Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      44

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Chrumcia

    Chrumcia

    VIP


    • Punkty

      30

    • Liczba zawartości

      800


  3. mirekn

    mirekn

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      1 001


  4. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      2 042


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.03.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. SZRENICA Dzisiaj warunki na Szrenicy idealne. W nocy mróz, twardo, powoli zamienia teraz w firn. To mój ulubiony śnieg Najlepsze jest to, że nie ma ludzi, brak kolejek do wyciągów. Gdyby nie zawody to by było prawie pusto.
    21 punktów
  2. Pozdrowienia ze Szczyrku. Jeździmy z @johnny_narciarz i Tomkiem w COS. Super warunki na szersze Nartki i pyszne smakołyki w Hiltonie
    17 punktów
  3. A na Chopoku lepiej dziś było? Wydawało mi się że Tatrzańska Łomnica wyżej leży... No dobra, czas na relację... Chopok też brałam pod uwagę jeśli chodzi o wyjazd, ale byłam tam chyba 5 lat temu w połowie kwietnia i było podobnie jak dzis na TŁ... Na TŁ nie byłam nigdy, więc chciałam zobaczyć co i jak, no i mam znacznie bliżej Misiek mój ma przesyt nart, jeden wyjazd w sezonie mu wystarcza, a nawet to czasem za dużo....Także nie miałam wyjścia i nie chciałam marudzić zeby w ogóle chciał jechać od 3.30 nie mogłam spac....o 5.10 wstaliśmy, 5.58 chyba wyjazd Pogoda taka jak w prognozie - bezchmurne niebo. Po drodze trochę było mgły, trochę słońca i te przepiękne widoki na Tatry....Ahhhh Jak na sobotę rano to ruch był dośc spory, ale po godzinie i 40 minutach meldujemy się na miejscu. Przebieramy się, idziemy po skipassy i czekamy bo otwarcie dopiero o 8,30....Temperatura jak wyjeżdzaliśmy była -2, na Tatrzańskiej już 2 na plusie. Miałam nadzieję na kilka zjazdów po sztruksie i że rano będize jednak chlodniej i chociaż trochę twardo.....Czekamy w kolejce do kanapy - wolę kanapy niż gondole - nie trzeba nart odpinać.... no chyba, że jest zimno, sypie snieg lub pada deszcz i wieje Dzisiaj piękne słońce i zapowiada się coraz cieplej...Wyjeżdżamy krzesłem i zjeżdzamy na dół zeby chociaz raz zjechac trasą na dół po w miarę dobrej trasie, ale już jest miękka....dojeżdzamy do dołu i teraz już kanapa i wyżej gondola. Od gondoli w dół jest juz masakra a jest przecież jeszcze wczesnie.....zjechaliśmy do gondoli po już zmuldzonej trasie, gondolą na górę i do krzesła podwójnego na samą góre. A tam kolejka na ok. 15 minut.....Ehhhh Misiek i tak w nie najlepszym nastroju że w ogóle musiał jechać a tu jeszcze warunki srednie i kolejka, no cóż - mogl faktycznie wybrac Chopok hahaha Po długim oczekiwaniu udalo nam się wsiąść na krzesło i zjechać czarną trasą która też już miękła....drugi raz nie chciało nam się stać znowu w takiej samej kolejce więc zjechalismy pod gondolę, godnolą do góry - chyba 3 zjazdy róznymi wiariantami i i zajechalismy na przerwe.....na sniadanie zjadlam pół kanapki i pół batona po drodze, Misiek batona wiec zamówilismy sobie spaghetti i lasagne. Prawie jak we Włoszech hahaha Misiek miał dość....nie lubi jeździc w takim sniegu, a z każdą minuta było coraz bardziej miękko....W końcu sama się zebrałam i pojechałam do dołu - o dziwo na tej płaskiej trasie było spoko, bo chociaż muld nie było i można było ciąć na krechę.....czasem kilka skrętów zrobić...wyjechałam krzesłem, gondolą, raz zjechałam po tym kretowisku i miałam dosc...dojechałam do Miśka i chciałam z nim wyjechać na samą górę tą małą czerwoną kolejką. Zgodził się, tylko, że myśleliśmy że jest to w cenie karnetu(po 37 euro zapłacilismy....)....nie było...27 euro, kilka dni temu odebralam auto z naprawy co mnie kosztowało ok.2000 zł wiec mam troche mniej pieniędzy do wydania....Stwierdzilismy, ze przyjedziemy latem, moze wyjdziemy na piechotę pod tą gondolę i wtedy kupimy sobie po wyjeździe na górę i zobaczymy Zjechalismy do dołu i to chyba było na tyle naszej jazdy... Warunki na prawdę cieżkie, nie lubię jazdy w mokrym, ciężkim kopnym śniegu w muldach po kolana, pas czy szyję Ludzi może nie było jakoś baardzo dużo jak na sobotę, chociaż ta kolejka do krzesła dwuosobowego była spora, ale na stokach nie wpadało się jeden na drugiego jak potrafiło być w Szczyrku Temperatura jak dla mnie to aż za wysoka, cała spocona byłam, no ale czego się spodziewać pod koniec marca. Ogólnie to cieszę się, że byłam w nowym miejscu, na pogodę i warunki nie miałam żadnego wpływu, ważne że było słoneczko Trasy są dość długie nawet, ale jest ich trochę za mało jak dla mnie. Był rozstawiony jakiś niedługi gigant, ale nie pozwolili mi zjechac, jakies niewielkie zawody chyba było. cicho, ale ludzie z numerkami startowymi byli. Ciężko się jeździło, trochę jestem rozczarowana że od samego rana było tak miękko, ale i tak dobrze, że w ogóle miałam szansę na pojeżdzenie Filmów i zdjęć za dużo nie ma...Filmik już zmontowałam, tylko brakuje mi weny jaką wstawić muzykę....Filmik 7 minutowy z kawałkiem, jedną piosenkę juz mam, ale jeszcze mi brakuje do reszty filmu...moze cos mi przyjdzie sensownego do głowy. Na razie kilka fotek Może kiedyś tam wrócę, ale prędzej na Chopok pojade bo niewiele pamiętam z niego. o 16 bylismy w domu, a po drodze jeszcze zajechalismy na obiad w Krzyszkowicach - Wilczy głód- szczerze polecam polędwiczki w sosie kurkowym. niebo w gębie Na termometrze pokazywało między 15 a 18 stopni jak wracaliśmy...na Tatrzańskiej 19....masakra Chyba dla mnie już niestety koniec sezonu....w takie warunki na Chopok na pewno nie będę się pchać, na Litwę na halę nie chce mi się jechać, bo i jazda po jednej trasie w zamkniętej zimniej hali szybko się nudzi, więc za daleko żeby jechac (nawet z Giżycka....) marudze, ale głównie dlatego że byłam strasznie napalona na Dolomity....po nienajlepszej pogodzie w grudniu w Mayrhofen gdzie sie nie najeździłam jak chciałam czekałam na ten marcowy wyjazd, a on nie wypalił od 2013 roku jeździłam grudzień i marzec rok w rok a teraz po raz pierwszy nie wyszło...fajną kwaterę juz znalazłam, czekalam zeby tylko zarezerwować, plan na większosc dni miałam, tylko chcialam dostosowac do ewentualnej pogody i klapa, nie wyszło, no ale moze przeloze to po prostu na grudzien i tyle w zimie w sumie raz pojechalam do Szczyrku na cały dzień, gdzie faktycznie się wyjezdzilam, a tak to jedynie co weekend na zawody- a na zawodach to taka jazda....1 zjazd, oglądanie trasy, 2 przejazdy i zazwyczaj do domu....no ale chociaz sezon startów udany Misiek juz mnie nie moze słuchac wiec na kwiecień w Austrii się nie nastawiam, no ale jakas tam iskierka nadziei gdzies zawsze jest....
    9 punktów
  4. Byłem od 8:20 do 12:00 o 12 w Szczyrku na dole +14. W środę było twardo teraz miękko Ludzi wg mnie mało. Dużo zasłyszanych narzekań na „warunki” . Ja takie lubię. Dwa pierwsze o kolejkach do kolejki. Pozdrawiam spotkanego Forumowicza mirekn
    9 punktów
  5. To jeszcze short z wczoraj. Kasprowy by moja Corka Warunki idealne, dużo ludzi jak na piątek. 2 slalomy Gąsienicowa i 1 Giryczkowa. Głowa Państwa tez była. Ciekawe do kiedy bedą warunki i czynne wyciągi ? Pozdrawiam mirekn
    9 punktów
  6. Bad Kleinkirchheim Ski Area - powtórka. Część 2 Lecz nim dotrzemy do naszej knajpki z wczoraj, po drodze zaliczamy kilka tras, których nie jechaliśmy dotąd Na początek czerwona (ostatnia fotka z części 1 + poniższa): Później krzesełkiem do góry i dwie kolejne czerwone Obydwie bardzo, bardzo fajne! Jeździmy, jeździmy - na zegarku już sporo po 12stej a wciąż mamy to... 😮 Ludzie się gdzieś pojawiają w oddali...widzimy niektóre krzesełka obsadzone... Czy takiemu dużemu ON opłaca się włączać te wszystkie wyciągi? Ratrakowanie też kosztuje... Paula Kto i dla kogo wystawia te leżaki? By nie było łysej relacji, robimy sobie fotkę ze statywu Kolejna czerwona zaliczona! Świetna...a ponieważ nie mam się do czego przyczepić, to się czepię tych lanc na środku... ...a gdybym się tak zamyślił w czasie jazdy i czołowo zderzył z którąś, to co? I jak byłbym sam... Ludzi nie ma, to bym zszedł z tego świata w samotności na tej trasie a wieczorem przejechałby po mnie ratrak i zasypał śniegiem Jedziemy na dolną stację drugiej gondoli - tej z wczoraj Ooo są ludzie tam na dole 😮 Ta część ośrodka jest wyraźnie już miękka. Jadąc na sam dół - po raz pierwszy w życiu, tuż przed nartami wyskakują mi dwie sarny 😮 Masakra... ...niestety aparat mam w kieszeni Na pocieszenie robię sobie foto ze statywu przy tutejszej ruinie szopy bądź stodoły: Jeszcze trochę i jesteśmy na dole: Tutaj też zaliczamy wszystkie warianty tras, po których wczoraj nie jeździliśmy. Jeździmy sobie gondolą A po robocie... jest też nagroda - kawa! Jak widać - tutaj też pustki... Jak nic - to ośrodek widmo! Miękko i pusto... Zaliczamy wszystko... ...łącznie z przejazdówkami: Te tereny też: Paula na koniec By wrócić na czarną (stary WST) i czerwony wariant, bo tu jest najbardziej twardo. Katujemy te trasy do 15stej i nam się nudzi. Kończymy dzień mając na liczniku 70 km wg Endomondo. Przebieramy się, nastawiam nawigację na nasz pensjonat, tankuję (ropa po 1,24 EUR) i po 8 kilometrach jesteśmy na miejscu. Jak widać Internet jest, więc relacje będą na żywo. Jutro jedziemy na lodowiec - szukamy zimna i bardziej zimowych warunków. Dzisiaj mieliśmy typowe wiosenne narty... ciepłe, leniwe z śpiewającymi ptaszkami dookoła. Mam nadzieję, że na Moltku będzie też więcej ludzi - mamy dość tego samotnego narciarstwa Pozdrawiam serdecznie i do jutra!
    9 punktów
  7. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.3 - ostatnia. Ostatnią część zaczynam od widoków... Ten jak się przyjrzycie z widokiem na Ankogel - z daleka widać, że bardzo fajny ON. Koniecznie musimy odwiedzić - nawet w głowie kiełkuje niezwykłe skisafari na przyszły rok... Wszędzie biało... Razem. I sam po krótkiej wspinaczce granią. Polazłem sobie trochę a co? Szersza perspektywa i w oddali najwyższy szczyt Austrii Grobglockner 3798 m npm. I szersza perspektywa z obrazem po obydwóch stronach grani: Paula: Szczyt z charakterystycznym krzyżem Scharecka 3122 m npm - nie wchodziliśmy, bo stwierdziłem, że w butach narciarskich, to zbyt niebezpieczne podejście. Doszedłem jedynie do końca prowizorycznej poręczówki. I znowu trasy... Śliczne skałki Najbardziej zewnętrzna... Marboru i w oddali On - Top Austrii. Jeszcze trochę skałek... I kończymy jazdę ok 16:15. Endomondo wskazało 92 km. Słabo, bo spóźniliśmy się i na miejscu, pod kretem byliśmy dopiero ok 9 rano. Późno. Jutro do domu Po drodze jeszcze pół dnia nartowania No ale relacja dopiero będzie napisana z Polski. Pozdrawiam marboru PS. Austriacy na dole, to już plażują na całego 😮
    8 punktów
  8. Dzisiaj umówiliśmy się z Maćkiem na COS i SMR czyli na jazdę w Szczyrku. Od 8 do 11 godz. piękny wiosenny zmrożony sztruksik. A, że jeździło nas bardzo mało to wielu miejscach długo nie znikał. Otwarte trasy na COS, gdzie zaczęliśmy przygotowane perfekcyjnie. Do Jaworzyny żadnych przetarć. Na Dolinach tam gdzie był śnieg także stół. Na Ondraszku można było uprawiać bieg zjazdowy na jajo do samego dołu, po prostu byliśmy na nim sami. Freeraidzik też jeszcze możliwy między kujokami. Przed południem przenieśliśmy się do SMR. Kopa i Małe Skrzyczne perfekcyjne - tutaj także niemal sami na trasie, czyli cała szerokość dla nas. Przygotowania do jutrzejszego splasha widoczne. Od Hali do Soliska oraz do dolnej stacji gondoli już miękko. Trzeba uważać na połacie bez śniegu w dolnych częściach. Jedynka przejezdna do połowy, a potem powrót do trójki przez las. Jazda pod gondolą u góry możliwa, bezpieczna i przyjemna. Przed 13 powrót do COS i jakże inne warunki niż przed południem - już wszędzie miękko. O 13 zakończyłem, a Maciek jeszcze został pokatować stoki - On uwielbia takie wiosenne warunki. Podsumowując to dzisiaj był świetny dzień ze względu na warunki i minimalną ilość narciarzy. 55 dniem na deskach w tym sezonie chyba zakończyłem jazdę w PL. Może jeszcze jakiś Chopok się zdarzy.
    8 punktów
  9. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.2 No i to właśnie wyciągi odróżniają Moltka od innych lodowców! Nie trzeba, w najlepszych rejonach, poruszać się zwykle na wolnych, długich orczykach. Część drugą zacznę od widoku z dolnej stacji wyciągu, o którym pisałem w końcówce części pierwszej. Bardzo szybko udało się nam poznać całą strukturę połączeń i tras zjazdowych. Kręcimy się praktycznie w kółko robiąc przy krecie jedynie dwie przerwy: na piwko i na pizzę Happy! Tutejsza gondola w całej okazałości Kto powiedział, że free nie da się uprawiać na GS? Musieliśmy podjechać do zamarzniętego lodospadu. Niesamowite miejsce! I choć fotki bardzo spłaszczają, tuż pod ścianą było naprawdę stromo. Oczywiście zdjęcia! I moje Ręka włożona do dziury w litym, mocnym i całkowicie przezroczystym lodzie 😮 Kolejne trasy... Muldy? Jakie muldy? Paula przy trasie numer 11 Najwyższy punkt ośrodka widziany z góry - wysokość ponad 3100 m npm. No to start! Z samej góry, czarną przy wyciągu na sam dół! I ponownie w górę! Malownicza górna stacja wolnej dwójki: No i te widoki... CDN
    7 punktów
  10. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.1 Tak... po dzisiejszym dniu na własnej osobistej liście najfajniejszych lodowców Tux stracił pierwsze miejsce... A jednak! Mollalter rozłożył nas na łopatki. Ja wiem @johnny_narciarz, @Góral spod Skrzycznego, że Szczyrk ładny i, że tania sezonówka ale, ten jedyny lodowiec w Karyntii bije Was o głowę - żart oczywiście To nie ta skala porównawcza, no i bardzo się cieszę, że spędziliście świetny dzień na nartach! Macie GoPassa? Jak tak, to dniówka na Moltku tylko 20 EUR podobno... Darek - kolejny dzień w górach 😮 Czyżby zdrówko wracało szybko? Świetnie!!! Ale wracając do wątku... ...zdjęć zrobiłem dzisiaj 800 😮 Masakra. Wiadomo też, że klipu nie będzie - do fotek, ujęcia z kamery zabrały by nam czas na szusowanie - a ponieważ jest końcówka sezonu, to postanowiliśmy pojeździć więcej. Jak dzisiaj była pogoda? Wyśmienita. Słońce, lekki mróz na górze...a na dole, po nartowaniu +18 😮 Decyzja o lodowcu dzisiaj, to był strzał w dziesiątkę. @artix chyba za niski ośrodek wybrałeś... Na szczęście masz w pobliżu inny lodowiec. Do kreta wchodzimy przy takim oto wodospadzie: Tereny narciarskie: Kret, gondola, szybkie krzesło 6, dwie wolne 2ki i dwie czwórki. Orczyki tylko dla dzieci przy krecie - sztuk dwie. Wszystko idealnie połączone. Trasy bajeczne! Trasy z najwyższego miejsca: tu stoją dwa krzesła obok siebie. Szóstka i dwójka dzisiaj nie chodziła - nie było potrzeby, bo ludzi było mało. Druga najwyższa część ośrodka - z tej strony jest kanapa czwórka i wolna dwójka. Czerwone i czarne lotniska robią wrażenie! Poniżej na zdjęciu tereny dla narciarzy free...dwóch nawet widać jak podchodzą (czarne kropeczki). No i widoki... ...w każdą stronę bosko! Oczywiście dzisiaj mogły wchodzić w grę tylko GS: Z Paulą Wygłupy! Humory nam dopisywały cały dzień Sztruksik, a co?! Czerwona 14 - początek: Widoczek na trasy z wyższego krzesła czwórki: Skały tutaj mają bardzo ładny odcień... narciarz padł! 😮 Miód, malina! Oblężony wyciąg... Kolejne lotnisko! Piękne schronisko z okiennicami w barwach Austrii: I kolejny sztruksik: Trasa do najniższego krzesła - druga czwórka. Piękna - widokowa CDN
    7 punktów
  11. Wolę jednak widoki w Dolomitach, chociaż tutaj też całkiem ladnie😀 Muldy po kolana? Nie..... O 10 już prawie po pas☹️temperatura plus milion stopni, słońce, żadnej chmury, miękko od samego rana☹️no ale co poradzić.... Chwilowa przetrwa na amu amu Cdn....
    7 punktów
  12. 6 punktów
  13. Sprzęt stoi, @johnny_narciarz znikł. Pewnie zmienia portki na krótkie. Tutaj na górze Skrzyczne sezon dobiegł końca. Jeszcze tylko jutro.
    6 punktów
  14. Bad Kleinkirchheim Ski Area - powtórka. Część 1 Dzisiaj z samego rana pakowanie - wykwaterowanie z hotelu. Świetne śniadanie, pożegnanie z Jackiem i Pawłem i w drogę na narty. Niestety wszystkie czynności poranne się przeciągnęły, więc jesteśmy spóźnieni 15 minut do wyciągu. Lądujemy pod częścią ośrodka, po której wczoraj nie jeździliśmy - parking pod gondolą retro Jak widać na samym dole niestety bardzo dużo wytopionego śniegu. Dzisiaj jest cieplutko. Przed 9wiątą jest już temperatura dodatnia, świeci intensywnie słońce i to zwiastuje dzień na miękkim. Śliczne graffiti na dolnej stacji kolejki. Wjeżdżamy na samą górę by za chwilę wciągnąć się jeszcze wyżej - orczykiem. Dzisiaj jeżdżę na SL. Z samego rana wszędzie sztruks! Do połowy tras twardo a nawet bardzo twardo. Na początek jedziemy trasą do gondoli spod której startowaliśmy - zaliczamy na początku dnia wszystkie warianty tego zjazdu. W ośrodku jak żywego ducha 😮 ON Widmo? Jest fajnie. Tak fajnie, że mimo tego, że obiecałem sobie dzisiaj nie robić wielu zdjęć, filmów - to niestety na koniec dnia okazuje się w pamięci karty - ilość: 214 😮 Jest szeroko, w lesie, trasa pofałdowana i ciekawa. W poniższej knajpce potem robimy przerwę lunchową - jemy pizzę Tym czasem w dół... Zmierzyłem GPSem - to ten wariant zjazdu ma 3,7km. Widok w stronę kamieniołomu: Krótki, wypłaszczony fragment: Końcówka trasy - na dole widać stację dolną retro gondoli. Kolorowe, małe wagoniki Po dwóch zjazdach: góra, dół ruszamy w dalszą część ośrodka. Staramy się jeździć trasami, których wczoraj nie zaliczyliśmy. Wszędzie sztruks i zero ludzi... ...to przerażające 😮 No i te warunki... Robię fotkę Pauli, bo aż głupio takie puste przestrzenie robić ciągle... Na liczniku mamy ok 30 km - pora na kawę CDN
    5 punktów
  15. Dolomity nie wyszły, więc na otarcie łez pozostaje mi Słowacja na jeden dzień. Na Chopoku byłam kiedyś, na Tatrzańskiej jeszcze nie no i najbliżej jednak Tatrzańska. W tamtym tygodniu już mieliśmy jechać, ale pogoda była nie najlepsza. Na dzisiaj zapowiadane słonko więc w droge Na zachete zdjęcie z drogi Powinno być bajecznie 😉 Cdn...
    4 punkty
  16. Warunki w dniu dzisiejszym na Pilsku dobre jak na przełom marca i kwietnia. Śnieg po południu nieco roztopiony. Zdecydowanie lepszy śnieg był w lesie, gdzie promienie słoneczne nie roztopiły pokrywy aż tak bardzo jak na stoku. Pierwszy wyjazd orczykiem górnym na Pilsku - kotwica w ręce po 2 metrach została Uczucie niesamowite Pierwszy raz w życiu urwał się orczyk którym jechałem. Ten rok jest owocny pod tym względem - w lutym spadła lina wyciągu orczykowo-talerzykowego którym jechałem (dzieciak zrzucił przede mną).
    4 punkty
  17. Nie no, bardziej marudą tak na prawdę to ja jestem 😉przynajmniej raz na pół godziny muszę wspomnieć o nartach... On kiedyś też lubił narty, ale jak zaczął organizować zawody narciarskie co weekend i siedzieć w różnych warunkach pogodowych ileś godzin to po prostu ma dosyć i rozumiem go. A ja mam totalnego pierdolca i mogłabym codziennie jezdzic😂 Misio jest najwspanialszy i naukochanszy 😉
    4 punkty
  18. Szwajcaria...... Baltowska dawno zamknięta! A grdyka jak chodzi to obserwuj tez jezyk. Jeśli i on chodzi no to nic innego oprócz kieliszka czy szklaneczki nie pozostaje. Johny, może jak marboru wróci to sztruks na Kasprowym poszukamy? I nawet jak grdyka nie będzie nam chodzić to pogoscimy się przy szklaneczce?
    4 punkty
  19. Przekazuje: Góral jest wkurzony i grdyka mu skoczyla! Szuka sztruksu w Szczyrku, choć miała być Szwajcaria...
    4 punkty
  20. Po testach - Bad Kleinkirchheim Ski Area. Część 1 Dzisiejsze testy nart na WST skończyliśmy lunchem ok godziny 11:30. Chwila odpoczynku i ruszyliśmy na zwiedzanie ośrodka. W zamyśle od początku mieliśmy przedostanie się do drugiej części znajdującej się po drugiej stronie miasteczka. Opuszczamy teren WST: Jedziemy po części znaną Pucharówką: W ośrodku o tej porze roku nie ma praktycznie narciarzy - trasy są bardzo dobrze przygotowane a ludzi zero 😮 Mimo, że w godzinach południowych temperatura w dolnych partiach jest dobrze plusowa - wszystko trzyma. Pod małą warstwą roztopionego śniegu jest twardo albo wręcz lodowo w górnych partiach, na dole przyjemnie - mięciutko ale nie za miękko. Płynie tylko na samym dole. Szeroko, równo - świetnie! Przedostajemy się do wiekowego już krzesła, do którego prowadzi ciekawy mostek: Na szczycie mamy możliwość zjazdu w dwie strony ośrodka - my usiłujemy dojechać do łącznika w dolinie. Oznaczenie tras jasne i klarowne w ośrodku: Trasy doskonałe! Górna stacja krzesła - udajemy się w stronę dolnej... Rzut oka od dołu - po prawej stronie snowpark: My jedziemy w dół świetną czerwoną trasą! Klimat leśnych tras narciarskich, to coś co bardzo lubię! Jedziemy... jedziemy... ...a końca nie widać 😮 Docieramy na sam dół, by przekonać się na własne oczy, że połączenie wyciągami i trasami z drugą częścią ośrodka nie działa Wiosna! Wracamy pod naszą startową gondolę, bo spod niej rusza skibus. Ten czeka na nas - i po chwili + 10 minut asfaltem jesteśmy na miejscu CDN
    3 punkty
  21. IWONKA!!!! Pierwsza podstawowa zasada, to że oprócz tego że coś leży wyżej, to trzeba przeanalizować wystawy stoków. Łomnica, leży wyżej, ale ma wystawę południową. To najgorsza możliwa opcja, stąd warunki z reguły zawsze będą tam o wiele gorsze niż na Kasprowym Wierchu, Chopoku, czy nawet Pilsku (które leży niżej!). Stąd tak dużą przewagę ma nasza strona Tatr do jazdy. Nauczyłem się analizowania tego, podczas skiturowych wycieczek. Z tej samej góry, w Wielkiej Fatrze nie byliśmy w stanie zjechać od strony południowej, gdzie od strony północnej był śnieg na sam dół (te same wysokości porównuje). Poza tym, jak Ci zależy na kasie, czemu nie uderzyłaś na Pilsko? karnety po 48 zł (4 godziny) i 64 zł (całodzienny). Warunki są już typowo wiosenne, je po po prostu trzeba lubić. Ja dzisiaj byłem na Pilsku, i naprawdę przednio się bawiłem. Do tego mało ludzi. Litwa dopłynąłem na ten stok....kajakiem przez Białoruś 😎
    3 punkty
  22. Na Chopoku jest jednak więcej tras, więcej wariantów i tras mocno północnych które trzymają. Ja akurat za Łomnicą nie przepadam. Szkoda że miałaś taką kolejkę na sedlo, trasa jest zacna. Ja Ci Chopok polecę nawet na kwiecień ale musisz patrzeć na pogodę żeby mroziło w nocy, ewentualnie zmiana nart na bardziej elastyczne:)
    3 punkty
  23. Mitek, grzecznie się tak wtrąbiać ? Ja lubię czytać jak ktoś pisze o swoich wrażenieniach.
    3 punkty
  24. Po testach - Bad Kleinkirchheim Ski Area. Część 2 Na dole gondola i niestety w dużej części wytopiona trasa Niestety jest już późno i słońce zrobiło swoją robotę. Po paru minutach jesteśmy na górze. Tutaj zdecydowanie fajniejsze widoki I znowu ludzi brak 😮 Nawet w knajpce, gdzie robimy przerwę kawową, luz. Puste stoliki, puste leżaki! Jacek kręci vloga, my sobie robimy żarty - jest fajnie! No i? Sztruks 😮 Tak - po tej stronie jeździmy kilkoma trasami gdzie do tej pory jeszcze nie było żadnego narciarza. Nie do wiary, a jednak fakt! Niektóre zjazdy, w szczególności o południowej i zachodniej ekspozycji mocno zmęczone ciepłem. Rzut oka na trasę wcześniejszego WST sprzed kilku lat: Początek czarny, a potem czerwień przechodząca w niebieski - naszym zdaniem sporo lepsza, dłuższa i bardziej urozmaicona trasa niż na tegorocznym WST. Dolna stacja: Wciągamy się na górę skąd taki oto widoczek: Widok w stronę jeziora i w stronę odległych Dolomitów. Tutaj też trasa "niechciana" przez narty 😮 Dojeżdżamy do starej gondolki Malownicza i od pierwszego wejrzenia ją polubiliśmy. Jedziemy dalej orczykiem po bardzo łagodnej części ośrodka. Na tym terenie dzieciaki mają swój narciarski raj Tutaj na szczycie robimy krótką pauzę i postanawiamy wracać - czas nagli. Jedziemy z Jackiem i Paulą gigant na czas i udaje się wygrać Zachwycamy się widokami. Tam gdzieś na horyzoncie najwyższy szczyt Austrii. Płotki lubię fotografować Testujemy kompletnie pustą trasę czerwoną w stronę jeziora: Widoczek: Wciągamy się na górę... I nawracamy... Zaliczamy trasę dawnego WST: Wciągamy się krzesłem w stronę gondoli, którą tu przybyliśmy i zaliczamy ostatni zjazd taką oto traską: Góra i środek - świetne... dół - manewrowanie pomiędzy przetopami. Ludzi nie spotkaliśmy żadnych 😮 Ponieważ do skibusa mamy nieco czasu, spędzamy miło czas dzięki @JC marboru w zatłoczonej knajpce 😮 Trzech Muszkieterów na przystanku skibusa Chyba się nie zgubiliśmy? Paula Kończymy ten świetny dzień Chłopaki jutro rano jadą do Polski, a my pakujemy auto i wracamy w to samo miejsce - by zaliczyć całość tras, których dzisiaj nie udało się zaliczyć. No i przejażdżka gondolką retro Po nartach przekwaterowanie i kolejne ośrodki... Pozdrawiamy serdecznie! PS. Nie wiem, czy będziemy mieli internet, więc jakby co, to dokończymy z Polski!
    3 punkty
  25. Niezłe 😄 Jechać, gdy jest 15 stopni w plusie i być zdziwionym, że miękko 😎
    2 punkty
  26. Dzień dobry z nowego miejsca Ranek chłodny, chmurek niewiele na niebie - zapowiada się pogodny dzień.
    2 punkty
  27. Pierwsze takie doświadczenie w moim życiu, WorldSkitest. Miałam przyjemność uczestniczyć w światowym teście 10 topowych marek nart. Moje wrażenia? Niezapomniane Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedna z ciekawszych imprez w jakich brałam udział. Testy w tym roku odbywały się w Karyntii w Bad Kleinkirchheim Ski Area. Trzydniowy wyjazd, a tyle wrażeń. Całą imprezę, jak co roku organizuje Gerhard Bruggler, bardzo sympatyczny i pozytywny gość. Udział w testach biorą zarówno amatorzy, jak i zawodnicy Pucharu Świata, Mistrzowie Świata i Mistrzowie Olimpijscy. Pierwszy dzień meldujemy się w hotelu, szybki prysznic i biegniemy na konferencję. Już wiemy jakie narty będziemy testować na drugi dzień. Będę miała przyjemność jeździć na nartach high performance w grupie kobiecej. Następnie odbywa się uroczysta kolacja. Przez trzy godziny delektujemy się tutejszym smakami. Zmęczeni kładziemy się spać, by rano wypoczęci wstać na testy. Drugi dzień pobudka 5.30, 6.00 śniadanie, 7.15 zbiórka pod gondolą. Panowie zajmujący się serwisem oraz wszystkie narty testowe już na nas czekają. Uczestnicy dostają do wypełnienia ankiety z numerem kolejno testowanych nart. 7.30 zaczynamy pierwsze szusy. Jestem bardzo podekscytowana faktem, iż jeżdżę w grupie tak wspaniałych osobowości, między innymi: Nicole Schmidhofer, Franz Klammer. Wszyscy są bardzo sympatyczni, otwarci i przyjaźnie nastawieni. Testuję 10 par nart, następnie ostatni zjazd zjeżdżam na pierwszej narcie, którą testowałam. Moje odczucia w związku z jazdą na nartami z grupy high performance są mieszane. Wszystkie narty oceniam dosyć nisko, brak zachwytu i euforii. Przypominają mi moją pierwszą nartę, miękkie, brak stabilności, nie ma wow. Na koniec każdy dostaje voucher na obiad i napój w pobliskiej restauracji. Wypoczęci i najedzeni zwiedzamy ośrodek, oczywiście na nartach. Wracamy do hotelu, krótki odpoczynek i idziemy na uroczystą kolację oraz pokaz mody odzieży narciarskiej. Przed pójściem spać zapisujemy się do kolejnej grupy testowej. Trzeci dzień zaczyna się podobnie jak dzień poprzedni. Testy zaczynamy wcześnie rano. Tym razem jestem bardzo podekscytowana, ponieważ zapisałam się do grupy open space 😃 Dlaczego jestem taka zadowolona? Ponieważ będę miała te narty pierwszy raz w życiu na nogach. Jakie moje wrażenia? Już w trakcie pierwszego zjazdu i tu mogę zacytować „Jezu ja płynę” narty bardzo przypadły mi do gustu, zarówno gigantka, jak i szeroka narta. Przede wszystkim poczułam, iż długość narty ma znaczenie. Dłuższa deska daje większą stabilność. Czułam się bezpieczniej, a na gigantkach tak jakbym jechała po torach kolejowych. Mogę zdradzić, że już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zakupu szerokiej narty na trudne warunki, muldy, duże opady śniegu. Decyzja zapadła, kupuję😁 Wieczorem kolacja w małym gronie, kilka osób testujących, organizator, obsługa, rodzinna atmosfera, wyśmienite jedzenie, wino i tak się kończy wspaniała przygoda jaką jest WorldSkitest. Śniadanie i w drogę podbijać kolejne stoki. Mega impreza, wspaniali ludzie, możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na tak wielu różnych nartach. Przez dwa dni przetestowałam 22 pary nart. Dla porównania do tej pory jeździłam na 4 😃. Wspaniałe doświadczenie, polecam wszystkim, którzy będą mieli możliwość uczestniczenia w tego typu zabawie😉, ups 😄, jak powiedział Gerhard, ciężkiej pracy😉 Jacku, @JC jeszcze raz dziękuję za zaproszenie😉 Poniżej kilka zdjęć nart, które testowałam w ostatni dzień z grupy open space, poniższe nie zostały oklejone. Brakuje zdjęcia nart Fischer The Curv, które przypadły mi do gustu, zarówno pod względem jazdy jak i designu.
    2 punkty
  28. Serio ? Ja tam stawiam jednak na Kasprowy. Fotka córy z dzisiaj. Są tacy co jeżdżą i tacy co w pracy Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  29. Dzisiaj znowu pogoda dopisała, choć mrozu w nocy raczej nie było, trasy dość miękkie, typowo wiosenne. To mój 50 dzień na nartach w tym sezonie, miał być ostatnim, ale umówiłem się ze spotkanym znajomym na wspólne śmiganie za tydzień PS. Jak widać na ostatnim zdjęciu misio już nie śpi, odwiedził dzisiaj kocioł gąsienicowy, popatrzył na jeżdżących gigant klepnął się w czoło i sobie poszedł 😀
    2 punkty
  30. 1 punkt
  31. Właśnie Jozina już mam😂😂😂od razu o nim myślałam jak zaczęłam film robić, wiecej czeskich piosenek nie znam.... Narty mam sl i gs jedynie, z czego głównie na gs jezdze(jr z r17) Dobrze wiedzieć o Chopoku, kto wie, może się uda namówić Miska jeszcze... Ale najpierw muszę skoczyć na Mazury po opony zmienić, bo temperatury już wysokie....
    1 punkt
  32. Bylem ,jeździłem wiosna i spoko zjazd do gondoli. Super.I to lubią Misie.Sprzęt O.K. tylko rysy.Sezon w Szczyrku zakończony.
    1 punkt
  33. Ja jeszcze swojej nie odbijałem, a mam już pokazaną jako aktywną usługę i wyjeżdżone 4 dni na nartach (tyle jeździłem po 18 marca na poprzedniej sezonówce w Szczyrku). Sądzę, że nie odbijesz się od bramek a jak tak to aktywują Ci karnet w Infocentrum. Mi pomogli kupić karnet dla córki, która nie miała skończonych 6 lat (a w przyszłym sezonie będzie już miała i musi mieć swój karnet) i system tego nie przepuszczał.
    1 punkt
  34. Lepszy rydz niż nic Udanych szusów 🙂
    1 punkt
  35. Sam fakt bycia w F1 jest osiągnięciem o jakim większość kierowców na świecie może tylko pomarzyć. Fak bycia w F1 z niepełnosprawną ręką jest wyczynem którego jeszcze nikt na świecie chyba nie osiągnął. No tak, Kubica jest słaby 🤔
    1 punkt
  36. Widać że masz blade pojęcie o Kubicy, ale trend jest teraz taki w Polsce że wszyscy po nim jadą, więc doskonale się wpisałeś.
    1 punkt
  37. Ja bym na tym znaku zostawił brązowy lub biały kolor. Reszta jest zbędna. Rabka to idealny przykład regresu miejscowości turystycznej w tzw "cyklu życia miejscowości turystycznej".
    1 punkt
  38. Ch..... widok. Nie potrafię na to patrzeć. To miał być ładny dzień. Wybrałem się w pewien majowy dzień, w środku tygodnia na samotną wycieczkę trekkingową po Gorcach. To było rok temu. Zrobiłem ok 30 km piechotą. Wracałem przez Maciejową. Od małego dzieciaka tam chodziłem. Od małego dziecka chodziłem tam z mamą na spacery i z dziecięco-szczeniacko naiwnością czekałem na moment aż przejdę pod "pływającym" kołem orczykowego wyciągu Mostostal. Mama opowiadała mi o nim dużo, jeździła nim już w latach 80tych. No i sobie idę, a tu nie ma.... Do k.... nędzy Wtedy na swoim fb tylko tyle napisałem Dzisiejszy widok mnie zszokował. Dziękuję że mogłem tutaj spędzić przyjemnie czas z wami. Szkoda, że dzisiaj już nie zobaczyłem słupów kilku dziesięcioletniego starego orczykowego wyciągu narciarskiego. Pewne magiczne miejsce zniknęło w tym roku nagle w Polsce. Zniknął kawałek małej ojczyzny.
    1 punkt
  39. Problemem Zakopanego, jest to że istnieje.
    1 punkt
  40. Przykład celowy. Narta race też lepiej się prowadzi choć czasem wymaga większych umiejętności. Podobnie jak mocne RWD w BMW (szczególnie starsze, bez wspomagaczy). Narty 100mm pod butem to właśnie takie Land Crusiery.
    1 punkt
  41. Mam nadzieję że za Twoją listę sprzętu będę miał okazje kiedyś postawić Ci piwo, lista(wydrukowana) bardzo mi ułatwiła pakowanie Dziękuję.
    1 punkt
  42. W niedzielę zakończenie sezonu na Soszowie. Od 12:00 do 15:00 jazda GRATIS!
    1 punkt
  43. Zgadzam się z Tobą. Chodzi o dobór odpowiednich słów i sformułowań. Ale pewnie słabemu pomoże mało albo nic, średniakowi pomoże więcej, a najwięcej z tego sprzętu wyciśnie wytrawny narciarz. Teraz chyba możemy się zgodzić? 😀 Myślę, że kolejność zdarzeń jest taka, że najpierw uczymy się jeździć na nartach, a dopiero po osiągnięciu pewnego poziomu zaczynamy się rozglądać na boki i poszerzać zainteresowania o nieco inne wymiary narciarstwa. Pozdrawiam.
    1 punkt
  44. Ale czad @andy-w i @johnny_narciarz w takich okolicznościach Alpy zbędne są...
    1 punkt
  45. W ostatnią sobotę podczas "wysokogórskiej" rodzinnej wyprawy do schroniska na Maciejowej, mijałem po drodze pozostałości po nieodżałowanej stacji narciarskiej. Została tylko buda stacji końcowej i lampy z oświetleniem. Szkoda tej stacji jak cholera. Nawet bez sztucznego naśnieżania na górze i w okolicach, pod koniec marca leży sporo śniegu. Nie schodziłem na dół żeby zrobić lepsze zdjęcia, bo gramolenie się w śniegu, który miejscami sięgał do kolan w niezbyt wysokich butach było małą przyjemnością:) Tymczasem Rabka na znakach drogowych nadal reklamuje się jako miejscowość narciarska. Po zamknięciu Polczakówki chyba nic już tam nie zostało. Zdjęcie poniżej nie moje, ale znak widziałem naocznie w sobotę:)
    1 punkt
  46. Filmik z tych odwiedzin Podobno pomylił strony i udał się potem na goryczkową pozjeżdżać trasą giganta No Limit...
    1 punkt
  47. BSA za150zł jazda do końca sezonu razem z wieczorną Jesienią dopłata 350zł na cały przyszły sezon.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...