Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      3 165


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 008


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiejsza relacja ze Słotwin. Prognoza pogody odstraszyła większość potencjalnych klientów tej stacji. Nawet zamknięta Jaworzyna i Słotwinka nie spowodowały tłoku do wyciągów. Do 9:30 jazda od odbicia do odbicia, później frekwencję poprawiła obecność kilku szkółek feryjnych. Nadal jednak nie było zbytniego czekaniu do bramek. Chwilami wiało dość mocno, przebijało się słońce, padał śnieg. Rano tak. Padał śnieg. Tłok do bramek. Tłok do bramek cd. Wychodziło słonko. Na trasach bajka, naturalny opad śniegu, na dobrze przygotowanym podkładzie. Robiło się słonecznie. Jak schodziłem to tak. Jedyna łyżka dziegciu - to zamknięta Słotwinka.
    7 punktów
  2. Dwie relacje (z jednego dnia) z dzisiejszego wyjazdu (ze szkoły) na stok Stok (linki): Warto jeździć z salezjanami. Cz. I - nauka | Blog o nartach Warto jeździć z salezjanami. Część II - wszyscy uśmiechnięci na stoku Stok | Blog o nartach Zdjęcie warunków:
    7 punktów
  3. Dziś Tylicz. Od 15:30 do 18:00. Miała być Arena, po mozolnej podróży, w oczekiwaniu na pogodowy armagedon, nie chciałem czekać do 18:00 na wieczorną. Sporo osób wpadło na ten pomysł co ja. Wiedziałem, że na ruch feryjny nałoży się ruch weekendowy i Słowacy. Widziały gały na co się decydowały. Jest widokowo. W oddali Master Ski. Trasy na których ostatnio jak byłem, rosła trawa, teraz tak. Przepustowość 3-osobowego krzesła, robi robotę. Wolę tak niż odwrotnie. Wszędzie multum śniegu. Druga część ośrodka. Do talerzyka tak. Stania na 2-3 minuty. Do kanapy tak. Stania na 15-20 minut. Mój wybór. Jest dobrze. Trasy trzymają fajnie. Praktycznie do samego końca mojej jazdy.
    7 punktów
  4. Definicja fajna rzecz. Dzisiaj cały dzień jeździłem w towarzystwie wielu, bardzo wielu głęboko nieszczęśliwych ludzi, którzy zostali zmuszeni zrezygnować ze swoich szczytnych idei i po spełnieniu niebotycznych wręcz warunków, które wyjałowiły ich dusze do cna, mogli pojeździć na nartach. Było piękne słońce, niebieskie niebo, wietrzyk pow. 40 km/h, a oni mieli do dyspozycji ponad 100 km dobrze utrzymanych tras. I musieli tak cały dzień, raz po raz zatrzymując się żeby chusteczką wytrzeć bezsilne łzy, inni bez krępacji wycierali rękawami. Z zazdrością patrzyli na spotkane 3 (trzy) osoby, które udowodniły swoją wyższość intelektualną, duchową i moralną olewając ten cały biznes będąc bez maseczki. Po powrocie do domów otworzyli komputery i przeczytali sobie definicję wolności. No i się zaczęło. Pierwsze przez okno wyleciały komputery (wiadomo: ponadnarodowe korporacje), potem ubrania (unikanie podatków, małe rączki etc). Zadzwonili do szefa, żeby szedł do diabła (śmieciówka, wyzysk etc). Na koniec zgasili światła i zapalili świeczki. I było w końcu dobrze, ale dorastająca córka weszła do pokoju i zaczęła wrzeszczeć, że to lidlowskie gówno śmierdzi. Cholera, Niemcy... Zapadła ciemność. P.S. Wiem, że kady naród przeklina i to jest dobre, ale rozbawiła mnie sytuacja, gdy nie wpuszczono kilkoro naszych rodaków do skibusa, bo był już zapełniony. On ich nie wpuścił, więc się dowiedział, że: cyt. (...) Ja pierdolę, jebani Włosi (...). Bardzo głośno.
    5 punktów
  5. Z narciarskich miejscowości w PL myślę, że Szczyrk pod względem "jakości" i układu zabudowań, ulic i innych udogodnień śmiało może plasować się na szarym końcu. Często brak chodników, jeśli gdzieś akurat są to zalegają na nich tony śniegu z drogi, smog i śmierdzące powietrze, jeden wielki bałagan. Zimą, poza nartami i górami ta miejscowość nie ma żadnej wartości.
    5 punktów
  6. Karnet jest przypisany do jednej osoby i nie ma za bardzo z tym dyskusji. Każdy sobie może uważać co chce odnośnie racjonalności takiego rozwiązania, ale nie zmienia to faktu że funkcjonuje ono (z różną skutecznością egzekwowania) w większości ośrodków w Europie. @dorsz_pitery w Alpach sytuacje zatrzymania karnetu są jeszcze powszechniejsze niż u nas i jak już do tego dojdzie, to nie ma żadnej dyskusji. We Włoszech taka sprawa może skończyć się na policji. Widziałem - nie radzę :).
    5 punktów
  7. Dzisiaj czas na nartowanie miałem ograniczony innymi planami, więc musiało być krótko i blisko. Stwierdziłem że trzeba w końcu obadać tę Cieniawę. Pogoda piękna, warunki dobre, natomiast stok mnie nie powalił ukształtowaniem. Początek konkretnie czerwony, przechodzi w takie wypłaszczenie, że prawie jedziemy pod górę, końcówka bladoniebieska. Całość na kilkadziesiąt sekund zjazdu. Najgorsze że w miejscu gdzie kończy się stromizna i wypadałoby utrzymać wysoką prędkość żeby jakoś przelecieć przez to wypłaszczenie, to akurat jest zjazd z krótszego orczyka i dzieciaki przecinają całą trasę w poprzek bo tak przebiega dojazd do najłatwiejszej trasy naokoło, oczywiście jak to dzieci nie zwracając zupełnie uwagi czy się komuś ładują pod narty czy nie. Oczywiście nie mam o to pretensji, bo dzieci to dzieci, a ja i tak asekuracyjnie zwalniam w takich miejscach, ale architektura tras jest kiepska i wygląda na niebezpieczną a i tak króciutki zjazd często bywa średnio udany jak trzeba wyhamować mocno pod koniec ścianki. Myślałem że będzie opcja na wieczorną jazdę, ale raczej jednak pozostanę przy Laskowej i może wbiję po dłuższej przerwie do Myślenic, bo nawet bliżej mam. 20220129_124115.mp4 20220129_125455.mp4
    5 punktów
  8. Klimat uzdrowiska z zabudową pensjonatową XIX wieku, jedna z pierwszych kolei górskich szynowych z 1937 roku na górę Parkową obecnie modernizowaną, wieża widokowa w koronach drzew, sankostrady-ślizgi oraz prawdziwa w lesie (ok 2 km), fajny park narciarski dla dzieci DIMBO, kuligi, kryte duże lodowisko, odkryte lodowisko, tężnia solankowa, jaskinia solna, Muzeum Zabawek "Bajka", wody mineralne (Jan, Józef, Zuber, Słotwinka, Mieczysław, Tadeusz), rajskie ślizgawki, fajne restauracje, SPA ogólnodostępne w wielu hotelach itd...
    4 punkty
  9. Widać że Jaworzyna zamknięta, na Arenie przed chwilą już tak: Ale za to u Tabaszewskiego spokojniej:
    4 punkty
  10. Moje spostrzeżenie ogólne do tej sytuacji jest takie , bez jednoznacznej oceny , bardziej wskazywał bym na narciarza. był bardzo skupiony za osoba za która jechał powinienn ją widziec z lewej strony w 5-6 sekundzie przed nimi robi sie pusto w 7 sekundzie widać ze snowbordzistka chyba ich widziała bo przeszła w skręt z becka na frontside i jeszcze chciała odbic w dół i liczyła że narciaz tez zrobi jakiś manewr , nie miał kijków , Moje obserwacje od kilku sezonów oczywiscie nie miarodajne , raczej na jakieś badanie , Szczególnie na małych stokach 50-70% narciarzy "jeżdzi" bez kijków. Dlaczego- po jednej lekcji z instruktorem gdzie uczyli go bez kijków czy jego dziecko z braku finansów (lekcje nie są tanie) lub uznania ze juz jeżdzi i dalej sam bedzie sobie dawał rade . Wychodzi dalej na stok bez kijów i bardzo czesto tak juz "jeżdzi " do końca . dotyczy to i osoby starszej zaczynaj się uczyć jak i mlodszych którzy nie dotkneli nigdy kijków. Byłem nie dawno na Wangu w Karpaczu na nocnej na desce tam 70 % bez kijków to tata bez kijków wali pługiem w duł i przed nim dziecko to samo ,Tata zadowolony bo ładnie jeżdza i szybko zjedzaja w dół do wyciągu , To samo na Kopie tylko co jakiś czas słychać i widać jak dziecko odjeżdza plugiem w duł w strone ludzi pod wyciagiem i przerażliwy okrzyki i pościg stuj , stuj przewróc sie Hania..... Takie mamy mozliwości ekonomiczne i kazdy musi sobie radzić Z drugiej strony może instruktorzy troche przedłuzają faze jazdy bez kijków z wiadomych wzgledów. sam m,a wielu znajomych którzy jezdzili bez kijków i jak sa ze mną przekonuje ich do nich , a pózniej mówią jak jak moglłem bez nich jedzić. Po tym wypadku jak jężdze na desce czuje lekki dyskomfort, na nartach jest mimo wszystko większa perspektywa widzenia. Oby jak najmniej takich zdarzeń bo ciarki ida. Dekalog -a co to jest...
    4 punkty
  11. Muzeum Nikifora, duża mofeta w Tyliczu. No i to miasto Kiepury.
    3 punkty
  12. Użyj Google, zaskakująca ignorancja. Ja rozumiem, ze narciarsko można dyskutować co jest lepsze i pewnie Szczyrk wygrywa, ale porównywanie Szczyrku jako miejscowości do Krynicy to jest nieporozumienie.
    3 punkty
  13. 3 punkty
  14. Fajną ofertę dla rodzin z dziećmi do 10 lat ma ośrodek w Oravicach (Meander). Rodzina 2+2 (dzieci do 10 lat) narty+termy 55 euro/dzień 😀. Na tle naszej drożyzny cena ok. Widać że Słowakom doskwiera brak naszych rodaków.
    2 punkty
  15. Do połączenia ze Slotwinami potrzeba jednego orczyka. Gdyby jeszcze na slotwinach się dogadali to powstałby konkretny jak na nasze warunki ośrodek Jaworzyna-Slotwiny-Azoty
    2 punkty
  16. Trochę poziom tej wymiany spada. Wydaje mi się, że mam znacznie więcej obiektywizmu. Nie można pisać o Szczyrku tak źle, choć nie jest to bardzo urokliwe miejsce. Krynica pod względem architektury, historii bije na głowę, ale ostatnio raczej rozwija się mało atrakcyjnie. Zdecydowanie wolę wieczorem się przejść po Krynicy, choć w Wiśle też można zrobić fajny spacer, a ukształtowanie i wiele miejsc Bielska Białej też uwielbiam. Proszę ograniczajmy tak skrajne wypowiedzi, bo bardzo są powodowane emocjami chyba, które tu niezbyt są na miejscu.
    2 punkty
  17. Do wątku Krynica > Szczyrk W Szczyrku się wychowałem - każde ferie tam spędzałem, uwielbiam też okolice. Z Warszawy też najlepszy dojazd. ALE Ostatnio coraz rzadziej tam zaglądam, bo preferencje co do przygotowania tras są mocno rozczarowujące. Na obecny stan, czy to co jest zazwyczaj Krynica daje najlepsze możliwości, jeśli nie chcesz w ciągu dnia wsiadać do samochodu i zmieniać ośrodka. Jak odpalą trasę nr 4 to naprawdę można świetnie przez tydzień bardzo dobrze się bawić i świetnie trenować - wspaniałe zróżnicowanie terenu. Po prostu konkret. Lubię jazdę wieczorną na Słowinach, można tam sobie na prawdę intensywnie pojeździć, ale podziwiam zapał i oddanie dla tego sportu osobom, które potrafią tam jeździć powyżej 3h dziennie. Jestem daleki od większości moich znajomych, którzy jak mają poniżej 30 km tras to w ogóle nie wybierają takich destynacji. Potrafię kilka dni męczyć Kasprowy z ciągła satysfakcją. Arena jednak góra-dół na wciąż no nie - dla mnie to zdecydowanie za mało. Nawet nie chodzi o długość, bo do treningu wystarczy. Zbyt monotonnie zdecydowanie.
    2 punkty
  18. Taaaa, nawet jak dodasz to wszystko co wymieniłeś to nawet nie wyjdzie SMR, a jak mamy lecieć dalej dolina Ustron - Wisla. To zostaniesz przygnieciony. Krynica jest fajna pod warunkiem, że Jaworzyna ma dobre warunki a reszta..... Arenę biją na głowę Slotwiny bo to zupełnie niezależne 2 trasy, Jaworzyna a SMR to starcie Dawida z Goliatem, juz nie wspomnę o BSA które obecnie biję Tylicz też nawet na łopatki. Henryk powiadasz....lo panie kto wytrzyma tego ślimak, o ile jeszcze dzialaja dwa wyciągi. A gdzie tam w dolinie Wisły jeszcze:Czantoria,Hotel Stok, Soszow,Poniwiec,Nowa Osada, Cienkow,Stożek i pierdylion mniejszych wyciągów. Jaj ty człowieku żyjesz ?? Byłeś kiedyś w Szczyrku czy tylko mapę widziałeś ? A dolina Ustron - Wisla to tylko na skionline widziałeś ?? Brak słów...
    2 punkty
  19. Czytam Cię i nie mogę pojąć Twojego uporu przy samodzielnym wyborze butów. Nie masz o tym zielonego pojęcia. Debatujesz czy flex XX będzie lepszy od XX+10, zamiast się zdać na wiedze kogoś kto w tym siedzi i pracuje na co dzień. To, że but punktowo ciśnie w jednym miejscu to nie problem. Problemem jest to, że nigdzie nie będzie cisnął, bo będzie po prostu za luźny. To pierwsze jest zerowym problemem dla bootfittera, to drugie można rozwiązać wyłącznie wyborem bardziej dopasowanego buta. Flex buta dobiera się pod wzrost i wagę, a nie pod "komfort". W dobrze dopasowanych butach flex 130 nie stanowi żadnego problemu. Problemem za to jest but który ma Flex 70 i przy ugięciu zaczyna punktowo boleć. Poświeć w swoim życiu kilka godzin na to, żeby przez kolejne 5-6 lat jeździć komfortowo. P.S. Bootfitting to nie jest włożenie buta do pieca a potem jego założenie. Sklepy które reklamują się bootfittingiem i rozumieją przez to termoformowanie omijaj szerokim łukiem.
    2 punkty
  20. W niektórych ośrodkach funkcjonują karnety dla rodziców, czyli mogą się wymieniać, ale jest to wyraźnie podkreślone w regulaminie i tabeli z cennikiem. Niestety rzadkość we Włoszech czy Austrii. Naciski ludzi mogły by coś zmienić. Jeżeli karnet jest przypisany osobie, to już kwestia tylko szczelności systemu, czy ktoś wyłapie, czy nie. Można ryzykować. Akurat tej formy nie odbieram jako cwaniactwa, rzetelnie kupowany jest karnet na cały dzień i jeździ jedna osoba z rodziny.
    2 punkty
  21. Bardzo przepraszam, ale Krynica to nie tylko dwa ośrodki na słotwinach, ale też Jaworzyna Krynicka, henryk-ski, pobliski Tylicz. No i to ładne miasto a nie taka dziura jak Szczyrk.
    2 punkty
  22. Ja bardzo przepraszam, pewne rzeczy rozumiem, też aby sobie pojeździć na okrągło jeżdżę np. do Wisły wieczorami, ale tu jedno drobne porównanie, więc muszę (sam się sobie dziwię) Szczyrk dziś obronić: SŁOTWINY wyciąg = 688 m długości, 161 m różnicy poziomów SZCZYRK, dajmy na to oblegana gondola (czasem 10 min. stania) = 1488 m długości, 410 m różnicy poziomów = to dwa razy tyle długości i trzy razy tyle góry! CZANTORIA = 1606 m długości, 463 m różnicy poziomów = i to jest GÓRA! Sorry, ale porównujesz PAGÓREK z GÓRĄ, to jak Klepki do Cieńkowa. Już nawet Złoty Groń w Istebnej ma lepsze liczby. PS. Nie neguję dobrej infrastruktury, świetnej reklamy oraz popularności Słotwin Areny. Ale już pobliskie Słotwiny mają wyciąg dłuższy i większą różnicę poziomów.
    2 punkty
  23. No i koniec przygody SkiAmade 😞 Po trudnej, podróży do domu ze względu na pogodę - dotarliśmy. Kiedy następny alpejski wyjazd? Zobaczymy 😉
    2 punkty
  24. Rytro 29.01.2022 No to kilka słów o dzisiejszym Rytrze. Warunki świetne, zmrożony sztruksik a na nim 2cm lekkiego opadu. Po 12 godzinie zaczął wychodzić twardy podkład miejscami ale nie lód. Ludzi mało, szkółek brak, pełen komfort na stoku. 4 godziny pojeżdżone i na koniec akurat się zachmurzyło, tak jak mówiły prognozy, koniec okna pogodowego które trwało od godzin nocnych. Natężenie ruchu po godzinie 12
    2 punkty
  25. Hmmm. Jeżeli do jutra rana jakiś kataklizm nas nie nawiedzi, wyjeżdżam do Włoch. Mam certyfikat szczepienia, kwestionariusz dPLF, zrobiony test, czyli to, co państwo włoskie wymaga od turystów, którzy do niego wjeżdżają. Czy jestem wolny? Oczywiście, że jestem wolny. Jestem wolny, myślę samodzielnie i jestem gotów znikomym kosztem zgromadzić konieczne dokumenty. Czy jestem niewolnikiem irracjonalnych idei idących ręka w rękę z religią teorii spiskowych? Nie, nie jestem. Tyle ode mnie. Pozdrawiam.
    2 punkty
  26. Tortury w Hochkonig Cóż za intensywny dzień był dzisiaj? Ile musiałem znieść i z iloma tysiącami kalorii miałem doczynienia...istna tortura. Działo się wiele. Były oczywiście narty, była oczywiście piękna pogoda, atrakcje i powrót do hotelu po wielu przygodach dopiero po 21:30. Coś co jednak mnie pokonało dzisiaj, to jedzenie. Wielu z Was napewno powie, napisze - co ten marboru opowiada, już mu całkiem odbiło z tego luksusu...a tu, nie ma co się śmiać. Całkiem na serio i poważnie...to nie jest łatwe dla kogoś, kto nie potrafi sobie odpuścić, odmówić. Kilogramy przybywają choć po czterdziestce nie łatwo się ich potem pozbyć. Też macie taki problem? Ja mam i jestem z tego powodu bardzo niezadowolony. Ruszamy na stoki punktualnie o 9. Na dole mgła, a po wjechaniu pierwszą gondolą, na górę, zupełnie inna bajka. I tu znowu ból...zdjęcia. Kolejna moja mania, bo mało zdjęć robić nie umiem, robię zawsze dużo. Wiecie ile razy trzeba zdjąć rękawice, ile razy odsunąć suwak kieszeni? Ile to czasu? Dużo. Na tyle wiele, że odmówił współpracy zamek błyskawiczny i się wziął i rozjechał 😞 Czy to nie kolejna tortura? No tak... Ja na sztruksie, a w domu? A w domu płacz. Mówi przesyłaj zdjęcia, a potem co? Tragedia! Lament... - ja też chcę w Alpy...a Ty to jesteś świnia i jak wrócisz, to przez miesiąc na mopie będziesz jeździł w domu. A ja przecież niewinny i tyle kresek z mapy musiałem dzisiaj zaliczyć: I tak całe życie dylematy. Jechać, czy poddawać się torturom z każdej strony? A może odpuścić przy kolejnej sposobności? Ale, że najbliższa osoba tak...prawie bohatera 😉 ...a niech ją tak tysiące armat schłodzą 😀 Nie, nie ma co...bo jakby rzeczywiście się tak stało, to przyszłoby mi pewnie sprzątać nie miesiąc, ale pewnie i rok. Nie tylko nowy dom, ale też pewnie i ten stary, co do dobrych ludzi pójdzie. Wysłałem zdjęcie poniższe i? Odpisuje Paula: - byłam tam siku w tej chacie. Kobiety, to jednak pamiętliwe są. I w życiu, i na nartach...lepiej zawsze na górze być. Bo można zawsze zjechać, i do słoneczka bliżej. Wyciągnąć się też lepiej niż na nartach człapać pod górę. Człowiek zawsze mniej się umorduje 😉 i na sztruks załapie. I zaraz radość jest! 😀 Na nogach dzisiaj nareszcie narty, a nie jakieś tam piórka do niby freeridów. Prawda jest taka, że w dół na skiturach, to człowiek się bardziej umorduje niż na tym podejściu. A slalomka, to przecież wszechstronna deska. Szczyty też można zdobywać. No i z jazdy dużo większa przyjemność. Udawać prawdziwego narciarza nie trzeba, bo skręty wychodzą całkiem normalnie, a nie rozpaczliwe. Tylko te tłumy na tych trasach ośrodków narciarskich...to jest zawsze pewien proble. A w SkiAmade, to niebywały problem. Jest alternatywa, bo jak rzeczywiście tyle ludzi - można do knajpy podjechać. Albo do kościoła, jak kto woli? Patrzę, patrzę i jakbym Jaworzynę widział 😀 No to tam jadę! Oj przydało by nam się kilka takich "Jaworzyn" w Polsce! Z takimi trasami... ...i widokami. Ooo znajoma twarz przemknęła 😉 No to ją gonię po czarnej 1ce! Choć z kamerą - szybki! Na dole dopiero dopadłem! Spowalniam na stare lata. Jak to mówią na południu kraju: trasa marzenie. W Radomiu, na taką szeroką, długą mówi się potocznie: locha 😀 W królewskim ośrodku takie dominują, dlatego my radomianie go lubimy. Hochkonig King! W oddali, po horyzont...góry. Za dużo tu tego i zdecydowanie większość powinna być przeniesiona do nas, na Mazowsze...apeluję o taki narciarski "nowy ład". Przy okazji trochę wyciągów też byśmy wzięli w ramach poprawki, albo innego rozporządzenia. I tak niepostrzeżenie w czasie naszej sielanki rozpoczęły się wspomniane na początku niniejszego posta, tortury. Restaurant niepozorny. Wszystko marketingowo ładnie, pięknie. I ładnie, i lekko...smacznie. To tak samo jak z narkotykami: spróbuje się raz, to potem trudno odmówić. Podobno - sam nigdy specyfików od Pablo Escobara, bądź innego Chapo nie brałem. Zjedliśmy i nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje powędrowaliśmy do kolejnej knajpy na dalszy ciąg. Ciepło, miło, przyjemnie...i kolejna dawka. I poczułem się jak Król. Syty. 😀 I znów te tłumy 😉 Szusujemy już nosem... ...ku kolejnym kaloriom, które przywołują zapachem z oddali. Jeszcze nieświadomi tego, że to dopiero początek kulinarnej tortury. Nagrywamy materiał na żywo i w kulisach wychodzi jak wszechstronną i znakomitą nartą jest deska na S, z kraju na S. Slalomka wiadomo, dobra do wszystkiego...już pisałem przecież 😀 Deserek, to takie niewinne słowo. Ooo i jaki ładny, i duży... Tak. Po tym poczuliśmy się jak bokserzy wagi ciężkiej po pierwszym nogdałnie. Grzecznie więc pojechaliśmy do hotelu... Maria Alm - ostatni zjazd. Chwilę tylko dane było odpocząć. Podstępni kulinarianie wywieźli nas... ...traktorem: Na kolejną mega rundę z paszą 😮 Prawie do stodoły. No i dali... Runda 4: "Stodoła" w środku: Do herbaty ładny, zachęcający do skosztowania cukier na patyku... ...runda 5, przeleciała lekko. W 6 starciu poleciałem na deski... Nokałt i koniec walki nastąpił przy 7ce. Tortury się skończyły... ...karetka mimo słabego zdrowia po przegranej walce nie odwiozła do miejsca spoczynku. Trzeba było wykrzesać z siebie resztki sił i ruszyć samemu. Na sankach w dół! 😀 Tych, którzy dobrnęli do końca tej dziwnej opowieści serdecznie pozdrawiam i przesyłam ostatni widok, adekwatny do pory tworzenia niniejszych słów. marboru
    2 punkty
  27. Dzień dobry. Jestem w Karpaczu na Kopie już ok. 8 lat z rzędu . I to że jest zamknięta trasa z samej góry to na pewno nie problem grubości powłoki śnieżnej. Raczej jest tam inne dno... Dla mnie to wygląda tak. Winterpool położony poniżej ma klientów tylu, że do wyciągu z trasą śmiechu wartą... są takie kolejki , że czeka się po 30 min aby wsiąść. Natomiast trasy Kopa i wokół wszystkie to z 8 razy więcej możliwości niż Winterpool dzialaja w 20-30%. Trasy są wytyczone bez problemu można je dośnieżyć (cała infrastruktura stoi na stoku) Wyciąg główny na Kopę oczywiście działa ale tylko dla turystów nie dla narciarzy. Ktoś tam lobbuje aby Kopa i inne trasy które tam są NIE DZIAŁAŁY. Tak sobie myślę że zgłoszę to do programów TV typu UWAGA
    1 punkt
  28. i tak nic nie przebije czaru Zakopanego i Krupówek - tego nie ma ani w Garmisch ani w Ischgl ani w Chamonix
    1 punkt
  29. No tak tylko weź pod uwagę że @[email protected] to takie narciarskie skrzyżowanie Supermena z MacGyverem i dokładnie wie co robi i po co….. no a Ty zdaje sie jesteś na początku drogi … i (wybacz) nie specjalnie wiesz czego oczekiwać
    1 punkt
  30. Buty do nóg nie do nart..do nart będą pasowały prawie każde. @Jeeb dobrze Ci pisze żebyś pojechał do fachowca jesli nie masz doświadczenia. Zmierzysz noge na długość i tutaj raczej nie ma dyskusji ale jeśli idzie o szerokość sprawa prosta nie jest, znaczną role odgrywa budowa stopy trzeba mieć spore doświadczenie żeby doradzić. (ja na ten przykład mam stopy 105 i 107mm wiec jaki but powinienem wybrać?...a jeżdzę rekreacyjnie w butach 98mm)
    1 punkt
  31. Tak - ekonomiczny interes ośrodka narciarskiego...
    1 punkt
  32. Niestety muszę Cię rozczarować , nie ma w Szczyrku ,,cywilizacji,, i weryfikacja właściciela karnetu działa. Raczej nie zablokuje karnetu zaraz po zmianie jego właściciela, ale w końcu będzie rozczarowanie przed bramką po odstaniu godziny w kolejce Osobiście tego nie przerabiałem, ale mam wśród rodziny i znajomych ,,prawdziwych Polaków,, którym się to przytrafiło w mojej obecności 🤣
    1 punkt
  33. Maria wytłumaczyła to już kilka postów dalej, miało ułatwiać. Ja bym nie napisał ani tak ani owak tylko po prostu 15 i git. PS Białka raz jeszcze Stockli presents.
    1 punkt
  34. Smutny dzień w Tatrach. Informacje od TOPRu https://www.facebook.com/watch/?v=992689904685544
    1 punkt
  35. Jak się ma obok siebie plecy snowboardzisty, to trzeba mieć większą uwagę na jego skręty. Z tym trawersem to bym nie przesadzał, po prostu trochę więcej w bok odjechała. Ja tysiące razy widziałem bardziej trawersujących, snowboardzistów i narciarzy. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte, normalnie jeżdżący człowiek nigdy by się nie zderzył z taką snowboardzistką. Jak dla mnie, to ewidentna wina opiekuna dzieciaka, który go tak prowadził samemu niezbyt dobrze jeżdżąc. Dzieciak ją widział przed sobą, wjechał w nią tylko dlatego, że będąc skupiony na jeździe za opiekunem miał zawężone pole widzenia i przymuszoną psychikę.
    1 punkt
  36. Poranne Spytkowice puste ..bo ślisko i korki (zmiana feryjnych narciarzy)...po 10 dojechali..najazd prawdziwy..
    1 punkt
  37. Czantoria. Pojeżdżone w pięknych zimowych warunkach.
    1 punkt
  38. IMG_4646.MOV Nie odpuściliśmy tak łatwo
    1 punkt
  39. Dzieci za darmo mogą się testować. Sprawdzone i działa: https://www.gov.pl/web/gov/zapisz-dziecko-na-test-na-koronawirusa-przed-wyjazdem-zagranicznym
    1 punkt
  40. Dorfgastein - snow sztorm. Po wizycie w termach, w Bad Hofgastein, pora na narty. Wiatr w porywach do 70 km/h i intensywne opady śniegu - taką mamy pogodę. Mało filmowania, mało zdjęć. Idziemy... Przy samochodzie zadyma nie na żarty... Człowiek bez twarzy 😮 Jesteśmy pod ośrodkiem. Tak jakby się przejaśniło... Jeździmy na szerokich nartach: Górna stacja gondoli...Wiatr sztormowy, śnieg wchodzi wszędzie... Jedziemy... Na trasach ok 35 cm ciężkiego śniegu. Widoczności czasami brak. Jak jest jakaś knajpka, jest kontrast. @JC na trasie. Niżej jest odrobinę lepiej. Jedziemy do stacji dolnych w dolinie Grossarltal. Mapa tras: W lesie jest znośnie i jakby lżejszy śnieg. No to w dół! Zbliżamy się do stacji dolnej, żółtej kolejki. Jacek w śniegu: Chwila wytchnienia w gondoli. Docieramy do górnej stacji... Przedzieramy się do podwójnego krzesła. Po drodze stacja końcowa drugiej kabiny wyjeżdżającej z doliny, w której przed chwilą byliśmy. Nie wszystkie wyciągi działają. Wyprzęgana czwórka, tak. Wszyscy pouciekali do barów i innych przybytków z jedzeniem i piciem. Na grani głowę urywa... Zbliżenie... Ja sam w tym momencie niewiele widziałem. Podążamy na lunch. Szybę mam zamrożoną. W środku klimatycznie. I tradycyjne jedzenie 😀 Dzisiaj chyba więcej relacji, zdjęć że stoku nie będzie 😞 Sztorm 😮 VID-20220128-WA0000.mp4 Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  41. Dzisiaj niebo zwiastuje zmianę pogody. Część jest błękitna, część już w wysokich chmurach. Mamy za sobą jazdę w jednej z części ośrodka, teraz będziemy się kierować w stronę Bad. Mapka tras: Klimaty: I widoczki 😀 Tutejsze ratraki: Ski tereny: 😀 W stronę krzesła: Futurystyczna dolna stacja: Czynna, czy nieczynna stara gondola? Wagon na stacji, ale nie jeździła. Trochę szybkich szusów po całej szerokości. Pięknie! Jest gdzie pocisnąć. Warto tu przyjechać... ? Jasne, że tak!!! Live: I kierujemy się na lunch. Tu w dolince stoi nasze auto: Knajpka: I alpejski kebab 😮 Deserek: CDN
    1 punkt
  42. Małastów i Magura Małastowska.Pierwsza,niewielka stacyjka,zarządzana przez OSiR,jak wszystkie zarządzane przez urzędników,boryka się ciągle z problemami,ale na ferie małopolskie udało się je przezwyciężyć.Chodziło,co mialo chodzić,warunki dobre,parking pełny,ale bez kolejek. 3 km dalej Magura Małastowska,ludzi minimalna ilość,puste krzesła,gładki beton bez żadnych minerałów,co jest tu ewenementem.W bajkowej scenerii trasa o dł.1400 m,warto,zwłaszcza dla miłośników długich tras w stacjach vintage,mogą sobie zrobić skisafari Pilsko-Magura-Koninki,śladem stacji zapomnianych przez Boga,ludzi i Sobiesłąwa Zasadę,póki jeszcze są zawieszone w przestrzeni między "Polska-nowe inwestycje" a "Stacje narciarskie widma"...
    1 punkt
  43. Oł Yeahhh. Typowe Rytro? Minus 12 stopni o 9 rano, piękny sztruksik. Można gigantować 😃
    1 punkt
  44. Dzień dobry z rana -12 ,trening GS przed pracą.
    1 punkt
  45. w sprawie butów zapytaj lepiej o dobry sklep w Twojej okolicy (taki co robi Bootfitting) , zrób sobie sobie termin i poświęć conajmniej 2 -3 godziny czasu
    1 punkt
  46. Jeszcze tydzień temu jeździłem z Kopy. Była oficjalnie zamknięta ale spokojnie przejezdna, od orczyka Jan ratrakowana. Teraz widzę na stronie, że Jan już nieczynny.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...