Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
05.10.2020 - 05.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Nie wiem kto... od marca tego roku większość ludzi nie myśli racjonalnie. I nic nie zapowiada zmiany.5 punktów
-
@Victor Przy całej sympatii do Twojego entuzjazmu i zapału organizatorskiego, to taki wyjazd integracyjny w tym sezonie do Włoch czy do Austrii jest czystą fantasmagorią. Możemy tutaj zaklinać rzeczywistość, ale prawda jest taka, że i narciarze i ośrodki narciarskie stoją przed bardzo trudnym okresem. Wygląda na to, że oferta będzie okrojona (już pierwsze ośrodki zapowiadają, że się nie otworzą), a wynajmowanie całego pensjonatu czy domu i siedzenie na kupie przez tydzień w kilkanaście-kilkadziesiąt jest moim zdaniem mocno ryzykowne. Macie dzieci w szkole, stykacie się z różnymi osobami - w klasie mojej córki już dwie dziewczyny zachorowały na koronawirusa. Zachorowały z objawami, nie mówię o bezobjawowych, bo tego nikt nie wie. I wcale to nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja. Może się udać spotkanie na lokalnej górce w Polsce i trzymam kciuki za WZF na górce-popierdółce, zaproponowane przez @marboru i @Mitek, którego koncepcja krystalizuje się w innym wątku, choć nie wiem, czy sama przyjadę, bo to prawie 700 km dla mnie . Nie siedzę w domu i nie obgryzam ze strachu paznokci, ale uważam, że w tym roku sensownym pomysłem są indywidualne wyjazdy w Alpy, a nie takie spędy. Oczywiście każdy decyduje za siebie i nic nikomu nie narzucam. Ale skoro w normalnych czasach organizacja takiego wyjazdu niezbyt się udawała, to teraz chyba tym bardziej.4 punkty
-
Gerald, skończ już z tym ocenianiem innych ludzi na forum narciarskim. W kwestii covid wyklarowały się dwa znacząco różne podejścia i żadna dyskusja między tymi grupami nic nie zmienia. Takie są moje obserwacje w społeczeństwie. Miałem np. ostatnio gości u siebie i się maksymalnie spolaryzowaliśmy, chociaż bardzo kulturalnie. Chyba nie ma sensu już więcej dyskutować tutaj o podejściu do covid i polaryzować się na forum. Odpuść sobie prezentacje swoich opini tego typu. Bardzo fajnie opisujesz swoje podróże i chętnie czytam Twoje relacje🙂3 punkty
-
@artix może powspominamy Solden Dwa dni w kość z Kolegami dostałeś, to trzeciego dnia udawałeś, że nas nie znasz I Już z nami nie chciałeś jeździć Już parę lat na karku mam, ale wierzę, że doczekam tych czasów kiedy kupisz jakieś męskie narty2 punkty
-
Bumer zawsze wstaje prawą nogą. Bumer nawet serce ma po prawej stronie.2 punkty
-
2 punkty
-
Wypożycz, przetestuj i sam się przekonaj. Niewiele piszesz o sobie - jak jeździsz, ile jeździsz; nie piszesz do czego te narty mają Ci służyć - to też niezbyt wiele reakcji te Twoje posty wywołały. Trzy lata temu na Hintertux'ie wypróbowałem pewnie z 4 modele Stockli - na pewno były tam CX, SX, SL i takie białe - zdaje się, że SC; spektrum było spore; różnice też zauważalne. Dzisiaj nie jeżdżę na nartach Stockl - co nie oznacza, że te narty były złe - po prostu po tych "testach" podjąłem inne decyzje w temacie zakupu nart. Moim zdaniem kupowanie nart, bo ktoś Ci na forum napisze, że Laser AX lub Laser AR jest super albo do bani, kompletnie mija się z sensem...2 punkty
-
2 punkty
-
Ja też nie przekonuję do którejś z opcji ale region Val di Fiemme polecam bo można fajnie pojeździć. W Tonale też jeździłem (2 dni) przy okazji wizyty w Val di Sole w styczniu 2016, też było fajnie. Najlepsze trasy to Presena + trasa Paradiso do końca, na przełęczy raczej monotonnie, chociaż Contrabandieri było fajne, trasą Alpino nie udało się pojechać bo była zamknięta - mało śniegu. Trasy w Ponte di Legno i Temu też fajne. W Livigno nie jeździłem, byłem tylko przejazdem w drodze do i z Bormio.2 punkty
-
🙉🙉🙉🙉Eh ten słownik...byłam zbyt zaspana jeszcze żeby dojrzeć te błędy. Chodziło o Tonale i Sella Ronde😂😂😂2 punkty
-
To ja spróbuję bez żadnego tonu. Tytuł wątku zawiera trzy propozycje. Nie wnikając w informacje typu wiek, płeć, zaawansowanie, upodobania, gust, nawyki żywieniowe i tysiąc innych czynników, moim zdaniem wybór ValdiFiemme jest najlepszy. Nie będę uzasadniał, bo to nie ma żadnego znaczenia. Jedź do Cavalese, masz Alpe Cermis i masz Ski Center Latemar. Od biedy masz też Alpe Lusia.2 punkty
-
2 punkty
-
Gdybym kiedyś znalazł minimum 35m2 nienajgorzej wyposażony apartament z kuchnią w Austrii za 300zł tygodniowo to bym zabookował na rok i powiedział baj baj Polsko. A przy 600zł tygodniowo przynajmniej się zastanowił.2 punkty
-
W Schladming jest trasa Finale Grande, może o to chodziło A Dwa Ronda to się znajdą w każdym powiatowym miasteczku.2 punkty
-
Pozwolę sobie przerwać odbieganie od tematu! Jeżeli ktoś ma ochotą wypowiedzieć się na temat "Wsparcia dla skionline.pl" - to proszę. Tematy "poboczne" przerywam.2 punkty
-
Mam znajomego który chyba od 15 czy 20 lat jezdzi do Livigno 2 razy w roku , był w innych miejscach ale Livigno mu najbardziej przypadło do gustu. Pojechałam z nim raz i też mi się spodobało, ale we względu na to że nigdzie indziej za granicą na nartach jeszcze wtedy nie byłam.... Później pojechałam do Kaprun, pozniej Bal Gardena i wiele innych miejsc.... Kiedyś też wszystkim polecam Livigno, teraz już tego błędu nie popełniam😂 jest tyle ośrodków z większą liczbą tras, z lepszą infrastruktura i ładniejszym widokami. Osobiście uważam że do Livigno można pojechać raz, czy dwa ale przede wszystkim warto odwiedzić Dolomity, bo to jest dopiero przepiękne miejsce. Nie byłam w Finale i VDF ale byłam 2 okolicach Dwa Rondy i zakochałam się w tym miejscu, więc szczerze polecam Ci Dolomity😍2 punkty
-
Nie wiem czemu ma służyć taka odp ale nie będę wchodził w pyskówkę ... Jestem tu od paru miesięcy,czytam różne wątki i jesteś w większości tematów krytyczny do wszystkich i wszystkiego . Nie znam Cie z reala,nie wiem czy to kompleksy życia czy mniemanie o własnym Guru ale zapewniam Cię że ten piękny kraj- Polska ma już takiego Jednego co lubi koty, wszystkim mówi co dobre a co złe , co białe a co czerwone, co polskie a co nie ...Wiec wystarczy ten jeden. Sugeruje skromnie żebyś czasem odpuścił, przysłowiowo ugryzł się w język . To tyle. Rozumie ze pkt 2 jest twoja odp. Szanuje i dziękuje . Pozdrawiam2 punkty
-
Cześć Żaden i wszystkie. Wszystko zależy od temperatury, jakości i ilości śniegu, przejrzystości powietrza, rodzaju światła (jak pada na stok na którym aktualnie jadę, i jeszcze co najmniej paru czynników pogodowych. Do tego doliczmy stopień rozjeżdżenia, samopoczucie, stan nart, towarzystwo itd. itp. Biorąc więc pod uwagę, że na odczucia z jazdy wpływa co najmniej kilkadziesiąt różnych czynników oraz, że w wymienionych terenach byłem na tyle często i w bardzo różnych porach możesz sobie wylosować odpowiedź. Tak to wygląda mniej więcej - jak z jazdą na różnych nartach. Jak ktoś jest dobry to zaadaptuje technikę w moment jak kiepski - będzie szukał nowych, innych lepszych (bardziej uniwersalnych na złe warunki ) nart. Ja na nartach bawię się wszędzie tak samo - czy to Kasprowy, czy Czarny Groń czy Kitzbuhel. Nie ma znaczenia. Konkretnie o co chcesz zapytać? Na razie zadałeś pierwsze konkretne pytanie i służę: W każdym znajdziesz miejsca gdzie ludzi mniej i takie gdzie są zawsze. Pod tym względem najgorzej będzie w Livigno lepie w Tonale a najlepiej w niektórych miejscach Fiemme. Ale Fiemme to właściwie trzy niezależne rejony i trzeba wybrać jeden na początku dnia. Ludzi omijamy nie wyborem ośrodka (chyba, że wybierzesz coś naprawdę małego) ale taktyką jazdy. Powinieneś starać się tak planować jazdę w ciągu dnia aby być pod prąd ogólnego schematu jazdy w danych rejonie. Np. Z Alpe Cermis prowadzi na dół wspaniała czarna trasa (ta od Tour de Ski i Justyny Kowalczyk). Do Alpe dostajesz się z Cavalese gondolą ( tą wybudowaną zamiast wagonu, który zniszczył amerykański myśliwiec - to był zajebisty wyciąg). Wszyscy jak przejada na drugą stronę walą do góry a Ty od razu w bok i na sam dół - bo o tej porze nikt tam nie jeździ i trasa jest idealna. Jak już się tam najeździsz to będzie mniej więcej pora lunchu i wszyscy będą walić do knajp a Ty wtedy na górę i w słoneczku na pustych stokach itd. idea chyba oczywista... Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Zobaczymy tak o 16:00 kto bedzie wsiadal do gondoli, aby ominac armagedon jaki ma mjejsce zawsze na koniec dnia 😜1 punkt
-
Daj no Mitek trochę swoich opinii do zamieszczonych tu odpowiedzi. Zastanawia mnie tylko dlaczego większość wyszukuje, i ze znawstwem opisuje takie niuanse nart , przydatne jedynie w wyczynowej czy sportowej jeździe? Sami mistrzowie! Sami znawcy co to gdyby im narty naostrzyć na 89 stopni, od razu rzucą je w kąt!1 punkt
-
jako uzytkownik AX, model z 2018 o ile dobrze pamietam, moge powiedziec ze zdecydowanie polecam. Szukalem drugiej narty, ktora szczegolnie uzyteczna bylaby w innych warunkach niz poranny sztruks (choc i udaje sie bywac w miejsach gdzie sztruks jest caly dzien), ktora bylby uzupelnieniem mojej dosc sztywnej slalomki. AX okazala sie strzalem w 10. Na twardym radzi sobie bardzo dobrze, na popoludniowym rozjezdzonym stoku bezkonkurencyjna. Jednak polecam ci po prostu potestowac rozne modele i potem wybrac to co daje najlepsze odczucia. Ja tak wlasnie zrobilem i po kilku dniach wybor padl na te deski. Dlaczego polecam testowac? bo czytalem rozne opinie i napalony bylem na inne modele, o ktorych ludzie pisali w samych superlatywach a mi w realu po prostu nie podeszly, a wrecz mnie solidnie zawiodly. Takze nie chcialbym zebys mial tak akurat z AX 😃1 punkt
-
Pionowa kieszeń się zapina/rozpina. Jak nie masz plecaka to "normalna" kurtka. To jest pod małe plecaki - do 10 l. Większe nie wchodzą. Mierzyłem dokładnie pod mój rowerowy (Cube Ten). W sumie to od roku już się tej kurtce przyglądałem tylko pieruńsko była (i jest) droga. Udało mi się ją kupić za ok 900 zł... Jak policzyć to kilogram ciucha kosztuje katalogowo pod 10 000 zł! W1 punkt
-
Ja tylko stwierdziłem fakt.... Ale ok, nie będę wyrażał tutaj dalej swoich poglądów w tej kwestii. Ostatnio nie widzę sensu opisywania podróży, bo byłem w kraju a) po którym chyba wg przepisów w kraju b) nie powinienem przebywać. Więc wolę odpuścić niektóre opisy 🙂 Poza tym i tak mało ludzi to czyta, a ja nie mam weny przez to co się dzieje ostatnio.1 punkt
-
Chyba musisz mieć dużo wolnego czasu skoro udzielasz się w tym wątku i jednocześnie ignorujesz jakiekolwiek moje założenia co do zadanego pytania i mówisz, że fundamentalna kwestia jaką jest termin cię nie obchodzi. To nie ja pisałem o brudnych skibusach, ani nie ja narzekałem na temat jazdy przez Szwajcarię, czytaj dokładniej. Podsumowując- jeśli nie chcesz udzielić porady, zamiast tego potrzebujesz uwolnić frustracje, może pograj w jakąś strzelankę. Jeśli nie- może bieganie, rower, tenis? P.S. Życzę abyś jutro dla odmiany wstał prawą nogą1 punkt
-
W skrócie. Jeśli stwierdzą, jedna osoba w takim kilkudziesięcioosobowym spędzie zachorowała, reszta 2 tygodnie przez okno będzie patrzeć na pobliską gondolę.1 punkt
-
1 punkt
-
O rany, od kiedy obserwuję to forum, takie wątki zwykle kończą się rzeźnią. Scenariusz jest często taki sam. Kilka osób po zebraniu informacji na temat pytającego i jego umiejętności, i upodobań pisze to i owo, zwykle szczerze wg ich uznania, potem przychodzi jeszcze inna osoba, twierdzi, że to wszystko bzdura, i poprzednie opinie są głupie😀. W związku z tym, nie wiązałbym specjalnych nadziei na wnioski dot. Twojego pytania. Sprawa jest taka, że lwia część forumowiczów to amatorzy w różnych stopniu zaawansowania. Dużo mniej ludzi to "branża". Oczywiste jest to, że ich opinie różnić się mogą fundamentalnie. Jasne, że narty różnią się między sobą. Prawdą pewnie jest też to, co mówi człowiek, u którego serwisuję swoje narty, że ocena zasadniczych różnic odbywa się na bardzo dużym poziomie umiejętności. Ale jednakowoż prawda leży zwykle pośrodku. Otworzyłeś puszkę Pandory🙂; moim zdaniem jeśli masz ochotę wydać >3,6 k to OK.1 punkt
-
Jak dla mnie, jest drugie dno tego tematu. Na pewno nie zamykają przez koronę.1 punkt
-
Masakra. Jazda w Kuhtai i Axamer Lizum też mogłaby być pomysłem na ten sezon, dwa trochę mniejsze o środki z ciekawymi trasami.1 punkt
-
To jedna skrajność, ale po drugiej stronie będą tacy co kręcili nawet na wiosnę bez przeszkód. Przykładem były Koninki, które się w ogóle na wiosnę prawie w ogóle nie zamknęły (i były za to mocno hejotwane). Zapewne podobnie będzie w Austrii, chyba że wprowadzą ustawowy zakaz, oraz zamkną granice.1 punkt
-
Wszystkie 3 ośrodki znam- w każdym z nich byłem (przy czym w VdF akurat tylko w Moenie), czytam, oglądam mapki, zdjęcia, przeglądam fora. Jednak oprócz tego liczyłem na parę porad od bardziej doświadczonych osób i być może inny punkt widzenia. Od niektórych go otrzymałem, od ciebie @Bumer oprócz tego dostałem sporą dawkę protekcjonalnego tonu. Chyba nie jest to potrzebne1 punkt
-
Jak widać nie pojmujesz tekstu pisanego- pisałem wyżej, że to jedyny pasujący termin ze względu na przerwę miedzysemestralną na studiach.1 punkt
-
1 punkt
-
Tak właśnie wyglada od lat dyskusja na temat organizacji spotkania w PL. ...korki,kolejki,ciasnota.... Zostawicie proszę na chwile PL. Skupcie się np na Austrii zostawiajac również kierunek włoski .1 punkt
-
Wyboru waluty i kraju nie miałem. Robiłem to na tablecie 10.5 S6. Paypal mam i YT równierz mi zablokował dokończenie transakcji za niezgodność adresu z krajem. Różni youtuberzy korzystają z alternatyw, gdzie można przez PayPal, PayU, Google Pay, SMS i dane z karty wysłać ten donejt. Ponadto YT sporą część donejtu inkasuje dla siebie, mają najwyższą prowizję ze wszystkich platform. Naprawdę nie wiem dlaczego nie rozwiążą tego jak na Twitch, gdzie jest wiele sposobów donejtowania i mniejsza prowizja. Donejtowanie na YT w ogóle nie zachęca by skorzystać z tej opcji.1 punkt
-
Broń Boże Szcyrk...🤨 jak już na poludniu to coś w Wiśle np.Stok, albo Czarny Groń kolo Andrychowa.1 punkt
-
Cześć Nie , ja proponuje dyskusje ... Pisząc ten watek zastanawiałem się dlaczego w tak ciekawym miejscu ,grupie osób jest problem z organizacja takiego spotkania . Jak dla mnie odp jest prosta. Wszystkie imprezy które były organizowane byly z tzw partyzanta z wyprzedzeniem miesięcznym czy powiedzmy trzymiesięcznym . Uwierz mi ze tylko cykliczna impreza w tym samym miejscu o tej samej porze przyniesie sukces . Gdzie właśnie z wyprzedzeniem rocznym zaznaczysz w swoim kalendarzu spotkanie Skionline,gdzie z rocznym wyprzedzeniem już będziesz organizował swój budżet na to spotkanie. W okresie styczeń ,luty ,marzec masa osób organizuje swoje wyjazdy dlatego zaproponowałem dwa terminy. W tym czasie w PL różnie z białym puchem. Wielu jeździ od lat np do Austrii wiec nie wierze ze nie znacie takich miejsc gdzie można taka imprezę zorganizować . Co do Kaprun to Mitku nie bierz dosłownie tego miejsca to ankieta a ceny nie wiele się różnią od cen w PL. Pamiętaj również ze duża grupa forumowiczów mieszka w różnych częściach Europy i nie tylko. Pozdrawiam1 punkt
-
Mała refleksja przed sezonem: niedziela, 4 października 2020 Narty. Będzie sezon tylko dla zapaleńców? Puste stoki będą czekały na narciarzy? Tak (patrz niżej) wyglądają zalecenia na najbliższy sezon narciarski, także w Polsce - przy czym szczegółowe ograniczenia (np. odnośnie przepustowości wyciągów) nie są jeszcze znane: "Co ty możesz zrobić by zwiększyć swoje i innych bezpieczeństwo na stokach w czasach COVID-19? Unikaj popularnych terminów, takich jak ferie zimowe i Boże Narodzenie. Unikaj wyjazdów na narty w weekendy. Nocuj najlepiej w apartamentach gdzie będziesz mógł samodzielnie przygotować posiłek, unikniesz zbędnego kontaktu z innymi ludźmi. Nie szalej podczas après-ski - trzymaj się jednego baru, aby zminimalizować kontakt z innymi. W wielu krajach apres ski w tym sezonie będzie bardzo ograniczone. Zero głośnej muzyki, obsługa tylko przy stolikach. Zostań na zewnątrz, więc im więcej czasu spędzasz na dworze, tym lepiej. Południowy posiłek przygotuj na kwaterze i bezpiecznie zjedz na stoku. Nauka jazdy na nartach - wybierz lekcje prywatne by uniknąć grup nieznajomych!" Komentarz instruktora: "Unikaj popularnych terminów i weekendów" - fajnie się mówi, tyle, że wiele osób w Polsce tylko w tych terminach ma czas na taką (narty) rozrywkę. Ponadto narty to sport towarzyski oraz rodzinny. Jedzie się razem wówczas, gdy wszyscy mają wolne, a najczęściej oznacza to weekendy, ferie lub święta. I - trzeba trafu - wówczas ośrodki narciarskie przeżywają tzw. boom. Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/10/narty-bedzie-sezon-tylko-dla-zapalencow.html1 punkt
-
W szczycie sezonu - tak dokładnie jest. W niskim sezonie jest i punktualnie i pusto. Smrodu nie wyczułem ... No i oczywiście jest różnica pomiędzy dojazdem 5-10 minut, a tłuczeniem się 30-40 minut, bo i tak w VdF można mieszkać...1 punkt
-
Faktycznie ta trasa będzie do dyspozycji w sezonie 2020/21. Nazywa się Nova Skalka, ma prawie 1500 m długości i 45 metrów szerokości, brak danych o przewyższeniu, ale z opisu strony ośrodka raczej dla rodzin z dziećmi. Żeby się na nią dostać trzeba się wciągnąć dość szybkim (2,4 tys. osób/h) krzesłem 4 os. Doppelmayera. Dolna stacja mieści się przy przystanku P1 i przystanku tramwaju linii nr 3. Tak, tak! Można na narty przyjechać tramwajem! Od sezonu 2021/22 trasa ma być oświetlona. Od dolnej stacji tej kolei można też przejść około 800 metrów łagodnym wejściem do dolnej stacji gondoli na Jested i do schroniska/hotelu/restauracji na górze, do skoczni narciarskiej goszczącej jeszcze niedawno Puchar Świata oraz do drugiego 4 osobowego krzesełka na pozostałe trasy w ośrodku. Załączam kilka świeżych fotek z dzisiaj samego Jestedu, widoków z najwyższego punktu (1013 metrów) i palacinek, czyli naleśników, których nie można nie zjeść będąc na górze. I jeszcze jednej rzeczy, której konsumpcji nie polecam.1 punkt
-
Wyżej napisałem, że nie będę miał auta do dyspozycji, więc odpada robienie ski-safari. Byłem w zeszłym roku w Val di Sole i sporo czasu spędziłem na stokach Madonny i Pinzolo, było fajnie, ale niekoniecznie chciałbym rok po roku wracać. Dlatego jeśli Tonale, to bez podróżowania. Tylko Ponte/Temu/Tonale.1 punkt
-
Śmiać mi się chce. W Ponte di Legno dopłacisz ze 20 euro i dostaniesz karnet na całe Val di Sole. Ile tam kilometrów, nie pamiętam, ale sporo. Ile ośrodków, sporo. W tydzień trudno będzie przejechać choć raz wszystkie trasy. Są tam też skibusy, choć lepszym rozwiązaniem byłoby mieć auto do dyspozycji. Ja przynajmniej tylko raz korzystałem tam ze skibusa, kiedy byłem na kacu. Tonale, *Ponte di Legno) ma też wady. No bo jak zrobić relację z miejsca znanego i popularnego?1 punkt
-
Cześć Wiesz, to jest oczywiste. Kto pierwszy na mecie w wyścigu dwóch zauważy każdy dureń a perfekcję techniczną, taktyczną, umiejętności itd. doceni ten kto chociaż raz widział narty... Pozdrowienia1 punkt
-
Dzisiaj FIS zatwierdził nowy kalendarz PŚ na sezon 2020/21. Choć pewnie zmiany mogą jeszcze nastąpić... Ciekawostką jest że w tym sezonie nie będzie zawodów w kombinacji... Wybrano także gospodarza Mistrzostw Świata 2025. Wygrało Saalbach (12pkt) w tyle została Crans Montana (1pkt) oraz Garmisch Partenkirchen (1pkt). (Osobiście liczyłem na mistrzostwa w Crans Montanie, po przegranej wyrazili chęć starania się o kolejne mistrzostwa w 2027, byłoby to 40 lat po organizowaniu przez nich mistrzostw w 1987).1 punkt
-
Taka ciekawostka dotycząca Sławkowskiego... ...mój kumpel, który generalnie nie chodzi w góry - za to na co dzień biega, pokonał wejście i zejście na wymienioną górę w czasie krótszym niż 4 godziny 😮 Nam to zajęło 7 i pół godziny a chodzimy dość szybko, ale jak spojrzałem w archiwum, to z tego wypadu łącznie zrobiłem ok 600 zdjęć...a to przecież zajmuje sporo czasu.1 punkt
-
Post @artix po którym rozwinęła się dyskusja nie jest negatywny. Znając Go od lat, wiem co miał na myśli i jaki miał cel: trzeba działać. Coś zrobić, zorganizować A więc dobrze!!! Jak tylko zacznie się sezon narciarski i na "mojej" ziemi otworzą stacje narciarskie - pogadam z jednym z Właścicieli i zorganizuję takie spotkanie na stoku dla Skionline. Spróbuję zorganizować jakąś zabawę na tyczkach i miejsce na biesiadę po nartach. Ponieważ będzie to impreza grupowa postaram się wynegocjować dobrą cenę na jazdę dla naszej grupy. Dam odpowiednio wcześniej znać i ustalę termin w taki sposób by mógł w szczycie sezonu, wśród masy obowiązków przyjechać również @JC . Mam nadzieję, że kluczowe dla wszystkich będzie spotkanie, wzajemne poznanie się, a nie kilometry tras narciarskich itd. Ot spotkanie na małej, kameralnej górce w celach zacieśnienia znajomości i ujawnienia w realu. @tanova mam nadzieję, że korona odpuści i przybędziesz. @artix liczę, że też się zorganizujesz Co Wy na to?1 punkt
-
Wystarczy wyjechać poza większe miasta, wyjść w góry żeby zapomnieć o tych wszystkich debilnych rozporządzeniach. Tak było w tym roku gdzie zrobiłem sobie trekkingowe wycieczki tj w Bułgarii, Słowacji i austriackiej części Alp. Zakrywanie ust podczas wysiłku fizycznego jest niebezpieczne, i chyba większość kardiologów to potwierdzi, ale przytoczę z rzetelności chociażby czyjąś wypowiedź. Ja się specjalnie nie przejmuje debilnymi rozporządzeniami. Cóż, oswoiłem się z myślą że żyję w kraju i czasach gdzie produkowanie bezmyślnych i szkodliwych aktów prawnych jest normą. Źródło: Puls Medycyny https://pulsmedycyny.pl/bieganie-w-masce-obciaza-pluca-i-serce-989014 Jeżeli podczas treningu zakrywamy nos i usta, to wymiana oddechowa jest utrudniona. „Wydolność organizmu bardzo szybko się pogorszy. Na pewnym etapie nawet u bardzo wysportowanej osoby, która będzie oddychała za szybko, może dojść do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej. Może pojawić się ból głowy, tachykardia, duszność” – mówi w wywiadzie dla "Pulsu Medycyny" prof. dr hab. n. med. Miłosz Jaguszewski, specjalista kardiolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Czy uprawianie sportu w masce nie jest szkodliwe dla zdrowia? To z pewnością ryzykowne i jako kardiolog nie mogę takich praktyk zalecać z wielu względów. Po pierwsze, gdy uprawiamy sport w masce, to bardzo szybko staje się ona mokra i zamiast chronić przed infekcją, zwiększa jej ryzyko, o czym mówiłem już wcześniej. O ile podczas rutynowych czynności, takich jak wizyta na poczcie, jazda autobusem komunikacji miejskiej albo spacer, wciąż kogoś spotykamy, to biegając samotnie po lesie czy parku nie nawiązujemy kontaktów z ludźmi, co wynika z charakteru tego sportu. Podobnie jest w przypadku samotnego kolarstwa. Nie stanowimy zatem zagrożenia dla innych, sami także nie jesteśmy narażeni na zakażenie. Kolejna kwestia: nawet osoba ogólnie zdrowa, jeśli podczas treningu zakryje nos i usta, to utrudni sobie wymianę oddechową. I wydolność organizmu bardzo szybko się pogorszy. Na pewnym etapie nawet u bardzo wysportowanej osoby, która będzie oddychała za szybko, może dojść do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. Może pojawić się ból głowy, tachykardia (szybkie tętno), duszność. Do tego w górach, szczególnie wysokich dochodzi nam zmniejszona ilość tlenu i inne ciśnienie. Chyba tylko TOPR będzie miał więcej roboty, bo na pewno znajdą się tacy co posłuchają. Czy zatem idąc w góry, oprócz standardowego wyposażenia musimy mieć również maseczkę? - W Tatrzańskim Parku Narodowym obowiązują takie same przepisy jak wszędzie, więc my również musimy się do nich zastosować – mówi nam Magdalena Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Oznacza to, że od soboty każdy turysta przebywający na szlaku będzie musiał pamiętać o zasłonięciu ust i nosa. źródło https://wiadomosci.wp.pl/w-tatry-tylko-z-maseczka-w-zycie-wchodza-nowe-przepisy-6559957289028448a1 punkt
-
A czy czerwona strefa w danym powiecie oznacza, że również na nartach trzeba będzie jeździć w maseczce?1 punkt
-
Zakaz dotyczy jednodniowych wjazdów turystycznych do Meklemburgii-Pomorza Przedniego, a nie do Polski. W razie kontroli trzeba wykazać, że ma się zarezerwowany co najmniej jeden nocleg, albo, że cel wyjazdu jest inny niż turystyka czy zakupy. Tak, zdarzają się kontrole, pouczenia i mandaty.1 punkt







