Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
08.02.2023 - 08.02.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.02.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
14 punktów
-
14 punktów
-
14 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
Kouty nad Desnou w niedzielę, karnet od 13.30 do 16. Bardzo przypomina mi Jaworzynę. 3 trasy po około 2000-2500 metrów. Początek jakieś 500 metrów łagodnie stok opadający w dół (jak 3 na Jaworzynie), później kilkaset metrów wypłaszczenia gdzie trzeba się mocno rozpędzić "na jajo" żeby nie pracować potem kijami. I druga połowa tras nr 3 i 8 już dużo bardziej stroma (szczególnie ta pierwsza). Do tego mamy orczyk na samym skraju po prawej na jakieś 700 metrów i profil trasy bardzo podobny do trasy 2 czy 2a na Jaworzynie. Najbardziej stroma z trzech tras, nr 2 była zamknięta choć wielu się tam zapuszczało. Górna połowa trzymała bez zarzutu do 16, ścianka na trasie nr 3 sporo wylodzeń pod koniec czasu,zdecydowanie najlepiej trzymała 8-mka. Na popołudniową za stówkę te 2-3 razy w roku można się wybrać,choć na parkingu nie szło gdzie szpilki włożyć. Choć ludzi sporo jest się gdzie tu rozjechać więc zero kolejek. Przyjemnie spędzone ponad 2 godziny, choć moim zdaniem za uboższą wersję Jaworzyny nie warto płacić ponad 170 zł za całodzienny karnet.10 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
Wczorajsza Barania Góra od Kamesznicy Podejście i zjazd możliwy od zatoczki PKS na końcu lub od Lewiatana. Lepiej od zacząć od Fajkówki (odpadają 2 km w jeną stronę prawie po płaskim) ale po obecnych opadach trzeba mieć 4x4 lub łańcuchy. Śnieg już trochę stężał i nie zapadamy się bardzo w trakcie jazdy, w dalszym ciągu jest jednak dość wolny i przyjemniej się zjeżdża po stromszych stokach. Przez cały dzień nie spotkałem nikogo, narciarsko ta strona nie jest popularna. Pieszo góry są na razie niezbyt dostępne- każdorazowo odpięcie nart kończyło się nawet wpadnięciem do śniegu po pas. Widziałem jakieś ślady piechura sprzed kilku dni który szybko zawrócił. W podziękowaniu dla @mirekn za podzielenie się pomysłem na wycieczkę Ps. Może ktoś polecić jakąś dobrą latarkę na oświetlanie zjazdów w przystępnym budżecie?6 punktów
-
Zdjęcia: Od góry: 1 trochę samochwalstwa,2 widok z Penken po wjeździe z Finkenbergu gdzie mieszkaliśmy, 3 nasza chałupka wakacyjna. Trochę tu spokój na forum, więc może jakaś lekka burza by się zdała, bo po mojej relacji może się takowa wywiązać. Z góry zaznaczam: to jest moja subiektywna opinia nt tego miejsca i mam do tego prawo. Ponadto chciałbym krytyków poinformować, że w Alpy jeżdżę niespełna 20 lat średnio 2 -3 wyjazdy na sezon, więc trochę się tych ośrodków w karierze uzbierało. I to nie jest tak, że uważam, że ośrodek jest jakiś słaby, wręcz przeciwnie jest ekstra. Ale....ale to jest chyba najsłabszy ośrodek z tych topowych gdzie mamy powyżej 100 km tras z kolekcji moich zdobyczy. PS całą dolinę poza Ahornem zaliczyłem wcześniejszymi latami. Topografia ośrodka: Cztery a w zasadzie pięć szczytów z których można cieszyć się jazdą. PS strasznie ciężko na początku połapać się w całym tym bajzlu. Naprawdę jest ta topografia dość skomplikowana. Można się pogubić, nawet jak się ma w miarę rozwinięty zmysł orientacji. Pierwsza strefa wg mapy od prawej Horberg z kilkoma bardzo całkiem fajnymi trasami. Wszystkimi zjazdami trafiamy do Tappenalm. Ale jest tam na skraju taka niedługa trasa 15. Mało ludzi i można grzać. Zarąbista zwłaszcza pierwszy zakręt. Druga strefa to Penken z którego zjeżdża się jednym zboczem do Tapepenalm (tam gdzie Harakiri). Jest tam trzy krzesła i kilka może nawet naście zjazdów. Moim zdaniem najmniej atrakcyjna część ośrodka, bo stale jest tam ciemno i pełno ludzi. Zjeżdża się do Tappenalm gdzie schodzi się wiele tras z różnych kierunków. Nie widziałem chyba tak niebezpiecznego miejsca w ośrodkach, w których byłem. Z Penken w stronę Mayrhofen jest kilka krótkich tras. Jak wjechać od Finkenberg to z tego miejsca w stronę Finkenberg idą bardzo przyjemne dwie trasy. Jedna krótka, ale szerokaśna pod gondolą, a druga do krzesła Katzemoos. Ta nam się jednego dnia tak spodobała, że z synem objechaliśmy ją chyba z 17 razy. Widać to na EKG. Strefa trzecia Horbergjoch i Rastkogel. Dostać się tam można od strony Finkenberg i Mayrhofen 150 er Tux. Taki wielki autobus na linie. I to moim zdaniem jest najlepsze miejsce do jeżdżenia w całym ośrodku. Szeroko z wieloma wariantami, z dalekim wglądem w głąb tras. No w zasadzie na każdej trasie jak pusto to pełen grzejnik i czysta krawędź na GS. Trasy pięknie nasłonecznione. Dwa długie jedno krótkie krzesło obsługują naprawdę duży kilometraż i areał. Piękne miejsce. Spędziliśmy tam dużo czasu nawet jak wiało tak, że łepetynę urywało. Czwarte miejsce Egalm. No w zasadzie fajne. Trasy ok. Jednak wydajność wyciągów ponad miarę jak dla mnie zwłaszcza w strefie gdzie na jednej trasie poruszają się narciarze wyrzucani z Lattenalm i Egalm Nord jest tam takie wrażliwe miejsce. Za to widoki na Hintertux piękne. Dobra starczy tych wypocin. Teraz plusy dodatnie i plusy ujemne. Plusy. Infrastruktura, nowoczesność ilość tras i wyciągów. Długość większości tras też słuszna. Minusy; największy to oczywiście nasycenie narciarzy na trasach. Nawet jak nie ma kolejek do kolejek to tych ludzi jest jak "mrówków" w wielu miejscach. W kilku miejscach niebezpieczne przecinanie i schodzenie się kierunków jazdy. Przypomina mi to trochę Flachau. Trochę skomplikowana topografia zwłaszcza na Penken. Bardzo mało długich niebieskich tras (nie tam, żebym za nimi jakoś tęsknił). Tak faktycznie to chyba jedna szeroka, ale krótka na Tappenalm. Pozostałe jak są to w zasadzie większości trawersówki, których ja jako trasy nie uznaję bo niby co tam można jechać? Także moim zdaniem nie jest to ośrodek dla początkujących. A pomimo to "ludziów jak mrówków". Z całej doliny to jednak Arena zwłaszcza od Gerlos wypada o wiele lepiej. Nawet z tej perspektywy to i Hochzillertal też jest lepszy. Tuxa pomijam bo to inna kategoria rozpatrywana w terminach listopadowych. A co wam się tam podobało lub nie. Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam. No i teraz się waham - kliknąć wyślij czy nie 😁. A co tam niech idzie.5 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Moja jest podobna. Szpindl może i ma większy wybór tras, ciut nowocześniejszą infrastrukturę, sprawia też wrażenie ładniejszego miasteczka z klimatem, ale same trasy w Rokytnicy są wg mnie przyjemniejsze - bardzo długie, urozmaicone i niezbyt zatłoczone. No i słoneczne (stok południowo-zachodni). Można naprawdę poszaleć. Z tym, że z tym oznaczeniem niebieskim to trasa w Rokytnicy jest jednak nieco trudniejsza niż niebieska ze Sv.Petra w Szpindlu.2 punkty
-
Jak dla mnie Rokytnice to najlepszy ośrodek w Czechach, ja bym się nie zastanawiał. I cenowo też bije Spindleruv Mlyn. Ale to tylko moja osobista opinia.2 punkty
-
Czyli co zrobili Słowacy, to od przyszłego roku nas czeka. Tylko że słowacy maja parkingi i skibusy co 15/30 minut, a jak potrzeba to i co 5 minut, a u nas oczywiście nic z tego nie uraczymy. Brak parkingów, skibusy co godzinę, spóźnione o kolejne 30 minut2 punkty
-
2 punkty
-
Po pierwsze jak pisałem, zwiedziłem cały Zillertal. Każdy ośrodek po tygodniu. Ten był ostatni. Taki mam system. Szukam kwatery w zasięgu spaceru lub jednego góra dwóch przystanków skibusa i przez cały tydzień nie dotykam samochodu ani się nie przemieszczam do innych ośrodków. Szkoda na to czasu. Jak będę chciał objeździć inny ośrodek to sobie zarezerwuję następnym wyjazdem kwaterę w takowym. Safari nigdy mnie nie bawiło. Za dużo czasu na przemieszczania się po drogach skibusami czy autem czy tam inną bahną, co skutecznie skraca czas spędzony na nartach. Pozdrawiam.2 punkty
-
Pojechaliście do Zillertal i cały tydzień tylko w jednym ośrodku jeździliście? Na to bym nie wpadła ja tam jeżdżę dlatego, że codziennie mogę być gdzie indziej, gdzie mam ponad 100km tras i wszędzie mi się podoba, bo w każdym miejscu jest inaczej to który ośrodek w danym roku jest "the best" zależy głównie od czynników zewnętrznych: pogoda, ilość ludzi, dyspozycja w ciągu dnia.2 punkty
-
2 punkty
-
Bieda Paaaanie i pustki na stoku. Pewnie szykują się do zaorania i posadzenia zimniorow 😁😁😁2 punkty
-
Wiem, że jestem troszkę monotematyczny z Koprivną, ale warunki jak ta teraz panują są niebywałe. Śniegu od 35 do 80 cm, prawdziwie zimowa atmosfera, natomiast trasy... Te są wzorcowe, w warunkach jazdy wieczornej od początku do końca wystarczająco twardo i równo. Pomimo dużej ilości narciarzy do ostatniej jazdy było bardzo dobrze. Poza tym, pewnie dzięki warunkom termicznym, śnieg pozwalający na rozmaite harce i ćwiczenia😀. Nawet dól zachowany, bez cukru, jak rzadko. Dwie trasy po około 1000 m, 6-osobowe krzesło z grzaniem (na dworze -6 stopni C), warto spędzić trochę czasu w samochodzie. Polecam.2 punkty
-
Mantra V.Werks (nie mylić z Mantra M5) model 2019, jak dla mnie niemalże doskonała. Narta AT bardzo uniwersalna, nie tylko poza trasę. Jak wszystkie modele V.Werks bardzo lekka, około 1,67 kg (178 cm dł.) mimo niskiej wagi bardzo dobra przy dużej szybkości, jak na szerokość 99 mm. przechodzenie z krawędzi na krawędź optymalne. Duże zaskoczenie dla mnie to świetna sztywność skrętna. Precyzyjna i dobrze trzymająca krawędź. Jedyny mankament to trochę gorsza w jeździe po muldach i nie dla narciarzy początkujących. Pozdrawiam.1 punkt
-
Ja mam taka lekka prosta https://www.naostrzu.pl/9871,latarka-czolowa-taktyczna-petzl- Druga w takim stylu https://www.hurt.com.pl/latarka-czolowa-petzl-myo-rxp-e87-p2-p11241.html1 punkt
-
Byliśmy dziś w SMR i nie wiem skąd te narzekania. Warunki bardzo dobre, słoneczko, wspaniałe widoki. Prawie wszystkie trasy czynne. Jedyny minus to kolejki, ale Jacek mowil w filmiku, że mają zrobić dodatkowe wyciagi, aby rozwiązać ten problem. Jak ktoś nie może z różnych powodów pojechać w Alpy to Szczyrk to super opcja. W okolicy nie ma chyba konkurencji, Pilsko i Kasprowy to skansen, a w Białce brak gór. Jedynie Słowackie stacje mogą być konkutencyjne. Jutro też się wybieramy na SMR + COS.1 punkt
-
Jak to ostatnio powiedziałem znajomemu, narciarzowi z 40 letnim doświadczeniem, to powiedział że zna te bajkę od co najmniej 30 lat 🤪1 punkt
-
Dziękuje. Pieknie sie dzis pokazała, przez te chmury i widoczną pod nimi doline wyglada chyba na wiecej niz 1725 m1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kontrowersji tutaj nie ma. 😀 Mając w pamięci ubiegłoroczny, marcowy pobyt - mam bardzo podobne wrażenia do autora wątku. Rastkogel super, Horberg również. Ale wszystkie zjazdy z Penken zacienionymi zboczami - zero kontrastu, tłum i na dole niezły młyn, ludzi mnóstwo. Poza w/w Rastkogel i Horberg nie ma tam miejsc, do których chciałoby się wracać, a te fajne miejsca to raptem kilka tras. Moim zdaniem zdecydowanie Hintertux (zwłaszcza trasy przy orczykach!) i Hochzillertal wygrywają, Arena fajna ale tylko skrajne części, środek do pominięcia. Także @lokiec3, pełna zgoda. 😎1 punkt
-
1 punkt
-
Nie dość że parking, to i pierwszy zjazd gratis!👍 Do tego w Rudym Kocie fajnie skończyć można! Albo nawet zacząć i dość wczesnie skończyć🤣1 punkt
-
Najlepiej dopasować gogle do własnej głowy i kasku, dla niektórych ważny jest też kształt i kolor. Z goglami trochę jest jak z butami, trzeba mierzyć. Każde markowe będą dobre.1 punkt
-
Najważniejsze to wśród narciarzy nie ma Panów😉. Na problem z piszczelami duży wpływ ma prawidłowa postawa na nartach i odpowiednie dociążenie nart. Nie znam modelu który kupiłeś, w butach które użytkuję cała skorupa jest wykonana z materiału Vacu Plast i w całości jest formowana. Pewnikiem jest, że nie dopasujesz butów przez internet, nawet u najlepszego fachowca w Polsce.1 punkt
-
Polecam szkolonko, tym razem coś dla zaawansowanych. Jest to szczegółowe omówienie ikonek, które widzimy w komunikatach lawinowych. Facet mówi dosyć monotonnie, forma jest słaba, ale TREŚĆ - warto słuchać i oglądać. Najlepsze jest jak prowadzący na początku nie ogarnął udostępnienie swojej prezentacji, ale w końcu się poprawił. Wykład prowadzi Przemysław Wójcik, przewodnik IVBV i ratownik TOPR.1 punkt
-
Słabo sprawdza się na nartach bo za wolno działa. Lepiej dwa komplety szyb np. S1 i S3.1 punkt
-
1 punkt
-
W zeszłym roku Bieńkula ruszyła 7 lutego, kolejna piękna zima🙂 I bardzo mało narciarzy nią jeździło.1 punkt
-
W dolinie byłem, bodjaze cztery razy i zgadzam sie z Tobą, więc tu kłótni nie bedzie-). Najmniej czasu spędziliśmy właśnie w tym ośrodku, a jak jeździliśmy to głównie na Rastkogel. Najczęsciej jeździliśmy w Hochzillertal-Hochfugen i Arenie, ale bez środkowej części, którą uważam za słabą. I oczywiście na pogodę koniecznie jazda na Hintertuxie, bo jest genialnie.1 punkt
-
Byłem tam dwa razy po tygodniu. Topografia ośrodka jest taka, że pomimo niewielkich kolejek do wyciągów to na trasach jest pusto, bo mamy do jednego wyciągu poprowadzonych kilka tras lub wariantów. Dlatego to jest ośrodek, chyba jeszcze razem z Hochkoenig - taki mój top, gdzie jazda jest bardzo swobodna i przyjemna. Jak dla mnie chyba najfajniejsze miejsce do swobodnej nieskrępowanej jazdy na krawędzi długim skrętem. Czego nie można powiedzieć np o Mayrhofen gdzie byłem ostatnim tygodniem i mogę powiedzieć tyle, że nie polubiłem Zillertal 3000. Pewnie tam nie wrócę. Co z pewnością uczynię jeśli chodzi o Nassfeld. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Mieszkam w Bouda pod Snezkou śnieżka tuż tuż, ścieżka też, startowa https://www.boudapodsnezkou.cz idę od nich do Modry Dul, potem Studicni Hora vs Lucni Hora itd. Zjazd do Peca po szlaku. Tras oznakowana 5 jako skialp http://krkonoseeu.sitour.cz/pl/skialpy Miejsce znane jako mapa republiky w 1952 zginął tam gościu w lawinie https://www.kudyznudy.cz/ceska-nej/prirodni/mapa-republiky-v-krkonosich-misto-kde-je-nejvice-s1 punkt
-
W Szczyrku od dzisiaj czynna Golgota oraz Widokowa 25 na sam dół do Mety. Co za ZIMA! Kolejne otwarcia in progress…1 punkt
-
Dopiero dziś, czyli stosunkowo późno ruszają w całości Rokytnice oraz Szpindlerowy Młyn (włącznie z trasami czarnymi).1 punkt
-
Po ponad 3 tygodniach doczekałem się. Na ten moment w rachubę wchodzą tylko 1-dniówki co z racji odległosci ogranicza wybór ośrodków do Karkonoszy i ew. CG lub Zieleniec. Plan był wyskoczyć do Świeradowa, ale wieczorem rzut oka na Holidayinfo.cz i duże zaskoczenie - Jańskie które na stronie zapowiadały otwarcie od soboty 4,5km tras (w praktyce obsługiwanych przez orczyk Andel) otwarły Hofmanky i trasę 1a do dołu do gondoli. W tym momencie Świeradów przegrał z kretesem. Do tego weryfikacja zamglenia na kamerkach i szybka zmiana planów. Na miejscu 8:00, rzut oka z drogi i obawy odnośnie mgły rozwiane - widoczność niezła, w ciągu dnia nawet słoneczko się pojawiło. Temperatura -2 na dole -4 do -6 na górze przez cały dzień. Trasy od rana przygotowane dość dobrze chociaż wczorajszy naturalny opad jeszcze nie ubity, fragmentami było trochę nierówno. W ciągu dnia porobiło się trochę odsypów i pojawił się beton, ale bez lodu. Aktualnie sypią na trasie przy wyciągu Protez oraz na dole 1a i przy wyciągu Hofmanki, pod gondolą na razie warunków brak. Ludzi jak na niedzielę niewielu, kolejek w zasadzie brak, 2-3 razy max do 5 minut czekania zaróno do gondoli jak i krzesła. Dzisiaj na stoku 5,5h, 48km w dół, zmęczony ale zadowolony. P.s. Kolejny weekendowy wyjazd kierunek Dolna Morava (prawdopodobnie za 2 tygodnie) - przekonaliście mnie. Kilka fotek z dzisiaj1 punkt
-
Poranne ratrakowanie nic nie daje. Śnieg musi się uleżeć i związać. Do tego trzeba kilku godzin. Rano można wyratrakować na pojedynczej krótkiej trasie stok po którym jeździ kilka osób. W ośrodku gdzie jeździ więcej narciarzy to bez sensu. Po pół godzinie będzie jak przed ratrakowaniem.1 punkt







