Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2019 w Odpowiedzi
-
Dziś COS. Jak byłem rano o 8:00, tablica świeciła się na zielono i wynikało z niej, że w SMR chodzą kanapy z Soliska, później już cały SMR na czerwono. Stoki przygotowane bardzo dobrze, sprzedawali w kasie karnety 4 godzinne informując, że w każdej chwili mogą zamknąć dolną kanapę (choć chodzi do tej pory). Ludzi przybywało z każdą chwilą, chwilami przytykało się dość mocno ale dało się pojeździć. Jak schodziłem to kolejka przy dolnej kanapie osiągnęła pokaźne rozmiary. 32 dzień w sezonie na nartach zaliczony do udanych. Widokowo. Warunki na trasach. Rano tak. Później też bardzo fajnie. \ Warunki cd. Warunki cd. META. Odbywał się egzamin regionalny. Egzamin cd. Wyszło słoneczko. Przejazd pomiędzy niebieską a czerwoną. Jak schodziłem tablica już na czerwono. Kolejka do orczyka. Kolejka do talerzyka. Kolejka do dolnej kanapy. To jeszcze nie koniec kolejki. Jeszcze nie, ale już tuż tuż... Jest koniec.18 punktów
-
Tumlin - Zawody o Puchar stoków świętokrzyskich 3/4 @kmarcin pojechał na Chopok - my razem z @mifilim startowaliśmy dzisiaj, z samego rana w trzecich zawodach z cyklu Pucharu stoków świętokrzyskich - tym razem w Tumlinie. Zarzekałem się, że nie pojadę już tam w tym sezonie i złamałem zdanie - by liczyć się w klasyfikacji całkowitej zawodów, trzeba było stanąć na starcie w tym ośrodku. Rano temperatura wynosiła zero stopni. Było chłodno i pochmurnie chociaż czasami wyglądało słonko. Ponieważ wyjechałem w miarę wcześnie z domu i po drodze miałem dobry czas - krótkie zatrzymanie (to taka tradycja) przy Dębie Bartku Na miejscu jestem ok 9:30. Widzę, że Michał już śmiga - ja na spokojnie idę po numer startowy, karnety - dopiero potem się przebieram i udaję na rozgrzewkę. Jeszcze nie ma zbyt wielu uczestników zawodów... ...ale szybko ich przybywa. Organizatorzy ogarniają jeszcze metę - na końcu odgradzają teren zawodów od ogólnodostępnego terenu narciarskiego. Na zbliżeniu gigant wygląda bardzo przyjemnie - prosty, do pokręcenia i dający mi cień szansy na dobry wynik. Sweet focia z Mifilimem Dzisiaj już nie popełniam błędu z Telegrafu - od początku jadę na nartach GS. Wcześnie rano jest twardo i bardzo szybko. Stok jest przygotowany ok, choć w kilku miejscach Michał pokazuje mi kamyczki i mówi bym uważał - staram się. Wśród startujących bardzo dużo jest dzieci, sporo młodzieży. Szkółki narciarskie, trenerzy, byli zawodnicy, instruktorzy PZN - Ci ostatni dzisiaj w sporej ilości wystartowali w tej samej grupie co my. Cóż? Jesteśmy tylko amatorami samoukami - za to w sercu walka! Tutejszy dąb...trochę mniejszy od Bartka ale równie urokliwy! Mifilim na wyciągu: Trasa z góry wygląda tak: Po kilku zjazdach robi się coraz bardziej miękko. Cukier Sam osobiście nie lubię takich warunków...wolałbym lód Nie ma tego co się lubi, to trzeba jeździć po tym, co się ma Michał zaczyna jazdę na SL, później namawiam go na dłuższe i trochę szersze RTM - moim zdaniem na tych drugich nartach w takich warunkach jeździ dynamiczniej, pewniej i szybciej. Za moją namową startuje na zmienionych deskach. Tuż przed sprawdzaniem trasy - najmłodsze grupy wiekowe: Świętokrzyskie widoki - dolina, w której mieści się wioska o tej samej nazwie co stok narciarski: Tumlin. Niedaleko, w kierunku poniższego zdjęcia przebiega czerwony, główny szlak świętokrzyski - polecam jesienią, na wiosnę na piesze wycieczki. Startujemy! Niestety trochę już w rynnach ale walczę dzielnie! W zasadzie jeden bardzo drobny błąd - zbyt asekuracyjna jazda na lekko podkręconej bramce. Czas jaki osiągam 28:80. Tuż za mną w klasyfikacji jest @mifilim, dlatego dzisiaj jedzie tuż za mną. Zdążyłem zahamować, wyjąć telefon i zrobić mu fotkę na mecie! 😮 Spójrzcie - na Niego i na zegar z czasem... Prawie na mecie... no właśnie prawie - ten metr, może pół metra do fotokomórki i Michał osiąga czas o ok 1 sekundę gorszy ode mnie. Pomyślcie zatem jak niewielkie to są różnice wśród startujących. Ponieważ mamy karnety trzygodzinne - jeździmy dalej. Na stoku robi się coraz bardziej miękko - trzeba uważać, bo w skręcie potrafi porządnie przytrzymać nartę. Kończymy powoli - ja się przysłuchuję jakie wyniki osiągają inni. Kilku "zawodowców" uzyskuje czasy o ok 2, 3 sekundy lepsze ode mnie i Michała. Tak na oko (nie ma jeszcze oficjalnych wyników) zajmuję ok 6 może 7 pozycję. Bardzo mnie to interesuje, bo w klasyfikacji generalnej nadal jestem na dobrym 7 miejscu a mogę się jeszcze poprawić Marcin nie wystartował w zawodach, Marcina syn także i szkoda trochę, bo spadną w tabeli. Żałuję tego nieudanego startu na Telegrafie na slalomkach W temperaturze +8 wracam do domu. Na powrocie kolejne zatrzymanie i kolejna tradycyjna fotka Huty w Samsonowie. Kambury przy hucie Jutro trzeba gdzieś jechać poszusować. Gdzie? Może do Konar nieopodal zamku Krzyżtopór? Za tydzień ostatni finałowy start w Zawodach o Puchar stoków świętokrzyskich - na "Stadionie" i na super płaskiej trasie. Tam pewnie przydał by się jakiś dobry smar na ślizgi narty...takowego nie posiadam - powalczę na nieprzygotowanym sprzęcie 😮 Pozdrawiam marboru16 punktów
-
15 punktów
-
Ja, dziś... Już na starcie mnóstwo ludzi! Zapowiadali wiatr i słowo stało się ciałem. SMR zamknięty, COS chodzi, ale tylko dolna kanapa i orczyki. Mimo iż byłem już 7:30 na BSA, już ludzi szybko przybywało. Na otwarciu niezła buła, która mnie "wciągnęła", a chciałem zaczekać na kolegów... Jakieś 4 zjazdy na bieżąco, później buła szybko puchła. Szybko też znaleźliśmy się z Andy-w. Do 9 rano jeszcze w miarę dobrze, później już praktycznie nartmagedon. Chwilowym ratunkiem był talerzyk przy czerwonej trasie, ale tylko chwilowym. Tu również szybko zrobiło się grubo. Trasa z rana pięknie wylizana, ale już po godzinie sporo odsypów, po których RTM-y szły przecudownie! Szkoda, że dziś krótko, ale i tak było fajnie! Czas zarobić na nartowanie...13 punktów
-
Widząc wietrzne prognozy skierowałem się dzisiaj na Beskid w Szczyrku, który zawsze wiatrowi skutecznie się opiera. SMR zamknięty, COS czynny częściowo bez górnej kanapy. I jeszcze to przeważyło, że mój starszy (już student) nigdy na BSA jeszcze nie był. Na starym Beskidzie trenował z klubem, ale to było naście lat temu. Samochodów od początku sporo. Przez pierwszą godzinę kolejki do kolejki na 2-5 min. Od 9 godz. na 10-20 min. Przygotowanie stoków perfekcyjne, twardo i bardzo równo. Dla urozmaicenia można było korzystać także z orczyka na krótkim stoku przy trasie nr 2. Z biegiem czasu gdzieniegdzie wyszło trochę zlodowaceń, ale bez dramatu. Odsypy do 11 godz. jeszcze niewielkie na górze, im niżej to większe. Przyjemnie spędzone przedpołudnie. dolna część trasy nr 1 połączenie czarnej 3 i czerwonej 2 czarna 3 fragment 2 przy talerzyku Babia Góra12 punktów
-
Stało się. Piekło zamarzło? Wyschły oceany? Sahara stała się tętniącą życiem krainą, a Himalaje zawaliły się pod własnym ciężarem? Nie, po prostu pojechałem na narty w Alpy. Pierwszy raz w życiu. Jak to się stało? Przygotowania zajęły trochę czasu, choć nie ukrywam, że motorem napędowym do tej decyzji było to forum Zamiast jednak ogarnąć wyjazd jesienią, czekaliśmy aż do stycznia. Pojawiały się kolejne problemy, a ja już byłem pewien, że pojedziemy do Korbielowa. Stało się jednak inaczej. Tekst ten piszę podczas dojazdu autokarem do włoskiej Marillevy sam do końca nie wierząc, że tu jestem. W ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na wyjazd do Włoch z biurem podróży ABC Holiday. Udało się ogarnąć wszystkie formalności, zdać sesję prawie w całości, kupić nowe buty narciarskie, naostrzyć narty i się spakować. Jak zwykle jedziemy w trójkę - ja, tata i Maciek - mój brat. Wyjechaliśmy w piątek wieczorem z Dworca Zachodniego w Warszawie. Dostaliśmy się tam jednym autobusem z domu, choć wożenie 11 bagaży autobusem w 4 osoby (pomogła nam mama) nie należy do zbyt prostych Podróż autokarem minęła nam dość miło, choć autokar na pewno nie jest "de lux", jak to było w ofercie. Jednak jest to szczegół mało istotny. Ważniejsze są piękne widoki zza szyby, które nie wyszły ładnie na zdjęciach ze względu na stan owej szyby Po przyjechaniu na miejsce o 17:20 minęło ponad 1,5 godziny zanim weszliśmy do pokoi. Niestety organizacja jest tragiczna. W pokoju nawet nieźle, choć też nie jest pozbawiony usterek. Najważniejsze, że mamy 50 m na stok a gondola przejeżdża nad naszymi głowami Ważne też, że przez najbliższe 6 dni będziemy jeździć między Folgaridą, Marillevą, a Madonną di Campilgio i Pinzolo. Jednego dnia planujemy wypad do Pejo. Macie tu swoje ulubione miejscówki, trasy, gastro? W którym ośrodku najlepiej spędzić więcej czasu, a który lekko pominąć? Za cenne odpowiedzi odwdzięczę się codzienną relacją. Zdjęcia będą tylko z telefonu - te z aparatu wraz z filmikiem postaram się wstawić tydzień po powrocie Pozdrowienia z Marillevy 1400!10 punktów
-
Dzisiaj rano wybór padł na Hotel Stok / Kiczera. Jadąc obmyślałem taktykę, gdyż po przeczytaniu niektórych postów z wątku o Szczyrku założyłem, że jakaś się przyda. Pod stokiem zjawiłem się o 8.00, zażyczyłem więc sobie karnetu porannego (8.00 - 10.30 za 45 zł). Opracowana taktyka chyba zdała egzamin :). Między 8.00 i 9.00 podjeżdżałem pod kanapę i wsiadałem. Od 9.00 do 10.30 musiałem czasami przepuścić 2 lub 3 kanapy, jednak czasami udawało się usiąść natychmiast Była to moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Trasy niby dwie - czerwona i niebieska. Jednak ta niebieska wykrojona chyba trochę na siłę, gdyż po chwilowym wypłaszczeniu i tak trzeba zjechać pod bramki ostrzejszym fragmentem, który jest węższy niż główny (czerwony) stok, zakręca i może się szybciej muldzić. Moim zdaniem początkujący nie powinni się więc raczej przejmować kolorami i pozostać na głównym, szerokim stoku oznaczonym kolorem czerwonym. Trasa z rana OK. Pod koniec mojej jazdy pojawiały się jednak odsypy, może ze względu na temp. +3 oraz jednak nieco większe nachylenie niż jest np. na Złotym Groniu i Nowej Osadzie?9 punktów
-
Kielce - Telegraf Dziś dwie godziny na kieleckim Telegrafie, od 10.15 do 12.15 za 50 zł (trzy godziny - 60 zł). Na początku ludzi bardzo mało, dosłownie kilka osób. Może dlatego, że zawodowcy pojechali do Tumlina?... Przez pierwsze pół godziny stok był prawie pusty. Warunki bardzo dobre: po nocnym przymrozku twardo, wręcz lodowo. Można się trochę przyczepić do ratrakowania, bo na trasie były nierówności, które trochę podbijały narty, zwłaszcza na początku, kiedy było bardzo twardo. Tak wyglądała "kolejka" ok. godz 10.30... ... a tak około 12... Warunki do końca dobre - trochę dlatego, że stok jest częściowo osłonięty drzewami, a trochę dlatego, że nie było ostrego słońca. Miękko zrobiło się tylko na dole, na wypłaszczeniu przy talerzyku. Wyżej było trochę odsypów, ale nie przeszkadzały specjalnie w płynnej jeździe. Ludzi cały czas nie za dużo.8 punktów
-
W nocy zapowiadany był delikatny mrozek ,na rano lampa więc nie było innego wyjścia jak tylko ustawić budzik. W Kazimierzu melduje sie pół godziny przed startem i ku mojemu zaskoczeniu nie jestem pierwszy,najbardziej spragniony śniegu narciarz informuje że on przyjeżdża o 7. Obsługa zrobiła nam prezent i pierwszy orczyk ruszył 15 minut wcześniej.Warunki idealne twardo,szybko i mało ludzi.Pierwsza godzinka zleciała nie wiadomo kiedy na dłuższej trasie.Po mału zaczyna przybywać narciarzy ,ale nadal ruch płynny.Na ostatnie pół godziny przeskakuje na krótszą trase tu waruki równierz rewelacyjne. Piękny 20 dzień na nartach zaliczony7 punktów
-
no zacheciłes, piekny ten Tux i w moim subiektynwym rankingu lodowców wskakuje na podium razem z Kitzem i Kaunern, dystansujac Stubai, zupełnie inny klimat niz listopadowa jazda we mgle i wietrze na górnej czesci ośrodka jestem troche wymeczony dzisiejszym dniem ponieważ tak dobrze pisaliście o Ahornie że postanowiłem tam wpasć na popołudnie także jak wróce napisze podsumowanie a tak tylko jeszcze: Hintertux Ahorn:7 punktów
-
Dzisiaj na Kasprowym jakas jedna wielka masakra.... Wyciągi na górze nie chodziły bo wiało, gigant ustawili na goryczkowej po lewej stronie i jeden przejazd...wiało jak nie wiem....Było takie światło, że nie widziałam co jest na sniegu, balam sie zeby nie wpasc w dziure jakąś.....udało mi się dotrzeć do mety i być 4 na 6 Wczoraj w Harbutowicach w mojej kategorii było 8 osób. Po pierwszym przejeździe byłam na 5 miejscu, dziewczyna za mną była o jedną setną gorsza, w drugim przejeździe dowaliła mnie 3 setne i w rezultacie spadłam na 6 miejsce....Ale wczoraj było baardzo przyjemnie Jutro jeszcze Family Cup w Krynicy. Muszę się odegrać z dziewczyną za Przemyśl i z druga za wczoraj6 punktów
-
Tylko na to czekałem aż @shuger znowu zacznie jechać po SMR 😂😂5 punktów
-
@marboru Gratulacje dla Ciebie i @mifilim - z każdym startem coraz większy w Was duch sportowej rywalizacji 😉! Miłego nartowania jutro i trzymam kciuki za tydzień 🙂!5 punktów
-
4 punkty
-
Użyli, użyli, z wieloma jeździłem, generalnie zadowoleni4 punkty
-
4 punkty
-
Dzisiaj odbyły się 3 zawody z cyklu zawodów o Puchar stoków świętokrzyskich - w Tumlinie. Tym razem zabrakło Marcina z synem (pojechali na Chopok) - wystartowałem ja i @mifilim: Z góry trasa wyglądała tak: Relacja i opis całych zawodów znajdziecie w wątku: Ostatnie zawody z cyklu - za tydzień na kieleckim Stadionie. Oficjalne wyniki jak się tylko pojawią - opublikuję. marboru4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Jeździj chłopie dalej przed monitorem, bez smogu i sniegu3 punkty
-
Na sprzedaż wystawiono wyciągi i wyposażenie ośrodka "Malinka" w Zgierzu: https://sprzedajemy.pl/wyciag-narciarski-armata-sniezna-cale-wyposazenie-osrodka-zgierz-2-3d3332-nr58061930 Swego czasu było tam naprawdę gęsto od ludzi, pamiętam, że w latach 2002-2006 ośrodek kręcił się naprawdę prężnie i zainteresowanie było wręcz ogromne. Sytuację zmieniło otwarcie Kamieńska, gorsze zimy, przestarzała infrastruktura (brak naśnieżania - jedna armatka to na taką górkę za mało, o braku ratraka już nie mówiąc), brakowało też serca właściciela do tego interesu, co można niejako powiązać z poprzednim punktem. Według mnie przy ogarnięciu naśnieżania, oświetlenia (obecne było fatalne) i przygotowania tras interes jak najbardziej może się obronić, zaletą miejsca jest bezpośrednia bliskość aglomeracji łódzkiej. Skoro warszawskie Szczęśliwice działają to Malinka również mogłaby 😉. Wyskoczyć po pracy na rozstawiony krótki 30 sekundowy SL - oj marzy się :). Kilka zdjęć z FB ośrodka, niestety już z tego niefajnego, trochę opuszczonego okresu: Trzymam kciuki za (oby!) nowego właściciela obiektu!3 punkty
-
Chopok - zresztą jak każdą górę czy ośrodek - się kocha albo nienawidzi :) Też byłem, ale w czwartek i wiało podobnie, też miałem taką kolejkę o 8:30 na Lucky, ale to przez to, że później wyjechałem i jak byłem na parkingu to już 5 rząd - parking tam jest największy i Ci wszyscy ludzie, którzy przyjeżdżają muszę się zablokować jak jeszcze wyciąg nie chodzi - to normalne nie ma co histeryzować. Pod Tesco koło 7:45, ale po przejechaniu ronda sznurek samochodu, korka nie było, ale jechało się powoli ... na parkingu Lucky dopiero o 8:10 piąty rząd i daleko od przejścia ... nigdy tak daleko nie stałem ... Warunki - na północy do 9:30 bomba - potem południe i tam zajebiście, słonko trochę puściło stoki i na wszystkich trasach do 13 jeździło się super. Potem wpadliśmy na pomysł, żeby zobaczyć co na północy, a tam wiatr wywiał wszystko - od szczytu do Konsky Grun warun zajebisty - twarde podłoże, narta wchodziła jak w twarde masełko - tylko nisko "pędzący" śnieg ograniczał widoczność i trzeba było ostrożnie jechać, poniżej do Prehiby, a miejscami nawet niżej - lodowisko. Więc powrót na południe - jazda do 15:30 - tam warunki cały czas dobre, choć dla większości ciężkie - zjazd ze szczytu FISem, który do wypłaszczenia przy szarej - no może trochę wyżej jak powyżej - twarde podłoże, ale nie lód ... warunki boskie, do tego mało ludzi bo większość się bała wiatru ... Ogólnie piękny - udany dzień, ludzi bardzo dużo, ale nie staliśmy dłużej niż 5 minut i to tylko do gondoli, zarówno na północy jak i na południu. Ludzie bardziej widoczni na trasach niż w kolejkach - oczywiście "single line" Wyjazd na Chopok trzeba trochę przemyśleć - to jest góra, która ma swój charakter - kamerki, prognozy, dobra organizacja jazdy - i masz jak w raju. Nie zastanawiasz się czy wtopiłem z sezonówką czy nie - po prostu jeździsz ... Myślę, że tak jest w większości ośrodków - no chyba, że masz jeden wyciąg i nie ma co kombinować ... Chopok to nie jest po prostu wyjazd - to przygoda - i pewnie za to kocham tę górę ... Nie mam sezonówki co sezon :) bo właśnie trochę myślę, żeby potem nie biadolić, ale ta, którą kupiłem na ten sezon zwróciła mi się już w kwietniu ubiegłego roku, więc jakby nie mam powodów ... A pogoda jest jaka jest ... Nie mamy na nią wpływy, a wszędzie można poczytać jaki Chopok jest w tej kwestii nieprzewidywalny ... P.S. Była ze mną koleżanka - pierwszy raz na Chopoku, pomimo tego, że wiało, był lód jest tą górą zachwycona - ale planowaliśmy wyjazd przynajmniej od kilku dobrych dni, żeby właśnie na słonko trafić - a i tak wiatr nas zaskoczył ... Było cudowanie ...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jakieś 2 lata temu miałem całosezonówkę na słowackie ośrodki TMR, ale wstawanie o 4 rano co weekend mnie zamordowało... Ma to sens jedynie jako cało weekendowe wypady, inaczej się nie wyśpimy i trochę paliwa przeleje się przez bak naszego samochodu... Zobaczymy co zaproponują na nextępny sezon, ale raczej tanio już było...2 punkty
-
Witam, co powiecie na taką sytuację ? Do kilku narciarzy stojących w grupie podjeżdża kolejny a robi to od przodu grupy wykonując tzw.skręt "hokejowy"aż do zatrzymania, obsypując śniegiem spod nart stojących tam ludzi. Podobna sytuacje można zobaczyć przy dojeździe do wyciągu, tzw,."hokejowe" zatrzymanie się przed ludźmi w kolejce do wyciągu. Nie jest to odosobniony przypadek, to dzieje się wręcz nagminnie. Dywagując, niewiele trzeba aby stracić panowanie nad nartami, a uderzenie bokiem w grupkę narciarzy.....? Parę razy zwracałem uwagę, podsuwając myśl o podjechaniu za ostatniego w grupie ale: "tak się tylko bawimy, straszymy". Jak coś w tych "żartach" nie wyjdzie, wtedy już będzie problem. Pozdrawiam: wariat jazdy Telemarkiem.2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś mocno wiało, więc co tu robić, znowu COS. Zabawa przednia, choć podmuchy momentami są bardzo silne. Za chwilę wstawię relację. Mam wrażenie, że wieje mocniej niż tydzień temu.2 punkty
-
Tak jest, dokładka chleba przypieczonego na ruszcie bez problemu. Niekiedy promocyjny oscypek od szefa grilla. Cały ogór kiszony do kiełbaski. Poza kiełbasą kaszanka z zasmażaną kapustą i inne specjały narciarskiej przystokowej kuchni.2 punkty
-
2 punkty
-
Nie mogę tego nie napisać, to bzdura. Sportowa "1" jest w moim odczuciu lepsza od Kaskady (i oświetlona). 7 jest przyjemna i oczywiście Golgota nr 11 .Nr 3 także jest bardzo fajna, długa, tylko zatłoczona (z tego powodu prawie tam nie jeżdżę). Na COS mamy przecież tylko 3 trasy. Jedną fantastyczną, na pewno TOP3 w PL - wiadomo o której mowa, drugą fajną (Kaskada) i trzecią, niebieską, która jak to się mówi dupy nie urywa. Lunapark lub jak ja to określam Babilon w SMR fakt - jest, też mnie to denerwuje, ale to tylko w niektórych miejscach czyt. pod gondolą, na Hali skrzyczeńskiej, na trasach 3 i 4 i oczywiście "Zbójnicka". Niech tam te niedzielne narciarstwo się skupia, gdzieś musi. Natomiast na golgocie i bieńkuli można w tym sezonie szaleć do woli, zamknięte czy nie, ratrakiem są przejechane i zawsze puste - btw '11' przecież była otwarta cały czas aż do ostatniej odwilży a na '5' jest tyle śniegu że jak w końcu ją otwarli to powinna chodzić długo. Lubię COS, ale ostatnio dwa razy się zawiodłem, jeżdząc jednego dnia w obu stacjach było widać jak na dłoni że w SMR jest po prostu lepiej; przygotowanie tras, warunki śniegowe, ilość tras itp. Tylko te tłumy... to jedyny argument by uciekać na COS. cóż, coś mi się nie chce w to wierzyć, ale może faktycznie te 2 potencjalne kanapy pomogą. Oby tak było. Zauważyłem już @Sariensis że nie pasuje Ci SMR, także szanuję Twoją opinię, więc Ty uszanuj moją.2 punkty
-
Racja źle robili że na Bienkule nasypali 2 metry śniegu i byla zamknięta. Teraz źle robią że na Golgote chcą nasypać 2 metry. Lepiej obecnie zamknąć niebieskie i tam wode ze zbiornika oddać. Kurde już narzekacie na COS bo tam kiepsko a jak w SMR sypią na trasy na które było narzekanie że nie sypią to też be. O co wam chodzi tak naprawdę?? Pytam z ciekawości bo już tego nie ogarniam. Polecam COS ktory ma fajne trasy ale bez naśnieżania są orane do kamieni nawet przy metrze ubitego śniegu naturalnego. Przecież o to chodzi by było jak kiedyś. 38 milionów ratrakowych i 38 milionów narciarzy do tego 38 milionów znawców budowy ośrodka. Ręce opadają. Polska.2 punkty
-
2 punkty
-
Warth-Schröcken – na bis Ostatni dzień i znów piękna pogoda 😀. Co prawda wieczorem padał w dolinie lekki deszcz, a potem nawet trochę przyprószyło – kilka centymetrów, ale rano przywitało nas błękitne niebo. Cudnie ! Postanowiliśmy powtórnie pojechać do Warth-Schröcken, bo tam nam się najbardziej podobały trasy i panoramy. Jednak na stokach Saloberkopf w Schröcken dzisiaj sztruksu ani śladu - raczej coś jak zmechacony gruby polar , więc nastawiliśmy się na jazdę po muldach. Ale trasy w Warth w dużo lepszym stanie 🤗 – widocznie były ratrakowane później, gdy opad już się kończył. Czarna trasa nr 268 (Graueggen) Wydawało się nam, że z grubsza objeździliśmy ośrodek we wtorek, ale dzisiaj odkryliśmy jeszcze kilka fajnych miejsc I tras, m.in. snowpark I funslope w Warth z zabawnym “korkociągiem” Warth Przejechaliśmy się króciutką gondolą Dorfbahn Warth (rok budowy 2017), jedyną w ośrodku – jeśli nie liczyć Auenfeldjet do Lech. A potem głównie tłukliśmy kilometry na różnych kombinacjach tras z Wartherhorn do Warth albo Hochkrumbach. Endomondo naliczyło mi dzisiaj 92 km (trasy+wyciągi). Było zimno, a wrażenie chłodu potęgował jeszcze wiatr 🌬️. Do tego na niebie pokazały się dzisiaj chmury pierzaste – więc pewnie niebawem nadciągnie ciepły front z opadami. Jak to mawiają u nas starzy żeglarze “Cirrus na niebie, pogoda się z…epsuje” 😛. To już ostatni nasz dzień w Bregenzenwald. Jutro po śniadaniu wracamy. Mam nadzieję jednak, że nie ostatnie narty w tym sezonie.2 punkty
-
2 punkty
-
Możesz mieć rację. Jeżeli udałoby się SMR wybudować jeszcze jedną niebieską długą trasę typu "Ondraszek", na lewo od Bieńkuli (patrząc od dołu) to byłoby pięknie. Teren jest stromy, ale można poprowadzić ją zakosami i trawersami. I jeszcze jedno. Dzisiaj jadąc na Kopę z Johnnym obserwowaliśmy teren na lewo i jest tam długa łagodnie wspinająca się droga z Czyrnej na Jaworzynę poniżej Skrzycznego (chyba nią jeździły ciężarówki ze słupami do budowy kolei). Widzę tam element fajnej narciarskiej pętli. A mianowicie wyjeżdżamy na Halę Skrzyczeńską nową przyszłą kanapą lub istniejącą gondolą, dalej na Kopę, z Kopy do Jaworzyny Ondraszkiem, z Jaworzyny ową drogą do Czyrnej i pętla zakończona. Przy relaksacyjnym tempie może to zająć kilkadziesiąt minut. Ludzie (i ja też) lubią takie długie nartostrady i łączniki. Wcale nie muszą być one bardzo szerokie.2 punkty
-
Trochę o warunkach. Soszów z rana na 3 godzinki, tak żeby nie katować sezonówki . Od 8 do 9 miejsca na górnych parkingach bez problemów. Dojazd do parkingu czarny. (tj. kostka, 0 śniegu, lodu). Do 11:00 na trasach pustki. Trochę ludzi na niebieskich wariantach. 4 grupy dzieciaków z instruktorami. Trasy dobrze przygotowane, wczoraj chodziło naśnieżanie. Lasek w stronę Beskidka twardo i tak z 5 cm nowego. Do 11:00 do krzesła 5 minut do orczyka 2, po 12:00 krzesło około 8 i więcej, orczyk 4-5. Trochę zdjęć. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
Jak wszyscy wiedzą Chopok oddaje dopiero w marcu. Wtedy jest cudownie, słońce, nowy śnieg, mało ludzi. Bajka na trasach i poza. Nie można w lutym oceniać sezonu, który trwa to maja.1 punkt
-
@Chrumcia gratuluję wyników Jeszcze trochę pracy, cierpliwości i będziesz Najlepsza! Tego Ci życzę.1 punkt
-
A skąd mają wiedzieć jak to robić? Tak ich nauczono ( o ile byli uczeni)! Notorycznie obserwuję instruktorów ustawiających grupy kursantów najazdem "od góry".1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj ośrodek Saint-Luc - Chandolin. Pogoda się pogorszyła, pełne zachmurzenie z chwilami prześwitującym słońcem zza chmur. Widoczność dość dobra, chwilami mniejszy kontrast ale ogólnie ok. Lekki mróz, trasy trzymały się bardzo dobrze, mało ludzi. Trasa do miasteczka Talerzyk w najwyższy punkt ośrodka (Bella Tola) Bella Tola 3000 m n.p.m. Illhorn1 punkt
-
1 punkt
-
@ewangelizator dzięki za kolejną relację. Tux jest magiczny, cała dolina jest @artix, @johnny_narciarz, @Bumer, piękni i młodzi, a co najważniejsze - Forumowicze razem. Przypomnienie tych "młodzieńczych" lat A na Tuxie będziesz miał tak: Zazdroszczę1 punkt
-
1 punkt
-
Polecam nowy bar na Julianach, przy parkingu na Pośrednim. Chłopaki naprawdę się starają, jedzenie bardzo smaczne, duże porcje, dokładki (grillowanej cebulki czy chleba).1 punkt
-
Idę krok dalej. Nie piję alkoholu podczas uprawiania sportu. Kiedyś była o tym dyskusja, ale zostałem zakrzyczany. Wielu uważa piersiówkę za stały i obowiązkowy element narciarstwa.1 punkt
-
Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia i pamiętajcie że to człowiek jest tym najważniejszym elementem, reszta to tylko dodatki.1 punkt







