Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.01.2022 - 22.01.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.01.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Dziś w Szczyrku po świeżym opadzie było miękko, a miejscami nawet grząsko . Na wybiegu "zbójnickim" trzeba było kijkować ze zdwojoną siłą na Pośrednim u góry to samo. Ludzi umiarkowana ilość (kto rano wstaje, ten się wyjeździ), na stoku na niebieskich trasach z czasem gęściej, ale kolejki do przeżycia. Jeśli ktoś chciał, to mógł jeździć w zasadzie na bieżąco. Od 11:00 gęstość zaludnienia wzrosła i trasy już były nieźle przeorane. Od południa na ściankach gdzieniegdzie zaczął wychodzić lód a nawet jakiś kamyczek się mógł pojawić. Mistrzostwo świata z czerwoną 1-ką i przejazdem przez drogę - wygrodzone przejście z zawijasami (coś jak przed torami kolejowymi na ścieżkach rowerowych - kojarzycie?), trochę to uciążliwe i mało intuicyjne jak się zjeżdża pierwszy raz (nie widać gdzie jest wjazd do korytarza z siatek). Mgliście i śnieżnie - w końcu prawdziwa zima, więc nie ma na co narzekać 🙂 jak na weekend w ferie, to bardzo pozytywnie.6 punktów
-
WISŁĘ ZASYPAŁO Zima w Polsce formalnie jest z nami od 22 grudnia. Narciarska – od wieczora 3 grudnia, kiedy ruszył jakiś mały wyciąg w Zieleńcu. Moja osobista – od 4 grudnia, kiedy zacząłem sezon w niemal całkowicie już otwartym Zieleńcu. Ale do tej pory było trochę mrozów, była też potężna odwilż po świętach, ale nie było żadnego potężnego opadu śniegu aż do... ostatniej nocy. A nocą w Beskidach spadło (wg różnych źródeł) od 30 do 50 cm świeżego śniegu. Ponieważ razem z grupą salezjańskich uczniów ze Świętochłowic (jestem ich instruktorem narciarstwa) sprawdziliśmy sprawę empirycznie, więc mogę się z Wami podzielić wieściami z Wisły Jawornik, a konkretnie: z Soszowa. Primo – dojazd i parkingi O dojazd były dziś największe obawy. Muszę przyznać – po części uzasadnione. Ale wjechaliśmy do góry, nawet na parking na poziomie -1, a nie -2. Na poziom 0 lub +1, nie mówiąc o +2 (wysoko przy niebieskiej trasie) nie było szans z powodu korka wyżej. A każde zatrzymanie autobusu musiało w tych warunkach być definitywne. Ale dzięki przytomności operatora traktora odśnieżającego oraz innych samochodów autobus podjechał na odległość nie większą niż 150 m od dolnej stacji wyciągu. Nierewelacyjnie? Może i tak, ale dobrze. Trzeba przyznać stacji, że odśnieżenie oraz przysypanie piaskiem dojazdu wyszło na silną ocenę 4, co po takich opadach jest jest oceną bardzo wysoką. Więcej w linku: https://blogonartach.blogspot.com/2022/01/prawdziwa-zima-zawitaa-w-beskidy.html5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Podsumowanie dzisiejszego nartowania. Poczatek na Efce. Mimo dużych opadów śniegu i ratrakowaniu między 8 a 9 (byłem o 8 i nie było śladów ratraka), to warun Ok. Brak odsypow i muld. Narciarzy dużo, kolejki do Efki jak na weekend w ferie optymalne. Czekałem do 10min. Potem zwiad co się dzieje na A oraz B. Kolejki do Luxtorpedy w normie, do 10min czekania. Trasa A w ogóle nie była ratrakowana po nocnej dostawie białego. Zrobiło się offpiste. Warun wymagający, muldy i odsypy na całej szerokości stoku, mogłem niestety zapomnieć o szybszej jeździe na GS. Tu raczej szybkie skręty i mocna praca czworoglowych. Mimo takich warunków, na A cisnęły małe dzieci jadące pługiem (gdzie są rodzice), oraz zorganizowane grupy wycieczkowe (zielone kamizelki). Sporo gleb, szczególnie w pierwszej połowie trasy. Na B warunki bardziej cywilizowane, bo pracował ratrak z samego rana. Samo ubicie świeżego śniegu roboty nie zrobiło, natomiast nie było walki o ogień jak na A xD. Nastepnie odwiedziłem Żmije (kolejek brak, szło na bieżąco). Na zamkniętej D odbywały się klubowe zawody GS, dźwięk dzwonków pasterskich na mecie zupełnie jak na zawodach PS. Na C fajnie się śmigało, lepiej jak na B. Czyli równiej pod narta. Dzis był ostatni dzien nartowania na CG, czas szybko zleciał i trzeba bylo pożegnać się z ośrodkiem. Przy okazji pozdrowienia dla widzianych dziś na stoku @nikon255oraz @widzewiak_z_gor3 punkty
-
Wczoraj SkiTourami podchodziłem na Szrenicę Lolobrygidą (zjazd Snieżynka). Komplatnie nie ratrakowana , musiałem torować czasem narty się zapadały w śnieg.....ale zjechać oczywiście się da, tylko chyba większa uwaga wymagana bo nigdy nie wiadomo co tam pod śniegiem. Dla koneserów puchu to może nawet całkiem przyzwoite warunki. Poniżej link do wczorajszych zdjęć ( te ciemne to Lola) https://ibb.co/album/jZJjWb3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Moja szklana kula pokazuje, że coraz bardziej popularne będą skitury. Rosnące koszty karnetów skutecznie będą rozwijać ten rodzaj aktywności.2 punkty
-
2 punkty
-
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/w-austrii-szczepionki-przeciw-covid-19-maja-byc-obowiazkowe/kfeff522 punkty
-
2 punkty
-
Jak odpala całość, to nachylenie dostępnej trasy jest większe jak na Kasprowym. Poki co uruchomili dolna, łatwiejsza czesc stoku.2 punkty
-
@Mona_lisa a ja bym Ci poleciła Hochzeiger. Nie jest to również duży ośrodek - ma ok. 50 km tras, ale za to urozmaiconych i ambitnych, daje możliwości różnych fajnych kombinacji. W skipassie do 6 dni masz gratis jeden dzień na lodowcu Pitztal (lub w ośrodku u jego podnóża Rifflsee), od 7 dni - dwa dni oraz wieczór na sankach. Trasa saneczkowa jest super - mega atrakcja dla dzieciaków. Ceny umiarkowane, tłumów w tym sezonie w ogóle bym się w Austrii nie obawiała, bo wielu gości po prostu nie przyjeżdża przez utrudnienia pandemiczne, ale nawet w normalnym sezonie nie jest to bardzo oblegany ośrodek. Byłam 11 lat temu, bardzo miło wspominam https://www.pitztal.com/de/hochzeiger-im-winter#Featured2 punkty
-
A ja się z tym nie zgadzam. Mielibyśmy większy TMR, wyrównany, zatłoczony, bez orczyków - i tak nie byłoby po co tam jeździć. Mimo wszystko przez dużą część zimy można sobie dobrze pojeździć, choćby i w kółko po FIS-ie. A nadzieja na zmiany na lepsze, choć powolne, jest. PS. I drzewa by pewnie wyharatali, poszerzając, wyrównując i wypłaszczając trasy...2 punkty
-
Ja również niedawno próbowałem jazdy głową w dół, i czułem że nie będę ostatnim. 🙃2 punkty
-
Wystarczyło wykarczować krzaczory na jesień i Lola już by była otwarta 😬1 punkt
-
Tak to prawda, jak ktoś z dalsza a planuje wizytę narciarską w Beskidzie Sądeckiem to warto zaglądnąć do Rytra.1 punkt
-
Mam bardzo daleko i bardzo nie po drodze do tego Rytra, ale jakbym miał blisko, jeździłbym tam nieustannie: fajny, nieco sportowy stok i w życiu nie widziałem na tych zdjęciach na tym forum tłumu ludzi!1 punkt
-
Kilka spostrzeżeń z przymrużeniem oka po kilku wypadach na narty. Przyzwyczajony do jazdy w gumowych gąbkach nietrzymających pionu, poziomu, sztywności i trakcji założyłem nowe, piękne Heady WCRy 120 i stanąłem na szczycie Zagronia w Istebnej... No to wio... Wygodnie, pewnie, stabilnie lecz na dzień dobry asekuracyjnie gdyż trza je było wyczuć. But mimo swojej sztywności nie sprawia większego problemu z jakimkolwiek czuciem imadła na stopie więc cholernie z tego zadowolony cisnę ile fabryka dała na moich dwóch starych sztachetach 165cm Heada, które w przyszłym roku zostaną zmienione na jakiś prawdopodobnie cywilny GS 180cm Heada (180cm, 85kg). Karnet rodzinny dla czterech osób na cztery godziny powoduje, że każde z nas może wypowiedzieć się o nowych butach (WCR 120, WCR 70 Junior, Raptor 60, Salomon S/PRO 100 dla mojej żony). Zanim ktokolwiek się wypowie na temat butów, po jakichś 3 godzinach czuję, że nogi między kolanami a biodrami przestają istnieć. Pozycja wymuszana przez buty powoduje, że mięśnie przy ostrzejszej jeździe zaczynają palić, po prostu czuć jazdę w nogach czego wcześniej nigdy nie doświadczyłem. Zdając sobie sprawę, że jest to kwestia wypracowania techniki jeżdżę jeszcze w innych miejscach czując znaczną poprawę i zaczynając sobie zdawać sprawę czym tak naprawdę jest pewny carving. Czy bym ponownie dokonał takiego wyboru? Oczywiście. Będąc na nartach kilka razy w tym sezonie ani razu nie zaliczyłem gleby a jeździłem po trasach, które były betonowym lodem. Dodam, że narty, na których jeździłem były przygotowane do sezonu, niemniej były zdecydowanie za krótkie i mało pewnie się na nich czułem. Reszta mojej rodziny również bardzo sobie chwali nowy sprzęt.1 punkt
-
Drobna inwestycja w beskidzkim ośrodku Bila - wydłużenie trasy niebieskiej do samej góry (dawniej trzeba było odbić na nią z trasy czerwonej). Nowy fragment ma nr 9. Na przyszły sezon została przeniesiona wymiana 4-ki na wyprzęganą 6-tkę - będą więc przy niej 3 pełne trasy. Zlikwidowano też talerzyk na przeciwległym stoku (został tylko podwójny orczyk) - pewnie przeniosą tam starą kanapę. https://www.skibila.cz/zima/mapa-arealu/1 punkt
-
Polska na testy wydała do tej pory około 3 500 000 000 zł. Za takie pieniądze można by wybudować niewielką pływalnię w każdej gminie w kraju. A okazuje się, że liczba testów na 1mln mieszkańców, które wykonujemy, jest często kilkukrotnie niższa niż w wielu innych krajach. Stąd dysproporcje jeżeli chodzi o liczbę zmarłych w stosunku do liczby wykrytych nowych przypadków, no i kolejki do punktów szczepień w okresie wzmożonych zachorowań.1 punkt
-
Po prostu polskie moce przerobowe w zakresie testowania są niewystarczające i o tym mówi się od dawna. Teraz mamy wyraźny wzrost zachorowań, plus właśnie zlecenia komercyjne więc nie dziwne, że się przytkało. Na kolejny piątek, przed feriami warszawskimi, w wielu punktach już dawno nie ma terminów. Między innymi dlatego planujemy wyjechać do Austrii gdzie zwyczajnie wjeżdżamy na naszym Green passie.1 punkt
-
1 punkt
-
Cieniawa w weekend - może być trochę lokalnych z Sącza, w tym trochę dzieci. Rytro w weekend zazwyczaj bez tłoku na stoku, szkółek/półkolonii feryjnych w weekendy nie ma.1 punkt
-
1 punkt
-
A wszystko wynika z tego że narody europejskie (a może po prostu my Polacy) nie są wystarczająco zdeterminowane i zdyscyplinowane żeby wyjść z kryzysu covidowego. Ktoś tu podał przykłady Korei - tam i w kilku państwach azjatyckich gdzie nie ma zamordyzmu (np. Japonia), społeczeństwo jest na tyle odpowiedzialne wobec siebie nawzajem, że potrafi się zjednoczyć we wspólnym celu. Bo oni wiedzą że w ten sposób będzie łatwiej i szybciej z tym całym wirusowym syfem. I są nawet w stanie poświęcić tymczasowo część swojej wolności, żeby ją szybciej odzyskać w pełnym tego słowa znaczeniu. A w Europie jakieś lamenty że faszyzm, komunizm, ograniczenie wolności i praw człowieka. Jesteśmy po prostu nieprzystosowani do życia w społeczności, nie umiemy też brać odpowiedzialności za innych, widzimy tylko czubek własnego nosa. Zresztą widać to też w sytuacjach zupełnie niezwiązanych z pandemią - panuje ogólna znieczulica i brak chęci pomocy. Zamiast tego skaczemy sobie do gardeł przy byle okazji. A swoją wolność i niezależność manifestujemy brakiem jakichkolwiek chęci do stosowania elementarnych zasad bezpieczeństwa, co jest chociażby widoczne w kolejkach do polskich wyciągów - zbity tłum bez dystansu i masek, chuchający sobie w twarz covidem. A później płacz że mamy 100 tysięcy zgonów - mamy bo sami tego chcieliśmy, przez naszą własna narodową głupotę. edit: a to StuBru to widzę jakaś muzyczna rozgłośnia a nie poważne radio kreujące polityczną i społeczną rzeczywistość, więc kaman1 punkt
-
Nigdzie nie napisałem, że w krajach Azji nie stosują dyscypliny i nadzoru ale po co forsować u nas takie same metody, skoro się one U NAS nie sprawdzają? Wygląda to tak jakby wszyscy ślepo powtarzali jeden ustalony scenariusz i nie wyciągali później żadnych wniosków, nie brali pod uwagę specyfiki danego kraju, nastawienia społecznego itp. A później jest zdziwienie, że spada zaufanie do tych działań i rośnie grupa "szurów". Szwedzi jakoś nie nosili w okresie świątecznym maseczek w miejscach publicznych, nie mieli lockdownów, a zachorowania i zgony mieli jedne z niższych i w porównaniu do np. Austrii radzą sobie znacznie lepiej. Czy to jest pewne? Czy jednak trzeba czekać do 1 lutego?1 punkt
-
1 punkt
-
https://youtu.be/1Xm7HCZEDLM Morderczy omikron dziesiątkuje populację, a służba zdrowia jest już na skraju załamania.1 punkt
-
Na Czarnej Gorze koło Kłodzka tez brak dzikich tłumów. Polski Ład skutecznie wybija ludziom głupie pomysły (jak narty) z głowy.1 punkt
-
Dziś rano byłem w Szczyrku na Szczyrkowskim, miałem trochę pecha: samochód w Czyrnej, a wyciąg zamknęli na... Solisku. I wyszło kilka zaskoczeń, pozytywnych, ale i negatywnych: POZYTYWNE *Ludzi było dużo, ale niekrytycznie, natomiast system rozwaliła (chwilowo) awaria. Generalnie dało się jeździć w miarę na okrągło, z lekką kombinacją (omijanie chwilowych zatorów). *Otwarta trasa nr 1, pusta, świetnie przygotowana. *Otwarty Pośredni (Juliany) - choć tylko 1 trasa 8+10 - zjazd ok. 2300 m. Uwielbiam ten region ośrodka. *Otwarta trasa nr 7. Też ją uwielbiam. NEGATYWNE *Awaria (zdarza) się i transport ludzi po awarii (praktycznie brak). 20 minut czekałem na skibusa i zrezygnowałem. W następne 20 minut dotarłem pod gondolę, w tym czasie żadnego skibusa nie widziałem. *Parking w Czyrnej (ten u góry) jest płatny! W ogóle Czyrna stała się zadupiem ośrodka. Nadto dojście do trasy nr 1 to tragedia - jeden lód, niebezpiecznie. A pojechałem na górny parking, bo o 8:20 rano był korek od żabki. Więc przy żabce decyzja: w lewo. *Nie ma baru IGLO. Nie ma po nim śladu. Nieczynny jest też dolny bar na trasie nr 1. W połączeniu z brakiem dojazdu dziś do Hiltona u Józka - robi się dramat kultowych (najlepszych) barów. Ale skoro w zeszłym sezonie były czynne może przez 2 tygodnie? Rozumiem. *Poniżej wyjścia z gondoli trafiamy tradycyjnie na... żwirek. Narty przetrwały, ale nerwy były.1 punkt
-
1 punkt
-
Aktualne zasady wyjazdu na narty do Włoch - LIVE Zasady zakupu i uruchomienia skipassu Dolomiti Superski1 punkt
-
Silvretta z miękkim butem to zły pomysł, unieruchomiona pięta w miękkim bucie to duże niebezpieczeństwo kontuzji. Silvrett 404 znam dobrze bo to moje pierwsze skitury, solidny ciężki zestaw z Haganami, ale chyba muszę je sprzedać bo w tym sezonie nie skorzystałem. Mój zestaw biegówkowy - spacerowy to: buty Salomon Escape 7 Pilot CF - SNS Pilot wiązania sns pilot Mam też biegówki z wiązaniami SNS Profil ale buty Escape 7 Pilot są tak wygodne, cieple i nieprzemakalne że innych już nie używam, a w wiązaniach Profil wyciąłem miejsce na drugi bolec buta Pilot . Wiązanie sns pilot mam na nartach złamanych podczas przejścia rowu, teraz zamierzam kupić do nich nartę śladową z krawędziami i ewentualnie zrobić foki - z jednej skiturowej mamy komplet na biegówki.1 punkt
-
Wzorcowo napisana relacja. Doceniam, bo tu niestety dają lajki za zdjęcia nic nie wnoszące. A za samo słowo, to już nie wyróżniają. Wracając do meritum; wygrodzenie na 1 wyjąłeś mi z ust. Już kilka dni temu miałem o tym napisać. Jak byś nie kombinował, to musisz się odpychać kijami pod górę. PO CO TO? Można prościej wyhamować ruch. Bo potem, to już na nartach przez drogę przejedziesz.0 punktów







