak było? Było po prostu jak w Szwajcarii - doskonale... no ale może po kolei. Ruszamy autem z Radomia tuż po świcie. Słońce i chmury po drodze stworzyły nam "oko Saurona" 😮 A wyglądało ono tak... ...nadmienię tylko, że niestety w Skaryszewie błysnął mi fotoradar przy prędkości 65 km/h na 50siątce Faktycznie to była kara za zbyt szybką jazdę - na drogach bocznych gołoledź i miejscami lodowisko. Uwielbiam taki klimat: Na miejsce docieramy sporo przed czasem. Jest chwila by pójść nad Kamienną. Trochę zbyt głośno się skradałem, bo tuż przed zdjęciem wypłoszyłem czaplę siwą. Warunki jakie dzisiaj zastaliśmy na miejscu? Proszę: Ale przecież Szwajcaria Bałtowska - to fachowcy od sztruksu. Zbliżenie na moją ulubioną część tego ośrodka: Krótka zabawa ze statywem: I jestem trochę oburzony, bo ktoś z góry popsuł tą misterną robotę ratraka 😮 My czekamy na uruchomienie wyciągów. Krzątamy się i robię kilka fotek. Do kas wchodzi się taką oto bramą: Wypożyczalnia i instruktorzy w gotowości: Jedziemy pierwsi na górę ...ale przed tym rzut oka na "oślą łączkę" - miejsce dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki na nartach i deskach. Wyciąg "wyrwirączka": No to w górę: A tam? Proszę: Druga trasa przy orczykach wyglądała dzisiaj tak: Mój osobisty Lord Vader No a poniżej w akcji... Takie widoki mogę fotografować i fotografować... Cały Bałtów! Dół: Baza noclegowa jest tutaj tuż przy stoku. Warunki na stoku są rewelacyjne. Śnieg zmrożony i bardzo szybki. Narty trzymają jak szalone, jazda jest świetna! Po 10 kilka minut rusza krzesło i główna trasa - przedzieramy się w tamtym kierunku. Łącznik między dwoma stronami jest przygotowany - można zatem powiedzieć, że cały ośrodek w dniu dzisiejszym ruszył. Pierwsze spojrzenie: Tradycyjna fotka na "ściance": W tym roku ośrodek zainwestował w nowe ratraki: I jedziemy już krzesełkiem na górę Ludzi dzisiaj jest całkiem sporo, a w obiektyw nie wchodzą 😮 Widok na górną część trasy głównej: I na koniec relacji stok pod krzesełkiem w całej krasie: Łącznie zrobiliśmy dzisiaj 28 kilometrów na nartach w 3 godziny, z przerwą na fotki. To były świetne chwile i rewelacyjne szusy! Początek zimy i tak rewelacyjne warunki - w tym momencie jeszcze raz wielkie brawa dla Ośrodka. Spisali się na medal Dziękujemy Pani Monice za przyjęcie i gościnę Z pewnością niebawem wrócimy do Was! Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula14 punktów
-
11 punktów
-
Ja dzisiaj po raz pierwszy byłam w Kasinie i jestem zadowolona Nie tak daleko od Krakowa, stok na prawdę fajny, kanapa super. Bylismy około godziny 10tej i już było dosyć rozjeżdzone, troche muld, ale tragedii wielkiej nie było. Można było normalnie pojeździć. Do wyciągu kolejki nie było, ale na trasie ludzi jednak było momentami sporo. Wzięlismy karnet na 3 godziny i po 2 h 40 min mielismy dość 🤣 Kondycja fatalna, a raczej jej brak, no ale nie ma się co dziwić...nie robiliśmy nic ja jedynie na zumbę 2 razy w tygodniu chodzę.... Rozpoczęcie sezonu udane, w sobotę smigamy w Alpy więc jakies rozjeżdzenie było. Rano pogoda piękna, po drodze raz na plusie, raz na minusie temperatura. Na miejscu trochę wiało, góra w cieniu. Mocno zimno nie było, ale palce mi marzły czasami, chociaż w gorszych mrozach sie jeździło10 punktów
-
początek sezonu w Kasinie i same przyjemne niespodzianki. Pierwsza już po przyjeżdzie - betonowy parking górny w miejsce żwirowo- błotnego. Dalej tylko lepiej - początek grudnia a warunki śniegowe przy bezśnieżnej jesieni - rewelacyjne, jak na fotce jeden przed porannym wjazdem nr 1 i kolejnych z trasy i kolejnych trzech z inauguracji sezonu. Skąd takie warunki - odpowiedż prosta - z unowocześnionego systemu naśnieżnania na który składają się armatki takie jak na zdjęciu 5.nowe. Ale to nie wszystkie niespodzianki. Kolejna związana jest z mityczmną trasą czerwoną pod wyciągiem. Nie dość, żer trasa jest poszerzona - poza początkowym odcinkiem , to operator stacji w tym sezonie chyba poważnie myśli o jej uruchomieniu, na co wskazujęustawienie na jej górnym odcinku czterech gotowych do odpalenia armatek( zdjęcie 6). I na koniec hit. Zanosi się na to, że 50 km od Krakowa będziemy mieli namiastkę czegoś co jest w Solden na Gaislachkogl. Czy to co ma zostać otwarte i jest na ostatnim zdjęciu nie przypomina Wam - przy zachowaniu proporcji- pewnego elementu z w/w lodowca? Pozdrawiam i życzę równie udanych inauguracji sezonu.10 punktów
-
Dzisiaj trochę pozjeżdżaliśmy, i popodchodziliśmy pod górę w Istebnej z Mati1981. Nieco obawiałem się, że nas ktoś przegoni z górki zjazdowej, ale nikomu z obsługi nie przeszkadzaliśmy. Warunki na stoku Zagronia bardzo dobre. Naśnieżone na 3/4 szerokości. Ludzi mało. Pierwsze toury zaliczone. Śniegu naturalnego brak więc trzeba gdzieś się boczkiem skradać po przygotowanych stokach.10 punktów
-
Zastanówcie się chwilę nad tym, co piszecie. Według Waszego toku rozumowania ktoś mógłby kupić karnet sezonowy i każdego dnia udostępniać go innym osobom - no bo przecież wykupił usługę na cały sezon, więc czemu nie. Podobnie z karnetami kilkudniowymi i godzinnymi. Chyba nie muszę pisać, że wiązałoby się to z ogromnymi stratami finansowymi dla ośrodka. Ludzie od razu kupowaliby karnety sezonowe lub wielodniowe i udostępniali je na pewien określony czas innym osobom za taką cenę, żeby na tym zarobili. Tak więc taka osoba zarobiłaby na tym karnecie prawdopodobnie więcej niż ośrodek. Wiem, że macie na myśli kwestię żona/mąż, tata/syn, ale musicie mieć świadomość konsekwencji wprowadzenia tego typu zmian w społeczeństwie. To, że usługa jest spersonalizowana, nie jest niczym rewolucyjnym. Przykład z Warszawy. Od wielu lat funkcjonuje karta miejska na 30 i 90 dni zarówna imienna jak i na okaziciela. Obecnie karta 90-dniowa imienna kosztuje na dwie strefy biletowe 280 zł a na okaziciela 600 zł. Ta duża różnica jest głównie tego procesu, który opisałem powyżej. Także teoretycznie ośrodek narciarski mógłby wprowadzić taki skipass na okaziciela za cenę ponad 2 razy wyższą (gdyby wzorował się na cenniku Warszawskiego Transportu Publicznego). Także porównanie frytek do biletu jest nieco mało trafne9 punktów
-
Wiesz co, kompletnie nie rozumiem Twojego podejścia do tematu! Nie będę pisał, o publikacji wizerunku, tylko o tym co napisałeś i jak do sprawy podszedłeś. Po przeczytaniu większości tekstu spodziewałem się podsumowania w stylu - zgłaszam sprawę do urzędu kontroli..., na policję, do sądu ... itd. Dla mnie byłoby to logiczne, czytając Twoje słowa. A tu słowa - omijajmy BSA, napiszmy emaila... ale NIE JA SHUGER, tylko WY! Bo ja tam nigdy nie byłem! To jest w stylu - jesteście kretynami, ale gdybym się mylił, to od razu przepraszam.7 punktów
-
Z tego jakie niektórzy z Was bzdury wymyślają i na siłę szukają pretekstu do zaczepki, m.in. BSA, (również w wątku o warunkach) to można by książkę napisać. Zaczynając od założyciela tego wątku: mi się nie podoba, nigdy tam nie byłem, ale Wy napiszcie maila, albo najlepiej załóżcie sprawę, bo stacja śmie pokazać Was na monitorze... Dobre podejście - JA jestem przeciw więc WY weźcie i coś zróbcie. Edit: admin przeniósł część postów z wątku o warunkach, a powyższy wpis dotyczy postu shugera, który spadł trochę niżej w wątku po tym przeniesieniu. Prezentowanie wizerunku na monitorze to żadna nowość, od lat będąc choćby w centrum handlowym można zobaczyć siebie na telewizorach, czy ekranach interaktywnych i jakoś ta sytuacja nie powoduje masowych skarg. Kamery są też m.in. na stokach i online pokazują co się na nich dzieje, tu jakoś też problemu nie ma, a wręcz większość z nas z nich bardzo często i chętnie korzysta. Każda stacja ustala swoje zasady co do karnetów i skoro kupujesz karnet to je akceptujesz. Skoro jest ustalone, że karnet jest dla jednego użytkownika to jest dla jednego i kropka. Nie chcesz, nie kupuj. Kupując sieciówkę na tramwaj czy autobus też jeździ na niej osoba, która jest do niej przypisana i inni nie mogą. Idąc na masaż, basen, czy siłownię kupując karnet dwugodzinny i wychodząc po godzinie też na drugą godzinę nie wciśniesz żony czy szwagra, bo Ci się odechciało. Zamawiając mega kebab i po zjedzeniu połowy też za drugą Ci nikt nie odda, bo na więcej nie masz ochoty. Takich przykładów można mnożyć i chcąc korzystać z konkretnych usług trzeba się do ustalonych zasad stosować, jeśli są zgodne z prawem, i tyle.6 punktów
-
Jak zwykle te same osoby zawsze im coś nie pasi w każdym ośrodku..... Żal czytać..... Rok temu oceniali warunki w SON przez kamerki teraz znów atak na BSA, po 15 otworzą SON i znów tam będzie kocioł w temacie. No cóż przynajmniej można się pośmiać, choć to raczej do płaczu...4 punkty
-
Kiedyś zawsze jeździłem z Krakowa do Kasiny przez Wieliczkę, Dobczyce, Wiśniową. W najładniejszym miejscu tej drogi, czyli w miejscowości Wierzbanowa gdzie roztacza się piękna panorama Pieninek Skrzydlańskich, istniał sobie ON Wierzbanowa. Dwa, małe i krótkie składane talerzykowe wyciągi. Ok 350 m. Dzisiaj już ich nie ma... Zdjęcia i skany pochodzą ze strony skigo.pl A tak wyglądało miejsce po wyciągu dzisiaj: Taki był widok z trasy narciarskiej - na Pieninki Skrzydlańskie - małe górki w Beskidzie Wyspowym.4 punkty
-
I miło było poznać @Chrumcia Dzisiaj uważam że warunki było świetne. Przy okazji, niespodziewanie spotkałem też @surfing Miło było pogadać i pojeździć! Ostatnie spojrzenie na stację kolejową Kasina Wielka. Kiedy wspominam ten ON, przypomina mi się orczyk Mostostala, i wielki silnik diesla który go napędzał i było go słychać na całą wieś (tak, nie było tutaj innego zasilania). Pamiętam też przejeżdżające pociągi, regularnie co dwie godziny, prowadzone lokomotywą SM42 lub SP42.4 punkty
-
Tak przeszkadza mi, podobnie jak wszechobecny monitoring i archiwizowanie wszelkich danych. Przeszkadza mi również, że na każdym kroku ludzie robią zdjęcia a jak nie chcesz być na zdjęciu to od razu jest problem. Tolerancja w tym zakresie w zasadzie nie istnieje. Ale co się temu dziwić skoro większość uwielbia świecić tyłkiem na insragramie czy innym pejsbuku. Podobnie lud pragnie zbędnych kontroli i regulacji by czuć się bezpiecznie. A że będą to bezpieczne klatki to już mało kogo interesuje. Byle był dostęp do Wifi, Jak się wyróżniasz się tym, że chciałbyś zachować anonimowość i możliwie duży zakres swobód to od razu jest to wyśmiewane.4 punkty
-
4 punkty
-
To co jest rzeczywiście "dziwne" w tym patencie BSA, to fakt że monitor wisi nad bramką jak rozumiem i widać niejako publicznie kto przechodzi, co wprowadza pewien element "społecznej" kontroli. Natomiast dzisiaj praktycznie każda stacja narciarska z nowoczesnym systemem dostępu - ma kamery i utrwala wizerunek - tyle, że publicznie tego nie pokazują. Wczoraj byłem w Kasinie - tamtejszy system firmy Base ma kamery i zapewne utrwala wizerunek. Nie ma się kontroli, co oni z tym robią, ale tak szczerze mówiąc mnie osobiście to jakoś strasznie nie przeszkadza - widać moją twarz, często w goglach, kasku, czy kominarce - jak kupuję karnet dzienny, to nawet do tej twarzy nie da się dobrać danych osobowych - inaczej przy karcie gopass albo innej tego typu. Nie wiadomo też specjalnie z kim jeżdżę na tych nartach, bo po tylko moje zdjęcie - to aby rozwiać obawy tych, którzy jeżdżą z kochankami 😉 Mój serdeczny przyjaciel miał ze dwa lata temu taką przygodę na Chopoku, że system zablokował mu karnet - był wtedy na Luckach i nie wpuściło go na krzesło. Nie było tam wtedy biura gopass żeby w ogóle sytuację wyjaśnić. Ze swoim paroletnim synem pojechali jednak skibusem do Jasnej do wtedy głównego biura tego interesu i tam kolega dowiedział się, że mniej więcej tyle, że: jest złodziejem, krętaczem, że wymienił się z kimś karnetem i że system nigdy, ale to nigdy się nie myli. Wtedy też koledze pokazali zdjęcia i rzeczywiście podczas próby wejścia na Luckach system zrobił zdjęcie jakiemuś snowboardziście, a nie jemu i był zonk. Kolega domyślał się, że po prostu antena musiała złapać jego karnet gdy przechodził facet przed nim i niejako na jego karnet rzeczywiście wszedł ktoś inny. Po dłuższej chwili i w sumie logicznym wyjaśnieniu, że przecież na tych samych bramkach jednak próbował wejść na wyciąg, podczas gdy był to już jego któryś wyjazd tego ranka; że syn też odbił karnet na tych samych bramkach - ktoś poszedł po rozum do głowy i karnet mu odblokował. Tutaj skończyło się na nerwach i utracie między 1-2h nartowania - kolega mówił mi wtedy, że najtrudniej było wytłumaczyć jego 7-letniemu wówczas synowi, dlaczego taka sytuacja ma w ogóle miejsce, bo mały nie mógł zrozumieć dlaczego po prostu nikt im nie wierzył - przecież mówili prawdę. To było wtedy najbardziej przykre. Ta sytuacja jednak to dowód na to, że system jednak się czasem potrafi pomylić - na BSA jak rozumiem doszłoby równocześnie do społecznego napiętnowania ze strony współkolejkowiczów i to rzeczywiście uważam, że jest nie bardzo halo, bo jasne można użyć retoryki obecnie rządzących, że "jak ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, to nie trzeba się niczego obawiać" ALE co gdy po prostu dojdzie do najzwyklejszej w świecie pomyłki? Dodatkowo w sumie zastanawiałem się, jak to do końca działa, bo raz ktoś może mieć nałożone gogle, raz nie; raz wejść w kominiarce/masce a raz nie; dodatkowo jak zmieniają się warunki, to może ściągnę kurtkę i zamienię na lżejszą, a może na odwrót. Jak rozumiem tez systemy jakoś muszą takie sytuację brać pod uwagę...3 punkty
-
Temat pojawił się mimochodem wraz z publikacją tego zdjęcia z otwarcia sezonu narciarskiego w Beskid Sport Arena w Szczyrku: Jak się okazało stacja ta wykonuje zdjęcia wszystkim narciarzom w trakcie przechodzenia przez bramki a następnie publikuje zdjęcia porównawcze na telebimie. Celem tego zabiegu ma być wyszukiwanie osób które wymieniają się karnetami. O ile sama idea kontroli użytkowania karnetów jest spotykana o tyle sam sposób egzekwowania niespotykany dotąd nigdzie na świecie wzbudza niezadowolenie wśród wielu narciarzy o czym można się przekonać w temacie o warunkach narciarskich. Traktowanie każdego narciarza jako potencjalnego złodzieja który czyha na majątek BSA jest absurdalne i godzi w dobre imię użytkowników stoku. W związku z tym rodzi się wiele pytań: Jaki jest cel prezentowania wizerunku użytkownika stoku wszystkim narciarzom? Czy to użytkownicy stoku mają pilnować aby ktoś nie wymieniał się karnetami? I co ta wiedza ma dać innym użytkownikom stoku? Czy to inni użytkownicy stoku mają wyciągać konsekwencje? A co jeśli ktoś zostawi albo zmieni kurtkę na inną? A co jeśli ktoś pomyli się i użyje karnetu współtowarzysza? A co jeśli system będzie miał błąd? A co jeśli...? Takich pytań można mnożyć w nieskończoność... Kontrolowanie przestrzegania regulaminu należy do stacji narciarskiej! a nie do użytkowników! We wszystkich znanych przypadkach taką kontrolę dokonuje pracownik stacji który po odnotowaniu podejrzenia używania niewłaściwego karnetu najpierw wyjaśnia sytuację z użytkownikiem a następnie wyciąga konsekwencje. Tak to działa w cywilizowanym i kulturalnym społeczeństwie. Natomiast jawne publikowanie wizerunku osób przynajmniej bez stwierdzenia jaki jest powód jest skandaliczne i świadczy o braku szacunku do użytkowników stoku których w bardzo prosty sposób można oczernić. Nie powinniśmy takiej sytuacji zostawić bez echa. Krokiem minimum powinno być poinformowanie stacji BSA że tego typu praktyki są przez wielu nie do zaakceptowania. Inną metodą jest oczywiście bojkot i zwyczajne omijanie tego miejsca. Proponuję na początek wystosować maila do BSA. Osobiście nie byłem tam nigdy więc optymalnie byłoby aby wystosował go ktoś kto odwiedza/odwiedził to miejsce.3 punkty
-
Szwajcaria Bałtowska - początek sezonu 2018/2019 W tym roku pierwszym ośrodkiem narciarskim, który ruszył w okolicach centralnej Polski, w województwie świętokrzyskim była moja ulubiona Szwajcaria , ta z Bałtowa. Dzisiaj był start ośrodka więc grzechem by było nie rozpocząć sezonu. Oczywiście - Andrzej, to już staje się być tradycją, spotkaliśmy się dzisiaj z @Bumer. Świetny system naśnieżania i praktycznie nasza nizinna stacja narciarska ruszyła równo z ośrodkami na południu Polski - wielkie brawa! Trochę było obaw przed pierwszymi nartami Pauli po złamaniu obojczyka w końcówce zeszłej zimy, no i ja miałem debiut po szyciu łękotki i rekonstrukcji ACL. Na szczęście obawy pojawiały się w pierwszych zjazdach i szusach - później, po rozgrzaniu mięśni jazda była na 80% możliwości. Obydwoje nie chcieliśmy ryzykować powtórką kontuzji. Ja profilaktycznie założyłem swoją "klatkę", ortezą, w której czułem się jakby pewniej. Temperatura ujemna - przyjazd -5, wyjazd -8. Działały dzisiaj dwie trasy przy orczyku - chodziły dwa wyciągi. Wyciąg krzesełkowy zostanie uruchomiony jutro...jutro też na otwarciu się pojawimy ponownie w Bałtowie. Tak na oko powierzchnia białego na górce, to ok 40 cm. Śnieg był szybki, zmrożony. Narciarze dopisali i czasami na minutkę lub dwie blokowało się przy stacji dolnej wyciągów. Fajna zima, bardzo ładny zachód słońca! Tradycyjna fotka na tle "hollywoodzkiego" napisu Dzięki Andrzej za zdjęcie! @Bumer: Jeździliśmy z obydwóch stron i stwierdziliśmy zgodnie, że obydwie trasy są bardzo dobrze przygotowane - kilkudniowa odwilż nie powinna zrobić tu krzywdy - oby tylko nie było jakichś upałów. Widok na sam dół: Cała armada armat waliła śniegiem na główną trasę pod wyciągiem krzesełkowym. To tutaj od wielu lat szlifuję technikę... ...jest krótko ale z fajnym nachyleniem! Dzisiejszy klimat był mega zimowy! Druga trasa wokół brzozowego lasku: "Ścianka" tej trasy: Płaski środek... Można też skręcić i polecieć do Mikołaja Trzy godziny minęły bardzo szybko. Rozgrzewka i wejście w sezon jest i to bardzo fajne! Jutro meldujemy się w Szwajcarii Bałtowskiej z samego rana. Pora zrobić zdjęcia świeżego sztruksu!!! Świetny dzień na nartach - nasz dzień numer 1. Pozdrawiamy marboru i Paula3 punkty
-
Przepraszam dwa słowa o warunkach na BK dzisiaj. Około 14:00 -6 wiatr 3 m/s ludzi sporo jak na te warunki i czynny BSA, konsystencja śniegu "prawie naturalna" temperatura zrobiła swoje. Zasłyszane "mamo, mamo prawdziwy śnieg". Im bliżej do Baraniej i głównego garba tym mocniej wieje. Niestety po 27 km stokówek Magura - Gawlas (na grani wiało) w kółko, nie dałem rady na zjazdówki Dwie foty z TMR, śnieżą tylko ten "plac zabaw" na lewo od gondoli. I tak super dzień. Pozdrawiam mirekn3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
I to jest skandal! Klient z automatu traktowany jest jak złodziej. Po co wysyłano go na skibus? Jak zrekompensowano mu stracony dzień na nartach i nerwy? Dziwie się że nie domagał się odszkodowania i nie nagłośnił akcji we wszelkich mediach społecznościowych. W takich sytuacjach trzeba od razu prosić o kontakt z kierownikiem/dyrektorem a jak ich nie ma to zapisać nazwisko pracownika biura a potem oficjalne pismo do kierownictwa, najlepiej z jakimś straszakiem z paragrafów. A przecież można było po ludzku. Wpuścić go jeszcze raz na krzesło żeby sobie zjechali na łajcie do biura. W biurze najpierw wyjaśnić wszystkie wątpliwości a nie od razu oskarżać. Po wyjaśnieniu przeprosić i zaproponować drobny bonus za błąd systemu.2 punkty
-
Wreszcie ciekawe zawody u panów. Czy będą niespodzianki po drugim przejeździe giganta. Ważne, że jest co oglądać!2 punkty
-
Powtórzę się, że w tamtym roku też to było i nie było jakoś tych zali i pretensji... Mi to w niczym nie przeszkadza a mozna sie posmiac2 punkty
-
Nie mam nic przeciwko kontroli mojej osoby, na chopoku od lat tak kontrolują moją sezonowke. Ale niech to robi wyznaczony pracownik w odpowiednim pomieszczeniu. A nie inwigilacja publiczna jak w naszym pięknym państwie. Widać klimat udziela się nawet prywatnym firmom.2 punkty
-
Polska warunki narciarskie!!!!.......wystarczy założyć nowy wątek o regulaminach ośrodków narciarskich.2 punkty
-
Czy godzisz się na to, że nie można strzelać na ulicy? Czy godzisz się na to, że nie można kraść? Czy godzisz się na to, że nie można oszukiwać? Czy godzisz się na to, że nie można jeździć 200km/h w mieście? Czy godzisz się na to, że samochód musi mieć przegląd techniczny, a winda, a wyciąg narciarski, a rollercoaster?2 punkty
-
Można zrozumieć...? Można. Jak jest ładnie to ładne zdjęcie zrobi każdy głupi Mariusz. Jedna rzecz jest nie do przekazania a jest po prostu fascynująca -płynąc po Wiśle kra wydaje taki charakterystyczny chrzęst, super. Pozdrowienia2 punkty
-
Czytając trzeba zrozumieć co autor miał na myśli. Tutaj sądzę, że chodziło o rozpoczęcie sezonu narciarskiego...a ponieważ na nartach nie mógł, to... PS a zdjęcie niezwykle urocze! Szkoda, że @Mitek tak mało publikujesz...2 punkty
-
Czytaj ze zrozumieniem, gdzie tam jest napisane Stacja Narciarska? Karta jest przeważnie od SN, masz Tylko wykupiony czas, także się mylisz człowieku, Stop Złodziejstwu.2 punkty
-
Regulamin - kupujesz bilet to musisz się z nim zgadzać, wszystko jest jednoznaczne, po co januszować? "Bilet i karnet czasowy uprawnia do korzystania z urządzeń wyciągowych tylko jednej osoby. Uprawnienia na karnecie lub bilecie terminowym są nieprzenośne - użytkownikiem karnetu terminowego może być tylko i wyłącznie osoba, która posłużyła się karnetem w momencie pierwszego przejścia przez bramkę. Dla poszczególnych urządzeń wyciągowych w Ośrodkach funkcjonują blokady czasowe dla biletów i karnetów terminowych (czasowych) uniemożliwiające korzystanie z karnetu więcej niż jednej osoby. ...... Kontrola video. Funkcjonujący w Ośrodkach elektroniczny system karnetów weryfikuje użytkowników posługujących się karnetami terminowymi. W trakcie przejść przez bramki rejestrowane są zdjęcia użytkownika powiązanego z danym karnetem. Zdjęcia przechowywane są do 7 dni od daty upłynięcia terminu ważności karnetu. Zakup i posługiwanie się kartą czipową jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie i rejestrowanie wizerunku do celów kontrolnych. W przypadku nieprzestrzegania postanowień niniejszego regulaminu oraz regulaminu Ośrodków, łamania zasad Kodeksu narciarskiego FIS, próby wyłudzenia przejścia, posługiwania się karnetem przez osobę nieuprawnioną karnet zostanie zablokowany, a posiadaczowi przysługuje prawo tylko i wyłącznie do zwrotu kaucji."2 punkty
-
Co jakiś czas będę wrzucał jakieś informację tutaj. Dzisiaj na trochę gorzko-wesoło. No bo jak na to patrzeć? Chociaż kurort narciarski Dombaj, jest jednym z najstarszych kurortów na Kaukazie (został założony w 1925 roku), to znalazł się w wielu nagłówkach wiadomości parę lat temu (2013 rok). Mianowicie mieszkaniec 27-letni Stawropolskiego kraju skorzystał z zabawy "zorbingu", który polega na zamknięciu się w gumowej kuli i spuszczeniu w dół stoku. Wszystko było by w porządku, gdyby nie to że trasa była źle zabezpieczona, i człowiek ten spadł w bardzo eksponowany teren. Pomimo że udało się w miarę szybko kulę odnaleźć, mężczyzna nie przeżył. Właściciel biznesu dostał 8 lat więzienia. Czemu wesołe? No bo w filmie, na którym widać całą tragedię w tle słychać głos przypadkowej kobiety i dialog: - Ile kosztuje? - pyta kobieta - 300 rubli za osobę - odpowiada pracownik - A dokąd się zjeżdża? - Zaraz zobaczysz! No i poleciał w przepaść.2 punkty
-
Wrzucałem te zdjęcia juz w innym wątku ALE jeździłem 4h od 12tej do przerwy na ratrakowanie o 16tej i: warunki pogodowe niezle - mróz siarczysty i trochę slonka; sniegu nawalili wielka ilość - ale maja taka baterie TechnoAlpin, ze to nie dziwne - widocznie mieli tez dość wody; ludzi bardzo umiarkowana ilość - od 14tej do 16tej w ogóle bardzo malo. Z ciekawostek - trasa pod wyciągiem w jej górnej części jest poszerzona i ładnie wyprofilowana - na najnowszej mapie jej górny odcinek zaznaczono na czerwono i mniej więcej ta cześć jest poszerzona, a kawałek zaznaczony na czarno nadal jest dość wąski. Ustawili 3 albo 4 armaty w górnej części ale ich póki co nie odpalili. Za to na głównej trasie snieza cały czas na co skarżyli sie niektórzy. Mojej 8latce nawet sie podobało. Generalnie super pierwszy dzień na nartach. Chyba pożałuje, ze nie skusiłem sie na karnet 365 dni gdy był na promocji... tutaj jeszcze zdjęcia:2 punkty
-
Afera z powodu tych ekranów co najmniej taka, jakby ktoś został przyłapany przez żonę w burdelu... 🤦♀️2 punkty
-
I stało się. Bilety na samolot kupiliśmy z kolegą kilka dni temu. Zastanawiałem się czy już zaczynać relację, czy się tym chwalić. Nie mam już blogu jak @Chrumcia, a z kolei gdzie ludzie chcą czytać o nartach? Zachęcony wątkiem napisanym przez @[email protected] Oraz impulsem z fejsbukowej grupy "freerajderzy": Takie i inne wypowiedzi, i odzywki, towarzyszą mi niezmiennie od wielu lat..... Więc po kolei. Podróż się zacznie za nieco ponad miesiąc, ale trzeba się do niej przygotować. W połowie stycznia zamierzam odwiedzić trzy duże kurorty narciarskie na północnym Kaukazie: - Prielbrusie oraz Czeget, leżące u stóp Elbrusa, koło miejscowości Terskol, w Kabardyno-Bałkarskiej Autonomicznej Republice. - Dombaj leżący w Karaczajo-Czerskieskiej Autonomicznej Republice. Dwa lata temu odwiedziłem narciarsko Gruzję. Wcześniej turystycznie, o innych porach roku byłem w Gruzji, Armenii oraz Abchazji. Postanowiłem w styczniu 2019 pierwszy raz pojechać w północną część Kaukazu. Plan rysuje się następująco. - Przylot do Moskwy - 1,5 dnia na miejscu - Pociąg firmienny "Elbrus", relacji Moskwa Kazańska - Nalczyk. Pociąg wyjeżdża w sobotę o 22:18, przyjeżdża do Nalczyka w poniedziałek o 9:53 (pociąg kursuje codziennie poza tym). - Nalczyk - spacer po stolicy Kabardyno-Bałkarii - 5 dni pod Elbrusem na nartach - 1 dzień na zwiedzanie Piatygorska który jest stolicą Federalnego Okręgu Autonomicznych Republik Północno-Kaukaskich. - 4 dni jazdy w Dombaju na nartach - przejazd nocnym pociągiem do Machaczkały - stolicy Dagestanu (pociąg rel. Rostów Nad Donem - Baku) - 2 dni w Machaczkale / Dagestanie - zwiedzanie - Powrót do Polski samolotem Aeorofłotu, przez Moskwę. Pewnie ktoś zapyta po co? Zawsze chciałem zobaczyć północną część Kaukazu, tak odmienną od południowej, która teraz przeżywa boom na turystów z Polski i nie tylko. Możliwość pozwiedzania i pojechania na narty wydawała się kusząca. W zasadzie ceny biletów lotniczych są prawie takie same jak do Gruzji, dochodzi tylko koszt wizy rosyjskiej (ok 250 zł za wszystko). Reszta formalności, jak bilety na pociągi, autobusy i rezerwacje noclegów, załatwię bez problemu przez internet. Prielbrusie - znane wszystkim chyba. Czeget Dombaj Dombaj Czeget - trasy nie ratrakowane, to wręcz kultowe miejsce. Stare wyciągi, wszystko wydaje się wyglądać jak 40 lat temu.1 punkt
-
Bzdura. Takie brednie może pisać jedynie osoba, która nigdy nie miała okazji być poza granicami Polski. Podobne zapisy w regulaminach ma zdecydowana większość alpejskich ośrodków, tylko metody egzekwujące ich przestrzeganie są zgoła inne. W normalnych ośrodkach, albo inwestuje się w system automatycznego rozpoznawania narciarzy na bramkach (sam przez jakiś czas współpracowałem z firmą dostarczającą algorytmy do m.in. tego typu zastosowań), albo sadza przed monitorem pracownika, który ma za zadanie wykrywać tego typu anomalie. Publiczne wyświetlanie twarzy klientów i liczenie na donosy innych użytkowników ośrodka to żenada. Do tego biorąc pod uwagę, że GDPR uznaje wizerunek za daną osobową, tego typu praktyki mogą być nie do końca zgodne z obowiązującymi rozporządzeniami. Tak na marginesie, to serio zastanawia mnie czemu ludzie jeszcze jeżdżą w polskich ośrodkach. Słabe stoki, tłok, wiecznie beznadziejne warunki, wcale nie tanie skipassy, tragiczna oferta gastronomiczna, a do tego podejście do klienta, jak do złodzieja. W dobie tanich lotów i coraz lepszych dróg w Alpy, moim zdaniem zupełnie szkoda czasu i pieniędzy na jazdę "u Janusza".1 punkt
-
Chrumnciu jesteś śliczna i Tobie to nie przeszkadza ale jak ktoś wygląda jak zombie to nie dziw się że protestują1 punkt
-
To nie do końca tak. Kupując karnety sezonowe albo karnet całodzienny masz premie za to, ze jeździsz więcej i wydałeś więcej. Masz taniej przeliczając na efektywny czas Twojej jazdy na godziny, czy dni, przy czym ta „premia” jest dla jednej osoby - na tez zasadzie moznaby kupić sezonowke i dzielić z rodzina, znajomymi, sąsiadami. Takimi działaniami moznaby spowodować zasadniczo jedno - ze ośrodki zlikwidowałyby takie karnety i zostawiły po prostu tylko godzinne albo np. impulsowe i wtedy takie przenoszenie moznaby uznać za „sprawiedliwe” - ktoś ośrodkowi zapłacił , ktoś to wykorzystał. Nieuczciwe jest natomiast korzystanie z faktu, ze cennik przewiduje zniżki dla osób jeżdżących więcej...1 punkt
-
Marku, mi zwykle wszystko pasi, ale nie możemy ponosić konsekfencji tego że, w bsa są na tyle nieudolni, że nie potrafią sobie poradzić z kontrolą karnetów. Argumenty typu że rok temu też tak było to nie są argumenty. Inne stacje radzą sobie bez jakiś debilnych monitorów. Tak jak pisałem mi to się nie podoba i tyle w temacie. Powinni poprostu po cichu monitor przestawić do kanciapy, gościa posadzić i niech się dzieje, jak w cywilizowanym kraju.1 punkt
-
Dzisiejszym zwycięstwem w Super-G Mikaela Shiffrin dołączyła do elitarnego grona kobiet które wygrały w każdej konkurencji w zawodach Pucharu Świata. Brawo!!!1 punkt
-
1 punkt
-
Możesz sobie nawet dać wszczepić chip jak w Szwecji. Wtedy zakodują Ci karnet w ręce i nie będzie problemu. Są jednak ludzie którym nie jest wszystko jedno. Ty się do nich nie zaliczasz i ja to rozumiem i toleruje. Są na szczęście osoby które czują absurd tego co robi BSA.1 punkt
-
W tym momencie :), widzę że na tylnej kasecie łańcuch pośrodku i z przodu też na środkowym blacie. A teraz już poważnie, pisałeś, że napęd do wymiany. Ja bym nic nie zmieniał. Poza trasy na naszych równinach wystarczy, a szosowki i tak z tego Scotta nie zrobisz.1 punkt
-
Zgoda! Nie mniej jednak w sytuacji gdy jestem pouczany, inwigilowany i ustawiany w rządku, kolejeczce do podania danych osobowych, żle się czuję, a ma to dla mnie wpływ na warunki na stoku. To jedyna nić łącząca wątki. I niech tak pozostanie. Miłego szusowania.1 punkt
-
Zakupiony karnet jest twoja wlasnoscia, możesz zrobić z nim co zechcesz. Zapłaciłeś za usługę i tyle, usługodawca dostał kasę jaka chciał. Wyobraź sobie, że kupujesz auto a np Toyota robi ci zdjęcia facjaty i nie możesz jej sprzedać lub odstąpić do użytkowania. Nawet w knajpie jak kupisz schabowego i nie zjesz go całego, możesz go odstąpić. Twoja wola i sprawa. To kur.st..vo rozpowszechnia się na stokach i uzasadnianie jest niby troska o nasze dobro, morale i wuj wie czym jeszcze. Zastanawia mnie jak łatwo ludzie poddają się takim praktykom i jak barany godzą się z bezczelnoscia. Kto tego nie rozumie , współczuję.1 punkt
-
W Kasinie dzisiaj był mój Przyjaciel Michał z synem - przysłali mi kilka zdjęć Byli tam też @kmarcin i @mifilim choć chłopaki się znają, to niestety się nie znaleźli na stoku Warunki są bardzo dobre - ich zdanie! Narciarzy z Krakowa sporo dopisało - rano była 20 minutowa kolejka do kasy... Młody Wiktor na deskach Szybkie krzesło Muszę tam w końcu zajechać, bo aż wstyd się przyznać - nie byłem w Kasinie. Chłopaki mieli dzisiaj debiut w tym miejscu - bardzo sobie chwalili. Trzeba będzie tam zawitać!1 punkt
-
Cześć, znam dane z tych podstawowych modeli, ale teraz trochą na zasadzie "górale mówią, że......". W zeszłym roku 1.12 było śniegu do z.....a (mówię o BŚ masyw Barania-Skrzyczne), jaka była zima każdy wie. Katują tj. biegając rekreacyjnie celem utrzymania sprawności fizycznej, dzisiaj Magurę-Gawlas stokówkami (żeby nie wiało) zaobserwowałem, że wszystkie cieki wodne Malinowskiego i te "bliżej Wisły ) są ścięte na amentus. W zeszłym roku pomimo opadów i 2m śniegu, coś się tam sączyło Widziałem, bo się przedzierałem stokówkami przez masy śniegu i w......em się do "potocka". Parę zdjęć (to z nartami z zeszłego roku ale też 1.12,) Znawcom, owocnych analiz, dla mnie będzie mroźna zima. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kasina Ski jesień 2018 reportaż @Pablo1 punkt







