Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. ptk89

    ptk89

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      419


  4. marek_kapica

    marek_kapica

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      450


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2019 w Odpowiedzi

  1. Interesującą dyskusję prowadzicie, ja dziś jeździłem i trochę pogadałem z obsługą, już się ze mną witają. To tak, o 8:30 ośrodek był jeszcze w przygotowaniu, jeszcze jeździły ratraki, żółta kanapa stała w najlepsze, chodziła tylko niebieska. Po 9:00 uruchomili żółtą, B5 stała nieczynna. Pan powiedział mi, że mimo najszczerszych chęci, równocześnie nie wsiądzie do 2 ratraków a drugi dodał, że mają pełną obsadę na 1 kanapę a mają obsługiwać 3 (w dzień, kiedy są trudne warunki atmosferyczne, muszą dokonywać wyborów by jazda koleją była bezpieczna). Ile jest w tym prawdy a ile dodał od siebie nie wiem, stwierdził, że mają dostać wkrótce posiłki od Słowaków. Dziś wiatr był dość silny, koleje jeździły wolno, robili też rozruch orczyków z Czyrnej na wypadek unieruchomienia gondoli. W nocy spadło około 20 cm śniegu, przez 5 godzin jazdy dopadało kolejne 20 cm i ciągle pada. Trasy były przygotowane BARDZO DOBRZE (wręcz wzorowo jak na warunki atmosferyczne), do tego bardzo mało ludzi na trasach. Do silnego wiatru dochodził śnieg zamarzający na goglach i twarzy, więc warunki określiłbym - DLA PRAWDZIWYCH PASJONATÓW (ja i moja rodzina dawaliśmy radę). Na pytanie kiedy uruchomią inne trasy, Pan powiedział wprost (jak tylko będą mieli kim to zrobić), na razie nie wyrabiają się z przygotowaniem tego co mają obecnie puszczone. Warunki na nieczynnej "7" i "11" bardzo dobre, około metra naturalnego śniegu. Reszta tras przygotowana, jak dla mnie oczywiście wzorowo (mamy jazdę po naturalnym śniegu). Na koniec rekomendacja mojej żony, która "kochała" Białkę, "mężu ja już nie chcę jeździć do "Białki" w Szczyrku jeździ się dużo fajniej, tylko trzeba się nauczyć jeździć". Rano nieczynna kanapa na Solisku. To zdjęcie czynnego ośrodka, tam naprawdę nie było dziś ludzi (wywiał ich wiatr ?).
    21 punktów
  2. Ten post najlepiej pokazuję twoją postawę życiową i że jesteś zwykłym hejterem. Jakbyś tylko czekał, aż wreszcie ktoś coś napiszę, żeby mieć pożywkę. Jak typowy Polak, który życzy swojemu sąsiadowi bankructwa. Tylko tym razem nie wyszło... Jak Ci już jedna osoba napisał, jeżdżące ratraki wśród ludzi zdarzają się i w Alpach.Sam coś takiego widziałem. Nie mając o tym pojęcia, jak widać, od razu rzucasz wyzwiskami i coś o prokuratorze... Rozumiem, że byłeś tam od początku działania ośrodka i stąd masz te fakty? No, skoro to mają być tylko fakty... W skrócie: 1. Tylko ile dni przez wiatr, a ile przez oblodzenie? Bo to w tym przypadku ma znaczenie. Skoro opierasz się na faktach... 2. Skąd wiesz, że te banany by załatwiły sprawę? Przy okazji patrz punkt 1. Znasz się na tym, czy znowu coś usłyszałeś i się mądrzysz? 3. Kolejny przykład, że mądrzysz się w temacie, o którym nie masz pojęcia. Już o tym wcześniej pisałem. Czekam na fakty, a nie twoje spekulacje. 4. Spadło może 100 cm, albo więcej, ale ile z tego stopniało? O ile u góry jest dobrze, nawet po za trasą, o tyle u dołu dużo gorzej. Wiem bo widziałem, a nie zmyślam. 5. Byłeś ostatnio? Widać, że nie. 6. Wystarczy przyjechać i sprawdzić, a nie na podstawie widoków z kamerki oceniać. Kolejny przykład, że nie byłeś, a wiesz najlepiej... 7. Zeszła zima była słaba, przynajmniej w Beskidach, trudno na tej podstawie oceniać. Ponoć miały być fakty, a nie gdybanie co będzie? 8. Rozumiem, że prowadzisz dużą firmę... Wiesz jaki jest poziom bezrobocia tutaj w regionie? Jak trudno znaleźć prawdziwego fachowca? Pewnie bez problemu byś dał każdemu zarobić po 10 tys. miesięcznie, byle tylko ośrodek działał. A jaki będzie wynik finansowy z tego powodu, to już bez znaczenia.... Nazywanie ludzi nieudacznikami, baranami itp. świadczy jedynie o tobie. Kim Ty jesteś, żeby obrażać ludzi, których nawet nie znasz? A tego typu teksty o "włażenie w d*pę" to już kompletny upadek i łamanie regulaminu Forum. Typowe teksty małoletniego, rozpieszczonego bachora- hejtera.
    12 punktów
  3. No to się doczekałam, zimno jak nie wiem co, ale pięknie, warunki - petarda, do samej 21.00! 😀! 😀
    10 punktów
  4. Narciarskie pożegnanie starego roku było w zielonej scenerii, za to powitanie nowego w białej. Rytro 2.01.2019 Opady deszczu w Nowy Rok przeszły wieczorem w wyczekiwane opady śniegu. Rano do 10cm świeżego śniegu na stoku w Rytrze. Przez pierwsze 2 godziny oprócz mnie jeździły jeszcze 3 osoby. Później dołączali kolejni. W południe jeździło może max 20 osób. Wyratrakowany wieczorem stok niezbyt mocno zmroziło. Jednak warstwa nowego śniegu poprawiła warunki. W górnej części stoku śnieg lekki, na dole trochę klejący. Cały czas lekko sypał śnieg. 4 godziny poszusowane. Cieszy to, że jeszcze trochę dosypie oraz spadnie temperatura co umożliwi dalsze naśnieżanie.
    9 punktów
  5. Świeże info z FB: "Zgodnie z zapowiedziami przedstawiamy informacje o ilości śniegu oraz planowanym otwarciu kolejnych tras.Od jutra będą otwarte trasy 9 i 9a. Jeżeli prognozy pogody się sprawdzą to 5.01 (sobota) planujemy otworzyć trasy 1 i 7 oraz wyciąg C2. Na trasach 5, 10 i 11 trwa dośnieżanie w najbardziej newralgicznych miejscach - o postępach będziemy informować."
    9 punktów
  6. Już Ci tłumaczę. Moje twierdzenia opieram na faktach, tym co tam się dzieje. Nie trzeba tutaj bawić się w filozofa by umieć stwierdzać fakty. Wypunktuje: 1. Nowa kolej na Kopę - przez połowę dni od 15 grudnia była nieczynna przez oblodzenie lub wiatr. Chwalono się, że jest to najlepiej osłonięta kolej w ośrodku - sory nie widać. Dodam, że w tym czasie COS działał normalnie(byli wyłączeni przez 2-3 dni od startu sezonu). Fakt jest taki - można tylko trzeba chcieć. 2. Kanapa na Kopę - dlaczego krzesła nie mają "bananów"? Przez 3 miesiące krzesła stały na parkingu, to chyba można było od razu zamówić i zamontować ten system? Czas był tylko ludzi do zarządzenia i roboty nie było. 3. System naśnieżania - działa na pół mocy, bo nigdy nie widziałem by śnieżono jednocześnie wszystkie trasy na wszystkie lance. Ich mit o naśnieżeniu 80% ośrodka w 5 dni można włożyć między bajki. Armaty na BSA działały non stop kiedy tylko pojawiło się -1. Po prostu lance są bardziej ekonomiczne zgodzę się, ale nie są odpowiednie na wysokości do 1000 metrów - wtedy bardzo rzadko można z nich korzystać bo musi się złożyć wiele czynników by tak było. Armaty mają mniej uwarunkowań do wydajnego śnieżenia. 4. System otwierania tras - przecież w tym sezonie spadło już lekko 100cm śniegu, który po ubiciu według Twojej teorii da jakieś 40cm śniegu. To są raczej wartości minimalne, bez warstwy z ich śmiesznego systemu dośnieżania. To dlaczego na ich stronie trasa numer 1, 7 czy 11 ma 15-20cm śniegu? Po prostu nie opłaca im się otwierać więcej i/lub nie mają ludzi do obsługi. My jednak płacimy 100% ceny karnetu. 5. Trasa 4 - dlaczego ostatnia ścianka nie jest otworzona na 100% szerokości? Śnieg jest. Przecież to by mogło wiele zmienić w kwestii warunków w tym miejscu. Tu jest zawsze najgorzej z biegiem dnia. 6. Trasa 10 górny odcinek - co tam mniej padało śniegu niż 100 metrów obok na trasie 8? 7. Trasa 6 i 9 - powinny zniknąć z mapy skoro nikt nie zamierza ich otwierać. W zeszłym sezonie było tak samo, teraz mogę się założyć, że będzie podobnie. Po co kłamać ludzi, że mamy 22km tras? Gdyby odjąć wszystko co zwykle jest nieczynne czyli 1, 3d, 6, 9 i 9a to odchodzi nam 4600 metrów tras, czyli z 22km robi się 17,5km. Już tak ładnie nie wygląda prawda? 8. Problem z załogą - czy profesjonalnie działająca firma, która szczytowy sezon ma tylko przez 3-4 miesiące w roku, może sobie pozwolić na braki kadrowe? Ogólnie nie może, ALE...przecież barany i tak przyjadą na 3 z 10 otwartych tras, zapłacą pełną pulę, zaoszczędzimy na pensjach. Same plusy. Kolega @moruniek też właśnie wrzucił kilka zdań od obsługi, czyli potwierdza się to co ja napisałem. I na koniec. Ja na WSZYSTKO patrzę z punktu widzenia narciarza. Nie interesuje mnie spojrzenie właściciela, współwłaściciela, akcjonariuszy czy innych beneficjentów TMR. Jak ktoś Wam płaci to właźcie im w dupę. Ja będę bronił interesu zwykłych narciarzy i mam nadzieję, że doczekam chwili kiedy powiedzmy 50% narciarzy odwróci się od SMR i zacznie się stękanie TMR w stylu "wracajcie już będzie lepiej".
    7 punktów
  7. Jeździłem w SMR i COS od czwartku do niedzieli. Póki nie było tłumów (przed weekendem) to i nie było dużych muld. Ale na ich powstawanie ma wpływ kilka rzeczy: - tłok - oczywiste ale gondola i kanapy zwięszyły ogólną ilość ludzi na trasach. Nawet otwarcie kolejnych niedużo pomoże. - stromsze niebieskie odcinki na końcu tras 3 i 4 - wielu wtedy spycha śnieg przed sobą, szczególnie mniej ogarnięci snowboardziści, w ten sposób powiększając muldy. - stromizny (względne) na końcu tras - np. nr 4, kiedy już trzeba jechać wolno, bo zaraz kolejka i nie można tego stromszego odcinka pokonać bez zdzierania śniegu. - pogoda - lekko powyżej zera i klejący śnieg tworzył idealne warunki do powstawania kupek śniegu. Jak się kilka rzeczcy na raz złoży, to coby nie zrobili muldy się pojawią. Jeździłem i po większych muldach np. w Kaprun pod koniec dnia. Jedynym wyjściem jest przeratrakowanie w środku dnia i kiedyś to było robione. Jazda po świeżym śladzie ratrakowym jest jeszcze lepsza niż ranny sztruks, bo ten bywa już przymarznięty.
    7 punktów
  8. Dzisiaj z Johnnym odwiedziliśmy SMR i COS. Był plan, że przejedziemy z Kopy na COS, ale wyszło nieco inaczej. Po 2 godz. świetnej jazdy na SMR i zamknięciu kanapy z Soliska na Halę Skrzyczeńską szybko wskoczyliśmy do skibusa i po 10 min. byliśmy pod COS. Tutaj zaliczyliśmy Doliny z super warunkami i dobrą widocznością oraz zamglone FIS, Kaskadę oraz Ondraszka. Wyjazd na szczyt z Dolin oczywiście orczykiem 🙂 (górna kanapa nieczynna z powodu wiatru). Wszędzie narciarzy jak na lekarstwo, warunki i przygotowanie tras bardzo dobre. Wszystkie trasy niemal puste - orczyki to jest jednak naturalna selekcja. O 13 musiałem się ewakuować (Johnny jeszcze został). Powrót pod gondolę górą przez nieczynną Kopę. Dobrym stanem trasy nr 3 z Hali S. do gondoli o godz. 13 byłem mile zaskoczony. To był jeden z lepszych dni na nartach. widok na nasze narty z żółtej kanapy z Solska na Halę Skrzyczeńską Johnny na "talerzyku" na Dolinach Doliny dolna stacja Orczyka z Dolin na Skrzyczne górna stacja wyciągu na Dolinach i zadowolonyJohnny platforma startowa i widokowa na Skrzycznem choinki na Skrzycznem
    7 punktów
  9. Technika jazdy na krawędziach, przede wszystkim skręty cięte, które wręcz podjeżdżają pod górę, kładą na nas obowiązek kontrolowania co jest powyżej nas. Tak mnie uczono, tak robie zawsze gdy jadę wszerz stoku. To tak jak w samochodzie - zasada ograniczonego zaufania.
    6 punktów
  10. Czytam i jestem w szoku. Gdybym nie był w SMR to chyba bym nie wiedział co jest prawdą. Zacznę od początku. Prawda że w SMR pracownicy chyba nie potrafią obsługiwać urządzeń. Kolega już napisał dziś że mamy 5 rano i COS kanapy już wypuścił SMR śpi. Awaria goni awarię i zaczyna się to robić śmieszne. Nieprawdą jest że trasy są zle przygotowane a warunki fatalne. To zwykły hejt. Nieprawdą jest że zimy nie ma bo ta akurat jest w pełni i mozna spokojnie jeździć poza trasami. Tu chyba zdjęcia mówią same za siebie. Pisanie czegoś takiego to też zwykły hejt. Podsumowując. W SMR problemem są ludzie tam pracujący. Śniegu jest mnóstwo zbiornik już pełny no i zima pełną gębą. Komunikaty typu kolej nie chodzi bo jest zima to faktycznie kpina. Cóż widocznie wstyd się przyznać że pracownicy chyba z łapanki. Tyle w temacie.
    6 punktów
  11. W kłamstwie i manipulacji osiągnąłeś mistrzostwo.
    5 punktów
  12. Pierwszy post chociaż forum przeglądam dość długo, jednocześnie pozdrawiam wszystkich użytkowników. Trochę wspomnień: mój początek to 1976r i jednocześnie męczarnia na drewnianych nartach 205cm. Zimy były inne, stok zamuldzony jednym słowem co chwilę walka o przetrwanie. Rękawice skórzane, klucz do liny na pasie, ochraniacz na lewym boku (aby nie zabrudzić ubrania) i męczarnia pod górę. Pan Cięgiel czasami miał "humory" i dodawał gazu w silniku a potem wsteczny - wszyscy się kładli na linie, raz miałem łopatę pod nogami i obcinanie klucza zakończone niepowodzeniem. Autobusem z Cieszyna jeździła stała ekipa. Podejście z przystanku pod wyciąg mój rekord ok. 20min. Catering to był w dwóch chałupach - własne jedzenie +zakup herbaty aby można było się ogrzać i wysuszyć ciuchy jak była nie za bardzo dobra aura. Po wymianie liny na orczyk sytuacja zmieniła się diametralnie. Bez męczarni na wyciągu bo wygodnie ale kolejki były dwie dla górników i reszty-chyb nie muszę dodawać co działo się w soboty i niedziele. Orczyk załatwił komfort ale ratrakowania dalej nie było. Jak sobie przypominam pękające buty, rozwarstwione narty, połamanych ludzi oraz moje problemy z kolanami to coś w tym było. Ja osobiście cenię sobie ten ośrodek za: -ludzi, którzy jeżdżą przewidywalnie ( "leszcze" zdarzają się rzadko) -brak tłumów -cenę w stosunku do jakości i stopnia trudności, tu niestety nie jest lekko (nie lubię kolejek) - w chwili obecnej dojazd bezproblemowy pod wyciąg z darmowym parkingiem ( mam 4x4 ale ośką też nie ma problemu jak ktoś dobrze ogarnia temat) Mój post może wyglądać na słodzenie ale tak nie jest.
    5 punktów
  13. Tylko ignoranci nie widzą faktów. Bezrobocie w listopadzie: Polska 5,7%, śląskie 4,3%, powiat bielski 3,3%, Bielsko - Biała 1,8%. Hejterzy nigdy tego nie zrozumieją. Tak niskie bezrobocie oznacza, że na rynku nie ma żadnych rąk do pracy,
    4 punkty
  14. Przepraszam, ale Ty nie masz zielonego pojęcia o funkcjonowaniu ośrodków narciarskich. Poza tym, ośrodek działa w pewnym otoczeniu. Kwestia dostępu do wody, pracowników wykwalifikowanych, dostaw prądu. Dodatkowo na problemy z natura - wiatr, opady śniegu itp. tez nie można zawsze zareagować bez jakichkolwiek opóźnień. Popatrz sobie na wszystkie ośrodki w Polsce w tej chwili, ile one mają otartych tras, jakie są tam ceny, jaka jest jakość obsługi klienta. Jak to wygląda w krajach ościennych. Odwiedziłem wszystkie ważniejsze ośrodki narciarskie od Ustrzyk Dolnych po Świeradów Zdrój od Tatrzańskiej Łomnicy do Hrachova. Wszędzie można się do czegoś przyczepić. Natomiast SMR nie musi martwić się o klientów. Ma najlepszy dostęp do setek tysięcy narciarzy na całym terenie państw Grupy Wyszehradzkiej.
    4 punkty
  15. Biznes to akurat TMR prowadzi dobrze, bo "biznes się kręci", a miarą powodzenia biznesu jest zysk. Niezadowoleni są narciarze, chcący komfortowo pojeździć, ale wg mnie w czasie świąt nigdzie nie jest to możliwe. Ile tras działa w innych, topowych, polskich ośrodkach? Czarna Góra, Jaworzyna Krynicka, Szrenica? Zwykle jedna. Z "nowej" Kopy w Karpaczu nie widziałem na tym forum ani jednej relacji - ciekawe czemu? Zimy przesunęły się w ostatnich latach o miesiąc w przód - to tak, jakby 10 lat temu na siłę chciano otwierać ośrodki np. 20 listopada. Wtedy też naśnieżałoby się na siłę jedną trasę. Zmieniły się też realia - dawniej na jeden orczyk o przepustowości 700 os/h, przypadały dwie trasy. Dziś dwie trasy przypadają na jedną kanapę, przewożącą 2400 os/h. Trasy są może szersze, ale nie aż 3,5-krotnie. Zniszczone lasy spowodowały też mniejszą ochronę przed wiatrami, przed słońcem itp. Natomiast faktem jest, że TMR przyznaje się często do nietrafionych inwestycji (np. "Biedronka" w Jasnej, która nagle okazała się mieć zbyt małą przepustowość - taka ignorancja faktycznie dziwi).
    4 punkty
  16. Kolejna bzdura! Szczyrk również ma kilkadziesiąt lat, a obecna modernizacja polega na wymianie wyciągów, poszerzeniu i nieznacznej modernizacji przebiegu już istniejących tras, modernizacji i budowie systemu naśnieżania (wcześnie to służyło tylko do dośnieżenia), oraz budowie nowych budynków itp. Dokładnie tak samo jak TMR zrobił to na Chopoku czy w Łomnicy. To czy to zrobią (nie zrobiono, bo modernizacja trwa) dobrze, czy źle, będzie można ocenić jak skończą i uporają się z tzw. wadami wieku dziecięcego. To nie budowa domu jednorodzinnego, czy otwarcie biznesu typu kiosk ruchu...
    4 punkty
  17. 4 punkty
  18. Wczoraj i dziś SMR. Warunki na trasach super (dziś chyba jeszcze lepiej niż wczoraj) Świeży śnieg pomógł i nic tylko czekać na otwarcie kolejnych tras. Poza trasami również bajka. Wiadomo były cyrki z nie działającymi kanapami, z widocznością, ale co najważniejsze pojeżdżone. Kolejki różnie, raz lepiej raz gorzej. Najdłużej to czekałem 10 min, ale to jednorazowy przypadek.
    4 punkty
  19. Dziś jeszcze był spacer z moimi dziećmi na sanki i po drodze odwiedziłem Klepki oraz Cieńków. O warunkach na trasach nie napiszę bo nie jeździłem, ale na Klepkach zdecydowanie więcej ludzi niż na Cieńkowie. Klepki widziane z okolicznej łąki. Ładnie prezentuje się ratrak. Trochę ludzi na stoku. Choć kolejek do wyciągów brak. Cieńków - góra widziana z okolicznej łąki. Otwarte trasy i info o warunkach. Mało ludzi na trasach.
    4 punkty
  20. Niezłe jaja w tym wątku 😁 Ten wątek już tak ma... @johnny_narciarz odpuść. Nie wygrasz 😂 Jaja jeszcze większe, bo jadę do Szczyrku na śniadanie narciarskie w sobotę 😮😀
    3 punkty
  21. Kamerkowiec...idąc tokiem rozumowania grupy "fanboyów w różowych okularach". 🤣
    3 punkty
  22. Masz racje nie jesteś i na szczęście nigdy nie będziesz.
    3 punkty
  23. 3 punkty
  24. Trochę ptk89 ma racji, bo chodziło mu głównie o to, że trasa nr 6 istnieje na mapce, a nie jest udostępniona dla narciarzy. Podobnie jak np. czarne trasy "3" i "6" na Chopoku, które od lat nie są ratrakowane, a też są wliczane do łącznej długości tras. Takiego marketingu nikt nie powinien bronić - on ma miejsce właśnie dlatego, że klienci (my) na to przyzwalają i przymykają oczy. Chyba niewielu z nas zależy na otwieraniu wąskiej trasy nr 6 w Szczyrku, ale chodzi o rzetelność w informowaniu klientów. To samo odnośnie prędkości wyciągów (innej w teorii, a innej w praktyce). Nawet jeżeli ogólna ocena TMR jest pozytywna, to pewne mankamenty wytykane są słusznie.
    3 punkty
  25. Tu było ciekawie (zdjęcie poniżej), z drugiej jednak strony w Polsce ratraki rzadko wyjeżdżają na otwarte trasy więc inna jest świadomość ludzi. Kiedyś znajomy (osoba którą zatrudniałem do pracy) zginął na Chopoku bo wpadł pod pracujący ratrak. W mojej ocenie wypuszczanie kilku ratraków przy dość dużym ruchu na trasie to zwykła nonszalancja, ale to nacechowana subiektywnie opina. Dziś ratraki też jechały po "4" po otwarciu ośrodka więc raczej nie jest to odosobniony przypadek.
    3 punkty
  26. ➡️PRACA⬅️ Poszukujemy osób do pracy na kolei linowej Skrzyczne przy naśnieżaniu i utrzymaniu tras ośrodka. Wymagana umiejętność jazdy na nartach ️🎿 ...Zobacz więcej Może pewien kolega z forum się skusi i pokażę jak to się dobrze robi 🤣
    3 punkty
  27. Gdzie masz te ratraki? Co za brednie, osobiście jeszcze nigdy nie spotkałem aby w Alpach jeździł po otwartej trasie między ludźmi ratrak... Jeśli tylko to typowo technicznymi łącznikami. Odezwał się kulturalny forumowicz BUAHAHAAHAHAHAHAHAHAHA Wiesz jaka jest definicja hejtera? To ktoś kto komentuje inne osoby i używa epitetów aby je zdyskredytować, zamiast odnosić się merytorycznie do tematu który jest poruszany. A teraz przeglądnij swoje posty i zastanów się czy nie wpisujesz się aby w tą definicję. Brawo @ptk89! Punktujesz doskonale kompromitacje SMR`u.
    3 punkty
  28. Ratraki we mgle na lodowcach to prawie codzienność, to nie hejter tylko etatowy pracownik TMRu, niestety obecnie jeśli coś nie jest hejtowane, nie jest pożądane.
    3 punkty
  29. Bardzo serdecznie proszę Kolegę o nie wrzucanie wszystkich posiadaczy sezonówek do tego samego wora (tj. hitrych, marzących za półdarmo o luksusach i nienormalnych). Mam sezonówkę na Słowację i Szczyrk. W Szczyrku w tym sezonie nie skorzystałem z niej ani razu. Pojeździłem za to w paru innych miejscach w Polsce kupując karnety. Kibicuję Szczyrkowi pomimo tęsknoty za działającą 7,10 etc. Pozdrawiam mirekn .
    3 punkty
  30. Widzisz ja rzucam faktami, a Ty ogólnikami nie mającymi żadnego znaczenia. Co rozumiesz przez "ośrodek działa w pewnym otoczeniu"? Rozwiń myśl, podaj konkretne fakty i przeszkody wynikające z Twojego twierdzenia. Wypunktuję: 1. Dostęp do wody - masz taki jaki sobie załatwisz. Podam przykład Białki, bo akurat znam temat. Ośrodek jest naśnieżany głównie z 2 zbiorników, ale "stare" trasy na Kotelnicy czerpią wodę z rzeki Białki. Jakieś 3-4 sezony do tyłu była sucha jesień i zima, wody w rzece mało. Ośrodek płacił kary za każdy dzień pobierania wody z rzeki, a mimo tego to robił bo korzystniej było płacić karę i naśnieżyć ośrodek niż odsyłać klientów do domu. Jak się chce to można. TMR powinien dbać o interes i zabezpieczać się na wypadek braku wody albo tak rozmawiać z władzami miasta czy na szczeblu wojewódzkim by nie mieć problemów z wodą. Trzeba tylko chcieć, a nie zadowalać się tym co jest. Poza tym nie badali tematu dostępu do wody przed zakupem gruntów i rozpoczęciem inwestycji? Jeśli wiedzieli, że jest słaby dostęp do wody i brak perspektyw na poprawę tego stanu rzeczy to mogli odpuścić inwestowanie w Szczyrk lub pogonić włodarzy miasta to rozwiązania problemu przed "wejściem" w Szczyrk. 2. Pracownicy - nie ma z tym żadnego problemu, tylko kwestia pieniędzy. W Delikatesach Centrum w Szczyrku płacą poniżej 2000 zł/netto na miesiąc. Jeśli oferują ludziom z obsługi 1600 zł to nie ma się co dziwić, że brak jest chętnych. To już nie lata 90', że ktoś za 1000 zł przyjdzie do roboty na 12h. 3. Dostawy prądu - to samo co woda. Problem znali lub powinni znać. To już 3 lata odkąd zawitali w Szczyrku, więc był czas by to rozwiązać. 4. Natura - jest jaka jest, równa dla wszystkich w okolicy np. COS, BSA czy ośrodków w Wiśle. Skoro mamad jest w stanie bawić się pogodą, to zakładam, że w TMR mają trochę lepszych speców. Działają 3 lata, w tym rok na "starych" orczykach to mogli już wtedy robić badania z zakresu siły i kierunku wiatrów, oblodzeń czy wielkości pokrywy w poszczególnych miejscach. Mogli korzystać z wiedzy poprzedników pracujących w SON, ale woleli wywalić wszystkich na zbity pysk i działać w pojedynkę bo "my przecież wszystko wiemy i nikt nam nie będzie mówił co i jak mamy robić". 5. Dostęp do klientów - to że mają dostęp do wielkiej aglomeracji Śląskiej wcale nie znaczy, że ludzie muszą wybierać SMR. Pojadą w inne miejsca, jeśli przekonają się na własnej skórze raz, drugi czy trzeci co się dzieje w tym organizacyjnym chaosie. Cieszę się, że zwiedziłeś wiele ośrodków. Nie chcesz to nie czepiaj się, tylko potem nie płacz, że mamy lipne ośrodki. Jak sobie "pościelisz tak się wyśpisz" mawiała Babcia i jak sobie damy wejść na głowę to będziemy zepchnięci do marginesu przez TMR i będziemy musieli przyjmować to co raczą nam "ofiarować". My sami pojedyncze osoby nie zrobimy nic więcej niż antyreklama na ich własnym FB(to ich lekko boli). Taki JC powinien działać w interesie wszystkich narciarzy/forumowiczów i cisnąć TMR osobiście na spotkaniach z najwyższymi władzami tego cyrku. PODKREŚLAM! działać W INTERESIE narciarzy. Nie inaczej.
    3 punkty
  31. TMR nie zatrudnił więcej ludzi, bo bał się że nie zarobi na ich pensje 🙂 w korpo inwestycja i płace to inne kategorie kosztów, Szczyrk ich przerósł !
    3 punkty
  32. Lubię jak techniczni dyletanci wylewają pomyje na pracowników firmy:;) Kolej jest osłonięta od wiatru jak ten wiatr wieje z określonej strony. Największym zagrożeniem dla SMR jest halny o którym wielokrotnie pisaliśmy. I na typowy kierunek wiatru dla tego zjawiska, ta kanapa jest odporna. Cóż jednak mają począć pracownicy, że akurat w tym roku napływ jest trochę inny a siła wiatru czy oblodzenie przekraczają wartości graniczne? Do mnie te argumenty przemawiają. Jest też dla kierownictwa firmy rzeczą oczywistą że jak teraz nie zarobią to następna taka szansa będzie za rok. Przy tak ogromnym kapitale jaki tam został zainwestowany to nie ma tam działań przypadkowych - akcjonariusze ich z tego na pewno rozliczą. Co nie znaczy że nie mogą popełniać błędów. Przed otwarciem sezonu wszyscy byli zajęci budową czyli wydawaniem kasy. A teraz z dnia na dzień musieli się przestawić z budowy na świetnie działającą stację narciarską. Jest to naprawdę trudne i niesie za sobą wiele problemów. Czasami tym problemem są braki organizacyjne a czasami problemy z ludźmi lub sprawy techniczne. Kibicuję SMR od lat i bardzo się cieszę że stać ich było i odważyli się zainwestować w to miejsce tak wielkie pieniądze. Wcześniej wolałem jeździć na górki dla "pikników", czyli na na Podhale gdzie z wielką satysfakcją ujeżdżałem Białkę, Rusiński i Suche. Nie znoszę jeździć po miękkim śniegu więc na wiosnę uwielbiałem również pojeździć na Kasprowym. W tym roku pojeździłem chwilę w SMR, a mając w pamięci obraz z Podhala, chciałbym krótko porównać te dwa miejsca ze sobą. Dzięki temu że Podhale jest bardziej odsunięte od oceanu więc w zimie panują tam trochę niższe temperatury i śnieg na stokach jest bardzo ok a w tym samym czasie w SMR wszystko na dolnych odcinkach stoków płynie albo jest na tyle miękkie że jest skutecznie degradowane przez narciarzy(mocno w tym pomaga duże nachylenie stoku - końcówka tras 3 i 4). Po pierwszym roku funkcjonowania SMR zorientował się że jest duży problem z temperaturą więc zainwestował w trasę powyżej 1000 metrów. Jeździłem po niej, niestety przy bardzo ograniczonej widoczności, sporej sile wiatru i chyba pomimo sporej wysokości również mokrym śniegu. co przy zbyt małym pochyleniu stoku zabrało całą przyjemność z jazdy. Być może w innych warunkach pogodowych wyglądałoby to inaczej. Nie mam wiedzy co SMR zamierza ale sądząc po szerokości trasy z Małego Skrzycznego to być może stanie tam kolejna kanapa. Stoki na Podhalu są położone trochę niżej ale że są odsunięte trochę bardziej od morza to i wpływ na pogodę tam panującą jest mniejszy. Więc zimowe temperatury tam panujące są zdecydowanie niższe, rekompensuje to trochę niższe wysokości. Dodatkowymi pogodowymi atutami Podhala, że fronty atmosferyczne nad lądem się wyciszają więc tam mniej wieje i jest mniej jazdy we mgle. Do tego duże parkingi, świetna infrastruktura do spędzenia czasu po nartach. Jadąc kiedyś na wyciągu z panią co jeździła w topowym ośrodku narciarskim w Alpach we Francji stwierdziła że klimatycznie to nawet tam nie było.
    3 punkty
  33. To inaczej. Ty mi powiedz jakie studia trzeba mieć, żeby tak twierdzić? Ja twierdzę, że ŻADNE studia nie są w stanie zastąpić doświadczenia. Studia czy kursy to tylko papierki nie zawsze przekładające się na prawdziwe umiejętności. TMR ma 10-15 lat doświadczenia w prowadzeniu ośrodka narciarskiego, a w Polsce zachowują się jakby prowadzili wspomniany kiosk RUCHu i dopiero zaczynali biznes pod tytułem "ośrodek narciarski". Nie wymagamy od nich, że mają się znać na budowie autostrad czy hoteli. Ale jednak budowa i zarządzanie ośrodkiem narciarskim po 10-15 latach funkcjonowania w tym biznesie to powinni mieć w małym palcu i nakrywać czapką większość ośrodków narciarskich w Polsce. Nie rób sobie jaj z ludzi i nie próbuj wmawiać, że trzeba być uczonym filozofem czy doktorem nauk nadzwyczajnych by móc oceniać pracę ośrodka narciarskiego. Po prostu wychodzi na to, że niewykształcony w tym kierunku narciarzyk z Łodzi i wielu innych z całej Polski miało więcej racji(żeby nie było że "mądry Polak po szkodzie" to temat choćby lanc był kwestionowany jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji) niż Ci bogaci w doświadczenia ludzie z TMR.
    3 punkty
  34. Dla kogoś kto działa już w TYM konkretnym biznesie 10-15 lat(Chopok i Łomnica) to POWINNO być niczym otwarcie kiosku RUCHu... Chyba nie chcesz powiedzieć, że przez 10 lat działania w biznesie niczego się nie nauczyli? Boże jakie tłuki... Tak tak wiem. Szczyrk to nie Chopok. Tylko przy takim doświadczeniu + obecnie funkcjonująca technika + dane statystyczne + różnej maści pomiary/badania to chyba można zaprojektować ośrodek tak, żeby nie być zdziwionym? Podam przykład: kiedy ogłaszali, że lance, a nie armatki zasilą ich nowy system naśnieżania. Wiele osób mówiło, że to złe rozwiązanie na nasze warunki szczyrkowskie i nisko położone tereny. Oni wiedzieli lepiej i zostały lance. No to mają system DOŚNIEŻANIA zamiast systemu NAŚNIEŻANIA. Dla mnie jedyne co jest na plus po ich inwestycjach to: nowy komfort jazdy na wyciągu oraz długie nocne trasy. Tego im nie zamierzam odbierać. Kwestia ORGANIZACJI PRACY leży i kwiczy, aż szkoda patrzeć co robią z tym naszym Scyrkiem!
    3 punkty
  35. Moim skromnym zdaniem, to zarząd oszczędza kasę i tyle. Ta sama sytuacja ma miejsce w Spindlerowym. Pogadajcie z tymi co tam jeżdżą od lat. Za poprzednich włodarzy otwierane było co się dało od początku sezonu. Wiem bo byłem tam kilka razy w grudniu. Po wydzierżawieniu przez TMR byłem w styczniu. Śniegu oprócz naturalnego multum narobionego na kopach sztucznego w ilościach, takich, że cały ośrodek mógłby być uruchomiony, ale nie gdzie tam. Jednego dnia to zamknęli praktycznie wszystko oprócz niebieskiej Hromovki, na którą wywoziły ludzi dwie szybkie szóstki. Co tam się działo...... Pozdrawiam.
    3 punkty
  36. Duje śniegiem równo i wiatrem 😁. Spory mróz,zima na całego Ps.Przerwa techniczna dziś wyjątkowo wcześniej
    3 punkty
  37. Częściowo, zapomniałeś że w takich warunkach i przy chęciach można by już przygotować ze dwie czerwone trasy.
    3 punkty
  38. COS zaśnieżony. Czynne wszystko do Dolin oprócz FISa za Grzebieniem. Sporo muld, gdzieniegdzie przetarcia do lodu
    3 punkty
  39. Uwaga, mam kilka miejsc na Frash Track w SMR w najbliższą sobotę. Jeżeli jest ktoś chętny, to bardzo proszę o pilną odpowiedź. Jak to wygląda i ile kosztuje? Frash Track, czyli jazda po sztruksie i śniadanie na stoku. Starujemy o 7:30 z dolnej stacji gondoli. Jeździmy w ok 50 osób od 7:30 do 9:00, a następnie w godz. 9:00 do 9:45 idziemy na śniadanie w SnowBoxie. Koszt 79 zł od osoby. Ktoś chętny?
    2 punkty
  40. Wydaje mi sie ze istnieją dwa światy. Jeden kanaliowy i drugi równoległy. Jak dobrze ze ja na ten drugi mam jeszcze 24dni w kieszeni:) Ja moj sCYRK rozpoczne w przyszlym tygodniu, oczywiscie w różowych okularach.
    2 punkty
  41. @Piotr_67 ja na swoim filmiku z Alp też mam ratraki na trasie...no ale, to nie lodowiec 🤫 tylko taki austriacki Szczyrk 😉 Dokładnie 1:39 ...no ale zachęcam do obejrzenia całość klipu - może rozładuje on panujące tu napięcie 😊
    2 punkty
  42. No to fajnie, to dobra wiadomość. Ale znając "szczęście " SMR, to pewnie wody zabraknie, albo wiatr będzie zbyt silny, albo temperatura za wysoka. Ale niech się uda. 🤞👍
    2 punkty
  43. Piękne jest to kanaliowanie, proszę o więcej może tłumy wrócą do Białki. Warto wiedzieć że szugerowanie to stan umysłu, który jest zarazliwy jak widać. Ps. Szacun ile macie czasu:)
    2 punkty
  44. Ad.1 2 dni przez wiatr i 5 dni przez oblodzenie. Teraz Ty powiedz jakie to ma znaczenie? Ad.2 Jeśli "banany" byłyby bezskuteczne to TMR by ich nie instalował na innych wyciągach. Nie rozwiążą problemu we wszystkich przypadkach, ale nawet jeśli miałby pomóc ograniczyć wyłączenia o marne 30% to już dużo w skali całego sezonu. Ad.3 Ja się oparłem na faktach i obserwacjach ośrodka na miejscu podczas mojego pobytu. Podparłem to tym co w tym czasie działo się na BSA, które śnieżyło ośrodek, a TMR stał lub śnieżył dwie trasy(w każdym razie nie na 100%). Resztę informacji zasięgniesz u producentów armat i lanc. Jeśli pokażesz mi informację, że lance mają mniej uwarunkowań do wydajnego śnieżenia niż armaty to odszczekam moje słowa i opłacę Ci Fresh Track w SMR. Zakład stoi? Ad.4 Ja też nie zmyślam. Widziałem bieżące zdjęcia ze Szczyrku i widok ile potrafiło napadać jednego dnia. Do tego relacje ludzi z tego forum(między innymi Twoje). Chyba nie powiesz, że opadu nie było lub był lekki jakieś 5cm. Ad.5 Byłem do 19 grudnia. Do tej pory szerokość ścianki na 4 nie uległa poszerzeniu. No chyba że za takowe uznajesz jakieś 30cm przy możliwych 3-4 metrach. Ad.6 Na Julianach nie ma kamerki. Pudło. Ad.7 Przepraszam otwierają 9 i 9a. Szacun serio. Obiektywnie serio uważasz, że zeszła zima była tak lipna, że można było otworzyć szerokie na 60 metrów trasy, a problem był z wąską na 5-6 metrów trasą numer 6. Nawet bez naśnieżania to dosyć płaska i wąska droga, nawet nie trasa(podobna do Ondraszka, który też bez naśnieżania często startuje jako jeden z pierwszych). Problem jest taki, że trzeba by ją wtedy codziennie liznąć ratrakiem, a to już dla nich koszty. Ad.8 Poziom bezrobocia jest niski jak w całym kraju. Nie chodzi o to by szukać bezrobotnego, tylko to, że odpowiednią pensją można "przetransferować" pracownika z innej firmy. Nikt nie mówi o 10 tys zł, tylko w miarę rozsądnej pensji na poziomie 2500-3500 zł dla zwykłego pracownika. Ten bardziej wykwalifikowany nawet więcej. Wszystko drożeje, to dlaczego pensje pracownika mają stać w miejscu. Ludzie to rozumieją i nie dziwię im się, że jest mało ludzi do pracy albo powstają bunty. Nikt tutaj nie oczekuje cudów, wyciąg i tras ponad to co zostało zapowiedziane. Interesuje mnie i wielu narciarzy rzetelnego podejścia do klienta, informowania na bieżąco i 100% wykorzystania potencjału jaki drzemie w tym ośrodku(nie tylko w ferie).
    2 punkty
  45. Po co istnieje taka trasa jak nr 6? Skoro de facto nie będzie nigdy czynna to powinni zdjąć ją z mapki.
    2 punkty
  46. Nie zauważyłem żeby Kolega "pierdzielił" a to konieczne do bycia w klubie;)
    2 punkty
  47. Skoro twierdzisz, że źle prowadzą modernizację, to chcę wiedzieć na jakiej podstawie? Jeśli nie masz żadnego doświadczenia zawodowego, żadnych kwalifikacji w tym kierunku, to jest zwykły hejt i twój "koncert życzeń". Chcesz ich pouczać nie mając zielonego pojęcia w temacie, po za swoim "widzi mi się"...
    2 punkty
  48. SMR i COS Dziś wraz z Andy-w wybraliśmy się z rana do SMR. Mimo, że to 1 styczeń, już 15 minut przed otwarciem musiałem wjechać na drugi parking, który w tym momencie był wypełniony w połowie! Szok! Ludzie nie popili??? Przy wejściu stawiłem się praktycznie na otwarciu i tu spotkałem Andrzeja. Kolejka do kolejki już była spora! Ruszyliśmy gondolą do góry ze sporą obawą, że dziś nie pojeździmy. Ale to były złe dobrego początki. Od razu pojechaliśmy na Kopę i to była słuszna decyzja, bo wkrótce ją zamknęli. Na górze wiało, sypało i mgła. Do tego na goglach szybko osadzał się lód. Warunki na trasie miodzio, tylko widoczność słaba. Jeden zjazd zaliczony! Polecieliśmy dalej do Soliska i tu nawinęliśmy kilka razy. Podobnie jak wyżej, tu też warunki bardzo dobre, jedynie przy samym dole wyłaziło trochę lodu. Nasze obawy o frekwencję były niesłuszne, za każdym razem na bieżąco. Tak wyglądały kurtki po jednym przejeździe... Następnie ruszyliśmy na Juliany. Golgota zamknięta i nie bardzo rozumiem czemu... Wygląda na to, że śniegu nie brakuję. Ale niebieska trasa w całości otwarta. Warunki na niej również super, jedynie gdzieś po środku było parę niewielkich przetarć, tudzież pojedyncze luźne kamyczki. Szkoda, że reszta jeszcze zamknięta... Ciekawe czemu jedna bublina w innym kolorze... Po kilku zjazdach zdecydowaliśmy wrócić pod gondolę, ale akurat teraz ją wyłączyli. Pan z obsługi miał nietęgą minę, która mówiła wszystko. Zrobiliśmy jeszcze jedną rundkę niebieskim bublinami i ze względu na długą kolejkę do kolejki, postanowiliśmy wrócić skibusem pod gondolę... Mieliśmy, bo jeden snowboardzista zadał jedno kluczowe pytanie: "a nie pod Skrzyczne?" Chwile popatrzyliśmy na siebie i oczywiście tak zrobiliśmy. W końcu niczym nie ryzykujemy. To był strzał w dziesiątkę! Chodziło dolne krzesła, talerzyk na Dolinach i Orczyk na szczyt. Spotkaliśmy tu też Leitnera z kolegami ze studiów. Przy okazji dowiedzieliśmy się kilka ciekawostek technicznych. Może Marcin podzieli się nieco wiedzą z Forum? Może by ludzie mniej marudzili... Wyjechaliśmy na Jaworzynę i rura do orczyka! Kolejki do niego brak. Tak samo przy talerzyku w Dolinach. No, może ze 3 razy w ciągu całego pobytu w tym miejscu kilka osób się skumulowało. Warunki na tutejszych trasach tak samo jak w SMR, a może nawet lepiej. Dla mnie znakomicie! Nawet na Kaskadzie lodu brak! Do tego non stop nawiewany świeży śnieg jeszcze potęgował przyjemność z jazdy. Jedynie wiatr dawał się we znaki, jak i silny opad śniegu. Dodam jeszcze , że na Dolinach było miękko, mokro, ale równo. Otwarte było niemal wszystko od Dolin wzwyż, jedynie fragment FIS poniżej grzebienia zamknięty. Ponieważ chodził tylko orczyk, to na trasach całkowicie pusto! Jeździłem tu praktycznie do zamknięcia wszystkimi trasami. Wspomnę jeszcze, że wiatr był tak silny, że na Ondraszu przewrócił drzewo! Panowie dość szybko to ogarnęli i można było śmigać dalej. Ten wiatr raz nawet mnie wywrócił... Wszystko co dobre szybko się kończy i czas wracać do SMR. Choć w sumie dobrze było do samego końca. Trasą nr 3 dotarłem do Gondoli (ta również w dobrej kondycji) i tu jeździłem dotąd, aż mnie noc zastała. Ku mojemu zaskoczeniu, warunki na trasie były jeszcze całkiem dobre! Nie było większych muld, czy odsypów. Może jakieś błotko zaczęło wyłazić przy samym dole, ale to mnie nie dziwi. Deszcz lał na całego! U góry ciągle sypało. Im niżej, tym opad zmieniał się w deszcz, a na trasie był co raz bardziej mokry i ciężki śnieg. Oczywiście kolejek jakichkolwiek brak. Raz miałem nawet gondolę na wyłączność. Jedynie strasznie przemokłem, ale z wielkim bananem na twarzy! Byłbym zapomniał: kiełbasa była! Kiełbasa i 2 oscypki w Hiltonie. Bardzo dobra jak zwykle i do tego chrupiący chlebek! Mniam! W tym roku to były najlepsze warunki, na jakie trafiłem. Szkoda tylko, że Andy-w nie mógł zostać ze mną do końca. Może też coś dorzuci do relacji...
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...