Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. nicram

    nicram

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      159


  2. micha71

    micha71

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      79


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      3 165


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2021 w Odpowiedzi

  1. Dzień 3- Corvatsch- Perła Engadyny Dziś zgodnie z zapowiedziami udaliśmy się na Corvatsch. Po wczorajszej jeździe na Corviglii poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko. Jednak dzisiejszy dzień był chyba jeszcze lepszy! Ale po kolei Szybciutko po śniadaniu udaliśmy się na przystanek skibusa. Nawiasem mówiąc, sieć skibusów w St. Moritz działa bardzo dobrze, autobusy są nowoczesne, punktualne, a przystanki wyposażone są w zrozumiałe rozkłady i mapki. Wsiedliśmy więc w skibusa o 8:34 i po 12 minutach byliśmy w Surlej, pod dolną stacją kolei linowej. Pierwszy etap to 125-osobowy wagonik, jeżdzący co 20 min, który w ekspresowym tempie wywozi narciarzy na Murtel- 2702 m.n.p.m. W tym miejscu schodzi się kilka wyciągów i następuje przesiadka w drugi, tym razem 100-osobowy wagonik jadący już na sam Corvatsch- 3303 m.n.p.m. Co ciekawe, wyciąg jeździł nie co 20 minut, tylko co 10- z uwagi na zwiększone zapotrzebowanie. Wagonik wygląda tak: Na szczycie Corvatsch przywitało nas przebijające słońce i wiatr. Niestety początkowo zamknięty był taras widokowy. Należy wspomnieć, że trasy na Corvatschu mają głównie ekspozycję północną, co teoretycznie sprawia, że jest tam znacznie mniej słońca niż na południowych trasach Corviglii. Jednak dzięki dobremu zaplanowaniu dzisiejszego dnia (przed południem stoki bardziej wschodnie, później bardziej zachodnie) udało nam się jeździć w słońcu przez niemalże cały czas. Na pierwszy ogień poszły fantastyczne czerwone trasy 1, 2 i 3 ze szczytu Corvatschu zjeżdzające do kotła na wysokości 2541 m.n.p.m. Fenomenalnie przygotowane, dość szerokie, jednym słowem- mekka dla każdego narciarza trasowego Z kotła na Murtel wywozi narciarzy niedługie krzesełko Mandras jadące wzdłuż snowparku. Obok krzesła jechała krótka, ale fantastyczna niebieska trasa nr 6. Trasami 1, 2, 3 i 6 jeździliśmy do południa. Przez ten cały czas trzymały się znakomicie. W końcu na szczycie Corvatschu otworzony został taras z przepięknymi widokami na całą okolicę (podobno widać nawet Matterhorn i Monte Rosa). Oczywiście nie wolno pominąć Piz Bernina- jest to najwyższy szczyt Alp Wschodnich- 4049 m.n.p.m. Jest on widoczny na zdjęciu poniżej- to ten najwyższy po środku. A z tyłu, na dalekim planie przebija znany z "Bękartów Wojny" Piz Palü (3900 m.n.p.m.). A tak prezentuje się kolejka na Corvatsch Później przenieśliśmy się w stronę centralnej części ośrodka. Do gustu przypadło nam nowoczesne, 6-osobowe krzesełko Curtinella i jadąca przy nim czerwona trasa o numerze 12. Długa, pięknie nasłoneczniona i dość jednostajnie nachylona. Krajobraz momentami przypominał Dolomity. A tak prezentują się lokalne Tre Cime Jako, że Curtinella w pewnym momencie zrobiła się "tłoczna" (kolejki nie było żadnej, ale traska cieszyła się popularnością), w drugiej części dnia przebiliśmy się talerzykiem w stronę Furtschellas- to kilka fajnych tras (nr 19, 20, 21, 22) obsługiwanych przez 4-osobowe krzesełko. Była to najmniej oblegana część ośrodka, gdzie jeszcze po 14 stoki były równe jak stół i idealnie nadawały się do dynamicznej jazdy. Dzisiejszy dzień to przepiękne widoki na liczne szwajcarskie trzytysięczniki. Na koniec wróciliśmy w stronę Murtel by udać się sympatyczną trasą nr 7 w stronę leciwego, 2-osobowego krzesełka. Krzesło to pełni niebagatelną rolę- wywozi narciarzy na szczyt Giand Alva- 2643 m.n.p.m., skąd rozpoczyna się długa czarna trasa nr 5 o nazwie Hahnensee. Wiedzie ona prosto do miejscowości St. Moritz Bad i była naszym naturalnym wyborem na zakończenie dnia. Trasa miejscami była zlodzona/zmuldzona, jednak wynagrodziła to pięknymi widokami w stronę St. Moritz Bad i St. Moritz Dorf. I na koniec- meta trasy nr 5 przy hotelu Kempinski. Podsumowując- dzisiejszy dzień był jeszcze bardziej niesamowity niż wczorajszy. Corvatsch uraczył nas cudownymi wysokogórskimi widokami i znakomitym sztruksem przez sporą część dnia. Jeździliśmy intensywnie do godziny 16. Ludzi było niewiele, żadnych kolejek do wyciągów, jedynie duże wagoniki jeździły dość wypełnione. Jutro pogoda ma się popsuć, a prognozy pokazują opady śniegu od rana do wieczora. Zapowiada się powrót na Corviglię i bardziej lajtowy dzień
    10 punktów
  2. Na Nowej Osadzie czerwone to raczej taka niebieska. Polecam Skolnity większe urozmaicenie i te widoki.
    8 punktów
  3. Dzień 2- dla takich dni się żyje! Już poranny widok z okna powodował szybsze bicie serca- a więc prognoza się potwierdza, wreszcie jest widoczność i chyba będzie słońce! Czym prędzej udaliśmy się więc na stok. I tutaj wielkie gratulacje dla Szwajcarów- mimo ~50 cm opadu śniegu od sobotniego wieczora, byli w stanie ubić trasy i dać nam upragniony sztruks. Dziś otwarte było ponad 80% ośrodka- chodziło wszystko oprócz 3 wyciągów na samej górze. I każda czynna trasa była świeżo albo prawie świeżo wyratrakowana Śnieg trzymał zaskakująco dobrze, później pojawiły się odsypy i lekkie muldy, ale szczerze mówiąc po takich opadach spodziewałem się dużo gorszych warunków. Zgodnie z oczekiwaniami, dobra pogoda wyciągnęła narciarzy na stok i miejscami pojawiły się "kolejki" - 1-2 minuty czekania w szczytowych godzinach 10:30-12:30. Ruch na trasach był umiarkowany (w godzinach szczytu) i niewielki rano i po południu. Zdarzały się fragmenty gdzie trzeba było być bardziej ostrożnym, ale i tak było naprawdę dobrze jak na szwajcarskie ferie Dzisiejszy dzień poświęciliśmy przede wszystkim na eksplorację prawej strony (na mapce) ośrodka. Na pierwszy rzut poszła niebieska trasa nr 5 przy niedługim krzesełku FIS. Później jeździliśmy po prawej stronie Plateau Nair na trasach 7, 14 i 15, które były wytratrakowane chyba tuż przed otwarciem ośrodka. Następnie krzesełko Trais Fluors i trasy 21, 22 i 24. Prawa strona ośrodka obfituje w piękne widoki, a krajobraz momentami przypominał mi zeszłoroczną wizytę w Serfaus-Fiss-Ladis. Ale dzisiejszą prawdziwą rewelacją okazały się trasy przy krzesełku Glüna. Wyciąg ten otworzyli dopiero około 12:00, a wraz z nim kilka tras ze świeżutkim sztruksem. Świetna była szczególnie kombinacja- czarna 19 + czerwona 10. Był to wariant rzadziej wybierany, jako że obok jechała niebieska 20, i dzięki temu jeszcze po południu utrzymywały się na nim bardzo dobre warunki. Przy dolnej stacji Glüny znajdowała się sympatyczna knajpka z nasłonecznionym tarasem. Pod koniec dnia wróciliśmy na lewą stronę ośrodka. Po drodze udało mi się uchwycić ładną scenerię z widocznym na drugim planie celem naszego jutrzejszego nartowania- szczytem Corvatsch. A tutaj jeszcze jedno ujęcie tej potężnej góry (Corvatsch ma 3451 m.n.p.m., a górna stacja kolejki znajduje się na 3303 m.n.p.m.- wyżej niż najwyższy dostępny na nartach punkt na Stubaiu czy w Sölden). Na koniec zjechaliśmy do miejscowości trasą nr 28 Zachodzące słońce widziane już z miasteczka Podsumowując- dzisiejszy dzień był idealny. Mnóstwo słońca na łagodnych zboczach Corviglii, bardzo dobrze przygotowane trasy (po takim opadzie!), przepiękne widoki na całą Engadynę i wreszcie dużo kilometrów w nogach Tak jak napisałem wyżej- jutro planujemy Corvatsch. Pogoda zapowiada się słoneczna
    7 punktów
  4. Jak zwykle DNO. Ciężko było doprowadzić do użytku te ścieżki szczyrkowskie mimo tylu opadów i dobrych temperatur. Choćby ten tydzień cały mrozi. W Szczyrku znalezienie noclegu graniczy z cudem, a oni po łatwiźnie otwierają swoje "firmowe" trasy. Dla porównania Białka otwiera wszystko co posiada. W tym TMR nikt nie rozumie, że budowanie długofalowej współpracy z klientem to jakieś 80% sukcesu. Ja z Sezonówki skorzystam 0 dni, proszę o zwrot. Na następny sezon nie kupuje. Dla innego porównania, choć duży przeskok. Szwajcaria, Arosa/Lenzerheide. Jeździło co czwarte krzesełko, reszta pusta. Przygotowane 200 na 225km dostępnych tras. Tak wiem, tam dokładają to interesu, a tutaj chcą zarobić, bo na tym polega biznes. Litości. Po prostu w wielu innych miejscach mają SZACUNEK do klienta. W Szczyrku tylko patrzą jak zwabić jelenia.
    6 punktów
  5. ...to jutro widzimy się w St.M , dziś fantastyczna zabawa w Scuol
    6 punktów
  6. Panowie jestem w Karpaczu na białym jarze. Nigdy nie byłem w polskich górach. Nie spodziewałam się że trasa może być tak płaska. Podrzuccie proszę gdzie najbliżej jest coś otwartego?
    5 punktów
  7. dziś🙃 byś miał frajde
    4 punkty
  8. Nowa Osada. Witam. Dzisiaj na spontanie szybkie szkolenie we Wiśle. Kursantów dużo Na stoku zameldowany o 19. Szkolenie wykupione na 2 godzinki. Zdjęcia dla potwierdzenia, iż byłem. Warunki ok, niby mróz ale taki dziwny ten śnieg. Miejscami sporo odsypów, przy wyciągu miękko. Ale znalazły się miejsca, gdzie stok nie był, aż tak zmęczony. A i bym zapomniał temperatura ok -4/-5 Slalomka na takie wieczorne wypady to raczej średni pomysł A co do samego szkolenia. Może NO zacznie uczyć kultury na stoku? Tylko taka sugestia. Po wieczornym szkoleniu mogę wnioskować, iż ludziom brakuje kompletnie jakiekolwiek kultury oraz odniosłem wrażenie, że część uczestników szkolenia po prostu przyjechała sobie pogadać w kolejce do wyciągu. To chyba tyle. Dziękuje za uwagę. Michał
    3 punkty
  9. Był w tamtym tygodniu wypad na Szklana Górę, a że pogoda dopisywała to można było włączyć kamerę. Wyciąg jeden, trasa też jedna nie licząc krótkiego wyciągu na dole dla uczących się. Zapraszam na przegląd tych, którzy znają i tych, którzy nie słyszeli o wyciągu w Harbutowicach niedaleko Krakowa. Przy okazji dowiedziałem się, że istniały a może nadal istnieją plany drugiego wyciągu.
    3 punkty
  10. https://skisport.com/Hochkar/de/Skigebiet-im-Uberblick
    3 punkty
  11. Cześć Tak naprawdę Panowie to nie wiem czym się tak bulwersujecie. Jedyne niebezpieczeństwo jest takie, że przez nieodpowiedzialne zachowania jakiejś hołoty znowu wszystko zostanie zamknięte. Spędziłem w tym roku fantastyczne letnie wakacje. Jednego dnia musieliśmy niestety przejechać na rowerach przez Mikołajki i wiem o czym piszecie. Jak ktoś wybiera takie miejsca to .... po prostu nie wiem jak mu pomóc i jest to jego sprawa. Podobnie jest w zimie. Decyzja zawsze należy, jak to się mówi, "do Ciebie". Pozdrowienia
    3 punkty
  12. @nicram cudnie!!! Dzięki za relację i czekam na kolejne meldunki.
    3 punkty
  13. Obecnie w okolicach knajp i nie tylko kręci się sporo prowokatorów, wywrotowców i tym podobnego elementu. Zwykłe prostaki, chamy i psychiczni do wyboru lub niepotrzebne skreślić. Tu będzie to samo. Maski nie założy, ma swoje prawa bo konstytucja i tak dalej. Już się szykują, już palą się w blokach. On nie myśli o społeczności narciarskiej o pasjonatach tego sportu tylko liczy się "ja". A jak będzie draka to pierwszy będzie darł ryja, że to nie przez niego. Media też zaraz podkręcą atmosferę. Oj będzie się działo i tego możemy być pewni.
    3 punkty
  14. Wszędzie. Wszyscy są do siebie odwróceni plecami i nikt na nikogo nie dmucha 😇
    3 punkty
  15. https://www.sport.pl/zimowe/7,79229,26766105,jest-nadzieja-dla-polskiego-narciarstwa-alpejskiego-to-juz.html#s=BoxSportLink
    2 punkty
  16. Rozumiem i szanuję wasze doświadczenie ale ta szyderka i pogarda dla początkujących jest nie do przyjęcia...
    2 punkty
  17. Gdyby Pana kolega miał racje to reszta ludzi którzy zrozumieli proste pytanie by nie odpowiedziała. Jednak zostawili komentarze które chętnie sprawdzę. Nie mam zadnego doświadczenia a pierwszy kontakt z nartami miałam w ubiegłym roku w przecudownych Szwajcarskich Alpach. Niestety byłam w trzech różnych miejscach które miały malutkie stoczki przeznaczone tylko dla małych dzieci. Oczywiście zjeżdżałem z nich bo bardzo chciałam się nauczyć ale następnym razem chce do wyjazdu na narty lepiej się przygotować. Nie chce wnikać z czym się Pan z pana kolega zgadza bo jego odpowiedz była sarkastyczna i odwoływała się bardziej do szydzenia z użytego przeze mnie słowa hej. jak tylko przyczepienia się do słowa hej. Jeśli się nie ma niczego ciekawego do powiedzenia to się nie odzywa. Jego prywatne opinie o moim pytaniu również mnie nie interesują. Z własnego doświadczenia wiem ze są miejsca które są zbyt trudne dla początkujących i nikt mnie nie przekona ze tak nie jest. Pozdrawiam.
    2 punkty
  18. Cześć Wiesz, tylko że kolega niestety ma rację. Pozdrowienia
    2 punkty
  19. Nic dodać, nic ująć! Ja nie rozumiem takich postaw, nie rozumiem ludzi którym wydaje się że na jednej górce naucza się lepiej jeździć na nartach niż na drugiej. No może zrozumiałbym gdyby poruszony był temat instruktora, ale górki??? To niezrozumiałe dla mnie zjawisko opisane zostało specyficzna łamana polszczyzną, okraszona pismem obrazkowym w nadmiarze charakteryzującym po prostu przygłupów. Proszę pani, co się zaś tyczy oceny pracy zawodowej i osiągnięć, to przy pani poziomie, wyrażonym publicznie w dyskusji tu na forum, mniemam ze osiągnęła pani taki sam sukces jak na stoku. Założę się że się nie mylę, hej!
    2 punkty
  20. Jestem od kilku dni na Podhalu i mogę powiedzieć, że obostrzenia się nie przyjęły. Zakrycie ust i nosa w kolejce i na krześle stosuje jakieś 10% ludzi. Wypełniają kanapy na maxa mimo, że zazwyczaj są 2-3 rzędy ludzi w kolejce i często jeżdża puste krzesła. Od piątku szykuje się armagedon
    2 punkty
  21. 2 punkty
  22. Zanim kolejny temat się zamieni w polityczną napie*dalankę, co, jak widzę, zbliża się nieuchronnie, odnotuję tylko, że, tak jak przewidywano, Tyrol został objęty kwarantanną. https://planetski.eu/2021/02/09/tirol-placed-under-quarantine
    2 punkty
  23. historia forum albo na stoki 😁 jest tego trochę
    2 punkty
  24. Czekam (mam karnet) z utęsknieniem na Szczyrk, a tu (niemal tradycyjnie) SMR otwiera... TYLKO NIEBIESKIE TRASY!😞 9.02.2020 Gdzie pojeździmy w Szczyrku? W piątek 12.02. ponownie otwieramy ośrodek dla narciarzy i snowboardzistów. Start punktualnie o godz. 8:30. Dostępne będą wszystkie koleje oraz orczyk. Na naśnieżanych trasach jest 80-100 cm białego dobra. Od piątku będzie można jeździć na trasach: 2, 3b, 3, 4, 10 oraz łącznikach z COS: 3a i 3c do Ondraszka 21.
    2 punkty
  25. Zachowanie narciarzy (w sumie grupy niezarażającej i ubranej jak na wojnę) ma znikomy lub żaden wpływ na zamykanie/otwieranie. Wpływ ma polityka i interesy. W galeriach nikt nie przestrzega żadnych ilości i odstępów, ale oni są mocni politycznie i finansowo i nikt ponownie ich nie zamknie. Tak to działa. Żadne inne czynniki, liczby zachorowań (?), odstępy lub nie na stokach (absurd, nie da się jeździć bez odstępów, a kolejka do kolejki jest z pewnością gorsza niż pełne wypełnienie krzeseł).
    2 punkty
  26. Tak,obie trasy są oświetlone. Większej różnicy między stacjami nie widzę. No może na NO czerwona jest szersza, ale przedzielona kanapą, Skolnitach obie trasy schowane w lesie. Na plus w Skolnitach gastronomia
    2 punkty
  27. W Tyrolu, w dolinie Ziller pojawił się i atakuje szczep COVidu z RPA 😕 Premier Austrii już działa i pewnie nie ma co liczyć, w najbliższym czasie, na poluzowania dla cudzoziemców w tym regionie i pewnie, w całym kraju.
    2 punkty
  28. Ani góry ani skitury. Krasicki się kłania. Ulicą doszedłem. Lekka zadyma.
    2 punkty
  29. Zarządzanie liczbą aktywnych karnetów (mniejszą niż zwykle) to nie rocket science. Przeliczniki są znane. Trzeba chcieć przyjąć odpowiedzialność za swoje deklaracje.
    2 punkty
  30. Jak pisałem nie tak dawno, że jak otworzą to w Białce trudno będzie przejść ulicą to były wątpliwości Od 12-ego ruszają ogólnopolskie ferie i tyle by było w tym temacie. Albo co się odwlecze to... Jeszcze jest taaaka zima jakiej nie było od lat. Nie widzę natomiast sensu besztania właścicieli ON. Jak ograniczą przepustowość to mają kolejkę na dole czyli i tak gdzieś będzie ścisk. Także źle i tak nie dobrze. Albo się coś zamyka jak w innych krajach dla wszystkich na 10 spustów albo tworzy pozory. Trudno też wymagać by nie upychali ludzi nogą i chcieli odrobić straty.
    2 punkty
  31. Wiem, że parki już w tym roku były ale dołożę własne „krzoki” w Parku Śląskim. Czyli jak w 1,5h zrobić w parku 200m przewyższenia i 10 km. Ciepło i musi jeszcze dopadać ze 20 cm aby trasy rowerowe w dół dawały radość. Śladów po turach brak, po śladówkach ze dwa. Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  32. Może powinniśmy uderzyć się w piersi jako zbiorowość?W Norwegii mówią o uprawiających narciarstwo alpejskie:za leniwi,by biegać,za tchórzliwi,by skakać,a teraz jeszcze pewnie:za głupi,by trzymać dystans...
    2 punkty
  33. O matko i córko, chciałabym móc się teleportować ❤️ Też zauważyłam, że nie obijają się z ratrakowaniem po opadach. Wcześnie rano na kamerkach zawsze było widać ratraki, w innych krajach tak to nie działa zazwyczaj.
    2 punkty
  34. No niestety @Jeeb ma rację. Zakopane pod względem narciarstwa trasowego to dramat. Zresztą, odrzucając sentymenty z czasów, gdy ciężko było wyrwać się w Alpy, tam nigdy nie było wielu dobrych stoków. Jest unikalny i w mojej ocenie najlepszy w Polsce Kasprowy z "alpejskimi" warunkami i infrastrukturą jak ze skansenu i w zasadzie tyle. Kiedyś jeszcze był Nosal, ale już nie ma. W pobliżu, to najlepiej byłoby się wybrać do Słowaków np. do Tatrzańskiej Łomnicy, ale chyba aktualnie nie wpuszczają ze względu na COVID. Zakopane i Tatry są fajne na skitury - na narty dla średniozaawansowanych na pewno nie.
    2 punkty
  35. Dziwna pogoda w Beskidach obecnie. Od niedzieli przy minus 6 stopniach na dole marznąca mżawka. Pada na każdej wysokości, a im wyżej tym cieplej, czyli inwersja Do tego pomarańczowy śnieg. Koniec świata. Mimo to udało się przez dwa dni poturować. W sobotę Pilsko. Kilkaset metrów z buta od parkingu, ponieważ na dole brak śniegu i połacie lodu na szlaku. Jednak po spacerze można śmiało narty założyć. Dalej było jak na zdjęciach czyli kilka cm świeżego śniegu na betonie. sobotnie Pilsko 20210206_121208.mp4 Niedziela to pętla w okolicach szczyrkowskiego Malinowa na podbarwionym Saharą śniegu. poniedziałkowy poranek Film 1.mp4
    2 punkty
  36. Jeździłem na Palenicę dawniej z Koninek. Nie wydaje mi się, że jest trudniejsza od Fisu na Skrzycznym. Może ma bardziej równomierne nachylenie. FIS ma ten płaski odcinek od góry. Ale póżniej od Grzebienia do Dolin jest stromo. Mam porównanie. W Szczyrku były mistrzostwa Polski. Nie ma co porównywać obu tych tras z Gąsienicową, czy Goryczkową. To zupełna inna konfiguracja stoku. Do Kotła Gasienicowego jest bardziej stromo(w dół, sto metrów od krzeseł, a nie na Beskid), niż w Szczyrku poniżej Grzebienia. Na Gąsienicowej nie urządzano gigantów. Tu były slalomy specjalne, od dzwonu do dna kotła. Albo treningowe przejazdy do wypłaszczenia, w pobliżu dolnej stacji(miejsce tuż przy linii krzeseł). Na Goryczkowej były jakieś okazjonalne giganty z okazji memoriału Czecha i Marusarzówny. Ale raczej je organizowano z ramienia Pośredniego Goryczkowego, z metą na polanie "Polaka". Ten teren jest znacznie bardziej urozmaicony, niż jazda do Kotła Goryczkoego
    1 punkt
  37. Ja z kolei zgadzam się z @Mitek, że najtrudniejszą trasą w Polsce jest (a w zasadzie był) Nosal. Na szczycie opadający w dwóch płaszczyznach, stromy, wąski, ze względu na położenie - bardzo często zlodzony lub zmuldzony. Do tego zarośnięty lasem po obydwu stronach. Prawdziwy challenge. Szkoda, że już nie działa... Gąsienicowa jest "trudna" na pierwszych 150-200 metrach, bo jest rzeczywiście dość stroma, ale za to jest tam szeroko. Z kolei trudność Goryczkowej polega głównie na wąskim i zazwyczaj oblodzonym trawersie na początku trasy. Poza tym bliżej jej moim zdaniem do trasy czerwonej niż czarnej. A tak w ogóle, to odkąd PKL zaczął trochę bardziej przykładać się do przygotowania stoków na KW, to obydwie trasy nie stanowią jakiegoś specjalnego wyzwania.
    1 punkt
  38. Zawsze chętnie korzystam z porad no ale nie internetowych trolli😂 to ze zjezdzales z górki za blokiem a narty widziałeś tylko w telewizji nie daje ci żadnej wiedzy. Może jakbyś zszedł z internetow i wziął się do pracy to tez by cię było stac na wyjazd na narty. Z zasiłku nawet mieszkając u mamusi niezbyt daleko pojedziesz. Zamiast sączyć jadem i wykazywać się debilizmem na forach czego w życiu nie zrozumiem jak tak się ludziom chce😂 weź się po prostu do pracy. Aż mi ciebie szkoda jak sobie pomyśle jakie twoje zycie musi być interesujące 😂 napisałabym pozdrawiam ale bym skłamała wiec napisze hej😂
    1 punkt
  39. Tak jak myślałem - brak konkretów. Jeszcze raz - kto ma wymyślić zasady ?i które zasady ? kto ma co stosować, a kto nadzorować ? I kto ma mieć sankcje za niestosowanie zasad ? Nie wystarczy pisać „wystarczy”. Konkretnie. W obecnej sytuacji mamy coś takiego: - jakie zasady ? ograniczenia w ruchu przyjazdowym (hotelarze i restauratorzy), ograniczenia ilość narciarzy na raz na stoku (ilość karnetów i nakaz rozdzielania kolejek to ON), nakaz noszenia maseczek i trzymania odstępów (narciarze i obsługa) - kto ma tego pilnować ? Służby porządkowe ON i Policja - kto ma sankcje jeżeli ktoś się nie stosuje ? Policja i sanepid. I teraz - które z powyższych mają zostać ? Które mają być zmodyfikowane ? Czego jeszcze brakuje ? Jak przeciwdziałać celowym naruszeniom (bo komuś się wydaje, że jest mądrzejszy, a drugi chce w tydzień nadrobić zeszły miesiąc). Kto to ma robić i o tym decydować ? Same ośrodki mają się zarządzać ? Rząd ma zdecydować ? (Narciarzy nie wymieniam bo nie jesteśmy w Atenach, za dużo nas). Wywracam celowo sprawę „ad absurdum”, żeby wskazać, że to nie takie proste. Ktoś musi przyjąć odpowiedzialność i konsekwentnie wdrażać ograniczenia, ważąc wolności osobiste i wyższy interes zbiorowości. I reszta powinna słuchać. KTO .?
    1 punkt
  40. Cześć Myślę, że to jest w ogóle źle postawiony problem. Każda trasa przygotowana przy ładnej pogodzie i dobrym śniegu jest łatwa. Co innego gdy warunki się pogorszą... Pozdrowienia
    1 punkt
  41. Dokładnie , w dodatku to zagrywka "medialna" łatwa do zrealizowania - wystarczy poczekać w Białce, Szczyrku czy Wiśle (niektóre miejsca są "pewne" ) do południa w sobotę/niedziele, sfilmować "kocioł" do wyciągu i puścić w Polskę w TV. A potem można na tej podstawie zamknąć co się chce dorabiając wygodna ideologie. A wystarczy przypilnować trochę
    1 punkt
  42. teraz ciekawy czas dla kibiców: Narty w Cortinie i Tenis w Australii się dzieje 🙂
    1 punkt
  43. Artur, na Jaworzynie Krynickiej trasa nr 5. Ja wiem, kilka lat temu trochę zmienili profil tej najbardziej stromej części, niejako wyrównując spadek, co spowodowało że stała się ona latwiejsza.
    1 punkt
  44. Tam z drugiej strony to same skały i przepasc. Trzeba by kolej linowa zrobic, szansa minimalna.
    1 punkt
  45. Hej, to masz błędne założenie. Jazdy na nartach możesz nauczyć się wszędzie, tak jak pisać, hej! Nie ma znaczenia czy pisać, hej, będziesz się uczyła w Lublinie, Warszawie czy Słupsku. Ważne abyś, hej, się nauczyła pisać. Będziesz więc mogła pisać o czym i gdzie zechcesz, hej. Tak samo z jazda na nartach, hej! Jak się już nauczysz, hej, to będziesz mogła śmigać gdzie tylko zechcesz, HEJ!
    1 punkt
  46. Mój syn w tamtym sezonie zaczynał na Podhalu stok przed Witowem po lewej stronie jadąc od Kościeliska-Zako, chyba polana Biały Potok coś w tym stylu,nie jestem pewny.W każdym bądź razie masz dwie górki z orczykami,jedna mega łagodna do opanowania stania na nartach,łagodnego zjazdu i zatrzymania się . Druga obok, jak strach przezwyciężysz a banan na twarzy będzie mówił chce więcej . Był tam instruktor o imieniu Bartek , młody chłopak blondyn kręcone włosy nazwiska nie znam,a i telefonu niestety nie mam ale ze świetnym podejściem . Mój syn do dziś go wspomina . Spędzil kilka dni po dwie godziny. Elektem tych lekcji były wieczorne zjazdy z Witowa na koniec naszego pobytu ,oczywiescie pod okiem instruktora niestety nie Bartka. Wiec naprawdę duży progres . Co do miejsc jeżeli nie ma znaczenia gdzie ,może zobacz relacje @marboru ze świętokrzyskich stoków Bałtów czy Tumlin jak rownież Lubelski Kazimierz . Są to raczej łagodne górki, lecz szerokie,idealne moim skromnym zdaniem do nauki a w tygodniu tłumów nie ma . powodzenia
    1 punkt
  47. Do Szwajcarii warto wozić drugie narty: trochę szersze pod butem i miękkie. Tam często pada. Nie ma sensu w takich warunkach męczyć się na slalomkach.
    1 punkt
  48. to się nie przejmuj, klepanie zaczyna się gdzieś pomiędzy 120 a 140 kmh
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...