Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
13.12.2020 - 13.12.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.12.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Stacja Narciarska Kazimierz - 11 dzień na nartach Tym razem, po trzech ostatnich wieczornych jazdach, ski o poranku Start z Radomia 6:50, na miejscu jesteśmy 7:50 i rozpoczynamy szusy punktualnie o 8smej. Pogoda: +2, duża wilgotność i delikatna mżawka, która później ustąpiła. Dopiero za dnia zorientowałem się, że ośrodek przygotował nowy wariant zjazdu, nową krótką trasę, po prawej stronie od krótkiego orczyka. Oby zima obfitowała w śnieg i mróz, by ta część ON została w sezonie 2020/21 otwarta. Fajnie! Mimo słabego ostatniego sezonu, coś w tej niewielkiej, kameralnej stacji się dzieje. To na duży plus Tym samym w Kazimierzu, gdy cały będzie funkcjonował, zafunkcjonuje aż 4 stoki. Pusto, wyratrakowane, pięknie! Paula na orczyku. Trasa widoczna z wyciągu: Pracownicy walczą o utrzymanie śladów pod nartami wyciągających się w górę narciarzy. Niestety zima jaka jest, każdy widzi. Śniegu i mrozu deficyt i by utrzymać ON w "środku" Polski, trzeba dbać i szanować każdy gram śniegu. Pierwsza godzina jazdy jest idealna. Jest szybko, powierzchnia białego zmrożona, jeździ się dynamicznie, a krawędzie trzymają idealnie. Później robi się miękko ale również przyjemnie. To dobry czas na SL Jeździliśmy dzisiaj we trójkę. Paula: I nowo poznany Forumowicz @lu5asz Super fajnie było poznać i super, ze się skusiłeś na otwarcie sezonu w naszej ulubionej, okolicznej stacji narciarskiej Mam nadzieję, że Ci się podobało? Pamiątkowe zdjęcie: @lu5asz fajnie śmigasz! Miło było popatrzyć, pogaduchy po nartach bardzo miłe. Mam nadzieję, że do ponownego zobaczenia na stoku @1mirindaszkoda, że Ciebie nie było Mam nadzieję, że Twoja kwarantanna minie Ci szybko i w okresie świątecznym razem pojeździmy. Zdrówka Marku!!! Trening był dzisiaj fantastyczny, sportowa, ostra jazda! Jeśli się zastanawiacie ile można w ciągu 2 godzin pojeździć na takiej, małej 500 metrowej trasie, odpowiadam. 35 zjazdów i łącznie ok 26 km na nartach Z narciarskim pozdrowieniem marboru11 punktów
-
Nowa osada- Wisła. Nowy sezon nowy ja, dzisiaj pierwszy dzień na stoku. Wybór padł na tą stację akurat, ze względu na kolegę- początkujący, pierwszy raz na nartach. Melduje się o 7:45. Pierwszy wjazd o 8:01 lekki mrozik i mleko Były pewne obawy ze względu na wypadek w ubiegłym sezonie. Dlatego z początku solidna rozgrzewka. Kolano działa, ale pierwsze zjazdy były trochę stresujące. Później było ok. Z początku ludzi umiarkowanie, bez kolejek, ale z każdą minutą było co raz więcej. Jazda na bieżąco do godz ok 9:30. Później kolejki. Trasa dobrze przygotowana, równo- miejscami, twardo. Dolny odcinek trasy dość nierówny Minerałów brak. Nartki świeżo po serwisie, więc dawały radę, ale to pierwszy dzień więc bez szaleństw jeszcze. Po godz 10 zrobiło się dość ciekawie i tłoczno. Jako tako kultury przy wyciągu i na stoku brakowało. Jakieś "zgromadzenie", pogawędki na środku trasy jeszcze w najwęższych miejscach jest wg mnie niedopuszczalne. Zdarzały się gwiazdy bez żadnej osłony ust Godzina 12 kończymy jazdę. Reasumując. Wyjazd bardzo udany, jestem zadowolony, troszkę ponagrywałem, dowiedziałem się, że czas mojej kurtki dobiegł końca. Alp nie będzie, ale tu też jest ok10 punktów
-
8 punktów
-
SMR to teraz mekka skiturowa. Jest śnieg, i to nawet sporo. Sztuczny w 100%. Z wyjściem nie ma problemów, czasem trzeba narty zdjąć na niewielkich przerwach trawiastych. Ze zjazdem gorzej, jest albo wyślizgany pasek, albo grudy lodowe. Na szczęście właściciel ośrodka nie robi skiturowcom żadnych problemów, a nawet zachęca na FB, aby przyjeżdżać. Za tydzień jak ośrodek się otworzy dla narciarzy to może być już gorzej z wyjściem. Jest po prostu wąsko. Widoki dzisiaj przednie, zwłaszcza na tle pogody na dole. Dzisiaj WZF Bielsko-Andrychowski.8 punktów
-
7 punktów
-
Kazimierz, wieczorna jazda dzisiaj i 10ty dzień na nartach Ludzi mało, przy wyciągach ruch na bieżąco. Choć wczoraj padał deszcz i dzisiaj temperatura cały dzień +3, to warunki są dobre. Czynna jest główna trasa i taśma wraz z krótką górką dla uczących się. Po wierzchu trochę miękkiego, a pod spodem twardo. Była fajna jazda choć spodziewałem się, że będzie dużo gorzej. Jutro z samego rana, o 8:00 jestem na otwarciu. Będzie ktoś? Chłopaki @1mirinda @sstar @Sławek Nikt @lu5asz ? Pozdro marboru7 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj od 15:30 w Białce. Najlepsza do samego końca trasa na Kotelnicy, Pasieka trochę przeorana. Od 17 w zasadzie jazda na bieżąco. Ośrodek przygotowany dobrze na czasy epidemiczne, no może ktoś z obsługi mógłby zwracać uwagę ludziom bez maseczek. Dojścia do wyciągów wyznaczone, jeden za drugim gęsiego. Miałem wrażenie, że kolejka szła szybciej niż kiedy normalnie bydło naciera z każdej strony. Jakieś 30 procent ludzi bez zasłonięcia ust i nosa. Porażające, że byli to studenci oraz dorośli z dziećmi! Jedna wizyta Policji i ośrodek do zamknięcia na moje oko. Aczkolwiek według mnie Policja jest od tego, żeby pilnować porządku, więc powinni stać przy kolejce do wyciągu i walić mandatami po 5000 zł + konfiskat karnetu. Sami wiecie jakim jestem antycovidowcem ale ludzie to bydło. Sama jazda jakiś 10-20 procent ludzi na stoku taka, że tylko czekać na GOPR. Janusze narciarstwa to u nas chyba norma, a Białka jest ich stolicą. Jutro chyba będzie jeszcze gorzej...ale mam jeszcze poniedziałek i wtorek.5 punktów
-
Do otwarcia Jaworzyny Krynickiej jeszcze raczej daleko (prognozy słabiutkie, tylko nocami na Krynicę jakiś leciutki mrozik), ale przymiarki do rozdzielania kolejki do gondoli już są. Myślę, że z czasem dostawią jeszcze barierek bo tyle na pewno nie wystarczy, przed nimi będzie zbiorowy tłum jak w innych stacjach. Ciekaw jestem jak to będzie wszystko tam "funkcjonować".4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Wyjazd 6:30. Ciemno, ponuro. Droga podobna. Dopiero koło Obidowej zaczęło się coś dziać: ] Potem smogowy Nowy Targ i za Waksmundem takie widoki: ] Na miejscu przed 8:30, karnety elegancko odebrane w automacie. Jeden but narciarski w dłoń i jakieś 300 metrów w górę, w stronę organizujących się stoisk: ] ] Z nartami, z powrotem do samochodu, szybka odprawa i ruszamy. Pierwsze dwa-trzy zjazdy w fajnych warunkach: ] ] Koło 11:00 zrobiło się tak ] ] Po 13:00 znów zrobiło się trochę luźniej. A jeśli chodzi o narty: ] Na początek, z grubej rury – Nordica Dobermann Sl World Cup. Tu muszę pochwalić chłopaków od Nordici. Nie dość, że ogarnęli się z rozstawianiem jako pierwsi, to jako jedyni mieli po parze komóreczek (SL i GS). No chyba, że Blizzard też miał, ale oni pojawili się około 12:00. Komórki jak komórki – pewność, szybkość, stabilność. W porównaniu do moich Dynastarów, wymagają (przynajmniej w jeździe dowolnej w Białce :D) więcej wysiłku. Jakby minimalnie sztywniejsze i mniej reaktywne. ] Na drugie danie –Speed Omeglass Master – czyli marketingowy wymysł Dynastara. A de facto, typowa slalomka sklepowa. Dobrze przygotowana, fajnie jeździ, ale jednak po przesiadce z komórki czuć przepaść. Mojemu synowi bardzo podeszły. ] Powrót do Nordici. Dobermann Spitfire 80 RB – nowość od Nordici, z kategorii spuchniętych fistaszków. Nie jestem fanem. Młody jeździ na Spitfire RB (72 mm) i to jest bardzo fajna narta. 80-tka jest zbyt wolna z krawędzi na krawędź, niczym nie urzeka. ] W przeciwieństwie do tych łobuziaków. Nordica Enforcer 88, l-186 cm, r-17,5 m Nie dziwię się, że Enforcer to hit sprzedaży w USA. Doskonała narta. Jedzie wszystko. Średni, długi skręt. Trzyma na lodzie (dwie blachy+drzewo robią swoje), odsypy uwielbia. Super fajna, super solidna narta. ] Na koniec, trochę pół żartem wyrwałem takie cuda. Rossignol Blackops Sender Ti, 106 mm pod butem, l-187, r-21 Pierwsze zaskoczenie nastąpiło kiedy wziąłem je do ręki (4,4 kg – para). Dla porównania Mastery ważą 4,2 kg. Drugie, kiedy wykonałem pierwszy skręt po dość zlodzonym stoku. Te narty radzą sobie doskonale praktycznie w każdych warunkach. Oczywiście, nie jest to narta, nawet zbliżona do sportowej. Ale kiedy możesz swobodnie pojechać na freeride’owej narcie po twardym, „oskrobanym” stoku, to wiedz, że coś się dzieje. Wielkie, pozytywne zaskoczenie. ] Dodatkowo syn sprawdził nowość od Elana – SCX , 174 cm, r-15,9 m Jego reakcja była na tyle zniechęcająca, że ja sobie darowałem. „Poprawna narta. Potrzebuje trochę prędkości, krzywdy nie zrobi. Trochę nuda.” Dzień uważam, za udany. p.s. Natknąłem się też na admina - to znaczy, przeszkodziłem mu w nagrywaniu jakiejś setki. Przepraszam.2 punkty
-
2 punkty
-
Z moich informacji wynika, że pociąg nie ruszy w tym sezonie narciarskim, faktycznie widziałem artykuł z datą styczniową. Pytając jednak u źródła, uzyskałem odpowiedź, że na trasie Skoczów-Goleszów jest większy problem i komunikacja zastępcza będzie jeździć jeszcze całą zimę.2 punkty
-
2 punkty
-
Do tej pory na BSA zawsze można było jeździć od 8:00, wraz z nowym cennikiem BSA ogłoszonym w grudniu tego roku poinformowano że start jest o 08:30, dodatkowo dodano jazdę poranną (4h) od 07:00 za skromne 85zł. Właściwie dziwię że BSA nie ustaliła godzin funkcjonowania dla Sezonówki od 11:00 do 16:00 bo przecież to też by było zgodne z regulaminem (8.3 O ile podmioty zarządzające w poszczególnych ośrodkach nie określą inaczej,godziny otwarcia kolei linowych oraz wyciągów.....są następujące) Ps. BSA która szczyciła się że ma najlepsze naśnieżanie i chwaliła się że będzie startować najpóźniej pod koniec listopada w tym sezonie nie potrafiła nawet wystartować razem z wyciągami w Wiśle 04.12.2020, co mnie wcale nie zmartwiło jako posiadacza Wiślańskiego karnetu.2 punkty
-
2 punkty
-
@Sławek Nikt szkoda, że nie zaryzykowałeś 😕 jak patrzę na temperatury, to 3 noce ma być delikatny mróz - jest szansa, że Kazimierz uzupełni zapasy śniegu. Tak więc, co się odwlecze, to nie uciecze 🙂 niebawem pośmigamy może razem, w większym gronie 👍 @tanova niezłe wspomnienie 😃 Ja byłem u babci... Włączyliśmy TV, czarnobiałego Ametysta, i nie było teleranka. Podobno się popłakałam 😁 miałem 6 lat 🤗😋2 punkty
-
Pamiętam, że 13 grudnia 1981 rozpoczynałam z tatą sezon narciarski na Szczecińskiej Gubałówce i tam dowiedzieliśmy się, że jest stan wojenny. Śniegu było mnóstwo. Teraz na naszych nizinach o tej porze roku wciąż można sobie pojeździć na rowerze, ale na nartach - niestety nie . Fajne wieczorno-poranne jazdy Wam wyszły w Kazimierzu.2 punkty
-
Ja już w domu. Dzięki za spotkanie i wspólne szusy-było super👍 Miło mi Was poznać ,świetnie się rozmawiało-na pewno jeszcze zawitam do Kazimierza:) Co do mojej jazdy dzięki za cenne wskazówki-już na orczyku zaczynam korygować postawę hehe Jeszcze raz dzięki i do następnego 👊2 punkty
-
Wczoraj byłem w Soszowie. Jedna trasa czynna, krzesło chodzi. Dużo ludzi, ale dzięki maks. 3 stopniom C warunki śniegowe dobre, na górze kolo 11.00 zrobiło się trochę nierówno, ale spoko, można pojeździć.2 punkty
-
2 punkty
-
Nic nie urywa, skąd to wziąłeś? Na SL 165cm R14m można przejechać każdy amatorski GS. Brakuje bardziej długości niż przeszkadza promień. Jadąc na tyłach lub spóźnionym skrętem, nawet ten mały promień pomaga. Przy słabej jeździe, na SL będzie nawet lepszy czas. Przy dobrej jeździe, na SL uzyska się mniejszą dynamikę, więc warto próbować się uczyć na GS, ale te z mniejszym promieniem to całkiem dobry pomysł na początek. Polecam GS R22m do poprawy techniki, ale nie jako jedyne narty. GS FIS nie polecam nikomu. Wystarczy przejechać się na Kasprowym za zawodnikiem z czołówki Polski by zrozumieć, że to nie nasza liga.2 punkty
-
Samnaum Serio - o 13 na parkingu było 56 aut. Według barmana z hotelu norma to około 20000 tys ludzi w samej Szwajcarii - plus Ischgl trzy razy tyle. Jutro to pewnie będzie problem spotkać kogokolwiek na stoku. Nie żebym narzekał. Do tego hotel w cenie poniżej Białki, z czynnym barem i restauracją, ale tylko dla gości hotelu. I niestety nie mogłem zaprosić kumpli którzy jak się okazało też tu są do środy 🤭1 punkt
-
Pewnie sporo zależy od stylu jazdy, bieżącej konserwacji i jakości części. Poza tym po płaskim napęd tak bardzo nie dostaje w kość, tak mi się przynajmniej wydaje.1 punkt
-
Cześć A u nas za to śniegu po pas! Zobaczysz przejeździmy tę zimę i nawet nie zauważymy kiedy wiosna przyjdzie. Mnie zaskoczyło bardzo to o czym pisałem na końcu. Przez ponad 7000 km nie regulowałem żadnej przerzutki, nie wymieniłem linki, nie mówiąc w wymianie łańcucha czy kasety. Nic nie przeskakuje, biegi wchodzą poprawnie. Jedyne czynności serwisowe jakie wykonałem od marca to wymiana przednich klocków - 2 razy. Pozdrowienia1 punkt
-
..wkładki i reduktory Sidas - grubość 3 lub 5mm...sa jeszcze takie wkładki na język (jak masz bardzo szczupła łydkę) - przeglądnij pod tym linkiem>>> https://sklep.sidas.pl/reduktor-objetosci-5-mm-twardy-p-25.html1 punkt
-
Zależy jak liczyć - to prawda. Nasze stoki po 700-800m i cena za całodzienny skipass rzędu 100-110zł to śmiech na stoku. Są terminy (np. grudzień do świąt, trzy tygodnie stycznia i koniec sezonu) gdzie można znaleźć skipassy w fajnych alpejskich ośrodkach (które biją na głowę krajowe stacje w każdym aspekcie) w cenach podobnych lub nawet niższych niż dzienne karnety w większych naszych ośrodkach.1 punkt
-
Cześć Nie Waldku. Stwarzasz sobie trochę sztuczny problem - chyba, że pasjonuje Cię żonglowanie literkami. Ja na to patrzę jako osoba, która ma objeżdżone narty GS ale jest amatorem nie mającym ani żadnych pretensji do sportowej jazdy ani nawet niewielkie o takiej jeździe pojęcie. Myślę o wykorzystywaniu takiej narty w normalnej amatorskiej jeździe na ogólnodostępnych stokach w każdych warunkach. Wystarczy taką nartę zobaczyć i już mniej więcej wiadomo czego się spodziewać. Mnie na przykład - choć jestem ogólnie fanem tej klasy - nie za bardzo odpowiada Master, bo mi ja to się mówi skrobie. Natomiast to czy narta ma promień 30 czy 25 metrów nie ma takiego znaczenia. Wielokrotnie jeździłem na dwóch różnych nartach GS lub na jednym Masterze 185 cm a druga damski GS 183 i różnic specjalnych w jeździe nie czujesz. Oczywiście gdy idziesz na promieniu to musisz jeden skręt zacieśniać a drugi trochę puszczać ale np. dla patrzącego z boku nie ma różnicy. Jeżeli masz dobry śmig to po prostu weź byle jaką nartę GS i pojeździj bo przerzucanie się literkami nic nie daje. Do tej pory na czym jeździłeś i na czym jeździ Ci się najlepiej? Acha... Oczywiście narta bez porządnej płyty i kręconego wiązania z jakimś plastikiem do przyczepienia wiązań nawet obok GS stać nie może. Pozdro1 punkt
-
Rozumiem problem. To moje rozważania sprzed roku: Dawniej było prościej. SL i GS. Komórka i sklepowa. Za prosto. Mastery - Zabawę zaczął zdaje się Rossignol. Z założenia narta gigantową, zbudowana jak zawodnicza (komórka), z miększymi przodami i ludzkim promieniem. Pomysł chwycił i zaczęła się zabawa. Część firm poszła w ślady Rossignola i ma ofercie: GSa komórkowego, Mastera i GSa sklepowego. Część oferuje tylko GSa komórkowego i GSa sklepowego. Np. Stoeckl. I wtedy mamy zagwozdkę, czy ten sklepowy GS jest odpowiednikiem Mastera czy sklepowego GSa innej firmy. Widać to np. w testach NTN-u, gdzie w tym roku, w kategorii "Gigant Master" Rossi Master konkuruje z Fisowskimi GSami innych firm, a rok wcześniej Rossi Master jest w kategorii "Gigant". Wedle moich informacji Mastery Rossi/Dynastar są robione tą samą technologią co narty komórkowe. Teraz trzeba do tego dołożyć tendencję do obdarowywania "pierwszych" i "drugich gigantek sklepowych" płytą pochodzącą z nart sportowych. Taki zabieg zmienia charakterystykę narty. Robi to np. Head (patrz niżej), czy Rossignol (Hero Elite LT Ti R22). Jest też ciąg w drugą stronę - Dynastar Master bez płyty, z wiązaniem konect (Speed Course Master). Też, w jeździe, inna narta. Na przykładzie Head'a, tak wygląda segment "GS" i "GS-o podobny": e-GS RD FIS e-GS RD PRO e-GS.RD e-Speed Pro (płyta sportowa) e-Speed e-Race Pro (płyta sportowa) e-Race I.GSR Każda z tych nart występuje w długości co najmniej 180 cm. Bądź tu mądry.1 punkt
-
Dziś byłem na Skolnity i też mam takie wrażenie, nie robi się zgromadzenie przed samymi bramkami i nikt się nie wpycha z boku jak dla mnie dobry pomysł.1 punkt
-
..kiedyś tak "kombinowałem" czym to idzie czy czysta bezmyślność czy chęć "kozaczenia" czy syndrom nieśmiertelności czy wszystko po trosze. Myślę ze niemałe znaczenie ma zaszczepiona w nas świadomość ze jak jest "obostrzenie" to trzeba je łamać - takie zwichniecie po stanie wojennym.. Zawsze zalecam myślenie - to nie boli. To pisałem ja - obywatel drugiego sortu .....(żeby nie było ze propaganda)1 punkt
-
fajnie to wygląda, maseczki pod brodą albo wcale, taka COVIDowa ruletka 🙂1 punkt
-
A może zamiast "nie dorosłeś", wstawić "nie spróbowałeś"? Ale OK, nie w tym rzecz. Lubię mieć pewne zagadnienia poukładane, a najlepiej (jeśli się da) ponazywane. Dlatego włączyłem się do dyskusji, bo mam wrażenie, że jest bałagan w nazewnictwie. Poszperałem trochę w forum z 2016, jest tam trochę o tym. I dlatego kolejne nudne pytanie: czy to nie jest tak, że sklepowa narta o charakterystyce zmierzającej do GS, ale o mniejszym promieniu, niż FIS itd. jest de facto masterem, bo w tej grupie nart jest dużo różnic w promieniu, sztywności, typie wiązania, płyty i te bardziej "ambitne" zwane są potocznie właśnie masterami? A nie jest też tak, że nazwa Master została użyta przez Rossignola do swoich bardziej fachowych amatorskich gigantek i nazwa się przyjęła, bo polubili ją zawodnicy, ale spoza FIS. Wiem, że temat nie jest specjalnie życiowy i bardziej skupia się na kwestii podziałów, nazw itd. W końcu lubię mieć ponazywane🤨.1 punkt
-
Szczegóły po poprawkach z 8.12 https://www.uvzsr.sk/docs/info/ut/ciastka_21_2020.pdf RT-PCR z odpowiednim zaświadczeniem to od 500 do 550 np tu https://zdrowegeny.pl/koronawirus-sars-cov-2-badanie-z-zaswiadczeniem-lekarskim-slowacja Na Słowacji taniej czy ktoś robił przymiarkę do takiego wariantu ? Tj przebadaniu się na miejscu (wiem musi być przy wjeździe wiec może coś na granicy) Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Skolnity od rana dzis. Dużo przetarc i kamoli. Po 10 nie widze tu jazdy a szkoda. Taka pogoda widac.1 punkt
-
Volkl był. Nie patrzyłem dokładnie, bo z ich oferty interesowała mnie tylko nieobecna komórka sl. Na pewno sporo racetigerów SC/SL/RC/GS i deaconów. Część z rocznika 19/20, cześć 20/21. Parę szerszych nart z pewnością i modele kobiece. Był Elan, K2, Majesty, Nordica, Rossignol/Dynastar, Head. I spóźniony Blizzard. No i jakieś parapety. Pomimo sporej ilości ludzi na stoku, cały czas dało się coś pobrać do jeżdżenia. Najgorzej było w szczycie, ale Rossi Blackops, około 14, wziąłem jako pierwszy (w sumie, biorąc pod uwagę miejsce akcji, to się nie dziwię ). Przypuszczam, że szczegóły będziesz miał w relacji @JC1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Byłem i w Zermatt , Mayerhofen , Tux , Gerlos, Zillertal ,Kitz , SkiWelt , St.Anton , Lech+Zuers ,Soelden , 3doliny (Francja) i wielu innych. I faktycznie Ischgl jest według mnie najlepsze z tych co odwiedziłem a w każdym razie jedne z najlepszych . Tym razem będę chciał odwiedzić Kappl - 3 razy tam mieszkałem a nigdy nie jeździłem w tym ośrodku . Myślę że wykupię karnet na 1 dzień i zobaczę . Wiele informacji o tym ośrodku nie ma !!!!!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Sam bym pojechał do Grindelwaldu jeśli nie zamkną granic rozmawiałem o tym dziś z moimm gospodarzem i ma o nim takie samo zdanie jak Górale Podhalańscy o polskim ministrze zdrowia czyli chętnie przyjmie zagranicznych turystów1 punkt
-
Zapraszam Was na narty do Finlandii. W tym "płaskim" kraju można pojeździć na nartach. Ośrodki narciarskie nie oferują setek kilometrów tras, ale... nie po to się tu przyjeżdża. Ruka to jeden z pięciu największych ośrodków narciarskich. Nie długi, ale urozmaicone stoki zachęcają do wypoczynku na białym. Przy trasach trafisz na przepięknie ośnieżone białe drzewa, ale także renifery.1 punkt
-
Podczas kiedy w innych wątkach łamią się klawiatury od żali wylewanych na brak reżimu sanitarnego, brak śniegu, zamknięte wyciągi czy szkodliwość koronawirusa, wczorajszy dzień postanowiłem spędzić na rowerze. Łamiąc się czy iść spać po skończonej nocy w pracy, postanawiam zebrać się przynajmniej na kilkadziesiąt kilometrów rowerem. Uświadomiłem sobie też że nigdy nie jeździłem rowerem w grudniu (kiedyś w ogóle bardzo mało jeździłem). Wybór padł na Puszczę Dulowską i jej okolice. Szybkie śniadanie, i już jadę do Trzebini, starym poczciwym EN57. Trzebinia o tej porze roku wygląda przygnębiająco. Kieruję się do Puszczy Dulowskiej na około, przez Bolęcin. Przebiegała kiedyś tędy linia kolejowa Trzebinia - Wadowice - Skawce, która stanowiła najkrótszy sposób dojazdy z Górnego Śląska na Podhale (do Zakopanego). Po 2000 na linii zawieszono ruch pasażerski. Po zaplanowanym ostatnim dniu kursowania pociągów obsługiwanych elektrycznymi zespołami trakcyjnymi typu EN57, dzień później okoliczni złodzieje ukradli sieć trakcyjną na odcinku kilkunastu kilometrów. Dzisiaj wszystko jest zniszczone, a ja chyba przypadkowo jestem świadkiem rozkradania torowiska przez kilka osób w oddali. W Bolęcinie trafiam na widok jak z przełomu lat 80/90tych. Ładnie zadbany maluch o dość niecodziennej barwie, stoi na ulicy wyłożonej kultową kostką klinkierową. Po prawej drewniane słupy telefoniczne, a w oddali zawieszone na słupach lampy sodowe. Żałuję że nie mam ze sobą lustrzanki, bo potencjał do ujęć jest niesamowity. W końcu dojeżdżam do Puszczy Dulowskiej. Zostawiam rower, robię dłuższy spacer w kilku miejscach, w poszukiwaniu późnojesiennych i zimowych grzybów. Niestety zmęczenie daje się odczuć. Wracam przez Tenczynek na stację w Krzeszowicach. Pojechałbym dużo dalej, ale niestety robię się senny. Sytuację ratuje przygotowana przed wyjściem z domu yerba mate. Browar Tenczynek okazuje się być nieczynny w poniedziałki. No, niestety. Dzisiaj nic nie kupię Cóż, wolałbym narty, ale za dużego wyboru nie ma.1 punkt
-
1 punkt







