Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. Cappo

    Cappo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      260


  3. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      4 008


  4. kordiankw

    kordiankw

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      580


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.02.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Nassfeld cz.2 Ostatnie dwa dni to już gorsza pogoda. Kilka fotek z czwartku: Ekstremalnie było w piątek rano, gdy niskie chmury szczelnie spowiły wierzchołki gór - wjeżdżało się w białą nicość, wzrok nie miał punktu odniesienia gdzie jest podłoże, a gdzie otoczenie, skutkiem tego błędnik wariował - bardzo nieprzyjemne uczucie. Relatywnie najlepsza widoczność była na dolnym odcinku trasy 80 oraz na trasach 50 i 51, gdzie niestety szybko się zagęściło. Od południa trochę się przetarło, ale w zasadzie tylko w rejonie Madritscha i Tressdorfer Höhe. Gartnerkofel do końca dnia tonął w chmurze, więc po krótkim rekonesansie wróciłam na Madritscha, a na koniec dnia nawet zrobiło się tam słonecznie. Na stokach niestety widać już że od stycznia nie padał śnieg - wyłazi podłoże, kamyki, a nawet całkiem spore kamienie. Na pewno nie jest to deklarowane na stronie ośrodka 40-120 cm śniegu. Wysokie temperatury na pewno nie pomogły, a i z dośnoeżaniem i ratrakowaniem tras mogłoby być lepiej. Ale ogólnie wyjazd bardzo udany, najeździliśmy się, mimo konieczności wyboru tego popularnego terminu feryjnego. Pozdrawiam z podróży powrotnej - też jest bardzo duży ruch.
    10 punktów
  2. Na stok wchodzilem okolo 12:30, na luxtorpedzie kolejka, do orczyka w kierunku żmij kolejka, pod orczykiem tor bobslejowy co chwila ktoś leży. Docieram do żmij a tam również zupełnie nie to czego się spodziewałem... jak sie okazało C zamknięta bo są rozgrywane zawody- oczywiście zero informacji o tym.... Ogólnie ludzi dużo, na trasach betonowo, sporo lodowych plam, nie ma przetarć ale śniegu brakuje, co i rusz lodowy sztruks. Teraz znów sypie, więc powinno być lepiej. 20230225_153829.mp4
    9 punktów
  3. Mamy w tym sezonie wysyp relacji z Nassfeld, więc nie będę powtarzała tego, co już obszernie opisali @marionen i autor wątku @cyniczny, ale podzielę się kilkoma własnymi wrażeniami. Byliśmy w terminie 18-25 lutego i niestety jednak trafiliśmy na kulminację szczytu sezonu, a moje kalkulacje nie sprawdziły się, bo oprócz Austriaków, Niemców i Belgów, z którymi się liczyłam, było wiele nieoczywistych nacji. Na wyciągach często słyszeliśmy słoweński i włoski (mają blisko), ale też czeski, węgierski, jeździło też mnóstwo Polaków. Tym razem pojechaliśmy nie tylko w gronie rodzinnym ale dołączyła jeszcze przyjaciółka córki z mamą. Kwaterę z airbnb mieliśmy w Hermagorze, centralnie przy głównej uliczce historycznej części, ale było bardzo spokojnie i wszędzie blisko. Ceniliśmy sobie szczególnie bliskość przystanku skibusa, który w 11 minut dowodził nas pod Millennium Express. Ceny za kwaterę, za skipassy i jedzenie w knajpach bardzo umiarkowane, jakby inflacja nie dotknęła tak bardzo Karyntii. Jeździliśmy 5 dni w Nassfeld i 1 dzień w Gerlitzen Alpe. 4 pierwsze dni mieliśmy pełną lampę i temperatury dochodzące do 12-14 stopni, we czwartek a zwłaszcza wczoraj ochłodziło się i naszły chmury. W Nassfeld urzekły nas pięknie poprowadzone trasy w wysokogórskiej scenerii. Do ulubionych zaliczamy cześć ośrodka u stóp Gartnerkofel, ale fajnie jeździło się też na 50, 51 w centralnej części i na czarnej 75. (cdn.) I jeszcze parę zdjęć: Początek trasy 50 Wyciąg FIS na zboczu Gartnerkofel Gartnerkofel w pełnej krasie FIS raz jeszcze Trasa nr 7 Trafiliśmy też na pyszną pizzę do Kabrio po włoskiej stronie ośrodka. Poza tym jedliśmy w Garnitzen Alm przy 8 i 9 oraz Remo przy dolnej stacji Madritschenbahn (dobre jedzenie, fatalna obsługa). Tutaj jeszcze pierwszego dnia robiliśmy zdjęcia grupowe przy charakterystycznym znaku z flagami państw, a w czwartek chyba ktoś je buchnął I jeszcze Carnia (trasa 80, 7 km do doliny):
    9 punktów
  4. Fakt, ale z rana od Grzebienia do Dolin trasa była zamknięta, jakieś zawody albo zaliczenia studentów. Od 13:00 unieruchomiona również kanapa na Skrzyczne z powodu nasilających podmuchów wiatru.
    8 punktów
  5. Dużo Zdrowia. Dzisiaj zrobiłem taką trasę, i jazdę wieczorną w Pecu. Bouda na Razceste, Pec pod Sněžkou wieczorna jazda. Aktywność 39,3 km • 8:01 godz. https://mapy.cz/s/nofukomuve Ze względu na średnią pogodę, skróciłem trasę. Nie widziałem sensu iść przez Obři důl do Loučni boudy. Widoczność słaba, choć momentami widać było coś więcej, nie zobaczył bym piękna doliny. Poszedłem więc taką krótsz wersją. Trasa bardziej jednak chyba na biegówki gdyby nie było dzisiaj miejscami lodu na drodze. Bouda na Rozcesti jest rewelacyjna! Smaczne jedzenie. A na koniec wieczorna jazda w Pecu. Bardzo szybki orczyk i przyjemna średnio trudna trasa.
    8 punktów
  6. Rytro 23.02.2023 W nocy zmroziło więc był jeszcze sens jechać na ostatki narciarskie w Rytrze. Rano stok twardy, zmiękł po godzinie 11, górna ścianka trzymała się jeszcze dłużej do około 13. Przetarć coraz więcej i są coraz większe, więc trzeba czujnie wybierać tor jazdy - głównie z biegiem czasu w ciągu dnia, rano było trochę lepiej pod tym względem. Ogólnie warunki niezłe na najbardziej białej części stoku. Można było jeszcze fajnie pojeździć. W planach jeszcze weekend w Rytrze, może się uda, jutro ma być trochę deszczu i to martwi... Z soboty na niedzielę jakiś delikatny opad śniegu w prognozach. Warunki po 12 godzinie
    8 punktów
  7. A w Szczyrku pusto: Na Fis-ie przez Grzebień można było przelatywać na dzidę. Obok w Szczyrkowskim również bez tłoku, tylko świeży śnieg spowalniał jazdę. Skutkowało to max V=65km/h, słabo. 🙃
    7 punktów
  8. Dziś było sakramencko zimno
    7 punktów
  9. Dorzucę swoje wrażenia świerzo po powrocie. Z racji bliskości od naszej bazy w Kappl postanowiliśmy spędzić dwa dni a ośrodku St.Anthon. Początkowo planowaliśmy pobyt w tym ośrodku jednak problemem było znalezienie odpowiedniej miejscówki. Z Kappl to tylko 30 minut więc wybraliśmy ten wariant. A więc rano autem na pierwszy parking w St. Anthon gdzie trzeba kupić bilet za 7 euro. Z parkingu około 500 metrów do gondoli. Cenak karnetu jednodniowego to 67 euro. Dwa dni to za mało żeby objeździć cały teren. Najdalej dotarliśmy do Zurs. Pogoda nas wspierała choć śniegu nie było zbyt dużo (jak na taką wysokość) To ogromny osrodek, ale spododobał nam się i zamierzamy tam jeszcze wrócić. Mankametem jest to że trzeba przemieszczać się trochę jak wesz po grzebieniu korzystając z kolejnych wyciągó tak żeby przemieszczać się na dalszy teren. Kolejki były tylko do wyciągu na Vallugę ale naprawdę wart tam się dostać i zjechać. Pojeździliśmy zdrowo aż nogi bolały! Aha odwiedzilismy też SennHutte, którą Jacek zachwalał na swoim kanale. Naprawdę warto. Pozdrawiam Nipern
    6 punktów
  10. Dzień dobry ☀️ Zmiana warty
    6 punktów
  11. Gerlitzen Alpe Kupiliśmy Top Skipass Kärnten, przy czym z Nassfeld niestety wszędzie jest daleko. Do najbliższego nam ośrodka Gerlitzen Alpe jechaliśmy ok. 40 minut, potem transfer shuttle busem z parkingu pod gondolę, odstanie w dwóch kolejkach - transfer z kwatery na stok zajął i tak całe dwie godziny. Ośrodek znaliśmy w letniej odsłonie z naszej rowerowej wyprawy po Karyntii dwa i pół roku temu. W Gerlitzen "prawdziwe góry" ogląda się w pewnej odległości, bo trasy biegną gwiaździście z kopuły pagóra. Trafiliśmy na najcieplejszy dzień pobytu z temperaturą 14-15 stopni. Trasy już na początku, jak przyjechaliśmy, były zmuldzone, a potem było jeszcze gorzej. Jako tako trzymały się 14 i 15 po stronie Klösterle. Ludzi jeszcze więcej niż w Nassfeld, nic dziwnego, że były wypadki. Naszej młodzieży ośrodek się podobał, mnie tak średnio. Ale zawsze to jakaś odmiana. Przesiadka z gondoli na Gipfelbahn Rano trasa nr 1 wyglądała jeszcze dobrze Klösterle Trasy od strony Wörthersee: Trasa nr 1 po południu (cdn.)
    5 punktów
  12. CG na parkingu -2, w nocy zaczęło sypać i póki co nie przestaje
    5 punktów
  13. Rytro 25.02.2023 W nocy i nad ranem padał deszcz, warunki zapowiadały się dzisiaj mało ciekawe. Jednak nie było tak źle i przed 10 godziną się wypogodziło. O dziwo na wierzchniej warstwie zrobiła się skorupa, jednak szybko zaczęła się przełamywać przez co jeździło się dziwnie, potem całość puściła, zmiana nart na szersze i było ok jak na takie warunki mało śnieżne. Liczne przetarcia i przebarwienia. Ludzi bardzo mało, w zasadzie pustki. Jeszcze chyba jutro i znowu czekanie do stycznia na pełne Rytro w dobrych warunkach... 😟
    4 punkty
  14. To już trza pić czysty spiryt...wszystko rozcieńczone zamarza..
    4 punkty
  15. Ładnych zdjęć nie będzie. Będą normalne 😜 Ludzi od groma. Stoki trzymały tak do 12:00. Później na czerwonych już muldy po pas. Żeby nie było tak negatywnie. Cała Sella Ronda pierwszy klasa. Stoki, krajobraz, jedzenie. Jest mega drogo, ale przy mniejszym obłożeniu i zimowej aurze, pewnie można szybko o tym zapomnieć 😉
    4 punkty
  16. Ponad 750 m przewyższenia na biegówkach. Jednostajnie. Najwięcej ile zrobiłem dotychczas podczas jednej wycieczki. Za to naprawdę muszę docenić Karkonosze. Trochę ludzi na minimalnie analogicznej trasie, szło i zjeżdżało na skiturach. Moim zdaniem, trochę bez sensu 😉 Ale tylko trochę, bo trasa na biegówki solidna. Jańskie Łaźnie (Janské Lázně) - Černa hora biegówki Aktywność 17,7 km • 5:19 godz. https://mapy.cz/s/forutarubo
    3 punkty
  17. Mi się raz udało wejść na nartach na Śnieżkę obok schodków na czerwonym szlaku. Potrzebne były harszle. Spokojny i bezpieczny lawinowo zjazd jest grzbietem Ruzovym wzdłuż żółtego szlaku. Później można odbić w kierunku trasy na Velka Upa, a tam na dole skibus.
    3 punkty
  18. Czantoria dziś - do godziny 10 lód na całej długości trasy, potem cukier od połowy, ścianka tragicznie wyratrakowana, dziury u podstawy po pół metra ale do objechania, liczne przetarcia wychodzi brąz, niebieska zamknięta do orczyka, dalej niebieskiej brak, ogólnie 4/10
    3 punkty
  19. Póki co biegam z córką, ale do luxtorpedy widzę standardowo sporo osob, jakies 10 min. Na zmiji bez kolejki tak raportuje zona.
    3 punkty
  20. Dodam tylko że wszystkie wyciągi w Nassfeld są austriackie. Tylko kawałek trasy przy orczyku idzie po granicy. Włosi dopiero planuję coś postawić po swojej stronie.
    2 punkty
  21. W Zielencu kończy swoją zimę na stoku TVN:
    2 punkty
  22. Takie warunki to w kwietniu, nie w lutym - co to będzie dalej ????? pozdrawiam
    2 punkty
  23. Dziś nieco mieszane uczucia. Słonecznie, ludzi nieco więcej niż wczoraj. Ośrodek starał się na to przygotować. Kasy zostały otwarte o 8:40 a nie jak zwykle o 8:55, wyciąg ruszył o 8:50 a nie o 8:57 jak wcześniej. Kolejka mierzona z zegarkiem w ręku, to dokładnie 5 minut (od podjechania do posadowienia swoich 4 liter na krześle). Jedzenie w knajpie na dole nawet smaczne. Polscy kucharze zaczęli robić dobrą robotę. Mój syn siedział, liczył, liczył i odzywa się do mnie. Tata, w tej knajpie napoje mogą być za darmo. Płacisz 2.5 Euro za napój, możesz płacić w PLN. Jak dasz banknot 200 zł, a Pani przeliczy Ci po kursie 4,5 i wyda resztę w Euro, które sprzedasz po 4,75 to ten napój masz praktycznie za darmo. Nie sprawdzałem tych jego wyliczeń, jednak wyciągnąłem już wcześniej wniosek, że przy kursie wymiany 4,5 opłaca się płacić w złotówkach. Takiego najazdu osób, które stanowiło zagrożenie dla siebie i innych dawno nie widziałem. Stok puścił dość wcześnie, około 10:30 było już miękko. Kilka osób zwożono toboganem. Szkoleniowiec ustawiał grupę młodzieży, każąc kolejnym dojeżdżającym stawać powyżej grupy. Mnie uczono dokładnie odwrotnie. Jakież było jego zdziwienie jak jeden młodzieniec nie wyhamował i skosił 3 swoich kolegów. Na koniec dnia chciałem zrobić zdjęcie stoku. Jak je obrobię to wstawię. Pan stracił deskę i ta zjechała ponad 400 metrów lądując na siatce bezpieczeństwa, cudem nie ścinając nikogo po drodze. Stoki przygotowane świetnie. Wylizane. Brak mrozu powodował, że szybko jednak miękło. Córka wyciągnęła mnie na talerzyk - uwielbia je. Tu już puściło.
    2 punkty
  24. Poniżej relacja z 4 dniówki w Nassfeld. Ruszam około 11:00 z Piaseczna do Pędzika (skład trochę odmienny: Pędzik, jego syn Wojtek, Damian oraz ja). Tam standardowo przesiadam się do niego i lecimy do Lublińca po Damiana. Później już prosto na kwaterę w miejscowości Reisach, gdzie docieramy równo o 24:00. Właścicielka czeka na nas, jest bardzo miła i sympatyczna, apartament obszerny, 80m2 dwie sypialnie, salon, kuchnia i jadalnia. Wszystko to w cenie 100euro za dobę za 4 osoby. Dzień 1 Poranek w dolinie pochmurny, ale jak wjedziemy na górę słoneczka nie zabraknie zwłaszcza w prawej części ośrodka czyli w okolicy szczytu Troghohe. Jak widać lewa część ośrodka w chmurach, więc na razie się tam nie wybieramy. Ale za to na chwilę można skoczyć do Włoch:-) Około 12:00 przebijam się w okolice szczytu Garnitzenberg. Niestety ta część ośrodka, a głównie krzesło nr 1 i trasa nr 4 w chmurach. A szkoda bo to chyba jedna z najlepszych tras w ośrodku, z dużą liczba opcjonalnych zjazdów. A za granią słoneczko, jeżdżę chwilę trasami 7 i 9 Po 13 wracam z powrotem na prawą część ośrodka, umówiliśmy na 14 na obiadek w knajpce przy trasie nr 70. Przy powrocie trasa nr 4 w górnej połowie kompletnie w chmurach. Mimo iż jeździłem nią kilka razy rok temu mam problemy z orientacją. Trzymam się skraju trasy i tyczki wyznaczają mi drogę. Po powrocie znowu jeżdżę w pełnym słońcu. Do końca dnia jeździmy już w tym obszarze i na koniec zjeżdżamy trasą 80-ką na sam dół Dzień 2 Pogoda tylko z lekkimi chmurkami w całym ośrodku, więc jeździmy po całości:-) Do 11:00 prawa strona ośrodka. Później jedziemy na lewo na nasza ulubioną trasę nr 4, a po południu wracamy 80-ką na dół Tak wygląda trasa nr 4 o 13:00:-)
    1 punkt
  25. Harszle- co to za wynalazek? Jestem laikiem jeśli chodzi o skitury.
    1 punkt
  26. Dodam jeszcze kilka zdjęć. Fajnie tam...
    1 punkt
  27. Jak się dobrze pokombinuje, to i drożyznę można ominąć 😉 Faktycznie, styczeń tam jest bardzo OK. Ludzi niewiele, a i "rondowe" odcinki tras bez problemu dawały radę do popołudnia.
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Grzbietem wieje, ja bym jednak dołem, a potem nie upierał się na Śnieżkę, bo zjazd wymaga warunku, a poszedł do Lucni i zjechał ze Studicni strona od Vyrovki na Modry Dul, bo to najlepsze co w tej chwili może cie spotkać. Tu fotka z BpS z kamerki na teraz. Jest nowy śnieg.
    1 punkt
  30. Teraz trochę nietypowy wpis w temacie warunki narciarskie w Polsce. Od tygodnia we wschodniej części Beskidu Sądeckiego widziana jest rzekomo puma. "Tydzień temu na swoim facebookowym profilu OSP Florynka opublikowała zdjęcie wykonane przez mieszkańca Binczarowej, który uchwycił zwierzę przypominające młodą pumę. Sprawą zainteresowało się Nadleśnictwo Nawojowa, które skontaktowało się z autorem fotografii. Leśnicy wybrali się nawet w teren ale przez odwilż nie udało się odczytać tropów." Z Binczarowej niedaleko do stacji narciarskiej w Kamiannej, choć nikt nie raportował że zwierz był tam widziany. Wczoraj znowu zaobserwowano "dziką bestię": "W środę, 22 lutego, sądeccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że nietypowy zwierz znów był widziany na terenie gminy Grybów. Tym razem w Kąclowej oraz Cieniawie, zaledwie 300 metrów od wyciągu narciarskiego. Kom. Justyna Basiaga, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, potwierdza, że zgłoszenia dokonał sołtys wsi Cieniawa. Zwierzę przypominające pumę miał widzieć jeden z mieszkańców, który zdaniem sołtysa jest osobą wiarygodną." 300 metrów od stoku narciarskiego w Cieniawie skłoniło mnie by podciągnąć to pod warunki narciarskie 😁 Także podczas jazdy uważajcie aktualnie na: przetarcia, kamienie i... pumę. https://nowysacz.naszemiasto.pl/zwierze-przypominajace-pume-znow-widziane-na-sadecczyznie/ar/c1-9221551
    1 punkt
  31. Tam się dwa razy czas zatrzymał
    1 punkt
  32. Dokładnie tak! A takie Siglany (malutkie, ale sprawne) przetrwają co najmniej do końca marca. Wyjdzie jeszcze... ekonomia. Wyjedzie Warszawa i narciarzy będzie co kot napłakał. Wysokie ceny wydrenowały ludzi z budżetów i w marcu to zostaną, nie wiem, uczestnicy tego forum tylko chyba...
    1 punkt
  33. Co więcej częstokroć osoby empatyczne, uważne, są bardziej wrażliwe i delikatne i vice verse'a, czy au rebours, ciężko im żyć na Ziemi, na planecie ludzi. Panuje buta i zadufanie w sobie, połączone z egocentrycznoscią. Dlatego twój post jest ważny.
    1 punkt
  34. I zakończenie myśli, bo edytor tego forum jest ustawiony niestety na bardzo krótki czas… Wymaga to jednak akceptacji faktu, że przez te kilka/kilkanaście minut będę tworzyć minigrupę z tymi przypadkowo spotkanymi ludźmi i liczy się dobrostan nas wszystkich, nie tylko mój i moich najbliższych. Być może trafię na ludzi rozmownych i wywiąże się tego jakaś wymiana, a może moi współtowarzysze wolą ciszę, może wręcz męczy ich hałas, i ja to uszanuję. To wszystko bardzo łatwo zauważyć jeśli jesteśmy uważni na drugiego człowieka. Zaakcentowany przeze mnie w poście otwierającym problem, moim zdaniem wynika z braku takiej uważności i stosowania brutalnego prawa siły - wygrywa głośniejszy, silniejszy, skuteczniej rozpychający się…
    1 punkt
  35. Gdzieś wcześniej napisałeś, żeby dać żyć innym. To zrób to teraz i z laski swojej się ode mnie odczep. Nie możesz pogodzić się z tym, że istnieje savoir vivre, dobre maniery, że jest to pewien wypracowany system zachowań społecznych, który w założeniu służy dobru wszystkich, nie będziesz się takimi drobiazgami przejmował - trudno, twoja rzecz i na tym skończmy naprawdę dyskusję. Koledzy wyżej dość obrazowo i wielkimi literami wyjaśnili o jakie zachowania chodzi, a o jakie nie. Nazywanie mnie ironiczne Panią Idealną, co zapewne odnosi się do mojego nicka, bez najmniejszej świadomości co za nim stoi, jest świadectwem Twojej kultury, a raczej jej braku.
    1 punkt
  36. Wiesz jak ktoś się wydziera jakby był głuchy to może być jednak niezbyt fajne. Weź dwie pary rozmawiające i przekrzykujące się nawzajem, przecież to kuriozalne. Można rozmawiać, spuszczając nieco z tonu, nie wszystkich musi interesować nasz przepis na ciasto, niestety niektórzy uważają, ze ich życie, problemy są tak interesujące, ze cały świat winien o nich wiedzieć. A przecież jadaca obok osoba może chcieć wypocząć od wrzasków i krzyków. Różnica bywa subtelna. Bo nikt nie oczekuje milczenia, ani nie ma prawa go oczekiwać. Ale kulturalnej cichej konwersacji czemu nie. Dzieje się to na wyciagu, dzieje się w mieszkaniach. Niestety bywa z deszczu pod rynnę. Często własne mieszkanie nie jest azylem. Niestety. Nawet mimo wyciszenia ścian. Wiec pozostanie w domu wcale nie rozwiązuje problemu inwazji hałasu. PS bywa, ze tez dołączam do dyskusji, bywa, ze słyszę, bywa, ze mnie to ciekawi, bywa, ze meczy i nudzi. Druga strona dobrze by miała to na uwadze.
    1 punkt
  37. https://dobremaniery24.pl/savoir-vivre-na-nartach/
    1 punkt
  38. Dziś wróciło słońce. Stęskniłem się za nim ostatnio. W nocy był też przymrozek, a to oznaka udanego nartowania. Pomyślało tak więcej osób. Na parkingu zrobiło się tłoczno około godziny 10:00, do 11:00 kupowali karnety więc dało się pojeździć. Rejestracje głównie BL (Bratysława ?). My wytrzymaliśmy do około 12:00. Później termy. Jeszcze nigdy tyle nie popływałem podczas nartowania. W termach kompletnie pusto. Jak wychodziliśmy po 15:30 tłum szturmował wejście na termy. Słońce i mróz. Stoki prezentowały się bardzo dobrze. Rano wylizane, twardo, wręcz betonowo. Zabawa na całego. Ruszył talerzyk - dziś ratował sytuację. Miejsce wysiadania poniżej - to wyżej lepsze. Swoje wyjeździliśmy tu. Przed 12:00 już tak.
    1 punkt
  39. Dziś chłopaki z obsługi wyciągu mieli z nas polewkę. Pytali mnie, jak podobała mi się wczoraj pogoda ? Czy ubranie zdążyło wyschnąć przez noc. A numerem jeden było pytanie, czy w kolejną ulewę też mają otwierać dla nas wyciąg 😉. Wreszcie przestało lać. Wrócili ludzie. Uruchomili talerzyk. Wszystkie przetopy na stoku dobrze oznaczone. Przez brak śniegu, skrócili trasę talerzyka. Główny stok trzyma się dobrze. Obok już kilka przetopów. Kolejka od 11:00 mniej więcej cały czas tak samo. Niby długa, nie więcej jednak, jak na 5 minut stania. Talerzyk bez kolejek. Termy puste. Gdzie ci ludzie ?
    1 punkt
  40. Liptovska Teplicka https://skismreciny.sk/ Poniżej wklejam moją listę z jesieni: Na razie mam na oku takie stacje, idąc za kolejnością (mniej więcej) od wschodu: - Makovica - Nižná Polianka - Regetovka (muszę zweryfikować ile z tej stacji działa i czy jest sens jechać) - Ski Drienica (również konieczna weryfikacja, wiem że mieli remontować wyciąg krzesełkowy który zabiera do głównej części tras) - Krompachy - Plejsy - Resort Levočská Dolina - Litmanová (byłem w styczniu 2018, chcę powtórzyć) - Vyšné Ružbachy (byłem w styczniu 2018, chcę powtórzyć) - Bachledova Dolina - Ždiar - Strednica / Strachan - Lopušná Dolina (też jeszcze zweryfikuję) - Liptovská Teplička - Telgart - Ski Gugel Mlynky - Ski Center Bacova Roven - SKI Čertovica - Mýto pod Ďumbierom - Ski Opalisko - Skipark Oravice - Roháče - Spálená - Orava Snow - Ski Park Racibor - Kubínska hoľa - Ružomberok - Malino Brdo - PARK SNOW Donovaly - Vrátna Dolina - Martinské Hole (utrudniony dojazd do samej stacji z tego co widziałem, zamykana (?) droga górska, może jest jakiś bus z miasteczka Martin) Wymienione wyżej stacje tak się prezentują na mapie: W tym sezonie na Słowacji jeszcze nie byłem... Styczeń stracony, w lutym jeździłem / jeżdżę lokalnie, co będzie z dalszą zimą zobaczymy. Na Słowacji wyciągi też są raczej sporo droższe niż w Polsce, i to te małe stacje gdzie jeden / dwa orczyki a karnet 4h to 80-100zł po przeliczeniu...
    1 punkt
  41. Myślę, że orczyk w tym miejscu ma sens z punktu widzenia ośrodka. Sprawi, że COS stanie się miejscem bardziej kompleksowym. W tej chwili ma łatkę stacji dla dobrze jeżdżących, poza Ondraszkiem, który jednak jest trasą długą, a jeśli nie działa górne krzesło to w zasadzie niedostępną dla słabiej jeżdżących. Trasa na Polanie Jaworzyna może być takim przeskokiem miedzy totalną „oślą”, a dłuższymi, poważniejszymi trasami. Kolejnym krokiem pewnie będzie wybudowanie taśmy z ogródkiem dla dzieci w tej okolicy. A że orczyk dwuosobowy? Faktycznie ciekawa koncepcja, ale też nie można patrzeć na takie wyciągi z perspektywy starych szczyrkowskich orczyków czy działającego do dziś „Doliny III”. Te nowsze są jednak dużo łatwiejsze w użyciu, jak np orczyk przy czerwonej trasie w Białce.
    1 punkt
  42. W tym sezonie wręcz wypada żeby pojechać do Karyntii, więc ja także się tam udałem. Kilka aktualnych info z Nassfeld. Obecnie pełna lampa, rano twardo, później puszcza, ale ogólnie jest dobrze. Jest sporo ludzi, tak jak to zawsze podkreślacie. Ale mnie ten ośrodek bardzo się podoba, trasy są różnorodne i przepięknie położone. Można tłumy omijać, korzystając w danym momencie z mniej popularnych wyciągów. Prawie wszystkie wyciągi są wyprzęgane, więc szybkie. Tylko jedno krótkie krzesło jest wolne, ale to jest wg mnie nawet nie warte uwagi. Oczywiście odwiedziliśmy włoską pizzę w pobliżu trasy 21, lokal nr 5 na ski map. Ze swojej strony polecam austriacki lokal nr 1 przy trasie 8. Bardzo smaczne jedzenie, dość szybko podają. Jutro tam idziemy ponownie. Problemem jest rano Millenium Express, to jest dla mnie najsłabszy element ośrodka. Ale korzystaliśmy ze skibusa, więc jakoś tą kolejkę przecierpieliśmy. Jutro zamierzam podjechać do góry autem i ominąć tą kolejkę. Wypatrzyłem fajny niezatłoczony parking blisko krzesła nr 24. Tam są też dobre trasy i jest to pośrodku ośrodka. Polecam jeszcze gigant dla wszystkich na trasie nr 77 oraz pomiar prędkości 70. Wyhamować można na przeciwstoku. Jest to bardzo dobrze przygotowany stok, siatki, oddzielny kawałek stoku. Gigant jest raczej łatwy, jazda raczej szybka. Kilka fot z atrakcjami, o których wspomniałem.
    1 punkt
  43. Dość spontanicznie od poniedziałku do środy byłem z dzieciakami w Łomnicy. Pogodowo trafiłem niemal idealnie. Co prawda codziennie był duży mróz, rankami nawet kilkanaście stopni poniżej zera, ale w związku z tym, że dominowało słońce i bezwietrzna pogoda, temperatury nie były w ogóle uciążliwe. W porównaniu do ubiegłego szczepionkowego sezonu, gdy byłem tu 3 dni około 20-tego stycznia, ludzi było co najmniej dwukrotnie więcej. Kolejek do wyciągów wielkich nie było, pomarańczowa kanapa góra 10 min. i to chwilowo w godzinach szczytu (alternatywą zawsze jest tu stara gondola). Pozostałe na bieżąco, no może kilka minut czasami do gondoli na Skalnate Pleso. W tym sezonie po dłuższej przerwie uruchomiono wreszcie niebieską kanapę na Bukovej Horze, co jest świetną alternatywą dla bardziej zatłoczonej pomarańczowej kanapy i zwiększa i tak dużą ilość wariantów zjazdu. Warunki, ze względu na wielkie opady śniegu sprzed kilku dni i mocno ujemne temp., rewelacyjne. Śniegu w bród, trasy jak na Łomnicę trzymały świetnie. Może wczoraj popołudniem było już gorzej na wyższych trasach, bo i temperatura była najwyższa ze wszystkich dni w których tam jeździliśmy. Jak napisał wyżej @pawelb91, od poniedziałku uruchomili kultową trasę na Łomnickie Sedlo, no i oczywiście skorzystaliśmy z tego. Zjazd z samej góry do Łomnicy, to jedna z najlepszych narciarskich rzeczy w naszej części Europy. Wczoraj popołudniem wyjechałem ze Słowacji i zawitałem nienarciarsko na Podhale. Nigdy tego nie robię w ferie, ale czasem człowiek ma dziwne pomysły:). Byłem w Zakopanem i dzisiaj na termach w Chochołowie. I powiem tak - w ferie strzeżcie się tych miejsc😁 Kilka fotek:
    1 punkt
  44. W Zieleńcu wczoraj warunki super, kolejki standardowo do pomarańczowej Winterpol i do Skywaya, za to Gryglówka Diament - od ręki. Kolega wyżej pisał, że Grapa miała jakąś awarię - Diament wczoraj też przez jakiś czas bez prądu, wszystko stało. Na stokach muldy sypkiego śniegu, na tej czerwonej trasie - buli pod pomarańczową niektórzy "walczyli o życie", mnie o dziwo tam się jeździło super, chociaż umiejętności mam raczej marniutkie. Łączniki przez las przejezdne i rzeczywiście na łączniku u góry uruchomili ten wyciąg z uchwytem. Wydaje mi się, że ludzi w Zielu jednak mniej niż możnaby się spodziewać w ferie, co było widać po parkingu (rok temu nie było praktycznie miejsc i panowie wykopywali zatoczki do parkowania przy głównej drodze, wczoraj przy Gryglówce były miejsca).
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...