Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Polska warunki narciarskie 25/26


WojtekM

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Każdy ma swoje zdanie, ale ja proponuję na tym forum iść do MERITUM: co jest związane z nartami. Jak zaczniemy się kłócić o systemy kaucyjne, służbę zdrowia, albo kto powinien siedzieć: rząd czy opozycja, to nie wrócimy już do narciarstwa.

Na razie NIE WIDZĘ żadnych inwestycji w Polskich górach na sezon 2026/2027. Może ktoś coś gdzieś wie???

zima się skończyła, więc wchodzą inne tematy 😉 

ja nie zaczynałem 😉 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Nie wiem, jak jest z naśnieżaniem na Kopie i Szrenicy

w minionym sezonie Ski Arena Szrenica dośnieżała pierwsze 400m trasy Lolobrygida [początek niedaleko od Szrenicy]. I to mniej więcej na tyle.

Dośnieżanie leżącej nie tak daleko czarnej trasy FIS - chyba przed pierwszą prezydenturą Obamy?

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Myślę tak 50/50. 50% - bieda, 50% - tak, jest wielu, co jak już, to wybiera zagraniczne, bo "drogo" tu i tam.
Niemniej podzielę się świeżym doświadczeniem z Tunezji (wyjazd na plażę, nie na narty) oraz pytaniem taksówkarza:
- Gdzie się podziali turyści z Polski, bo w tym roku ich nie ma, a rok temu byli najliczniejsi!

Faktycznie nie było!

Maciek, nie wiem co wszyscy maja z tą biedą. Ja jej nie widzę. Do Tunezji nie jeżdżą bo są lepsze miejscówki.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.05.2026 o 10:08, leitner napisał:

Nie, to nie jest Bieńkula. To jest miejsce po dawnych orczykach z Czyrnej. Jasno daje to do zrozumienia, że zapowiadana kanapa z Czyrnej nie powstanie już w najbliższych latach (czyli pewnie nigdy).

Czyli chyba następuje powoli kres inwestycji TMR. Po połączeniu Szpindla i dokończeniu nowej trasy na Chopoku (przy okazji: jest kilka jej nowych zdjęć na słowackim skiforum), raczej niczego spektakularnego nie należy się już później spodziewać, bo wyczerpują się powoli możliwości.

Może jedynie coś tam na dole Łomnicy powstanie i ewentualnie wymiana 2-os. krzesła na Moltallerze. 

Przejrzałem też wszystkie regionalne strony RDOŚ (Kraków, Katowice, Wrocław), wyszukując wszelkich możliwych fraz związanych z narciarstwem (we wszystkich możliwych przypadkach) - i jedyne, co wciąż się toczy i przekładane jest z miesiąca na miesiąc, to decyzja odnośnie połączenia Białki. Zapytałem też chataGPT czy przepisy pozwalają na przekładanie takich decyzji w nieskończoność - i jak zwykle, trudno to jednoznaczne określić, ale to już sam wnioskodawca musiałby takie odwlekanie zaskarżyć.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, marekbtl napisał:

Maciek, nie wiem co wszyscy maja z tą biedą. Ja jej nie widzę. Do Tunezji nie jeżdżą bo są lepsze miejscówki.

pozdro

Rok temu 60% turystów - Polacy, w tym roku może 3%. To jest wytłumaczalne lepszymi kierunkami? Jakimi? Dubaj??? Dobra: z diagnozami poczekajmy na lato i dane. Moim zdaniem czuć kryzys w mikroprzedsiębiorsczości: drobne firmy nie prosperują, bo wysokie opłaty (ZUS, zdrowotna), bo koszty ogółem, bo koszty pracy/zatrudnienia. Ale poczekamy na dane i pogadamy za jakiś czas. Bo wrażenia są... jak to wrażenia.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Rok temu 60% turystów - Polacy, w tym roku może 3%. To jest wytłumaczalne lepszymi kierunkami? Jakimi? Dubaj??? Dobra: z diagnozami poczekajmy na lato i dane. Moim zdaniem czuć kryzys w mikroprzedsiębiorsczości: drobne firmy nie prosperują, bo wysokie opłaty (ZUS, zdrowotna), bo koszty ogółem, bo koszty pracy/zatrudnienia. Ale poczekamy na dane i pogadamy za jakiś czas. Bo wrażenia są... jak to wrażenia.

W 2024 i w 2025 Tunezję odwiedziło 320-325 tys. Polaków (co roku - praktycznie tyle samo), piszesz w momencie kiedy się sezon nie zaczął urlopowy, a jesteśmy dopiero co po 1-szym kwartale. Nie feruj wyroków na podstawie doniesień i przekazów bez pokrycia. W te kierunki (Tunezja, Egipt, Turcja) latają wszyscy szukający budżetowych wczasów, nie tylko mikroprzedsiębiorcy. Paradoksalnie dokręcanie śruby może spowodować wzrost zainteresowania tymi kierunkami, bo Afryka jest tańsza od Europy.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie można zapominać o wojnie na bliskim wschodzie. Wzrost cen biletów lotniczych i nie wszyscy czują się komfortowo z wycieczką do Turcji czy Egiptu. Puls Biznesu natomiast ostatnio donosił że wzrost rezerwacji rok do roku odczuwają polskie miejscowości turystyczne. Jedno z drugim raczej związane.

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, wojtekly napisał:

Nie można zapominać o wojnie na bliskim wschodzie. Wzrost cen biletów lotniczych i nie wszyscy czują się komfortowo z wycieczką do Turcji czy Egiptu. Puls Biznesu natomiast ostatnio donosił że wzrost rezerwacji rok do roku odczuwają polskie miejscowości turystyczne. Jedno z drugim raczej związane.

Ja w mediach widzę co roku coś dokładnie odwrotnego - ubolewanie, że coraz mniej jest zajętych miejsc noclegowych w polskich hotelach i pensjonatach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, marekbtl napisał:

W 2024 i w 2025 Tunezję odwiedziło 320-325 tys. Polaków (co roku - praktycznie tyle samo), piszesz w momencie kiedy się sezon nie zaczął urlopowy, a jesteśmy dopiero co po 1-szym kwartale. Nie feruj wyroków na podstawie doniesień i przekazów bez pokrycia. W te kierunki (Tunezja, Egipt, Turcja) latają wszyscy szukający budżetowych wczasów, nie tylko mikroprzedsiębiorcy. Paradoksalnie dokręcanie śruby może spowodować wzrost zainteresowania tymi kierunkami, bo Afryka jest tańsza od Europy.

pozdro

Spojrzałem na upadłości firm i konsumentów, które widać na https://krz.ms.gov.pl/

Wybrałem kilka kategorii obwieszczeń związanych z restrukturyzacja i upadłościami, policzyłem liczbę obwieszczeń w okresie jednego tygodnia w tym roku i rok temu. Wynik jest taki że liczba tych obwieszczeń jest bardzo zbliżona. Czyli nic się nie zmieniło ani na plus ani na minus.

 

05.05.2025 - 09.05.2025
1777 obwieszczeń

04.05.2026 - 08.05.2026
1791 obwieszczeń

 

Kategorie obwieszczeń
Postępowanie restrukturyzacyjne

  • Dzień układowy
  • Wniosek restrukturyzacyjny złożony przez dłużnika

Postępowanie upadłościowe

  • Wniosek o ogłoszenie upadłości złożony przez dłużnika
  • Ogłoszenie upadłości/oddalenie wniosku (art. 13 p.u.)

 

  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, wojtekly napisał:

Prawdopodobnie kraj/zagranica wszystko zależy od ceny. Jak jest chwilowy boom (jak teraz z powodu Iranu/USA) to... wszyscy podnoszą ceny. A potem narzekają (np. rok później), że nie ma klientów. Obecny trend pokazuje jednak wzrost elastyczności: jest klient na wakacje w kraju, ceny nie wzrosły. Pożyjemy, zobaczymy. 

Tak samo jest z nartami. Jak ferie w Szczyrku/Czarnej/Zakopanem mają kogoś kosztować tyle co w Soelden, to wybierze Soelden. Jak będzie 2 x taniej, zostanie w kraju.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Prawdopodobnie kraj/zagranica wszystko zależy od ceny. Jak jest chwilowy boom (jak teraz z powodu Iranu/USA) to... wszyscy podnoszą ceny. A potem narzekają (np. rok później), że nie ma klientów. Obecny trend pokazuje jednak wzrost elastyczności: jest klient na wakacje w kraju, ceny nie wzrosły. Pożyjemy, zobaczymy. 

Tak samo jest z nartami. Jak ferie w Szczyrku/Czarnej/Zakopanem mają kogoś kosztować tyle co w Soelden, to wybierze Soelden. Jak będzie 2 x taniej, zostanie w kraju.

Do Szczyrku jest bliżej dojechać. 

Powiedz czemu Czesi z Ołomuńca przyjeżdżają do Szczyrku, jak mogą jechać do Austrii? Nienormalni.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, MarioJ napisał:

Do Szczyrku jest bliżej dojechać. 

Powiedz czemu Czesi z Ołomuńca przyjeżdżają do Szczyrku, jak mogą jechać do Austrii? Nienormalni.

 

W Polsce jeżdżę do Kazimierza (górka 300m długości)bo mam blisko . W Polskich górach na nartach byłem 5 razy .Weekendowo:Jaworzyna Krynicka,Białka ,Kasprowy, Pilsko i przez 3 lata posiadania sezonowki tmr tylko tydzień w Szczyrku( tu sobie na długie lata wybiłem ten ośrodek z głowy) .Ogólnie im gorsza infrastruktura tym lepiej pojeździłem .

Na tygodniowe wyjazdy zdecydowanie wolę pojechać w Alpy . Gdybym mieszkał na południu kraju to weekendowo ,wieczorem jeździł bym w najbliższych mniejszych Polskich ośrodkach ale na tydzień wolałbym Alpy 

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, MarioJ napisał:

Do Szczyrku jest bliżej dojechać. 

Powiedz czemu Czesi z Ołomuńca przyjeżdżają do Szczyrku, jak mogą jechać do Austrii? Nienormalni.

 

Jeżdżą żeby sprawdzić, spróbować coś innego i potem już najprawdopodobniej nie wracają do Szczyrku. 

Początkiem marca siedzę w Kuflonce i mówię żonie: Patrz na ceny tych zup, w Alpach przez cały tydzień nie kupiliśmy droższej zupy.    

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, 1mirinda napisał:

Ogólnie im gorsza infrastruktura tym lepiej pojeździłem .

No to jest ogólnie znana zasada, do tego dochodzi nieco "trudniejszy" stok i sukces "użytkownika" murowany. Czyli pojeżdżone bez tłoku. Ale coraz to trudniej o takie miejscówki.

pozdro

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, 1mirinda napisał:

Gdybym mieszkał na południu kraju to weekendowo ,wieczorem jeździł bym w najbliższych mniejszych Polskich ośrodkach ale na tydzień wolałbym Alpy 

Mam podobną strategię i podejście. Jako że mieszkam na południu kraju to jeżdżę lokalnie bo mam blisko. W miniony sezon jeździłem w Polsce głównie bardzo lokalnie: 7x Cieniawa (mam 12km do stacji), 13x Rytro (19km), 1x Krynica Słotwiny (35km), 2x Tylicz Ski (40km), 2x Zakopane Kasprowy Wierch (100km).

Olałem kompletnie Jaworzynę Krynicką bo z wcześniejszego sezonu nie byłem tam zadowolony oraz pogięło juz ich z cenami - 4h po 160zł w wysokim sezonie.

Wszystko to było jednodniowe wyjazdy a przeważnie 4h bo tak w tych stacjach się sprawdza.
Na dłuższe wyjazdy krajowe stacje nie mają sensu. W Alpy na 3-4 dni nie jeżdżę bo za daleko ale powyżej 6 dni to jedyny słuszny kierunek. Kto może i ma możliwości to Alpy są najsensowniejszym kierunkiem i zawsze się sprawdzają.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, pawelb91 napisał:

7x Cieniawa (mam 12km do stacji), 13x Rytro (19km)

Paweł, to skarby które masz w zasięgu ręki. Osobiście już się wyleczyłem z dłuższych pobytów w PL, a i w tym sezonie z rzadka byłem dłużej niż 4h, szczególnie lokalnie. Alpy jak piszesz - z tym że dla mnie to 6 dni jest optymalnie, te krótsze jedynie w formie organizowanej (no chyba że jest kilku kierowców) i sporadycznie. Różnica między 4-dniówką a 6-cio praktycznie żadna - tydzień i tak w plecy, a te szybkie to są na wariata, czyli z auta na stok i po nartach powrót. w 5-ty i tak masz wszystkiego dość - więc praktycznie stracony. Ja zdecydowanie wolę wyjazd w sobotę na spokojnie - jazda od niedzieli do piątku. Wyjazd w sobotę do domu - niedziela na odpoczynek po podróży. 5 dni roboczych a wyjazd na spokojnie. 

pozdro

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, marekbtl napisał:

Paweł, to skarby które masz w zasięgu ręki. Osobiście już się wyleczyłem z dłuższych pobytów w PL, a i w tym sezonie z rzadka byłem dłużej niż 4h, szczególnie lokalnie. Alpy jak piszesz - z tym że dla mnie to 6 dni jest optymalnie, te krótsze jedynie w formie organizowanej (no chyba że jest kilku kierowców) i sporadycznie. Różnica między 4-dniówką a 6-cio praktycznie żadna - tydzień i tak w plecy, a te szybkie to są na wariata, czyli z auta na stok i po nartach powrót. w 5-ty i tak masz wszystkiego dość - więc praktycznie stracony. Ja zdecydowanie wolę wyjazd w sobotę na spokojnie - jazda od niedzieli do piątku. Wyjazd w sobotę do domu - niedziela na odpoczynek po podróży. 5 dni roboczych a wyjazd na spokojnie. 

pozdro

Dokładnie.
Ja też lubie przyjazd na spokojnie, spanko i dopiero szusy w kolejny dzień, tak samo powrót nie bezpośrednio po nartach tylko w następny dzień.

No nic, sezon już zakończony więc trzeba będzie myśleć i planować kolejny 😁 Strategia będzie zachowana raczej podobna. W międzyczasie szusy w snach jak się trafią.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, marekbtl napisał:

Paweł, to skarby które masz w zasięgu ręki. Osobiście już się wyleczyłem z dłuższych pobytów w PL, a i w tym sezonie z rzadka byłem dłużej niż 4h, szczególnie lokalnie. Alpy jak piszesz - z tym że dla mnie to 6 dni jest optymalnie, te krótsze jedynie w formie organizowanej (no chyba że jest kilku kierowców) i sporadycznie. Różnica między 4-dniówką a 6-cio praktycznie żadna - tydzień i tak w plecy, a te szybkie to są na wariata, czyli z auta na stok i po nartach powrót. w 5-ty i tak masz wszystkiego dość - więc praktycznie stracony. Ja zdecydowanie wolę wyjazd w sobotę na spokojnie - jazda od niedzieli do piątku. Wyjazd w sobotę do domu - niedziela na odpoczynek po podróży. 5 dni roboczych a wyjazd na spokojnie. 

pozdro

3-dniowe wyjazdy mają sens, gdy rezerwuje się pobyt w ostatniej chwili pod kątem pogody, bo więcej niż 3 słoneczne dni pod rząd rzadko się trafiają.

A szczególnie w Alpach nie lubię jeździć przy opadach/mgle, gdy niewiele widać (stoki bezleśne i wszystko się "zlewa" w biel).

Natomiast również nie znoszę nocnej jazdy autem, więc w pierwszą stronę zawsze cały dzień przeznaczałem na podróż i dopiero następnego na stok. Z powrotem to już co innego, bo można wybrać sobie mniejszy ośrodek i pojeździć do południa - wówczas (zwłaszcza w marcu) można dotrzeć do polskiej granicy jeszcze za dnia.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, koliber napisał:

3-dniowe wyjazdy mają sens, gdy rezerwuje się pobyt w ostatniej chwili pod kątem pogody, bo więcej niż 3 słoneczne dni pod rząd rzadko się trafiają.

A szczególnie w Alpach nie lubię jeździć przy opadach/mgle, gdy niewiele widać (stoki bezleśne i wszystko się "zlewa" w biel).

Natomiast również nie znoszę nocnej jazdy autem, więc w pierwszą stronę zawsze cały dzień przeznaczałem na podróż i dopiero następnego na stok. Z powrotem to już co innego, bo można wybrać sobie mniejszy ośrodek i pojeździć do południa - wówczas (zwłaszcza w marcu) można dotrzeć do polskiej granicy jeszcze za dnia.

Wiesz, zależy gdzie mieszkasz, ja na pogodę to raczej lokalnie jeżdżę. W alpy to raczej planowane są wyjazdy z dużym wyprzedzeniem. A pogoda na szczęście się trafia, a mnie przynajmniej mniej korzystna nie tak bardzo przeszkadza. Oczywiście płaskie światło ogranicza mocno jazdę i wówczas jest kiepsko, ale z tego sezonu to może miałem w sumie licząc łącznie 1 dzień. Z czego pół dnia na wyjeździe na pogodę :) , ale jak to zwykle bywa się zmieniła, bo to góry, a drugie pół dnia to było już na końcu wyjazdu (ostatni dzień po 5-ciu lampy) i to na własne życzenie, bo pojechałem w część ośrodka gdzie właśnie takie warunki były, przejechaliśmy w inną część i było super. 

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...