Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.03.2020 - 22.03.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.03.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
14 punktów
-
Start Strugi,ok 300m z buta Potem już turowanie na Szczawiany,Miziową,Pilsko Następnie szlakiem wzdłuż granicy Palenica z Halą Cudziochową,Trzy Kopy i Rysianka Powrót analogicznie ze zjazdem z Pilska do Szczawin Dziś było wszystko tj.słońce, mróz,srogi wiatr, śnieg,zawierucha Udany dzionek i w nogach ładnych parę kilometrów11 punktów
-
9 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Kwarantanna ,Góra Jańska i pierwsza na świecie wieża Bismarcka. Krótka dziś wycieczka w okolice masywu Ślęży. Parkingi na przełęczy Tąpadła są zamknięte, ludzie dziś parkowali poza obszarem zabronionym do parkowania, ale było raczej luźno kilku piechurów i raczej więcej kolarzy namiętnie ujeżdżający Ślężańskie szlaki. Temp.+1 Wieś Piotrówek do której dojechaliśmy, niczym szczególnym się nie wyróżnia. Kilka domów i podupadający klasycystyczny pałac,niegdyś zarządzany przez PGR.Jest prywatny od 1991r. ale właścicielowi nie spieszy się z odbudową, postawił płot dookoła i czeka na lepsze czasy albo na to,aż pałac się zawali...nie wiem. Na starych fotografiach z XIXw.wygląda okazale... Ze wsi idziemy na Górę Jańską,pośrodku górki stoi od ponad 150 lat najstarsza wieża Bismarcka,ma około 23m wysokości. Jest to pierwszy monument wybudowany dla Kanclerza II Rzeszy z ponad 200 wybudowanych wież na świecie. W Polsce było 40?, zachowało się 17 obiektów. Na dolnym Śl. (Wieżyca, Jańska góra, Wielka Sowa.... Część wież na terenie PL. została celowo rozebrana ,część wysadzona w powietrze...Rozumiem,że Bismarck nie dla wszystkich był wielkim bohaterem i miłym dziadziem... miał antypolski stosunek do Polaków... Historia ciekawa tych ziem ,ale dziś były super chmury. Jańska góra. Mariusz jako BHP-owiec sprawdził stan techniczny wieży...Moim zdaniem widok na okolice z niej jest,byłby super. Niestety lepiej zagrodzić i postawić znak. Wracamy...w domku pyszna gorąca pomidorowa czeka i kot5 punktów
-
@Sariensis - teraz najgłośniej krzyczysz, a sam dziesięć dni temu z wielkim przekonaniem namawiałeś na loty na Teneryfę, bo tam karnawał trwa cały rok. Pomyliłeś się Ty w ocenie, pomylił się @janek57, @jank i pewnie parę innych osób. Robienie teraz hejtu na forum niczemu dobremu nie służy.5 punktów
-
5 punktów
-
7 marca wyjechałem na dawno zaplanowany wyjazd do Ischgl. Właściwie w Ischgl mieliśmy jeździć na nartach a mieszkanie było w Kappl. Jeszcze dzień przed wyjazdem sprawdzałem jak wygląda sytuacja z wirusem w Tyrolu i informacje były uspokajające - jeden stwierdzony przypadek w Innsbrucku u pracownicy hotelu do której miał przyjechać zaprzyjaźniony Włoch. Po przyjeździe na miejsce - sobota wieczór- pytaliśmy włąściciela jak wygląda sytuacja . Odpowiedział,że spokojnie , brak zachorowań i podejmowane środki profilaktyczne. Dodał, że w zasadzie mamy się martwić tylko tym, jaka pogoda nam się trafi a na pytanie czy jakieś rezerwacje zostały odwołąne zaprzeczył stwierdzając,że obłożenie w dolinie jest jak w latach ubiegłych. Następnego dnia, już po fantastycznym narciarskim dniu w warunkach pogodowych jak na zdjęciu, przeczytaliśmy info o norweskim kelnerze który miał pracować w barze w Ischgl. Jak sprawdziłęm dotyczyło do dosyć dużego baru apres ski położonego blisko dolnej stacji gondoli Pardatsgraph ( idąc od parkingu Florianplatz w kierunku gondoli mniej więcej 100 m przed nią po lewej stronie - druga strona potoku). Był to pierwszy sygnał ostrzegawczy. W następnych dniach takich nie było.W środę gdy rano wsiadaliśmy do w/w gondoli była ponadnormatywna kolejka - okazało się że do gondoli nie wsiada 28 osób ale wpuszczanych jest ok. 20.Gdy po jakimś czasie jazdy przyjechaliśmy do knajpy na Idalpie Alpenhause okazało się,że jest zamknięta.Od tego momentu czerwona lampka -a właściwie lampa - świeciła się już non stop do końca dnia.Unikaliśmy gondol i zamkniętych pomieszczeń. Było ok 12 więc znalezienie pustych wyciągów krzesełkowych nie było problemem. Gdy wieczorem otworzyliśmy stronę Ischgl.com był na niej komunikat o zamknięciu ośrodka od soboty 14 marca. Następnego dnia w czwartek rono przy pięknej słonecznej pogodzie spakowaliśmy się odpaliliśmy przed czasem do Polski. Odpukać do chwili obecnej nikt z nas nie ma objawów , ale nadal sobie zadaję pytanie, czy jednak nie należało z tego wyjazdu zrezygnować.Nie znajdę pewnie na nie odpowiedzi jednoznacznej, ale udało mi się za to zdiagnozować przesłanki i stereotypy które spowodowały że pojechałem Pierwsza podstawowa - zaufanie do niemieckiej solidności i organizacji. Przed wyjazdem myślałem jeszcze,że gdzie jak gdzie ale w szeroko pojętych "Niemczech"organizacja jest na tyle sprawna,że jakiekolwiek zagrożenie będzie nie tylko zidentyfikowane ale o tym zagrożeniu i koniecznych środkach z wyjazdem włącznie zostaniemy powiadomieni a ośrodek w razie zagrożenia dla zdrowia poinformuje o tym. Tak poinformowali,że za trzy dni zamykamy ale w powiązaniu z zamknięciem knajpy na Idalpie było dla mnie jasne,że zamknięcie powinno było nastąpić najpóźniej w środę, ale to dodatkowo powiększyłoby straty firm i mieszkańców doliny. Tak więc niemiecka organizacja moim zdaniem przegrała z ogólnoludzkim zamiłowaniem do mamony, która spowodowała wstrzymywanie informacji o skali problemu w Tyrolu i zbyt późne - moim zdaniem-zamknięcie ośrodka. Żeby sprawa była jasna, do siebie też mam pretensje o to,że jednak można było się wykazać większą wyobraźnią przed wyjazdem, a nie zarezerwowałem ich -pretensji- tylko dla Tyrolczyków. Z tego co czytam ostatnio to ich rząd krajowy też jest teraz mocno krytykowany za brak reakcji we właściwym czasie. Ale tyrolscy wyborcy są tacy sami jak inni i wybaczą funkcjonowanie ośrodków o 2 tygodnie za długo ale zamknięcia- i strat tym spowodowanych- dzień za wcześnie by nie darowali. Najgorsze w tym wszystkim jest to , że w ischgl byłęm trzeci raz i mimo wszystko chcę tam jeszcze wrócić.Tylko czy następnej zimy nie będziemy już żyć w świecie w którym absorbować nas będą już inne problemy niż ilość śniegu ,warunki na stokach itp? Oby nie , czego Wam i sobie życzę.5 punktów
-
5 punktów
-
Ale czym się przejmujecie? Wierzący w płaską ziemię są wśród nas i trzeba się z tym pogodzić - chociaż wiem, że jest to ciężkie5 punktów
-
4 punkty
-
Zgłaszałem swój powrót w sanepidzie ale nie poddano mnie formalnej kwarantannie, faktyczną natomiast sobie zaordynowałem.4 punkty
-
To może być całkiem fajny biznes. Zastanawiam się nad kolorem opakowani:4 punkty
-
4 punkty
-
Warto poeksperymentować. Jest YT i dużo ludzi kręci filmy z przepisami kulinarnymi. 4-5 zł. Wczoraj 5 zł za taką wiązkę. Czosnek z uprawy. Jeśli to nie tajemnica, to skąd jest to zdjęcie? O ile mnie pamięć nie myli, to w schronisku PTTK jest zupa ze świeżym czosnkiem niedźwiedzim. Zdarzało mi się spotykać stanowiska położone na wysokości co najmniej 1000 m.n.p.m. czosnku pod koniec maja, który nadawał się jeszcze do spożycia. Ale im późniejsza pora roku, tym smak ma ostry, mniej przyjemny. Warto go w tym okresie jeść bez przetworzenia, poddawania mocnej obróbce termicznej. Oprócz tego że można z niego zrobić zupę, - można go zamarynować (zrobiłem kiedyś mały słoik). - dodać do sosów - posiekać do sałatki - położyć na kanapę - nawet cały liść - zamrozić (posiekany najlepiej) - zrobić pyszne koreczki - i w taki sposób stał się wczoraj przekąską do whisky - polecam taki sposób - w podobny sposób podaje małe młode ziemniaki owinięte liśćmi czosnku tutaj wczorajsza przekąska (koreczek) z kawałkiem sera typu camambert:4 punkty
-
Zwykły - niezwykły / jeżeli za chwilę zacznie się zastanawiać dlaczego TVN 24 relacje z Włoch robi po polsku, to będzie zwykły, czy niezwykły?4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Jeszcze dorzucę wszystko razem. Wyszło 109 km po górach i 9 km vertical. Bez rewelacji ale z takimi ciężkim plecakami, dość wysoko (jednak na 3000 m npm inaczej się chodzi) plus trudniejszy warun, sporo zakładania śladów i nawigowania może być. Najważniejsze, że wszyscy cali i na końcu w świetnej formie. Trzeba będzie jeszcze powtórzyć taką dłuższą formułę. W4 punkty
-
4 punkty
-
Dzisiaj ostatki w SON i COS (oczywiście bez wyciągów). Warunki ciężkie - śnieg mocno nierówny i zmrożony - pewnie po południu było by lepiej. FIS: Później przejście na Małe Skrzyczne i zjazd do Soliska trasami 2 (tutaj najlepsze warunki moim zdaniem) i 4 (tutaj trasa zaczynała puszczać więc w sumie też w miarę się jechało). Widok w stronę tras na pośrednim: I na koniec zjazd jedynką: To już chyba ostatni weekend jazdy na Skrzycznym, może z Małego Skrzycznego będzie się dało jeszcze zjechać za tydzień i FIS-em do połowy. Jako bonus widok na Tatry i Jeseniki (średnio wyraźny, ale widać było je dobrze)4 punkty
-
A kto namawiał @marboru na wypad rowerowy na Teneryfę i wjazdy na Teide?3 punkty
-
Włosi, Austriacy .... zróbcie ankietę na forum - jestem pewny, że nawet dzisiaj zgłosiło by się kilku chętnych na wyjazd w Alpy. Ludzie nie mają szacunku dla siebie i swoich rodzin, jak więc oczekiwać, że szacunek wobec nich będą mieli gestorzy ośrodków narciarskich i zarządzający landami?3 punkty
-
Paradoksem przepisu ,,ochrony" jest to że można go zbierać przemysłowo ale prywatnie już nie, czosnek niedźwiedzi rośnie jak chwast a po zerwaniu odrasta jeszcze mocniej, więc nie przejmujcie się zbytnio tym przepisem i jak macie możliwość to zbierajcie bo będzie smaczny jeszcze tylko 2-3 tygodnie. Szukajcie go w zacienionych miejscach. Czosnek niedźwiedzi można też ususzyć (w piekarniku) , zrobić pesto itp. Mam to szczęście że w mojej okolicy jest go bardzo dużo. Smacznego - do sałatki niema potrzeby używać soli bo ma w sobie tą ostrość.3 punkty
-
Dzień 9 Według pierwotnego planu miał być po prostu zjazd (zasadniczo po drodze) do auta. Tak aby gdzieś koło 12:00 - 13:00 ruszyć do Polski. Ten zjazd trochę mnie gryzł - 700 m vertical tak po prostu??? Zewnętrzne okoliczności były psychicznie obciążające. Nagle w sobotę późnym popołudniem dowiedzieliśmy się o kwarantannie i o tym, że Austriacy zamkną całe góry. Dotychczas takie informacje nas omijały bo łączność telefoniczna praktycznie nie istniała, a za wifi płaciliśmy 5 Euro za 30 min, więc sprawdzaliśmy szybko głównie różne serwisy pogodowe i omówienia lawinowe. Wieść o kwarantannie przyszła w sobotę na tyle późno, że nie warto było już skracać wyjazdu bo do 24:00 nie było szans zdążyć do kraju. Schronisko było już opustoszałe, dosłownie ze 4 ekipy. Obsługa dezynfekowała ściany. Zaszokowało nas, że poinformowali, że pozamykają nawet winterraumy. Dostaliśmy za to w gratisie butelkę wina (na poprawę nastroju?) i co elektryzujące, możliwość zwiezienia naszych bagaży (to normalnie kosztuje 2 Euro/kg). Z drugiej strony były jeszcze inne przesłanki: - to nie przez przypadek przeszliśmy w drugim dniu tę grań. Mieliśmy jeden bardzo interesujący track sugerujący, po drugiej stronie, ciekawą możliwość zjazdu. Problemem było to, że żadnych innych opisów w przewodnikach i internetach (poza wizualizacją na FAT Map) nie było. Ale na tablicy w schronisku wyraźnie pokazano inną, podobną choć krótszą, opcję. - źlebik i jego najbliższe okolice były przebadane i wyglądały dość spoko. - zjazd miał być głównie na 35 stopniach, z dwoma 40 stopniowymi stopniami (czyli bajka). - miało być kilkanaście centów świeżego (co zresztą zauważyliście w ostatnim odcinku). - prognoza bajeczna - lampa, brak wiatru i dość ciepło. - stabilna (czyli w trendzie) dwójka w prognozie. - obliczony czas wskazywał, że powinniśmy zmieścić się z odjazdem między 14:00 a 15:00. Czyli OK. Były to mocne przesłanki za tym aby zrobić ten wariant powrotu. Po analizie sytuacji, decyzję zostawiamy na rano do sprawdzenia czy coś się nie odmieniło... Nie odmieniło się, jadymy! Załatwiamy od Austriaków wór na śmieci (wypełniamy go wszystkim co niepotrzebne). Waży chyba ze 20 kilo. Zostawiamy sobie co prawda uprząż, minimalny szpej i jedną linę (na wypadek jakiegoś zjazdu) ale po raz pierwszy jest całkiem lekko. Zacznę za żlebikiem - rzut oka (ostatni) na Franz Senn Hutte i efektowną grań co ją przeszliśmy. Teraz musimy się wspiąć, pokonując kolejne gołoborza. To już ostatnia przeszkoda. Pole na górze foty to już będzie zjazd. Jesteśmy gdzie powyżej 2700 m npm. Chcę pociągnąć trochę wyżej (pod skały) ale reszta nie widzi takiej potrzeby bo w głowie siedzi im już tylko... Zjazd! Kreślimy więc takie szlaczki. Pokonujemy ścianki, efektowne rynienki. Czyż muszę dodawać, że jest jak w piosence Maanamu. Falowanie i spadanie, falowanie i spadanie Ruch, magnetyczny ruch, i jazda przy ścianie Falowanie i spadanie, falowanie i spadanie Ruch, magnetyczny ruch, i jazda przy ścianie Jeszcze po drodze rozeznajemy opcje zjazdu z sąsiedniego kotła (dochodzi do naszego z prawej) są tam nawet jacyś narciarze. I... I refleksja przyrodniczo-artystyczna W dole widać koniec - dół wyciągu towarowego. Tu kończy się miła jazda ostatni kawałek jest w szreni. A to już na dole. I rzut oka na przebytą drogę. Zaczynaliśmy gdzieś kawał za widocznym tu progiem. Przy wyciągu robimy sobie grupowego selfiaczka. Dzięki ekipo, jazda (i podejścia) z Wami to była prawdziwa przyjemność! Myśleliśmy, że to tutaj się odbiera bagaż ale okazuje się, że zwożą to jeszcze gąsienicowym pojazdem do kontenera przy parkingu. Przy okazji starszy Austriak nas komplementuje mówiąc, że obserwował nasz zjazd i, że był bardzo dobrze zaplanowany. Miło jest to usłyszeć... rozpiera... nas... narodowa duma! Jeszcze ze 3 kilometry po drodze (i trochę po polach obok)... I tak nagle, skończyło się... Wyszło prawie 12 km (wszystko) i 1350 m vertical. To lubię. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Przeczytaj swoje posty z 12 marca, bo dzisiaj brniesz w zaparte, zupełnie niepotrzebnie. Pamięć mam dobrą, pisałam Ci również wówczas, że nie podzielam Twojego optymizmu co do dalszego braku zakażeń na Teneryfie, co wówczas zanegowałeś. Chyba niewiele osób zdawało sobie pod koniec lutego czy na początku marca sprawę z tego, jak szybko sytuacja dalej się rozwinie i na dobrą sprawę można tylko spekulować, co się zdarzy w kolejnych tygodniach.2 punkty
-
@Sariensis - mam wewnętrzne przekonanie, ze gdybys nie miał małego dziecka w domu, to byś do Val di Sole w tym terminie marcowym co miałeś rezerwacje pojechał2 punkty
-
2 punkty
-
Brak udostępnienia w tym marnym sezonie Golgoty czy Bieńkuli nie jest powodem by nie przyjeżdżać do Szczyrku, ale ostentacyjny brak woli ze strony ośrodka by choć spróbować naśnieżyć te trasy już jakimś powodem jest. A to tylko czubek góry zastrzeżeń jaki osobiście mam do tego ośrodka. Przygotowanie tras to jest dramat, wychodzenie z peronu gondoli w błoto, wysiadanie z kanap na betonowy odjazd, brak zabezpieczenia przetarć, chaos informacyjny w przypadku zamykania wyciągów, o jajach z sezonówkami i godzinnymi kolejkami do infocentrum nie wspomnę... Z własnych obserwacji widzę,że w tym roku było znacznie mniej narciarzy niż rok temu ( nie wiem czy to wina kiepskiej zimy, czy ogólnego wkur...klientów na ośrodek), ale po tym co obserwowałem w tym sezonie nie wróżę wielkiego najazdu za rok. Sam jako posiadacz sezonówki nad zakupem następnej mocno się zastanawiam...2 punkty
-
Aktualnie, władze Tyrolu apelują do osób które przebywały w dolinie Zillertall od 08 do 15 marca, o obserwację swego stanu zdrowia. https://www.tt.com/artikel/30724512/32-corona-faelle-im-zillertal-aufruf-an-gaeste-von-bars-und-lokalen2 punkty
-
2 punkty
-
Dz.U. 2014 poz. 1409 Najważniejsze, czosnku niedźwiedziego nie wyrywamy z korzeniem tylko urywamy (ścinamy) nad ziemią Do 2014 r. czosnek niedźwiedzi był objęty ochroną ścisłą. Aktualnie wg Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej roślin jest zaliczany do gatunków roślin objętych ochroną częściową, które mogą być pozyskiwane. Sposobem jego pozyskiwania jest: „Zbiór ręczny z licznych populacji, wyłącznie na obszarze województw: śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Należy zostawić nie mniej niż 75% populacji. Nie należy uszkadzać części podziemnych.” (Dz.U. 2014 poz. 1409)2 punkty
-
Nie wiedziałem jaki dać "vote". Ten tekst nie jest fajny, on jest strasznie prawdziwy. Nie chciałem Was zatruwać głupotą rodaków, skoro tu na forum też jej nie brakuje ale..... : Zakaz odwiedzin. Jednak rano kiedy służby techniczne wywożą śmieci, odpady medyczne, brudną pościel itd. otwarte są przez 30 minut tylne drzwi. Kretyńskie rodzinki się dowiedziały, że jest okno pogodowe. Dopiero interwencja policji uspokoiła dwóch najbardziej krewkich. Preselekcja w wejściu, ankieta, temperatura, dezynfekcja rąk itp. Średnio co godzinę awantura, bo ja nie będę wypełniał, nie mam czasu, jestem zdrowy, tylko po receptę, do profesora itp. Próba aktywnego udzielania teleporad w AOS. Dzwonimy my, lekarze. Co dziesiąty wietrzy w tym podstęp i spisek. Od kiedy to lekarze dzwonią, a czy pan to pan, a skąd dane osobowe, a skąd nr telefonu itd. Dziennie kilka telefonicznych skarg na zakaz odwiedzin. Żona urodziła, a ja nie mogę...., ciocia jest taka słaba, a ja nie mogę pomóc, męża operował profesor, a "jakaś baba" mnie nie wpuściła.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Można Marcin bo to jest roślinka uprawiana. Zresztą nie jest objęta ochrona ścisłą a częściową czyli w pewnych warunkach można ją zbierać. Zupa o której pisał Cosworth rzeczywiście jest genialna. Jak jeszcze chodził Szczawnik mieliśmy tam metę gdzie Pani była mistrzynią świata w tej materii. Pozdrowienia2 punkty
-
Koronawirus we Włoszech. 95-latka wyleczona. "No pewnie, że dobrze się czuję" https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-we-wloszech-95-latka-wyleczona-no-pewnie-ze-dobrze-sie-czuje-6491625030940801a2 punkty
-
O koronowirusie bębnią a o zwykłej grypie już nie. W pierwszej połowie marca zarejestrowano w Polsce 370 249 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. W wyniku powikłań pogrypowych zmarło 14 osób. Od 1 do 7 marca zarejestrowano w Polsce ponad 211 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. W wyniku powikłań pogrypowych zmarło 7 osób. W drugim tygodniu marca w Polsce stwierdzono 158 677 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Mimo znaczącego spadku liczby chorych liczba zgonów utrzymała się na tym samym poziomie - 7 przypadków śmiertelnych. Średnia dzienna zapadalność na grypę w pierwszym tygodniu marca wyniosła 78,74 na 100 tys. ludności. W drugim tygodniu było to już 51,67 na 100 tys. obywateli. Zgon z powodu grypy, od 1 do 15 marca poniosło 14 osób. T Narastanie zapadalności i podejrzeń grypy utrzymuje się na wysokim poziomie niezmiennie od 2017 r. Najwyższa zapadalność na grypę wystąpiła u dzieci w wieku 0-4 lata i osób w wieku 5-14 lat, natomiast najniższa w wieku 65 plus. Spadek podejrzeń i zachorowań na grypę może być natomiast związany z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz ograniczeniu wizyt lekarskich w placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej.2 punkty
-
2 punkty
-
No jak to na jakiej? Przecież to skandal, że za siedem stów było się 20 dni na nartach. Plan był że co najmniej 50. Złodzieje!2 punkty
-
Kolejna rundka "dookoła komina" - tym razem po lesie, bo zimno i wiał lodowaty wiatr . Mostek upamiętniający Wilhelma Meyera - głównego architekta przedwojennego Szczecina, twórcy m.in. Wałów Chrobrego, Cmentarza Centralnego i licznych budynków użyteczności publicznej, a także założyciela pierwszego w Szczecinie zrzeszenia, którego celem było tworzenie i naprawa ścieżek rowerowych: Góry Komorze:2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zara Ci @Mitek napisze, ale może się okazać,że jesteś rybą na l... i żadna z tych nart Ci nie potrzebna 😆1 punkt
-
Nie możesz wchodzić do części lasów, tych które same ogłosiły zakaz wstępu. Spowodowane to było pojawieniem sie wielkich grup ludzi w tych lasach, bo ludzie mieli wolne, a pogoda była ładna to ludzie tłumnie udali sie na wycieczki. Gdyby po tych lasach chodziły małe grupki ludzi, to pewnie te nadleśnictwa by nic nie zamykały. Nie ma odgórnego zakazu dot. wyciągów z tego co rozumiem. Akurat wydaje mi sie, ze biorąc pod uwagę frekwencję (brak kolejek) i odległości od siebie na orczyku (tu nie ma krzesła gdzie sie jakoś gromadnie razem jezdzi) i na nartach, to ryzyko czegokolwiek jest na takim ufo minimalne. Ponieważ knajpa jest zamknięta to jest sie zdanym na swoje kanapki - nie wiem jak z siusianiem 🙂 Dzisiaj rano było coś -9C i top Warunki.1 punkt
-
Chyba same nadleśnictwo zamknięte jako instytucja. Ps.W Beskidach nie ma takiego zakazu,w woj.Malopolskim tak1 punkt
-
Kupił bajkę o wiruse to kupi wszystko. Ale Was w ciemnocie trzymają w Polsce. Fredek321 tobie za to płacą? Ciepło ale nie gorąco, ale nie napisze już o tym na tym forum. Chociaż mają zajęcie, niech dalej liczą trupy. A do lasu lepiej nie chodzić...1 punkt
-
W Europie jest demokratyczny socjalizm, w Chinach komunistyczny kapitalizm. Z wirusem czy bez, Chińczycy cały czas zyskują przewagę.1 punkt







