Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.02.2021 w Odpowiedzi
-
Tumlin, poprawka! Po wczorajszej doskonałej jeździe, dzisiaj ponownie odwiedziłem Tumlin. Temperatura -10, padający śnieg - pełnia zimy Na stoku jesteśmy z Paulą pierwsi...zaraz po nas, na trzecim miejscu melduje się @mifilim. Chwilę gadamy przed zakupem karnetów i idziemy pojeździć... ...i na początku jeździmy praktycznie sami 😮 Tutejszy sprzęt do naśnieżania... dzisiaj nie ma potrzeby produkować sztucznego - pada naturalny śnieg! Pierwsza godzina kompletny luz na stoku. Można cisnąć na maksa! Później przy wyciągach max 2, 3 minutki i jazda w górę. GSday Było twardo, równo i szybko. Doskonały wybór nart na dzień dzisiejszy Widok z góry (przed ostatnim zjazdem): Nim jednak poszliśmy "w długą na dół" chwilowa pogawędka na górze. Paula i Michał: ...a ponieważ mróz strasznie dawał się we znaki, to dokończyliśmy naszą rozmowę już na dole, schronieni za karczmą. Było świetnie! Jeden z najlepszych dni na nartach w sezonie. @mifilim i Paula na SL - bardzo ładna jazda obydwojga. Michał świetnie dokręcane skręty, dynamika, bioderko, prędkość - miło było popatrzeć na świetnego narciarza na stoku. Dzięki za wspólną jazdę! Dzień 25 w sezonie odhaczam Pozdrawiam marboru PS. Teraz, w centralnej Polsce pada gęsty śnieg Mróz nadal w okolicach -10.15 punktów
-
Niedzielny wypad na "zajęcia edukacyjno-sportowe" na Skolnitach. Na trasie niebieskiej sporo odsypów suchego śniegu. Na czerwonej trochę muld na górze, poniżej warunki bardzo dobre. Sporo ludzi, kolejka na 10 - 15 minut, w ramach karnetu dwugodzinnego można było zjechać max 6-7 razy przy jeździe non-stop. Duży plus: w ogóle nie było wiatru mimo prognoz do 14 m/s.9 punktów
-
7 punktów
-
Szczecińska Gubałówka z godziny 10:00 :)) Warunki dobre. Stok twardy, w połowie czerwonej zanotowałam nierówności. Cały czas śnieżą. Temperatura: -8 + wiatr. Parking zapchany, ale ludzi na stoku niewiele. Zdarza się, ze cały jest dla mnie ❤️. Da się pojeździć ze 2 godzinki. Około 11:00 robi się gęsto i trzeba kończyć. Widok z góry na czerwoną: ....i z dołu na obie - niebieska po prawej, czerwona po lewej. Pozdrawiam i twardego sztruksu życzę ! 😘7 punktów
-
7 punktów
-
Przyjazd na miejsce Udało się Wczoraj po południu dojechaliśmy do Sankt Moritz po niecałych 11 godzinach jazdy z Wrocławia. Ostatnie 60 km to dość kręta droga wiodąca przez przełęcze (Julierpass przez który jechaliśmy ma 2284 m.n.p.m.), na szczęście jednak znakomicie odśnieżona i czarna. Wieczorem poszliśmy na spacer po miejscowości St. Moritz Bad. Pomnik upamiętniający medalistów IO z 1928 i 1948 roku. Poniżej nieczynny z powodu kwarantanny Hotel Kempinski. Z tymi wyłączonymi światłami wygląda groźnie i mrocznie, trochę jak opuszczony szpital psychiatryczny. Bardzo spodobały mi się latarnie przystrojone w logo St. Moritz z gustownym słoneczkiem. Dzień 1 Całonocne opady i mleko za oknem nie zachęcało do wyjścia na stok. Zaczęliśmy od Corviglii. Noc i poranek przyniosły ponad 20 cm świeżego śniegu na trasach. Dla osób lubiących warunki freeridowe- bajka, dla mnie z moimi slalomkami i w pierwszym dniu na nartach od roku - nieco nierówna walka Na plus- mało ludzi na stoku i całkowity brak kolejek do wyciągów. Mimo trudnych warunków, dzień zaliczam do udanych, w końcu udało się poznać część ośrodka i nieco przetrzeć nartki. Otwarte było około 2/3 tras, z wyłączeniem kolejki na Piz Nair i 3 krzesełek w wyższych partiach Corviglii. Wieczorem udaliśmy się na spacer do głównej miejscowości- St. Moritz Dorf, czyli tego prawdziwego Sankt Moritz Miasteczko było puściutkie i nieco posępne, ale przy padającym śniegu i świetle latarni sprawiało baśniowe wrażenie. Jutro w planach dalsza eksploracja Corviglii. Licząc od soboty wieczorem do jutra rana spadło/spadnie z 50 cm śniegu. Duże to wyzwanie dla ratraków Na szczęście jutro od południa ma się już wypogodzić6 punktów
-
6 punktów
-
Obyś się mylił, ale chyba masz jednak rację. Jazda na nartach może być bezpieczna ale z zachowaniem pewnych prostych reżimów. Zastanawiające, że ludzie zupełnie nie rozumieją tych zasad. Dziś kupuję pieczywo w małym sklepiku-piekarni. W środku dwie osoby. Stoję i czekam przed sklepem. Jedna osoba wychodzi, baba stojąca za mną przestępuje z nogi na nogę i pyta, -czemu pan nie wchodzi. Odpowiadam jej, po co, i tak wcześniej nie kupię zanim kupi klient przede mną który jest w sklepie. A poza tym po co się narażać na kontakt. Baba mówi, ale tu pisze że w sklepie mogą być 2 osoby, czyli tak wolno. Odpowiadam, że wiem że tak pisze i tak wolno, jednak ryzyko zarażenia jest wówczas 2 razy większe. Baba robi dziwne oczy, widzę tępotę jej łba jakby na wskroś. Wychodzi klient ze sklepu, ja włażę, za mną pcha się baba, siedzi mi na plecach mówiąc, w sklepie mogą być dwie osoby, tak pisze na drzwiach. Rzeczywiście, tak pisze na drzwiach. To samo dotyczyć będzie stoków narciarskich. Skoro je otwarto, są bezpieczne. Jakby było inaczej to by nie otwierali. Takie podejście będzie miało ze 70-80 % użytkowników. Wcześniej pisałem o tzw "zewnątrz decyzyjnych", to oni właśnie. A może się mylę?6 punktów
-
Dzisiaj super fajny dzień w Tumlinie na nartach i małe WZF z @mifilim Warunki były świetne, a ludzi w ośrodku niewiele! Do szczegółowej relacji, w której jest zdecydowanie więcej zdjęć zapraszam do mojego wpisu na blogu, pod poniższym linkiem: Narty w cieniu Dęba Bartka - Nogi bolo - skionline.pl - forum narciarskie Pozdro marboru6 punktów
-
No i stało się nieszczęście ,otworzyli.Skończyła się jazda po pustych stokach.Pewne symptomy wskazują mi,że długo to nie potrwa,i będzie twardy lockdown.Wczorajsze Zakopane-tłumy na Krupówkach,żadnych maseczek,dystansu i innych wymysłów.Podobnie w zakopiańskich Biedronkach i innych luksusowych magazynach.Podobnie w Jurgowie na stoku,tłum ludzi,żadnych dystansów ani maseczek.Przyjechało na zawody sporo Czechów i Słowaków,którym wszystko zamknięto.W radiu,jadąc do Jurgowa słyszę,że z 2000 ostatnich testów na Słowacji 74% to nowa brytyjska odmiana wirusa. Myślalem,że może lud Podhala jest odporny,ale telefon do znajomego,znanej postaci świata narciarskiego,od którego kupuję czasem różne akcesoria,rozwiał me wątpliwości-wegetuje po pocovidowym zapaleniu mózgu. Raczej jest jak z konkwistadorami,odpornymi,którzy zarazki wieźli podbijanym plemionom.To wydaje się ich mocno spragnione. W każdym razie wygłodniałym narciarstwa legalistom zalecam pośpiech,póki jeszcze eksploratorzy mogą dotrzeć do polskiego Ischgl...5 punktów
-
Gdy wracałem przez opustoszałą Białkę, zrozumiałem istotę sprawy kompleks ma swoich wielbicieli, a Jurgów jest przez nich pewnie uważany za jego część, Szymoszkowa ma innych fanów. A w bocznej uliczce Białki, którą wyjeżdżałem, zobaczyłem inne ciekawe zjawisko, przez szybę auta zrobiłem zdjęcie bramy do raju...4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
"Zewnątrz decyzyjny" stosuje się do tych "2 osób". Oczywiście, że lepiej jak jest jedna, ale ta druga jeszcze nie czyni tragedii. Niestety spora grupa wejdzie na trzeciego, czwartego i piątego. Nieważne, czy mówimy o sklepie, czy o stoku. Ta grupa, wcale niemała (vide nasze forum), to idioci w potocznym rozumieniu tego słowa.3 punkty
-
Michał, owsianka przed nartami! Owsianka jest najlepsza, uwalnia energię w dłuższym czasie odżywiając mięśnie. Robili badania, 4 osoby o jednakowej sprawności fizycznej i wadze jadły różne posiłki. Najdłużej wysiłek zachowała ta po owsiance, jajecznica na boczku padła pierwsza, druga padła bodajże szyneczka, serek, bułeczka i soczek, trzecia jakiś serek i kluski chyba, owoc i coś tam. Wynikami byłem zdziwiony bo wydawało mi się , że jaja na bekonie powinny być O.K.3 punkty
-
Nie spędzam bo nie mogę . Chciałbym podróżować bo uwielbiam ale nie mogę . Chciałbym zabrać syna i pojechać na narty ale nie mogę,co więcej chciałbym go zabrać do kraju ojczystego do dziadka ale nie mogę . Chciałbym pójść na basen tez nie mogę . System dziś decyduje za mnie co mogę a czego nie mogę . Choć ten sam system mówi pracuj,jak najbardziej mogę bo zabierze mi min.1/3 moich dochodów . Wiesz,ja rozumie ze mamy problem tej pandemii tylko działania są nie spójne . Gdyby były nie powiedziałbym złego słowa ,niestety nie są . Choć ja dostosowałem się do zasad, nie spotykam się w grupach,nie chodzę do galerii(choć nigdy nie chodziłem) robię zakupy online, nosze maseczkę choć jej nie muszę nosić bo w żadnym z państw w konstytucji nie ma takiego zapisu. Obywatele jeden po drugim wygrywają w sadach nakładane przez system kary. Wiesz, w czasie wojny( a taka dziś mamy sytuacje z wirusem) państwa przekształcają swoje fabryki i produkują amunicję a nie są uzależnione od firmy X,Y i ich dostaw. Dlatego twierdze ze jesteśmy przez system do granic możliwości testowani. A najgorsze ze poddaliśmy się bez jakiejkolwiek walki. Dziś oglądając tv i słuchając radia akceptujemy to co nam się wmawia. Jednostka nie ma nic do powiedzenia zreszta masa też bo zastanie nałożona na niego kara lub co gorsza dostanie pałą po plecach . Wiec,czy dziś żyje w świecie cywilizowanym w pełni z którego mogę korzystać z jego dobrodziejstw ? Dobre pytanie ? Również odpowiedz sobie sam na nie. Bo ja jestem ograniczony . Pozdrawiam3 punkty
-
Staje się to tak widoczne, że nie lekarze nie mają problemu z rozpoznaniem.3 punkty
-
Do Szwajcarii warto wozić drugie narty: trochę szersze pod butem i miękkie. Tam często pada. Nie ma sensu w takich warunkach męczyć się na slalomkach.2 punkty
-
Guba będzie miała w tym roku chyba sezon życia ! Fajnie, że po szaleństwach w Szwajcarii chce Ci się jeszcze odwiedzić naszą szczecińską polankę . Kolorystyka tras jednak mocno na wyrost - moim zdaniem ta po prawej to zielona, a ta przy orczyku co najwyżej niebieska . Pozdrawiam ze Szklarskiej.2 punkty
-
Jakby każdy na koncercie Zenka musiał mieć legitymację SPATIF-u to też by było 20 osób2 punkty
-
Na Szymoszkowej 20 osób! To tak jakby na koncercie Zenka było ich ze 40!2 punkty
-
Choćby była złota to tej cholery nie wezmę do ust, 37 lat temu żarłem cholerę dzień w dzień w wojsku.2 punkty
-
Odnośnie Sudetów, to otrzymałem wiadomość u źródła, że Rymarz (inaczej Jugów-Park) czynny będzie w razie odpowiednich warunków dla wszystkich, bo były głosy, że w ostatnich latach jest czynny tylko dla szkółek, co jest nieprawdą. Trudny i ładnie położony stok, aczkolwiek w górnej części zwykle śnieg wywiany.2 punkty
-
Tak więc po spokojnej drodze jestem w Swiss, info dla wszystkich kto się wybiera w droge, na granicy DE/AT tylko zapytanie gdzie się jedzie i info ze tylko tranzyt i postoje na parkingu/tankowanie. Po zakupach w GaPa ha ha ha celnicy swiss ( jechalem przez Pfunds) zrobili pełną kontrole samochodu ...mandat 0,00ChF. Od rana pada śnieg w Scuol.2 punkty
-
Cześć Przeczytałem Twój post. Coś mi przypominał. Przeczytałem Twoje posty z tematów o doborze nart z 2019/2020. Sugeruję leczenie. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
Warto powierzyć podopieczną, podopiecznego w ręce instruktora. To może się okazać inne podejście do tematu. Możesz przekazać podstawową wiedzę czterem osobom ze skutkiem, piąta ze względu na różnice charakteru, asertywności, poziomu lęków może okazać się nie do przejścia. Oni już mają swoje wypracowane postępowania. @kbe , racja stuprecontowa. Na razie strzelamy ślepakami.1 punkt
-
A ja bym najpierw ustalił skąd autorka tematu pochodzi. Wy proponujecie Karpacz, Zieleniec, a może autorka jest z Rzeszowa1 punkt
-
Dla mnie w żadnej części. Ona się porostu boi jeździć, z instruktorem jeszcze nie próbowała. Akceptuje tylko trasę spacerową bo jest bardzo płaska.1 punkt
-
Dziękuję. Kotlina Kłodzka - też się zastanawiam, ale raczej weekend później, na przełomie lutego i marca.1 punkt
-
Fajnie fajnie. W końcu to stok, z którego prawie widać morskie fale. Który ON w Szwajcu ma takie atrakcje ? 😂😂😂 Zazdroszę Szklarskiej. My się zastanawiamy nad Zieleńcem na weekend za dwa tygodnie Miłego pobytu ❤️⛷1 punkt
-
Obsługa przypominała o noszeniu maseczek. Z moich obserwacji sporo więcej ludzi jeździło w maseczkach, niż w grudniu w Szczyrku / Wiśle. Ale, faktycznie, nie wszyscy stosowali się do zaleceń. Odstępy między ludźmi w kolejce pewnie nie do końca przepisowe, ale nie był to tak zwarty tłum jak w Szczyrku przy wejściu do gondoli, gdzie ludzie stali koło siebie z odpiętymi nartami. W sumie idealnie nie jest, ale widać postęp.1 punkt
-
Gdzie na tym zdjęciu widać przestrzeganie jakiegokolwiek reżimu sanitarnego?... 🙁1 punkt
-
1 punkt
-
PPS à propos dzisiejszej temperatury - było - 10 ° C plus wiatr więc odczuwalna jakieś - 18 ° C co dla mnie jest sporym wyzwaniem. Zapewne nie tylko ja mam spory problem z termiką więc napiszę dwa słowa. W takich warunkach jeszcze nie jeździłem w nowej wersji siebie 🤪. Postanowiłem więc przetestować zestaw na ta okazję: 1. Bielizna z długim 2. Super cienki golf z długim 3. Polarek light fleece warm 4. Softshell 5. Cienki hardshell Gore 6. Skarpety trekingowe merynos + na to drugie cienkie 7. Łapawice z ociepliną Primaloftdo ( niby -29°/-12°C ale ja używam ich czasami z drugą parą cienkich rękawiczek wewnątrz; przy -5 wcale nie jest mi za ciepło ) i .... było spoko - nie za ciepło i nie za chłodno. Oczywiście rano wrzuciłem odpowiednie paliwo - kluchy z bananem i jogurtem z owocami.1 punkt
-
Mariusz, teraz to już nie mam wyjścia i muszę zacząć się uczyć na poważnie, żeby nie zawieźć Mistrza PS Cała przyjemność po mojej stronie1 punkt
-
Cześć Powołałeś się na względy geologiczne - i to jest głupota - bo właśnie geologia mówi nam co innego. To, że jakaś struktura obecnie jest nazywana tak czy inaczej nie ma tu specjalnego znaczenia. Chcąc powoływać się na geologię powinniśmy oddzielić półwysep indyjski i arabski oraz E Syberię od Azji czy też podzielić Afrykę. Obecne płyty mają budowę mozaikową a ich najstarszymi i najbardziej stabilnymi w czasie geologicznym strukturami są kratony. W obrębie płyty EA jest kraton wschodnioeuropejski i tzw. Angoria - czyli kraton syberyjski rozdzielone pasmem fałdowym Uralidów - ładnie to widać na mapach i pokrywa się z granicami kontynentów. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Dlatego po tym co wczoraj zauważyłem, darowałem sobie dzisiejsze szkolenie we Wiśle1 punkt
-
Cześć Prosiłbym o wyjaśnienie tego stwierdzenia bardziej szczegółowo, albo nie pisanie głupot, OK! Pozdro1 punkt
-
Już bardzo dawno temu ktoś powiedział, że najdoskonalszym systemem "zarządzania" człowiekami nie jest żadna dyktatura ani socjalizm czy inne tego typu ustroje. Najlepsza jest demokracja ! Wystarczy tylko człowiekom wmówić, że mają na coś tam jakiś tam wpływ i, że czegoś tam potrzebują albo nie. Przykładów mógłbym podać wiele ... W ostatnich dziesięcioleciach, a u nas raczej latach takie postępowanie czyli kreowanie potrzeb jest nagminne, a najlepsze co dowodzi powyższemu stwierdzeniu to fakt, że się sprawdza. Socjotechnika i nauki pokrewne to potęga. Szkoda tylko, że tak naprawdę niewielu zdaje sobie sprawę jak bardzo są zmanipulowani. I potem śwagry przy stole wojny toczą o tzw. polityce. Cieszy mnie natomiast otwarcie branż do tej pory przymkniętych. Przy odrobinie samodyscypliny pozostaną otwarte. Mam nadzieję choć jak widzę co się dzieje na szkoleniach to z kolei mam spore wątpliwości 😏1 punkt
-
1 punkt
-
A może tak wrócić do tematu wątku? Admin na wakacjach a tu hide park się zrobił.1 punkt
-
@Narciarz ze Śląska wczoraj zamieniłem słówko ze strażnikami GPN-u, który sądzi się z właścicielem stacji za bezpodstawne użytkowanie ich terenu. Nawet nie ma jeszcze wyroku w 1 instancji bo co chwila przekładane są rozprawy. A gdzie apelacje i finał. I teraz odwróć sytuacje gdyby to była prywatna ziemia a nie parkowa czyli tak trochę nasza wspólna. Dlatego jak czytam o naszych sądach i jeszcze o pewnym panu z Krk co to tam gmera w nich to śmiać mi się chce.1 punkt
-
1 punkt
-
Wydaje mi się że 1a to już była wcześniej. Na pewno jechałem tamtędy w zeszłym roku, leśny łącznik do 3.1 punkt
-
Bardzo dobry plan. Sam też tak ogarniam weekendowe wyjazdy w tym kierunku. Z decyzją poczekam aż prognozy się wyklarują - mróz mi nie przeszkadza, opady już trochę gorzej - Szrenica jest kapryśna i często jest zamglona, a we mgle nie lubię jeździć. Dlatego piątek od rana na 99%, czy cały weekend to zależy od pogody. Na szczęście mam 3h autem więc na 1 dzień dam radę. (kilka lat temu spałem koło Kamiennej Góry a jeździłem w Jańskich. Nad ranem było -28 stopni. Gdyby właściciel przezornie nie udostępnił mi swojego garażu to rano bym nie odpalił auta - diesel. Tak, że temperatury nie są takie straszne)1 punkt
-
1 punkt
-
Rozpędziłem się z tym poprzednim postem. Przepraszam! Założyciel tematu nie powinien go czytać i wyciągać wniosków, z tego, co napisałem. Czasami mnie świerzbi język. Koledzy dają rady praktyczne. Jeśli już musiałbym się wtrącić to to, że wstępem do jazdy po muldach jest śmig. Bez tej umiejętności można przez to "pole" jakoś przejechać. Piszę o nieco większych "garbach", które też często są twarde. Gdy to jest pole muld obok wyznaczonej trasy. Filmów z reguły nie robi sie na twardych garbach. Śnieg na filmach jest miękki, przyjemny. Dlaczego śmig? Otóż zauważyłem, że narciarze już jeżdżący przyzwoicie długim skrętem, mają ogromne trudności na początku ze śmigiem w linii spadku stoku. Mam wnuka Kubę, którego od lat trzech uczyłem na nartach. Ładnie jeździ równolegle. Bardzo objeżdżony. Sporo jeździł w Alpach z ojcem. Kupił sobie od dwóch lat szerokie bardzo dechy i wali w dół, bardzo pewnie, długimi łukami. Ostatnio, według opowieści, szusem z Mosornego. Niestety nie udało mi się go nauczyć śmigu. Takich, krótkich skrętów, ale wykończonyh. Takich, że jazda na stromszym terenie jest kontrolowana ściśle i szybkość zjazdu jest świadomie ograniczana przez wykańczanie skrętu(pogłębianie). To jest jazda wymagana na ustawionych tyczkach. Śmig jest trudny i mało kto go używa na stokach. A jeszcze śmig, taki z wykańczanymi skrętami o zmiennym rytmie, to rzadkość. Stąd szybka jazda po muldach, to jest jak jazda wśród tyczek na zrytym slalomie. Nie da się reagować w takim terenie, przy nieco większej szybkości, jeśli się nie ma tych reakcji we krwi. Uczenie się ich odrazu ma muldach prowadzi do niczego. Najpierw na gładkim terenie należy opanować w pewnym stopniu szybkie bardzo skręty. Drugą rzeczą, którą warto ćwiczyć to przejazd w dłuższych skrętach przez niewielkie garby. Wyrobić sobie reakcje, podciągania kolan na garbie tak, by nie skakać. Za garbem narty muszą mieć momentalnie kontakt ze śniegiem. Ze wzrostem garbu i szybkości przejazdu jest to coraz trudniej osiągnąć. Zagronie1 punkt
-
Temat dla mnie. Nieco wspomnień we mnie siedzi z muld. Teraz ich unikam, ale czasem jakiś skręt się zdarzy. Teraz oczkiem w głowie jest sztruks. Jeszcze nietknięty i karwing. Ten ostatni rozumiany(bardzo mi się podoba taka definicja) jako jazda na krawędziach, przy której skręt jest wynikiem samoprowadzenia się narty, wynikającegj z jej właściwości. W praktyce świadczą o tym dwie równoległe linie, wykonane przez krawędzie nart. Linie te zaczynają się tuż po liniach poprzedniego skrętu. I co jest bardzo ważne, zaczynają się przed linią spadku stoku. Czasem trafia się na zdjęcie takich linii, gdy jest odpowiedni śnieg. Gdy zbyt sypki, to są zamazane. Gdy zbyt twardy-niewidoczne. W tym drugim przypadku to duża sztuka tak jeździć , szczególnie na stromym stoku, gdy skręty są bardziej pogłębione, by nie pędzić jak szaleniec. Na krawędziach to ciagle jeżdżę. Jadę w skos stoku na krawędziach. Im stromszy to bardziej. Inaczej się nie da! Mam wypłaszczać narty? Wypłaszczałem robiąc takie ćwiczenia płasko- ześlig w dół stoku. Kolana do stoku na krawędzie-stoję. Demonstrowałem raz koleżankom na Chopoku przejazd przez lód wodny na stoku. Taki placek- dwadzieścia metrów długi-w poziomie. Dziesięć - w pionie. Wyjeżdżając z fajnego śniegu na ten lód przejechać go ukośnie w dół. Dalej jest fajny śnieg. Wjeżdżamy narty na krawędziach, idealnie równoległe! Suną do przodu i nieco w poprzek(hamowanie). Oczywiście głównie obciążona narta zewnętrzna! Równowaga musi być idealna! Przy każdym skręcie(patrząc na jego całość!) jadę na krawędziach. Narty bardziej zakantowane, lub mniej. W erze przedkarwingowej też tak było. Może nie byłem wychylony do wnętrza skrętu jak obecnie. Problem dla mnie to są te kreski przed linia spadku stoku. Kreski świadczące, że może jadą narty karwingiem. Jak widać rozmycie początku skrętu, to nie dobrze. Muszę mieć te kreseczki, przynajmniej na bardziej płaskim! Po tym wstępie wracam do pytania, czy na muldach jeździ się na krawędziach. Jak najbardziej. Co zresztą widać na filmie, za który podziękowałem. Jak nie na krawędziach, to jak - na płaskich nartach? W każdym skręcie narciarz i narty są pochylone. Więc są krawędzie. Ale czy narta się kieruje według swojej krawędzi, czy narciarz jej pomaga w skręcie, obracając ją nieco stopami, to inna sprawa. Otóż ja dąże na takim nierównym terenie do skrętu na krawędziach nart. Do utrymywania ich ciągle na krawędziach. Nie zawsze się to udaje w każdym skręcie. Ale unikam celowego obrotu nart, wypłaszczając je. Rozumiem, że to jest konieczne w początkach nauki. Miękki przejazd przez "falki". Niespieszna jazda i obracanie płaskich nart. Podciąganie tych kolan. Przejazd wzdłuż stromszego skoku w skos w dół i wybranie lepszego miejsa do zdecydowanego skrętu w przeciwna stronę. Przy czym ten przejazd w skos stoku to też jest przejazd po muldach, ale wolniejszy, przypomina girlandę w skos stoku. I podobnie się jedzie. Jedno jest pewne. Jazda na krawędziach na muldach nie przypomina takiej jazdy na płaskim, sztruksowym,niezbyt stromym stoku(wiem-że o tym koledzy myśleli!). Na muldach trzeba cieżko pracować. Być maksymalnie szybkim w ruchach. Ciało ciągle się prostuje(nieco w bok) i "przykuca". Kolana pracują intensywnie w dwie strony. Obciążenie nart się zmienia bardzo szybko. Na tym sztruksie można się "ustawić" na krawędzi. Rozpędzić i narty wrzucą w przeciwny skręt, bez żadnego celowego odciążenia. Kijka można nie wbijać, tylko markować. Jazda po muldach bez kijka, to może tylko dla "wierchuszki" światowej. Cóż może jestem upier... Ale nie lubię kategorycznych stwierdzeń. Ja "tego" , nie potrafię zrobić, ale ktoś potrafi. Albo też należy wyraźnie zaznaczyć. Dla potrzeb nauki - jeździmy tak. Ale rozwijając się może kiedyś będziemy jeździć tak, jak na "tym" filmie. Kategoryczne stwierdzenia blokują rozwój. Od pewnego poziomu przestaje się myśleć jak odciążyć, jak przejechać garbaty teren. Jak sobie poradzić, ze stromizną, z takim śniegiem - jaki jest aktualnie pod nartami. Jedzie się! Jazda ma być jak najszybsza(każdy ambitniejszy narciarz o tym marzy). Ma być w pełni kontrolowana. I to wszystko! I jak jest estetyczna - to już szczyt marzeń. Poprzeczkę podnosimy, wybierając coraz trudniejszy stok, warunki śniegowe, szybkość jazdy. Zagronie1 punkt







