Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Micheł

    Micheł

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      294


  2. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      5 412


  3. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      3 359


  4. christof

    christof

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      1 230


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Potwierdzam słowa @ZdolnyŚlązak również jestem na Zieleńcu. Warunki bardzo dobre, jazda na bieżąco bez kolejek. Po 12 na zjeździe do pomarańczowej kanapy zaczęły się dziać cuda O 13 szybko przeniosłem się na nartoramę. Jak szybko się przeniosłem tak szybko z niej uciekłem Wracam na Mieszko czy jakoś tak. Tam najlepsze warunki Po 15 kończę jazdę. Czas na przerwę, planowany powrót na wieczorną jazdę. Póki co trzyma mnie jeszcze niedosyt po Mosornym- to jeszcze nie to Mimo wszystko dobre nartowanie.
    12 punktów
  2. Kasina - na dole +2, zaskakująco twardo, drobne przecierki (do ominięcia), pusto
    9 punktów
  3. Przed pracą z gondoli na Hale Skrzyczeńską. Zmrozilo snieg i udalo sie zejsc do 30 minut. Udany poczatek dnia. Jak od kilku dni nad halą mgliscie.
    9 punktów
  4. Mały update. Wieczorna jazda na Zieleńcu Będzie tylko jedno zdjęcie. Katowałem tylko Gryglówke bo najlepiej się trzymała. Frekwencja kiepska. Trasę do pomarańczowej darowałem sobie. Dziwne ale bawiłem się znakomicie, nawet lepiej niż za dnia. Jutro powtórka z rozrywki, a teraz SPA. Dziękuje i pozdrawiam
    7 punktów
  5. Otwarcie wieczorne na stoku Stok w Wiśle jak najbardziej ok. Jeździliśmy w 6 osób,o dziwo cały hotel obok pęka w szwach. Ludziska dobrze się bawią na szczęście nie na nartach.
    6 punktów
  6. Tym razem nie na Nowy Rok. Chodzą prawie wszystkie, Jankulakowski i szóstki na bieżąco. Twardo. Kaniowka nie chodziła wg relacji wracających z buta. 4h za 95 zeta.
    5 punktów
  7. Udałem się do Jurgowa na 3 dni, dokładnie w rocznicę poprzedniego Visegrad Master Cup, by wziąć udział w następnej edycji. Nienaganny beton na świetnie przygotowanych trasach, ludzi mało, gdyby nie kilkudziesięciu zawodników z Polski, Czech i Słowacji, byłoby całkiem pusto. Widać, że to inny świat, niż rok temu, pandemia się skończyła. Wtedy, choć Jurgów był oazą wolności, trzeba było mieć licencję FiSu, lub znać zastępujący ją kod kulturowy, a przed zawodami testowali. Teraz nic, nie spotkacie też ludzi w maskach. Ostatni restrykcjoniści podobno opuścili krainę z pamiątkowa ciupagą z napisem "Podhale wita", wbitą w plecy. Warto skorzystać ze stacji przed Świętami, potem może być jak na Sylwestrze pod Tatrami... Spotkam kogoś jutro?
    4 punkty
  8. Siedzę sobie i śnieżycę przez okno oglądam, bunca zajadając, a tu mi Jan na ambicję wszedł a Wujot trasę wymyślił. Miał być krótki trawersik po polach, no ale pojawił się lasek… tak wiec dzień na Białce się nie skończył. Pizdzi. Skorupa się zrobiła.
    4 punkty
  9. Daj mi liczby, daj tezę, zbuduję statystkę. Na codzień zajmuję się tzw. Big data więc ogarnę. W lewo bądź prawo, wedle zamówienia. Bawcie się dobrze, mnie pogrzeby męczą. Zarówno te covidowe jak i prze covidowy korek w służbie zdrowia. To jedyny komentarz w temacie. Po szczepieniu lepiej chodzi WiFi w domu, fajniej się dogaduję z dzieckami bo chyba ta sama częstotliwość a i pies sąsiada nie szczeka, może te same czipy nam wkładają i tylko czekać aż nasika mi na nogę. I nie przeszkadza mi że na snow arena muszę pokazać kwita i do Lidla a Litwie nie wejdę bez okazania certyfikatu. W huk szczepień jest obowiązkowych, szczególnie gdy ruszamy dupę poza grajdołek małego cypelka zwanego Europą. I nikt wtedy nie płacze bo fajne widoki czekają. Syf się zrobił, trzeba posprzątać. I tak lepiej niż w dobie Hiszpanki. M.
    4 punkty
  10. No jak się ktoś na czerwono ubiera to wiadomo, że musi być szybki Pozdrawiam mirekn
    3 punkty
  11. Dziś było grubo. Pobudka 5 rano i bieganie, potem 170km autem do pracy. Z roboty urwałem się przed 16, żeby dojechać 140km do Zieleńca. Na miejscu pojawiłem się o 18. Działa tylko jedna kanapa na nocnych - W3 czyli pomarańczowa 6 osobowa. Parking raczej luźny, stało max 20 aut. Blachy różne, Warszawa, Poznań, Wrocław. Szybkie przebranie się w ciuchy narciarskie, GS na nogi i na stok. Kolejki do kanapy brak, idzie na bieżąco. Warun interesujący: brak mgły, widać gwiazdy. Temperatura na parkingu 2st C. Śniegowo to już pełne spektrum na stoku o długości ok 700m: na górze kasza z armatek, środek to beton [szczególnie lewa strona, wzdłuż orczyka], dół to muldy na dobre pół metra. Widoczne drobne przecierki na mniej uczęszczanych miejscach. Stok wyglądał na nie ratrakowany, widocznie było zbyt ciepło na takie zabiegi. Po pierwszym zjeździe GS wraca do bagażnika, a na nogi trafiły krótsze Fischery RC4 World Cup. Około godz 19 na stok wbiła grupa 30 adeptów nart i snowboardu z instruktorami, kolejka do kanapy wydłużyła się o całe 30s czekania. Po 2 godzinach nartowania decyzja o zakończeniu treningu, bo trzeba jeszcze wrócić 140km z powrotem. Tak więc jem teraz kolację i skrobię te kilka słów. Sports Tracker wypluł w 2 godz 4 minuty total 25,7km wjazdów i zjazdów, Vmax 53 km/h. Poniżej fotki z dzisiaj:
    3 punkty
  12. Wczoraj wieczorem dojechaliśmy do Santa Cristiny (Val Gardena). Na drodze z Polski (przez CZE i AUT) pustawo, dość dużo polskich samochodów. Kontroli żadnej brak, jedynie przy wjeździe do Niemiec za Salzburgiem tradycyjnie od 2015 roku zwolnienie (kontrola wizualna). Na miejscu w pensjonacie kontrola greenpassów, pouczenie na tematy epidemiologiczne, długi wykład na temat zasad segregacji śmieci. Miłą niespodzianka był voucher Superpremiere, który dał nam możliwość kupienia 6-dniowych skipassów w cenie 5. Licząc na 3 osoby to 105 euro. Kupno karnetów w kasie, covidpass niezbędny, potem już nikt niczego nie chciał. Codziennie rano trzeba aktywować skipass za pomocą aplikacji. Jako, że plan zabawy jest wypadkową woli wszystkich osób, to w pierwszym dniu stanęło na Alpe di Siusi. Nie będę przynudzać, ten kto wie, to wie. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, to jest to około 60 km raczej łatwych, średniodługich tras. Przyjemnie, łatwo, za to dużą rekompensatą są widoki Sassolungo z kolegami, masywu Schlern, wychylającego się zza Sassolungo Gruppo di Sella i postrzępionego Odle (Seceda). Wjeżdżaliśmy czerwoną gondolą z Ortisei, pod którą od niedawna można zjechać na dół do dolnej stacji gondoli. Trasa nazwana Pilat, z szumnie dodanym przymiotnikiem "legendarna". Nie wiem, nie jestem ośrodkiem opiniotwórczym, ale: trasa jest bardzo wąska, posiada kilka ostrych zawijek, o godzinie 15.30 leży w głębokim cieniu (strona północna). Oczywiście zjechałem nią i zjadę jeszcze raz (jeżeli kiedyś jeszcze wrócę do Alpe di Siusi na nartach), ale nie wiem w czym jest legendarna. Ośrodek Alpe di Siusi w gronie tzw. "wytrawnych narciarzy" (cudzysłów zamierzony, chyba się do nich nie zaliczam) wzbudza pogardliwy rechot i krótki komentarz, że to dla rodzin i uczących się. OK. To nie Sasslong, czy GranRisa, ale jeździ się fajnie i miło, zwłaszcza, że ludzi było mało, a dzisiaj była niedziela. Mam Alpe di Siusi przebiegane, objeżdżone rowerem zwykłym i e-bikem i objeżdżone na nartach, i powiem krótko: fantastyczne miejsce na aktywny urlop o każdej porze roku. Na północnym zakątku Alpe di Siusi mieści się mikroregion Puflatsch (dwie czarne 77 i 78, jedna czerwona). Trasa 77, powiedzmy: jasno czarna, ale bardzo fajna, tylko przykrótka. 78 nie poznałem, była zamknięta na zawody SG, nie wiem jaka była ranga tych zawodów. Polecam restaurację Puflatsch, bardzo dobre jedzenie, a widoki przepiękne i ten Schlern jedzący z ręki... Ogólnie na tydzień przed zjazdem i SuperG mężczyzn w PŚ na Sasslongu raczej pusto i nie ma należnej atmosfery😜. Śniegu dużo, wg oficjalnych informacji powyżej 60 cm. Gdzieniegdzie naturalny, w innych miejscach dosypane sztucznego. Ogólnie dość twardo (ujemne temperatury i mała ilość ludzi nie zdegradowała tras). Na trasach północnych w pobliżu górnej stacji gondoli do Ortisei bardziej twardo, miejscami bardziej, niż bardziej. Plan na jutro zależny od pogody, raczej eksploracja północnej strony SellaRondy (szarotki, Alta Badia), w planach oba kierunki SR, Seceda i pewnie Belvedere do upojenia, i Plan de Gralba. Zobaczymy, na razie wrzucam garść fotek. Pozdrawiam Waldek
    2 punkty
  13. prawdziwych górali już nie ma, wracając do brandy, szykuje formę na jutro…
    2 punkty
  14. https://www.top-narty.pl/redster-s7.htm/v-159023?gclid=CjwKCAiAh_GNBhAHEiwAjOh3ZHJIjIAdX6IuGbuPNXkt2i7rRep3obYqDfmPblza3w9js79HT6gJ0xoCjHQQAvD_BwE
    2 punkty
  15. My tu pitu pitu o kowidzie, a tu rząd serwuje nam podwyżkę prądu o 20% i gazu o 54%.
    2 punkty
  16. Ma takie samo zdanie jak Ty. Nie bawię się w proroctwa i dlatego też bardzo cierpliwe poczekam na to co będzie dalej skoro każde kolejne wkłucie ma mi dawać tylko pół roku ... Miłego wieczoru i udanych dni na stokach 👍
    2 punkty
  17. Victor, nie chce mi się, weryfikować co kto i jak raportuje, zastawiać się, czy to w ogóle prawda, ile w tym genetyki izolowanej populacji japońskiej, czy specyfiki ich trybu życia. Nie zależy mi na przekonaniu tak wątpiących, więc i Tobie życzę dobrego nartowania. Sławek, co z tego, że coś mówiono z czapy te 1,5 roku temu. Jest jak jest, jeżeli życie przerosło proroctwa to znaczy, że proroctwa były do dupy i wzięte z czapy. Nie bawię się w spekulacje.
    2 punkty
  18. Czyli Holandia neguje całą większość? Nawet nie sprawdzając jakie są tego przyczyny? Bo to raczej słaby argument, to raz. Druga sprawa, to na pewno spadająca odporność po szczepieniu i idziemy w kierunku dawki przypominającej Odniosę się do wyników badań, bo polityka mnie tu nie interesuje: Jaka jest skuteczność dawki przypominającej szczepionki Comirnaty w profilaktyce COVID-19?: 1. Na spotkaniu ACIP 19 listopada zaprezentowano wstępne, niepublikowane jeszcze wyniki trwającego obecnie wieloośrodkowego badania z randomizacją i placebo - 10 000 osób w wieku ≥16 lat szczepionych podstawowo ≥6 miesięcy wcześniej. Obserwacja 2–4 miesięcy. Skuteczność dawki przypominającej Comirnaty wobec objawowych zachorowań na COVID-19 oszacowano na 94,6% (7 przypadków w grupie eksperymentalnej i 124 w grupie placebo]). Tylko 2 przypadki COVID-19 o ciężkim przebiegu, oba w grupie kontrolnej. 2. Wcześniej dawałem linki do badań izraelskich, w skrócie: W pierwszym ryzyko zgonu z powodu COVID-19 u osób w wieku >50 lat zaszczepionych dawką przypominającą Comirnaty było o 90% mniejsze niż u osób zaszczepionych wyłącznie podstawowo, w całym okresie obserwacji zakażenie SARS-CoV-2 potwierdzono u 2888 uczestników zaszczepionych dawką przypominającą i 11 108 uczestników zaszczepionych wyłącznie podstawowo. Szczepienie przypominające wiązało się ze zmniejszeniem ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 o 83%, a w drugim z wymienionych badań izraelskich zaobserwowano, że w populacji >16. roku życia dawka przypominająca zmniejszyła w ciągu około 9 tygodni ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 10-krotnie, COVID-19 o ciężkim przebiegu prawie 22-krotnie u osób w wieku ≥60 lat, a niemal 4-krotnie u osób w wieku 40–59 lat, zgonu z powodu COVID-19 prawie 15-krotnie u osób w wieku ≥60 lat. Więc skuteczność dawek wg aktualnych danych bardzo duża. Samo wprowadzenie szczepienia obowiązkowego w Polsce nic nie znaczy, nie ma za to realnych sankcji (nie są przestrzegane). W ten sposób nie poprawi się wyszczepialności. Jakie w takim razie alternatywy do paszportu? A co do ryzyka zgonu dzieci wskutek szczepienia, to nie odnotowano żadnego zgonu w badaniach po szczepieniu, więc to co piszesz to manipulacja. Jeszcze odnośnie VAERS to można do niego wpisać wszystko i nie ma tu wykazywanego żadnego związku przyczynowego. Jeżeli jest grupa chętnych to bez problemu zmanipuluje wszelkie dane tej bazy. Jest ona wykorzystywana do monitorowania niepokojących zgłoszeń, ale nie do rzetelnych statystyk.
    2 punkty
  19. no i to bylo w "starej" czewonej kurtce od Ciebie pomysl co bedzie jak odpale najnowszy czerwony bolid Niech tylko temperatura spadnie Dzieki!
    2 punkty
  20. Wczoraj było wincyj kilometrów w aucie. 170+140+140 = 450km, do tego czas za kółkiem 5 godzin 15 minut. Nikt nie mówił że będzie lekko: pobudka 5 rano, kolacja jedzona przy kompie po 23. Czego się nie robi dla nart. Żona zaczyna powoli dziwnie na mnie patrzyć 😀
    2 punkty
  21. Pod względem narciarskim. Taki jest wątek przecież. Normalnie też i bez końca można znowu ponarzekać : - na Szczyrk, że słabo śnieżą, nie tak jak Białka, - na Białkę, że niska i płaska, nie tak jak Pilsko, - na Pilsko, że niedoinwestowane, tak jak Szczyrk. A dodatkowo wszyscy ci pracują dla mamony, a nie dla przyjemności prawdziwych twardzieli Idę na stok.
    2 punkty
  22. nie, dane chociażby z 1 grudnia pokazują, ze to inny procent https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-ile-zgonow-na-covid-z-ostatniej-doby-stanowili-niezaszczepie,nId,5680064 - 570 zgonów, z czego 143 zaszczepionych, z czego 106 z wielochorobowością (nie wiadomo, jakie choroby), średnia wieku zaszczepionych-zmarłych to 77 lat, ale nie jest jasne, czy chodzi o tych poważnie chorych czy wszystkich zaszczepionych , 2 grudnia - https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-ile-zgonow-na-covid-z-ostatniej-doby-stanowili-niezaszczepie,nId,5680064 - 502 zgony, 140 zaszczepionych (nie podano ilu z kilkoma chorobami); dane z innych dni pokazują podobny rozkład; niemniej, ciągle 70 proc. to niezaszczepieni, i nawet jeśli upadł mit, że szczepionki nas zbawią od pandemii, nawet jeśli niektóre państwa wprowadzając wymóg testów dla zaszczepionych podważają sens szczepień, to osoby 55/60+ poważnie powinny rozważyć przyjęcie szczepionki, natomiast ci z wielochorobowością są i tak w trudnej sytuacji pomimo zaszczepienia; osób w wieku do 44 lat od stycznia br. zmarło 1085, z czego tylko 36 zaszczepionych, ale umówmy się, że liczba zmarłych w tym przedziale wiekowym nie rzuca na kolana, biorąc pod uwagę, że 120 tys. rocznie umiera na raka (https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-na-covid-umieraja-nie-tylko-starsi-adam-niedzielski-o-czarne,nId,5690152) z czego można wnioskować, że właściwie wyłącznie umierają osoby 50+, a młodsi to pojedyncze sztuki w tej masie; przydałyby sie jeszcze dane dot. powikłań, ale takich do tej pory nie widziałem, i dane, kiedy zmarli zaszczepieni przyjęli szczepionkę, co rzucałoby światło na ich skuteczność wraz z upływem czasu - Włosi ostatnio stwierdzili, że po 5 mies. skuteczność spada do 39 proc. - wyobrażacie sobie szczepienia co 5 miesięcy?
    2 punkty
  23. Tym razem zjechałem do Piekarzowki, buty w domu zakładałem, miłe. Piekarza nie było, była piekarzowa… ps Integralne części wsi Groń: Janiołów Wierch, Bulaczków Wierch, Gile, Knapki, Kobylarzówka, Krzystkówka, Marki, Muchówka, Parowie, Piekarze, Rusiny, Sobale, Szewcy, Szewczaki, Tomalowie, Wierch Budzów, Wróble, Żurowie
    2 punkty
  24. Żeby być precyzyjnym, bo sporo argumentów trafia tu w próżnię: Które kraje zaszczepione w ponad 80% notują rekordową liczbę zgonów? Co rozumiesz przez ostatnią fazę badań? Szczepienie to nie jest eksperymentem pod względem prawnym, przeszło badania III fazy, teraz trwa IV, która dotyczy każdego leku wprowadzonego na rynek i trwa w pewnym sensie w nieskończoność, to czasu, gdy dalsza obserwacja przestanie mieć sens bo nic nie zmieni. Rejestracja odbywa się po fazie III. Liczba osób zaszczepionych przekracza liczbę, które w takim czasie otrzymały w sumie wszystkie inne szczepionki. W tym kontekście to jest najlepiej dotychczas przebadana szczepionka. Nie wszystkie leki czy szczepionki można kupić w aptece, co nie usuwa ich z definicji leków. Jak już pisałem na innym forum, korzyści ze szczepienia dzieci są znacznie mniejsze niż w starszych grupach. Jednak dotyczy to też wielu innych szczepionek, które w Polsce nie chronią przed zgonami (a przynajmniej wiele chorób rzadko takie daje), ale cięższym przebiegiem choroby, powikłaniami czy hospitalizacją, dla przykładu przeciw rotawirusom, ospie wietrznej, meningokokom (350 zachorowań rocznie w Polsce), krztuścowi w starszych grupach wiekowych i tak można wyliczać. Patrząc na statystyki to jesteśmy w stanie zapobiec większej liczbie zgonów dzieci, jakby rzadkie nie były, niż w przypadku wielu innych szczepionek, których nikt nie kwestionuje.
    2 punkty
  25. Wczoraj zachmurzenie. Ale nie takie, które istotnie utrudnia jeżdżenie, tylko takie, które zmniejsza kontrast i powoduje, że trzeba bardziej uważać na nieznanym sobie terenie. Z uwagi na to brak zdjęć, za to dzisiaj:... Seceda. Trudno nie wpaść pod tę górę jeśli mieszka się kawałek od niej, zwłaszcza, że było się u niej w gościach latem😀. Zgodnie z tym co pisał @laryzbyszkobyło słońce i było południowotyrolskie jedzenie (poza włoskim😀). Na ten masyw można się dostać zasadniczo na dwa sposoby. Pierwszy to dwusekcyjna gondola (pierwsza sekcja gondola typu diamond 10-osobowa i potem przesiadka do dużego funifora na samą górę 2518 m. n.p.m.). Start w Ortisei. Jeżeli ktoś mieszka w tym miejscu to ma jeszcze do dyspozycji Alpe di Siusi. Jeżeli natomiast ktoś chciałby po przedpołudniowym hasaniu na Fermedzie, czy La Longii na Secedzie doznać niebieskich rozkoszy łatwych tras, to spod dolnej stacji gondoli na Secedę wychodzą ruchome chodniki (takie jak na lotniskach) i później zostaje około 10 minutowy marsz pod stacje gondoli na Alpe di Siusi i już. Drugą możliwością transportu jest podziemny wagonik z Santa Caterina, którego dolna stacja mieści się tuż przy wybiegu Saslonga (w cenie skipassu). Górna jego stacja (plan da Tieja) przylega do dolnej stacji gondoli Col Raiser, dzięki której osiągamy szczyt o tej samej nazwie 2103 m. n.p.m. W tle Saslong, zawody PŚ za kilka dni: Możemy zjechać w dół do dolnej stacji trasą czerwono/niebieską, albo krótką przecinką dostać się do krzesła Fermeda, które obsługuje dwa, łączące się ze sobą w połowie warianty Fermeda V1 i V2. Długo, szeroko, o tej porze roku pusto, odpowiednio stromo. Fantastyczne miejsce do narciarstwa: Jak zwykle w tej części świata nie można narzekać na brak barów, knajpek, rifugio itd. Latem gościliśmy w Huette Daniel. Leży również w zimowej scenerii koło trasy, a więc nie można nie odwiedzić: W tle Sassolungo i Gruppo di Sella: Z góry Fermedy krótki łącznik do górnej stacji dużej gondoli z Ortisei i znowu widoki, od których robi się gorąco: Pozostaje już tylko (AŻ!!!) La Longia. Najdłuższa trasa zjazdowa Dolomitów- 10,5 km. Czerwona, przy czym bez przesady, są wypłaszczenia, jak i są krótkie ścianki. Całość smakowita jak jedzenie, które przed pół godziną zjedliśmy. Otóż nie mam żadnego swojego zdjęcia z tej trasy. Dlatego, że żal było się zatrzymywać. Korzystałem z niewielkiej ilości narciarzy i nie zrobiłem przystanku. Byłem pewien, że moje towarzystwo nie odpuści wykonania dokumentacji zdjęciowej, tymczasem na okazało się, że cały czas siedzieli mi na ogonie. Też było im żal stracić choćby ułamka tej przyjemności. Polecam z całego serca. W sumie mógłbym zrobić tę trasę 4-5 razy od rana i iść do domu wyjeżdżony po sufit. Ośrodek nadaje się do jednodniowej eksploracji dla narciarskich wojażerów. Ale jeżeli mówimy o treningu pod gigant... to zupełnie inna bajka. A jeżeli ktoś planuje występ w Gardenissimie, czyli najdłuższym gigancie z samej góry Fermedy do dolnej stacji Col Raiser- 6 kilometrów, to tym bardziej. pozdrawiam Waldek
    2 punkty
  26. Wystarczy to zapisać w warunkach gopass. Ale do tego potrzeba świadomych kupców sezonowego karnetu. Jeżeli bierzecie niebieskie badziewie to SMR nic nie zmieni. To jest im cały czas na rękę. Wątpię, że wogole odpala kiedyś Golgote bo wystarczy zwrócić uwagę gdzie ona się kończy. Przy umiejętnościach większości gości z TMR to już widzę kilka wbić w kolejkę mimo braku fast pasu 😂
    1 punkt
  27. od 20go zaostrzenie: https://www.heute.at/s/knaller-mueckstein-kuendigt-jetzt-neue-verschaerfungen-an-100179649 jeśli dobrze rozumiem, to wymagana będzie 3 dawka: Konkret ist die Einreise nach Österreich für alle Personen nur mehr mit einem gültigen 2-G-Nachweis möglich. Zusätzlich ist ein gültiger PCR-Test (72 Stunden) vorzuweisen, sofern noch keine Auffrischungsimpfung nachgewiesen werden kann. W szczególności wjazd do Austrii jest możliwy tylko dla wszystkich osób z ważnym certyfikatem 2-G. Ponadto należy przedstawić ważny test PCR (72 godziny), jeśli nie można wykryć szczepienia przypominającego. Jeśli nie można udowodnić dodatkowego testu PCR lub szczepienia przypominającego, wjazd jest możliwy, ale po wjeździe należy rozpocząć natychmiastową kwarantannę domową.
    1 punkt
  28. @waldek71 świetna fotorelacja - dużo pożytecznych informacji i piękne zdjęcia. Doskonale się czyta 👌
    1 punkt
  29. Insta360 one R polecam! Jest 360 lub zwykły moduł 4k https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=4043626315655638&id=100000249275251&m_entstream_source=timeline Na narty używamy praktycznie tylko 360 na kijku.
    1 punkt
  30. Prawdziwej żentycy sie nie sprzedaje (ceprom) podobnie jak mleka owczego..
    1 punkt
  31. To nie ja. Ja tylko stówkę, ktoś dwie wcześniej wykręcił, leasing. W Tucsonie tez koło stówki zrobiłem, a miał prawie 400. Kupuje takie gruchoty i dożynam.
    1 punkt
  32. Słuchaj kolegów to Cie "zajadą" na smierć..siedząc w ciepełku ze szklaneczką dobrej brandy w dłoni..
    1 punkt
  33. Japonia medycznie to w ogóle ciekawy temat. Np. ich wytyczne zdrowotne w ogóle nie nadają się do stosowania w Europie, mają też zarejestrowane leki niedostępne w Europie czy Ameryce i vice versa. Niektóre choroby np. Kawasakiego, występują u nich wielokrotnie częściej niż u nas, tam z resztą ją opisano.
    1 punkt
  34. Czyli Holandia neguje całą większość? Nawet nie sprawdzając jakie są tego przyczyny? Bo to raczej słaby argument, to raz. Druga sprawa, to na pewno spadająca odporność po szczepieniu i idziemy w kierunku dawki przypominającej Odniosę się do wyników badań, bo polityka mnie tu nie interesuje: Jaka jest skuteczność dawki przypominającej szczepionki Comirnaty w profilaktyce COVID-19?: 1. Na spotkaniu ACIP 19 listopada zaprezentowano wstępne, niepublikowane jeszcze wyniki trwającego obecnie wieloośrodkowego badania z randomizacją i placebo - 10 000 osób w wieku ≥16 lat szczepionych podstawowo ≥6 miesięcy wcześniej. Obserwacja 2–4 miesięcy. Skuteczność dawki przypominającej Comirnaty wobec objawowych zachorowań na COVID-19 oszacowano na 94,6% (7 przypadków w grupie eksperymentalnej i 124 w grupie placebo]). Tylko 2 przypadki COVID-19 o ciężkim przebiegu, oba w grupie kontrolnej. 2. Wcześniej dawałem linki do badań izraelskich, w skrócie: W pierwszym ryzyko zgonu z powodu COVID-19 u osób w wieku >50 lat zaszczepionych dawką przypominającą Comirnaty było o 90% mniejsze niż u osób zaszczepionych wyłącznie podstawowo, w całym okresie obserwacji zakażenie SARS-CoV-2 potwierdzono u 2888 uczestników zaszczepionych dawką przypominającą i 11 108 uczestników zaszczepionych wyłącznie podstawowo. Szczepienie przypominające wiązało się ze zmniejszeniem ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 o 83%, a w drugim z wymienionych badań izraelskich zaobserwowano, że w populacji >16. roku życia dawka przypominająca zmniejszyła w ciągu około 9 tygodni ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 10-krotnie, COVID-19 o ciężkim przebiegu prawie 22-krotnie u osób w wieku ≥60 lat, a niemal 4-krotnie u osób w wieku 40–59 lat, zgonu z powodu COVID-19 prawie 15-krotnie u osób w wieku ≥60 lat. Więc skuteczność dawek wg aktualnych danych bardzo duża. Samo wprowadzenie szczepienia obowiązkowego w Polsce nic nie znaczy, nie ma za to realnych sankcji (nie są przestrzegane). W ten sposób nie poprawi się wyszczepialności. Jakie w takim razie alternatywy do paszportu? A co do ryzyka zgonu dzieci wskutek szczepienia, to nie odnotowano żadnego zgonu w badaniach po szczepieniu, więc to co piszesz to manipulacja. Jeszcze odnośnie VAERS to można do niego wpisać wszystko i nie ma tu wykazywanego żadnego związku przyczynowego. Jeżeli jest grupa chętnych to bez problemu zmanipuluje wszelkie dane tej bazy. Jest ona wykorzystywana do monitorowania niepokojących zgłoszeń, ale nie do rzetelnych statystyk. Wiec może wytłumacz to zjawisko? a teraz dodam Japonię liczba ludności w Europie jest jakieś 6 X większa a śmiertelność nieporównywalna do 18 tys zgonów . O czym my rozmawiamy! Ale oczywiście możesz pakować w siebie boosterów ile tylko chcesz,Twoje życie i masz do tego prawo. A póki co nartowania życzę jak najwiecej! pozdrawiam
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Nie wiem, to korpo, pytaj tych co właśnie tam byli. Jeśli będę, napiszę relację. PS. Domki na wyłączność są w ostatnich 2 latach hitem turystycznym. Ciekawe dlaczego 🙂
    1 punkt
  37. Cześć Nie do precyzowałem - i-speed ma także podgrupy - i-speed pro, i-speed, supershape i-speed - w takiej kolejności. Ale te modele (pierwsze 2 to raczej gigantowa charakterystyka, ostatnia taka chyba hybryda) pozdrawiam
    1 punkt
  38. Ciekawe czy rok temu do wi-fi i chipów dopisywałem także paszporty covidowe? Odnośnie chipów:
    1 punkt
  39. Fajny relaks na takiej nie za szybkiej kanapie... wróć na krześle, a potem dzida, na gs w sam raz, a nawet downhill.
    1 punkt
  40. Było wczoraj, trochę rozjeździł się śnieg pod domem, królem driftu trzeba zostać, w nocy zmroziło, bo wieje, choć nie jest mega zimno jeśli o temperaturę chodzi, pewno koło zera, odczuwalna znacznie chłodniej. W nocy wiatr do 90 ma być, teraz nieco słabiej.
    1 punkt
  41. Poniżej mapka z wklejonym trackiem z GPS, beton był wzdłuż orczyka W4, gdzieś do połowy jego długości. Jak widać tam najczęściej jeździłem.
    1 punkt
  42. https://vaersanalysis.info/2021/12/03/vaers-summary-for-covid-19-vaccines-through-11-26-2021/ Nie wygląda to dobrze. Prawie 2 razy więcej zgonów na skutek powikłań poszczepiennych niż w przypadku wszystkich pozostałych szczepień od 1990 roku. A tu informacja jak pozyskiwane są dane do systemu VAERS https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/vaccines/safety/vaers.html I taki jest plan, Kanada i Australia zamówiły ostatnio szczepionki w ilości odpowiednio 9 i 11 szt. na każdego swojego obywatela.
    1 punkt
  43. Patrząc po statystykach zgonów, większość krajów notuje rzeczywiście spadki, jednak nie wszystkie. Holandia ma aktualnie więcej zgonów z powodu covid niż rok temu, a poziom zaszczepienia społeczeństwa wynosi 85%. Podobnie Polska, z tym że poziom zaszczepienia w grupach najwyższego ryzyka, gdzie jest najwyższa śmiertelność, jest między 65-75%. Co spowodowało spadek śmiertelności na covid? Czy była to tylko szczepionka, czy może mniej "zjadliwy" wariant wirusa? A może lepsza ochrona zdrowia i wprowadzone skuteczne procedury leczenia na covid? Chętnie bym poznał jednoznaczna odpowiedź, bo na razie słyszę tylko jedną - szczepionka. Hiszpanka też zabiła mnóstwo osób, po czym zmutowała i pandemia po 1,5 roku się skończyła. Pozostały tylko paszporty, które przed IWŚ nie były praktycznie w ogóle stosowane. Ale jak pisałem wcześniej, nie neguję potrzeby szczepień przeciwko covid ale bez przymusu i przede wszystkim dla osób z grup wysokiego ryzyka. Do tego profilaktyka i skuteczne leczenie. Po co szczepić dzieci poniżej 18 roku życia, kiedy śmiertelność w tej grupie wiekowej jest bardzo niska i porównywalna z ciężkim przebiegiem NOP kończącym się śmiercią? Ponoszone ryzyko musi być adekwatne do uzyskiwanych korzyści. Jednak rzeczą, która najbardziej zniechęca do zaufania rządzącym w kwestii walki z covid, jest cała ta polityka segregacyjna i paszportowa. Jak gdyby tutaj tylko o to chodziło, no i o zyski dla Big Pharmy. Możny by przecież wpisać szczepienie przeciwko covid do kalendarza szczepień obowiązkowych, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale nie! Jest przecież łatwiejszy sposób. Wprowadzenie paszportu covidowego, pozbawianie niezaszczepionych ludzi możliwości pracy i korzystania z różnych usług. Ograniczenie ich swobód obywatelskich. W końcu osadzanie ich w strzeżonych obozach pod pozorem kwarantanny i nakładanie szeregu dotkliwych kar. To jest prosty i szybki sposób walki z pandemią wirusa, który mutuje również szybko co wirusy grypy. Genialna polityka.
    1 punkt
  44. Z doświadczeń, to polemika niewiele przynosi w kwestii przekonania drugiej osoby w tym przynajmniej temacie, generalnie to olbrzymi pochłaniacz czasu i w pewnym momencie odpuszczam, aby nie pisać ciągle tego samego. Bardzo lubię pogadać paszczowo, bo można na bieżąco wymieniać poglądy. Sporo na ten temat rozmawiam z rodzicami pacjentów, więc staram się być na bieżąco, przynajmniej lekarsko, co oczywiście nie znaczy, że nie mam luk w wiedzy, cały czas jest coś nowego, a część po prostu zapominam. Z tym, że są kłamstwa i niejasności to się akurat zgadzam. Mogę co najwyżej odnosić się do wiedzy opublikowanej w rzetelnych pismach naukowych plus ew. wiarygodnych statystyk. Liczby mówią same za siebie.
    1 punkt
  45. Może tak, raczej nie. W Polsce prawie nikt nie choruje na Odrę, a na świecie (w biednych krajach) umierają dziesiątki tysięcy osób. Na pewno wyższe wyszczepienie (plus ewentualne obostrzenia na granicach zewnętrznych UE) zmniejszyłoby zasadniczo liczbę zgonów i hospitalizacji.
    1 punkt
  46. Z Santa Cristiny dojazd do Ortisei (gondola na Secedę albo na Alpe di Siusi) samochodem 5 minut (diesel nie zdąży się dobrze rozgrzać), ski-busem 15 minut. Dojazd skibusem do Selvy pod krzesło Costabella (wjazd na pomarańczowy obrót sellarondy) 20 minut, do Ciampoinoi (wjazd "zielony") 18 minut. Teoretycznie samochodem z Santa Cristiny z ValGardeny do Alta Badii (Corvara) albo do Val di Fassa (Campitello) zajęłoby to jakieś 45 minut do godziny. Przy czym po to się mieszka blisko SellaRondy żeby jej używać jako środek transportu. Do Val di Fiemme (Obereggen, Alpe Cermis) nie ma sensu się stąd pchać. Przez Sellarondę można spokojnie eksplorować (poza samymi jej wierzchołłkami) Val di Fassa (Ciampac, od biedy Catinaccio), okolice Arabby za przełęczą Padon, Alta Badię co juz pisałem (niestety duża część przełęczy Falzarego jeszcze nie otwarta). Ogólnie życia nie starczy żeby wszystko zobaczyć i przejeździć.
    1 punkt
  47. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się chyba inaugurować sezonu narciarskiego tak wcześnie - no może w czasach zamierzchłego PRL-u, gdy były zimy, że hej! Ale w niedzielę tydzień temu w Szczecinie spadł śnieg, przyszedł mróz i trzymał, trzymał, aż ja nie wytrzymałam i we środę zapadła decyzja - jedziemy w góry! Szczęśliwym zbiegiem okoliczności mam wolny weekend, a nawet weekend z małym marginesem. Tak więc dzisiaj rano wczesna pobudka, bo o 5.30, aby jeszcze przed południem zameldować się w Szklarskiej Porębie, a dokładniej - na Polanie Jakuszyckiej. Dojazd dobry, S3 ukończona, jezdnia czarna - nie to, co wczorajsza śnieżyca. W Jakuszycach dwa pierwsze parkingi pełne, ale udało się załapać na jedno z ostatnich miejsc na parkingu przy hotelu Biathlon, więc całkiem blisko na trasy. Ludzi naprawdę sporo, ale nie przeszkadza to tak bardzo, jak na trasach zjazdowych. Pogodowy mix - trochę chmur, trochę słońca. Temperatura od -3 do -5, więc idealnie. Późniejszym popołudniem całkiem się przetarło i poprawiła się widoczność. Zrobiło się bajkowo. Aktualnie wyratrakowanych jest ok. 40 km tras. Dzisiaj udało się zrobić pętlę do schroniska Orle przez Rozdroże pod Cichą Równią i Rozdroże pod Działem Izerskim, a na koniec dobiliśmy jeszcze przez Górny i Dolny Dukt. 18.5 km. Kilka zdjęć z dzisiejszego dnia: Na Rozdrożu Pod Cichą Równią Schronisko Orle Schronisko Orle. W schronisku trochę zmian - bufet na piętrze nie działa, a jadalnie na górze zamieniono na sypialnie. Dzikie tłumy i kolejka do bufetu na parterze aż do wyjścia. Wybraliśmy własne kanapki. Na trasie Spacerowej: Na Górnym Dukcie: Z widokiem na Wysoki Kamień: I jeszcze jedna ciekawostka - pojawiła się nowa opcja w aplikacji Mapy.cz: wyratrakowane trasy biegowe zaznaczone są na bordowo.
    1 punkt
  48. Skrzyczne, dzisiaj próba nowych nart i wiązań, jest lepiej niż się spodziewałem Do tego udało się takie zdjęcie Trasa dwukierunkowa
    1 punkt
  49. i jak? zamówienie doszło bez problemu?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...