Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. fredek321

    fredek321

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 398


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 008


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Żeby nie było, że tylko na Kielce żarcik...
    8 punktów
  2. Jaworzyna Krynicka dzisiaj. Ciepło, miękko, muldziasto, jednym słowem kartoflisko i to praktycznie od samego rana. Warunki trudne, jazda wyczerpująca, ale zawsze lepszy taki dzień na stoku niż żaden, tym bardziej że być może ostatni w sezonie.
    6 punktów
  3. Z cyklu włoskie absurdy. Ośrodek Passo del Tonale jest rozdzielony między Lombardie a Trentino. Wyciągi po stronie Lombardii zamknięte, po stronie Trentino czynne. Albo się zamyka całość albo całość otwiera. Oj, podczas pisania posta ubiegli mnie @Bumer oraz @hupon
    5 punktów
  4. Troll to troll. Po co się to zalogowałeś żeby pokazywać jakim to jesteś bohaterem? A może bochaterem?
    4 punkty
  5. Pozdrowienia z słonecznego Nassfeld 🙂
    4 punkty
  6. Na koniec tej serii, coś z północy kraju...
    4 punkty
  7. Dla rozluźnienia atmosfery... Od kumpla z Kielc dostałem 😲😀 Pozdro.
    4 punkty
  8. Witam, Beskid Sport Arena w Szczyrku od godziny ósmej przygotowany do jazdy. Spadło trochę świeżego śniegu ok. 40mm. Jeśli chodzi o temperaturę, to oscyluje w granicach -0,5 na szczycie, do 2,0 na stacji dolnej. (dziwne, wiatru nie było). Klimczok pokryty śniegiem do godziny 13.00 w granicach od 3/4 do szczytu. Warunki trudne dla miłośników carvingu, trasa "czerwona", "niebieska" z minerałami w okolicach tunelu. Trasa "czarna" do uskoku nad tunelem bardzo dobra. Po uskoku, przetarcia i minerały "szlifujące" krawędzie i ślizgi nart. Dzisiaj ok 2 godzin zgłębiałem technikę Telemark a później zająłem się zabawą. Jazda tyłem, "kręciołki" i inne szukanie problemów... Upadki były, a jakże. Dzień na luzie, przemyśleniach, co jeszcze można zmienić. Trochę nostalgiczny, bo zima niestety odchodzi. Z pozdrowieniami" Wariat jazdy techniką Telemark. Wyjątkowo dzisiaj, nie upierdliwy stary grzyb.
    4 punkty
  9. Teraz to Ty spłaszczyłeś problem. Z punktu widzenia tylko medycznego, ma to sens. Dla gospodarki, niekoniecznie. Koszty wprowadzonych zakazów, ograniczeń mogą być znacznie wyższe niż efektów, zupełnie dowolnego rozprzestrzeniania się wirusa. Nawet w kontekście medycznym, może dojść do sytuacji, że braki w zaopatrzeniu, okażą się bardziej istotne, niż ubytek personelu / wzrost liczby pacjentów, w związku z działaniem wirusa. O branżach takich jak turystyczna, nie trzeba nawet wspominać. Przy bardzo rygorystycznych, globalnych ograniczeniach, one przestaną istnieć.
    3 punkty
  10. Jeszcze tydzień temu wielu się nabijało z odwoływania nart w Italii, a dzisiaj już ośrodki zamknęli. Szybki progress się ostatnio zrobił. Spieszcie się na te narty chociaż do Austrii.
    3 punkty
  11. Powołałem się na Ciebie, zacytowałem Twój post, a oni mi odpisali: "aaa, Mitek ma rację, sorry ziomuś, już przyznajemy rekompensatę." Simple.
    3 punkty
  12. Wokół Harrachova, w stronę Rokytnic.
    3 punkty
  13. Wracając do tematu wątku. Dziś jeździłem na Chopoku tylko 3h godziny, ale za to jaka to była jazda... Ludzi dużo, kolejki do wyciągów, na dolnych trasach tłum, na górze chmury. Do tego towarzystwo koleżanki na desce, która jeździ jeden sezon. Do wyciągu Lucky wielka buła. Jak to się zapowiadało, każdy może sobie wyobrazić... Wyjeżdżamy wyciągiem Lucky, na górze tylko krótka rozgrzewka i na dol na Zachradki. Już pierwszy zjazd czerwoną to był salom między ludźmi, na szczęście wziąłem krótkie (156cm) narty i dało się wyciąć kilka łuków. Koleżanka radzi sobie, nadspodziewanie dobrze. Jedziemy więc na górę. Najpierw pomarańczowa kanapa, potem Funitel. Ludzi sporo, więc pada decyzja - południe. Na Szczycie dość gęsta mgła, więc wątpliwości czy dziewczyna da radę zjechać. A dalej? Dalej to była bajka.... Świeży śnieg przeplata się z twardszym sztruksem, a na (czarnych) trasach pusto. Otwarta nawet 32 z naturalnym śniegiem, gdzie warunki są takie, jakby połączyć najlepsze cechy sztruksu i puchu. Jest jazda płynnym śmigiem we mgle, jest przygoda między głazami, jest wycinanie łuków na krawędzi. Są freeridowe długie skręty na prędkości, jak i miejsce na śmig carvingowy. A jak radzi sobie koleżanka na desce? Znakomicie, to za mało powiedziane. Dziewczyna przyjechała na Chopok z Australii i od razu widać, jaką różnicę robi wychowanie na farmie. Czarna we mgle? Zmrożone ścianki, na nigdy nie ostrzonej desce? Freeride w poszukiwaniu trasy? Pokonanie 2m pionowego progu? Na wszystko ma jedną odpowiedź - "No problem"
    3 punkty
  14. Przykład młoda Polka żyjąca z turystyki we Włoszech, np jako przewodnik. Nie ma turystów, nie ma dochodu, nie ma z czego zapłacić za wynajęcie mieszkania. Live is brutal.
    2 punkty
  15. Strasznie spłaszczacie razem ze @Spiochu ten problem. Duża liczba chorych to duża absencja chorobowa we wszystkich branżach. Duża liczba chorych to duża liczba hospitalizacji, a chorobowość innych chorób nie zmienia się. Zmienia się za to liczba dostępnych pracowników ochrony zdrowia (patrz wcześniej). Zaczynamy umierać nie tylko z powodu CoV, ale również z powodu chorób, z którymi przed epidemią ochrona zdrowia radziła sobie bez problemu. Dlatego tak ważne jest spowolnienie epidemii - rozłożenie dużej liczby przypadków w dłuższym czasie. Aby to osiągnąć trzeba szybko wyeliminować (nie dosłownie oczywiście) jednostki, które nie chcą podporządkować się zaleceniom, zakazom i nakazom.
    2 punkty
  16. Masz prawo do swojego zdania ale nie masz prawa w obliczu tego co się dzieje podejmować zbędnego ryzyka w stosunku do innych. Żebyś my się dobrze zrozumieli to w razie jakiejś większej draki a wykluczyć się tego nie da z jakimś innym paskudztwem tacy jak ty spowodują, że wszyscy będziemy mieli przerąbane. Ty jesteś w globalnym znaczeniu nikim i pojedziesz tam gdzie cię wpuszczą a tego też nie wiesz czy przekroczysz za miesiąc granice PL. I teraz znowu pojadę ostro bo uważam, że w razie naprawdę kłopotów do takich ludzi jak ty powinno się strzelać na granicy. Osobiście nie robię zapasów, nie panikuję ale czuję strach przed takimi ludzmi jak ty. Bo w razie kłopotów tacy jak ty poroznoszą każdą zarazę na 4 strony świata. Smutne jest to, że ludzi z takimi poglądami jest trochę i w razie globalnych kłopotów powinni być w pierwszej kolejności likwidowani. Można się obrażać do woli na mój pogląd. Wszystkim z podobnymi poglądami proponuję niecałe 2 godz z filmem Contagion - Epidemia strachu. Może po seansie jak się tam walnie w te puste łby to nie będzie słychać echa, że tam jest pusto. Film jest genialny bo ukazuje najbardziej realny scenariusz gdzie w każdej chwili jakieś paskudztwo przełamie barierę między człowiekiem a zwierzęciem i mamy jeden wielki kibel.
    2 punkty
  17. Włosi są tacy sprytni i obywatelscy jak my. Cytat: W niedzielę rano włoskie media doniosły o starszym małżeństwie z Codogno, a więc głównego ogniska zarazy w Lombardii, które kilka dni temu przerwało kordon sanitarny i udało się do Doliny Aosty... na narty. W górach poczuli się źle, wybrali się na pogotowie, a gdy poinformowali o tym, że pochodzą z „czerwonej strefy”, natychmiast przeprowadzono im test na koronawirusa. Okazał się pozytywny. Teraz parą nieroztropnych seniorów zajmie się nie tylko szpital, ale także prokurator.
    2 punkty
  18. Wiem, że jesteś trollem, ale masz: https://www.facebook.com/konfliktyPL/posts/2693171414249258 już obecnie zmarło więcej ludzi niż w całym sezonie na grypę. "Podczas 33 tygodni sezonu grypowego 2018/2019 we Włoszech odnotowano 812 poważnych przypadków i 205 zgonów w całym kraju."
    2 punkty
  19. Byłem jednym z tych, którzy się nabijali z anulowania wyjazdów do Włoch. Tydzień temu do Włoch bym pojechał, obecnie już nie. Do Austrii nadal bym się wybrał, ale czy za kilka dni będzie to aktualne? Obecnie martwi mnie nie tyle zarażenie wirusem (które uważam za nieuniknione, choć niezbyt groźne), lecz konsekwencje gospodarcze tej epidemii.
    2 punkty
  20. Na Olczan-Ski w Bukowinie dzisiaj od rana petarda. Przez noc zmroziło, na to popadała cieniutka warstewka drobnego śnieżku. Jeździłem do południa, bo celem było zdarzenie na mecz Wisły z Lechem (wpadłem na 18ta minutę, bo ruch był duży, zwłaszcza do okienka drive-thru w KFC). Dzisiaj na zmianę ujeżdżalem e-race’y i e-magnumy dla porównania. Zoltki ujęły mnie swoją wszechstronnością i to naprawdę fajne narty z zębem. Magnumka moim zdaniem do naprawdę narta, która spowoduje, ze osoba przyzwoicie jeżdżąca naprawdę z bajecznie łatwy sposób, bedzie przemierzać narciarskie trasy. Stawiam jednak na żółtko. Wczoraj przy wyciągach pojawił sie Pan Andrzej Bachleda, który patrzył jak radzi sobie wnuczka. Dzisiaj odwiedziła nas TVP3 z Krakowa.
    2 punkty
  21. 2 punkty
  22. Piątek przywitał nas opadami śniegu. Zieleniec był przykryty małą warstwą świeżego śniegu. Oprócz śniegu panowała gęsta mgła. Nie było jednak wyboru - trzeba było pożegnać Zieleniec. Przez cały dzień daliśmy radę pożegnać porządnie każdą trasę i każdy czynny wyciąg. Pogoda była dość zmienna - mgła czasem gęsta na widoczność niecałych dwóch kanap w przód a czasem widoczność się poprawiała. Czasem padał drobny śnieg, czasem mżawka, czasem marznąca mżawka a czasem nic. Nocny śnieg niestety był niesamowicie wolny i baaardzo spowalniał na trasach. Zdarzało się tak szarpać, że niewiele brakowało do wywrotki. Ja się bawiłem na nartach do 21. Czas wykorzystany na maxa! Co mogę powiedzieć po tym wyjeździe? Cieszę się, że nie pojechaliśmy do Włoch, bo inaczej następne 14 dni siedziałbym zamknięty w domu. To raz. Dwa - dzięki temu odwiedziłem w końcu Zieleniec i pierwszy raz pojechałem narciarsko w Sudety. Z warszawskim pozdrowieniem Marcin ~Leitner PS Mam nadzieję, że uda mi się skleić filmik wyjazdowy
    2 punkty
  23. Już widzę to Bergamo Do tego czasu pewnie nic tam nie będzie latać.
    2 punkty
  24. Na szczęście do Austrii jadę w piątek, gdybym miał zarezerwowane Włochy to bym tak samo pojechał, wrócę z nart to wyskoczę sobie na weekend nad jeziorko Iseo pod Bergamo za 170 złotych Malaga za 430 zł w kwietniu, Grecja za 300 w maju.. super, jak możecie to piszcie więcej to może taniej będzie
    2 punkty
  25. A czy Ty wiesz chłopie, że zasadniczo nie mam o czym pisać. Nie umiem dobrze jeżdzić co zaznaczyłem już dawien dawno. Dawniej jeżdziłem sporo więcej ale już spasowałem. Sprzęt? Doradzał mi swego czasu kolega a ogólnie wstydził bym się pisać na czym trochę jeżdzę. Byłem tej zimy w kilku dosłowne miejscach i zakończyłem już z miesiąc temu sezon. Nie pasuje mi ta zima i już. Wiem natomiast jak się prowadzi ośrodek narciarski. Tydzień temu wybrałem się na Czarny Groń i jakoś widzę, że da się prowadzić interes inaczej niż wielu. To nie jest forum medyczne a stron o koronawirusie już jest zaraz z 40. Tylko raz, krótko zabrałem głos. Obawiam się, że gdyby przyjąć twoje priorytety co do forum to trzeba było je solidnie zawęzić bo w dłuższej perspektywie oznaczało by jego powolną unicestwienie. Ogólnie jesteś strasznie chamski co widać na każdym kroku jak choćby w ostatnim zdaniu. Byle kogoś zgnoić bo @Mitek przecież wiedział o nartach jak wielu nawet nie wiedziało co to jest... Wiesz co w takim zdaniu jest najgorsze? Że jesteś stary chłop a zachowujesz w swoich wypowiedziach jak 15-latek.
    2 punkty
  26. Dużo ludzi pewnie wczoraj przyjechało na narty autokarami do Livigno, Bormio, Santa Cateriny. Nawet nart nie zdążyli dzisiaj przypiąć i trzeba wracać. Jest ktoś może z forum w takiej sytuacji?
    2 punkty
  27. No to niech wirusa też wyproszą Kwarantanna, z której można wyjechać chyba trochę mija się z celem co?
    2 punkty
  28. Bieszczady Na narty już,niestety za późno, na sanki warunki przyzwoite.
    2 punkty
  29. Zastanowiłem się. Wydaje mi się, że to wątek, w którym poruszamy także warunki na stoku, czyż nie? Idąc Twoim tokiem rozumowania, to i w Szczyrku w tym roku były dobre warunki. Opisałem jak było. Miałem napisać "super warunki, piękne muldy, super cukier/kasza/ciapa, wspaniałe przetarcia, jeździ się super do dupy"? No proszę Cię
    2 punkty
  30. https://climate.copernicus.eu/temperature-animations
    2 punkty
  31. A propo prędkości. Ja amator 2 desek w zeszłym roku odpaliłem sobie yanosika z ciekawości jak na stoku zadziała. I mało kuźwa korytarza na podejście nie zacząłem rezerwować bo miałem 196 na godzinę 🤣 Mało tego, chwilę później osiągnąłem ponad 220 🤣 Niestety nie zrobiłem zrzutu z ekranu bo "trochę telepało" i nie trafiałem w klawisze, ale ubaw miałem przedni 🙃 Podczas kolejnej próby było już po prostu wolno 🤥
    2 punkty
  32. u mnie spoko 85kmh to jeszcze jadę pługiem pomiar certyfikowanym szwajcarskim urządzeniem więc o przekłamaniu niema mowy
    2 punkty
  33. Wczoraj było 100 km, dziś tylko 97 Oczywiście wraz z wjazdami. Dziś cały czas świeciło nam słoneczko. W wielu miejscach śnieg puścił, ale były także miejsca twarde cały czas. Nocą kilka problematycznych miejsc nieco dośnieżyli. Na muldach dość ostro ćwiczyłem jazdę na krawędziach - tak, że śnieg często lądował na twarzy Za dnia kręciliśmy się znów między Mieszkiem a Gryglówką/Grapą. Po 16:30 skoczyliśmy na Nartoramę. Tam z tatą zjechaliśmy chyba najdłuższym możliwym zjazdem (nartostradą) - miał ok 2300 m - jak na krzesełko o dł niecałych 800m to całkiem nieźle. Dziś znów trochę skakałem, ale nie aż tak niebezpiecznie, jak wczoraj Wieczorkiem skoczyłem jeszcze na Winterpol. Fajnie się jeździło, ale po jakimś czasie mnie wywiało. Kanapy tak mocno się kiwały, że aż się zaczynało kręcić w głowie. Wolałem bezpiecznie wrócić po ciemku na nartach do domu. A właśnie - by dostać się z Nartoramy na Winterpol uskuteczniłem kolejny zjazd po ciemku w lesie Z wietrznym pozdrowieniem Marcin ~Leitner Na razie tylko jedna fotka, bo reszta nie chce się załadować od godziny
    2 punkty
  34. Nie obrażaj kartofla Duży, nadziewany w środku warzywami i mięskiem (oferowany w kilku wersjach) kartofel próbowałem tam kilka razy i było całkiem spoko :)
    1 punkt
  35. Mitek, chłopie... idź już spać, bo rano nie wstaniesz. 😄 A tak w ogóle, wróćmy do tematu, bo to, że jesteś najlepszy i najmądrzejszy już wiemy.
    1 punkt
  36. To eufemizm. Nie po raz pierwszy. Boimy się bana od @JC za nazywanie rzeczy po imieniu. Ignorant, za którego mi pogrożono też będzie eufemizmem. Pozostaje zbywać mliczeniem. Wystarczy, że opinie i zamiary tego kolegi są bez znaczenia. I tak pozostaną niezrealizowane.
    1 punkt
  37. http://siepraw-ski.pl/ Byłem w tamtym roku (rozpoznawczo, bo stok w sam raz na pierwsze szusy dla 3-letniego chrześniaka). Mam trochę uwag co do zarządzania ośrodkiem.
    1 punkt
  38. Andrzej (ojciec) jest (był?) współwłaścicielem Sieprawia.
    1 punkt
  39. Na cytowanej przeze mnie stronie jest też informacja, że będą zwracali kasę za nieużywane skipassy, a za rezerwację - zgodnie z przepisami o wystąpieniu siły wyższej.
    1 punkt
  40. Ty już swoje koleżance doradziłeś w temacie więc dopóki grzecznie nie przeprosisz sugerowałbym siedzieć cicho.
    1 punkt
  41. Kolejna właściwa, ale spóźniona decyzja.
    1 punkt
  42. M.in. dlatego wcześniej napisałem spójrzmy na USA.
    1 punkt
  43. No dzięki, że podałeś cytat potwierdzający to co napisałem Dodam do niego, że prowincja Bolzano wyznacza stronę Alto-Adige (Górna-Adyga), a prowincja Trento wyznacza stronę Trentino. Miejscowi mocno zwracają na to uwagę, a i będąc tam widać duże różnice, choćby dlatego, że Alto-Adige jest urzędowo dwujęzyczne i znaki na ulicach są w dwóch językach.
    1 punkt
  44. Cześć Powinieneś się zgłosić do kas i zażądać zwrotu pieniędzy za niewywiązanie się z umowy! To po prostu zwykły skandal. Pozdrowienia
    1 punkt
  45. Bajecznie. Tymczasem we Włoszech "- Myślę także o moich kolegach, którzy mi pomagają, pielęgniarzom, którzy dwoją się i troją, by stawić czoła stanwi wyjątkowemu. Myślę też o zniewagach, bo niestety one też się zdarzają. Nawet w sytuacji kryzysowych. I myślę też o strachu – o tym, że się sama zakażę i zakażę moją rodzinę. O tym, że może przyjdzie nam pracować w warunkach niewystarczająco bezpiecznych. O strachu przed popełnieniem błędu – w końcu jako onkolog o chorobach infekcyjnych wiem niewiele. To jest wojna – przeciw nowemu i nieznanemu przeciwnikowi – napisała Brena. - Wszystko to piszę dla tych, którzy zaprzeczają, że sytuacja jest poważna i którzy, nie będąc lekarzami, mówią, że to tylko grypa. Dla tych, którzy nie respektują ograniczeń życia towarzyskiego, którzy wciąż spotykają się w grupach. Przestańcie. Szpitale już stały się lazaretami." Reszta https://wyborcza.pl/7,75399,25767168,lider-wspolrzadzacej-we-wloszech-partii-ma-koronawirusa-lekarka.html#s=BoxOpImg2
    1 punkt
  46. Czy pisałeś to oryginalnie po angielsku i potem wrzuciłeś do google translatora? Sorry, nie mogłem się powstrzymać
    1 punkt
  47. Dziś cisnąłem od 9:30 do 21:10. Znów padam z nóg, dlatego będzie krótko. Rano na części stoków świeże 1-2 cm śniegu. Gdzieniegdzie rano ubił to ratrak. Jazda była niesamowicie przyjemna... Kręciliśmy się po całym ośrodku zaliczając po kilka razy każdą trasę i wyciąg/kolej. Świetnie jeździło się także po lesie. Niestety ok. 14 pojawiło się już sporo muld, które zaczęły przymarzać. Jazda stawała się ciężka, ale co to dla nas? Po 17 przenieśliśmy się na Nartoramę, gdzie katowałem tamtejsze trasy do 21. Zdążyłem także zaliczyć piękną glebę, gdy chciałem spróbować obrotu podczas skoku Pod koniec jeździłem praktycznie sam. O 21 zgasili światła na łącznikowym wyciągu, więc szedłem oświetlony blaskiem księżyca. Na koniec kilka fotek Ze zmęczonym pozdrowieniem Marcin ~Leitner
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...