Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
24.02.2021 - 24.02.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziś Cieniawa,mała kameralna stacyjka przy drodze Grybów-Nowy Sącz.Trasa o profilu schodków,jak Polczakówka czy Rytro,na górnej ściance trzeba się dobrze składać.Wszystko w zasięgu kilkunastu metrów,kasa,knajpa,parking.Dziś 25 aut.Zawsze dobrze przygotowana,sporo śniegu i o 11 tej jeszcze żadnych odsypów.Jeden długi talerzyk,dwa krótkie dla dzieci.Ceny niskie,nigdy kolejek.Warto!19 punktów
-
Witam na forum. Kasprowy 21.02 W ostatnich latach starałem się unikać polskich stoków. Sytuacja w tym sezonie niestety wymusiła korzystanie z naszych i w niedzielę pierwszy raz wylądowałem na Kasprowym (wcześniej z racji zamieszkania znałem przede wszystkim rejony Sudetów - do Zieleńca jak nie muszę, to nie jeżdżę; wolałem wstać godzinę wcześniej i jechać do Szpindla niż na nasze górki - w ostateczności Czarna Góra, ale na pewno nie w weekend). Na Kasprowy jechałem z negatywnym nastawieniem, że niedziela, tłum, polski stok, więc generalnie dramat. A na górze pozytywne zaskoczenie. Na Gąsienicowej do krzesła bez kolejki, na Goryczkowej ok. 10min stania, szerokie trasy - jak na polskie warunki super. Oczywiście od razu pojawiła się wizja potencjału góry, ale oczywiście u nas NIEDASIE, a bardzo szkoda.. Rozpieszczony przede wszystkim włoskami stokami bardzo żałuję, że u nas tak wszystko blokują. Parking przy rondzie (bliżej skoczni) 20zł za dzień, 300m spaceru i bus 5zł (powrotny 4zł). Kolejka do kas po 8 sięgała parkingu. My mieliśmy skipass do odbioru z automatu, więc problemu nie było. Nie wiem ile ludzie stali w kolejce, ale obsługa komunikowała, że co 20min rzucają pulę 10 biletów (brak możliwości kupna w automacie, tylko w kasie).18 punktów
-
Udało sie dzisiaj zaliczyć wypad na Kasprowy. W Kuźnicach o 7:30 było juz trochę luda, ale bywamy tutaj większe tragedie. Okazało sie, ze jestem w stanie załapać sie na klubowa rezerwacje i przypisana do niej gondole jeszcze przed 8ma rano, wiec krótko po 8mej byliśmy juz na Gasienicowej. Tam absolutna poezja - twardo, pusto, pogoda na lekkim minusiku z samego rano albo wokół zera. Na Gasienicowej jazda przed 2,5-3h na okrągło. Potem postanowiliśmy przejechać na Goryczkowa, bo znajomy na skiturach stwierdził, ze tam jest twardziej, a na Gasienicowej juz jednak trochę puszczało. Na Goryczkowej moze ciut lepiej trasy zniosły wzrastająca temperaturę, jednak kolejka do krzesła była na tak 10-15 minut stania. Zaliczyliśmy 3-4 zjazdy i trzeba było zakończyć ten absolutnie epicki dzień na Świętej Gorze polskich narciarzy. Ahh - juz myślami planują kolejny taki wyjazd... Tu jeszcze pare zdjatek, choć nie wiem czy mój IPhone nie poodwraca ich do góry nogami:11 punktów
-
Dziś krótka relacja z dziś i wczoraj ze Słotwin Arena. Wczoraj twardo i szybko, dziś miękko i dużo wolniej. Wczoraj było naprawdę widokowo. Wczoraj stok przygotowany perfekcyjnie - twardo. Dziś brak mgły i nadal widokowo. Stok przygotowany dobrze ale już miękko. Wieża widokowa. Jaworzyna widziana ze Słotwin. Fajna trasa z hopkami i bandami ujeżdżana dziś do skutku. I kolejna nie fotografowana wcześniej trasa.11 punktów
-
11 punktów
-
Dzięki wielkie @[email protected] info o Palenicy. Miałem rozpiskę uwzględniającą jazdę w tym tygodniu w Szczawnicy ale swoim wpisem przyspieszyłeś tylko moją decyzję by tam pojeździć dzisiaj. W sumie wszystko napisałeś, nic dodać, nic ująć. FIS trzyma extra. Niebieska 4 - góra wytrzymała do 10, a reszta puściła koło 11 ale i tak bardzo dobrze mi się na niej jeździło. Uwielbiam "progi" 😀 na trasie. Od razu dostaje się kopa prędkości. ⛷️ Plusem jest, że stacja startuje o 7 rano. W tygodniu do 9:30 na FIS trenują zawodnicy. Później przenoszą się w dolinkę na prawo od orczyków. Wszystko extra gdyby nie ta organizacja wyciągów. Stacja dolna, rzut okiem na FIS (kawał dobrej trasy), początek niebieskiej 4. Dolina z orczykami, super widok na Tarty a obok na Trzy Korony, widok z górnej części orczyków na górną stację krzesła.11 punktów
-
Jaworzyna Krynicka. Witam, kolejny dzień wiosennych zmagań. Karnety kupujemy na cały dzień. Przy gondoli meldujemy się ok 9:45. Kolejka ok 15 min, ale szybko się przemieszczała. Temperatura ok 12 stopni... O warunkach na trasie nie ma co zbytnio pisać. Po prostu wiosna. Na bardziej stromych odcinkach szybka degradacja. Na górze, chłodnej i to zdecydowanie i z początku twardo. Później nadal ok i troszkę miękko. Kolejki do kanapy ok 5-6 min. Dużo odsypów. O 14 szybki obiad na stoku również panowie policjanci się zjawili. Po 14 warunki trudne, tylko fragmenty niebieskich tras dobrze się trzymały. Miejscami pojawiły się brązowe kleksy. Kolejek praktycznie brak. Zjazd do gondoli- prawdziwe kartoflisko i mordownia. O 16:30 kończymy tą zabawę. Było fajnie, lecz na slalomce jednak to nie to jutro Słotwiny Arena. Pozdrowienia Michał9 punktów
-
Prawie jakby siebie czytał dzisiaj 😀. Przyjechałem później, bo o 7:50. Parking miejski był zajęty. Kużnice - kolejka jakaś krótsza mi się wydawała do kas, bo kończyła się na schodach. Zdarzyłem podejść i zjechać z dwa razy na Goryczkowej gdy kolejowcy się zjechali na Goryczkową. Od razu zrobiło się tłoczno tak, że o 11 kolejka prawie wychodziła na stok. Zaczął się exodus na Gąsienicową. Tam pusto, jazda na okrągło. Jakieś mam szczęście do gwiazd - w poniedziałek Andrzej Bargiel o 12 w wywiadzie na szczycie. Dzisiaj młody Chajzer próbował przekonać widzów TVN do Splitboard - czyli dwie narty ala skitourowe, później łączone w snowboard do zjazdu. Warunki podobne jak ostatni.6 punktów
-
Cześć Każdy ma prawo do zajmowania takiej szerokości stoku jaką chce. Instruktor prowadzący wężyk robi to na własną odpowiedzialność i powinien w taki sposób prowadzić aby nie było to kolizyjne. Jeżeli jadąc z góry widzisz wężyk to masz obowiązek zwolnic i ominąć go w taki sposób aby nie spowodować żadnego niebezpieczeństwa - zgodnie z dekalogiem. Każdy narciarz w wężyku może się wywrócić, gwałtownie zahamować, może go ponieść lub może zmienić promień łuku aby dogonić grupę. To na innych użytkownikach stoku spoczywa obowiązek uwagi aby szkolonym nie zaszkodzić i nie powinno to być dla nikogo problemem. Pozdrowienia5 punktów
-
Dziś pogoda dopisała więc mogę coś pokazać. Ośrodek Lindvallen Mieszkać na stoku przyjmuje tu swoje prawdziwe oblicze. Ski in Ski out 😀. Nie ma tu wysokich gór. Ten teren można porównać do wyżyny krakowsko częstochowskiej z trochę innymi warunkami śniegowymi. Jest jednak wykorzystany w prawidłowy sposób. Ośrodek raczej nie zachwyci starych wyjadaczy którzy siedzą w Alpach, ale dla rodzinnego spędzania czasu jak najbardziej.5 punktów
-
Cześć Jeszcze raz piszę Stary. To są zupełnie inne przypadki. Piszesz o wypadkach w trakcie zawodów lub przegiętych imprez. Jedyny przypadek, który można podciągnąć pod normalny stok to Goggia. Patrzysz na to z perspektywy zawodnika, który więcej czasu spędza na nartach w miejscach wydzielonych i ryzykuje w każdym zjeździe. I to normalne bo na tym polega sport. Ja piszę o rekreacji na stoku wśród ludzi. Wiesz, że ponad pół narciarskiego życia spędziłem jako instruktor na stoku. Bardzo dużo szkoliłem dzieci, głównie we Włoszech, szkolenie grupowe i wierz mi, że jak musisz zabezpieczyć na stoku, który ma kilometry taką grupkę aby nic im się nie stało to jazda samemu w taki sposób aby nikt w Ciebie nie uderzył jest po prostu podświadoma. Dlatego apeluję po raz nie wiem, który w tym tragicznym temacie: Bezpieczeństwo nie polega, na kupowaniu sobie kasku, odpowiednich, szóstych nart czy wypinanych kijków. Wystarczy nauczyć się porządnie technicznie ale przede wszystkim TAKTYCZNIE jeździć. Pozdrowienia4 punkty
-
Cześć Kontynuując: Gdy myślimy o normalnym ruchu narciarskim - ogólnie dostępny wyciąg, górka w trakcie działania - dopuszczanie sytuacji gdy w kogoś uderzamy ( jako zwykłego błędu, który zawsze może się zdarzyć) jest karygodne, skandaliczne i świadczy o całkowitym braku narciarskich umiejętności i wiedzy. Co więcej sytuacja, w której jesteśmy uderzani też powinna być z zasady uznawana za niemożliwą a jeżeli już ja dopuszczamy to powinniśmy jeździć w taki sposób aby być na nią przygotowanym. Np. Ktoś tam pisał, że "wydawało mu się, że to taki bezpieczny stok bo szeroki..." - absolutnie tak nie jest. Szerokie przestronne dobrze przygotowane stoki są najbardziej niebezpieczne bo nie jesteśmy a stanie ogarnąć całości terenu a prędkości uzyskiwane są zazwyczaj większe i jazda szerokim lub bardzo szerokim torem. Stok wąski jest bezpieczny przez swoją niewielką przestrzeń zmusza do kontroli prędkości, jazdy śmigiem itd. Oczywiście trzeba umieć jeździć a to... rzadkość niestety. Wypadki takie jak powyższy zaczęły się zdarzać wraz ze wzrostem popularności "carvingu" i idącym za tym ogólnym obniżeniem poziomu narciarzy oraz (niestety i to jest najgorsze) poziomu nauczania narciarstwa. Nie dalej jak wczoraj widziałem na górce w Krajnie chłopaka ( w kurtce instruktora miejscowej szkoły), który katował pełny skręt cięty jechany przez cały stok z chłopcem (na oko 10 lat), który stał na nartach drugi, trzeci, może piąty dzień. I to jest przykład kryminału! Pozdrowienia4 punkty
-
Idealny dzień na Świętej Górze | 23.02 Raz na jakiś czas przychodzi taki moment, że trzeba odwiedzić TĘ górę. Przy okazji 1,5 dniowego pobytu na Podhalu, nie mogło stać się inaczej. Pobudka u znajomych na Pardałówce o 6:00, wstaję, pakuję dobytek i jazda na parking przy rondzie. W parkomacie po wpisaniu rejestracji mamy opcję kupna biletu całodobowego - 22,90 zł dla Urzędu Miasta Zakopane. Szybka przebiórka w narciarskie skorupy i jazda busem do Kuźnic - 4 zł dla górala (ceny wydają się być mocno ruchome - raz 4, raz 5, raz co łaska). W Kuźnicach o 6:50 okazuje się, że sporo osób wpadło na pomysł wczesnego stawienia się pod kasami. Kolejka spora, kasy otwierają o 7:50-8:00, zapowiada się ciekawa godzina stania. Kawa z Yurty i jest trochę lżej. O 7:30 kolejka sięga już schodów z parkingu busów - MASAKRA (!). Po otwarciu kas sznur ludzi szybko się przesuwa, udaje się kupić skipass i wyjechać kolejką o 8:30. Uwaga - jest też opcja kupna skipassu ekspresowego z pewną godziną wyjazdu wagonikiem - 20 zł droższego w małym domku Biura Obsługi Klienta koło kas. Biuro to jest otwarte od 8:00, jednak kolejka do niego również ustawia odpowiednio wcześniej - sporo mniejsza. Wybija 8:30, jedziemy do góry. Temperatura na szczycie już o tej porze około 4 stopni na plusie. Na pierwszy ogień idzie Gąsienicowa - bajka! Twardy, naturalny śnieg na ściance, później równo na wypłaszczeniu i nieco gorzej na przewężeniach przy dolnej stacji. Jednak nie ma na co narzekać. Na stoku sporo miejsca, jazda na okrągło do 10:30. O 10:30 szybki przeskok na Goryczkową i tam... jeszcze lepiej. Trawers nieco wywiany, potem w Kotle stół z minimalną ilością lodowych kartofli, jak najbardziej do przeżycia. Po lewej stronie Kotła ustawiony GS PolSKI Mistrz, ale nie przeszkadza to w jeździe. Warunki mega aż do Szyjki przed ostatnią polanką z dolną stacją krzesła, tam nieco wylodzone i widać, że to już mniejsza wysokość n.p.m. Na początku bez kolejek, później do 10-15 minut stania ale przyjemnie, w słoneczku. Po Goryczkowej kręcę się do 13:30, później na nogach koło dzwona przechodzę na Gąsienicową, tam jeden zjazd ale górna ścianka już mocno zmuldzona, dół super. Wjazd na górę, zjazd Goryczkową i późniejszy relaks na nartostradzie - świetny klimat tatrzańskiego lasu. O 14 z hakiem melduję się przy aucie, zaś po 19 już w Łodzi. To był jeden z najlepszych narciarskich dni, jakie zaliczyłem przez 20 lat jazdy w Polsce. Naturalny śnieg, mimo plusowej temperatury daje radę! Zero pośpiechu, uśmiech i dookoła ludzie umiejący jeździć - jest pod tym względem duża różnica w stosunku do mniejszych stoków. Pozdrawiam całą narciarską brać!4 punkty
-
Fajnie poczytać i oglądać co się dzieje na Jaworzynie i Słotwinach. W przyszłym roku będziemy obchodzić ćwierćwiecze gondoli na Jaworzynę. Jakież to było wydarzenie! W moim przypadku zmieniło to miejsce spędzania ferii. Po prostu w Krynicy było lepiej niż Donovalach czy na Malinnom Brdo gdzie jeździłem. Pamiętam jak w latach 90 wyglądały Słotwiny. Jedno tylko uległo zmianie. Wówczas śniegu było po prostu pod dostatkiem. Nie było tych dobrych hoteli, ale mnie to strzyka, i tak w nich nie zamierzałem mieszkać. A te sentymenty. Dziękuję Wam wszystkim którzy piszecie o Krynicy i okolicy. To miejsce szczególnie mi bliskie. Jako dziecko jeździłem tam z rodzicami, jako dorosły jadąc na narty zabierałem mamę, dla której Krynica była zawsze bliska. Powiem więcej, mój syn także ceni sobie wielce Krynicę. Widocznie ten sentyment wlazł w naszą rodzinę.3 punkty
-
Byłam w sobotę. Już było bardzo ciepło, na dole w słońcu 12 st o 12:00 Na loli warunki bardzo trudne - prześwity trawy, silne oblodzenia. Mieszkam ok 1,5h od Szklarskiej, dzisiaj u nas było 18 st, jutro będzie ok 20. Weekend ma być chłodniejszy ale temperatura już zrobiła swoje3 punkty
-
Tylicz. Witam. Dzisiaj pierwszy dzień wypadu w okolice Krynicy. Na sam początek pragnę uprzedzić iż pisze z telefonu, więc przepraszam za jakiekolwiek błędy w zdjęciach. Od razu po przyjeździe atakujemy Master ski Tylicz. Na parkingu zameldowani o 11:15, troszkę samochodów było Pogoda wyśmienita, trochę ciepło ok 5 stopni. Szybko kupujemy karnety na 3 godzinki. Kolejki do wyciągu ok 5-10 min. Dość miękko, degradacja stoku jak na taką pogodę niewielka. Jeździmy dalej... Slalomka na takie warunki? Trochę średnio. Ok 14 jazda na bieżąco, ludzi dość mało. Ciepło ok 10 stopni. Mimo wszystko fajnie się jeździło, ale bez szaleństw 14:30 kończymy jazdę. Czas na meldunek w pensjonacie i jakiś obiad... Zwarci i gotowi o 17:20 meldujemy się tym razem na Tylicz Ski. Karnety wieczorne kupione, czas trochę jeszcze pojeździć. Zaczynamy od 3osobowej kanapy. Widoczna degradacja stoku. Temperatura ok 0 stopni i z każdą godziną spadała. Wszystkie dostępne trasy objeżdżone. Troszkę muld i odsypów, jazda na bieżąco, bez kolejek. Ok 19 wszystko zaczęło marznąć, więc robiło się twardo. O 19;30 skończyliśmy jazdę. Starczy na dzisiaj, jeszcze sauna przed nami. To był bardzo dobry dzień. A Jutro? Prawdopodnie Jaworzyna Krynicka. Także dziękuje za uwagę. Pozdro Michał3 punkty
-
3 punkty
-
Rytro 23.02.2021 W nocy przymroziło (po raz ostatni w najbliższym czasie?) Stok twardy do godziny 11. Od około 11:30 rozmiękła wierzchnia warstwa, podłoże twarde. Górna ścianka twarda cały czas. Ludzi niedużo. Rano pełno dzieci na treningu klubowym, jeździli po trasie z boku. Na krzesełku w słońcu bardzo ciepło, aż za bardzo. Na stoku jeszcze żadnych przetarć czy wytopów. Czy jeszcze się uda "porytrować"? To się okaże, czy zamknie go pogoda czy obostrzenia... Godzina 11:30 Po godzinie 12 Godzina 13:303 punkty
-
Pojechaliśmy dziś przetestować nowe/stare krzesełko na Pilsku. Na Buczynce typowe wiosenne warunki, śnieg mokry i już się przeciera do ziemi miejscami. Muldy niewielkie i niegroźne. Zaskoczyli mnie na plus parkingiem. Dla nowego krzesła są osobne miejsca parkingowe, w zasadzie przy samym wyciągu, jest tam też kasa więc nie trzeba walczyć o miejsce na dolnym parkingu.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do hotelu. Na temat jedzonka się nie wypowiem bo nie mieliśmy wykupionego. Jedyny minus to grzałki na buty narciarskie kiepsko grzały. Z czystym sumieniem mogę go polecić.2 punkty
-
Często kiedy przejeżdżam przez przejazd kolejowy przypomina mi się Janusz Kulig. Teoretycznie powinniśmy przed przejazdem zwolnić i upewnić się czy nie nadjeżdża pociąg. Kto zawsze tak robi? Nawet gdyby tak chciał robić to nie zawsze będzie mógł. Na przykład w Austrii zaraz za granicą z CZ jest przejazd gdzie przy drodze i torach kolejowych jest wysoki płot. Jedzie się tam po prostu na szlaban. Człowiek zawsze moze popełnić jakiś błąd. Zdarza się że dwie osoby popełniają błąd i trafiają na siebie. Na Słotwinach akurat pech dopadł dwie osoby. Nieuwaga, brak rozwagi, ryzykowna jazda, z pewnością tak. Tylko co to zmieni, stało się najgorsze. Niech to będzie dla nas jakąś nauczką, niech będzie nam przypominało że nie jesteśmy idealni i niezniszczalni.2 punkty
-
2 punkty
-
Kolejność zachowana nie jest, wszystkie ujęcia są pomieszane. Co do Savognin to większość orczyki i to bardzo długie. Mapka jak najbardziej odzwierciedla wszystko tak jak należy. Spaliśmy w jednym miejscu (Maloja Palaca) 1 dzień Samnaun ze względu na to że najbliżej Polski no i ostatni dzień Scuol bo również już bliżej Polski. St Moritz i Corvatsch zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Oba stawiam na równi. Kupowaliśmy codziennie jednodniowe skipassy ponieważ sugerowaliśmy się pogodą i jechaliśmy tam gdzie w danym dniu było lepiej. Co do wspólnego skippasu, St Moritz i Corvatsch są na jednym.2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj wg strony internetowej - na Loli warunki niedostateczne, na Śnieżynce dostateczne. Mimo wszystko mam nadzieję na udany długi weekend na Szrenicy i w Jakuszycach .2 punkty
-
Lubię to miejsce. Mój pierwszy wyciąg narciarski, jeszcze ten stary (niebieskie podpory bramkowe) po lewej stronie. Górnej ścianki jeszcze wtedy nie było, karnet dziurkowany 10 przejazdów + 1 gratis za 10zł. Mam gdzieś jakieś zdjęcia.2 punkty
-
2 punkty
-
I był Kasprowy dzisiaj - pogoda - lepiej nie mówić a oglądać :). Dzięki za podpowiedzi wczoraj @pasazer85, @dezext - byłem przygotowany na obie opcje czyli wjazd kolejką jak i wyjście na nogach. 7:40 jestem na rondzie i 80% miejsc zajętych - lampka ostrzegawcza się zaświeciła. Dobra biorę podkoszulek na zmianę, plecak z butami i zostaje w trekkingach. Najwyżej wjadę Piątka za bus i jestem w Kuźnicach - kolejka jak na zdjęciu. Decyzja była szybsza niż zastanowienie. Idę, i to nie sam :). 6 zł za wejście do parku. Mogę podziwiać kolejkę z dołu. I od razu sprawdzam stan nartostrady - prefekt. Ogólnie to ją poszerzyli i poprawili. Ale o tym się przekonałem na samym końcu. 51 minut i jestem przy dolnej stacji Goryczkowej. Po drodze spotkałem jakieś 40 osób w tym 2 osoby po 50 które szły w butach narciarskich. SZACUN. W drewnianej budce koło wyciągu można kupić karnet, ale nie ma 4h w sprzedaży. Całodzienny lub 10 wyjazdów. Widoki przepiękne. Co do warunków, podkład twardy, ale góra szybko się zrobiła miękka. Oczywiście gorzej miała Gąsienicowa. Goryczkowa wytrzymała dłużej. Na Goryczkowej do 12 nawet spokojnie. Potem ludzie opuścili Gąsienicową i się przenieśli na Goryczkową. Stanie na 15 minut, za to na Gąsienicowej między 12 a 14 godziną jazda na okrągło. Nikomu nie chciało się mierzyć z muldami na ściance. ⛷️ Na koniec płatność za parking - ALL DAY - 20 zl.2 punkty
-
2 punkty
-
Jeżeli gdzieś mają być dobre warunki,to polecam Szczawnicę i FiS.Wczoraj w południe,przy degradacji pozostałych tras ,FiSowska w lesie była nietknieta.Po przejeździe 160 zawodników na nierównym lodowisku zostały tylko rysy i małe ilości zeskrobanego lodu.Była tak przygotowana,że Magda Łuczak przed Cortiną dwa tygodnie tam trenowałą,nie wjeżdżają od dawna ratrakiem,by lodu nie przemielić w proszek.I oczywiście żadnych kolejek,jeśli nie było ich wczoraj,w słoneczną niedzielę,to w tym sezonie już nie będzie.Narty polecam naostrzyć w ząbki,jak piłę...2 punkty
-
Pamiętasz z jakiego miejsca? Moja ze Skalnej Bramy, druga, z grudnia, o wschodzie słońca, startowałem z Hut, Nowych, stary budynek stacyjny nr 17, zaadoptowany na apartamenty. Widok na Lolę. Pierwsza to FIS, tydzień temu. Kolejne to Kamień, ten Świąteczny. Korzystam z drag and drop, pierwszy raz odkryłem, że można cały katalog przeciągnąć, stąd produkcja en masse, z przed tygodnia. Fajna opcja. Choć może nuda, tyle fotek na raz, bez preselekcji jak Sousa?2 punkty
-
2 punkty
-
Wisła, wokół doliny Jawornika. Soszów - Przełącz- Skolnity - Jawornik - Stok - Kiczera - Mały Soszów - Soszów. Pętla około 12 km Tura z wykorzystaniem wyciągów. https://pl.mapy.cz/s/jutupazubo Przełącz ul. Skolnity 31 Widok na Soszów Skolnity 18 Skolnity wyciąg górna stacja i zagroda z alpakami i osiołkiem. Skolnity czerwona o 14:00 tem + 10C W zdluż żóltego w kierunku hotel Stok Jawornik w tle Soszów hotel Stok Jawornik centrum ul. Wrzosowa mostek Stok ul. Kiczerowska 1 - powyżej górnej stacji Stok szlak czerwony1 punkt
-
Są dwie, jedna za drugą. Nie wiem jak jest teraz ale w zeszłym tygodniu chodziło jedynie to dolne krzesło. W związku z powyższym Henryk ogromnie stracił bo jazda z samej góry, coś koło 1200m, była całkiem fajna.1 punkt
-
Ufff kiedy to było. Prób dostania się na górę zaliczyliśmy 4 albo 5. Przez kilka lat jeździliśmy w tamte okolice. W sensie - w dniu powrotu z 3 Dolin albo Espace Killy sprawdzaliśmy jakie są warunki pogodowe i kolejkowe (na dolnej stacji z tego co kiedyś znalazłem czasem stoi się kilkadziesiąt minut, a mając przed sobą jeszcze 14-15h jazdy do domu to trochę za dużo). W końcu w bodaj 2016 roku wszystko się dobrze poukładało. Pogoda była dobra, a na stacji dolnej AdM nie było kolejek. Widoki fantastyczne. Przeszklony balkon niektórych cwaniakujących twardzieli pokonał. Pionowe skały i urwiska robią duże wrażenie, a panorama Alp jest cudna. Niestety zjazd na nartach ze względów czasowych i finansowych musieliśmy odpuścić (o ile pamiętam tylko mała część dużej grupy była chętna, a cena przewodnika jak na ówczesne warunki nie zachęcała). Generalnie - wjazd na szczyt Aguille du Midi polecam, ale pod warunkiem dobrej pogody. W chmury nie ma co wjeżdżać. PS Jak żeś odkopał ten temat?1 punkt
-
W tej chwili nie. Rozmawiałem dzisiaj z kimś, kto przyjechał w poniedziałek rano z Katowic przez Czechy i Austrię. Przy przejeździe przez Tyrol warto mieć na wszelki wypadek wydrukowane potwierdzenie rezerwacji. Przy wjeździe do Tyrolu dostajesz podobno kwit z godziną wjazdu i liczbą pasażerów, który musisz oddać wyjeżdżając z Tyrolu. Ja jechałem w sobotę przez Bregencję i Vorarlberg i na wyjeździe z tunelu St. Anton nikogo nie było, tak że przy przejściu AT/CH do Samnaun musiałem się tłumaczyć Austriakowi z braku kwitu. Uwierzył na szczęście na słowo, że nie dali, bo nikogo nie było.1 punkt
-
Byłem wczoraj i raczej dobrze to wyglądało. Na Szafranówce nie było widać żadnych ubytków. Niebieska 4 bardzo dobrze utrzymana, dojazd też. Nie wygląda to by przez najbliższe 2-3 dni mogło się coś zmienić mimo wysokich temperatur.1 punkt
-
Cześć Rozumie że Naturehike to dobra jakość ? Znalazłem taki :wodoodporność na poziomie 3000, górna siatka bez topika-dobra zaleta i cena tez przystępna . https://www.befr.ebay.be/itm/392921869453 Pozdrawiam1 punkt
-
Nawet Naturehike na Ali tez sie ceni w porownaniu do innych chinoli. Ten ktory wrzucilem ma tylko dwie szkieletowki i zadnych sledzi. Jak dla mnie to zaleta.1 punkt
-
Cześć Błąd Pani był w tym wypadku ewidentny i udowodniony. No to nałożyła się mgła. Na stoku może Cię zabić meteoryt...albo snajper polujący na kogo innego. Pozdrowienia1 punkt
-
Cześć Tak jak ze wszystkim pewnych elementów nie połączysz ale możesz je zoptymalizować: - wodoodporność nawet kiepski namiot za 150 pln z marketu wystarczy, zaufaj. Mam jeden z namiotów używany od 1996 na spływach kajakowych i nadal trzyma. To raczej sprawa użytkowania, sposobu rozbicia itd. - wiatroodporność - to samo, dobre rozbicie, wybór miejsca itd. To są konstrukcje "elastyczne" i zazwyczaj kładą się na wietrze więc znowu... musisz myśleć jak rozbijasz skąd będzie wiało, przysłonić się drzewami, nie rozbijać wejściem pod wiatr, bo jak zacznie padać to dodatkowo Ci będzie deszcz zacinał itd. Podstawy. Zerknij na link: https://www.addnature.pl/campz-lacanau-namiot-3p-szary-zielony-887328.html Dobry mały lekki sprzęt na cienkich masztach. Duży i przestronny, jeżeli chcesz na dwie osoby to weź dwójkę i przedsionek na pewno nie będzie potrzebny a rowerów i tak tam nie władujesz. Zaopatrz się w tarpa = wydatek żaden waga nikła a wystrugasz dwa kije i masz ogacone rowery i zabezpieczone miejsce na posiłek, maszynkę itd. Pozdro Jakby co pytaj. PS Oczywiście za podobny sprzęt możesz wydać i 2000-3000 pln, tylko po co?1 punkt
-
W Szklarskiej na kamerach też nie widać tłoku wygląda na to, że jeszcze pewnie w weekend będzie więcej ludzi a potem w tygodniu to już niewielu ewentualnie w weekendy trochę się zagęści.1 punkt
-
Minister sobie może mówić na konferencji co mu się podoba. Liczy się co będzie zapisane w rozporządzeniu, a tego jeszcze nie ma.1 punkt
-
Widzisz, ale kasyna jednak zamykają! Łojojoj, to okropne, to niebywałe, toz to użast! Kiedyś pisałem o zjadliwości koronawirusa w godzinach nocnych i związaną z tym godziną policyjną. Do dziś boki zrywam czytając różne uzasadnienia wprowadzania takich utrudnień.1 punkt
-
Bez sensu zamykają wyciągi w marcu. W marcu i tak ze stoków korzystają zapaleńcy, a tłumów brak - przeciętni Kowalscy co innego mają w głowie - rowery, plenery, wiosnę, a nie narty. Już w weekend było to widać na promenadach choćby w miejscowościach wypoczynkowych nad wodą. Szczególnie po tegorocznej odwilży ludzi wymiecie z ośrodków narciarskich. Szkoda tych 3-4 tygodni końcówki sezonu zimowego bez tłoku. Zamiast skutecznie przypilnować DDM w kolejkach i na wyciągach, to zamkną wszystko w cholerę.1 punkt
-
Miałem odpuścić sobie wrzucanie fotek z wizyty w dość znanym Bałtowie, ale około 14:30 trochę popadał deszczyk i po 17-tej jak zaczęło być coraz zimniej górka się dla mnie i nie tylko dla mnie otworzyła 🙃 Nie widziałem takich sytuacji na żadnej nocnej jeździe do tej pory choć faktem jest, że i za często nie jeżdżę. Na początek piątek tzw. łikendu początek 😀 Kto bywa to wie, że taki widok na górce to hmmm ... wyjątkowa pustka jak na Bałtów. Zdjęcie przy kanapie zrobione około 20:30. Sobotni poranek do około 11 również był łaskawy. Od około 12 stanie zajmowało pewnie około 15-20 minut czego nie sprawdzałem bo udaliśmy się na posiłek do znajomego.1 punkt
-
1 punkt
-
Jak niedziela to skitury . Z uwagi na niepewną pogodę nie chcieliśmy się pchać zbyt wysoko , więc wybór padł na Halę Rysianka i okolice . Wystartowaliśmy od Złatnej z przysiółka Huty . Warunki śniegowe zaskakująco dobre -praktycznie cały czas padał śnieg , a rano na starym podkładzie ( 30-50cm ) było już ok. 15cm świeżego puszku .Jedynie pierwsze kilkaset metrów od parkingu trzeba było być czujnym , bo jakiś miejscowy mądraliński wymyślił , że drogę gospodarczą do lasu posypie żwirem .Po dojściu do Schroniska , uzupełnienie płynów i kalorii i lecimy dalej czyli na Halę Cudzichową . Tam piękny zjazd w 20-30 cm puchu i wracamy się w kierunku Rysianki . Na powrocie odbijamy w prawo na Polanę Stefanka i tutaj kolejny zjazd . To jest ta polana , którą zjeżdżaliśmy w zeszłym roku na skiturowym WZF . Potem przez las trawersem w kierunku szlaku na Rysiankę , a po dojściu do Hali ostatnia przepinka i zjazd do parkingu . Jeszcze kilka fotek :1 punkt







