Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
19 punktów
-
17 punktów
-
Potwierdzam, najlepsze warunki sezonu. Tyle, że to chyba koniec. Za to, rewelacyjna Golgota, warto było zaczekać i „8” powyżej. „4” i „7” trochę dzisiaj wolne: Za to „Jedynka” z ustawionym gigantem do 9:30 szybka jak mało kiedy. Potem był przejazd do Józka na kiełbaskę, zjazd przez Kanion gdzie też bardzo dobre warunki i trudny powrót w kolejkach. Jedynie jeszcze pod gondolą można było pośmigać z 10min kolejką. O 13 do Szczyrku ciągnęły tłumy 🫡16 punktów
-
14 punktów
-
14 punktów
-
Cze Wszyscy zajebiste miejscówki wrzucają, a ja z braku laku dobry kit. Rusin ponownie. Pustki jak w Rytrze. 4h pośmigane, Warun sztos, 30 km zjechane, 1400 skrętów i blisko 5000m vertikala, na takiej górce. Ale w końcu z synem miałem okazję pojeździć, więc warto było, darmowe lekcje miałem😀. Warun petarda pozdrawiamy Nauka jazdy też była, nawet nadążałem😀 pozdro13 punktów
-
12 punktów
-
Jest i relacja. U mnie też było tłoczno, jak u @izydar. Ale po kolei: Liberec Jested | Czwartek 19.02.26 Wypad zaczęliśmy od Liberca. Na rozgrzewkę zajechaliśmy do centrum miasta na lunch. W Libercu zimą byłem po raz pierwszy, latem była okazja odwiedzić go na rowerach przy okazji trasy do źródeł Nysy Łużyckiej. Przez ostatnie dni w mieście spadło kilkanaście cm śniegu, było bardzo klimatycznie. Miasto wydaje się fajne do życia, już sama jazda tramwajem na narty to mega sprawa. Poniżej kilka fotek: Wieczorem przyszła pora na jazdę nocną 18-21. Zjechało się sporo lokalsów + gości feryjnych m.in. z Niemiec. Trzy godziny jest w sam raz. Stok ma 1600m, 350m przewyższenia, coś jak B na CG, podobny klimat. Szybka wyprzęgana 4-ka. Dobre ledowe oświetlenie. Widoki na miasto super tak samo jak na majestatyczną wieżę Jested. Jak na Liberec wydaje się, że było tłoczno. Kolejka od otwarcia na ok. 5 min. Ok. 19 jak był peak narciarzy, taktyczna przerwa na pilsnera w okrąglaku. Od 20 już jazda na bieżąco, zaczęło dokuczać zimno, jak zaczynaliśmy było -3, pod koniec -7 i wzmagał się wiatr. Ludzi zaczęło szybko ubywać i właśnie te ostatnie zjazdy były najlepsze. Widać, że ośrodek mocno nastawia się właśnie na jazdy wieczorne tzw. narty po pracy. Nie mam pojęcia jak wygląda za dnia. @Michas222k warto ? Na wieczór spełnia swoje zadanie znakomicie. Osobna kwestia to ilość śniegu, generalnie ośrodek leży nisko i śniegu nie ma w nadmiarze. Takie minimum, aby jeździć bez minerałów. Rokytnice nad Jizerou | Piątek 20.02.26 Nocleg w Libercu, rano wczesne śniadanie i godzina dojazdu do ośrodka. Poranek rześki, -13C. Na dole oraz na Lysej Horze w Rokytnicach -9C. W ciągu dnia podskoczyło do -1 na dole i -5 na górze. Pogoda zapowiadała się dzwon i tak właśnie było. Mróz, rano trochę wiatru i tłok od rana. O 8.30 ledwie udało nam się zaparkować na P1, w innym razie czekałby nas spory spacer z dalszych parkingów. Kolejki od samego początku do końca dnia. Najpierw 2 min na kanapie dojazdowej Horni Domky, później z każdym wjazdem więcej, na głównej 2 min, następny 5 min. Do 11.00 akceptowalne okolice 10 min przy sprawnej logistyce stania w kolejce. O 12.00 peak-20 min i czas na przerwę. Na pozostałych wyciągach również kolejki na 10-15 min. W praktyce i tak nie opłacało sie uciekać wiec jazda była przede wszystkim na głównej kanapie bo jak już człowiek swoje odstał to przynajmniej był KAWAŁ ZJAZDU.... Kanapa ma 2,2km i prawie 600m przewyższenia - więcej niż gondola w Janskich a tam też jest co jechać... Warianty: niebieska 1-ka ; 1-ka +fajna czerwona 3-ka oraz wspaniała czerwona 5-ka, mają 2,5-3km więc zjazd jest konkretny, krzesło stare ale szybkie. Przy tym całym tłumie na stoku i w knajpach super miejscem na lunch okazała się mała knajpka na uboczu - Big Food Garage. Na uboczu bo dostępna tylko z zamkniętej czarnej 4-ki, wymagająca trochę gimnastyki aby się do niej dostać. W efekcie było w niej kameralnie a narciarzy zjazdowych było kilku, reszta to skiturowcy i narciarze biegowi. Kto miał trafić, ten trafił Super jedzenie i piwo, obsługa wspaniała. Podawane jedzenie powstaje z produktów wyłącznie od lokalnych dostawców. Polecajka! Po 14 jazda nadal w kolejkach 10minutowych, do końca. Wszyscy mimo końca turnusu chcieli wspólnie domknąć zegar. Trasy jak na te ilości narciarzy trzymały się znakomicie. Fajnie, że udało się zaliczyć w końcu czerwoną 5-ke, która jest czynna w kratkę. Śniegu na niej nie ma za dużo więc kto wie, odwilż idzie, może był to ostatni dzwonek... Suma sumarum, ośrodek porządny, nowoczesny, dobrze zorganizowany choć narciarzy dla mnie trochę za dużo, za dużo czasu spędzonego w kolejkach. Jazda w tygodniu w marcu to byłoby rozwiązanie ale nwm czy wtedy na wszystkich otwartych trasach. Na koniec łyżka dziegciu. Z racji tego, że spora część narciarzy jeździła do zamknięcia, na wyjeździe z parkingu armagedon. Dokładnie to przy jednym, jedynym parkomacie . 30 min czekania na opłacenie biletu. Natychmiast do poprawy! Ach te kolejki! Big Food Garage9 punktów
-
Jaworzyna trasa 2a.Przez tydzień ją polewali wodą i walcowali gąsienicami z myślą o przyszlotygodniowym Pucharze Swiata w snowboardzie.Dziś i jutro puszczono tu Mistrzostwa Polski Masters. Po takiej nawierzchni nawet kultową piątka nie kusiła,bo rzadko można sobie u nas pojeździć po czymś takim... VID-20260220-WA0023.mp48 punktów
-
5 punktów
-
Pierwszy raz na Jaworzynie i zdecydowanie nie ostatni Na miejscu o 9.10, udało się zaparkować jeszcze na bezpłatnym parkingu odrazu pod gondolą. Pierwszy zjazd i już wiedziałem że to będzie ten dzień. Na trasach jeszcze pusto i świeżo po ratraku. Wtedy też jazda 1 i 6 była czystą przyjemnością. Niestety koło 10.30 kolejka do gondoli zrobiła się długa, więc postanowiłem zwiedzić resztę ośrodka. Trasa 7 to trochę przerost formy nad treścią, rozumiem że trasy do nauki też są potrzebne, ale taka kanapa przydała by się dużo bardziej na 2A zamiast tego wolnego krzesła niż na 7, gdzie wystarczyłby talerzyk. Skoro już przy kanapie na 2A jestem, to po porannym spięciu na linii organizatorzy zawodów - zarządcy ośrodka kanapa została otwarta dla wszystkich narciarzy, dzięki czemu można było się dostać na trasę 2 bez użycia gondoli. Jednak samej trasy 2A nie udostępniono do samego końca dnia. Kolejki do kanap trochę mnie znudziły, więc czas na gwiazdę dnia dzisiejszego - trasę numer 5. Warunki na niej były wyśmienite przez większość dnia. Twardo, ale nie za twardo, a do tego z niewielkimi kolejkami. Na szczęście ścianki szybko eliminowały tych, którzy lekko przecenili swoje umiejętności. Sam talerzyk też raczej wymagający, przez mocne wyrywanie na początek. Mam jednak nadzieję że nie zastąpią go kanapą, bo zniechęcał on wielu do jazdy na tej trasie, dzięki czemu można było pojeździć bez tłumów i muld. Po 14.30 ewakuowałem się z 5, przez zacienienie i powoli tworzące się muldy, co w połączeniu stanowiło mieszankę wymagającą dość dużo ostrożności. Kilka zjazdów po trasie 3 i na sam dół walcząc z muldami na 1. Cały dzień trzymał mróz, więc trasy trzymały się w zadowalającym stanie dość długo. Ich przygotowanie z rana też naprawdę bardzo dobre. Zdecydowanie kiedyś wrócę, ale przy czynnej 5, która dawała dziś ogrom radości z jazdy.4 punkty
-
Prognoza na piątek słońce, temperatura -10 - jak tu nie pojechać na narty? Urlopik i wypad do "pewnej" miejscówki na taka pogodę. Ferie wielkopolskie - ale w okresie miedzy Świętami a Nowym Rokiem bylo znośnie więc jadę do Jańskich. Rano porywy wiatru takie, że obsługa kazała zabierać snowbordy do gondoli, prędkość jazdy gondoli 8 km/h W efekcie ok. 9:30 kolejka juz do bramy (początek podestu) a o ~10 kolejka zaczynała się już przed podestem - czas oczekiwania na wjazd 45 minut. Przez te wszystkie lata tylko raz trafiłem na takie tłumy - dzisiaj był drugi. Ucieczka na Hofmanky -1 zjazd 5-10 minut czekania, późniejj bliżej 10-15 minut, ale przy trasie 1400m to jak 30 minut czekania do gondoli (zjazd 2800-3000m zależnie od wariantu) O 11;30 zawitałem na Protez - kolejka również na 10-15 minut czekania. Orczyk Andel nie umiem ocenić ale wężyk do wyciągu imponujący. Po 12:30 koleka do godoli skróciła się do 15-20 miut czekania i taka pozostałą do końca dnia - ostatni wjazd po 15:30 i kolejka była do bramy. Sytuację ratowały warunki - z wyjątkiem ścianki na początku Proteza były zaskakująco przyzwoite do końca dnia - było sporo "betonu" ale odsypy nie przeszkadzały specjalnie. Spotkałem kolegę - wczoraj było podobnie, w gondoli gość opowiadał, że wczoraj w Pecu kolejka na Jaworze na 45 minut, Zachradky nie lepiej. Przy tych warunkach udało się wykręcić 45km w dół przez 7h jazdy (w tym stanie w kolejkach)3 punkty
-
3 punkty
-
będą chwile lepsze i gorsze, będą dramy, chwile pełne nerwowego napięcia, jak i totalny chill. wszystko przed nami.3 punkty
-
Byłem wczoraj. Co do parkingu to byliśmy drudzy i nasze auto stało obok parkingu VIP. Ludzi raczej dużo nie było, brak kolejek do wyciągów. Co do relacji Jacka Ciszka, to moja opinia już raczej taka optymistyczna nie jest. Trasa niebieska (1) jest bardzo płaska (nazwał bym ją zieloną) i wąska, przy pierwszym zjeździe jeszcze była OK, jak wracaliśmy na parking o 12:00 to była przeorana. Ona powinna być ze dwa razy szersza i powinna istnieć alternatywa do niej, najlepiej wzdłuż gondoli. Trasa 9 i 10 to de facto jedna trasa, warunki tam były zdecydowanie lepsze, zaczęły się psuć dopiero po 12:00. Myślę, że to żadna trasa czerwona a niebieska. Oznaczenie tras 5 i 6 na całej długości jako dwie trasy to też nadużycie. Tu już jeździło mniej narciarzy i do końca było tam twardo. One są w lesie i to też na pewno pomagało. Tu już można się zgodzić, że to trasy czerwone. Podobnie było z trasą czarną, ale ona wiele trudniejsza od 5/6 nie jest. Trasa czerwona 11 jest na mapach ale jest zamknięta, na dole budują zbiornik zapewne do jej naśnieżania. Orczyk H z mapy, chyba jest zamknięty na stałe, ponieważ wokół jego dolnej stacji, stoją teraz samochody (parking). Trasa czarna 7 z tego co widzę, jest praktycznie cały czas zarezerwowana dla klubów. Pytanie czy wyciągi które są na mapach (zaznaczyłem niżej) a wydają się nie używane, będą reaktywowane? Obok trasy 7 widziałem też już częściowo zarośniętą równoległą do niej trasę (na mapach jest też wyciąg którego już chyba tam nie ma, zaznaczyłem na kolejnej mapie), rozumiem że trasa 7 ją zastąpiła?3 punkty
-
Dziś było specyficznie, a mianowicie: główna trasa: sporo przetarć do lodu, sporo ludzi, jazda średnio przyjemna. Krzesło cały czas dość mocno obłożone mniejszy stok (trasa niebieska) w stanie bardzo dobrym do końca naszej jazdy (po godz. 13). Minusem były kolejki (szkółki na stoku), które czasami trzeba było odstać jakieś 10-15 minut. Za to gdzieś między 12 a 13 kolejki zniknęły i można było jeździć na okrągło. Może to jest sposób na to, żeby uniknąć "korków" w ferie. Główny stok Widoki z góry Widok na mniejszy stok2 punkty
-
Do 9:30 przejazd przez bramki bez postoju. Wszędzie. Po śniadaniu około 10:30 wszędzie po pół godziny poza gondolą gdzie 10 minut, Solisko masakra, nie próbowaliśmy2 punkty
-
Z Soliska na Male Skrzyczne, potem granią do Duzego Skrzycznego, zjazd do Jaworzyny i wejście na Male Skrzycne i zjazd do Soliska2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Przy kasie meldujemy się przed 9 Kupujemy karnety 3 godzinne czasowe,cena 45zł Temperatura około -5,słonecznie,prawie bezwietrznie Stok bardzo dobrze przygotowany,twardo,równo,żadnych przetarć Narciarzy przez pierwszą godzinkę paru,póżniej zdecydowanie więcej Ale ogólnie bez stania w kolejce Piękna zima,niech trwa1 punkt
-
Tak, zdecydowanie Wielkopolska i lubuskie licznie zawitało w Sudety Dzięki, generalnie widać, że ośrodek odporny na tłumy. Może uda się kiedyś wyskoczyć za dnia i sprawdzić. Tak, Skacelka działała, też fajne miejsce się wydaje.1 punkt
-
1 punkt
-
Narty zwykłe - Dynafit Radical 88. Szedłem z Soliska, przez Buczynkę i Miziową. Zjazd mniej więcej tak samo, tylko zamiast do Soliska zjechałem wzdłuż nieczynnej Baby. Jutro będzie chyba warun sezonu na Pilsku, ale też pewnie dużo ludzi będzie wchodziło.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki za fajną relację i przypomnienie ośrodka, który często odwiedzałem zanim przerzuciłem się na Janske i Spindl. Jakoś tak kojarzę koszmarne kolejki do kanapy na Łysą Horę. Przy noclegach w Szklarskiej to była optymalna odległościowo miejscówka, odpowiednia do jazdy z dziećmi. Może po feriach trzeba wpaść odświerzyć wspomnienia. 10 minut na 3km trasie nie brzmi źle, wręcz akceptowalny czas czekania. 10 minut do trasy 1,5km to już dużo (Hofmanky, Protez) - jak się doliczy czas wjazdu i zjazdu oznacza to max 4 zjazdy na godzinę. Ferie wielkopolskie trzeba przeczekać w domu (jak ktoś nie ma dzieci w wieku szkolnym)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo możliwe, Praga ma ferie, obiecałem sobie, że pojadę jak będzie w końcu czynna długa czerwona 5-ka. Pierwsze 2h powinno być swobodnie, najgorszy okres 11-13 skonsumuję w knajpie albo objadę mniej obłożone wyciągi i tereny.1 punkt
-
Ten drugi to mój ulubiony, choć chyba jestem w mniejszości, bo dla odmiany kompletnie "nie leżą" mi np. Janske Lazne (tak popularne wśród forumowiczów), gdzie połowa tras to proste jak strzała, wąskie przecinki po dawnych wyciągach (albo wręcz slalom między słupami kolejki). Niestety nie oznacza to, że w Rokytnciy będzie pusto - to najbliższy karkonoski ośrodek dla narciarzy z czeskiej Pragi, więc nastaw się na kolejki do głównej kanapy.1 punkt
-
Ahoj ! Z uwagi na nadchodzącą niekorzystną prognozę pogody wziąłem wolne w piątek i mam nadzieję na dobrą jazdę po ostatnim opadzie a jeszcze przed odwilżą. W planie po pracy czwartkowy wieczorny Liberec-Jested, @Michas222k znów dobry PR-reklamę zrobił W piątek planowane Rokytnice nad Jizerou, w obu ośrodkach jeszcze nie byłem. Będzie relacja1 punkt
-
1 punkt
-
Śnieg utrzymuje się w Warszawie nadzwyczaj długo. W związku z czym trzeba było wczoraj zostać w pracy po godzinach i dziś z rana skoczyć do Powsina (czyli południe miasta) na biegówki. W miejskiej wypożyczalni koszt wynajęcia sprzętu to tylko 30 zł (cena na cały dzień). W nocy spadło 2-3 cm świeżego śniegu. Dzięki temu jakkolwiek dało się biegać, choć podłoże było niestety fatalne. Zlodzony śnieg lub sam lód, niestety bardzo nierówno. Dawno nie wywaliłem się tyle razy co dziś w ciągu 1,5h. Fakt faktem ogromnym plusem biegania o 9 rano w lesie są pustki i ta niesamowita cisza, której tak bardzo brakuje w mieście. A Górka Szczęśliwicka stoi odłogiem 😞1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś strona Medvedin, Horni Misecky i Labska. Warunki śniegowe chyba najlepsze jakie w tym sezonie trafiłem w ośrodkach TMR - równo i twardo. Po raz pierwszy udało się dotrzeć na Labska. Pojechaliśmy z żoną lasem z Horni. Tam ciekawa trasa z zakrętami niezbyt szeroka i wolne 3 osobowe krzesło. Naturalnie frekwencja w tej części ośrodka niska. Powrót do Medvedin częściowo pod górę po trasie dla narciarzy biegowych.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Brenna Świniorka planowana długość 4-osobowej, niewyprzęganej kolei Doppelmayr to 800m, przewyższenie 190m (z mapy.cz) Zastąpi orczyk nr.3 który dochodzi na szczyt i pewnie na dole będzie przedłużony. Dolina Leśnicy 500m, Świniorka 700m wysokości nieduże, ale tam jest mikroklimat i śniegu naturalnego też nie brakuje.1 punkt
-
0 punktów
-
Niech jedzie, niech jedzie. Tydzień relacji przed nami. Już się nie mogę doczekać jak piesek będzie jeździł na sankach może. 🙂0 punktów
-
a co to za technika podejścia z dyndającymi rękawicami czy tylko poszedłeś się odlać za domkiem ?0 punktów







