Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.01.2019 - 30.01.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj w oczekiwaniu na kolegę z którym mieliśmy turować zjechałem 6 razy w godz. 8.30 do 9.40 2 razy trasą 4 i 7 z Hali do Soliska i 4 razy różnymi wariantami Julianów. Nie muszę, chyba mówić, że to była najlepsza godzina dzisiaj w SMR. Już przed 10 godz. Solisko zaczęło się zapełniać narciarzami. Ale wtedy pojawił się mój przyjaciel (ledwo zaparkował 200 m powyżej Soliska) i wtedy udaliśmy się o własnych nogach w kierunku Malinowa. Gdy pojawiliśmy sie ponownie na Solisku o godz. 14 oczom naszym ukazała się ooogromna kolejka narciarzy do obu kanap. Zapytany narciarz poinformował nas, że od godz. 12 do 14 zjechał 2 razy i czas oczekiwania w kolejce to 45 min. No cóż ferie. 20190130_131955.mp412 punktów
-
Dziś pięknie i widokowo. Słońce, mróz, trasy przygotowane perfekcyjnie. Czy trzeba czegoś więcej do szczęścia, powiem szczerze, że tak. Życzyłbym sobie jeszcze uśmiechniętej i sympatycznej obsługi a nie Panów krzyczących na narciarzy, w tym dzieci. Z takim "podejściem do Klienta" dawno się nie spotkałem (dotyczyło to zwłaszcza Pana przy taśmie pomiędzy krzesłami i Pana na dolnym talerzyku - chyba ich coś dziś ugryzło). Tak jak zapowiadałem wcześniej, stary telefon poszedł do wymiany. Rano jeszcze w cieniu. Skrzyczne. Dzisiaj rządziła czarna - przygotowana perfekcyjnie (na sam dół). Doliny Mostek Trochę widoczków na koniec. Niestety od 11:00 zaczęło się mocno korkować.12 punktów
-
Dziś dla odmiany... BSA. Piękna aura zachęcała, żeby się wspiąć wyżej, ale z drugiej strony czas mocno ograniczał. Do tego te możliwości parkowania w okolicach godz. 10... Ciekawostka: przed Szczyrkiem pojawiła się tablica informująca o ilości miejsc na parkingu pod gondolą. Czas najwyższy! Ponieważ wyświetlała się na niej cyfra 2, już nawet nie chciałem próbować tam dotrzeć. Pod BSA też już miejsca wiele nie było, ale zaparkowałem na dolnym parkingu. Frekwencja na stoku pełna, tj. wszędzie szusujący, ale tylko czasami kolejka do kolejki na 2 - 5 minut stania. Warunki dobre i bardzo dobre, mimo pory, ale jest twardo! Pojawia się też lód, tak w okolicach godziny 12 i małe odsypy. No cóż, odwilż zaczyna działać coraz prężniej, ale ciągle jazda jest bardzo przyjemna. GS-y fruwają, że aż miło.11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Nie wiem jakie masz kompetencje, aby wypowiadać się tak ostro. Moim zdaniem tak jak większość z nas na tym forum, jesteś amatorem-obserwatorem. W Twoim przypadku nawet gorzej - bo obserwator kamerkowy. 1) Funiteli w górach nie ma zbyt wiele. Stoją tam, gdzie wieje nieporównywanie bardziej niż w Szczyrku - (Chopok, Hintertux). Wydaje się, że są o wiele droższe niż zwykłe gondole. Poza tym, krytykujesz, że nie puścili gondoli z dołu na sam szczyt (taka musiała by mieć 2.5 km) a poniżej masz pretensje o Solisko - Pośrednie. Przykro mi ale Twój postulat jest gorszy od obecnej sytuacji. Obecnie krótsze, ale wciąż na warunki naszych gór bardzo długie wyciągi, spotykają się na Hali Skrzycznieńskiej. Tam jest hub przesiadkowy. Jedni wjeżdżają aby wjechać wyżej na Małe Skrzyczne inni jadą do Soliska, a jeszcze inni na Zbójnicką Kopę. To w praktyce bardzo dobrze działa. 2) Krzesło z Soliska na Pośrednią ma ok 1300 m. Czy rzeczywiście dla narciarza, który chce zjechać Golgotą to takie wielkie upokorzenie dojazd kilkuset metrów przyjemną trasą do Golgoty. To krzesło jest bardzo wydajne. Mogą z niego korzystać osoby prezentujące różne umiejętności. Golgota jest samodzielną trasą tylko w naszych głowach. W większych górach tak jest, że trasy mają niejednorodny stopień trudności i lecą z góry do dołu. Im dłuższe, tym lepsze. 3) Jeździłem trasą na Zbójnicką Kopę pierwszego dnia jej funkcjonowania. Nie cierpiałem z powodu korzystania z niej. Wprawdzie byłem na snowboardzie. Zapewniam Cię, że jest liczne grono miłośników i tej trasy i tego wyciągu. Proponowany przeze Ciebie orczyk miałby z 1.5 km i musiałby być jeszcze łamany. Niestety takie się ma pomysły jak się siedzi przed kamerką i Google Earth. 4) Chyba nie zbiornik jest problemem. Raczej problemem jest bark wody. Poza tym, każdy może mieć swoje zdanie na to jak powinno być. Ale pisanie, że wybrano wariant najgorszy z możliwych to chyba przesada. Polecam wybrać się do Szczyrku w dzień powszedni, po feriach. Przyjedź na otwarcie wyciągu (ranne wstawanie nie jest zabronione). Oceń na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń. Albo nie jedź. Ale przestań pisać o czymś czego nie doświadczyłeś z pozycji narodowego eksperta od projektowania stacji narciarskich.9 punktów
-
9 punktów
-
Ryterska rewelacja 30.01.2019 Piękne warunki w Rytrze. Szeroki zmrożony stok, niezbyt dużo ludzi (rano w ogóle mało, po 11 godzinie więcej ale i tak w sumie luzy na stoku). Do krzesełka oczywiście na bieżąco. Nic tylko jeździć! Rytro + gigantki = kompozycja idealna. Mieszanka słońca z chmurami, bezwietrznie, rano lekki mróz w południe lekki plus, śnieg cały czas zmrożony, jedynie po 12 godzinie sam dół stoku gdzie się hamuje zrobił się lekko miękki. 4 godziny poszusowane w świetnych warunkach. Uwielbiam Rytro!8 punktów
-
Witam wszystkich użytkowników portalu jako, że jestem nowym jego użytkownikiem Nazywam się Marcin, mieszkam w Katowicach, mam od stycznia 2019 troszkę ponad 50 lat, z tego na nartach jeżdżę od 45 lat. Jestem a raczej byłem instruktorem narciarstwa zjazdowego. W chwili obecnej tj. od dwóch sezonów całkowicie pochłonął mnie styl jazdy której prekursorem był Sondre Auverson Norheim, czyli Telemark. Chętnie podzielę się wiadomościami w zgłębianiu wiedzy o tej pierwotnej a jakże cudownej technice narciarskiej. Z pozdrowieniami dla wszystkich narciarzy i nie tylko.8 punktów
-
Dzisiaj po kilku moich zjazdach przywyciągowych udaliśmy się przyjacielem z Soliska w Szczyrku w kierunku Malinowa. Na Solisku jest już oficjalnie oznaczony "korytarz" dla narciarzy pieszych. Pierwotnie naszym celem miało być Skrzyczne, ale tak się poskładało, że doszliśmy do punktu w połowie drogi z Małego Skrzycznego do Malinowskiej Skały. W domu patrząc na mapę okazało się, ze miejsce to nazywa się Skrzyczeńską Kopą (1189 m n.p.m.). Z oficjalnego szlaku turowego wzdłuż tras narciarskich od razu na Solisku odbiliśmy w prawo. Szliśmy po płaskim wzdłuż potoku, a potem w lewo cały już czas w górę. Początkowo pięknym wąwozem, a później szlak coraz bardziej się zacierał i już bez żadnych poprzedzających nas śladów trafiliśmy do prawdopodobnie polodowcowego krateru leżącego na prawo od orczyka na Małe Skrzyczne. Zawsze jadąc tym orczykiem niemal marzyłem aby w tym "kraterze" kiedyś się znaleźć i dzisiaj w końcu się udało. Przepiękne miejsce. Po odpoczynku na Skrzyczeńskiej Kopie zjechaliśmy podobnym śladem jak wychodziliśmy. Zjazd był fantastyczny. Dużo otwartego, dziewiczego terenu, trochę w rzadkim lesie, trochę wąwozem. Na górze 20 cm puchu, na dole 5-10 na zsiadłym śniegu. Po prostu bajka. 20190130_132644.mp47 punktów
-
To zależy od inwencji twórczej i poziomu umiejętności narciarzy oraz zagęszczenia tłumu. Tam na dole masz wąski dojazd do kanapy, żywy lód, dużo ludu (w tym piesi) i trochę pod górę. Do tego cześć osób idzie z nartami z parkingów, część chcąc ominąć kolejkę na cwaniaka wbija się w środek kolejki przez poczekalnie (z odpiętymi nartami). Moim zdaniem, nieporozumieniem było stawianie na dole 4 osobowej kanapy - bo ilość tras (i wariantów zjazdów obok tras) jest naprawdę spora i kanapa 6 osobowa zrobiłaby robotę (ale żyjemy w realiach dotacji budżetowych). Do tego ruch znacznie upłynnia taśma (nie ma zatrzymań kanapy, bo ktoś spadł z torów, jak na sąsiednim SMR itp.). Dziś jednak bardzo dużo osób przyjechało "na pogodę". Moim zdaniem COS Skrzyczne w takim stanie (z tą ilością śniegu) zdarza się raz na 10 lat i warto zobaczyć to na żywo. Można wówczas ocenić i docenić potencjał tej góry. A uśmiech mojego dziecka jak zjechał czarną od góry na sam dół, przez grzebień - BEZCENNE.7 punktów
-
6 punktów
-
Dziś COS Skrzyczne. Dziś pięknie i widokowo. Słońce, mróz, trasy przygotowane perfekcyjnie. Czy trzeba czegoś więcej do szczęścia, powiem szczerze, że tak. Życzyłbym sobie jeszcze uśmiechniętej i sympatycznej obsługi a nie Panów krzyczących na narciarzy, w tym dzieci. Z takim "podejściem do Klienta" dawno się nie spotkałem (dotyczyło to zwłaszcza Pana przy taśmie pomiędzy krzesłami i Pana na dolnym talerzyku - chyba ich coś dziś ugryzło). Tak jak zapowiadałem wcześniej, stary telefon poszedł do wymiany. Skrzyczne. Dzisiaj rządziła czarna - przygotowana perfekcyjnie (na sam dół). Doliny Mostek Trochę widoczków na koniec. Niestety od 11:00 zaczęło się mocno korkować.6 punktów
-
6 punktów
-
Nocna jazda Stacja Kazimierz Przyszła lekka odwilż, ale warunki na stoku są świetne. Twardo ale nie lodowo, szybko i z pełnym trzymaniem krawędzi. GS dał mi dzisiaj w kość... Czynne wszystkie trasy, ośrodek działa do 22, my jeździliśmy od 19:20 do 21:20. Świetny trening! Kilka zdjęć: Na powrocie +2 i mgła. Oby dodatnie temperatury nie trwały długo. Pozdrawiam marboru5 punktów
-
Maciek, skoro Tobie o 10-ej wyświetlały się 2 miejsca, a mi o 8-ej 10 wolnych miejsc i dodatkowo za mną i po horyzont sznur samochodów... nie przywiązywałbym większej wagi do prawdziwości tej informacji, chyba, że to nie są wolne miejsca, a ilość hospitalizowanych na oddziałach zamkniętych, po odstaniu kolejki do gondoli 😂5 punktów
-
Dziś piękne słoneczko, na parkingu masa samochodów z rejestracją SB, SBI. Uciekłem na COS licząc na mniejsze kolejki i się przeliczyłem. Jazda w miarę płynna do 10:30 - później dramat. Relacje i zdjęcia wstawię do właściwego wątku.5 punktów
-
I Kitzbuhel i Hintertux i Stubai tez by kwiczal, ale w końcu nikt na na niczym sie nie zna, a ty znowu masz powód do mrożenia szampana ...4 punkty
-
Speiereck - presto Fanningberg daje radę, Aineck (z Katschbergiem) daje radę ale Speiereck - ten dopiero daje radę. Popatrzmy na mapę (w normalnym układzie). Mamy tutaj całkiem sporą górkę (Speiereck 2411 m npm) na którą wjeżdża kanapa, do tej ostatniej można dostać się z gondol (czerwona z Mautendorf i żółta St Michael). To w zasadzie wszystko co jest potrzebne. Ważne, że ten niewielki system oferuje dużą różnicę wysokości bo około 1300 m na południe i 1150 północ. Popatrzmy na schemat ośrodka (pokazany od wschodu) I jeszcze mój schemat z Google Earth Na początek gwoli dokładności trzeba wspomnieć o zjazdach środkową kotlinką (czyli na wschód) - jeździ się więc w pobliżu wyciągu. To bardzo duży obszar. Przy dobrym naśnieżeniu można jeździć wszędzie. Teraz było dość wywiane ale mimo tego było trochę amatorów. Nam szkoda było znacznie ciekawszych zjazdów. Speiereck - prosto na południe Pierwszy "zagadkowy" post z wątku był właśnie z tego kierunku. W górnym fragmencie teren jest olbrzymi, nie do zjeżdżenia. I chyba tam jest najwięcej radochy. Popatrzcie na foty. teraz fota w drugą stronę. Jakieś zwiedzanie po drodze. Na zakończenie parę linii z tego kierunku Proste kreski to oczywiście wyciągi, niebieskim cyanem zaznaczyłem odcinek drogą leśną, który jest trudny do ominięcia w większości wariantów (konfiguracja terenu z parowami). Jest też jeden wyższy ślad - przekraczający linię wyciągu (a dalej obok trasy narciarskiej). Później patrząc na wizualizację doszedłem do wniosku, że można byłoby się pokusić o zjazd czerwoną linią - powinien być najlepszy. Ale to oczywiście do weryfikacji w terenie. Może kiedyś to zrobię. Trzeba mieć świadomość, że kierunek na południe jest dość kapryśny. O ile w drugi dzień warunki były znakomite o tyle szybko się to psuło, szczególnie w newralgicznych miejscach (przewężeniach gdzie schodziły się ślady). Słońce podtopiło pobojowisko a mróz szybko ściął i już tak sielankowo w tych fragmentach nie było. Z drugiej strony te drobne utrudnienia skutecznie wypłoszyły pasożytnicze gatunki freeriderskie i dzięki temu górę miałem dla siebie. Dla dociekliwych taksonomii freeriderskiej polecam lekturę Został nam jeszcze ostatni kierunek - na północ - to postaram się dodać jutro.4 punkty
-
4 punkty
-
freerajdowy zjazd Kominem Drewnowskiego z Zadniego Kościelca, super warun wycena S+43 punkty
-
Dlatego tez za czasów GON było lepiej i dlatego GON zbankrutował. Dlaczego?? Bo było lepiej. Jednak obstawiam że BSA ma szanse do tego dolna kanapa COS czyli jednak kupując karnet może nas coś do góry wywieźć. Dziś cały dzień ze znajomymi z pracy ryliśmy z tego posta aż kolega powiedział coś co rozwalilo nas na łopatki. Cytuje: "Gość co napisał tego posta to liczy ludzi jak dziennikarz TVP na demonstracji KOD. Przed monitorem stuka ołówkiem licząc ile jest ludzi" Do teraz brzuch mnie boli. Oczywiście nawet film znalazł w necie jak to liczy😂 Naprawdę tyle podsumowań to nie słyszałem nawet po meczu Polska - Japonia na MŚ 2018.3 punkty
-
3 punkty
-
03.02.2019 będę na Skrzycznem. Czas wreszcie coś pojeździć na "tyczkach". Szkoda że pogoda raczej będzie marna ale co tam oby kolana wytrzymały:).3 punkty
-
Byłem tego samego dnia w Tumlinie. Mimo szkółki wchodzącej bez kolejki, nie miałem problemu w 2 godziny z kawałkiem zjechać ponad 20 razy. Więc nie jestem tak wkurzony jak Ty. Dla mnie Tumlin ma najlepsze parametry jako górka w całych G. Ś. Jest to górka naturalna (nie sztucznie dosypana). Trudno się na nią obrazić, bo raczej trudno coś znaleźć podobnego o okolicy.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj wbrew logice odwiedziłem COS. Niedziela, początek ferii warszawskich, wczorajsza trwająca nadal awaria górnej kanapy (zero informacji o tym fakcie na stronie i facebooku COS !). Zapowiadany przez metoerologów silny wiatr. Logika wskazywała na BSA, a jednak pchało mnie do COS. Trasy, które objechałem przygotowane znakomicie, czyli FIS w całości, Doliny po obu stronach, Kanion, oraz niebieska 25 z Dolin i jej fragment pod dolną kanapą. Jedynie na 25 za Dolinami na dwóch zakrętach przed polaną spore pole luźnych kamyków. Góra FIS-u w chmurze i widoczność mierna, niżej dobra. Wiatr dzisiaj rządził od Jaworzyny po szczyt. Narastająca ilość narciarzy i rosnące kolejki skłoniły mnie do zakończenia narciarskiego dnia o godz. 10:30 . Poza tym, że było krótko to jazda wszędzie była przednia. Nawet freerajdzik mały zaliczony. trasa orczyka na szczyt Skrzycznego platforma startowa na Skrzycznem FIS przed Dolinami Doliny w całej okazałości trasa 25 pod dolną kanapą kolejka do orczyka na szczyt kolejka do dolnej kanapy ostrzeżenie bateria armat na Jaworzynie trasa z Jaworzyny pod do dolną kanapą poza trasą poniżej Jaworzyny śniegu co najmniej 1 metr3 punkty
-
Czy taka jazda jeszcze kogoś inspiruje, ktoś się jeszcze uczy tak zjeżdżać, czy tylko carving...2 punkty
-
Jasne, jasne, tylko GON zbankrutował, a Słowacy prosperują. Stare trasy po GONie nie nadawały się do niczego, a obecne są w zasadzie nowe, tylko po starym śladzie. Taka obecna jazda wieczorna na gondoli to bajka w porównaniu z tym,co było. Wadą jest niestety okresowa i cykliczna (czasem wuje wie dlaczego w czwartki są tłumy, a w soboty pustki) nadpopularność. Dla nas narciarzy to problem, ale dla ośrodka... Krytykę rozumiem, mi też nie zawsze i nie wszytko pasuje, ale nazwanie dzisiejszego Szczyrku źle zaplanowanym ośrodkiem jest kompletnym nieporozumieniem.2 punkty
-
Jako "obserwator kamerkowy" Już spieszę z wyjaśnieniem: Pomocniczo mapka (która niestety nie ma zbyt dobrych proporcji): 1) Nie prawdą jest to że (jak piszesz) Funitel jest dużo droższy niż zwykłe gondole. Koszty wyglądają następująco: -Funitel za 2km długości kosztuje ok. 13mln EUR -Kolej wyprzęgana za 2km ok. 10mln EUR Różnica w cenie to zatem ok. 3mln eur, które biorąc pod uwagę to jak wiele dni odpada w Szczyrku przez wiatr zwróciłyby się niemal natychmiast. W scenariuszu powyżej FUNITEL miałby mniej więcej 2 km właśnie i zapewniał działanie ośrodka praktycznie przez cały sezon. Nawet gdyby wiatr zatrzymał pozostałe koleje to i tak byłoby gdzie pojeździć. 2)Poprowadzenie krzesła z Soliska na Pośredni Wierch ma 2 wady: -Po pierwsze jest narażone na wiatr przez co odcinane są całe Juliany. W scenariuszu powyżej krzesło biegłoby przez las na Pośrednie(jak dotychczas orczyk) skąd w razie wiatru pracowałby orczyk który zapewniałby komunikację aż na Pośredni Wierch. -Po drugie wymusza od lepiej jeżdżących (zainteresowanych wyłącznie Golgotą) korzystanie z płaskiego odcinka tras. 3)Zbójnicka Kopa to największa, wręcz sztandarowa wtopa SMR. :/ Tyle milionów władowanych w profilowanie zbocza po to żeby zrobić łącznik? Katastrofa... Trasa ekstremalnie płaska, na dodatek wyciąg jest bardzo długi a pokonuje zaledwie 200 metrów przewyższenia. Czas jazdy koleją przez to także jest długi, nie wiem kto im to doradził ale kompletnie bez głowy. Nie wspominając o podatności na wiatr... W tym miejscu optymalnie odnalazłyby się 2 orczyki Tatrapomy które łączyłyby SMR i COS a obok nich trochę poszerzone trasy (ala Ondraszek). 4)W Szczyrku nie ma rzeki pozwalającej na pobór wody bez ograniczeń. Kolejne zbiorniki to bezwzględna konieczność. W praktyce inwestycje do których nie można mieć większych zastrzeżeń to: - kolej Solisko-Hala(tu nie było zbyt wielu alternatyw) -Trasa alternatywna do Golgoty (dobrze że jest wariant łagodny) -Pierwszy zbiornik wodny (jest duży, ale to tylko na początek) Cała reszta to postawienie potencjału ośrodka na głowie. Górnicy którzy projektowali ten ośrodek wiele lat temu wykorzystali wspaniale potencjał tego miejsca. Teraz Słowacy chcieli pokazać czego to nie potrafią i... wyszło ...jak wyszło...2 punkty
-
Poznaję kanajpkę, ale kiełbaska bez cebulki - "oszukali" Was😉. Polecałem ją kilka postów wyżej, naprawdę dobre jedzenie i chłopaki się starają (dokładka chleba, ogórka na życzenia, pyszna karkówka i kaszanka(krupniok) itp.). Dziś było też bardzo dużo narciarzy "na pogodę", widać to było na parkingu przy COS, po rejestracjach SB, SBI. Chyba jeden z najbardziej oblężonych dni w Szczyrku w tym sezonie.2 punkty
-
Dzięki! Myślę o tym... To dobrze wybrałem... Myślę, że są najbardziej pewnym wyborem. Dobrze osłonięci w dolinie, więc nie powinno być problemu. Chyba, że "Zefirek" będzie wyjątkowo mocny... Już kiedyś działali przy prędkości wiatru dochodzącej do 100 km/h! Krzesło tylko raz się zatrzymało i kilka razy zwolniło.2 punkty
-
Witam, faktycznie wiązania skiturowe nie nadają się do jazdy Telemarkiem. Inna budowa wiązania, inaczej działające siły dyskwalifikują je do jazdy Telemarkiem. Chętnie podzielę się wiadomościami dotyczącymi sprzętu jak również techniki. Z pozdrowieniami dla narciarzy i nie tylko,2 punkty
-
Tego Pana od obsługi taśmy doskonale rozumiem. Bo ludzie pchają się na nią jeden za drugim(zamiast zachować odstępy) albo wsiadają w połowie. A dzięki temu że za napęd robi silnik od sokowirówki to częściej stoi niż jeździ. Osobiście zlikwidował bym to ustrojstwo(przynajmniej w tej formię). Bo nie wierze że 20 metrów podejścia przekracza możliwości statystycznego Kowalskiego.2 punkty
-
2-3.02.2019 Skrzyczne Doliny Puchar Szczyrku w narciarstwie alpejskim, stanowiący eliminację do Mistrzostw Polski amatorów.2 punkty
-
Pięknie:) Szugeruje że jesteś fanatykiem bo jezdzisz na nartach.😂2 punkty
-
2 punkty
-
Zapomniałem jeszcze o Czantorii i Siglanach. Np. na wspólnym skipassie można byłoby przemieszczać się z nartami między ośrodkami zamiast busem. Jakie to byłoby rozsądne, romantyczne i proekologiczne.2 punkty
-
Po dzisiejszej wizycie odkryłem kolejny fenomen niebieskiej kanapy. Z racji tego że mróz nie straszny to i brak grzania w tyłeczek tak bardzo dziś nie przeszkadzał. No ale cóż narzekania ciąg dalszy na coś na co nawet uwagi nie zwróciłem. No ale zwrócili uwagę miłośnicy białego szaleństwa. Narzekali bardzo na to że u góry trzeba podejść hmm myślę że to za duże słowo poprostu przejść kilka metrów by zjeżdżać w dół. Cytuje: "Fatalna kanapa bo zamiast po przybyciu na górę jechać w dół trzeba się wspinać taki kawał. Pierwszy i ostatni mój wyjazd" Dodam że gość się spocił jakby właśnie zdobył Szkrzyczne w upale. Cóż wynika z tego że po dostaniu się na Pośredni trzeba zdobyć jeszcze Rysy by móc cieszyć się śniegiem. Obecnie właśnie takie osoby jeżdżą w Szczyrku😀2 punkty
-
Wczorajsza tura z Córki ręki (ja biegałem po Skrzycznem ). Trasa Huta-Rysianka-Lipowska-Huta. Pomimo braku słoneczka parking pod Złatna Huta pełny już o 8:00, część ludzi na dupoloty. Temperatura -10, bez wiatru, mgła i sypie. Na tej trasie widać, że tury są popularne, turystyka piesza w tym rejonie też. Klasycznego, po pachy Powder-a brak, ale są jeszcze polanki do objechania. Kilka fotek. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
Dzisiaj przy okazji zawodów pojeździłem nieźle na Skrzycznem, straszenie korkami w Szczyrku przynosi powoli efekty, bo ja ich nie widziałem. 7:30 bezproblemowe parkowanie na chodniku przy krzesełkach - Szczyrk wywiózł mnóstwo śniegu z chodników. W południe też korków nie widziałem, powrót o 15 to nawet na światłach nie stałem. Przed startem pojeździłem na pustym orczyku, Kaskada na ściance wymaga naśnieżania, po zawodach i wspólnej kawie z @Iski zjechałem kilka razy z Jaworzyny do Szczyrku - pod krzesłami zrobiła się super trasa. W kolejkach nie stałem, a to na zdjęciu z 11:07 to był max jak szliśmy na przerwę. Uwaga górne krzesła popsute(awaria zasilania) i pewnie naprawa może potrwać. Po awarii zrobiła się kolejka na orczyku.2 punkty
-
To pozwolę sobie pokazać jeszcze jeden filmik gdzie Stein jest głównym aktorem, a nie jednym z wielu...2 punkty
-
Cześć Dzięki Mariusz. Stein Eriksen - uznawany jest za jednego z najlepszych techników jeżdżących w historii. To ten Pan, który jako jedyny ma zbliżenie twarzy na filmie. Można o nim przeczytać wiele. Zabawne jednak jest co innego. Prezentowana na filmie technika to lata 50 a film zatytułowany jest " W hołdzie pionierom...". Jakim pionierom??? Pierwsze nart w Polsce znalazły się za przyczyną Stanisława Barabasza w 1888 roku. Narciarstwo alpejskie czy skandynawskie ma rozumiane jako rozrywka to wiek XIX. Jak można więc nazwać pionierami ludzi, którzy byli już w w pełni ukształtowanymi narciarzami, brali udział w zawodach, zdobywali medale na Igrzyskach jak chociażby Eriksen??? Pionierzy to jest wiek XIX i ciężko będzie znaleźć ich na filmach. Druga sprawa to bajeczna technika zaprezentowana na filmach. Proszę wziąć narty 215-220cm, przywiązać je sobie rzemieniami do pierwszych lepszych pionierek i pojechać tak jak prezentowani na filmie. Kto pierwszy. :);) Pozdrowienia2 punkty
-
@Mitek ten film pewno znasz, ale nie jest z facebooka to możesz sobie przypomnieć. Stein Eriksen mimo, że już Go nie ma od 3 lat, to warto popatrzeć jak jeździł. Może wrzucisz kilka zdań komentarza dla młodszych forumowiczów, celem przypomnienia jak drzewiej bywało2 punkty
-
Hej, Tego dnia również zjechałem ok 20 razy... ale... Porównując inne treningi na Endomondo z Tumlina, bez szkółki robiłem ok 30-32 zjazdów. Różnica to ok 1/4, o której piszę. O tyle powinien być tańszy karnet - dla zasady. Byłoby tak, byłoby ok - a nie jest, nie było. Alternatywa dla mnie to: Bałtów, Kazimierz, Kamieńsk a nawet Chrzanów - to wszystko w zasięgu tego samego czasu dojazdu dla mnie. Wszystkie powyższe ośrodki oferują wiecej wyciągów i tras - trzy z nich mają krzesło. Bardzo fajne miejsce, to też Konary, dwa wyciągi, dwie trasy - jest łagodniej, ale bardzo miło. O Telegrafie nie napiszę, bo go nie lubię. Pozdrawiam marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Vysne Ruzbachy 27.01.2019 W minioną niedzielę pierwsze odwiedziny tego niedużego ośrodka. Dość fajny, nieduży ośrodek, talerzyki Tatrapomy, główny stok czerwony o długości ok 600 metrów z fajną trasą ze zmiennym nachyleniem. Długi orczyk po prawej stronie z płaską trasą do nauki, oraz różnymi wariantami przez las. Niestety nie działał lewy orczyk z niebieską i czerwoną trasą. Śniegu naturalnego dużo, sądząc po wsadzonym kijku poza trasą - około 70 cm. Ludzi trochę było, w południe kolejka do orczyka na 2-3 minuty. Na trasie głównej w miarę pusto. Udany dzień.1 punkt
-
Ku rozwadze. Idę sam. Pogoda bajka, Trasa dla leni tj. z Glinne, Na szczycie świadoma decyzja, dam z 1 km w bok (no max 1,5 km) na Słowacką stronę i wrócę na szlak graniczny. Już tak jeździłem wiele razy. Muszę tylko trafić na połączenie Dlhá voda z jej dopływem. Znam to miejsce jak jest dużo śniegu.bajka Było mało ale lodu sporo. Przedzieranie się przez te koryta potoków nawet z nartami przypiętymi do plecaka w idealnych warunkach to makabra. Tyle. Pilsko to nie jest kapuściana góra. To Góra. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Marionen, może jakąś zabawną jazdę byśmy uskutecznili na Niżnych Rysach kiedyś, na firnach?1 punkt







