Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 563


  3. fredek321

    fredek321

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 398


  4. tankowiec

    tankowiec

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      755


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.01.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Cześć. Dzisiaj były pierwsze moje skitury w nowym roku. Więc wybór był prosty Pilsko. O 9.00 melduję się pod "Jontkiem". Pierwsza nowość parking płatny i to 20 zł.Komuś chyba przez święta zaszkodził miejscowy "produkt". Druga nowość zakaz podchodzenia na nartach turowych na trasie. Mogę zrozumieć bo trasa wąska ze względu na małą ilość śniegu. Więc dodatkowo opłacam bakszysz w postaci jednego wyjazdu (10 zł). Następnie już tylko wyryp pod górę. Pogoda "lazur" w lesie cicho po drodze nie spotkałem nikogo. Czyli tak jak lubię. Nartostrada przejezdna ale czujnie bo występują minerały. I tak gdy mijałem po drodze nieczynne już wyrwirączki na "płaju". Naszła mnie smutna refleksja że jeszcze 10 lat temu to miejsce żyło. Teraz przynajmniej przyroda ma spokój. Docieram Do Hali Miziowej. Jak na to miejsce śniegu mało i beton i to zbrojony. 12.00 melduję się na Pilsku a dokładnie na "polskim" jego grzebiecie.Widoki są super. Zresztą w sumie po to się tam człowiek "tranżoli ". W czasie zjazdu na trasie przy "Jontku" masakra. Cukier, muldy i lód. pzdr. Dla porównania. Ostatnie zdjęcie jest z 7 stycznie zeszłego roku:).
    8 punktów
  2. Sobota, godzina 11, środek śląskich ferii. To mi pasuje.
    8 punktów
  3. Rytro 18.01.2020 Dzisiaj ryterska powtórka dnia wczorajszego. Warunki takie same, rano zmrożony sztruksik bardzo dobrze trzymający narty, z biegiem czasu stok bardziej twardy ale cały czas bardzo ok. Ludzi mało, brak szkółek. Nic tylko jeździć. 30 fajnych zjazdów w 4h więc dzień udany. Nic tylko dążyć do kolejnej powtórki
    6 punktów
  4. Dziś otwarta 1 i mostek. Śniegowo najlepsza trasa. Praktycznie bez przetarć, minerały w śladowej ilości. Przygotowanie pozostawia wiele do życzenia. Grudy lodowe praktycznie wszędzie. Przejazd przez mostek wymaga lekkiego rozpędu, aby nie podchodzić. Jeśli rozpęd będzie duży mamy skocznie. Mam nadzieję, że nie będzie skaczących. W innym przypadku wypadki gotowe. Co do przetarć to powróciły do stanu z przedwczoraj. Dużo, gęsto i coraz trudniejsze do ominięcia. Opad potrzebny natychmiast.
    6 punktów
  5. 6 punktów
  6. Lubomierz Przysłop - Gorc Troszacki. Powrót tą samą trasą. Śnieg na halach nawet w miarę 6/10. W lesie ....strasznie twardo i w niektórych miejscach niosłem narty. Ogólnie to szybciej byłoby na butach całą trasę przejść. Śniegu jest - nie oszukujmy się - za mało w wielu miejscach - niszczy się roślinność podczas jazdy. Ten który jest w lesie to jest twardy. Niemniej jednak warto było nieść narty i wychodzić, żeby oddać chociaż kawałek jakigokolwiek zjazdu i nie siedzieć w domu. Pomimo pożytecznie spędzonego dnia brakuje tej magicznej aury zimowej. Przygnębiające jest to, jaka jest ta zima, albo ta niekończąca się jesień. Na samym końcu zjazd stokiem w Lubomierz ski, gdzie panują dobre warunki do jazdy. Oczywiście jest tam pusto, trenowała tylko jakaś szkółka. Przejechałem się z sentymentu jeden raz prawie 50letnim orczykiem. VID_20200118_172806.mp4 VID_20200118_174815.mp4
    5 punktów
  7. Hochkonig - wisienka na torcie? Część 1 Co tu dużo gadać?... Hochkonig rozwaliło system! Wg naszej opinii najlepszy, ośrodek SkiAmade w jakim byliśmy. Najlepsze trasy, najlepsze widoki...najlepsza pizza Czy jutrzejszy lodowiec przynajmniej w kategorii "widoki" wygra? To się okaże jutro. Jaka dzisiaj była pogoda? Nie napiszę, bo to chyba już na forum zaczyna być drażniące?... Kiedy nie pojedziemy w Alpy, to Słońce, lekki mróz i świetna przejrzystość powietrza. Cóż? Tak mamy... i obyśmy mieli w przyszłości. Mapka: Kto pierwszy? Nie napiszę, kto ostatni na stoku... No to zaczynam znęcanie... Praktycznie wszędzie, z różnych pozycji masyw Hochkonig z najwyższym szczytem na wysokości 2941 m npm. Czy to najlepszy sztruks z dzisiejszego dnia? No tak...stałem się specjalistą w tej dziedzinie fotografii Trasy? Proszę! Gdzieś na horyzoncie... Jeszcze trasy?... Wróć! To zła nazwa - to są lotniska narciarskie! Tylko po co na środku takie tam przeszkody? Ludzi? Masa... Śniegu? Mało... A może w tych okolicach ktoś dzisiaj był na nartach? Zgadniecie, jaki to, najwyższy szczyt z poniższego zdjęcia? Nasze wierzchołki dzisiaj nie były imponujące...ale za to narty?... narty, to mieliśmy bajeczne! Kolejne trasy... Klimaty... I znowu pasy startowe...pasy startowe dla GS Uroczo! Przerwa na kawę... I jedzonko! Pizza najlepsza jaką jedliśmy w SkiAmade Salame... CDN
    5 punktów
  8. Warunki na SON są trudne (relacja z 17.01). Początkujący oraz wymagający wysokiej jakości przygotowania tras mogą być zawiedzeni. Osobiście nie mam wygórowanych wymagań, ważne żeby było po czym zjechać dlatego wróciłem bardzo zadowolony. Są jednak liczne przetarcia, na trasie za wyjątkiem większości niebieskiej trasy z MS dużo kamieni więc co trzeci czwarty skręt szczególnie od połowy góry w dół wymuszony ominięciem przeszkód. W godzinach popołudniowych wychodził lód. Ludzi jak na Szczyrk mało, ale do żółtej kanapy i tak stało się około 5 minut. Koło 14.00 duża kolejka do krzesła na Małe Skrzyczne (w innych godzinach nie zwracałem uwagi). Orczyk talerzykowy koło krzesła na MS jak również niebieskie krzesło i gondola na bieżąco. Załączam kilka "tendencyjnych" widokowych zdjęć, które nie oddają rzeczywistych warunków - kamieni nie fotografowałem, pozostaje uwierzyć na słowo
    5 punktów
  9. Hochkonig - wisienka na torcie? Część 2 - ostatnia. Mają tu nawet lokalnego Matterhorna 😮 Trasa numer 10... Z samej góry, do samego dołu... Ekstaza! Tak, tak - choć niebieska, to chyba tylko przez szerokość. Gigantki szły tu jak burza! Gdzieś w oddali schronisko? Wie ktoś, coś na temat miejsca widocznego na poniższym zdjęciu? Widoczne z Aberg-Langeck 1900 m npm. Panoramy bajeczne... W taki dzień Zoom x30 się przydał - niby te same miejsca na fotografiach a jakby inne... Gdzieś w podróży: Maria Alm: Chyba poniższy sztruks dzisiaj wygrywa...? A może ten: 6 dni na nartach w SkiAmade minęło nie wiadomo kiedy Powoli się żegnamy z tym Regionem... Piękny czas! Początek 10chy! Poniżej też trasa - Dycha Początek, krótkiego, czarnego fragmentu w Maria Alm: No i samo miasteczko: Mapka i dane dnia dzisiejszego: Endomondo pokazuje przebyty dystans z wyciągami. Nie szkodzi - dla nas, to był już, po 6 dniach, rekordowy wyjazd! 😮 Bez jutrzejszego dnia, na liczniku z tej właśnie aplikacji, mamy już nakręcone 703 kilometry 😮 Czujemy trochę w nogach, ale jutro się nie będziemy poddawać Kolejny piękny dzień na nartach. Masa zdjęć, ok 40 nagranych krótkich filmików do klipu...czas minął szybko! Trzymajcie kciuki by się pogoda utrzymała jeszcze jutro... Kolejna część bloga z ostatniego nartowania po SkiAmade będzie napisana już z Polski, pewnie w niedzielę. Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    5 punktów
  10. Dojechaliśmy do domu 🙂 Pogoda w ostatni dzień hardkorowa - relacja z Lodowca, po którym jeździliśmy tylko we dwoje... Jutro. Przez całą drogę z Austrii, śnieg i śnieg z deszczem. Ślizgawica 😕 podróż się wydłużyła o dwie godziny, trzeba było wolno jechać. Ależ mieliśmy farta z tą pogodą...w ostatni dzień kompletna odmiana negatywna 😲 Dla tych, którzy właśnie wyruszyli, oby szybko zmieniła się z powrotem na 🌞🎿
    4 punkty
  11. No dobra, teraz jest chwila czasu, dlatego wrzucę parę fotek. Od 12.01 siedziałem w Wysokich Tatrach, dzisiaj wróciłem. Było Pleso i Łomnica na przemian. Wrzucam kilka fotek z poniedziałku aczkolwiek pogoda i warunki były praktycznie niezmienne przez cały pobyt. Generalnie nocami trzymało się jakieś -7 stopni, w dzień lekki minus. Śnieg naturalny, sporo, zamknięte były łączniki,1a, 4 i 5a. Warunki super, jedyne miejsca, gdzie tworzyły się muldy i lód, to na początku trasy nr 1 i na zakręcie trasy nr 2, ale dopiero koło 14ej. Tragedii jednak nie było nawet dla początkujących. Ludzi malutko przez cały dzień, jeszcze po 10ej można było znaleźć miejsca parkingowe w okolicy hotelu FIS. Powiem krótko - rewelacja!
    4 punkty
  12. Warunki opisałem poprzednio, więc dodawać nic nie trzeba. Może tylko to, że od wtorku Łomnica w zasadzie bez jednej chmurki, niżej czasami lekkie zamglenia. Ludzi mało, przez te kilka dni, może 4,5 razy stałem do pomarańczowego krzesła maks. 5 minut, poza tym na bieżąco. Czarna trasa nieczynna, można było na niej zobaczyć jedynie skiturowców. Foty cz 1
    3 punkty
  13. Przenoszę I właśnie dlatego, że jest mały i jedyny, to należy zarządzać nim z głową. Nie tworzyć żadnych narciarskich lunaparków z oświetlonymi stokami z muzyką, hotelami i basenami. Wystarczy mimo wszystko kameralny (choć jak na nasze warunki jednak dość duży) ośrodek, PRZEDE WSZYSTKIM nastawiony na zawodowców i narciarza zaawansowanego. Kiedyś, rysując sobie palcem po mapie, wyszło mi coś takiego (w wersji absolutnie maksymalistycznej, na Krokwi mogłoby być tego mniej): https://drive.google.com/open?id=123DX6sUbljmsa2Cucj78NrMlG_5uPkOG&usp=sharing I niech tam nawet bilet kosztuję 150-200 zł za dzień, kto będzie chciał to pojeździ, ale stoję na stanowisku, że ta góra powinna przede wszystkim służyć szkoleniu profesjonalistów. Ale to jest problem szerszy i nie dotyka tylko Kasprowego, ale tak naprawdę całego dobrostanu, który mógłby w jakikolwiek sposób służyć narciarstwu - a wynika on z braku jakiegokolwiek planowania w tym kraju. Prawie wszystkie inwestycje są u nas stawiane na wz'kach. MPZP i plany zagospodarowania województw to jest jakiś śmiech na sali. Najlepsze tereny narciarskie (Pilsko, Mosorny z Cylem, Szrenica, do tego ew. Lubań; Krynica też nie powala) leżą odłogiem, najlepsze turystycznie "ośle łaczki" w kraju również leżą odłogiem bo kilku upartych tak sobie postanowiło (Pasmo Gubałowskie), a na narty jeździ się u nas na 800 m n.p.m., kończąc zjazd na 500. Czemu? Bo niżej łatwiej inwestować, a wyżej zaraz ludzie protestują, bo NIMB i olaboga odwieczny las wytną, a krowy przestaną się cielić (odwieczny, czyli 100-200 letni bór świerkowy, gdzie naturalne dla Karpat na tych wysokościach są buczyny). Powinniśmy sami sobie (jako kraj) odgórnie wyznaczyć kilka lokalizacji na ośrodki narciarskie większe w skali (ale też o lepszych warunkach naturalnych), a nie tak jak teraz dawać wolną rękę inwestorowi, byle się GDOŚ nie przyczepił. Brakuje również przepisów dotyczących zysku społecznego ( w tym wypadku tzw. prawo śniegu), a transport publiczny w i pomiędzy miejscówkami narciarskimi (ale nie tylko) leży i kwiczy. Moim skromnym zdaniem zabieramy się do tego od dupy strony. Powinniśmy ustalić, że te, te i te tereny przeznaczamy na narciarstwo np.: 1) jeden wysokogórski - Kasprowy; 2) dwa średniogórskie - Szrenica, Pilsko 3) oraz kilka innych, nastawionych bardziej na narciarstwo rodzinne i typowo wypoczynkowe, czyli ośrodki typu Zieleniec, Czarna Góra, Wisła, Szczyrk, Mosorny+Cyl, Lubań, Jaworzyna, Białka itp.), ALE, gwarantujemy (przez MPZP, plany zagospodarowania województw) zakres możliwych do przeprowadzenia inwestycji (czyli ile tras i gdzie, ile kolei, jaka skala do/naśnieżania, ile zbiorników, czy przy stokach mogą powstać hotele) oraz ręczymy, że żadnych innych inwestycji w obszarach chronionych ani w ich bezpośredniej okolicy nie będzie (tyczy się Szrenicy, Kasprowego, pasma Policy), a dajmy na to jakaś tam część zysków będzie przeznaczona na okoliczną przyrodę. Tylko to musi być plan kompleksowy (i tu Shuger ma rację, że potrzeba kogoś z jajami) w który zaangażowani będą zarówno potencjalni inwestorzy, jaki i ministerstwa i organizacje ekologiczne. Nie dam sobie głowy uciąć, czy od początku nie był, czy został z niego wyłączony pod koniec XX wieku. Natomiast jak spojrzysz na mapę NAPANT, to zobaczysz, że ma po środku dziurę I tak by mogło pozostać, tłumów tam nie trzeba. Tłumy powinny jeździć po Paśmie Gubałowskim delektując się panoramą Tatr (sam bym często tak robił, jakby się dało), Ale od kilku wyciągów, tras i ograniczonego (czasowo i powierzchniowo) dośnieżania ani świstak ani kozica nie wyginie.
    3 punkty
  14. 5 mln narciarzy w PL to mit. Z tego pewnie ze 4 mln raz lub dwa razy w życiu było na nartach. Aktywnie jeździ dużo mniej ludzi, co i tak stanowi potężną grupę konsumentów. Ale konsumentów wybrednych. Jak już ktoś jeździć umie, zaczyna myśleć, liczyć i rozróżniać. Stąd w te ferie (na razie śląskie) pustki na stokach w PL i zdjęcia z Alp na fejsie.
    3 punkty
  15. Dwie kwestie: 1. Ceny (!!!) - dramatycznie wysokie! 2. Warunki - takie sobie, na części tras - złe (przetarcia, kamienie)! A serwis nart też kosztuje.
    3 punkty
  16. A może to jest prawdziwy powód ucieczki narciarzy
    3 punkty
  17. Szeroko ,wyprofilowane, wycięta duża ilości drzew ,na podobieństwo tras ze Zbójnickiej Kopy i z Małego skrzycznego w SMR. Jak dla mnie nie jest to dobry scenariusz i mam nadzieje ,ze nie spełni się.
    3 punkty
  18. Mosorny Groń 17.01.2020 W porównaniu do poprzedniego wyjazdu w 3 króli dzisiaj bajecznie 🙂 Do 11.30 - 12 twardo praktycznie bez odsypów. Bardzo mało ludzi, udało się kilka razy zjechać mając cały stok dla siebie. Później trochę odsypów na samej górze i ostatniej ściance, ale bez tragedii. Zdjęcia zrobione ~ 9.30.
    3 punkty
  19. Rytro 17.01.2020 Dzisiaj w końcu takie Rytro na jakie czekałem prawie 11 miesięcy! Rano zmrożony sztruks, narty pięknie po nim szły, po 3 godzinach zaczęło wychodzić miejscami bardzo twarde podłoże ale dalej było ok. Stok jeszcze nie tak szeroko naśnieżony jak np. w zeszłym sezonie ale jest już po czym pojeździć i gdzie poskręcać. Ludzi niedużo, dosłownie kilka aut na parkingu, jeździło też kilka szkółek ale nie przez cały czas. Super dzień w Rytrze. (Byłem też w Rytrze w niedziele 12.01.2020 ale był sakramencki beton bo dwa dni wcześniej lało a tamtej nocy przymroziło mocno, rano tarka sztruksowa lodowo-śnieżna aż głowa bolała po zjeździe. Dzisiaj dużo, dużo, dużo lepiej.) Nierówna walka z "bezzimiem" trwa, ale Rytro się nie poddaje @[email protected] Polecam na szybszą jazdę dłuższym skrętem, warunki pod to są, oprócz Jaworzyny to jedyne miejsce w okolicy gdzie jest to możliwe. @marboru Miejsce do zaliczenia po powrocie z Alp
    3 punkty
  20. Jeździmy 6 dni cały czas na tych samych nartach
    3 punkty
  21. W nocy mróz, więc rano betonowo i bardzo szybko. Chyba dośnieżyli bo większość przetarć zniknęła, a w zbiorniku chyba mniej wody. Lodu nigdzie nie było (tyczy tylko SMR,na COS dziś nie byliśmy). Piękne słońce i świetne nartowanie. Ludzi nieco więcej. Kolejki max. 5 min. Wczoraj Dziś Poranny sztruks Dzisiejsze warunki śniegowe określiłbym na 3+, a przygotowanie stoków na 5- I owiany złą sławą Fast Pass. Zajmuje jedną bramkę. Nie spotkaliśmy korzystającego.
    3 punkty
  22. Kurde, nie mam żadnego porządnego sprzętu do kręcenia i robienia fot/filmów na nartach. Lustrzanka z powodu wagi odpada. Natomiast, wyciąg w Lubomierzu albo za rok, albo za 2 lata (już nie pamiętam) będzie obchodził swoje 50lecie.
    2 punkty
  23. Część 2 fotek. Kolejna część opisu jutro.
    2 punkty
  24. A ja dziś byłem z synem na Szklanej Górze. Przed południem warunki lepsze niż się spodziewałem, później już zaczęły się przetarcia. Trasa jest wąska, ale ludzi za dużo nie było więc to nie przeszkadzało. Ogólnie wyjazd udany.
    2 punkty
  25. 10 makabryczne przetarcia, 8 lepiej aczkolwiek trawa miejscami wychodzi zwłaszcza w dolnej części
    2 punkty
  26. Wymiana krzeseł w obecnym stanie to dopiero dewastacja i to nie służąca nikomu. Wymienić krzesła a potem czekać do lutego żeby otworzyć trasę kiedy łaskawie sypnie metr śniegu... otworzyć na 3 miesiace do maja dla garstki narciarzy którzy nim odstoją w kolejce do gondoli to mija połowę dnia... A żelastwo stoi przez 9 miesięcy nie używane. .. W mojej koncepcji sezon startuje w listopadzie a kończy się w maju. Żelastwo szpeci ale jest używane ponad pół roku. Kasprowy staje się bazą narciarstwa alpejskiego i miejscem organizacji imprez sportowych Ale żeby to zrealizować to trzeba mieć jaja... mam wątpliwość czy jest ktoś w PKL w stanie zrealizować coś ambitnego
    2 punkty
  27. I nikt go jeszcze nie zestrzelił? :). Natomiast jeśli chodzi o alkohol na stoku. To nigdy nie pije w czasie jazdy na nartach. Według mnie na alkohol jest czas wieczorem po jeździe.
    2 punkty
  28. Żeby babka miała wąsy to by dziadkiem była. Na tle pogody która jest już za nami to masz rację. Ale kto to wiedział że będzie aż tak źle? Białce mikroklimat służy i śnieg się trzyma, zresztą w Suchym podobnie. Szczyrk chciał to powtórzyć i dlatego ambitnie naśnieżał trasy. Pamiętasz ile hejtu wylało się tu na forum że tak mało jest śnieżonych tras? Że Słowacy chytrusy chcą nas oskubać i dlatego tak mało tras śnieżą, a z przedsprzedaży kasę wzięli. Mógłbym ten wątek dalej ciągnąć, ale chyba te dyskusje pamiętasz. Po to aby się trochę od warunków unieżależnić, została uruchomiona Kopa i Małe Skrzyczne, ale to chyba jest jednak dużo za mało. Pogoda jest póki co elementem mocno nieprzewidywalnym, ale Słowacy podjęli ryzyko aby uruchomić większą ilość tras. Mieli prawo tak sądzić, bo statystycznie od stycznia warunki powinny być lepsze, co doświadczenia z lat wcześniejszych tylko to potwierdzały. A jest jak jest. Z pewnością wyciągną wnioski i się lepiej przygotują do kolejnej zimy. Na szczęście firma jest na tyle mocna finansowo, że nawet jak ten sezon nie wyjdzie, to będzie ją stać tak zmienić ośrodek, aby nawet w tak słabą zimę móc dobrze działać. Trzeba pamiętać że Białka też na początku nie była tak sprawna jak teraz. Szczyrk jest dopiero na początku swojego rozwoju.
    2 punkty
  29. Jak dla mnie to ten mostek to porażka. Wąski wjazd i płotki przed wymuszajace zwolnić i strony z jednej i drugiej strony powodował że snobordzisci muszą podchodzić i robi się zator i niebezpiecznie. Dziś byliśmy i przygotowanie trasy 1 na -3 . Dolna część dużo gród lodowych. Najlepiej z MS do Hali a im niżej tym gorzej. Całonocny opad i jutro oby był dość obfity bo warunki o 13 były już kiepskie.
    2 punkty
  30. Uważam po prostu, że zamiast przygotować 10 tras beznadziejnie, lepiej otworzyć 3-4, ale z odpowiednią warstwą śniegu i z odpowiednim przygotowaniem. Nie ma pogody, sorry.
    2 punkty
  31. 5 mln narciarzy ma już gdzie jeżdzić obecnie. Wiele stacji ma słabe obłożenie a w tygodniu wożą powietrze. Nawet w ferie jest słabo. Tacy to są narciarze... Reszta jeżdzi w ciepłe kraje, na Słowację, Czechy, Alpy... Dalsza dyskusja w tej kwestii jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. Niech sobie ktoś z ciekawości rozłoży mapę Polski i zaznaczy wszystkie ośrodki od Karkonoszy po Bieszczady i zastanowi ile czasu by mu zajęło by odwiedzić przynajmniej połowę. Proponuję @Hextor byś ruszył w teren poza zimą i policzył ilu ludzi jest tylko na samym odcinku szlaku od kompleksu hotelowego na Kocierskiej przez Łamaną Skałę po schronisko na Groniu JP2. Wielu ludzi nie życzy sobie już tego typu inwestycji. W tym coraz więcej miejscowych. Możesz się złościć, zaciskać pięści i snuć fantazyjne wizje "bo trzeba inwestować na 2 miesiące". Otóż już nie trzeba i warto uszanować taki pogląd. Jak można w ogóle obecnie snuć takie plany? Część miejscówek powinno się unowocześnić, a część nieco rozbudować i to wszystko. Zrobić jeszcze jedną trasę na Groniu, marzą mi się Koninki, na Mosornym jest przygotowany już teren pod łatwiejszy, dłuższy stok a PKL na razie nic z tym nie robi. Są inne przykłady. A teraz warto też sobie uświadomić ilu ludzi w górach jest szczęśliwych z obecnej zimy. Nie ma odśnieżania, dojedzie się autem do większości nawet wysoko położonych domów, spore oszczędności w ogrzewaniu i cała masa innych plusów. Narty? 3/4 Limanowszczyzny, omawianego rejonu, rejon Myślenicki, Jordanowski ma firmy i buduje obecnie od wielu już lat biurowce, bloki, domy czy drogi w Krakowie. Majster co mi robił instalację stwierdził, że on w zwłaszcza w weekendy chce wrócić z roboty i mieć spokój a nie żeby mu 100m od domu na%$$@ła muzyka a w okna waliły lampy. Do tego to samo robiły armatki i marnowały wodę której on czasem w lecie i jesienią ma mało. Więc konkludując jak napisał słusznie @shuger nikt dla uciechy bardzo wąskiej grupki ludzi nie będzie dewastował kolejnych miejsc.
    2 punkty
  32. Mam nadzieję, że Wasza wizyta w tym wspaniałym ośrodku, który też uważam za najlepszy w całym Ski Amade została również spowodowana moją relacją, trochę prywaty: A byliście w Gabuhelhutte. Z takim wielkim panoramicznym oknem z widokiem na Dachstein? Jeżeli tam jedliście pizzę to potwierdzam. Najlepsza w tej części Alp. Poza tym tak jak pisałem w mojej relacji. Marboru nie odczuliście tam tego co ja, tzn w Hochkoenig spotkałem najmilszych i najbardziej gościnnych tubylców i ludzi, którzy dla nas tam pracują. Niesamowicie otwarci zawsze uśmiechnięci i pomocni. Pomimo tego, że nie spotkałem się raczej nigdzie przez te wszystkie moje wojaże alpejskie poza małymi incydentami z jakimś nieprzyjemnym traktowaniem moich towarzyszy i mnie, ale tam było wyjątkowo. naprawdę wyjątkowo. Polecam wizytę na cały tydzień. Oprócz wspaniałego nartowania naprawdę można odpocząć, bo człowiek się tam bardzo dobrze czuje właśnie ze względu na tych ludzi, których się tam spotyka. Pozdrawiam.
    2 punkty
  33. Ten scenariusz to przejęcie COSu przez PKL i rozwój w kierunku narciarstwa alpejskiego. To znacznie lepsza opcja która na szczęście wyprze SMR z tego terenu.
    2 punkty
  34. może trzeba będzie pokryć stoki igielitem albo zadaszyć
    2 punkty
  35. Zaczynamy kolejny dzień w Austrii, pogoda o poranku bez zmian. Chmur brak, temperatura - 7. Dzień dobry 🎿🌞👍
    2 punkty
  36. Miałam Wam relacjonować moje przygody narciarskie to zawodów nie może w nich zabraknąć. 22 grudzień 2019 - niedziela - tego dnia w Kluszkowcach odbyły się moje pierwsze zawody tego sezonu. Były to Eliminacje Mistrzostw Polski Amatorów w gigancie. Byłam wymęczona po całym tygodniu pracy po 10-12 godzin i znowu trzeba było wstać. 6.00 zadzwonił budzik, ledwo patrzyłam na oczy ale co zrobić....Przecież ja to uwielbiam Za oknem deszcz, nie padał a mocno lał.....Patrzyłam na pogodę i miało się przejaśnić na szczęscie więc miałam nadzieję, że nie zmoknę jak rok temu. Po drodze cały czas pada, jednak po jakimś czasie zaczyna się przejaśniać i nawet momentami przebija się słońce. Dookoła zielono....Jakoś po 8 meldujemy się z Kluszkowcach, na parkingu dużo aut, idziemy do biura zawodów odebrac numery starotwe. W mojej katerogii 10 osób i to same dobre dziewczyny. Atmosfera po prostu świetna. Wszyscy się cieszą że mogą się z nowu spotkać po kilku miesiącach, wszyscy uśmiechnięci. Cudownie Po przebraniu się, kupieniu karnetu jedziemy na góre obejrzeć trasę. Jako, że ja jestem faktycznie amatorem, większość z nich to prawie puchar świata zaczynam się zastanawiać co ja tu robię. Zjeżdzam wzdłuż bramek i mam jakieś dziwne wrażenie, że jest stromo i im dalej tym stromiej i boję się że będzie szybko i że będe się bała jechać.....dół trasy okej i tam te 3 czy 4 ostatnie bramki mogę pocisnąć 🤣🤣 Po obejrzeniu trasy jestem nieco przestraszona i wjeżdzamy na górę jeszcze raz i jest jeszcze chwila więc oglądamy trase drugi raz....Zsuwam się i szukam tej stromizny....hmmmm chyba za bardzo panikowałam, przecież jest spoko Dam radę, po drugim razie już trasa wygląda lepiej. Zjeżdzamy na dół, ponownie na górę i 2 szybkie luźne zjazdy żeby zaznajomić się ze śniegiem i nartami. Wyszło słońce, cieplutko, na stoku twardo, ale zapowiedziany został tylko 1 przejazd niestety. Na górze kręciła się TVP Kraków i udzieliłam im krótkiego wywiadu, który będzie można zobaczyć w programie Pogoda na narty, czekam co tam będzie ile mnie wytną...jakoś nie miałam przekonania do rozmawiania z nimi 🤣 Startowałam jako trzecia w naszej grupie wiekowej. Stanełam na starcie i myslę sobie - dasz radę. Pojechałam jak na mnie dość odważnie, pamiętam że w tamtym roku bałam się że osiągnę za dużą prędkosć, że mi narta odjedzie, że będą jakieś muldy czy dziury, a teraz dałam na prawdę z siebie dużo. Przejazd był daleki od ideału, ale to pierwsze zawody, zadnych treningow, a człowiek mając jeden przejazd nie jest w stanie skupić sie na wszystkim na raz zeby było dobrze, tylko patrzy na bramke do przodu, a nie czy narty nie odjeżdza itp....Po dojechaniu do mety byłam na drugim miejscu i wiedziałam, że spadne w dół tylko teraz pytanie o ile....Jedna dziewczyna za mną, wiec ostatnia nie będę. Kilka dojechało do mety z czasem lepszym ode mnie a 2 już na samej końcówce niestety zaliczyły glebę, jedna podniosła się i ukończyła przejazd zajmując ostatnie miejsce. Jedna z dziewczyn nie pojawiła się na starcie. Finalnie skończyłam zawody na 5 miejscu, z czego jestem baardzo zadowolona. Strata do liderki była aż 5 sekund, ale i tak jest o wiele lepiej niż w tamtym roku na pierwszym moich MPA gdzie miałam koło 9 sekund w 1 przejeździe. Czuję się o wiele pewniej na nartach na tyczkach niż kiedyś, powoli małymi kroczkami moje straty do zawodniczek są coraz mniejsze No ale liczy się przede wszystkim dobra zabawa Mam w planie w tym sezonie zacząć startowac też w slalomie, szukam w końcu ochraniaczy i czekam na śnieg zeby zaczac treningi. Vloga nie nagrywałam w Kluszkowcach, nie było za bardzo czasu na to....
    1 punkt
  37. Flachau, Wagrain, St. Johann - pierwszy dzień w SkiAmade Część 1 W pierwszy dzień zrobione ponad 100 kilometrów Obszar, który zwiedziliśmy: St. Johann, Wagrain oraz Flachau. Jak było? Było pięknie, było słonecznie i było poniekąd tak jak pisaliście - we Flachau trochę Białki i sporo Ludzi, w Wagrain było w cieniu...a St. Johann na koniec dnia - luźno. Dzień możemy zaliczyć do świetnych Trasy czarne - niesamowite i luźne...a nam było to na rękę! Nie będę się rozpisywał - niech zdjęcia mówią za siebie. Kto rano wstaje, temu? Sztruks! Mapka terenu, po jakim jeździliśmy: Prawie jak w Szczyrku Trasy: Marboru: A gdzieś tam dalej, kolejny ośrodek... Wiecie jaki? Panorama: W pierwszy dzień, było SL: Cudownie w Wagrain 😮 Lecimy do Flachau: Gondola Mocarta? Widoczek w stronę doliny - na niebie balony. Jest mróz - armaty działają! Długi zjazd, to i nogi bolą I do samego dołu... Kolorowo! Alpy Ekipa w komplecie: CDN
    1 punkt
  38. Dzień O Dotarlismy do Patergassen. Po drodze ślady zimy zaczynają się dopiero gdzieś w okolicach Stuhleck ale i tak jest generalnie wiosennie. Widoki się wyraźnie poprawiły po zjeździe w dolinę Nockberge w kierunku Turracher Höhe. W samym Turracher Höhe nareszcie wszystko wygląda tak jak trzeba. Po drodze super widoki z samochodu i ciekawy zjazd / podjazd o nachyleniu 20 %. Na pewno fajnie się tam jedzie po opadach. Po zjeździe z przełęczy wracamy do wiosennych klimatów. Słynne termy rzymskie Römerbad w Bad Kleinkirchheim a za nimi stacja gondoli i m.in. końcówka pucharówki Franza Klammera. Jutro w prognozie mróz -9 i wiatr. Będę więc testował sprzęt do zadań specjalnych – rękawice, ogrzewacze, maść na krążenie i takie tam. Nie wiem jak to przetrwam…
    1 punkt
  39. Obyś miał rację. Życzę tego sobie i wszystkim "fanatykom" Szczyrku.
    1 punkt
  40. Miało być masyw Hochkoenig, od którego nazwę nosi ten wspaniały ośrodek. Nie mam już możliwości edycji posta. Pozdrawiam.
    1 punkt
  41. Dziwnie wydawało mi się, że to miejsce przypadnie Wam do gustu. Mnie też się tam bardzo podobało i uważam, że obok Schladming, to chyba najfajniejszy ON w SkiAmade. Jak rozumiem jutro Dachstein. Jeżeli Wam się znudzi szybko - a jest taka szansa, bo za dużo tam nie ma - to blisko macie jeszcze Filzmoos (pewnie ok. 15 min autem) - to niby tylko kilka trasek - raczej rodzinnych - mających może 15 km w sumie, ale tak na zasadzie zaliczenia czegoś kolejnego w SkiAmade i nas sam koniec, może się Wam spodobać. To zresztą stamtąd startują te balony, które widzicie na niebie, bo w Filzmoos co roku odbywa się festiwal balonów na gorące powietrze: https://www.filzmoos.at/en/winter/hot-air-balloon-weeks.html Z Filzmoos pochodzi też Michaela Kirchgasser - jest tam nawet jej trasa FIS.
    1 punkt
  42. Byłby to świetny scenariusz, do tego mogliby przeznaczyć te środki które chcieli wpompować w Kasprowy właśnie w Skrzyczne. Kasprowy powinni zostawić w obecnym stanie bo to naprawdę nie ma sensu a 100 milionów wpakować w Skrzyczne, oj byłby efekt zadowalający wszystkich
    1 punkt
  43. Łączkę kilkuset metrową to jeszcze można naśnieżyć od podstaw ale przykład Szczyrku zaprojektowanego na DOśnieżanie okazał się kompletną klapą i udowodnił że utrzymanie większego ośrodka w takich warunkach jest niezwykle kosztowne. A na kolejną dewastację środowiska żeby puścić wyciągi narciarskie 2 miesiące zgody społecznej ani tych tak krytykowanych organizacji ekologicznych nie będzie. I dobrze.
    1 punkt
  44. Cześć No i zaczęła się jazda. Prawnicy, spowalniacze, ograniczenia, może prawo jazdy z kategoriami... na AM, SL, GS itd. Ludzie... Jeździj gdzie chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz, ale musisz mieć świadomość, że jak kogoś draśniesz to idziesz do pierdla i koniec. Nie ma okoliczności łagodzących, nieumyślności i podobnych bzdur. Zastanówcie się. Oduczamy ludzi myślenia i odpowiedzialności od małego regulując wszystko i zabraniając w imię... czego nie wiem, A takie są efekty. Kto z regulatorów widząc niebezpiecznie jadącego reagował zdecydowanie i z efektami? Pozdrowienia
    1 punkt
  45. Dzień czwarty...dzień kryzysu GS mi dało popalić - zakwasy! Zapraszam do relacji i wpisu na blogu: Jutro przesiadka na SL Trzeba złapać chwilę oddechu Pozdro! marboru
    1 punkt
  46. To był mega intensywny i rekordowy dzień w 4BS 😮 Zapraszam do relacji na blogu: Będzie mi miło jak skomentujecie nasze wyczyny Pozdro! marboru
    1 punkt
  47. Rano - 6 i znowu z oddali słychać armaty. Mógłby do Polski przyjść ten mróz... Jemy śniadanie i niebawem wybywamy do Pilch. W planach 4 góry...czy damy radę, to objechać? Zobaczymy. Dzień dobry 🌞
    1 punkt
  48. 10 stycznia piątek, 5 pobudka, o 6 wyjazd do Zwardonia na kolejne eliminacje MPA. Po drodze zielono, a w Zwardoniu biało. Jechalam że znajomą, byłyśmy tam poraz pierwszy. Początkowo nie moglysmy znaleźć wyciągu tym bardziej że informacja na stronie była, że będzie otwarty górny parking. Pierwsza myśl to że parking jest na górze, chociaż ja stwierdziłam że to może być zmylka a on i tak będzie na dole. Ani pół drogowzskazu, znaku, biloabrdu czy czegokolwiek co by podpowiexzialo gdzie mamy w ogóle szukać wyciągu... Wjechalysmy do miejscowości, zasypane śniegiem, ani żywej dużej, spytalysmy jedna Panią ale ona nie wie..... W końcu wrocilysmy się o trafilysmy, przed wjazdem do miejscowości wystarczyło skręcić w lewo a nie w prawo na główna drogę i od razu był zaraz parking i dolna stacja wyciągu... Ale i górny parking.... W każdym razie warunki wydawały się być fajne, twardo, mrozik. Jeszcze przed zawodami jadąc na wyciągu widziałam przykra sytuację.... Jeden z zawodników podczas jazdy (przez zawodami) przewrócił się... Jechalam akurat wyciągiem, widziałam jak leci w dół i w bok w stronę drzew gdzie nie ma zadnych siatek.... Wypadł poza trasę, prosto w drzewa.... Zaczęliśmy z wyciągu krzyczeć żeby ktoś tam zjechał bo w ogóle go nie było widać..... Tylko głowa przy drzewie.. Konkretów nie znam, nie wiem kto to dokładnie był ale podobno nie miał czucia w nogach, zwiezli go na dół a później śmigłowiec..... Po tym wydarzeniu miałam pietra trochę jeździć żeby się nie wywalić..... W pierwszym przejeździe poszło mi słabo, w drugim już trochę lepiej... Startowały 4 dziewczyny w mojej kategorii, ja byłam przedostatnia czyli 3. No ale 2 pierwsze na prawdę super jezdzace, daleko mi do nich 😉ale punkty do pucharu polski sa. Po zawodach powrót a na następny dzień pobudka o 4.30....w sobotę zawody na Złotym Groniu w Istebnej. Start o 8.30 więc trzeba było wcześniej wstać. Tym razem pojechałam z Miskiem. W prognozie zapowiadali deszcz i śnieg. Tak też było. Padał i deszcz i śnieg, raz jedno raz drugie.... Mokro było, śnieg średni, przed drugim przejazdem sypali nawet. Pierwszy przejazd poszedł mi do dupy strasznie ale znowu były 4 zawodniczki w tym 2 z dnia poprzedniego. Ta która była 1 w piątek to w sobotę była 2,a ta która była 2 była 1,przede mną jeszcze jedna dobrze jeżdżąca a dalej na końcu ja😛po drugim przejeździe który też mi słabo poszedł stałam na mecie i patrzyłam na czasie. Dziewczyna która wygrała w piątek wypadła kilka bramek przed meta. Odjechala jej narta, moim zdaniem gdyby wróciła na trasę to i tak by miała lepszy czas od mojego 😂ale zrezygnowała i dzięki temu zebrałam 60 punktów za 3 miejsce😉 Takie szczęście w nieszczęściu... Dzisiaj dzień bez zawodów, ale na nartach byłam, ale o tym później. Nie wiem gdzie najbliższe straty i kiedy bo coś tu odwołują co chwila.... Kilka fotek
    1 punkt
  49. No dobra, cała historia wygląda tak😛 Mam kilka dni wolnego więc na narty trzeba pojechać. Gdzieś dalej nie ma z kim więc trzeba sobie radzić lokalnie. Myslenice nie chodzą, Harbutowice też nie, najbliżej do Kasiny.... Warunki przecież ostatnio były super. Początkowo miałam w planie jechać wczoraj, ale stwierdziłam że 1 stycznia może być sporo ludzi, 2go cześć pójdzie do pracy i będzie spoko... Jednak nie 😂 Pod koniec tamtego sezonu zacząl mi chodzić po głowie slalom, żeby startować w MPA, ale nigdy nie jeździłam... W Kluszkowcach kilka znajomych osób mnie namówił, a że pierwsze zawody miały być 4 i 5 styczeń to musiałam się spiąć z ochraniaczami i chociaz jednym treningiem bo oprócz oglądania go w tv to nie mam pojecia😂😂😂 Myślałam czy dziś nie pojechać do Szczyrku właśnie na trening, ale cena karnetu, dojazd i cena za trening w całości trochę mnie zniechecila a przy okazji okazało się że zawody w sobotę są odwołane i umówiłam się w sobotę na trening w Suchym więc dziś zdecydowałam się na Kasine. Pogoda ładna, dojechałam na miejsce po 10, widziałam już w drogi że ludzi dość duzo i rano widziałam na kamerze że armatki chodzą cały czas. Wzięłam skipass i na górę.... Kolejki o dziwo nie ma, na prawdę sprawnie to idzie no chyba że jest rodzina z 2 czy 3 dzieci to wtedy trzeba poscic kilka kanap z 2 osobami bo oni muszą razem.... I nie są rady wcisnąć się przed nich..... Ale dłużej jak minute to na pewno nie stałam. Na stoku sami początkujacy.... Ledwo się trzymają na nartach, nieoczekiwanie zatrzymują się na środku, zmieniają kierunek jazdy, wszystkich dookoła maja gdzieś.... Armatki sypia, robią się muldy, sztruksu nie widziałam, ale warunki jak dla mnie ok, chociaż trochę za miękko..... No nic... Jeżdżę raz, drugi, trzeci, piąty, dziesiąty... Ludzie mnie coraz bardziej zaczynają irytować. Odechciało mi się kręcić vloga bo nie było nawet gdzie w spokoju stanąć i się skupić. Rozmowy na wyciągu zalamuja mnie... "...ale fajnie, drugi raz masz narty na nogach, jak tu zajedziesz to już będziesz prawdziwa narciarska..." tak powiedziała mama do ok 13-15 letniej dziewczyny🤦‍♂️ dużo by wymieniać.... "... Po co im te kije, tylko przeszkadzają...." Zjechalam w końcu do karczmy zamówiłam spagetti bo czekaniu dobrych paru minut aż Pani podejdzie. Pana przede mną obsługiwała długi czas a chciał tylko kawę i szarlotke, Terminal nie działal też... Dramat... W końcu się doczekałam, spaghetti było dość szybko ale w smaku nie pozwalało, słabe wręcz.... No nic.... Na grałam może ze 3 zjazdy, pogadalam chwilę co widzieliście i mi kamera padła.... Zanioslam do auta i w karczmie telefonem już nagrywalam.... Były momenty że udało mi się zjechać bez tlumow, ale głównie to była jazda między ludźmi którzy nie wiadomo co kiedy zrobią.... Bez kasków, bez czapek bez mózgów.... Po 15 skończyłam bo miałam już dość tych ludzi walczących o życie na każdej muldzie i wróciłam do domu... W końcu ktoś mnie nagra, na razie same samotne wypady na narty.... 😑 Ta trasa faktycznie jako niebieska średnio się nadaje....
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...