Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2021 w Odpowiedzi
-
Krynica-Zdrój - Słotwiny 10.03.2021 Rano -6 stopni i pięknie przygotowany stok. Po 11 godzinie powychodziły placki lodowe, głównie na środku szerokości stoku. Podkład bardzo twardy. Przetarć brak, kamieni brak. Działa tylko ta węższa trasa (patrząc z dołu po lewej). Na szerszej tydzień temu na kamerach były ogromne wytopy i przełamania terenu były już z ziemi, teraz jest to przyprószone śniegiem. Ludzi malutko, cały czas jazda na bieżąco, przy bramkach maksymalnie do 4-5 osób a przeważnie nikogo. (Rzut okiem w ciągu dnia na Arenę - dużo więcej ludzi, oba poziomy parkingu pełne, kolejek w sumie raczej nie było na oko max 1-2 min, ale ludzie przy bramkach trochę się tłoczyli) Promocja na karnet 8-13 - 50zł. Działają na pewno do końca najbliższego weekendu, czy potem - jeszcze nie wiadomo. Szersza trasa wytopiona Przed godziną 1313 punktów
-
9 punktów
-
Dziś na stok szedłem z pewną dozą nieśmiałości. Zazwyczaj godzina 12:30 to godzina, gdzie raczej myślę o zakończeniu jazdy niż jej rozpoczynaniu. Dziś młody miał sprawdzian ustny z angielskiego, więc musiałem poczekać. Młody spisał się dość dobrze, zgarnął 3 oceny celujące, więc można było się udać na narty w dobrych humorach. Zdjęcia poniżej są z czynnego stoku narciarskiego (jakby koś pytał), zostały wykonane w godzinach od 12:30 do około 16:00. Z nowości, pobierali dziś pierwsze depozyty śniegu z snowparku. Mają tam jeszcze spory zapas, więc śniegu nie zabraknie do świąt. Czarny Groń - dzień piąty. Tak wygląda parking - jest dobrze. Młody robi sztuczny tłok na bramkach. Przygotowanie tras - o godzinie 12:30. Tłok na trasach. Tłok na trasach cd. Tak trzymały się trasy. Tak trzymały się trasy cd. W tle ratrak zabiera depozyty śniegu. Tłok na bramkach cd.9 punktów
-
8 punktów
-
Dziś szalony dzień na nartach i w trasie. Rano Czarny Groń, około 14:00 Kasina Ski, a o 18:00 Słotwiny Arena. Napiszę tak, najwięcej narciarzy chyba w Kasina Ski, stok najlepiej wymuskany na Słotwinach. Po Czarnym Groniu jednak szukałem na Słotwinach tych czerwonych tras, które są na mapach. Rano na Czarnym Groniu aut na parkingu sporo, ale chyba ludzie poszli na grzyby do lasu. Warunki. Jest pięknie. Z biegiem czasu ludzi troszkę więcej, niż wczoraj. Warunki cd. Zmieniamy miejscówkę - Kasina Ski. Kasina Ski cd. A teraz Słotwiny - chwilo trwaj. Stok wylizany. Ludzi mało.7 punktów
-
Cześć Artixie moim zdaniem rozumujesz błędnie. Przeczytaj posty kolegi Yoss z tego tematu i zwróć uwagę jak opisał swój narciarski rozwój. Jest dokładnie tak jak to napisał. Teraz wydaje Ci się taka narta najbardziej uniwersalna ale za parę lat... Moja pierwsza styczność z nartą szeroką - typowo pozatrasową - to był rok gdzieś 2005. Były idealne warunki do takich zabaw bo spadło (w Tonale chyba to było) ponad pól metra śniegu. Porównywałem sobie z GS 188 racecarver czyli naprawdę wąska narta. I co? Po świeżym płynęło super ale jak tylko trafiłeś jedną nogą na dziurę to był kłopot bo narta traciła wyporność natychmiast a na GS musiałeś trzymać wyporność wyważeniem i problemu nie było bo jak była dziura to obie się zgłębiały a nie tylko jedna. Oczywiście do zniwelowania techniką lub najazdem... ale trudniej. Teraz argument "zużytych" stoków: Każdy średni narciarz mniej lub bardziej hamuje jadąc, poza tym nie potrafi dostosować techniki do terenu w moment więc hamuje tym bardziej. Jak narta będzie szeroka to hamowanie będzie jeszcze większe bo będzie zbierał więcej odsypów. Porządna jazda polega na tym, że trzeba w każdym momencie na każdym stoku dać narcie jechać aby miała energię do pokonania odsypów czy dziur. Jeżeli narta tą energię ma to nieważna jest jej konstrukcja tylko tnie i koniec. Popatrz na stoki. Teraz jest moda na szersze narty bo trochę jest łatwiej ale żeby było łatwiej trzeba jechać bardziej frontalnie - w sensie linii - bo inaczej zahamujesz. Oczywiście można też rozważyć sytuację odważnych i silnych, którzy będą ciąć wszystko ale tu z kolei na manewr będą potrzebować dziesiątek metrów bo to nie jest realne panowanie nad prędkością. Parę dnie temu jeździłem na narcie ponad 80 mm i na GS oraz SL wymiennie. Narta szeroka bardzo dobrze spisywała się przy szybkiej jeździe (nie 60km/h tylko szybkiej) ale wydawał taki wkurzający szklisty dźwięk przypominający konstrukcje epoxydowe, prowadziła się dobrze na krawędzie (ale bardziej jak SL - w sensie techniki jazdy) ale po przesiadce na nartę sportową czuło się, ze możesz więcej. Wszyscy to czuli - nie tylko ja. Słabszy narciarz... Daliśmy dziewczynce, która miła stare narty damską tegoroczną komórkę Dynastara - jeździła dwa dni i nie chciała oddać a jej narty były bardziej AM niż cokolwiek przypominającego SL. Pozdrowienia5 punktów
-
Co za paradoks! Europa nie jeździ na nartach. Zdaje się tylko z wyjątkiem Szwajcarii. Dzisiaj pod Babią Góra w Zawoji cudowny pusty stok. Siedem stopni mrozu na górze. Cały czas twardy. Ale z twardościa całkiem przyjemną. Na takim stoku prymitywne szaleństwo na ilość zjazdów to bezsens. Poćwiczyć szybkie długie skręty. Krótsze. Co kto woli. Bez obawy, że wjadą na plecy. Narty trzymają. "Lodu" nie ma. Spokojnie cały dzień do dyspozycji. Czasem chmurka nad Babią. Niestety każdy zjazd to ubytek sił. To czuć w kolanch. Każde przyspieszenie szybkości skrętów czuje się w płucach. Białe szaleństwo. Do wyszalenia się. Ale nie dla wyciągu, z tymi nielicznymi klientami. Rozsądek bierze górę. Jak już trudno zmusić nogi do szybszych skrętów, tylko je trzeba wydłużać i jechać z większym luzem. No to koniec. Nie lubię się, po fajnej dynamicznej jeździe, się wozić. To mi nic nie daje. Nie mobilizuje.To tylko kilometry, niepotrzebnie męczące już zmęczone mięśnie. To ryzyko kontuzji. Obserwuję tu często trenujących zawodników. Dziesięć przejazdów na tyczkach. Zmęczenie to jednocześnie trudności z koncentracją. To jazda dla jazdy. Jest pewne optimum. Pierwsze zjazdy to rozgrzewka. Poznanie śniegu. W każdy dzień jest nieco inny. Potem mała euforia. Świetnie dzisiaj się mi jeździ. Można szybciej, można cześciej. Potem wkrada się narastające zmęczenie. Niby nic. Na wyciągu nic sie nie czuje. Troszkę coś w okolicy kolan. Wszystko w porządku. Ale na stoku ciało już bardziej ciężkie. Próba przyspieszenia skrętów napotyka na opór. A chciałoby się dalej jeździć, ćwiczyć, przez kolejne godziny...Jedziemy do domu. Andrenalina opadnie. Pojawi się zmęczenie. Nie przeskoczy sie własnego organizmu. I tak do kolejnego wyjazdu.5 punktów
-
Rejon Baraniej, około 21 km czas 4h, w poszukiwaniu "możliwości zjazdu" . Jak ktoś chce coś dłużej niż 400/500m to zostaje kombinacja z Wierchu Wisełka w stronę Fajkówki. Na dojściu z buta wyszło coś około 300m . Są wilki. Udany dzień, pusto, cicho, bajka. Po drodze 1 skiturowiec, 10 osób na stokówkach na BC i biegówkach. Parę fotek (ale nie ze zjazdów ) Pozdrawiam mirekn4 punkty
-
4 punkty
-
https://www.bag.admin.ch/bag/de/home/krankheiten/ausbrueche-epidemien-pandemien/aktuelle-ausbrueche-epidemien/novel-cov/empfehlungen-fuer-reisende/liste.html Jest już nowa szwajcarska lista krajów wysokiego ryzyka. Polska trafia na nią od 22.03. Między 11.03 a 21.03 można jeszcze wjeżdzać4 punkty
-
4 punkty
-
Kasina na wieczór dzisiaj. Stok o 18 bardzo fajnie przygotowany. Sporo osób, 3 zjazdy na okraglo, później kolejki 5-6 minut. O 18 na termometrem -4, po 20 spada do -6. Odsłania się lód po lewej stronie w dolnej części. Wyjeżdżając przed 21, parking na górze pełny. Osobiście nie mogę się przekonać do tego stoku 😖3 punkty
-
Odległości do tych miejsc mam podobne ,dodatkowo sezonówkę na Scyrk, ale aż mnie naciągało jak tam byłem (całe 3 razy) i nie chce im dodatkowo śniegu brudzić 🤣 Wystarczy ludzią jak z gondoli wychodzą w błoto po kostki 🤣 Jak to piszesz pinondz to nie wszystko,ale dla SMRu już ich więcej nie mam, i pomimo sezonówki (już ostatniej) unikam ich jak ognia. Tzw. Okres ochronny dla nich już się skończył, na początku można to było jakoś usprawiedliwiać, teraz już się nie da, SMR ma narciarzy w d... , stworzyli małpiarnię dla ludzi którzy są skłonni płacić za 40km tras a w zamian dostają 1/3 z tego a w gratisie kolejki,błoto i kamienie na trasach3 punkty
-
Cześć Akurat Spiochu nie musi oglądać gościa z filmu. On tak po prostu jeździ. Warto więc wiadomości z pierwszej ręki przyswajać. Gdybyś znał gościa z filmu to by Ci powiedział to samo, a że w reklamówce pojechał. Żaden problem. Artixie to jest film dla leszczy żeby uwierzyli, że mają do czynienia z panaceum na wszystko. Epoka narty szerokiej powoli już odchodzi tak jak odeszły kult SL, przewężonego tyłu, rockera, Mastera i inne. Pozdrowienia3 punkty
-
Gdzieś wspomniałem, że tragedia? Jedynie w żartobliwy sposób wspomniałem o tym, bo trochę oczy zabolały. Nie moja wina, że bierzesz sobie tak wszystko mocno do serca - może jednak te teksty o luzie weź mocniej do Siebie. Sam fakt, że będzie zapotrzebowanie nie powinien być jedynym wyznacznikiem danej budowy, zwłaszcza w obszarach leśnych, górskich, no ogólnie rzecz biorąc przyrodniczych. Jak myślisz, jakby postawili Maca obok tej wieży byłoby zapotrzebowanie? Rozumiem, że nie znalazłeś cytatu gdzie pochwalam wycinkę pod trasy narciarskie, zwłaszcza tak duże zmiany jakie miały miejsce w Szczyrku. Wystarczyło napisać, że chodzi Ci o innych forumowiczów, a nie o mnie lub nie poruszać tego argumentu, bo jak wcześniej napisałem był zupełnie chybiony.3 punkty
-
Jestem prowokator. Ale większość życia narciarskiego miałem narty uniwersalne. Miałem jedną parę. Z trudem zdobytą. Jeźdźiłem po różnych stokach. I różnych śniegach. Decydowały o tym możliwocści wyjazdu, dojazdu. Finansowe itp. Jaki teren? Ono, ciekawa górka? Jaki śnieg? To mniej ważne, by tylko był. Jak przygotowana trasa? To zależy od opadów, pogody. Częściowo od narciarzy, jeśli częstu tu jeżdżą. O tym, czy się będzie mi dobrze jeździć i będę zadowolony sam decydowałem. O tym czy, co chwilę będę leżął, skręcę nogę, czy ją złamię. Też sam decydowałem. Musiałem się "dopasować" do nart, śniegu, terenu. Teraz też się dopasowuję. Wybierając teren. Gładki, dorze przygotowany przez maszynę. Może być częściowo też stromy. Wolę szerszy niż węższy. W nartach ma wiekszy wybór. Od paru par, całkiem znośnych ołówków i kilka par już z tej nowej generacji biszkoptów. Wybieram ostatnio slalomkę jako jako uniwersalną, dla ww. stoku i skrętów o różnym promieniu. Przez kilka niedawnych lat byłem zauroczony "codem" wyższym odemnie. Jako uniwersalnym. Też jest do dyspozycji. Ale slaomka mi wystarczy. Tym bardziej, że świetnie jeździ. Może jej ta sportowa komórka pomogła. Nie śmigam na niej szybko. Porównuję swoją szybkość z licznikiem samochodowym. Waha w się w granicach sześć dziesiątki. Na tym "codzie" na pustym Mosornym i gładkim może bym, chcąc bić rekod był w stanie osiagnąć setkę. Ale smar trzeba by zmienić. Ciaśniejszą kurteczkę ubrać. Ale nie zrobię tego. Jeżdżę bardzo pewnie. Średnio jedna na kilka lat wywrotka. Ale gdy się widzi te wypadki na PŚ przy tej szybkości. Oczy mam słabe. W samochodzie w okularach. Na stoku bez. Siatek na Mosornym nie ma. Minimalne podbicie narty, gdzieś na stoku. Lepiej nie mówić. Zostaje slalomka. Ale blisko słupów i lasu ta pięćdziesiątka, czy sześćdziesiatka to też niebezpieczeństwo.3 punkty
-
Popieram zdanie @artix! Co prawda na wskazanych przez niego nartach nie jeździłem, jednak rozumiem jego ideę, i w zupełności się z nia zgadzam. Dając różne przykłady nart (i opon??) popełniacie błąd w założeniach. Tu chodzi o szeroką uniwersalność. Nie chodzi o jakieś wyczyny sportowe, nie chodzi o szczególne zachowanie w szczególnych przypadkach, np na oblodzonym kawałku stoku. Tu chodzi o narty do wszystkiego, do jazdy, zabawy, radości., przemieszczania się itp Mimo że taka narta nie ma w żadnej dziedzinie super "osiągnięć" ,jako całość najlepiej służy narciarzowi. Nie dajcie przykładów z dziedziny sportu, nie dajcie przykładów ekstremalnych warunków kiedy to inna narta lepiej sobie z nimi poradzi. Buty raki też są w specyficznych warunkach najlepsze do chodzenia, ale czy zawsze? A juz porównaania do opon, czy porównania do samochodów, moim zdaniem są nietrafione zupełnie. Który chciałby do swojego auta założyć slicki za grubą kasę i przejechać na nich 200-400 km, pod warunkiem że nie będzie padać , nie będzie za gorąco, pod warunkiem że nie będzie musiał rozmawiać w aucie, bo np. szum będzie niesamowity. Albo kto zdecyduje się na założenie opon terenowych i pojedzie na nich przez całą Polskę nad morze?3 punkty
-
Wiesz @artix z ta uniwersalnością nart to jak z uniwersalnością opon. Niby stworzyli i dalej ulepszają wielosezonowe ale nigdy one nie będą czy to letnia czy zimowa . Ostatnio oglądałem na yt o nartach hybrydowych coś pomiędzy SL a GS film poniżej3 punkty
-
Zakład, że pojedzie bez problemu i to dużo lepiej niż Ty na AM? Sorry, ale teza bez sensu. Głównie ze względu na nieostre kryteria "najlepszości".3 punkty
-
Anegdotka. Na egzaminie demonstratora - śmig jako ewolucja oceniana - dziecki miały GS bo wcześniej był GS na czas. Zadałem dzieckom pytanie, czy może jednak zmienią swoje R>17 na coś innego i usłyszałem odpowiedź "po co?". Te same dziecki na krótszych czy dłuższych skręt skrócą, wydłużą, w teren wyjadą i hopkę pacną. Czasem nawet jednej narty zapomną zabrać .. Co gorsza szanowna latorośl na SL się dziś bawiła .. w narcie GS, w dodatku bez pięty - zegar bez zadyszki ale czysto i poprawnie. Pomijając sport - nie o kawałek sprzętu pod noga w tym wszystkim chodzi .. choc jutro będę zapewne kląć bo wyrwaną z płotu sztachetę osiodłali mi wiązaniem ... M.3 punkty
-
Zgadzam się w 100% - GS to jak ktoś chce w zawodach giganta startować. Na forach zazwyczaj najwięcej pisują dziadki, które uczyły się śmigów na ołówkach i taki GS jeszcze najbardziej te ołówki przypomina.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Na forach gdy ktos postawi pytanie " jaka narta jest najlepsza?" oczywiscie padnie odpowiedz GS !!! Czasy sie zmenily i uwazam ze mozna to odlozyc do lamusa. Teraz zagram na nerwach, bo wielu wie ze lubie Dzis najlepsza narta jest narta All Mountain i nie mowcie ze nie jest, bo jest 😜 Sam tez jezdze na tego typu narcie od kilku sezonow i nawet nie wyciagam innej pary z auta przez pare dni w Alpach. Temat ten podsunela mi do glowy reklama ktora wyswietla sie na moim profilu FB. Sam uzywam innej marki i nie chodzi tu o reklame. Chodzi o to jak tego typu narta jezdzi, a raczej co mozna na niej robic jak sie potrafi. Posypia sie kamienie, mimo to zapraszam do dyskusji https://www.voelkl.com/en/experience-voelkl/m6mantra-secret96/?fbclid=IwAR2CZHx4AZFJmS-JgH84LXY9iAM4z_8XwzF6auY0m5iu96UQlFdrGNjlFnM&cHash=02712b7c90a270fdb5ba62ea000dec6b2 punkty
-
Dzisiaj zakończyliśmy jazdę na Wiślańskim Skipassie - bardzo dobry zakup bo mając całodzienny karnet w Wiśle każdy jest w stanie się wyjeździć, a jedyna trudność to przebieranie butów aby zmienić stok. Widać że nieudolność i arogancja SMR Szczyrk procentuje dla Wisły, tylu narciarzy co w tym sezonie to jeszcze w Wiśle nie widziałem. Wisła odŻyła , ale stanęła w korkach - jest wahadło (światla) 2x od skrętu do Jawornika. Dzisiaj parkingi w Skolnity i Nowa Osada pełne, Poniwiec aut sporo, Cieńków - cieńko - kilkanascie aut (stacja na uboczu a parking płatny to delikatnie mówiąc nie najlepszy pomysł) Skolnity - już od 9 bardzo dużo odsypów, dziwna sprawa bo mróz trzyma całą dobę, inne stacje warunki super przez cały dzień, a przed południem warunki najlepsze na stokach południowych. Wisła stoi w korkach Cieńków ludzi kilkunastu i jazda w perfekcyjnych warunkach do końca dnia. Klepki ludzi sporo (na zdjęciu nie widać) jak na taki stoczek, w tle Cieńków Cieńków parking, widać że lato coraz bliżej2 punkty
-
2 punkty
-
W dyskusję wkleję drobne wyprostowanie historycznego rysu zmian w ewolucjach .. przestanie się mieszać śmig ze współczesną jazdą sportową, może kilka innych drobiazgów też się wyjaśni .. literacko szału nie ma ale tak na początek .. https://bactive.com.pl/wp-content/uploads/2018/09/rozwój-techniki-skrętu-narcarskiego-nowoczesny-skręt-narciarski.pdf M.2 punkty
-
2 punkty
-
Od 22 marca Polska jest na szwajcarskiej liście krajów podwyższonego ryzyka: https://www.bag.admin.ch/bag/de/home/krankheiten/ausbrueche-epidemien-pandemien/aktuelle-ausbrueche-epidemien/novel-cov/empfehlungen-fuer-reisende/liste.html#13331441062 punkty
-
Nie robimy teraz filmów. Nie bardzo nam się chce. Zresztą po co nam już analizy. Jeszcze parę lat może się uda. Pani Zagroniowej ucieka lekko jedna noga na zewnatrz przy skręcie. Stara się dociskać, by nie uciekała. To biodro jest czasami bolące i bardziej sztywne. Mówię -zwróć uwagę na większe wychylenie kolana do stoku. Jak narta za płasko, to będzie uciekać. Siła tu nic nie pomoże. Ale przy tym wpychaniu kolana do stoku, to najpierw staraj się wepchnąć wewnętrze. Inaczej będzie blokować zewnętrzne. Pani Zagroniowa zjechała dziesięć razy. Na telefoniku ustawiła sobie jakąś aplikację, która pokazała maksimum 46 km/h. Potem telefon ja włożyłem i miałem 66,6 km/h. Próbowałem te wyniki ściągnąć na komputer. Ale nie wyszło. Coś tam lekko przekłamuje, ponieważ góra to u niego 1085 m npm. A jest 1044 m npm. Dół się zgadza. Może jeszcze wytrzyma śnieg to pojedziemy w przyszłym tygodniu. Ostrzę sobie zęby z pania Zagroniową na COS. W dzień powszedni. Parking w domu na podwórku obok dolnej stacji. Mamy bd wspomnienia z takiej jazdy. Ale kwestia śniegu i pogody. Pozdrowienia.2 punkty
-
Koninki 9 marca 2021. Piękny dzień spędzony w tej stacji narciarskiej. Jeździłem od 12 do 16. W tym czasie przewinęło się oprócz mnie maksymalnie 11-13 osób. Niestety na dole w paru miejscach zaczynają wychodzić kamyczki. Ale poza tym idealnie. Jak wiadomo przygody i perypetie, z których właściciel stacji wychodzi zawsze na wygranej pozycji nie omijają tego miejsca. Tym razem nartostrada. W lutym tego roku, właściciel ON Koninki ogłosił że za wyjście wzdłuż trasy narciarskiej na nartach skiturowych należy zapłacić 18 zł (równowartość wyjazdu koleją). Wywołało to burzę, która doczekała się odpowiedzi dyrektora GPN. Oświadczył że teren trasy narciarskiej jest własnością GPN a właściciel Koninek nie ma z nimi podpisanej umowy na dzierżawę trasy, i nie chce podejmować rozmów. GOPR po tym przestał patrolować stok. Pracownicy GPN powiesili 6-7 tabliczek o takiej treści. Jak skomentował mój znajomy związany z tym regionem "ch*** zrobią póki koparką nie wykopią 10 m dziury". Zdjęcia w następnym poście.2 punkty
-
Cześć Cena wypożyczenia jest porównywalna z tymi w Polsce (innych realiów nie znam więc mogę nie być miarodajny), a uwzględniając ceny w okolicach dużych ośrodków to jest nawet taniej, tylko, że u nas jest to liczone zazwyczaj z transportem jako tura i ceny w takich wypadkach są zawyżane. U nas raczej nie ma/ nigdy nie było problemów z wypożyczaniem kajaka aczkolwiek im krótszy spływ i im bardziej oblegany rejon/odcinek rzeki/sezon ceny mogą szybować lub wynajęcie samodzielne jest trudniejsze i droższe. Liczyliśmy to kiedyś i - moim zdaniem - opłaca się kupować kajak jeżeli masz co roku na wodzie powyżej 25 dni i to dotyczyło jedynek z demobilu raczej. Uważam, że kupno laminatu nie ma sensu - to archaizm sprzętowy - coś tak jakbyś chciał sobie kupić Volkle P9. Problem nie polega tylko na cenie ale na logistyce dowozu. Musisz mieć bagażnik (idzie obejść i wozić na samych belkach ale trzeba kombinować bo się niszczy), no i problem odbioru, co z samochodem, chyba że masz kogoś kto Cię zawiezie i odbierze albo jedziesz na więcej samochodów. Kokpitowe kajaki są tylko z pozoru wygodniejsze do pakowania ale spisują się tak naprawdę przy dobrej pogodzie na stojących i łatwych wodach (bez przeszkód). Jak masz - a widzę, że do tego dążysz - lżejszy i nowocześniejszy sprzęt to na jedno- czy dwudniówkę wszystko Ci wchodzi do dwóch trzech worków. Największy problem to zawsze jedzenie, woda itd. Osobiście uważam, że na tym etapie lepiej wypożyczać. Masz po prostu wszystko z dyńki. Przywiozą, odbiorą ceny nie będą wygórowane bo większość to kajakarze okazyjni a jak jedziesz na dwudniówkę to już możesz negocjować. dochodzi koszt transportu ale tu znowu logistyka ważna. Od pewnego momentu okaże się, że syn urósł i już może walić jedynką (10-11 lat już spoko zupełne dla amatora a jak opływany i lekkim kajakiem to i wcześniej. Poza tym na łatwych wodach zabije Cię (i jego przede wszystkim nuda). Tyle na razie. Jakby co pytaj. Pozdrowienia2 punkty
-
Tamto pierwsze, ten żółty koziołek byłby może po lekkiej modernizacji O.K. Sprawdź najpierw jego nośność, bo to może byc koziołek do podparcia długich listewek i jego nośność jest licha. Ale jesli jest inaczej, jest toto dość wytrzymałe, można przykręcić na wierzch dechę o grubości 1-1,5 cala i długosci 120- 140 cm, wówczas będzie niezły stół. A tak prawdę powiedziawszy, patrząc na te ceny tzw firmowych stolików, to przypomina mi się cena kiełbasy na stoku! Najtańszy za 560 zł? , za co? Dużo lepszy i bardziej wytrzymały mozna samemu zrobić za 100- 200 zł. Moze pominiemy malowanie proszkowe konstrukcji, ale komu ono jest niezbędne? Szkoda, że mój szwagier już nie żyje bo to był świetny "złota rączka" i "poprawiacz fabryki". (między innymi w ostrzałce słabo działające rolki przerobił na rolki z łożyskami). Jakby żył, z pewnością udało by się go namówić aby zrobił kilka takich stołów na nasz użytek.(naszych dzieci i wnuków...).2 punkty
-
Dlatego, że nie można skutecznie odseparować kwestii doboru konkretnego typu narty od umiejętności narciarza. Film kilka postów wyżej ukazuje bezlitośnie, że nawet na fisowskich GS można śmigać po wysoce niekorzystnym podłożu. Wtedy temat uniwersalności narty sprowadza się do subiektywnego uczucia łatwości, jak to zostało już powiedziane gdzieś wyżej. Kolega w skali forumowej 9 powie, że na GS jest w stanie zjechać wszędzie, po wszystkim i będzie mieć z tego powodu fun. Ktoś na powiedzmy 1-3 w ogóle nie będzie wiedział o czym mowa, przecież to tylko narty. Zresztą ten na 9 też spokojnie mógłby powiedzieć, że to tylko narty :). Wszystko co miałem do powiedzenia. Dyskusja na tak postawionym pytaniu jest ciężka.2 punkty
-
Dla przyjemności, satysfakcji, zmęczenia, znalezienia się z dala od ludzi. Niestety często widokowe szlaki powoduje spore ilości ludzi na szlaku. Stąd często/gęsto wolę mniej/mało widokowy, ale na którym spędzę w samotności kilka godzin. Dodatkowo zupełnie inaczej idzie się w lesie po górach, a inaczej po płaskim.2 punkty
-
Oczywiście. Wyobraź sobie, że w erze precarvingowej i preratrakowej ludzie jakoś sobie radzili. Sprawny narciarz, na poziomie pomocnika intsruktora jedzie na sl-kach w 30cm puchu, tak, że przyjemnie patrzeć. Po prostu adaptuje technikę do warunków. Słaby narciarz, "utonie" na najszerszej narcie. Widziałem, wiem co mówię.2 punkty
-
Cześć Uniwersalny jest narciarz nie narta. Narciarz, który stwierdza, że jakaś jedna narta jest uniwersalna a inne nie jest po prostu kiepski. Nie ma narty najlepszej, może być ulubiona ale tak naprawdę na wszystkich jeździ się bardzo podobnie choć oczywiście na każdej też trochę inaczej. I tak jak nie pojedziesz czystym krótkim skrętem na GS bo to kwestia konstrukcji, czy przy szybkiej jeździe na wprost SL będzie niestabilna i niebezpieczna to jednak narty sportowe będą zawsze dawały największe możliwości. I tak niestety będzie zawsze Artixie jaka by moda nie nastała. Najbardziej uniwersalna narta to ta, którą mam aktualnie pod butem. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś wyśmienite warunki w Suchem. Górka niby niewielka ale nachylenie i jakość śniegu wręcz wspaniałe. 7h frajdy w tym trening na GS.2 punkty
-
"jaka narta jest najlepsza?" ... Panowie, to zdecydowanie źle postawione pytanie. To tak jakby spytać, czy lepszy jest VW Polo czy Volvo XC90. Podstawowa sprawa - dla kogo i po co ??? Dobry narciarz zjedzie na wszystkim co do jazdy się nadaje, ale wiadomo że na twardą, stromą trasę najchętniej weźmie nartę race'ową. Jak słabemu i nieprzygotowanemu do tego dasz narty GS to się umęczy, albo zrobi sobie krzywdę. @Jeeb "GS to tylko na zawody", "tak mówią dziadki co się na ołówkach uczyły" - sorry ale piszesz bzdury na resorach .2 punkty
-
2 punkty
-
Myślenice. O 8:40 jestem w pierwszej piątce. Piękna pogoda, słoneczko przebija zza chmurek. Stok przygotowany super. Rano -5 stopni. Jedynka równa, nie za twarda, ze dwa fragmenty lodowe. Dwójka twarda, ale nie za bardzo. Znowu trafiłem z doborem nart. Wziąłem mastery i to był strzał w dziesiątkę. Wciąż mnie fascynuje pewność prowadzenia, przeraża prędkość z jaką chce jechać i frustruje jak wiele pracy przede mną, żebym mógł choćby w połowie wykorzystać jej możliwości. Miałem jeździć dwie godziny, ale nie mogłem sobie odmówić bonusu. Cały czas pusto. Momentami wystarczyło poczekać 15-20 sekund, żeby mieć cały stok dla siebie. 18 zjazdów w 2:45 i wciąż żal odjeżdżać :(. Piękny dzień.2 punkty
-
Na biegówki(śladówki) i takie szersze, ale nie na skitury. I na łatwe ski tury, to teraz w Koninkach jest idealanie. Stokówka do Porębby Górnej. Stokówka do Koniny i dalej przez przełęcz Borek do Rzyk lub na Kudłoń, czy w prawo na Turbacz. Stokówki w dolinie, na Tobołów i Stare Wierchy, lub Turbacz. Do wyboru do koloru. A teraz nieco fotograficznego chaosu. To se ne vrati!2 punkty
-
Jak bedzie okazja to nagram. Tylko nie w jezdzie jest problem a samym puchu. Ostatnio trafic na warunki w PL graniczy z cudem. Do takiej jazdy jak na Twoich filmach AM jest wystarczajaca. Dla mnie to jednak za malo.1 punkt
-
Podziwiam takie podejście.... Ja osobiście kamieni i szcyrkowskiego żwiru zaakceptować nie mogę. Dla mnie syf totalny. Dla lubiących taki warun jak ostatnio w SMR polecam sezonówkę 360 Grupy Pingwina, z nią można nawet w lipcu w pięknej pogodzie po kamorach poharatać 🤣1 punkt
-
@nicramDo zobaczenia na stoku w Lenzerheide w takim razie! Fartło nam się ;D1 punkt
-
1 punkt
-
Do Szwajcarii się da ( poza obowiązkowym testem do CZ ) , w drugą stronę nie wjedziesz do Niemiec z Tyrolu, czyli trzeba wracać przez Bregenz , Ulm itd.1 punkt
-
Cześć, gwarantuję, że śmig tak samo dobrze można pojechać na gigantce 185 cm jak na slalomce 165 cm i jego długość czy promień narty nie ma tu nic do rzeczy.1 punkt
-
Dzisiaj Laworta w Ustrzykach. Zgodnie z przewidywaniami pusto, na głównym stoku 100 zawodników z Podkarpackiej Ligi, na małym ćwiczą siły specjalne. Chyba Strzelcy Alpejscy. Widać jaka zima bo tylko połowa szerokości nasniezona. Puściej jest tylko w drugiej ustrzyckiej stacji, Gromadzyniu, z ostatniego zdjęcia, gdzie wszystkiego około 20 osób i dla nich chodzi krzesło i orczyk. Uwielbiam tę krainę, przeciwieństwo Białki i Szczyrku, z jej pustymi trasami i miejscową ludnością, równie pobożną, acz mniej pazerną niż na Podhalu. Bojkotujcie tę krainę,nasze Podkarpacie, sól w oku progresywnych elit wielkomiejskich...1 punkt







