Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.10.2020 - 26.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Kolega "marboru" przekazał ciekawą relację z lodowców w Austrii. Tak się sklada, że Tux był piewszym moim wyjazdem w Alpy w 1993 roku. Na przełomie marca-kwietnia. Spadł nam śnieg przed przyjazdem, więc dolina Hintertux jest w śniegu i dało się zjechać do dolnej stacji kolejek na lodowiec. Załączam zdjęcia, by się przyjrzeć, co się stało z lodowcem w ciągu dwudziestu siedmiu lat. Na południowej stronie , pod przełęczą(schonisko) między Gefrorene Wand Spitze i Oelpererem był jeszcze lodowiec i wyciąg krzesełkowy pod skałami. Schronisko pod Oelpererem jest na wysokości ok 2500 m na południowej stronie. Zrobiłem sobie samotny zjazd do doliny, w stronę jeziora zaporowego, widząc od wyciągu z daleka, w dole przewodnika z klientami. Byłem więc pewny, że stok jest do zjazdu i nie jest podcięty skałami. Nudziło mi się tylko jeździć po trasach, lub obok. Wiosna, więc jest dużo śniegu na lodowcu. Ale łatwo rozróżnić, gdzie jest lodowiec. I porównać, co teraz tam jest. Tragedia - dziesięć, góra dwadzieścia lat i nie będzie lodowców w Austrii dla narciarzy. Mam jeszcze zdjęcia z 2007 roku.14 punktów
-
Patrząc wstecz był to najlepszy mój wyjazd w Alpy, w sensie ściśle narciarskim. Mieliśmy szczęście, ponieważ spadło dużo śniegu. Jechaliśmy w ciemno. Miałem nową Favoritkę i namówiłem kolegów z biura na ten wyjazd. Teren wybrałem(kto w kraju słyszał o internecie?) z takiego skiatlasu niemieckiego - ADAC). Niemiecki znam. Przyjechaliśmy do tej ogromnej doliny(Ziellertal), gdzie jest tyle ośrodków, łącznie z Tuxem. I zaczyna się szukanie kwatery. Dojechaliśmy do Lanersbach. Nie ma! Potem niżej do Finkenberg. Nie ma. Objechaliśmy z pięć, sześć miejsc. Nie ma. Dlaczego? Wreszcie ktoś nam wytłumaczył, że rozpoczął się zjazd świąteczny z Niemiec. Do Wielkanocy było jeszcze dwa tygodnie. Wreszcie w jednym pensjonacie w Finkenberg babka mówi - na tydzień nie, ale pięć dni tak, ponieważ ktoś z Niemiec ma przyjechać. Nie przyjechał i mieliśmy luksus. Ferienwohnung. Kuchnia, łazienka. Co prawda śpię z kolegą w łóżku małżeńskim, ale to detal. Dwieście metrów od nas kolejka na Penken(do 1700 m, dalej krzesło). Startujemy na tą górkę i jeździmy w pierwszym dniu w jej okolicy. Na sąsiednią górkę 2200 m(skleroza, jeśli chodzi o nazwę). Potem się okazało, że jakieś "harakiri" chyba też zaliczyliśmy. Na końcu mówię do kolegów zjeżdżamy do pensjonatu. Sporo śniegu, więc da się przez polany i leśne drogi. I dało się z dwa tysiace na siedemset metrów. Nie było połączenia z Lanersbach. I tak się walczyło. Lanersbach(Vorderlanesbach), koledzy gdzieś w ośrodku w dole doliny. Ale najwięcej Tux. Z którego zjeżdżałem kilka razy sam do samego dołu. Z Fuxer Ferner Haus zjeżdżało się w dół, do takiego "dołka". Z którego orczyk(?) wyciągał na grzebiet, gdzie była stacja kabiny jadącej z samego dołu. Opad spowodował, że dało się dalej jechać na dół. Parę osób zjeżdżało. Reszta kolejką, Nie ubite ratrakiem, wąskie, muldy. Ekstrema dla większości. Dla mnie Szczyrk, Kasprowy, normalka. Raz podjechałem krzesełkiem z tego miejsca w górę na przełączkę(ok. 2400 m). I z tego miejsca też do dółu. Trasa niby free. Takie w Austri oznaczano czerwonymi rombikami. Temperatury? Na górze 3250 m, ok minus 20 i wiatr. Moja alpinistyczna puchówka w sam raz. Ale koledzy sini. Austriacy wyjeżali na górę. Niektórzy z gołymi głowami, ale kombinezonach. Szybciutko do knajpy(Tuxer Ferner Haus). My nie. Nie ma kasy. Herbatka w termosie. Czas goni. Takie szerokie rówiutkie trasy, takie wyciągi. Gromada ratraków, dbająca o nieskazitelną płaszczyznę śniegu. Sporo się włóczyłem po Tuxie w dziewiczym śniegu. Pojawili się wtedy pierwsi deskowcy. Nawet spotkałem deskowca z kijkami, który mi proponował wspólne jazdy, ponieważ on zna fajne miejsca. Był za młody i odmówiłem. Wykończy mnie w tym śniegu. Jemu się wydaje, że dobrze jeżdżę, ponieważ mnie zobaczył jak kawałek przejechałem. Nie ma sie co kompromitować. Potem doszedłem do wnioski, że to były monoski. Nie wiedziałem o takich nartach. Zresztą nie patrzyłem mu na nogi. Z tego "dołka"było podwójne krzesło w górę. Mniej, więcej równolegle do takiej charakterystycznej, długiej ściany skalnej. Potem jeszcze orczyk. I góry na dół wzdłuż tej ściany nieźle się jeździło. Pamiętam nawet taki szczegół, że u dołu przy stacji krzesła był wychodek, a w nim duże role papieru. Ten zjazd na południe skończył się przy zaporze(duży zasypany dwumetrową warstwą śniegu parking. Potem jazda w dół, dopóki był śnieg. A potem drałowanie w butach(turystycznych, które wziąłem przezornie). Ci z przewodnikiem minęli mnie, jadąc wygodnie busikiem). A ja sumie od zapory do miejscowaci, gdzie był bus miałem ok. 14 km. Ale było się "młodym". Potem busem na dół, kolejnym do Finkenberg. A koledzy - robisz sobie jaja! Na koniec zaliczyliśmy jeszcze Zell am Zieller. Miałem przyjemność tu użyć nieco "zjazdu". Z 2000 m na 1300 m. Była traska czerwona, ładnie ubita. Więc nieco gazu na jajo. Dlaczego pusta?. Okazało się, że ostatnie dwieście metrów różnicy poziomów jest zagrodzone. Muldy, brak śniegu miejscami. Nie dla mnie! Jestem z kraju nad Wisłą, gdzie takie przeszkody nie istnieją. Toż to przecież zupełnie normalne. Więc z pięć razy to zaliczyłem. Pycha. Jajo to równie dobra jazda, jak młócenie śniegu na muldach. Może nawet lepsza! A jaki gaz na moich dechach. Niestety nie miałem nic do pomiaru szybkości. Tylko raz przekonałem się, gdy z lasu wychynęlą grupka narciarzy i przecinała poprzecznie mój tor jazdy. Byli jakieś sto metrów przede mną. Trzeba hamować! To nie takie proste z tego gazu. Chłopie - spokojnie, nie nerwowo. Podnieś się, rozłóż ręce...Na szczęście byłem bez gumy. Więc kurtka świetnie przyhamowała. Piszę i ciągle mi przychodzi do głowy jakiś szczegół. I jak tu nie kochać nart! Zagronie.12 punktów
-
Nie jestem pewna, ale chyba ośrodki w Południowym Tyrolu (Schnalstal, Sulden) jednak działają. Tyrol Południowy jest regionem autonomicznym i ma prawo tylko częściowo wprowadzić zasady wynikające z korona-dekretu premiera Włoch Contego. Na stronach internetowych wyciągi świecą się na zielono, info o zamknięciu brak. Na kamerkach mgła i śnieg, nic nie widać.5 punktów
-
Przypuszczam, że możesz mieć rację, przy czym rzeczywistym powodem będzie zduszenie masowych protestów trwających od kilku dni. Rekordami zachorowań do pewnego stopnia można sterować poprzez ilość wykonywanych testów - rząd poprawi na kilka dni dostępność testów i już liczby wykrytych zakażeń pójdą w górę.5 punktów
-
Sugeruję korzystać,póki można,nie czekać,aż zamkną.Ja czekam tylko na pogodę,w połowie tygodnia lub na początku następnego samotny wyjazd na Tux lub Stubai..5 punktów
-
4 punkty
-
A po co zamykać wątek? Warto abyśmy się informowali o różnych kłopotach , ale także normalnościach przy naszych wyjazdach na narty. Takie czasy, urwał jemu ogon!4 punkty
-
na kamerkach w Sulden widać narciarzy. https://www.bergfex.it/sulden-ortler/webcams/ W sobotę rozmawiałem z gospodynią pensjonatu w Reschen (Tyrol Południowy) gdzie mam rezerwację na grudzień - na dzień dzisiejszy nie mogą przyjmować turystów.4 punkty
-
Dokładnie ja biorę się za zmianę opon i w piątek wyrywamy na jakiś lodowiec4 punkty
-
Nie byłbym pewien. Uzasadnienie możesz próbować zbudować w oparciu o analogie entropii ale dla fizyki konwencjonalnej. Jak przyjdzie zastanowić się czym my właściwie jesteśmy razem z tym wszystkim na świecie, ale w oparciu o teorię strunową budowy, to może się okazać, że nas nie ma, bo jesteśmy tylko sztucznie żywi w jakimś komputerze, jak jacyś bohaterowie w grach komputerowych. Oczywiście ta nasza gra jest bez porównania bardziej realistyczna niż najlepszy Wiedźmin, czego potwierdzeniem jest przekonanie że istniejemy realnie i że niemożliwym jest aby ktoś nami i naszą rzeczywistością mógł sterować.3 punkty
-
Czy można otworzyć jakiś osobny wątek na temat rozważań okołowirusowych ? Pytam serio, bo to już któryś z kolei temat który zmierza ku zamknięciu. Sezon zbliża się wielkimi krokami i wszystkie informacje na temat wyjazdów narciarskich w tych trudnych czasach są na wagę złota.3 punkty
-
Swego czasu zadałem na forum pytanie, kto z Was forumowiczów zapłaci 1 zł abonamentu miesięcznie za czytanie skionline.pl. Gdyby każdy zaglądający na skionline.pl wpłacił tak "wielką kwotę" - czyli 6 zł za sezon, to nie musiałbym wyświetlać żadnych reklam, prosić o wsparcie, miałbym środki na pokrycie wyjazdów, realizacji vlogów i zostałoby jeszcze na życie. Tylko 1 zł... Zdradzę Wam, że w ubiegłym sezonie, który nie był najlepszy, tylko na forum weszło ponad 380 tyś użytkowników.3 punkty
-
To ja przewrotnie... Zamknij się kolego z kotem w domu 😉3 punkty
-
7 oktober 2020, póki co widnieje ta informacja .2 punkty
-
Zakładając na chwilę hipotezę, że ktoś odłączył się świadomie od informacji co tam się dzieje w kraju i tak dalej wchodząc tutaj na forum nie dowie się czemu nie będzie mógł pojechać na narty. Czujesz absurd sytuacji? Nikt się nie wyzywa a każdy wyjazd na narty siłą rzeczy musi być wplątany w wirusowo-okołopolityczne kwestie. Bo a nuż siła polityki będzie taka, że będzie mogło się nartować na Podhalu bo ma silne plecy a małe ośrodki niech zdychają. Ale cóż udawajmy, że rozmawiamy o zbliżającym się "sezonie narciarskim". Kasujmy wątki jeden po drugim bo na pewno nam to pomorze.2 punkty
-
Jeśli do piątku koronawirus nie zwolni, można się szykować na pełny lockdown – sygnalizują nasze źródła w rządzie. Dla biznesu to scenariusz najgorszy z możliwych – To może być wysłanie całej oświaty na naukę zdalną czy zakaz poruszania się poza dojazdem do pracy – mówi jeden z naszych rozmówców. Wszystko zależy od tego, czy zauważalne staną się efekty obostrzeń z połowy października: poszerzenia czerwonych stref, odesłania młodzieży na e-lekcje. Czyli czy zobaczymy spowolnienie przyrostu zakażeń. Sprawa jest dla rządu o tyle paląca, że w przyszły weekend wypada Wszystkich Świętych, Polacy ruszą więc na cmentarze. https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1494421,koronawirus-ograniczenia-lockdown-zakaz-przemieszczania-sie.html2 punkty
-
W punkt. Nie zapominaj że idzie 11 listopada, i z różnych źródeł już widać co się może dziać (a to będzie kumulacja tego co jest).2 punkty
-
Bingo! Do tego załatwi się tych namolnych antymaseczkowców2 punkty
-
Te informacje są odpowiedzią na tytuł wykasowanego tematu, czy warto planować najbliższy sezon. Otóż chyba nie warto. Sytuacja jest taka, że wszystkie plany biorą w łeb. Trzeba kombinować na bieżąco i jeżeli cokolwiek będzie działało, to korzystać póki można.2 punkty
-
Dziwne uczucie, wstać i? Nie trzeba się zrywać na narty... ...szkoda 😕 Głód jazdy jest, tym bardziej, że ten wyjazd był inny niż wszystkie do tej pory. Przebiegi na stokach nie były duże, a pracy raczej sporo. Było inaczej i bardzo rozwojowo dla mnie. Fajnie! I już tęsknię za górami. Dzięki @przemo_narciarz 👍 Sprastwo w całym tym zamieszaniu ma @JCza co niniejszym jeszcze raz dziękuję 👍 To była mega przygoda dla mnie i pierwsze w życiu narty jesienią w Alpach. Teraz jesień już na stałe zagości w moim grafiku wyjazdów. Było świetnie 👍🙂2 punkty
-
2 punkty
-
Tak! Do tej pory nie byłem nigdy na Stubaiu 😮 Odwiedziłem wszystkie lodowce w Austrii ale nie ten, do dzisiaj I? I muszę Wam napisać, że bardzo mi się podobało! Inny niż pozostałe, z urozmaiconymi trasami, rozległy i posiadający dużą ilość tras. Widoki z najwyższych miejsc ON - zachwycające, sięgające włoskich Dolomitów. Nawet sama dolina jakby inna, bardziej zielona i otoczona wieloma malowniczymi wodospadami (może jutro uda się sfotografować?). Warunki jakie dzisiaj były do nartowania - doskonałe! Duża ilość śniegu, lekki mróz i słoneczko. Od jutra czynne będą również skrajne wyciągi i trasy (dzisiaj były przygotowywane) po wschodniej i zachodniej stronie terenu. Nim zawitałem na Stubai, to z Polski dochodziły do mnie i do @JC niepokojące sygnały... że COVID zamknął turystykę w tym regionie Austrii... i na szczęście okazało się, że te informacje mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czerwona strefa nie obejmuje doliny (dotyczy Innsbrucka), a samych chorych jest tutaj, razem ok 20 osób (dane na wczoraj) na cały rozległy teren doliny z wieloma miejscowościami. Wg mojej opinii jest tutaj o wiele bardziej bezpiecznie niż w Polsce. Oprócz tego jest masa środków ostrożności, które dają w ośrodku poczucie bezpieczeństwa. Jakie one są? Te same co w Polsce: maseczki w pomieszczeniach zamkniętych i na wyciągach (mogą być buffy i kominy), dezynfekcja rąk, ograniczona liczba korzystających z wyciągów. Oprócz tego - w restauracjach kierowanie ruchem do stolików przez kelnerów i dodatkowo rejestracja korzystających z gastronomii (papierowa, bądź elektroniczna - kod Qr). Generalnie jest spokojnie. ...no ale wróćmy na trasy. Stubai, to nie jeden, lecz kilka małych lodowców "spiętych" w jeden teren narciarski. Ile ich jest? Jak dobrze naliczyłem, to 5 - jeśli źle, to poprawcie mnie proszę. Ilość narciarzy jaką dzisiaj zastaliśmy była niewielka, a popołudniu, podobnie jak na innych lodowcach, które odwiedziliśmy, gdy treningi zakończyły szkółki i teamy narciarskie - pustki 😮 Tak więc byłem na wszystkich lodowcach w Austrii... pewnie zapytacie jak bym je ułożył pod względem atrakcyjności? Zastanowię się by napisać o moich własnych odczuciach i preferencjach, generalnie jest to fajny temat do dyskusji. Widok w stronę Dolomitów - piorunujące wrażenie!!! Miód dla oczu... Może to i dobrze, że nie pojawiłem się tutaj wcześniej? Nagrodą za moją opieszałość jest jazda w górę i w dół nową, tutejszą gondolą. Szkoda, że na razie nie da się zjechać na nartach na sam dół, do parkingu. Przygotowane trasy (na dole jeszcze dosyć mało śniegu i ciepło) są do stacji pośredniej, powyższego wyciągu. Tutejsze schronisko zachęca do odwiedzin tego miejsca w sezonie letnim: Świetne przygotowanie tras i masa naturalnego śniegu Myszkowałem aparatem na dużych przybliżeniach i wypatrzyłem niesamowity lodowiec i szczyt. Czy ktoś jest w stanie napisać, co to są za punkty na mapie? Oj można było pokręcić carvem, oj pokręciłem trochę z radością na twarzy Na szczęście nie będę musiał długo czekać by ponownie zażyć tras narciarskich na Stubaiu Jutro ponownie tam zawitamy z Jackiem! Głównym celem będą trasy i wyciągi, których dzisiaj nie mieliśmy okazji objechać. Zachęcam Was do obejrzenia dość sporej ilości zdjęć z dnia dzisiejszego - wiszą już w galerii, na forum, pod poniższym linkiem: Niebawem postaram się uzupełnić niniejszy wpis na blogu, o kolejne fotografie i opisy. Tym czasem... ...po tych kilku dniach na nartach? Nogi bolo!!! Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Jak dotychczas to sezon którego nie będzie rozwija się całkiem całkiem GH010593_1603289960065.mp41 punkt
-
@hupon, jeszcze teraz wyszukasz tanią ofertę. Mnie właśnie zwrócono kasę za niedoszły pobyt na przełomie marca i kwietnia, całe 768zł. Tygodniowy pobyt z ubezpieczeniem i 6 dniowy skipas. Przelicz to na euro, wyjdzie nieżle, nieprawda?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
a na Pomorzu byłem latem i zupełnie było fajnie 🙂1 punkt
-
🙂 tak czytam między wierszami że zacząłeś brać profilaktycznie C22H29FO51 punkt
-
Uuuu, daleko wprzód wybiegasz w obecnych czasach. Dobrze ze optymistycznie podchodzisz do życia. Wracajac do Włoch, warunki będa tam gdzie najwyżej. A najlepiej to śledź strony ośrodków bo zawsze jakieś zawirowania pogodowe mogą coś spieprzyć.1 punkt
-
sezonu nie będzie i trzeba się z tym pogodzić na dobrą sprawę to nikt nic nie wie, w krajach alpejskich lokalne władze nie potrafią dogadać się z centralnymi i praktycznie co kilka dni są inne koncepty i decyzje1 punkt
-
Jasne, że są otwarte tylko ich przekraczanie może być problematyczne. Samolot to nie auto. I też są opcje szybkich testów na granicy kraju który chcemy przejechać. A o czym piszę? Zakładając na chwilę 2 metrową warstwę śniegu w Słowackich ośrodkach mógłbyś co najwyżej popatrzyć sobie przez szybę na stoki popijając kawkę. To, że w jednym kraju jest tak a w innym inaczej to chyba logiczne. @Ziemowitna razie system opresyjny zwiększa swoją moc choć ludzie są już mocno zdenerwowani. Szczerze nie wiem w jakim to idzie kierunku. Już się pogubiłem w tym wszystkim. Na pewno nikt nie będzie się rozczulał nad branżą narciarską jak to się niektórym wydaje. Mieli by jako jedni z nielicznych nie dostać po tyłku? Zresztą co dzień się wszystko zmienia na gorsze to o czym temat?1 punkt
-
Nie wymyślili tego i nie kontrolują tego. Niektórym "wielkim" uda się zrobić na tym interes, inni "wielcy" stracą wszystko na tym. @Author mam w głowie Twoje pytania o przyczynę, ale nigdy się nie dowiemy. Być może ktoś wymyślił, lecz miliardy zostały zaskoczone. Nie wierzę w żadną siatkę kontrolującą wszystko. Nawet da się to uzasadnić w fizyce za pomocą pojęcia entropii.1 punkt
-
..myślę ze jeśli ogarniesz sposób płatności tak aby był łatwy i szybki to każdy taki "abonament" wykupi bez problemu - no chyba ze na "piechotę" chcesz to robić to tez nie ma sprawy - dawaj numer konta albo jeszcze lepiej adres PayPal i jedziemy....1 punkt
-
Ośrodki w Południowym Tyrolu pozostają otwarte. https://www.neveitalia.it/altoadige/news/in-alto-adige-gli-impianti-di-risalita-rimangono-aperti1 punkt
-
Dziękuje wszystkim za rady...wniosek nasuwa się sam , do zakupu butów trzeba podejść troszę poważniej. Buty twarde zawsze kojarzyły mi się z niewygodą ale faktycznie pewnie to kwestia odpowiedniego dopasowania.1 punkt
-
W naszym kraju nie ta się tego rozgraniczyć. Wirus z polityką idą razem za rączkę.1 punkt
-
Włoskie zrzeszenia ośrodków narciarskich oraz ANEF, czyli w wolnym tłumaczeniu Włoski Narodowy Związek Właścicieli Kolei Narciarskich Południowego Tyrolu nie składają broni. ANEF mówi wręcz, by potraktować wyciągi narciarskie jak transport zbiorowy i uwolnić go spod nakazu. Będzie się jeszcze działo. https://www.ilgazzettino.it/nordest/primopiano/covid_alto_adige_ristoranti_aperti_fino_alle_22_piste_da_sci_aperte-5547255.html?fbclid=IwAR13PEDmTlJkXtgTeljU7BUTYXFxQ5QgHH1XVkhpW79eXd21ZCDDpl712hY1 punkt
-
Jak w pewnym filmie fabularnym z lat 80tych, kiedy na granicy w Berlinie pograniczniczka się zorientowała po odprawie że ów człowiek przed nią ucieka do Berlina Zachodniego na zawsze. Aktorka grająca wspomnianą wopistkę wybiegła przed budkę i ze łzami w oczach wykrzyczała "Dlaczego chce Pan uciec z Niemieckiej Republiki Demokratycznej?".1 punkt
-
🤔 czego się boisz? ...wszystko co jest poniżej 120 to czysty marketing,wyciąganie kasy,tyle mam do powiedzenia Choć jestem początkującym . Sam kupiłem pierwsze buty Tecnica Mach1 MV 100 i po sezonie zamieniłem na Atomic Prime 120S . Różnica olbrzymia .Atomic ma dobry patent pochylenia cholewki 13,15,17 stopni. A do tego mega wygodny but. Przymierzałem masę obuwia zanim kupiłem druga pare . Tecnica mogę z chęcią sprzedać gdyby ktoś chciał rozmiar 27.5 😉 do odebrania w Wawie. Twardy but to prawidłowa postawa ! Ktoś mądry na tym forum napisał i ja podpisuje się pod tym zdaniem. pozdrawiam1 punkt
-
Jestem bardzo daleki od przesądzania, że będzie lockdown od najbliższej Soboty, bo może się okazać, że nic nie będzie, a mi będzie głupio. Ale jest kilka czynników, które będą bardzo zachęcać rząd do gwałtownej reakcji: 1. podróże po kraju w związku z ważnym państwowym świętem, 2. duże prawdopodobieństwo kolejnych rekordów zachorowań, 3. duże prawdopodobieństwo powtórki protestów w całym kraju.1 punkt
-
Nie narzekaj 😜 Poza tym pamiętaj że jesteś narciarzem podróżnikiem jak ja i tego się trzymamy 💪1 punkt
-
Jadę na pogodę...a poza tym co chcesz mi powiedzieć 🙄1 punkt
-
https://tatromaniak.pl/aktualnosci/slowacja-zakaz-opuszczania-miejsca-zamieszkania-dotyczy-rowniez-turystow/1 punkt
-
1 punkt
-
W zasadzie nie posiadając auta, to staje się powoli prawie niemożliwe. Pewnym wybawieniem może być korzystanie z aut na wynajem jedno-kilkudniowym. Utrzymanie obostrzeń zajętości maksymalnie 50% miejsc siedzących w pojeździe, wydaje się być raczej pewne na ten okres. Uważam że to jest zupełnie, przepraszam za określenie ale nie potrafię inaczej - popierdolone (prof. Miodek mówił że toleruje przeklinanie tylko w sytuacjach ekstremalnych). Często stawia też kierowców w patowej sytuacji. Wiedzą że kogoś nie stać na auto, jeździ od lat na tej trasie z domu do pracy, a w busie jest ponad 50% - zabrać czy nie? W praktyce spora część lokalnego transportu w Polsce odbywa się pojazdami dostawczymi typu Sprinter. Czy tam jest 5 osób, czy 20, to i tak jest ciasno jak w ulu. Wprowadzenie takiego obostrzenia powoduje duże problemy dla przewoźników. Jechanie na wpół pustym pojazdem często się nie opłaca. Dzięki braku dofinansowania, to staje się zupełnie bezsensowne. Lepiej kurs odwołać. I tak zrobiło dużo firm. W poprzednich sezonach często korzystałem z firmy Chrustek Travel która jeździła na trasie Kraków - Korbielów. Teraz praktycznie okroili rozkład o 80%. Pewnym światełkiem w tunelu stały się połączenia uruchomione dzięki dotacjom w ostatnim czasie. Pamiętasz/Pamiętacie głośne hasła "reaktywacji PKS" jedynie słusznej partii (....ć ...). Program był tak napisany, że ciężko było z dofinansowania skorzystać. Jednak coś tam powstało. Moi koledzy zrobili listę tych połączeń: https://transport-regionalny.pl/ Może Ci się jakieś przyda, widzę że jest coś na trasie Nowy Targ - Nowy Sącz.1 punkt
-
Takie czasy, że trzeba pewne decyzje podejmować samemu. Chcę słuchać RNŚ (Mann itd) - odpalam złotówki na ten projekt i czuję, że są w pełni i dobrze zainwestowane. To samo ze Skionline -do czasu, gdy będzie to dla mnie wartość dodana - nie widzę problemu, żeby wejść w ten interes, np przez Patronite. Dopóty, dopóki dyskusje na forum będą rozwijające,zobaczymy informacje z pierwszej ręki, nie będzie bezsensownych napier..lanek etc - warto funkcjonować w takim środowisku kosztem dołożenia paru centów na sprawy organizacyjne. Myślę też, że JC byłoby wtedy łatwiej np. powiedzieć, żeby nie jechać tu i tam bo jest naprawdę do D., w sytuacji gdyby nie musiał korzystać jedynie ze wsparcia ocenianych sponsorów. A tak jest zawsze ten gram niepewności - czy faktycznie jest tak super, a może testerzy mają za pół ceny, nakręcają itp. Pozdr, G1 punkt
-
Tak, na to wygląda że od jutra na razie zamknięte. Znalazłem jeszcze kilka innych artykułów. https://www.altoadige.it/italia-mondo/coronavirus-nella-bozza-del-nuovo-dpcm-anche-lo-stop-agli-impianti-sciistici-1.2454147 https://www.dovesciare.it/news/2020-10-25/chiusura-impianti-sciistici-la-stagione-puo-essere-salvata https://www.neveitalia.it/ski/cervinia/news/in-attesa-del-protocollo-e-dopo-il-primo-week-end-sulla-neve-breuil-cervinia-annuncia-la-chiusura1 punkt
-
Ale do Szczyrku i tak mnie nie zaciągną. No, może po feriach raz - jeżeli będzie śnieg.1 punkt
-
Oczywiscie ,spora część personelu to byłi jego ludzie,których na tę imprezę ubrał nawet okolicznościowo.Wszystko było dopracowane do perfekcji,pisałem o tym na forum w relacji z zawodów.Ale nie znaczy to,że nie da się ambitnej imprezy zorganizować bez tego.Mam przegląd od lat,jak funkcjonowały cykle takie jak Family Cup,MPA,parę zagranicznych imprez.Jedne się rozkręcały jak kula sniegowa,inne podupadały.Na początku musi być śmiały pomysł i wiara w realizację...1 punkt
-
Nie, nie na lyso się zrobiłem. Zostawiłem sobie trochę, w jednym miejscu więcej, w innym mniej. Żona mówi ze nie jest tak źle, ale ten jej taki dyskretny uśmieszek dziwnie na mnie działa. Najgorsze jest to, że powiedziala; - masz czapkę! Potem znów ten uśmieszek i; - włosy odrastają.1 punkt







