Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      4 038


  2. Mops

    Mops

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      464


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      2 042


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Rehabilitacja przynosi efekty, wkrótce na stok. Tylko uważajcie na moje sztuczne ♥️. VID-20200130-WA0001.mp4
    17 punktów
  2. Szczyrk - 30.01.2020 - 5 dzień na nartach (syn mopsa) Warunki bez szału ale znośnie Rano pobudka i widzimy że jest mgła. Na szczęście do 8.30 już jej prawie nie było. Następuje decyzja, że odrazu jedziemy na COS. Wyjeżdżamy na Halę Skrzczeńską z Soliska i co? Kolej na Zbójnicką Kopę nieczynna. Czekamy. Już 9.30, a wyciąg nadal stoi. Na stronie żadnych komunikatów, na dodatek informują że B5 czynna. Na miejscu obsługa mówi że zaraz ruszy. Po 20 minutach oczekawiania zjeżdżamy trasą 3 na Skibusa do COSu. B1 nad Polaną Suche Ogordzone bramki do B5 Na 3 warunki ok, ale baz szału. Na zakręcie kilka kamieni ale da się ominąć. Dół trasy 3 i gondola Przy gondoli nadal informują że B5 czynna. Idziemy na Skibusa. Po 3 minutach przyjeżdża i pędzimy na COS. Skibus pusty, tylko ja i Mops jechaliśmy. Przy dolnej stacji na mapce informują że czynne są tylko trasy 21 i 23 i to tylko do Jaworzyny. Coś dzisiaj przekazywanie informacji w Szczyrku nie poszło dobrze. Już nie na igielicie, tylko na śniegu wsiadamy na krzesło na Jaworzynę. Trasy na dole białe, ale nie do zjazdu. Dolny odcinek kolei Szybka przesiadka na Jaworzynie i jedziemy na Skrzyczne. Trochę wieje ale słabiej niż ostatnio Krzesło na Skrzyczne Nawet słońce wyszło na chwilę. Jedziemy na 21. Niestety wiatr w twarz i ciężko się jechało. Trochę lodu ale mniej niż wczoraj. Znów jedziemy na Skrzyczne. Mops jedzie na Ondraszka, a ja na FIS. Wjazd na 23 i orczyk Warunki lepsze niż wczoraj. Ale niestety 23 była dość słabo przygotowana przez ratraki. O 10.20 po lewej stronie duże odsypy, po prawej lód. Na szczęście był środek trasy gdzie był śnieg, a muld nie było. I tam się dało jechać. Raz jadę do Jaworzyny ale do Dolin lepiej Grzebień na 23 Poniżej Grzebienia trochę Freeride. Trochę śniegu naturalnego, ale jazda w tych warunkach to była bajka. Już pominę to że początek Grzebinia trochę lodu, ale po środku i po prawej lodu nie było. Za Grzbieniem do talerzyka było świetnie. Najlepiej śniegowo. Doliny około 11 Na Dolinach były rostawiony slalom Czynna jest tylko prawa część Dolin (patrząc od góry), lewa - duże bryły lodowe i chyba nie otworzą za szybko. Ale jazda po Dolinach dzisiaj była najprzyjemniejsza. Równo, idealne nachylenie. Co prawda dojazd do talerzyka trochę oblodzony ale na to znajdzie się później rozwiązanie (w dalszej części relacji). Jadę orczykiem na górę. Orczyk Trasa orczyka miejscami oblodzona (przy połączeniu 23 i 22 oraz na kawałek na ściance na Kaskadzie😫). Ale podjazd bez większych problemów. 2 razy FISem do Dolin i na SMR. Skrzyczne Jazda 3A jest ciężka. Pomimo że spadło w nocy trochę śniegu to tam sam lód - wszystko wywiało. Dużo osób sobie nie radziło. Trasa 3A A na 3B ciekawe zjawiska - krowy na trasie😂 Jedziemy na Małe Skrzyczne. 1 zjazd i jesteśmy głodni. Małe Skrzyczne Ja chciałem jechać do Hiltona ale Mops zaprotestował (nie chciał jechać na orczyku - ostatnio na Ondraszku ludzie stali na zakręcie w miejscu niewidocznym i Mops wjechał w snowboardzistę. Mops leży i snowboardzista też. Mops upadł na kolano i nadal go boli więc orczyków woli unikać). Skończyliśmy w Kuflonce. Ludzi mnóstwo. Oby jutro udało nakłonić Mopsa na Hiltona. Wracamy na Skrzyczne. Kolejka na B5 na 5 minut Zbójnicka Kopa Wjeżdżamy na Skrzyczne. Mops idzie do schroniska, ja jede na FIS. Warunki nadal dobre Początek FISu Doliny później Zjeżdżam kilka razy po Dolinach. Tam najlepiej. Warunki mega i pusto. A objechanie lodu na dojeździe jest łatwe. Poprostu jadę za Hiltonem. Jutro prawdopodobnie tam zawitamy Za Hiltonem I znów jadę orcxzykiem na Skrzyczne. Coraz więcej lodu na podjeździe. Ale udaje się podjechać Rozjazd na 23 i 22 Coraz bardziej wieje. Ale Doliny są osłonięte. I tam znów zjeżdżam kilka razy. Dochodzi 14 i zaczyna mocno padać śnieg. Wyjeżdżam na Skrzyczne. I chmury zakrywają szczyt. Słaba widoczność Wjazd na 23 (to samo ujęcie co wcześniej, porównanie pogody) Skrzyczne i mgła Jedziemy już do Soliska. Mocno wieje i pada śnieg. Znów lodowa trasa 3A. I zamglona 3B. A teraz trasa 2 z Mopsem na trasie Zjeżdżamy najpierw trasą 7 później za pierwszym odcinkiem trasy zmieniamy trasę na 4. Tam odsypy. Ale udaje się zjechać na Soliska. Dzień udany Jeszcze endomondo Według Gopass Ski Challenge przejechaliśmy od 26 stycznia 12 km...
    16 punktów
  3. Z lekkim opóźnieniem ale może się komuś przyda na weekend. W sobotę byłem na Racy z rodzinką. Jak na tegoroczną zimę to miłe zaskoczenie. Warunki całkiem fajne, choć nie obyło się bez zadrapań ślizgów. Śnieg sztuczny więc po wielokrotnym zamrażaniu i rozmrażaniu miejscami jest "lodowo". Nie mniej całkiem dobrze spędzone 8 godzin na nartach. Co ciekawe i zastanawiające, że pomimo końcówki ferii śląskich i soboty ludzi było relatywnie niewielu. Tak, że polecam.
    9 punktów
  4. temat dla tych, którzy zastanawiają się Chopok czy Alpy ? Wróciłem tu po ok 20 latach czyli pamiętam trasę 11 jako fis i mercedesa, który wwoził na nią :-). Przez ten czas tylko Austria lub Włochy. Aż tu Austria nie wyszła i na szybko trzeba było coś zorganizować. No to może Chopok, przecież połączyli płn z pd, może coś zrobili z tym wiecznym lodem, może będą ze 2 dni słońca, może jest taniej no i przede wszystkim nie 1200-1450km z Lublina tylko 480 km a jeździć kilkanaście godzin już mi się nie chce. Po 6h i spokojnej jeździe byłem na miejscu w LM. Apartament dla 3 os, bardzo duży i nowy ok 400e a nie 700. Niedziela to zimowe wejście na Południcę a od poniedziałku Chopok - karnety na 5 dni 443e ( 2 dorosłe+junior ) kupione 2 tyg przed wyjazdem - gopass. Parkowałem zawsze na Luckach, o ile w pon przy zmiennej pogodzie parking był w miarę pusty to każdy następny dzień prawie full ( docierałem ok 8.45 ). Kolejka do kolejki na starcie na kilka min i więcej niż kilka min do bramek nie stałem. Trasy jak w alpejskich ośrodkach, praktycznie same wyprzęgane wyciągi. Najbardziej obłożone i zdegradowane trasy to te niebieskie reszta spokojnie wytrzymywała do 15.30. W miarę upływu czasu wyłaziło coraz więcej zlodowaciałego podłoża ale ponieważ to styczeń i mróz żadne muldy się nie tworzyły. Trafiło mi się 5 słonecznych dni + codzienny mały mróz. Na południu włoska bajka, na północy mały mordor. Najczęstszym gościem byłem na 11, 12, 31 z wariantami, wiecznie pustej 7. Dla fanów długich zjazdów od szczytu jest co jechać w obie strony 4-5 km spokojnie. Jedynie w piątek góra była mega wylodzona ( do wysokości Rovnej Holi ) Podsumowując, wyjazd do małych ON w Alpach typu Paganella, Lungau Ski itp przestaje mieć większy sens. Koszty zakwaterowania, skipasów, dojazdu ( paliwo, winiety, zmęczenie ) zdecydowanie przeważają na korzyść Chopoka. Luty, ze względu na ferie Słowaków i ilość narciarzy, pewnie jest dyskusyjny narciarzy ale styczeń i marzec polecam dla wszystkich, którym mały ON wystarczy. Było o wiele lepiej niż się spodziewałem, wyjeździłem się pozdr, ryba
    8 punktów
  5. Cienków parking płatny od 27.01.2020 opłata parkingowa na parkingach Stacji Narciarskiej "Cieńków" wynosi 5 zł za samochód osobowy. Nowy Prezes i krok wstecz, pewnie następnym etap to płatne wc i zamknięcie wiślańskiej pętli .
    7 punktów
  6. Szkoda, że nie poszło to w tym kierunku. To "centrum narciarstwa dla zaawansowanych" to byłaby piękna sprawa. W tym Bieńkula oraz Golgota otwierane jako pierwsze i reklamowane na folderach! Ach, rozmarzyłem się! Nie! Szczyrk chce być "centrum dla pikników!". Only niebieskie trasy! Tyle, że ... mu się to nie udaje!
    6 punktów
  7. Tumlin - jednodnowa zima? W związku z niepodziewanym pojawieniem się zimy w tej części Europy, postanowiłem to szybko wykorzystać i udałem się na 3-godzine nartowanie. Warun dobry, ludzi w porywach 10 osób (są ferie!), temperatura w okolicach 0. Brak minerałów na trasie ale niestety nie udało im się całej szerokości zrobić. Cieszmy się z tego co mamy bo jakże ulotne to jest...
    6 punktów
  8. Przepraszam, ale kompletnie nie rozumiem z czego wynika Twój ból i założenie, że wyjazd na narty do Polski jest cacy a zagraniczny to synonim zepsucia. Świat nie kończy się na Szczyrku i Zakopanem i piękne jest to, że ludzie mają wybór i mogą pojechać tam gdzie warunki są obiektywnie lepsze lub gdzie po prostu im się bardziej podoba. A wartości pedagogiczne lub ich brak które próbujesz na siłę przypisać to całkiem osobny rozdział. Operujesz jakimiś dziwnymi uproszczeniami by nie powiedzieć uprzedzeniami. Instruktorzy byli z Polski. A co gdyby byli mówiącymi po angielsku Włochami - degrengolada społeczna i jeszcze większy upadek moralny?
    5 punktów
  9. Cena zniżkowa wyskoczy w sklepie PKLu dopiero wtedy gdy utworzymy tam konto lub się zalogujemy. Też jeżdżę busem, co do busów po Krynicy to od stycznia 2020 jeżdżą darmowe dla wszystkich busy komunikacji uzdrowiskowej (białe obklejone gondolą i herbem Krynicy) rozkład jazdy: http://jaworzynakrynicka.pl/wydarzenia/aktualnosci/bezplatny-skibus-na-jaworzyne http://www.mpgk-krynica.pl/index.php/aktualnoci/item/3_aktualnoci/63_bezpatna-komunikacja-uzdrowiskowa Pamiętam jak ogłosili kilka lat temu że parkingi będę darmowe, wcześniej był spory dym ludzi w internecie o te parkingi, a zarządzała nimi podobno nie Jaworzyna tylko ktoś z zewnątrz.
    4 punkty
  10. Wczoraj było świetnie na czarnej lekko zmrożonej do 12 potem sporo kamieni wyskoczyło ale jazda OK. Nie wiem jak będzie przy tak plusowych temperaturach
    4 punkty
  11. Robią robią. Atrakcyjność tego jest taka, że karnet całosezonowy w Grupie Pingwina jest droższy niż sezonówka w TMR:))))))))))
    3 punkty
  12. @shuger ja szanuję Twoje zdanie, ale Ty po prostu cierpisz na szczyrkofobię tmrowską. Dla mnie SON to ośrodek jeszcze w fazie rozruchowej. Dlatego też moja pierwsza wizyta nie była 2 lata temu na otwarciu, tylko trzy tygodnie temu, a i tak nie oceniam tego wszystkiego, tak jak np. oceniałbym Chopok. Oczywiście że są niedociągnięcia, a momentami nawet jest kiepsko, szczególnie jeżeli pogoda nie dopisuje. Jeżeli jednak patrzę na zapał polskich inwestorów do pakowania kasy w nasze ośrodki narciarskie, to każdy rozsądnie myślący polski narciarz, powinien dziękować za TMR w Szczyrku. A Twoje wnioski, że TMRowi nie udało się w Szczyrku są wzięte z sufitu. Nawet jeżeli frekwencja jest w tym roku z 30% niższa, to i tak rekompensują to sobie wyższymi cenami. Tak więc kasa się zgadza, a mniejsza ilość ludzi to naprawdę wiele problemów mniej, które były rok temu. A jeżeli uznają, że chcą przyciągnąć więcej ludzi to te ceny obniżą i jestem na 100% pewny, że tłumy znowu wrócą.
    3 punkty
  13. Sorry ale nie mogłem się powstrzymać: Pozdrawiam
    3 punkty
  14. Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Dopiero teraz załapałem, że Szczyrk jest tak położony, że teoretycznie w 1h może do niego dojechać parę milionów ludzi. A ja patrzyłem trochę z perspektywy centralnej Polski, gdzie mamy wszędzie daleko. Co do Jaworzyny to masz rację, że ma ona mało wariantów i po paru dniach może się znudzić. Pytanie tylko co lepsze męczyć się na długiej zapchanej trasie w kiepskich warunkach i mieć świadomość, że jedzie się na najdłuższej trasie w Polsce, czy też wyjeździć się na pustych i lepiej przygotowanych, ale krótszych trasach. Bo z tego co czytam, to żeby w Szczyrku się wyjeździć to albo trzeba mieć dużo szczęścia albo mieć patent na to po której stronie stoku jest śnieg, gdzie są mniejsze kolejki i gdzie muldy mniejsze, gdzie wystają kamienie, a i o której mgła idzie w górę, a o której w dół. Aczkolwiek jak tylko zobaczę, że cały Szczyrk chodzi i pogoda jest dobra, to się tam wybiorę w środku tygodnia. A co do tras, to w Polsce ( Poza KW) nie ma ani jednego ośrodka narciarskiego, który byłby położony powyżej 1500m, więc w sumie biorąc pod uwagę ocieplenie klimatu z roku na rok będzie tylko gorzej.
    3 punkty
  15. Tak wyszło, że w poszukiwaniu zimy dziś wieczorem wylądowałem na Słotwinach i to w nie byle jakim towarzystwie bo ze znanym ścigantem Zbyszkiem @[email protected]. Miło się jeździło i gawędziło. Dzięki za wskazówki. Warunki na Słotwinach iście zimowe - śnieżyca, temperatura w okolicach 0, ludzi umiarkowanie; miękko i dość wolno. Aha...testowałem jego sprzęt, który następnie przeszedł na własność moją. 😜 Kto wie, gdzie jutro los mnie rzuci...
    2 punkty
  16. Myślę, że czas wrócić do wątku głównego tematu. Rozważanie niewielkiego wycinka rzeczywistości i budowanie na tym teorii o upadku wartości wychowawczych to ślepa uliczka. Białe szkoły to tradycja WIELU warszawskich liceów, obok WIELU innych działań, tańszych i droższych, bardziej i mniej komfortowych. Organizacja takiego wyjazdu to nie organizacja urlopu własnego, ale gigantyczna praca organizacyjna, wyjazd z młodzieżą obwarowany jest mnóstwem przepisów i wiąże się z niemałą odpowiedzialnością. Czasy, w których wychowawca wsiadał do pociągu z nieletnimi i jechali w siną dal, dawno minęły. Kierownik wyjazdu za pewne zdarzenia odpowiada własną wolnością! Moge natomiast z satysfakcją stwierdzić, ze w odróżnieniu od innych Białych Szkół o których słyszałam to była prawdziwa nauka jazdy na nartach, nie siedzenie w hotelu i.... Instruktorzy wzięli wszystkich w obroty, byli konkretni i wymagający, zdecydowanie obóz, a nie wczasy all inclusive. Podlinkowany program Białej Szkoły w Zawoi z narciarstwem wiele wspólnego nie ma i nadaje się dla edukacji wczesnoszkolnej, a nie dla licealistów. Rozwiewając wątpliwości finansowe, nasz wyjazd ze wszystkimi kosztami, w tym opieki mojej i innych wychowawców (tak, zorganizowałam sobie 'urlop', pojeździlam na nartach i jeszcze mi za to zapłacą, ach ci nauczyciele...) wyniósł 550 euro. A teraz proponuje przejść do relacji z Val di Sole, bo organizacja życia szkolnego i wychowanie młodzieży średnio tu pasuje.
    2 punkty
  17. Byłem dzisiaj na jeździe wieczornej. Ludzi mało a warunki dobre. Czarna trasa nie jest po południu ratrakowana. Z nieba lekka dostawa śniegu. Tak że wieczór uważam za udany.
    2 punkty
  18. Dareczku, forma rośnie! 🙂👏👏👏 Smajl na Twojej facjacie, to coś pięknego! Zdrówka Druchu 👍💪💪💪
    2 punkty
  19. Trening MP , oczywiście trasa jak przystało na Mistrzostwa Polski ustawiona w ,,najtrudniejszej" części trasy FIS zdjęcie od @Mops
    2 punkty
  20. A w środku sezonu zawody PŚ w narciarstwie alpejskim na Bienkuli albo po stronie COS. To wszystko było do zrobienia. Chciałbym powiedzieć jest a nie było, ale niestety mam coraz mniejsze nadzieje...
    2 punkty
  21. Dzięki, przeczytałam 2 razy i chyba zrozumiałem. A teraz drodzy forumowicze, jak chcecie tajną wiedzę od Mitka to wpłacać na mój PayPal myto 5zł + cło, akcyza, VAT i macie poradę.
    2 punkty
  22. O młodych ludziach i wpływie szkoły na ich wychowanie i samodzielność, niestety rośnie nam pokolenie all inclusive, ale skoro temat został spłycony tylko do finansów, zdecydowanie nie trzeba jechać do Szczyrku lub Zakopanego aby nauczyć się jeździć na nartach np. https://zawojka.pl/biala-szkola/ . Czy muszę kupować willę z basenem aby nauczyć się pływać? Co do wyjazdu do Włoch to mam nadzieję że przynajmniej instruktorzy byli z Polski.
    2 punkty
  23. Aby halny zaistniał to musi być równowaga stała. Zazwyczaj takie cechy są w ciepłym powietrzu. A w napływającym powietrzu jest trochę ciepłego, ale są też wbudowane fronty z prognozowaną chwiejnością. Kierunek wiatru też się mocno zmienia, jak będzie wiało bardziej z północy to w górach wysypie się śnieg a jak bardziej od południa to zamiast śniegu zrobi się cieplej i śnieg ulegnie destrukcji. Wiem że trochę namieszałem:;) Ale najbliższe dni takie będą. A z konkretów to sobota będzie tym najcieplejszym i z największą szansą na halnego, również ze względu na kierunek wiatru. W niedzielę chłodniej a w poniedziałek może być kolejny dzień z halnym(50%). Za to we wtorek i środę spłynie do nas trochę zimna. Sytuacja jest dość dynamiczna, tak to już jest przy adwekcji zachodniej. Ale za to jest bardzo ciekawie. Niekoniecznie z korzyścią dla nart.
    2 punkty
  24. Bez urazy ale Ty to masz jednak ekstremalne poglądy - wszędzie doszukujesz się błędów ludzkich a temat jest w sumie dość prozaiczny i może się zdarzyć ze przerysujesz sobie ślizg zupełnie nie mając świadomości co jest pod śniegiem po którym jedziesz. A już tym bardziej jeśli jedziesz w trudnych warunkach gdy np śniegu jest jak na lekarstwo a stok jest pokryty mieszanka śniegu, kamieni, żwiru itp.
    2 punkty
  25. Mam wielu znajomych, którzy na narty jeżdżą tylko w Alpy. Z północno-zachodniej Polski to może i racjonalne. Ja jednak mam też sentyment do polskich gór, chyba dalej będę czasem zaglądać, może niekoniecznie na cały tydzień ferii, ale na krótsze wypady - to jak najbardziej. Taka ze mnie miłośniczka mitów.
    2 punkty
  26. Cześć Porysowane czy zniszczone ślizgi są praktycznie zawsze wynikiem błędów w jeździe, głównie w taktyce planowania przejazdu, złym czytaniu śniegu stoku itd. Wiem, że to nie należy do tematu i współczuję koledze ale naprawdę nawet na bardzo słabo przygotowanych stokach można jeździć bez żadnych zniszczeń. Pozdrowienia
    2 punkty
  27. Jakość usług akurat zależy przede wszystkim od organizatora wyjazdu, a nie tylko od miejsca, patrz wątek, w którym ludzie niedawno strasznie narzekali na jedno z biur podróży, oferujące wyjazdy do Włoch. A wyjazd do Szczyrku z rodziną? Ja byłam rok temu w styczniu na 4 dni, całkiem fajnie, żadne za karę. Lubię jeździć w Alpy, tym niemniej jakbym miała tak blisko w polskie góry jak Ty, to bym korzystała zimą i jeździła na co dzień w lokalnych ośrodkach - jak nie w Szczyrku, to gdzie indziej, wybór chyba jest.
    2 punkty
  28. Pod względem czysto narciarskim - ale w tej sytuacji i w tym roku Szczyrk ma świetne trasy , szybkie, nowoczesne kanapy. Nigdzie w PL nie ma tylu różnorodnych i ciekawych tras w jednym miejscu, na jednym karnecie, dostępnych praktycznie bez odpinania nart. Stałym "niefartem" jest oczywiście bliskość aglomeracji - ale w końcu dla kogoś ten lunapark zbudowano. Bezsprzecznie w tym roku zawiodła pogoda i warunki śniegowe są, jakie są.....
    2 punkty
  29. Oddajmy Szczyrkowi co szczyrkowskie. Są tam najdłuższe trasy w Polsce, gdzie da się sensownie zrobić przejazdy liczące ponad 4 km, a tego nie ma u nas nigdzie indziej. Jaworzyna w najdłuższym wariancie liczy sobie nieco ponad 2,5 km. Liczba wariantów zjazdu również nieporównywalna z innymi naszymi ośrodkami, nawet w czasie tak kiepskich warunków śniegowych w Szczyrku jak w tym roku. Poza tym w tym sezonie, ludzi jest tam znacznie mniej niż w ubiegłym. Pytanie, czy to wina zdecydowanej podwyżki cen, czy małej ilości śniegu. Dowiemy się tego być może w przyszłym roku, jeżeli jakimś cudem zima będzie zimą. Natomiast jako region zdecydowanie wolę Krynicę i okolice. Tamtejsze Beskidy nie są tak zadeptane przez turystów (w tym narciarzy) i tak gęsto zaludnione jak Beskid Śląski.
    2 punkty
  30. Odwiedziłem dzisiaj ON Cieńków w Wiśle. Wszytsko jest przygotowane do sezonu. Brakuje tylko śniegu Więcej zdjęć możecie zobaczyć w galerii
    1 punkt
  31. 1700.00 + skipass czyli jakieś 2400.00
    1 punkt
  32. 1 punkt
  33. Co by złego o wirtualnym narciarstwie nie pisać - od narzekania na forum narty się NIE rysują, kropka. ⌨️🖥️🖱️
    1 punkt
  34. to jest właściwa taktyka wyjazdu narciarskiego - masz wcale tam nie jechać, narty pozostawione w piwnicy lub garażu nie będą porysowane
    1 punkt
  35. To rozumiem, że jadąc do wyciągu źle jadę bo mam porysowane ślizgi przez kamienie które są na dojeździe To wytłumacz mi jak mam jechać jak na całej szerokości dojazdu są kamienie
    1 punkt
  36. To mamy nowy dobrze zapowiadający się but skiturowy, lekki, więc dla maniaków raczej. Info po anglicku Scarpa F1 LT 2020/21 At 990 g and 100 flex, the SCARPA F1 LT is the brand’s lightest alpine-touring boot. Optimized for ambitious traverses, technical ski-mountaineering descents, or long days maximizing powder laps, the F1 LT combines ultralight features of the Alien ski-mountaineering race boots with a more versatile, backcountry-oriented design. A new upper cuff combines I-beam construction with ribs of carbon Grilamid to create lateral stability and downhill performance, without having to add thickness and weight to the entire cuff. And a friction-free ski/walk mechanism with 72 degrees of motion also helps ensure efficient touring. MSRP: $799
    1 punkt
  37. Jak patrzę na frekwencję na Arenie to wydaje mi się, że jest wielu takich, którzy będąc w Krynicy jeżdżą tylko tam. Ale to nie jest istotne w dyskusji. Ok. Nowy wspólny karnet w Krynicy to świetna rzecz. Sam go wykorzystam w tym sezonie. No i plan mam przykładowo taki, rano Tylicz Ski (5 km tras i główne krzesło prosto z muzeum techniki), a wieczór na Henryku (niecałe 2 km tras i prędkość wyciągu taka, że można spokojnie książkę czytać). Fajnie, że jest taka opcja ale porównujemy chyba nieporównywalne.
    1 punkt
  38. Jak już tak liczysz dokładnie, to napisz, że w Krynicy jest też karnet obejmujący 2 x Tylicz, Słotwiny Tabaszewskiego oraz Henryk Ski. Za 95 zł bez żadnego kombinowania. Ktojedzie do Krynicy tylko z myślą o Arenie? Chyba tylko ktoś lokalny.
    1 punkt
  39. Nie chcę robić za adwokata SON, bo nie mam do tej stacji żadnego sentymentu, ani obrońcy TMR, ale zastanówmy się. Przypuśćmy, że chcę jechać do Szczyrku w przyszłą środę, kupuję przez neta dzisiaj karnet za 125 zł. Jak na Polskę i nasze zarobki jest drogo. Pełna zgoda. Jednakże, jeżeli warunki i frekwencja będą takie jak dzisiaj, to powinienem się wyjeździć na ponad 20 km tras. I to fajnych tras w zdecydowanej większości. Chcę jechać do Białki w przyszłą środę. Kupuję Tatry Super Ski za 110 zł. Mam do dyspozycji nieco ponad 10 km w większości łatwych tras. Kolejki dramatyczne, bo w Białce akurat frekwencja jest stała. Nie wyjeżdżę się za cholerę. Ok, mam Tatry Super Ski więc mogę się przenieść. Nie chcę daleko jechać, więc mam do dyspozycji Jurgów, Koziniec czy Rusin Ski, a tam na każdej ze stacji w porywach do 3 km tras. No szału nie ma. Chcę jechać do Krynicy na Słotwiny Arena,bo bardzo lubię tę stację. Za cały dzień jazdy po 1,5 km tras (nie liczę różnych wariantów jazdy po tym samej górce), płacę 105 zł. A kolejki do głównego wyciągu są słuszne. Przez dużą część dnia nie ma co myśleć o jeździe na bieżąco. Tak więc czy na pewno jest koszmarnie drogo? Ok. Uprzedzając, wiem że w SON tak w zasadzie nie płacę za cały dzień, tylko za jazdę do 16. Ale to naprawdę mogę przeboleć jeżeli zrobiłbym od 8:30 do 16 z 40-50 km, a spokojnie taki wynik jest do zrobienia.
    1 punkt
  40. Byłem wczoraj wieczorem (super! 14 zjazdów! mało ludzi!) i widziałem, że powoli wyciągają wnioski i chyba analizują prognozy pogody. Wreszcie armaty były wystawione i działające w STRATEGICZNYCH MIEJSCACH, tam, gdzie ZAWSZE powstawały problemy. Dodam, że niebieska miała już zlikwidowany problem z "zakrętem" (zawsze kamienie), a czerwona z "wjazdem" (tak samo) oraz "ścianką". Powoli się uczą, choć widać, że klienci uciekli - w porównaniu do zeszłego roku. Jest mniej śniegu, ale przecież - na otwartych trasach - warunki są porównywalne o ile nie lepsze niż rok temu (większa ilość narciarzy rozjeżdżała trasy!). Za to te ceny jednostkowe? KOSZMAR!
    1 punkt
  41. A jak postronni obserwatorzy chcą poczytać i się czegoś dowiedzieć?
    1 punkt
  42. @surfing będę czekał z zainteresowaniem na wynik Twojej reklamacji. Ciekawe jak dużo zostało zablokowanych "słowackich sezonówek" bo przypuszczam że to ich tylko ten problem dotyczy i czy na COSie takie przypadki blokady miały miejsce? A może to taka nieudolna próba ograniczenia przez BSA aktywnych sezonowiczów pod hasłem "Co mi tu kolego sztruks rozjeżdżasz, spadaj na SMR lub na Słowację.
    1 punkt
  43. Blisko Szczyrku jest duża aglomeracja, z dużą liczbą mieszkańców "spragnionych sportu i rekreacji". No i Szczyrk ma dużo szybkich kanap. Dlatego. Natomiast pod względem czysto narciarskim (przejezdność tras, warunki śniegowe) Szczyrk oczywiście wyraźnie przegrywa z Krynicą, w szczególności z Jaworzyną. Wyraźnie.
    1 punkt
  44. Dzisiaj parę minut po ósmej ja i kilku innych posiadaczy sezonówki zobaczyło czerwone światło na bramkach, obsługa nas wpuściła a sezonówki zaczęły działać od 8:30. Najciekawsze że znajomy z sezonówką śmigał bez problemu od 8:00. Warunki dobre wiosenne bo w nocy nie przymroziło, ludzi mało mimo zamkniętej części SMR. Pierwszy tej zimy opad śniegu na nartach. Udało się pojeździć w wybornym towarzystwie i dzięki temu mam swój pierwszy film z mojego zjazdu.
    1 punkt
  45. Val di Sole - Biała Szkoła z moimi uczniami. 5 dni pełnej lampy, na stokach momentami tłoczno, rzesze Polaków. 5 dni szkolenia, z którego mogłam również korzystać, rewelacja!!!
    1 punkt
  46. Cześć No i zaczęła się jazda. Prawnicy, spowalniacze, ograniczenia, może prawo jazdy z kategoriami... na AM, SL, GS itd. Ludzie... Jeździj gdzie chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz, ale musisz mieć świadomość, że jak kogoś draśniesz to idziesz do pierdla i koniec. Nie ma okoliczności łagodzących, nieumyślności i podobnych bzdur. Zastanówcie się. Oduczamy ludzi myślenia i odpowiedzialności od małego regulując wszystko i zabraniając w imię... czego nie wiem, A takie są efekty. Kto z regulatorów widząc niebezpiecznie jadącego reagował zdecydowanie i z efektami? Pozdrowienia
    1 punkt
  47. 1 punkt
  48. Relacja z wyjazdu narciarskiego. Miejsce: Bukovel, Ukraina Termin: 08- 15.02.2019 Czwartek, godzina 18.30, zapakowani w WV Multivan ruszamy z okolic Białegostoku w 4 osoby w kierunku przejścia granicznego Hrebenne. Ze sobą zabieramy, sprzęt, ubrania, grill elektryczny, prowiant na śniadanka, kolacje, przekąski. Droga mija bezproblemowo. W międzyczasie robimy pauzę w Lublinie na kolację. Około północy docieramy do granicy. Kolejka nie jest zbyt długa, nie mniej jednak odprawę kończymy w okolicach godz. 4.00 naszego czasu. ZA granicą w budkach wymieniamy walutę w jednym z kantorów. Kurs PLN/UAH- 0,143 Po trzech godzinach robimy godzinną pauzę na toaletę oraz drzemkę naszego kierowcy. Do Bukovela docieramy około godz 11.00 czasu lokalnego. Stwierdzamy, że czas, jaki będzie nam potrzebny na zakup karnetów, przebranie się w ciuchy narciarskie oraz wypożyczenie nart pozwoli nam pojeździć jedynie 2 godziny. Nauczeni doświadczeniem, jesteśmy świadomi, że najlepsze warunki do jazdy są od 8.30 do 12.30, później z racji „rozjeżdżania” stoków, przyjemność płynąca z jazdy maleje wraz z upływem czasu. Po szybkiej naradzie rezygnujemy z piątkowej jazdy i udajemy się do naszego mini hotelu- KONOPKA GUEST HOUSE. Tam oczekujemy na resztę naszej ekipy. Obiekt jest bardzo ładny. Właściciel i obsługa przemili. Z obiektu mamy około 5 min drogi autem do pierwszego wyciągu. Pozostali docierają taksówką z lotniska w Lwowie. Wieczór spędzamy na piciu lokalnego piwka, rozmowy oraz degustację koniaczków, które w tej okolicy są bardzo dobre. Sobotę rozpoczynamy od pobudki w okolicach godziny 6.00 czasu lokalnego. Śniadanie przygotowujemy z zabranych z Polski produktów. O 8.00 pakujemy się wszyscy do auta i ruszamy do wypożyczalni. Na samym początku sprawdzamy jakość sprzętu, jaki oferuje wybrana przez nas wcześniej wypożyczalnia. Korzystamy z usług „X-drive” - jednej z wielu wypożyczalni w tym kurorcie. Zaletą tej wypożyczalni jest bez wątpienia lokalizacja (około 3 min pieszo do wyciągu). Sprzęt okazuje się dobrze przygotowany. Po szybkich negocjacjach otrzymujemy sprzęt klasy „A”. Męska część wyprawy „wsiada” w narty Hero Elite z sezonu 16/17, natomiast dziewczyny korzystają z nart Pursuit 400 Carbon oraz Famous 6. Osoby nie posiadające swoich butów otrzymują w miarę świeże buty Rossignol'a typu Alltrack. Cenowo wypożyczenia nart, butów, kijków wychodzi nam po 1400 Hrywien za 5 dni, natomiast osoby posiadające własne obuwie otrzymują zniżkę i ostatecznie płacą po 1000 Hrywien za 5 dni wypożyczenia samych nart i kijków. Co istotne wypożyczalnia oferuje nam możliwość zostawiania sprzętu codziennie po jeździe. Praktyka ta nie jest powszechna w kurorcie, a nam oszczędza wielu problemów związanych z zabieraniem sprzętu do hotelu. Po drodze kupujemy karnety na 5 dni (4400 Hrywien/osoba). Jazdę rozpoczynamy w okolicach godz 10.00 i pozostajemy na stoku do 15.30 z przerwą na obiad w restauracji obok górnej stacji wyciągu nr 13. Koszt obiadu z piwkiem to około 220-270 UAH. Na powrocie zahaczamy o sklep gdzie zaopatrujemy się w koniak Zakarpacki ( cena za 0.5l, 3 gwiazdkowego koniaku to 170 UAH, 5 gwiazdkowego 195 UAH), a także piwko w mega butelkach 2,5 l ( pozwala nam to uniknąć kłopotliwego tłumaczenia przed żonami na temat faktycznej ilości spożytych piw). Niedziela. Poranek wita nas przepiękną słoneczną pogodą. Wjeżdżamy na najwyższy szczyt w okolicy, robimy sesję zdjęciową po czym cały dzień jeździmy do samego zamknięcia wyciągów (16.30). Poniedziałek. Jakże niemiłe zaskoczenie. +2 na plusie do tego deszcz ze śniegiem. Widoczność niska. Ratuje nas posiadanie gogli bez przyciemnienia, tzw. „zerówek”. Bez nich jazda byłaby dużo mniej przyjemna i bezpieczna. O 12.30 jemy obiad. Bezpośrednio po nim, przemoknięci uciekamy w kierunku hotelu. Wtorek- ranek nie zapowiada późniejszego załamania pogody. Z czasem wiatr się wzmaga, nasila się zamieć śnieżna. Od 12.00 wyciągi są stopniowo wyłączane. Jemy obiad w restauracji PLOV- przy dolnej stacji wyciągu nr 13. Zdecydowanie warta polecenia. Wspólnie określamy ją jako najlepszą restaurację na stoku. Jako, że nie udaje nam się dotrzeć przed zamknięciem do wyciągu nr 2 musimy część drogi pokonać pieszo, wraz z całym sprzętem. Mocno zmęczeni docieramy do hotelu. Środa to ostatni dzień naszej jazdy. Wstajemy wcześniej niż zwykle i o 8.25 gotowi czekamy na wyciąg. Jeździmy do samego końca. Na zakończenie kupujemy pamiątki na jednym z lokalnych ryneczków. Warte polecenia są szczególne lokalne miody oraz... koniak Zakarpacki. Czwartek- 14 lutego, Walentynki. Nie mogło być inaczej. Zabieramy nasze Panie do Celebrity SPA w hotelu Fomich. Część obiektu jest całkiem nowa. O umówionej godzinie pod nasz hotel podjeżdża transport, który został po nas przysłany ze SPA. Cały dzień korzystamy z usług SPA (basen, sauny, łaźnie, jacuzzi etc). Cena za 6 godzin pobytu- 600 UAH/osoba. Koszty transferu do i z SPA wliczone. W przerwie jemy obiad w hotelowej restauracji- około 400 UAH/ osoba z winem oraz napiwkami. Jedzenie bardzo smaczne. Obsługa bardzo miła. Cały dzień zdecydowanie na plus. W porównaniu do kompleksu VODA dużo taniej oraz darmowy transfer. Wieczorem część ekipy lecąca samolotem za kwotę 2500 UAH zamawia taxi do Lwowa i następnie samolotem udaje się do Gdańska. My ranek rozpoczynamy od pakowanka, następnie jemy śniadanko w hotelowej stołówce. Cenowo- 100 UAH/osoba za całkiem przyzwoite śniadanie. O 10 wyjeżdżamy w kierunku Lwowa, gdzie meldujemy się około 14.00 w restauracji Baczewskich. Gorąco polecam! Pyszne jedzenie w bardzo dobrych cenach! Ok 18.00 meldujemy się na granicy. Trafiamy na zmianę. Przekraczamy granicę ok 21 naszego czasu. Podsumowując- Bukovel jest bardzo dobrym miejscem do jazdy na nartach. Kolejki do wyciągów nie są duże. Ceny przystępne. Wyjazd całościowo wyniósł nas od 2200 do 2500 tys zł. Dziękuję za uwagę W przypadku pytań chętnie udzielę odpowiedzi Pozdrawiam
    1 punkt
  49. Cieńków bezpłatny parkig Od tego sezonu parking pod Cieńkowem będzie bezpłatny!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...