Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.03.2021 w Odpowiedzi
-
Druga cześć relacji. Wracamy na stok około 14:00, diametralna zamiana pogody. Jest widokowo. Słotwinka - pusto. Stok trzyma się dobrze. Kolejny stok - też fajnie. Tu Jaworzyna widziana ze Słotwin. Po 16:00 znalazłem jeszcze takie miejsca. Ratraki przygotowują główny stok na wieczorną. Kolejny czeka w gotowości.8 punktów
-
Dzisiejsze Słotwiny w kilku odsłonach. Przyjechałem rano - byłem pierwszy. Bardzo miękko i na niewielkim plusie. Prószył lekko śnieg, brak słońca i brak kontrastu. Po godzinie zaczęło się przejaśniać. Ludzi jak na lekarstwo. Około 10:00 przerwa na pracę zawodową i około 14:00 powrót na stok. Ten trzymał się zadziwiająco dobrze, ale to było już zdecydowanie wiosenne nartowanie. Jestem pierwszy. Brak słońca. Jest miękko od rana. Stok przygotowany bardzo dobrze, w części zostawiony świeży opad, na wyratrakowanym podkładzie, obok przejechane ratrakiem. Dla każdego coś miłego. Wszystkie objazdy i przejazdy bardzo fajnie przygotowane. Świeży opad śniegu. cdn.8 punktów
-
mnie to pasuje bo jeszcze miesiąc temu w pracy miałem ok 100 metrów do toalety męskiej a zaraz za drzwiami była damska ale od kilku dni ta damska nazywa się TRANSGENDER i już nikt się nie czepia że szczam w damskiej8 punktów
-
7 punktów
-
Inwestor w Myślenicach tak nie robił. Zrobił tak jak powinien każdy przed nim , wrzucił 120 cm :) Bez problemu przetrzymał tygodniowy atak lata w lutym, jakie kamienie. ostatnie 4 poranki ładowali armatkami aż miło. Dlaczego? bo góra Chełm jest na jeszcze "cieplejszej" izotermie niż Szczyrk i 2 razy niżej. Tak właśnie trzeba działać dzisiaj6 punktów
-
Wieczorna porcja zdjęć ze Słotwin Arena. Zamiana warunków od rana diametralna, na stoku po ratrakowaniu, jest bardzo, bardzo miękko. Po stornie od lasu, stok zostawiony bez ratrakowania, zrobiła się lodowa skorupa. Około 20:00 uciekliśmy do domu, zrobiła się dość duża śnieżyca i mocno wiało. Miękko. Górna stacja. Śnieżyca (na zdjęciu raczej słabo wyszło).6 punktów
-
Mitek, ja się bardzo o Ciebie martwię i innych. Jak wytrzymasz na moderowanym forum ? Jak sobie dasz radę bez pisania przekleństw, obelg etc ? 😁 Już zresztą widać że jakieś zwieracze puszczają.5 punktów
-
Cześć Koledzy Drodzy czy coś ktoś coś stracił czy nie stracił tego jeszcze nikt nie wie. Jeżeli już to powinienem czuć się najbardziej dotknięty bo napisałem tam kilkanaście tysięcy postów z czego niektóre kosztowały naprawdę trochę pracy. Myślę o postach syntetycznych, których aktualność jest cały czas weryfikowana. Dokumentacje wydarzeń i zawodów mam zdublowaną dla potomnych a reszta... Ale... to już jest historia, która się wydarzyła i nie ma co nad nią płakać ani do niej wracać. Myśleć w przód a nie w tył kochani. Ja osobiście mam to serdecznie w dupie i innym również polecam. Pozdrowienia5 punktów
-
Ja tak tylko wrzucę do tradycyjnej dyskusji o wyższości Bożego Narodzenia (Szczyrk), nad Wielkanocą (Białka). Co do położenia i przewagi Białki nie ma co dyskutować. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby komuś w Białce przyszło do głowy, żeby od poniedziałku do piątku zamknąć powiedzmy Remiaszów i Jankulakowski, tak jak zamknięto w tamtym tygodniu w Szczyrku Pośredni. Również nie wyobrażam sobie, żeby w Białce komuś przyszło do głowy spowalnianie wyciągów dla oszczędności, w czasie gdy frekwencja jest niezbyt duża. I to jest podstawowa różnica między tymi ośrodkami. Podejście do klienta, który za jazdę wykłada naprawdę ciężką kasę.4 punkty
-
Nowy ruch TPN. Tatrzański Park Narodowy od soboty 13 marca zamyka Dolinę Pańszczycy dla pieszych i skiturowców. Bezpośredni wpływ na tą decyzję miało rozjeżdżenie doliny w ostatni weekend, gdzie właściwie wszystkie żleby miały po kilka-kilkadziesiąt linii, mimo że oficjalnie jedynym legalnym zjazdem w rejonie jest Krzyżne. Covid zatrzymał skiturowców z całej Polski w kilku tatrzańskich rejonach, nie ma Tatr słowackich, nie ma alpejskich wyjazdów. Na Zachodzie Grońskiego czy Hińczowej tłumu nie ma i nie będzie, ale pozostałe miejsca przeżywają oblężenie. Teraz na Kopę Kondracką zamiast 100 skiturowców podchodzić będzie 200, a Dolina Chochołowska przeżyje „rozkwit” bo ludzie gdzieś i tak pójdą. Może to czas by Park podszedł do tego sezonu wyjątkowo, wysłał więcej ludzi w teren, a jednocześnie lepiej edukował tych, którzy na fokach w Tatrach pojawili się dopiero teraz… Niestety nasza pozycja jest słaba, jeśli nie powiedzieć beznadziejna. Park nie zamknie rejonu Giewontu, gdy piesi wydepczą podejście nielegalnym żlebem. Ich jest milion, może pół, a nas w gruncie rzeczy garstka - siłę przebicia mamy małą. A każdy zjazd zostawia dobrze widoczny ślad, nawet jeśli nie pojawi się na fejsie – zostaje w realnym życiu. Treść komunikatu i rozporządzenie tu: https://tpn.pl/nowosci/dolina-panszczycy-czasowo-zamknieta.. Źródło https://www.facebook.com/284225838372968/posts/3645897812205737/4 punkty
-
Rejon Baraniej, około 21 km czas 4h, w poszukiwaniu "możliwości zjazdu" . Jak ktoś chce coś dłużej niż 400/500m to zostaje kombinacja z Wierchu Wisełka w stronę Fajkówki. Na dojściu z buta wyszło coś około 300m . Są wilki. Udany dzień, pusto, cicho, bajka. Po drodze 1 skiturowiec, 10 osób na stokówkach na BC i biegówkach. Parę fotek (ale nie ze zjazdów ) Pozdrawiam mirekn4 punkty
-
4 punkty
-
Dzisiejsza relacja, pewnie będę tam jeszcze na wieczornej. Strasznie teraz wieje. Widokowo. Rano fantastycznie, duży mróz. Stok przygotowany rewelacyjnie. Ludzi mało. Stok trzymał się świetnie.3 punkty
-
3 punkty
-
Sobota była cudowna. Ostre słońce i ciekawe chmury. Do tego parę centów świeżego... powiedzmy akurat te pożądane minimum. W tym roku eksperymentujemy z trasami, łażąc tam gdzie nas jeszcze nie było. Nas i innych zresztą też. I rzeczywiście dopóki nie wyleźliśmy na Mały Śnieżnik - nikogo. Ta wolność poruszania się jest naprawdę wspaniała. Szczególnie w takich okolicznościach. Później przeszliśmy w okolice Śnieżnika, na krótko znaleźliśmy się w "tłumie". Na szczęście przelotnie. No i całkiem fajnie się pojeździło. Niby Śnieżnik, niby blisko a dzionek bajkowy. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
3 punkty
-
W środę było tak. Od 8:00 do 9:30 wszędzie na bieżąco - oczywistość. Około 10:00 Remiaszów około 8-10 minut reszta na bieżąco z tendencją do lekkich kolejek. Około 12 duże kolejki na Remiaszowie, Jankulakowski i Pasieka 5-7 minut, Kotelnica o dziwo niemal na bieżąco. Czwórka wzdłuż FISu - kolejka na około 5 minut. Orczyki wzdłuż FISu - kotwica na bieżąco, talerzyk 5 minut. Cały czas na bieżąco stara trójka, Bania, Horników Wierch (nowość) oraz Kaniówka. Warto się wybrać - warunki świetne.2 punkty
-
Co roku ta sama dyskusja. Tmr jak zwykle olał narciarzy i zrobił ułamek tego co powinien. Otwieranie i przygotowanie tras to jak zwykle dramat. Sladowe nasniezanie to juz znak rozpoznawczy słowackiej firmy. Nadal jednak jest rzesza zwolennikow ktorzy beda szukac diamentow w gownie. Tmr jest jak pis, mocna propaganda a realia kazdy widzi. Jesli chodzi o konkurentow to jestem od tygodnia w Czarnej Gorze. To tez badziewiarski osrodek nastawiony na masowke. Wysokosci sa podobne, ludzi tez duzo a trasy nawet bardziej strome. Tam gdzie snieza, sniegu jest full. Kamieni i przetarc zero. Zamkniete tylko trasy bez nasniezania.2 punkty
-
miałeś pecha. Rychterowi mozna było zarzucić wszystkie grzechy narciarskiego świata ale nie złe przygotowanie tras.......2 punkty
-
E tam, same chłopy na nartach i na forum? Ale nuda! Z babkami weselej, ciekawiej, inny punkt widzenia, a czasem jak jakiś kolorowy trans przemknie, to jeszcze bardziej barwnie się robi. Również pozdrawiam.2 punkty
-
Jak widać skiforumowe gwiazdy wydają się z lekka zagubione w nowej rzeczywistości😵, nerwowo szukając miejsca dla siebie👀2 punkty
-
To jeden "problem", -kolor. Poprawni polityczno-społeczno-europejsko-równościowo-genderowo-- itd. itp. mają jeszcze jeden problem, PŁEĆ!!! Jak pamiętacie z historii, pewne totalitaryzmy zawsze próbowały zmieniać społeczeństwa i panujący ład. Zmieniano np. znaczenia słów. "Ostateczne rozwiązanie" oznaczało wymordowanie. U drugich "przyjaciół" skazywano na "karę główną". Oni też nie wiedzieć czemu nadużywali w stosunku do jednostki liczby mnogiej. Każda osoba była dla nich "wy", tak jakby tych osób było kilka! Ale ja nie o tym, dziś przychodzi nam się mierzyć z czymś podobnym. Podobnym i na większą skalę i w szerszym społecznym kontekście. Okazuje się, że nie powinno już być rozróżnienia na płci. Nie ma już kobiet i facetów. W związku z czym powoli zaleca się nie stosować końcówek żeńskich czy męskich. W innych językach jest prościej, ale w polskim, słowackim, czeskim? Jak nazywać Kowalską czy Jourową? Kowalski i Jourow? Toż to jest męskie!!! Nowowymyślacze europejscy poradzili sobie z tym problemem. Nakazują pisać na końcu "X", żeby nie było seksistowsko! No i będzie; Kowalskx, Jourowx. Ch.j wie czy to Kawalski, czy Kowalska, ale będzie poprawnie, nie seksistowsko. Mnie to na razie bawi, dlatego piszę o tym w wątku "Coś do śmiechu", ale sprawy obserwuję z pewną trwogą. Na ile jeszcze to bydło nie pomne maksymy, "zachowaj tradycję i obyczaj a one zachowają ciebie", sobie pozwoli?2 punkty
-
Forum to nie tylko treści, to także, a może przede wszystkim ludzie, z niektórymi mam kontakt telefoniczny, ale z częścią fajnych osób jedyny kontakt był przez skiforum, wiec tego, a nie tysięcy choćby i przednich postów żal.2 punkty
-
Racja 🙂 : Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie. - Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.2 punkty
-
"Biały Jar", "Czarna Góra", "Czarny Groń" - te nazwy są nieakceptowalne. W ogóle narciarstwo i zima są rasistowskie. Rozpoczynam walkę z nierównościami na polskich stokach: piątek, 12 marca 2021 Rasizm na polskich stokach. Biały Jar i Biały Krzyż do zamknięcia, Czarna Góra do rebrandingu. Trasy tylko czerwone Nie sposób przejść obojętnie wobec tego, co się dzieje na świecie – już nie mówię w USA. Świat rozprawia się z różnymi nierównościami, a już w szczególności z rasizmem. Następuje ogólne burzenie pomników. W zasadzie każdy pomnik białego człowieka nadaje się do zburzenia – niczym swego czasu pomnik Koniewa w Krakowie. Trwa też walka z nazewnictwem, a rewolucja – jak zwykle – nie ma litości dla ofiar, czy to zasłużonych, czy przypadkowych. Ja – niejako wyprzedzając fakty – postanowiłem się przyjrzeć rasizmowi na polskich stokach narciarskich. Wziąłem pod uwagę tak radykalne rasistowsko nazwy i wyrażenia, które zawierają w sobie słowa "biały" (jako wyraz dominacji białego człowieka) i "czarny" (jako wyraz poniżenia Afroamerykanów). Przewinienie dyskwalifikujące – co jest białe? Co jest białe. Tu winna jest cała zima, zwłaszcza tegoroczna. Sama zima jest bowiem rasistowska, bowiem dla podkreślenia dominacji białego człowieka sypnęła tej zimy obfitym śniegiem – niestety białym, i to białym jak śnieg. W dalszej perspektywie należy więc rozważyć likwidację wszystkiego, co wiąże się z zimą, a już na pewno wszelkich rozrywek: narty, sanki, łyżwy, lepienie bałwana. W krótkiej perspektywie należy natomiast wyeliminować zjawiska tak nierównościowe, że aż strach. Przegląd internetów wskazuje jednoznacznie na winnego: stację Biały Jar w Karpaczu. Tu wina jest tak ewidentna, że nie podlega negocjacji i nie będzie żadnego prawa łaski. Wprowadzenie rasistowskiego słowa "biały" do nazwy stacji dyskwalifikuje stację w całości, dyskwalifikuje pomysłodawców, właścicieli i w zasadzie... całą miejscowość, która tak dyskryminacyjną nazwę toleruje. Niniejszym oczekuję od stacji... samozamknięcia – de facto samolikwidacji, popartej dodatkowo hojnym datkiem na ruch Black Lives Matter. Dalszy przegląd internetów wskazuje... na jeszcze większych rasistów: stację Biały Krzyż. Winy pierwszego członu nazwy "biały" nie muszę tłumaczyć ponownie. Wina drugiego członu nazwy "krzyż" jest też oczywista: jest to symbol dominacji białego człowieka, dominacji mężczyzny nad kobietą, jest odpowiedzialny za niewolnictwo, rzeż Indian, i niską pensję pani z Тимощук Ukrainy, która sprząta po mężczyznach w pomieszczeniach zarządu w polskiej spółce Skarbu Państwa. Stacja Biały Krzyż będzie więc nie tylko zlikwidowana, teren zostanie zamieniony na pomnik Mike'a Tysona – jako symbolu cnót wszelakich. Przewinienie do naprawy – co jest czarne? Tu wina znów dotyczy całego narciarstwa jako dyscypliny, aczkolwiek... idzie ku poprawie. Trasy narciarskie są bowiem "niebieskie", "czerwone" oraz – aż wstyd przyznać – "czarne". W dodatku określenie "czarna trasa" oznacza trasę trudną, nieprzyjazną kobietom, już nie mówię Afroamerykanom, którzy zasadniczo raczej na nartach dobrze jeździć nie potrafią. Trzeba jednak przyznać, że polskie stacje wykazują się wyczuciem rasowym, i czarne trasy są ostatnio eliminowane (Bieńkula) lub w ogóle nie są otwierane (Golgota). Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/rasizm-na-polskich-stokach-biay-jar-i.html2 punkty
-
Może ja miałem zawsze pecha, ale ze Szczyrku za dawnych czasów bez rys na nartach nie wracałem. Wspomnienia, że za Richtera było lepiej są niedorzeczne. Ciekawy jakby teraz było w pandemii za "Richtera"? Pewnie pół trasy by nie było naśnieżone. Spędziłęm żeszły weekend w Korbielowie. Dwa tygodnie temu byłem na Jaworzynie Krynickiej. Tam wyraźnie widać różnicę między prześnością i rozmachem TMR. A kamienie w góach będą. Przypominam, że w zeszłym tygdoniu temperatury dochodziły do 17C. Po Korbielowie też mam ślizgi do regeneracji.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Odniesienie do otwartych/zamkniętych tras w tym roku. Dlaczego nigdy nie wyjdziemy z fazy "rekreacja, foto, SPA" do fazy "jazda sportowa"? A jakie jest Twoje zdanie? czwartek, 11 marca 2021 Już nie ma dzikich tras, na których zbierałem naukę Problem jest wielowątkowy, ale istnieje. Uczysz grupę dzieci (lub nawet dorosłych) jeździć na nartach w danym ośrodku narciarskim w Polsce. Jedziesz z nimi raz łatwą trasą – zjechali jako-tako. Jedziesz drugi raz – potrafią. Jedziesz trzeci – utrwalasz, co już umieją. — No to dobra! — mówisz podopiecznym. — Czas na nowe wyzwania i zmianę techniki jazdy. Poćwiczymy teraz slalom i jedziemy na trudniejszą trasę! Problem z tym, że na większości ośrodków... jest to pomysł nierealizowalny. Bo albo w danym ośrodku takich tras nie ma w ogóle, albo (co częstsze) ośrodki takich tras po prostu nie przygotowują i nie otwierają. Nie mamy sukcesów narciarzy alpejskich, może poza rodzynkiem w postaci Maryny Gąsienicy-Daniel, która jakoś tak samotnie walczy z całymi teamami z innych krajów. Tymczasem, jak mówił raport z 2018 r.: "Prawie jedna trzecia Polaków potrafi jeździć na nartach. Czynnych narciarzy są w naszym kraju ponad 4 miliony, a zimowe wyjazdy narciarskie dla coraz większej grupy stają się coroczną tradycją. Chętnie szusujemy na Słowacji, wierną rzeszę fanów mają też ośrodki we Włoszech i w Austrii. Ale wciąż najczęściej wybieramy polskie stoki – położone najbliżej i najtańsze. (...) 29 procent Polaków potrafi jeździć na nartach, a 8 procent na snowboardzie – tak wynika z badania, które Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRIS w 2017 roku przeprowadził dla Polskich Kolei Linowych. Ten wynik z roku na rok rośnie. Nawet, jeśli nie jeździmy często, robimy to systematycznie. Prawie 70 procent fanów nart i deski miało ten sprzęt na nogach choć raz w ciągu ostatnich trzech sezonów (28 procent więcej niż 3 razy, 17 procent 2-3 razy i 22 procent przynajmniej raz). To sporo." Nawet jeśli te dane są nieco zawyżone, to i tak w ciemno można założyć, że narciarzy w Polsce jest co najmniej tyle samo co... w Austrii, która liczy raptem nieco ponad 8 mln mieszkańców, a chyba nie więcej niż co 2. Austriak poradzi sobie z nartami lub snowboardem. Ponadto w samym Beskidzie Śląskim stacji narciarskich jest... kilkadziesiąt. I są dni, gdy ... na wszystkich z nich tworzą się kolejki. Powinniśmy być więc mocarstwem w narciarstwie alpejskim – niczym w skokach. Nie jesteśmy – delikatnie mówiąc. Dlaczego? Ano właśnie dlatego: patrz początek artykułu. Ile w tymże Beskidzie Śląskim jest tras naprawdę trudniejszych i czynnych, patrząc na legalne oznaczenia: czarna (ponad 40 proc. maksymalnego nachylenia w jakimś fragmencie), czerwona (ponad 30 proc. maksymalnego nachylenia)? Pomyślmy... Jest czarna trasa FIS na Skrzycznem – w tym roku czynna do Dolin (ok. 2,5 km długości, ok. 550 m dyferencji), na całej długości części sportowej, ale bez dojazdu na sam dół. Jest czarna trasa na Beskidzie – krótka (800 m), ale naprawdę fajna (250 m dyferencji). Co do tras czarnych, to... tyle. Więcej (dokończenie): https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/juz-nie-ma-dzikich-tras-na-ktorych.html2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Reszta działa i ma się dobrze. Następny tydzień na pewno będzie ok.1 punkt
-
Mam wrażenie, że macie błędne założenie, że im chodzi głównie o narciarzy. Moim zdaniem, ich wiodącym biznesem w Szczyrku będzie turysta letni i rowerzysta😉.1 punkt
-
Na nowych modelach (z rockerem) nie jeździłem, starsza manta na trasie jest super, czy ubitej czy rozjeżdżonej.1 punkt
-
No to chyba jak masz Skydio. Cała reszta dronów odpada na follow przy średnich zakrętach - bo w momencie gdy załapały, że mają skręcić to właśnie robisz skręt w drugą stronę. Większość filmów jest robiona po prostu przy pomocy stabilizacji na kiju - gimbal, 360 lub gopro 8+.1 punkt
-
Nie ma się co kłócić i rozkminiać kto do kogo pije. Wracając do sedna sprawy, mam nadzieję, że @Jeeb właśnie rzuca koła ratunkowe rozbitkom dryfującym przez internet i rozpaczliwie szukającym miejsca odpoczynku.1 punkt
-
Jedz w Himalaje, sam się odmrozi i sam odpadnie;-) skitury polecam każdemu.1 punkt
-
Użytkuję ten drugi model dobrych kilka lat i na dzień dzisiejszy jest on już w opłakanym stanie, a przede wszystkim stał się mało stabilny, głównie w skutek cyklinowania i ręcznego szczotkowania. Do samego ostrzenia i smarowania spokojnie wystarczy, choć mógłby być wyższy. W sumie rozglądam się za czymś nowym i wpadł mi również w oko ten pierwszy egzemplarz, ale po przeczytaniu tego co napisał Marxx74, doszedłem do wniosku, że szczotką go szybko wykończę. Victor szacunek za propozycję i działanie. Jak gabarytowo wyjdzie ok., to również się piszę na zamówienie.1 punkt
-
1 punkt
-
Owszem było sporo śmiecia, ale i ostatnio pojawiało się niemało cennych dyskusji. Skionline jest znacznie mniej wygodne na telefonach. Ja bywałem tu jeszcze gdy wtyczka Tapatalk działała. Chyba się trzeba będzie przeprosić. Szkoda tracić kontakt z ludźmi. Oby udało się przywrócić dane.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć He he ... nawet nie wiem o czym piszecie. Ale to ciągłe szukanie narty najlepszej pachnie ... słabo. W zeszłym sezonie pozbyłem się ostatniej własnej pary nart... i mam spokój. Jeżdżę na tym co mi dadzą. Pozdrowienia1 punkt
-
Administracja skiforum to duchy, prawie nikt nie wiedział kim są, nie odpowiadali na żadne prośby, nie prowadzili żadnej moderacji, nie reagowali na spamerów, więc równie dobrze (zgodnie ze swoim zwyczajem) mogli pokpić także sprawę backupów. Mam nadzieję, że niedługo wyjdę na idiotę myląc się.1 punkt
-
Ja nabyłem sobie stolik taki https://www.b2b-partner.pl/meble-warsztatowe/stoly-warsztatowe-metalowe/skladane-stoly-warsztatowe/, tzn. ten mniejszy, i to nawet nie tylko pod kątem serwisu, pewnie się przyda do różnych robót. Sprzęt solidny i ciężki, składa się do płaskiego plus wysokość nóg.1 punkt
-
1 punkt
-
Rozmawiałem przed chwila ze staruszkiem😉 w wolnej chwili zrobi taki koziołek jak w opisie . Gdy będzie gotowy dam znać . Pozdrawiam1 punkt
-
Anegdotka. Na egzaminie demonstratora - śmig jako ewolucja oceniana - dziecki miały GS bo wcześniej był GS na czas. Zadałem dzieckom pytanie, czy może jednak zmienią swoje R>17 na coś innego i usłyszałem odpowiedź "po co?". Te same dziecki na krótszych czy dłuższych skręt skrócą, wydłużą, w teren wyjadą i hopkę pacną. Czasem nawet jednej narty zapomną zabrać .. Co gorsza szanowna latorośl na SL się dziś bawiła .. w narcie GS, w dodatku bez pięty - zegar bez zadyszki ale czysto i poprawnie. Pomijając sport - nie o kawałek sprzętu pod noga w tym wszystkim chodzi .. choc jutro będę zapewne kląć bo wyrwaną z płotu sztachetę osiodłali mi wiązaniem ... M.1 punkt
-
Witalij Naliwkin, deputowany rady miejskiej z Ussuryjska (Kraj Nadmorski, Federacja Rosyjska). Rozwiązuje wiele problemów, oraz ulepsza życie mieszkańców tego dalekowschodniego rosyjskiego miasta. W trakcie pandemii, również aktywnie zajmuje się tematem koronawirusa. Jak np. w kwestii szczepień: Tu troszcząc się o maski dla mieszkańców: czy w sposobie rzetelnego oceniania zachorowań na covid.... dba aby nie oglądać niewłaściwych kanałów telewizyjnych Ten...oczywiście satyryczny kanał odniósł niesamowity sukces.1 punkt
-
Volkl Kanjo to jest raczej narta z linii frirajdowej, w sensie budowy. To nie jest chyba narta o budowie zbliżonej na sportowych nart trasowych? Twoje sformułowanie 'zbyt solidna' brzmi podejrzliwie 🙂 Chyba nie jest to narta tak solidna jak slalomka, na której też jeździsz offpiste ? Dziwnie to brzmi że instruktor narzeka na nartę. Może musisz z tą nartą trochę dłużej pobyć ? 😃1 punkt







