Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2021 w Odpowiedzi
-
Śnieżnik to doś tradycyjne miejsce na skitury. Nad Karkonoszami ma jedną przewagę, nikt tu nie musi się oglądać za siebie, by wypatrywać zielonych ludzików z karteczkami. W każdym razie ja nigdy nie spotkałem się z potrzebą tłumaczenia, co i dlaczego tu robię. Górę można atakować z wielu miejsc od strony Polski jak i Czech. Jedna z mniej ciekawych to podejście z Międzygórza i z tego miejsca wyruszyliśmy... Aż do schroniska na Hali pod Śnieżnikiem podchodzi się przez las, co wcale nie jest takie złe i ma wiele zalet. Czasami można trafić na jakąś mini (naturalną) platformę widokową Przed schroniskiem robi się trochę więcej przestrzeni i sporo widoków na okolicę Powyżej schroniska drzew jakby mniej i można już szukać własnych linii Miejsca wystarczy dla wszystkich jeśli się wyruszy odpowiednio wczaśnie Okolice kopuły szczytowej 20210214_114123.mp4 Zjazd z góry do Międzygórza między drzewami... 20210214_122605.mp4 Zabudowa Międzygórza (ta stara, przedwojenna) przypomina alpejskie klimaty Pozdrawiam serdecznie. PS. Nazwa Śnieżnik zobowiązuje do sporej ilości białego proszku, czego wszystkim życzę... 20210214_114123.mp4 20210214_114123.mp414 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Szczyrk skiturowo 05.04.2021 Start parking gondola - Małe Skrzyczne - zjazd Solisko - Golgotą na Malinów - Malinowska Skała - Skrzyczne 21,5 km i prawie 2 tyś w górę. Było wszystko, rano beton, solidny wiatr, podchodzenie zakosami, zjazd z zeskokami, do tego cały czas słonce i temperatura poniżej zera. Słowem pięknie Wiało mocno, a to akurat lubię nie chodziła gondola ani górne krzesła na Skrzyczne. Male Skrzyczne Pierwszy zjazd beton poniżej Hali. Solisko Golgotą zakosami Las przed Malinowską Skałą Malinowska Skała Skrzyczne Niespodzianka, sztruks na Fis Fis musi poczekać Kaskada ścianka, tu można poćwiczyć obskoki. Fis Grzebień Prywatny sztruks Doliny- można zjechać do Piekiełka - na wysokości Hiltona Prawie koniec, jeszcze tylko podejście na parking przy gondoli. Mapa Wesołego Alleluja.7 punktów
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Miała to być trywialna rundka "dookoła komina", na poprawienie metabolizmu po świątecznych kulinarnych ekscesach. Wyjechałam dziś pod wieczór, taki sobie przedwiosenny wypad ... Biały rower - to jakiś omen? sypie ... , niestety centralnie w twarz, przydały by się jakieś gogle ... Nie tylko ja jestem zaskoczona Za chwilę słyszę donośne, niezadowolone chrumkanie - to stado dzików. Niestety - smartfon właśnie zamarzł i gdy udaje mi się go reanimować, dziki są już czarnymi plamkami w oddali, więc ze zdjęcia nici. Bałwan w wersji damskiej. Chyba powinnam była iść na narty, a nie na rower - kto by się spodziewał . Pozdrawiam serdecznie2 punkty
-
2 punkty
-
To bardzo rodzinny region. Twardziele siedza w Åre Choc snowpark i trenujacy slalomisci zmienili by Twoje zdanie2 punkty
-
2 punkty
-
Wtedy spałem z żona w Międzygórzu, Apartamenty Czarna Gora czy Czarna Perła jeszcze nie istniały. Śniegu było tyle, ze jadąc autem na Czarna Górę śnieg odgarnięty przez pług był wyższy od samochodu osobowego. Cisnąlem wtedy nieśmiertelnym VW Golf III, bestia przechodziła przez śnieg w miejscach, gdzie pług się poddawał. Fotka gdzie znak drogowy był bliski zakrycia przez śnieg jest zacna, nigdy wcześniej nie spadło tam tyle białego. Wg mojej pamięci mieli dobre warunki narciarskie do końca kwietnia.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Podepnę się pod Krzyśka i się przywitam Cześć Wszystkim umiłowanym w nartowaniu Braciom i Siostrom (...jak mawia Szabir - tak, od trzech lat byłam współ... innego forum). Imię mi Beata i nie mogę żyć bez nart. Moje stadium umiejętności jest larwalne, do "motylem jestem" jeszcze mi brakuje. Cenię sobie szczerość, wolność i poczucie humoru. Pozdrawiam!2 punkty
-
Dzisiaj rejon Pilska mapka tylko z dreptania i zjazdu 5-tką podczas powrotu. Kopuła szczytowa Pilska jest niesprawiedliwie podzielona . U góry śnieg rewelacyjny, jeszcze nie ciapa. Ludzi sporadycznie, trochę podchodziło jak zjeżdżałem (pewno po pracy). Pierwsze 3 km z Glinnego z buta. Nie zjechałem do końca więc nie wiem jak jest poniżej Szczawin bo samochód miałem na Glinnym. Są głuszce. Parę fotek : Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
Końcówka sezonu w Beskidach to przeplatanie nart z rowerem. W piątek była Czantoria. Wyjście glówną trasą, potem niebieską w lewo. Parę minut po 7 godz. lekko zmrożone, ale bardzo szybko temperatura wzrastała. Wiem od kolegi, że stok był w poprzednim tygodniu z rana w czwartek, piątek, sobotę ratrakowany, ale dla kogo to nie wiem. Jeżeli dla skiturowców to pięknie z ich strony. Zjazd to była poezja. Pusto, gładko, miękko, szybko, szeroko, bezpiecznie. VID-20210326-WA0021.mp42 punkty
-
1) zapomnij o hamulcu 2) dlaczego sztywne skoro dystans ? Np. E3 z opcją zdjęcia góry i przejścia na niską? Swoją drogą, podobnie jak w narciarskim warto wygrzać i skorzystać z custom wkładki - kilka mitów wtedy znika. 3) 100/110 o ile nie chcesz tańczyć - choć na 100/110 dziecki ekspertów od tańca zaskoczyły. Na wąskie wygibasy na kubeczkach może za długie ale piruety, jedna noga, podskoki czemu nie. 4) 4x czy 3x - sprowadza się do długości szyny i ew. zabawy z bananem. Szyny też różnie . 5) Setup jest tak dobry jak Twoje umiejętności, żeby z niego coś wyciągnąć. Na poziomie Pucharu Świata inlinealpine masz 4x110 (najczęstsze), 4x banan, 3x110, 3x125 (rzadkie ale z dzbankami). Recepty nie ma - masz czuć się pewnie i jechać swoje. 5) Z serwisem łożysk i kółek jest jak z serwisem nart i goleniem się w regulaminie Royal Navy (anegdota). Marynarz goli się raz na tydzień. Podoficer goli się codziennie . Oficer jest ogolony. Pozdrawiam, M.1 punkt
-
To i ja się podepnę. Część mnie zna ze skiforum, z niektórymi znamy się osobiście, z innymi wirtualnie, resztę może poznam. Na nartach jeżdżę od dziecka, czyli trzydzieści kilka zim. Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku1 punkt
-
Do kiedy Austria jest "zamknięta dla turystów "? Wiadomo coś konkretnego?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tak, wiem 😎 to był żart i ironia. Jak @yosswspomniał jest dobry background 🏑 ⛸️ walczymy 💪1 punkt
-
Rolkarze nie używają hamulców, bo by sobie krzywdę zrobili. Do hamowania służą odpowiednie techniki. Jazda z hamulcem to tak jakby na nartach jeździć tylko pługiem...1 punkt
-
Pełne skorupki, grzany liner 3x100 uniwersalnie lub 110 jak dłuższe odcinki planujesz robić. Powerslide next (imperiale raczej dla węższych stóp), rollerblade twister. Po miękkim kapciu będzie jak przesiadka na "komórki"1 punkt
-
Krzysztof jak tylko będzie możliwość i będziesz w okolicy to zawsze. Może i się nie przywitałem, ale trochę tu błądzę. Najwazniejsze, że mam z wami kontakt.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak Ci koledzy wyjaśnili dobrze jest! Im mniej osób wie, im mniej ułatwień tym lepiej. Serwisu też nie powinno być! Ci co są zaciekli to sobie ten kawałek po wertepach pokonają a dzięki temu będzie całkiem pusto. Tak to działa. Zasadniczo to rzeczywiście tak działa, mamy około 8000 km wyznakowanych szlaków rowerowych i nikt tego nie zna. Nigdzie nie ma map nawet papierowych. Gpx-y ? Chłopie czego Ty wymagasz! Jeśli nawet w takiej renomowanej Strefie MTB Sudety brakuje niektórych (a są trasy nieistniejące) i w dodatku pliki są z jazdy (z dokładnością do 50 m i niezgrane z mapą) to czego szukać gdzie indziej? Dlatego na razie nikt nic nie wie o trasach na Dolnym Śląsku, Olbrzymy a nawet Glacensis Singletrack nie wspominając o Kaczawach w świadomości Polaków nie istnieją. Bo po co??? Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Dzisiaj przed śniadaniem Wielkanocnym postanowiliśmy pospacerować po Jakuszycach. Warunki po wczorajszych opadach śniegu znacznie się poprawiły i są bardzo dobre jak to by był środek zimy a nie początek kwietnia. Trasy super przygotowane (Bieg Piastów podaje 50 km) myśmy przebiegli 22 km. Rano ludzi niewiele jak już wracaliśmy robiło się ich coraz więcej. Parę fotek z dzisiejszego wypadu.1 punkt
-
Panowie wchodzę tutaj i wiecie co, niczym się nie różni, tylko wam się wydaje, że jest inaczej. No może ktoś tam moderuje, ale wy się nie zmieniliście. Nie wiem czy będę się często udzielał, nie sądzę, ale chętnie pojeżdżę z wami na nartach. Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
To prawda. Bardzo łatwo przychodzi poczucie, że jeździmy zajebiście i w sumie to już jesteśmy zaawansowani dopóki nie zobaczymy siebie samego na filmie. To bardzo skutecznie przywraca pokorę.1 punkt
-
Marek (labas) to stary wyga narciarski i regularny zawodnik, więc przytaknę i również podciągnę się pod powód 3. U mnie to nawet nie jest typowa wibracja (kłapanie) dziobów, bo te są stabilne, tylko typowe "schodkowanie", tzn. przy ześlizgu jakby krawędź puszcza i próbuje łapać i tak kilkakrotnie aż do zmiany krawędzi, zamiast typowego, gładkiego ześlizgu. Tak jak wspomniałem, może należy spłaszczyć wtedy nartę i dać jej się ześliznąć?1 punkt
-
To trzecie u mnie występuje. Ale te wibracje. Powtarzam-duża częstotliwość, bardzo mała amplituda, to nie typwe klepanie dziobów. To zawsze ustępuje, gdy śnieg nieco zmięknie. Też się zmniejsza, gdy jest to drugi, trzeci zjazd(rozgrzanie mięśni i ich lepsza praca). Mnie, generalnie, lepiej się jeździ w drugiej połowie dnia. Chociaż stok jest bardziej zryty. Kwestia rozkręcenia się, wejścia w pewien rytm. Piszę nieraz o niuansach, które zauważam z wiekiem. Chcę, poprostu, jak najdłużej jeździć na nartach. Jeździć w taki sposób, żeby mi to sprawiało dużą przyjemność. A nie tylko, aby zjechać parę razy po stoku w ciągu dnia. Zdaje się, że dlatego wprowadzono w "Tatry Ski" karnet za piątkę. Dla takich dziadków. Na mnie się bardzo nacięli. I jeszcze jedno. Na moje obserwacje dostaję często proste recepty ze strony czterdziestolatków, czy nieco starszych. Pożyją to zobaczą, jak to jest. Życzę dożycia karnetu za piątaka. Jeśli nie zmienią polityki cenowej. I będzie się jeździć na nartach. W czasie wyjazdu pod Mont Blanc korzystałem z karnetu 50 %. W następnym roku podwyższono granicę z 75 lat na osiemdziesiąt. Żartując- powiedziałem do żony-system wyrzucił, że jeden taki siedemdziesięciopięcio latek woził się całymi dniami.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Od piątku ochłodzenie. Tak że jeszcze długo będzie można "foczyć" po trasach :).1 punkt
-
Witam My również dziś zawitaliśmy klasycznie na zakończenie tego dziwnego sezonu do Wisły. Szlak 1 jak i 2 rano równiutko pod delikatna kołderką świeżego białego złota. Do 11 warunki extra twardo równo i 81,5 km/h na liczniku 😈⛷️💪😎 później słonko i temperatury dały efekt ze górna warstwa miękka ale bez odsypów i muld. Można nadal fajnie śmigać i szlakiem 1 i 2. Uczestników dzisiaj było nawet nawet ale bez kolejek 🤣🤣🤣 Tak jak pisał przedmówca to należy obserwować znaków dymnych z doliny Jawornik że weekend będzie również przewóz turystyczny. Był to w miarę dobry sezon jak na te wszystkie chore obostrzenia mimo że Szczyrkowski nie błysnął niczym na plus a bardziej na minus w ilości tras otwartych. Daj Bóg by za rok było lepiej.1 punkt
-
Dzisiaj ostatni odcinek cyklu "Skazani na Shawshów". Jak już wiadomo, każdy odcinek zaczyna się tym samym ujęciem; Kruca fuks, a gdzie struks?! Ano struks przykryty pod 2cm świeżego puchu. Im wyżej, tym chłodniej (jak to po froncie chłodnym), więc zamiast mokrego śniegu, spadł puszysty (stacje na Skrzycznem i Lysej Horze notowały po -4st. w nocy). Dzisiaj o wiele chłodniej, niż wczoraj, więc dwie godziny twardo, dopiero potem mięknie (słońce tylko z rzadka przebija się przez gęste cumulusy). O 11:30, jak opuszczam stację, śnieg już jest miękki, ale nie ciężki. Ciągle równo i szybko, odsypów brak (mało uczestników stoku). Uwaga: świeci promyk nadziei, że w święta (sob.-pon.) ośrodek będzie działał na podobnych warunkach. Więc gdybyście przechodzili poprostu (ale z tragarzami?? - Tak Rysiu, z tragarzami.) to wywiezienie bagażu będzie wam dane. Alleluja!1 punkt
-
Kilka lat temu miałem kontrolę na granicy szwajcarskiej. "Trzepali" samochód jak zawzięte "ruskie" w latach 80 ub wieku. No i mnie złapali, a właściwie to żonę, bo to jej było nadwymiarowe 0,2 czy 0,25 l jakiegoś alkoholu. Sprawę wziąłem na siebie, bo i auto było rejstrowane na mnie, a to miało ponoć jakieś znaczenie. Ja więc uczestniczyłem w długotrwałej procedurze z wymierzeniem kary włącznie. I nic mnie do tej pory nie zdziwiło, po prostu rygorystyczne podejście do przepisów i tyle. Moje zdziwienie wzbudziło pisanie przez pogranicznika protokołu na tę okoliczność. Wyobraźcie sobie, wziął dwie kartki, poszukał kalki maszynowej, złożył toto razem..... i wkręcił do maszyny do pisania!!! Szwajcaria, rok chyba 2014, a na granicy w biurze maszyny do pisania! Tak więc nowe kaski strzeżcie się! To samo rękawiczki, że o kiełbasie nie wspomnę!1 punkt
-
Wczoraj wieczorem szybka decyzja - ostatnia szansa i ... piszę już ze Szwajcarii. Dziś rano wyjazd z Wrocławia, pogoda fatalna - deszcz, śnieg, ślisko i wypadki od Legnicy aż do Stuttgardu, korki, objazdy. Na granicy Pl/De w Jędrzychowicach spokój, nikt się nie interesował, za to na granicy De/Ch w Thayngen pełna kontrola, wywiad, sprawdzanie dokumentőw, bagaży, nawet kaski oglądali czy nie są nowe. Głównie jednak szukali mięsa i alkoholu. Po zważeniu kiełbas, parówek, itp. (było nieco ponad 1 kg więcej niż można), naliczyli cło - 50CHF. O dziwo dali się jednak przekonać, że skoro restauracje nie działają, to mi odpuszczą. Pograniczników było więcej niż samochodów - do każdego samochodu podchodziło po dwóch.1 punkt
-
Dzień dobry Wszystkim użytkownikom, pozdrawiam serdecznie zarówno starych kolegów jak i mam nadzieję tych nowopoznanych. Dla tych którzy mnie nie znają - mam na imię Adam, wiosen 50, na nartach coś ok. 45, od ok dekady zawodowo trudnię się szkoleniem narciarskim na każdym stopniu zaawansowania.1 punkt
-
Trasy na Czarnej Górze są krótsze niż na Jaworzynie. Nie ma tam wypłaszczenia w środku trasy. Nie wszystkie trasy są naśnieżane. Widoki są piękne. Moim zdaniem jedna z najlepszych miejscówek w Polsce.1 punkt







