Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. ZdolnyŚlązak

    ZdolnyŚlązak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      1 045


  2. yoss

    yoss

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      473


  3. gabrik

    gabrik

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      407


  4. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 888


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. 14 punktów
  2. Zieleniec dzisiaj, rano na otwarcie -2C, trasy rano mocno zmrożone, twardo, równo. Trasy wszystkie otwarte. Najdluzej najlepsze warunki trzymała Gryglówka, jeszcze koło 14.00 było tam twardo i równo. Grapa trochę gorzej, jedna strona już spore przetarcia. Przy pomarańczowej kanapie do ok 11.00 dobrze, później trochę miękkawo. Nartorama do ok. 12.00 bardzo dobrze. Ludzi bardzo mało, Grapa, Gryglówka, W5, Nartorama praktycznie jazda na okrągło, tradycyjnie przy pomarańczowej kanapie najwięcej ludzi, koło 11.00 kolejka z tego co widziałem z Gryglowki tak na 3-4 minuty. Koło 14 zaczął lekko pruszyć śnieg, później coraz mocniej. Na jazdę nocną otwarta dzisiaj Nartorama i Gryglówka.
    12 punktów
  3. 12 punktów
  4. W poniedziałek rekreacyjnie 4 godziny na master ski w Tyliczu. Podobnie jak u Tabaszewskiego na Słotwinach ceny promocyjne. Narciarstwo wiosenne, po godzinie od otwarcia jazda po kaszy, słonecznie, plus 12, odczuwalna temperatura prawie 20.
    10 punktów
  5. Victor To że w PL się poprawia to nie ulega wątpliwości, to widać - o czym cały czas piszę. Koleżanka @tanova tylko wskazała delikatną różnicę, my osiągamy to dużo większym kosztem. Przeciętny Polak aby osiągnąć podobny komfort życia do Twojego musi dużo więcej pracować, przez co zostaje mu niewiele czasu na zabawę, bardziej rozważnie wydaje bo wie ile pracy go to kosztowało. Zarabiamy mniej, więc imamy się prac dodatkowych, co pożera sporo czasu. Koszty utrzymania, artykuły pierwszej potrzeby, generalnie towary są na podobnym poziomie jak w innych krajach. Usługi są tańsze w PL, stąd też nasze pensje są niższe. Ludzie sobie radzą, bo nie w takich czasach sobie radzili. Też chcemy korzystać z życia, szczególnie wiedząc (dzięki swobodnemu przepływowi ludzi w obrębie EU) jak to życie może i powinno wyglądać. pozdrawiam
    7 punktów
  6. 12-15 lat temu wyglądało to tak: wyjazdy treningowo-szkoleniowe 7 dniowe, 6 dni na stoku. Prawie zawsze lodowce - Austria, Włochy. Terminy wrzesień - listopad, kwiecień. Grupy zróżnicowane, od początkujących do sportowych. Każdy trener - instruktor opiekował się swoją grupą liczącą od 4 do 7 osób maksymalnie. Po pierwszym dniu korekta gdy ktoś nowy nie pasował do wcześniej przydzielonej. Zawsze obowiązkowa rozgrzewka 20 minutowa. Od 10 jazda, ćwiczenia, zadaniówki, demonstracja, treningi, nagrywanie wideo. I tak do 15, z godzinną przerwą na wizytę w restauracji. Po 15 jak ktoś jeszcze chciał, wolny czas na stoku. Powrót na kwatery, obiadokolacja i o 18.30 wideoanaliza wszystkich w przygotowanym odpowiednio dużym pomieszczeniu, każdy uczestnik omówiony i zanalizowany. Tak do 22, czasami dłużej. Koszty szkoleniowe to 600 zł i 50-70 € za osobę na wyjazd. Każdy po takim szkoleniu (nauce) podnosił zauważalnie umiejętności niezależnie od swojego poziomu. Kadra trenersko szkoleniowa, to byli zawodnicy, medaliści Mistrzostw Polski, trenerzy współpracujący z naszą kadrą. Czy mi te wyjazdy coś dały? Z całą pewnością dzisiaj jeżdżę inaczej (lepiej) niż wcześniej. Regułą kolejnych wyjazdów było to, że pierwszy dzień jazdy każdy poświęcał by dojść do umiejętności z poprzedniego wyjazdu. Kolejne pięć dni to już dalsze podnoszenie umiejętności. Tempo poprawy to co najmniej jeden cały solidny sezon jeżdżenia bez szkolenia, a często i kilku sezonów. Samouctwo w narciarstwie słabo się sprawdza... Pozdrawiam.
    6 punktów
  7. Aby już dalej nie psuć wątku o Szrenicy reszta offtopa będzie tutaj. Już kiedyś (wieki temu) napisałem o przydatności tego programu do wyszukiwania zjazdów. Podkreślę to mocno - wyszukiwania. Przyda się to też do relacji i wątków sentymentalnych. O tyle temat się zmienił, że bardzo poszła do przodu jakość obrazowania terenu przez aplikację z tytułu Zaczniemy od martyrologii. Na początek kilka naszych linii wrzuconych do GEP. Pierwszy jest teren między Strahlhorn a Saas Almagel i ten teren co mówiłem, że jest nieprawdopodobny do jazdy. Bo wielkie rynny i małe, strome ścianki, stopnie. Słowem bez przerwy coś się dzieje. Niebieskie linie to oczywiście ślady naszych eksploracji. Tu jest Punta Cadini, zjazd w cieniu ma powyżej 50 stopni. Zrobiliśmy dolną część gdzie jest tylko 100%. Wchodziliśmy to po kolana w śniegu (na nartach) po bardzo stromym. A teraz dwa przepiękne dość wymagające (szczególnie na podejściu) szczyty z lewej Punta San Matteo i Pizzo Tresero z prawej Teraz jest jeszcze ciekawiej. Tak wygląda wizualizacja wejść na oba te szczyty z schroniska Branca a tak fota, gdzieś z pobliża Takie porównania są możliwe bo można osadzić kamerę na powierzchni terenu. I jakkolwiek przepatrzenie trasy z dołu coś tam mówi to jednak wzniesienie się wyżej w programie pozwala nam odkryć gdzie w krajobrazie majaczy nasz cel. I gdzie możemy obejrzeć poszczególne odcinki trasy. Na przykład Powiedzmy, że zaciekawi nas - jakiż to będzie krajobraz gdy wyjdziemy z długiego wąwozu (tego bez śniegu). Jeden klik takie dogłębne studiowanie trasy przeważnie nie jest potrzebne. Bo po pierwsze są całkiem fajne materiały pomocnicze A po drugie można wgrać gpx (z licznych bibliotek) i jego się trzymać. Nie mniej jednak nie wszędzie znajdziemy takie wspomaganie. Możemy też chcieć sprawdzić samodzielnie czy i jak zjechać z Grand Montens do Mer de Glac. Co było bezpośrednim przyczynkiem do moich enuncjacji. Jeśli chodzi o planowanie to GEP jest kulawym narzędziem, nie ma przyciągania, edycji słowem nic tam nie ma. Ale gdy w terenie już wiemy jaka linia powinna być dobra, to przerysowanie tego porządnie w jakimś bogatszym programie to jest chwila.
    5 punktów
  8. Masz rację, jak i każdy piszący, o tym, że trzeba jak najwięcej jeździć. Natomiast wiele osób ma za mało empatii, a część nawet nie próbuję zrozumieć różnic pomiędzy nauką 40 czy 50+, a smyków 5-10 letnich. Wyjazd na stok świetna sprawa, widoki, powietrze, pogaduchy ze znajomymi, ta "jazda" z pokonywaniem swoich kolejnych barier....I ten sielski obraz psuje moja nieporadność i dlatego mimo zajefajności i radochy nartowania, szukam sobie sposobów na optymalizowanie czasu potrzebnego aby zaakceptować siebie na stoku i powiedzieć, oooo spoko Gabrik sobie już radzisz 😀
    5 punktów
  9. Paweł, nabrałeś doświadczenia i już wiesz że poziom, którzy Panowie prezentują nabywa się latami jeżdżąc na okrętkę - nie z YT. Mam nadzieję, że masz już świadomość że osiągnięcie czegoś podobnego będzie bardzo trudne, być może niemożliwe. Postaw sobie poprzeczki realne do osiągnięcia, zmień taktykę wyjazdową. Głowa do góry - będzie dobrze, już widziałem, że jest światełko w tunelu. Popraw to, co Ci najbardziej przeszkadza, a przede wszystkim ciesz się narciarstwem, chociaż nie wszystko jest i pewnie będzie takie jakbyś chciał, ja tak robię. pozdrawiam
    4 punkty
  10. Kto to powiedział - "kontrola najwyższą formą zaufania"??? Postanowiłem sprawdzić czy tego zjazdu rzeczywiście nie ma. Poprowadziłem wstępną linię. Wychodzi, że miałby około 4km, 1500 m vertical i spad maksymalny 69%. Czyli wyjściowo wszystko jak trzeba. Przyjrzałem się sekcji górnej (od wyciągu do żlebu). Wygląda spoko, druga wizualizacja pokazuje, że nawet powietrzności nie powinno być zbyt dużo. ale jak ktoś zjedzie w lewo to widoki powinny być przednie. Teraz żleb (zwany bardziej poetycko. i z francuzka, kuluarem). Wygląda to więcej jak dobrze. Na niebiesko szykuje się fajna linia. W parametrach ten odcinek miałby 700 m, 340 m vertical i 73% maksymalny spad. Z doświadczenia wiem, że w terenie będzie trudniej i gorzej niżby to wyglądało. Należy liczyć się z blisko 100 % na niektórych kawałkach. Nie mniej psychologicznie to łatwy zjazd (bo obsuwa nie grozi przepaścią lub miazgą na kamieniach). Czyli ewentualnie czekan w łapę i voila! Za to z góry wygląda to bajecznie. Już bym chciał to zrobić. Ważne kwestie: - zdjęcia są robione późną wiosną więc białe to jest długo utrzymujący się śnieg. To bardzo dobrze rokuje dla "naszej" linii. - można przyjąć, że do nachylenia 100% skały w formacjach wklęsłych będą przykryte. To też dobry prognostyk. - jadąc w taki teren trzeba mieć umiejętność oceny ryzyka lawinowego, sprzęt abc i ekipę co wie co z tym zrobić - w kuluarze zachować duże odstępy (pokonywać go pojedynczo) - mieć linę 30 m (na wszelki wypadek) Nie mniej jednak towarzyszu Jeeb wszystkie znaki wskazują, że epicki zjazd jest. Za brak czujności i wprowadzenie towarzyszy w błąd, dostajecie naganę, konfiskatę przydziału spirytusu, nakaz samokrytyki oraz zsyłkę do Chamonix. Tam udokumentujecie tę linię i przedstawicie po powrocie wyniki pracy partyjnemu kolektywowi.
    4 punkty
  11. zapewne jeszcze 100 lat temu był tam fajny zjazd ale na Meer de Glace stopiło się ok 300 m lodu (w pionie) i musiał byś schodzić te 300 m, potem trawersować po morenach i podchodzić do Montenvers
    4 punkty
  12. Dzięki, Twoje relacje z CH i FR (zwłaszcza, bo nigdy nie byłem na nartach we Francji) przeglądałem z przyjemnością. Może kiedyś wreszcie odwiedzę tamtą część Alp. Co do Hintertuxa to jakbyś chciał pojeździć po całym ośrodku to trzeba się spieszyć. Pierwsze pewnie padną 1 i 1a (trochę dziwne oznaczenie, bo to trasy nie mające ze sobą wiele wspólnego, prowadzą do dolnej stacji z różnych miejsc. 1 jeszcze tydzień temu działała, 1a niby zamknięta ale przejezdna). W dolnej części obu tras śnieg na około zniknął. Na zdjęciu 1 po lewej stronie jeszcze widoczna To samo dzieje się na Eggalmie, na dolnych trasach śnieg jeszcze jest, ale to już końcówka To samo Rastkogel i Finkenberg. Mayrhofen w mieście już wiosna Pozdrawiam.
    4 punkty
  13. I pruszy ładnie na wieczornej cały czas. VID_20230315_173153.mp4
    3 punkty
  14. Zgoda pełna. Z tymi demonstratorami trochę też, to tak nieświadomie i niepostrzeżenie, jakbym chciał przeskoczyć pewien istotny etap w nauce...Berger, Lorenz, Weibel, ale i niesamowita frajda z szybkiej jazdy w bramkach. Tylko, że trzeba to odpowiednio zdozować, jak w pysznym daniu - przesadzisz z proporcjami lub zapomnisz o składniku i pozamiatane..
    3 punkty
  15. @gabrik jak sam widzisz w tej dyskusji możliwości jest kilka,która drogę wybierzesz będzie Twoja. Jedno jest pewne trzeba jeździć,jeździć … Ja,choć jestem za początku tej drogi jak Ty i w mniemaniu tu niektórych kolegów nie mam prawa głosu-no cóż ! Dodam ze warto jeżeli masz na to możliwość na jakimkolwiek stoku bawić się nim w całej jego szerokości. Nie tylko wąski korytarz wybrany i ślizganie się po nim. IMG_8050.MOV Nawet na płaskim kilka ruchów łyżwą i nadasz ciut większą prędkość ,bez spinki od prawej do lewej . Mi pomaga,szybciej pozbyć się tej zachowawczej jazdy mojego ciała. Tego spięcia górnego. Narty po 40 to nie narty przed 10 rokiem życia . Głowa do góry . Konsekwencja portfela i będzie elegancko. Szeroki sam zniknie jak sam już dostrzegasz. Jeździć a progres będzie ! pozdrawiam
    3 punkty
  16. W kwestii złapania instruktora na 1h się zgodzę, raczej sztampa będzie. Pisałem już kiedyś, najlepiej związać się z kimś gdzie tworzy się bliższa relacja, wówczas instruktor wie więcej o kursancie i zdecydowanie skuteczniej będzie celował w jego pięty achillesowe. Grupowe nigdy nie przebije indywidualnego, z prostego powodu - czas poświęcony tylko Tobie. Co do Alp - zostawiam zarobki zachodnich mieszkańców na boku. Dla mnie największy + to brak kolejek i tłumów na stoku. Co do tez o nauce na stromiznach, pozostanę przy zdaniu, że wszystko zależy od etapu i czego potrzebuje kursant. A ja pomijając szczegóły, wrócić musiałem na sam początek alfabetu czyli z tak pokracznego rozstawu.. Staram się uczyć węższego, bo uważam go za fundamentalny aspekt prawidłowej postawy narciarskiej. Zatem pojawił się problem równoważenia.
    3 punkty
  17. Od lat marzyła mi się północ, jest to już moja trzecia wyprawa na północ Europy. Pierwszy raz byłem 8 lat temu w Norwegii, m.in. na Lofotach. Potem jeszcze rok później na Półwyspie Kolskim, m.in. w Murmańsku i w Chibinach. Lata mijały a ja czułem że znów gdzieś tu chce pojechać. Wybór padł na Tromsø z noclegiem na pobliskiej wyspie Kvaløya. Póki co tyle, i kilka urywków:
    3 punkty
  18. Zapraszam do śledzenia mojej relacji z Tromsø i okolic, w których jestem od 2 dni, przez jeszcze najbliższy tydzień. Póki co enigmatycznie, bo czasu za mało na internet. 😉 Wrzuce zatem kilka różnych zdjęć z ostatnich dwóch dni. W niedzielnym samolocie z Gdańska do Tromsø akurat leciała Ilona Wiśniewska, której książki czytałem (reportaże z m.in. Norwegii, Spitzbergen), i której książkę wziąłem ze sobą. Obok....kompletnie nietypowy jak dla mnie smakowo ser brunost. Najbardziej typowy norweski ser.
    2 punkty
  19. oczywiście że jest tylko że nigdy nie ma tam śniegu zbocze po prawej stronie zdjęcia
    2 punkty
  20. Dopóki nie masz zamiaru jechać autem na Kasprowy nie potrzebujesz auta 4x4 - dojedziesz każdym samochodem (a dziś asfalt suchy i czysty).
    2 punkty
  21. To może te zdjęcia wystarczą na zaplanowanie zjazdu z Les G M na Mer de Glace.
    2 punkty
  22. Aby nie psuć Szrenicy alpejskim wstawkami to założyłem taki wątek.
    2 punkty
  23. Inwestycja jest znakomita: - Są pieniądze do wydania. - Niczego nie poprawi, bo trasy nadal takie same, a Kaskada jak nie była czynna, tak nie będzie. - Będzie jeszcze więcej ludzi w Szczyrku, w dodatku nie będzie się już dało jechać FISem. - Nierozwiązane są problemy strategiczne: zjazd do Szczyrku, Kaskada, niedziałający wyciąg na Dolinach. - Będzie tylko 4 x więcej ludzi na FISie. Ale: - Na szczęście w Wiśle będzie jazda na bieżąco! Oby więcej takich inwestycji. Niech się ten Szczyrk w ogóle zakopie klientem zwiedzającym! Ale: - Po co oni budują wyciągi, jak trasy (jak wczoraj!) ledwie chodzą? A jest 15 marca! To powinien tak wysoko być NAJLEPSZY ŚNIEG W SEZONIE!
    2 punkty
  24. Skipassy na Dolomity i tak jedne z najdroższych (a może najdroższe) we Włoszech.
    2 punkty
  25. Wydaje mi się, że inwestycja jest przemyślana. Tegoroczne poszerzenie Ondraszka sprawiło, że pojawiło się tu więcej narciarzy dotychczas "upalających" na Kopie. Co za tym idzie COS uzyska większy % wpływów ze wspólnego skipassa. Jak do tego dodamy planowane prace w górnym jego odcinku i przerobienie Jaworzyny na poletko do nauki z własnym orczykiem to całość się układa - uczą się od sąsiadów co generuje ruch. Problemem, który już dał o sobie wyraźnie znać jest przepustowość kanapy. Więc rozwiązujemy to 6-osobową kanapą w miejsce orczyka. Mam wiele wspomnień związanych z tym orczykiem, ale stal z której go zrobiono wytapiano chyba w Starożytnym Rzymie ... czas na zmianę. Z filmu wynika, że z górnej stacji będzie można się dostać na każdą z tras, więc ruch się rozłoży. Do tego szerszy przejazd z Jaworzyny na Doliny. Idąc tym tropem można rozruszać również Doliny. Nie wiem skąd to czarno-wróżenie, że nagle wszyscy rzucą się dla sławy na FIS. W Szczyrkowskim jakoś tego na Bieńkuli nie widać. Do tego całość jest realizowana praktycznie powyżej 1000 m.n.p.m. - co tylko pomaga. Jak dobrze to rozegrać może powstać sensowny ośrodek w miejsce skansenu.
    2 punkty
  26. Paweł Ale są tacy co mają. Bo problemem jest chyba ciśnienie na jazdę w stylu ... demonstratorskim. Musisz lekko zmodyfikować swoją drogę narciarską i będzie więcej niż dobrze. Troszkę zmienić kierunek, bardziej szlifować technikę, w której widać znaczny postęp. Wiesz o czym piszę. Jazda na krawędzi przyjdzie, cięta - niekoniecznie, ale niech to nie będzie Twoim głównym celem. pozdrawiam
    2 punkty
  27. Trzeba jeździć, nic się nie bierze bez przyczyny. Tutaj podsumowanie mojego nartowania solo i z rodziną, od kiedy używam aplikacji Sports Tracker. Poniżej sezony narciarskie, ilość wyjazdów na narty oraz łączna ilość pokonanych kilometrów w totalu [wjazdy i zjazdy]. 99% Polska, w 2016r zaliczyłem Szpindel. 15-16 2 51,25 16-17 2 18,60 17-18 5 94,38 18-19 9 79,94 19-20 10 97,12 20-21 11 189,0 21-22 15 324,5 22-23 9 297,6
    2 punkty
  28. Z pierwszym zdaniem każdy się zgodzi, ale to co dalej? Że niby nie mogę wyciągać wniosków ze swoich poczynań? To właśnie dzielenie się nimi publicznie pozwala mi je konfrontować z innymi i wyciągać kolejne....podstawa rozwoju. Byłem na grupowym "przeludnionym", kameralnym i indywidualnej lekcji.
    2 punkty
  29. Za słaby ze mnie prawie narciarz aby na takich zjeżdżać chyba, że po jakimś płaskim 😁 Ale coby pozostać w temacie to i ja takie widziałem, a nawet w rękach trzymałem.
    2 punkty
  30. W sumie to nie wiem, bo gadamy tutaj o boiskowych zjazdach. Ale w takiej kategorii, dla mnie, to w zasadzie nic nie jest specjalnie ekscytujące. Bo oficjalne trasy są: płaskie, bezpieczne i nudne. Znacznie fajniejsza jest sytuacja gdy wykorzystamy wyciągi do podwózki, ale zjazd jest, powiedzmy, nieformalny. Tutaj na przykład pochwaliłbym linię z Mittelallalin do Saas Fee - powiedzmy najstromiej i najkrócej jak się da czyli 1700 verticala i w całości kapitalne. Ale idąc na pewien kompromis i dymając z Landfluh (2800) na AlpHubel (4200) dostajemy do zjazdu 2400 m vertical i ta trasa jest naprawdę: miażdżąca, epicka, boska (w zależności od Waszych leksykalnych upodobań). Także miażdżący jest zjazd z pośredniej stacji metra przed Mittelallalin (co trzeba zgłosić i wtedy obsługa zatrzymuje tam pociąg) i ruszamy z około 3200 do Saas Almagel (1700 m npm). Czyli jest "tylko" 1500 m vertical ale sekcja nad jeziorem jest wprost kosmiczna. Technicznie, ale też widokowo, to najlepszy łatwo dostępny (bo bez dymania) zjazd jaki znam. W ogóle Saas Fee to kapitalna stacja o gigantycznym potencjale freeridowo-freeturowym z czterema łatwo dostępnymi "narciarskimi" czterotysięcznikami (a oprócz tego jeszcze trzy-cztery trudne). A wewnątrz ośrodka jak spadnie śnieg to możliwości ośrodkowego freeridu też są kapitalne i nieograniczone. Byłem tam łącznie z 25 dni i nie udało się zaliczyć wszystkiego co można tam zrobić (nawet nie było czasu aby odwiedzić wszystkie trasy boiskowe) Chamonix prawdopodobnie też daje równie miażdżące możliwości, ale to już jest inna liga. Bo zjazdy z Aguille du Midi w stronę miasta standardowo zaczyna się zrobieniem jednego albo dwóch wyciągów (czyli zjazdów na linie) bo jest tam naprawdę stromo. Te dwa miejsca są chyba narciarsko najbardziej spektakularne. Pewnie jeszcze La Grave (2100 - niestety nie byłem). Na szczęście są jeszcze ciekawsze obszary (byłem ). Tyle tylko, że już bez podwózki.
    2 punkty
  31. Takie zabytki dzisiaj zobaczyłem w jednym ze sklepów w Saas-Fee, ceny od 190 do 240 FCH
    2 punkty
  32. Tak jest, dwa razy w sezonie uczestniczę w czymś takim w cyklu listopad/marzec. Nota bene w niedzielę wyjeżdżam.
    2 punkty
  33. 2 punkty
  34. Szanowni Forumowicze Mam dość nietypowe pytanie, które okraszę kilkoma prywatnymi fotkami, celem lepszego zrozumienia -) 1. Byłem na Paganelli i było pięknie i było tak 2. Byłem na Kronplatzu i było pięknie i było tak 3. Kręciłem się wokół komina czyli szczytówTre Cime, a konkretniej Cortina, Croda Rossa, Monte Elmo i Monte Baranci i było najpiękniej i było tak I teraz o co mnie chodzi. Otóż o kolor gór. Te wokół Paganelli i Kronplatzu były takie szaro-grafitowe, ciemne, smutne. A te wokół Tre Cime były takie bardziej złoto - pomarańczowe, takie wesołe. W tym i/lub przyszłym roku chciałbym pojechać w inny region, ale z takimi powiedzmy złotymi górami, gdzie są trasy najbardziej widokowe. Pomijam Val di Sole bo daleko. Pomożecie? PS Ponieważ jestem drogowcem, przesyłam fotkę kruszywa dolomitowego z kopalni z okolic Kielc i tam widać różnicę w kolorze skał.
    2 punkty
  35. Jak w tytule, Salomon S/RACE 12 GS, wiązania X12, narta z sezonu 22/23. Długość 180 cm, stan bardzo dobry +. Super deski, ja muszę jeszcze do takich "dorosnąć". Preferuje odbiór osobisty, ale jak będzie trzeba zorganizuję wysyłkę . 2250 zł - do środy wystawiam tylko na forum.
    1 punkt
  36. Ładnie zaczął, tylko słabo z topografią Alp. cyt-"Aiguille du Dru - góra w Alpach Graickich w masywie Mont Blanc na terenie Francji." Alpy Graickie leżą całkowicie na terenie Włoch. I nie mają nic wspólnego z rejonem Mont Blanc. Piękna z lodowca Mer de Glace. Z innej strony wygląda jak płetwa. A Masyw Mont Blanc po prawej stronie zdjęcia. I tworzą go głównie Mont Blanc, Mont Maudit i Mont Blanc du Tacul. Dru nie leży w tym masywie.
    1 punkt
  37. Piękna ta Dru. Jacyś Polacy? Edit http://sudeckikw.pl/strony/artykuly/pp_petit_dru_historia_eksploracji.html
    1 punkt
  38. Ja jem wszystko i mi smakuje. Taki koneser z lub raczej bez wyboru.
    1 punkt
  39. Był ktoś dziś?? Jakie warunki? Wybieram się jutro i nie wiem czy brać narty na śnieg, czy na żużel 😄
    1 punkt
  40. Cały czas o Szrenicy mówicie? 🤔
    1 punkt
  41. Dolomiti Superski, terminy i skipassy na kolejny sezon 2023/24 09.03.2023 Marka DiMarco 5 minut Dolomiti Superski, terminy i karnety narciarskie na kolejny sezon 2023/24 W ramach lutowego Walnego Zgromadzenia Dolomiti Superski przystąpiło do określenia najważniejszych terminów w związku z nadchodzącym sezonem narciarskim 2023/24, także po to, aby ułatwić pracę całej sieci turystycznej pod kątem planowania na najbliższe miesiące. Pierwsze tereny narciarskie otworzą swoje podwoje w sobotę 25 listopada 2023 r., a pozostałe, w tym Sellaronda, uzupełnią ofertę tydzień później. Wszystko to, z wyjątkiem odpowiednich warunków śniegowych. Sezon oficjalnie potrwa do 7 kwietnia 2024 r. (w nawiązaniu do sezonowości dzielnic centralnych na Sellarondzie), przy czym tradycyjnie poszczególne dzielnice będą mogły przesunąć lub przyspieszyć ten termin zamknięcia. Łącznie ponad 130 dni do spędzenia na stokach Dolomiti Superski. Korekta cen karnetów narciarskich 2023-24 Również na tej samej sesji w lutym Walne Zgromadzenie Dolomiti Superski podjęło uchwałę w sprawie korekty cen karnetów narciarskich na sezon zimowy 2023-24 o 8% (dotyczy karnetów jednodniowych i wielodniowych), utrzymując 5% zniżki na zakupów online dokonanych co najmniej 2 dni przed rozpoczęciem korzystania z karnetów. Natomiast ceny biletów okresowych wzrosną o około 3,9%. Określone zostały również okresy przedsprzedaży zarówno karnetów sezonowych (od 10.11 do 24.12), jak i rozwiązania „Superski Family” (od 10 do 23.11), w ramach których odpowiednie karty będą oferowane w godz. korzystniejsze warunki. Wielka satysfakcja z obecnego sezonu Okres karnawału, tradycyjnie kulminacyjny pod względem liczby sezonów narciarskich, właśnie się zakończył, a satysfakcja inżynierów zakładu Dolomiti Superski z osiągniętych wyników trwa. Według stanu na 6 marca 2023 roku było +15% karnetów na wyciągi, +14,3% pierwszych wejść i +17,1% sprzedanych dni narciarskich, dane odnoszą się do tego samego okresu w poprzednim sezonie. Podwyżki dotyczą wszystkich najważniejszych typów skipassów, np. +41% karnetów dziennych, +15% karnetów 6-dniowych i +26% karnetów sezonowych Dolomiti Superski. W stosunku do sezonu sprzed Covid 2019-20 (stan na 05.03.2020) obecnie sprzedanych jest +3,6% dni narciarskich. Andy Varallo, prezes Dolomiti Superski Tuż przed rozpoczęciem nowej promocji na zakończenie sezonu Dolomiti Springdays (od 18.03 do 25.03), w związku z tym ujawnia się sezon narciarski naznaczony wielkim ożywieniem po pandemii, dużym zainteresowaniem ze strony entuzjastów i wyraźnym umiędzynarodowienie społeczeństwa. Wszystko to również dzięki najnowocześniejszej infrastrukturze, która gwarantuje punktualne rozpoczęcie sezonu i optymalne warunki na stokach do późnej wiosny. „Strategia ciągłych inwestycji w nowoczesne technologie, efektywniejsze wykorzystanie dostępnych zasobów, po raz kolejny okazała się słuszna i skuteczna” – komentuje Andy Varallo, inżynier zakładu i prezes Dolomiti Superski. Śnieżny pociąg Wiadomość o przywróceniu słynnej „ Snow Train ”, Intercity Notte 764 Trenitalia, która w każdy weekend aż do końca sezonu zimowego łączy Roma Tiburtina z San Candido w Val Pusteria (BZ), przenosi entuzjastów bezpośrednio w Dolomity Tereny narciarskie Superski położone wzdłuż linii kolejowych Brennero i Pusteria, bez konieczności pokonywania setek kilometrów samochodem. Ważny element mozaiki coraz bardziej zrównoważonego wypoczynku zimowego. W rzeczywistości od 2011 roku istnieje bezpośrednie połączenie kolejowo-gondolowe w Perca z terenem narciarskim Plan de Corones, a od 2014 roku w podobny sposób z obszarem 3 Cime Dolomiti. „ Ski Pustertal Express” , który kursuje na linii kolejowej Val Pusteria od ponad 10 lat, przyczynia się do wymiany narciarzy między dwoma okręgami i katalizuje wielu użytkowników przebywających w wioskach wzdłuż trasy Pusteria, którzy w ten sposób mogą zostawić swój samochód w miejscu zakwaterowania. Dodatkowo użytkownicy zakwaterowani w okolicy wyposażeni są w „MobilityCard” od Mobility Consortium, która umożliwia bezpłatne korzystanie z komunikacji miejskiej Południowego Tyrolu podczas pobytu. „Od samego początku inżynierowie zakładu Dolomiti Superski wierzyli w ideę maksymalnego wykorzystania synergii między dwoma sektorami, w szczególności sektorem kolei linowych i kolejowych oraz sektorem transportu publicznego w ogóle. Jazda na nartach koleją to alternatywa o dużym potencjale wzrostu, a jeśli zostanie wzięta pod uwagę przez entuzjastów narciarstwa, to także kolejny krok naprzód w zakresie zrównoważonego rozwoju” – mówi Andy Varallo, prezes Dolomiti Superski. Od czasu uruchomienia usługi w 2011 i 2014 roku liczba pasażerów na trasie kolejowej dramatycznie wzrosła. Połączenia tego typu planowane są również na najbliższe lata na terenach narciarskich Rio Pusteria-Bressanone (Gitschberg-Jochtal) i Plose (Bressanone). Dolomiti Superski w coraz większym stopniu ukierunkowuje każdą strategię dotyczącą przyszłości na zachowanie i poprawę unikalnego środowiska naturalnego na świecie, takiego jak Dolomity. „Nagradzanie” ekoznaczkiem Dużym powodzeniem cieszy się także program Dolomiti Superski „Nagradzanie” , połączony z bogatym losowaniem nagród na koniec sezonu wśród tych, którzy zdobędą najwięcej odznak narciarskich w 15 okręgach Dolomitów. Do tej pory narciarzom biorącym udział w inicjatywie online za pośrednictwem aplikacji Dolomiti Superski przyznano ponad 587 000 odznak. Wśród nowości bieżącego sezonu znajduje się również Eko-Odznaka „Posadź drzewo” oferowana w cenie 5,00 euro. Dzięki temu projektowi Dolomiti Superski chce przyczynić się do działań na rzecz ochrony i naprawy szkód spowodowanych przez huragan Vaia w 2018 r., obfite opady śniegu w 2019 r. i kornika w Dolomitach. „ Dzięki zebranym funduszom – które zostaną podwojone przez Dolomiti Superski – zostanie przeprowadzony projekt ponownego zalesiania na południowo-zachodnim zboczu Plan de Corones, na którym wciąż widać rany po tych niszczycielskich wydarzeniach naturalnych” – wyjaśnia Marco Pappalardo , dyrektor marketingu Dolomiti Superski. Marco Pappalardo, dyrektor marketingu Dolomiti Superski We współpracy z Nadleśnictwem Brunico – Autonomicznej Prowincji Bolzano, które zadba o aspekt naukowy i operacyjny, na wiosnę zostaną posadzone tysiące małych sosen, jodeł, modrzewi, pinii piniatowych, a nawet drzew liściastych, aby ożywić las - co również zrobią niektórzy narciarze, którzy odblokują EKO-znak. Terminy karnetów Dolomiti Superski 2023/24 Terminy karnetów Dolomiti Superski 2023/24
    1 punkt
  42. Byliśmy tam z @Wujot już 6 lat temu. Lyngen Alps wokół Tromso. Próbujemy od kilku lat dostać się ponownie do Norwegii i też właśnie za chwilę będę się pakował. Tym razem nieco inny rejon, ale też fjordy. @Gerald Życzę słońca i puchu ! 🙂
    1 punkt
  43. Przez przypadek stałem się właścicielem nart ze zdjęć. Może jest ktoś na forum kto zna się na starociach bo ciekawy jestem. O jeszcze jedno pytanie (bo kusi): da się na tym zjechać... czy się rozlecą? 🙂
    1 punkt
  44. Ty się uczysz narciarstwa. Jeszcze za wcześnie abyś mógł wyciągać własne wnioski, które publicznie chciałbyś głosić. Masz po prostu zbyt mało doświadczenia. Na razie słuuuuuchaj, czytaj i ćwicz.
    1 punkt
  45. No dobrze, wszystkich nie znam, może i są wyjątki. Ale generalnie tam, gdzie np. trasa przebiega po płaskim (a co dopiero pod górę), np. w Ischgl - to wzdłuż trasy nr 37 jest talerzyk, który na dystansie 681m pokonuje zaledwie 10m metrów przewyższenia. Ale jest. Podobnie w Tauplitz, gdzie trasa w dolinę przebiega przez lekki garb - zobacz w 1:00 minucie jak ładnie to rozwiązali, zamontowując zwykłą "linkę", której można się złapać. Tauplitz Talabfahrt - YouTube Ja rozumiem takie jeszcze w jakimś archaicznym ośrodku takie spacery - wtedy to nawet pasuje do takiego klimatu (np. Pilsko). Ale jak się stawia kilka wypasionych kanap obok siebie, a kawałek dalej "pielgrzymka" narciarzy, to wygląda komicznie.
    1 punkt
  46. Ja musiałem mojej córce mamby dawać. Nawet kilka osób się załapało na mamby odemnie na krzesełku lub w gondolce.
    1 punkt
  47. O mega! Chciałem kiedyś pojechać do Norwegii na narty. Będę śledził wpisy.
    1 punkt
  48. Niekoniecznie - to że wybudują wcale nie oznacza że będzie czynna..
    1 punkt
  49. Karkonosz stał przynajmniej do 11, od czasu do czasu tylko puszczali jakieś większe grupki. Wiatr w sumie nie był aż tak straszny , bywało gorzej( Lucni BOUDA kamera tylko 11 m/s) Dziś z żoną trasa jak ostatnio ( ona chce Lola do góry bez cudowania) , sam zahaczyłem dodatkowo Szrenice. Zjazd przez Halę Szrenicką , ponieważ na odcinku powyżej Karkonosza sporo lodu, cykałem się trochę tamtędy zjeżdżać .Nawet pod górę trzeba było uważać, czasem poślizgu foki dostawały. ''Krzywa'' Śnieżynka tym razem bardzo ok =pusto, bez ludzi https://www.strava.com/activities/8695535541
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...