Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
12.12.2021 - 12.12.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.12.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
17 punktów
-
Jak niedziela to na narty. Miał być brzydko, miał padać śnieg, a wyszło słońce. Trochę wiało. Kolejny cudowny dzień na nartach zaliczony, dzieci uśmiechnięte od ucha do ucha, nie chciały schodzić ze stoku. Było widokowo. Jest tam mikroklimat. Wg. prognoz słońca brak. Warunki bardzo dobre. Rano ludzi mało. Później już więcej. Chyba zacznę pisać, że słabe warunki, że nie warto 😉. W tym samym czasie na Słotwince - ludzi brak. Dośnieżali trasę - "Dookoła świata". Na Słotwince mało śniegu - miejscami przecierki. Snowpark - to jeszcze pieśń przyszłości.15 punktów
-
W Bukowinie w kompleksie Olczan-Ski warunki bardzo fajne. Trochę klubów, generalnie raczej spory ruch. Byłem 2h rano i 2h popołudniu; a pomiędzy pojechałem do Jurgowa z nartami skiturowymi i dwa razy dla tzw kondycji podszedłem pod gore zamkniętymi trasami (raz czerwona, raz czarna) a zjeżdżałem trasa przygotowana dla narciarzy, bo mimo wszystko sniegu jakoś super dużo nie ma. Pogoda dzisiaj bombowa i fajne widoki na okolice.15 punktów
-
14 punktów
-
13 punktów
-
Przedłużony weekend - Master SKI, Tylicz SKI, Wierchomla 9-12 grudnia. Bardzo udane otwarcie sezonu w powyższych stacjach narciarskich. Czwartek i piątek do południa na Masterze bez kolejek - główne dwie trasy po obu stronach krzesełka bardzo przyzwoicie przygotowane. Po południu i wieczorem zauważalnie więcej ludzi, ale warunki wyśmienite. Piątek na Tylicz Ski dwa krzesła czynne - warunki dość dobre jak na ilość śniegu, ludzi bardzo mało. W niedzielę rano już zauważalnie więcej osób - po 10.30 małe kolejki przy trzyosobowym na 3-4- minuty. Stok z rana super - potem jednak z uwagi na ilość osób zauważalna degradacja. Sobota na stokach wiadomo z czym się kojarzy, wiec wybór padł na Wierchomlę która otwierała pierwszy dzień w sezonie. Mimo obaw bardzo fajne warunki na trasie, śnieg naturalny i sztuczny, ale nie zmrożony zbyt twardo - rewelacja. Bardzo mało osób, zupełnie bez kolejek - większość krzesełek pusta, można było się wyszaleć, choć tylko jedna, głowna trasa...12 punktów
-
Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się chyba inaugurować sezonu narciarskiego tak wcześnie - no może w czasach zamierzchłego PRL-u, gdy były zimy, że hej! Ale w niedzielę tydzień temu w Szczecinie spadł śnieg, przyszedł mróz i trzymał, trzymał, aż ja nie wytrzymałam i we środę zapadła decyzja - jedziemy w góry! Szczęśliwym zbiegiem okoliczności mam wolny weekend, a nawet weekend z małym marginesem. Tak więc dzisiaj rano wczesna pobudka, bo o 5.30, aby jeszcze przed południem zameldować się w Szklarskiej Porębie, a dokładniej - na Polanie Jakuszyckiej. Dojazd dobry, S3 ukończona, jezdnia czarna - nie to, co wczorajsza śnieżyca. W Jakuszycach dwa pierwsze parkingi pełne, ale udało się załapać na jedno z ostatnich miejsc na parkingu przy hotelu Biathlon, więc całkiem blisko na trasy. Ludzi naprawdę sporo, ale nie przeszkadza to tak bardzo, jak na trasach zjazdowych. Pogodowy mix - trochę chmur, trochę słońca. Temperatura od -3 do -5, więc idealnie. Późniejszym popołudniem całkiem się przetarło i poprawiła się widoczność. Zrobiło się bajkowo. Aktualnie wyratrakowanych jest ok. 40 km tras. Dzisiaj udało się zrobić pętlę do schroniska Orle przez Rozdroże pod Cichą Równią i Rozdroże pod Działem Izerskim, a na koniec dobiliśmy jeszcze przez Górny i Dolny Dukt. 18.5 km. Kilka zdjęć z dzisiejszego dnia: Na Rozdrożu Pod Cichą Równią Schronisko Orle Schronisko Orle. W schronisku trochę zmian - bufet na piętrze nie działa, a jadalnie na górze zamieniono na sypialnie. Dzikie tłumy i kolejka do bufetu na parterze aż do wyjścia. Wybraliśmy własne kanapki. Na trasie Spacerowej: Na Górnym Dukcie: Z widokiem na Wysoki Kamień: I jeszcze jedna ciekawostka - pojawiła się nowa opcja w aplikacji Mapy.cz: wyratrakowane trasy biegowe zaznaczone są na bordowo.9 punktów
-
8 punktów
-
Pogoda w niedzielę miała się nieco popsuć - a tu niespodzianka. Lampa cały dzień, a do tego lekki mrozik . Rewelacja. Mieliśmy trochę więcej czasu, więc można było zaplanować nieco dłuższą pętlę. Zaczęliśmy od trasy Spacerowej i Wokół Koziego Grzbietu, która biegnie bardzo blisko czeskiej granicy. Warunki śniegowe były tutaj trochę słabsze niż na pozostałych trasach - miejscami lód w torach i lekkie przetarcia - nawet ratrak dzisiaj nie poprawiał torów, bo za mało śniegu. Na "Spacerowej": Zdjęcie z Darkiem koło Rozdroża pod Działem Izerskim. Chodzi ten facet za mną jak cień . Na południowym krańcu trasy wokół Koziego Grzbietu jest szlak do Harrachova, a właściwie do stacji kolejowej w dzielnicy Mytiny. Szlak to ścieżka przez las - na początku jeszcze przejezdna dla biegówek, ale potem idzie stromo i kręto w dół. Kilkaset metrów, ale zabić się można, więc odpięliśmy narty i ostatni kawałek pokonaliśmy pieszo. W Mytinach: Dalej pociąg jedzie w kierunku Liberca głębokim wąwozem wykutym w skale. My natomiast zawróciliśmy z powrotem na jakuszyckie trasy. Dochodzimy do schroniska Orle, w którym dzisiaj również tłumy - zatem korzystamy z własnego prowiantu, chwilę odpoczywamy i ruszamy dalej, w kierunku Jeleniej Łąki, biegnąc tą samą trasą co wczoraj, ale w przeciwnym kierunku. Widok za Orlem: Widok przed Orlem : Trasa na Jelenią Łąkę to długie podejście - ale za to jakie widoki! Po prostu bajka! Podobnie jak wczoraj, wróciliśmy przez Rozdroże pod Cichą Równią i Dolny Dukt. W oddali, w prześwicie drzew widoczna Szrenica. Biała, zaśnieżona i nieczynna. Mapka dzisiejszej trasy: Jutro jeszcze parę godzin do zagospodarowania i powrót. W planach w zasadzie są zjazdówki - ale Szrenica ruszy dopiero 17 grudnia, Harrachov też dopiero w tygodniu, a w Świeradowie dzisiaj była jakaś awaria. Zobaczymy rano - czy ruszy gondola, ewentualnie czy w tygodniu będą działać Paseky. Trochę słabo tu jeszcze w okolicy.6 punktów
-
Wczoraj wieczorem dojechaliśmy do Santa Cristiny (Val Gardena). Na drodze z Polski (przez CZE i AUT) pustawo, dość dużo polskich samochodów. Kontroli żadnej brak, jedynie przy wjeździe do Niemiec za Salzburgiem tradycyjnie od 2015 roku zwolnienie (kontrola wizualna). Na miejscu w pensjonacie kontrola greenpassów, pouczenie na tematy epidemiologiczne, długi wykład na temat zasad segregacji śmieci. Miłą niespodzianka był voucher Superpremiere, który dał nam możliwość kupienia 6-dniowych skipassów w cenie 5. Licząc na 3 osoby to 105 euro. Kupno karnetów w kasie, covidpass niezbędny, potem już nikt niczego nie chciał. Codziennie rano trzeba aktywować skipass za pomocą aplikacji. Jako, że plan zabawy jest wypadkową woli wszystkich osób, to w pierwszym dniu stanęło na Alpe di Siusi. Nie będę przynudzać, ten kto wie, to wie. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, to jest to około 60 km raczej łatwych, średniodługich tras. Przyjemnie, łatwo, za to dużą rekompensatą są widoki Sassolungo z kolegami, masywu Schlern, wychylającego się zza Sassolungo Gruppo di Sella i postrzępionego Odle (Seceda). Wjeżdżaliśmy czerwoną gondolą z Ortisei, pod którą od niedawna można zjechać na dół do dolnej stacji gondoli. Trasa nazwana Pilat, z szumnie dodanym przymiotnikiem "legendarna". Nie wiem, nie jestem ośrodkiem opiniotwórczym, ale: trasa jest bardzo wąska, posiada kilka ostrych zawijek, o godzinie 15.30 leży w głębokim cieniu (strona północna). Oczywiście zjechałem nią i zjadę jeszcze raz (jeżeli kiedyś jeszcze wrócę do Alpe di Siusi na nartach), ale nie wiem w czym jest legendarna. Ośrodek Alpe di Siusi w gronie tzw. "wytrawnych narciarzy" (cudzysłów zamierzony, chyba się do nich nie zaliczam) wzbudza pogardliwy rechot i krótki komentarz, że to dla rodzin i uczących się. OK. To nie Sasslong, czy GranRisa, ale jeździ się fajnie i miło, zwłaszcza, że ludzi było mało, a dzisiaj była niedziela. Mam Alpe di Siusi przebiegane, objeżdżone rowerem zwykłym i e-bikem i objeżdżone na nartach, i powiem krótko: fantastyczne miejsce na aktywny urlop o każdej porze roku. Na północnym zakątku Alpe di Siusi mieści się mikroregion Puflatsch (dwie czarne 77 i 78, jedna czerwona). Trasa 77, powiedzmy: jasno czarna, ale bardzo fajna, tylko przykrótka. 78 nie poznałem, była zamknięta na zawody SG, nie wiem jaka była ranga tych zawodów. Polecam restaurację Puflatsch, bardzo dobre jedzenie, a widoki przepiękne i ten Schlern jedzący z ręki... Ogólnie na tydzień przed zjazdem i SuperG mężczyzn w PŚ na Sasslongu raczej pusto i nie ma należnej atmosfery😜. Śniegu dużo, wg oficjalnych informacji powyżej 60 cm. Gdzieniegdzie naturalny, w innych miejscach dosypane sztucznego. Ogólnie dość twardo (ujemne temperatury i mała ilość ludzi nie zdegradowała tras). Na trasach północnych w pobliżu górnej stacji gondoli do Ortisei bardziej twardo, miejscami bardziej, niż bardziej. Plan na jutro zależny od pogody, raczej eksploracja północnej strony SellaRondy (szarotki, Alta Badia), w planach oba kierunki SR, Seceda i pewnie Belvedere do upojenia, i Plan de Gralba. Zobaczymy, na razie wrzucam garść fotek. Pozdrawiam Waldek5 punktów
-
Trasy A nie polecam do czasu oficjalnego otwarcia. Twarde kalafiory i gąsienice, praktycznie nie do jazdy, ewentualnie bokiem trasy gdzie nie jeździły ratraki, ale to dla specjalistów takiej jazdy. Na B do 14 sporo narciarzy, wielu bezkijkowców. Od 14 zdecydowanie lepiej, można już było spokojnie jechać w dół bez oglądania się dookoła. Muld prawie brak, no może trochę na najstromszych odcinkach. Śnieg zmrożony szybki do tego troche odsypów. W tych twardych warunkach całkiem przyjemnie jeździło się na efce. Po 16 na trasę ruszyły ratraki. Zaskoczony na plus byłem też brakiem kamieni na B i A i jak na Czarną Górę nie było dużo narciarzy. Tłok na B był (do 14) przez wąską nartostradę, szybką Luxtorpedę i zamkniętą A. Osobiście wolę Zieleniec, jest dużo luźniej na trasach. Pozdrawiam serdecznie.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Oczywiście to nie jest zła jazda - masz poczucie rytmu, skręty są zamierzone ale jest kilka elementów nad którymi musisz popracować. Ogólny wizerunek świadczy iż jesteś bardzo sztywny - sylwetka najazdowa jest poprawna ale bardzo sztywna, brak pracy NW - co najbardziej jest uwidocznione w fazie sterowania gdzie barak dociążenia skutkuje niemożnością prawidłowego zakrawędziowania. Wysoka sylwetka powoduje iż nieprawidłowo rozłożony jest środek ciężkości, poszerzone prowadzenie nart prowadzi do niewspółmiernie dużego obciążenia narty wewnętrznej skrętu - czujesz że się przewracasz i zamiast nadrobić to obniżeniem sylwetki przyjmujesz pozycję dośrodkową (taka wada nazywa się przecinek lub banan). Skręty są dosyć długie więc przyjmowanie kontr rotacyjnego układu zaznaczonego w twoim przypadku rękami jest błędem - powinno być raczej frontalnie. Sama kontr rotacja pojawi się anatomicznie przy układzie dośrodkowym:5 punktów
-
Wczoraj byłem w mojej ulubionej miejscówce w Czechach. Ricky v Orlickych Horach. Mniej więcej na wysokości Zieleńca tylko nieco na południe. Trochę trudno dojechać ale moim zdaniem ośrodek godny polecenia. Ruszyli z sezonem w środę, więc wszyscy liczyli, że będzie pusto ale gdzie tam. Działa 6-cio osobowa kanapa nowo sprowadzona używka z Alp i wiekowy talerzyk, Otwarte były wszystkie trasy czyli niebieska czerwona i czarna wszystkie około 1000-1200m długości ale sporo śniegu bo nawet 80 cm. Parking i skibus darmowe, kilka lokali, ceny rozsądne i przyjazna obsługa. Naszych narciarzy tym razem niewielu, ale zdarza się ich sporo. Karnet kosztował 640 koron na cały dzień, ale to niski sezon. Dzieci mają zniżkę ale uwaga do wzrostu 155cm. Zaliczka na kartę chip 100 koron. Tuż po 12tej zrobiło się luźniej. Nie było żadnej kontroli. Przy kasach ludzie sami okazywali paszporty covidowe ale bez zczytywania. W knajpach i skibusie jako jedyni mieliśmy maseczki. Niestety podróż z Wrocławia do Ricek to dramat i zajmuje 3 godziny... Pozdrawiam poszukiwaczy miejsc odmiennych. Nipern4 punkty
-
Jak niedziela to na narty. Miał być brzydko, miał padać śnieg, a wyszło słońce. Trochę wiało. Kolejny cudowny dzień na nartach zaliczony, dzieci uśmiechnięte od ucha do ucha, nie chciały schodzić ze stoku. Było widokowo. Jest tam mikroklimat. Wg. prognoz słońca brak. Warunki bardzo dobre. Rano ludzi mało. Później już więcej. Chyba zacznę pisać, że słabe warunki, że nie warto 😉. W tym samym czasie na Słotwince - ludzi brak. Dośnieżali trasę - "Dookoła świata". Na Słotwince mało śniegu - miejscami przecierki. Snowpark - to jeszcze pieśń przyszłości.3 punkty
-
Jeszcze kilka słów o piątkowych warunkach w Zieleńcu. Dojazd bezproblemowy, droga czarna tylko odcinek dojazdowy od głównej ósemki do samego Zieleńca lekko przybielony Widoki po drodze Pogoda: od rana mgliście, czym później tym więcej słońca, cały czas lekki mrozik. W samym Zieleńcu śniegu mnóstwo, zarówno na trasach, jak i po lasach Warunki bardzo dobre, choć nocny opad i świeży śnieg powodował że małe nierówności gdzieniegdzie były, ale to że prawie wszystko czynne na początku grudnia i nie za dużo ludzi, praktycznie brak kolejek do wyciągów, powoduje, że narciarsko wyglądało to świetnie. Widokowo też. aaa, jakby ktoś chciał skosztować ze specjałów u naszych czeskich sąsiadów to bez certyfikatu nie ma opcji, chwilę siedzieliśmy w Masarykowej Chacie i certyfikaty sprawdzają każdemu dokładnie i bez nich nie ma szans na obsługę.3 punkty
-
W Czarnej Górze bywam sporadycznie, w zasadzie to tylko na treningach lub zawodach. Dzisiaj był wyjatek, rodzinie się nie odmawia. Od czasu zmiany starej babci na luxtorpedę dla mnie zdecydowanie za dużo narciarzy na trasach które są zbyt wąskie. Jak na pogodę dzisiaj, do tego niedzielę tłumów nie było, a od 14 zdecydowanie się rozluźniło. Warunki na B i przy efce dobre, twardo i mało odsypów. Trasa A rozkopana przez ratraki (celowo) i nie ma sensu się tam pchać, do czasu otwarcia. Pogodowo było idealnie, słonecznie, bezwietrznie i kilku stopniowy mróz. Reżim sanitarny nieznany, nikogo nie widziałem w maseczkach. Obie kanapy jeździły zapełnione w całości (do 14). Dystansu w kolejkach też nie było, na szczęście kolejek też nie, im później tym lepiej. Nie mogę się jeszcze przyzwyczaić do nowego widoku Śnieżnika... Po godzinie 16 ratraki ruszyły do pracy Wracałem do domu przez Nową Rudę, chciałem sprawdzić co się dzieje Sokolcu i Rzeczce. Miłe zaskoczenie, bo większość tras na Górniku działa, włącznie z nocną jazdą i armatki śnieżą wszystkie. To pokazuje przewagę ośrodka finansowanego przez gminę i prywatny Na Stoku w Rzeczce gdzie było ciemno i chyba czekają do świąt z otwarciem... Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
Też byłem dzisiaj w BSA na wieczornym nartowaniu. Tak że potwierdzam. Brak tłoku a warunki dobre. Kilka minerałów w dolnym odcinku trasy. 3 h przyjemności. Ależ mi tego brakowało :).2 punkty
-
Tylko zewnętrzna panowie, nie ma nad czym debatować. Choćby w 0:20 na powyższym filmie widać jak mu zewnętrzna oddaje energię. Wrzucam mojego ulubionego Włocha; są napisy. A odnośnie szerokości stania/jazdy, MC jedzie wąsko nie tylko pomiędzy zakrętami.2 punkty
-
Poziom jakiś taki początkujący. W Zieleńcu na freeride też widziałem dużo początkujących, a latali koziołki jak z przepaści, narty kotłowały się w powietrzu. Aż się dziwiłem ich odwadze. Akurat swoje początki free miałem na tym samy stoku dawno temu, ale jakoś ostrożniej pochodziłem do rzeczy. Ale towarzystwo miało jednak dobrą zabawę.2 punkty
-
Taka specyfika polskiego narciarstwa. W ferie natomiast gryźć się będą w kolejkach, barach, knajpach. Stać w korkach na drogach, spać na dostawkach. Ale to nie dotyczy tylko narciarstwa. Proszę zauważyć że zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, których nazwa przez grdyke niektórym przejść nie może. Nastał czas szału zakupowego wszystkiego, począwszy od żarcia, prezentów, strojów, a skończywszy na wódce. Taka moda, komunista, ateista i pies wie jeszcze kto, świętuje. Nie wie dlaczego, ale świętuje. Kiedy przychodza ferie, następuje szał "świat narciarskich". Każdy jedzie w góry. Golodupiec bierze pożyczkę i też jedzie, no bo jak wszyscy,to wszyscy. A też jak tu powiedzieć znajomym że siedziało się w domu. Dziwne to polskie narciarstwo, jechać 500 km, siedzieć tydzień i... poślizgać się na nartach 2, może 3 razy, coś koło 15 kilometrów wszystkiego razem wziętego do kupy.2 punkty
-
Tu jest dobra retrospekcja: Szklarska z 1987r. Stoki nie widziały ratraku, a zdarzenie z 55 sekundy jest arcyciekawe i dające do myślenia. Materiał nagrany na Hali?2 punkty
-
No więc właśnie powinieneś "zmiekczyć" jazdę wszelkimi dostępnymi sposobami. Ciężko mi się wypowiedzieć albowiem nie znam intencji którymi kierował się instruktor. Nieruchomość kolan wzrasta wraz z poziomem ich wyprostowania. Jeżeli twoje stopy mają zakrawędziować a tym samym skierować kolana do wnętrza skrętu to noga w stawie kolanowym musi być zgięta, więc albo pozostajesz w pozycji niskiej i korzystasz z kompensacji (nie zalecane na twoim poziomie) albo pracujesz NWN - pamiętaj przy narcie taliowanej maleje znaczenie odciążenia ale bardzo wzrasta dociążenie (obniżenie sylwetki)2 punkty
-
W uzupełnieniu wpisu.....reset wszystkiego i powrót do ćwiczeń podstawowych. Materiałów jest całkiem sporo, ćwicz i nagrywaj się ile wlezie - porównuj z materiałem szkoleniowym. Myślę że dwa trzy dni solidnie prowadzonych samodzielnie zajęć przyniesie oczekiwany rezultat. Jeżeli coś wpadnie ci w oko na YT podeślij link to ci wyjaśnię co do czego służy.2 punkty
-
Jak grimson pisze, ja bym wrócił do podstaw. Ale nie do podstaw carvingu tylko do podstaw w ogóle. @Adam ..Duch Adam kolega w potrzebie Ja od siebie mogę zaprosić do wspólnej jazdy. Jestem przeciętnym narciarzem ale możemy razem pośmigać.2 punkty
-
2 punkty
-
Wisła Klepki - ludzi trochę było, ale bez armagedonu. Śnieg mokrawy, córce nie przeszkadzał:2 punkty
-
Jańskie Łaźnie sobota 11-12 Ludzi sporo, wiadomo weekend. Ale na pewno mniej niż w okresie feryjnym. Kolejki do kas przy gondoli i Hofmankach na 30 minut stania - zakup online dobrym pomysłem, taniej i prosto z parkingu na stok. Weryfikacja paszportu Covidowego przy zakupie karnetu. w restauracji Protez nikt nie pytał. Gondola - kontrola maseczek przy wejściu do budynku (z obu stron i cały dzień) i przy bramkach. Na krzesłach nikt maseczek nie zakładał. Kolejki max 5-10 minut, Protez na bieżąco. Warunki dobre - na Hofmankach od rana trochę sypkiego na wierzchu. Czerwona 1a liczne braki śniegu, igliwie, trawa i kamienie - muszą jeszcze dośnieżyć. Ogólnie twardo i bardzo twardo (Protez). Pod Gondolą zamknięta ale amatorów jazdy na nielegalu sporo. W sumie 44km w dół ca. 6 godzin jazdy. Bywało lepiej ale jest nieźle. Na koniec łyżka dziegciu -parking podrożał i kosztuje 100czk (2 lata temu 50) -ceny karnetów online szaleją - czwartek 720czk, piątek do popołudnia 890czk, wieczorem znowu 720czk. NIe wiem o co chodzi- wysłałem reklamację, ciekawy jestem jak się odniosą. Widać że chcą sobie odbić brak sezonu w ubiegłym roku. Regularna cena na start sezonu 990czk w kasie - 180zł. Trzeba się będzie zastanowić następnym razem czy na pewno tam.2 punkty
-
2 punkty
-
Obiecana nieco większa relacja ze Słotwin. Czynna 1/2 głównego stoku i Słotwinka. Przejazdu oficjalnie brak. Rano, szaro, buro i ponuro. Ludzi mało (później więcej). Jest malowniczo. Sprawdzamy jak z przejazdem na Słotwinkę (oficjalnie zamknięty). Tu jest problem, zostało sporu grud lodowych, po ratraku (około 100 metrowy odcinek). Dalej śniegu raczej wystarczająco. Naśnieżanie w pogotowiu. Trzeba uważać na niespodzianki. I kolejne. Jest lepiej niż myślałem. Brak tej czynnej trasy, to jakieś nieporozumienie. Bo trasa sąsiednia otwarta i wjeżdżając wyciągiem na Słotwinkę, masz tylko jeden wariant zjazdu, zamiast 2. Tym bardziej, że trasa zrobiona wyśmienicie. Na Słotwince, ludzi brak. Śniegu niestety też nie za dużo (są przecierki). Nie widać tego na zdjęciu ale momentami dość duże. Wyszło słońce. Zrobiło się malowniczo.2 punkty
-
Ustroń Czantoria, Faturka- fajna trasa prawie czerwona wzdłuż orczyka, zrobiono nowe naśnieżanie, warunki dobre. Wyciąg Faturka o długości 670 m, przewyższenie 200 m Czynne 08:30 - 15:30. Do karnetów 2,3,4 godzinnych oferujemy zakup biletu góra- dół na Kolej za 1 zł. Karnety całodzienne i całosezonowe bez konieczności dopłaty za bilet na Kolej. Od 11.12.2021 r. parking pod Koleją bezpłatny.2 punkty
-
Dziś Słotwiny. Dzięki @FerraEnzo za spotkanie. Więcej zdjęć wstawię wieczorem. Około 10:30 wyszło słońce. Zrobiło się widokowo. Na stoku tak.2 punkty
-
2 punkty
-
Podobno Puchatek ma ruszyć od 17 grudnia . Nie wiem, na co oni czekają - na odwilż?1 punkt
-
Rewelacja, jeszcze jakieś tury przy okazji i będzie komplet 🤭🥳1 punkt
-
Widzę że na Mizowej naprawdę mało śniegu, aktualnie najlepiej Skrzyczne.1 punkt
-
Przecież Austria się otworzyła- stoki mieli otwarte, a teraz od 10.12 otwarte są hotele w Tyrolu i Vorarlbergu, 17.12 dołącza Salzburg, Karyntia, Styria.1 punkt
-
Ty tak serio myślisz, że SMR napisał na tym forum ? 🤣1 punkt
-
1 punkt
-
@moruniekMiło było poznać - mam nadzieję - że się jeszcze złapiemy w pn-wt. Jedna fota co by nie dublować się z moruniek. @wolcjuszSzkoda, że wcześniej się nie zgadaliśmy. Ja cię chyba nawet widziałem dzisiaj. @pawelb91 Moim zdaniem Tabaszewski nie ruszy przed świętami. Śniegu mało a idzie odwilż. Na Arenie też nie ma szału z ilością śniegu. Mały halny i będzie błoto.1 punkt
-
Bonusowo Jaworzyna Krynicka. Sporo osób podchodzących. I zjeżdżających. Wygląda to już dobrze.1 punkt
-
1 punkt
-
W dużym skrócie z informacji ze strony gov.pl : osoby nie zaszczepione czeka po wjeździe kwarantanna osoby zaszczepione ( po 14 dniach od drugiej dawki ) mogą wjechać po zarejestrowaniu się na stronie https://korona.gov.sk/en/ehranica/ . Trzeba zgłaszać każdy wjazd, czyli jak się planuje np. sobotę, potem powrót i wjazd znów w niedzielę trzeba zarejestrować się 2 razy. Pzdr A.1 punkt
-
Tak! Należy się skupić na jak najwcześnieszym zakrawędziowaniu. Jeszcze przed linią spadku stoku. Tylko, że na to trzeba mieć szybkość. Proszę zauważyć, że na moment(nie wiem 1/1000 sek?) ciało jest pochylone w dół stoku, tym więcej im większy jest kąt między kierunkiem nart a linią spadku stoku(skręty bardziej "zaokrąglone"). Ciało się "nie zwali" momentalnie, bo jest bezwładne, ale za moment(mówimy tu o tysięcznych a może mniej sekundy) pojawi się siła odśrodkowa, gdy narty na krawędzi zaczną zakręcać. Wjeżdżamy w linię spadku stoku, narty się jeszcze rozpędzają, ciało już nie jest pochylone w dół, ale bok stoku, więc nie jest tak "ciągnięte" w kierunku śniegu. Jest ciągnięte też mocniej w kierunku poruszania się nart. Tą analizę wykonałem już bardzo dawno. I doszedłem do wniosku w stosunku do siebie. Mam za wolne przekrawędziowanie. Widziałem swoje ślady na dole Mosornego z wyciągu. Kończyły się ślady krawędzi poprzedniego skrętu i zaczynały następnego. Był długi dosyć rozmazany łuk. Za długi. Wcześniej powinny być ślady krawędzi następnego łuku. Długość tego "rozmazania" jest krytyczna. Zakrawędziowanie też jest krytyczne(jak jest pochylona narta w stosunku do powierzni śniegu?). To wszystko ujawnia się błyskawicznie na śliskim i stromszym stoku. Narty się nie "zaczepiają". Błyskawicznie przejeżdżają linię spadku stoku. I wtedy ich kierunek tworzy coraz większy kąt z linią spadku stoku. Są mocno zpychane w dół. Zakrawędziowanie jest już duże(wynika to układu ciała i stoku), Ale szybkość maleje. Miałem zawsze ambicje jeździć ładnie z zakrawędziowaniem na stromych i twardych stokach. Takie wyzwania sobie stawiałem na poniżej Grzebienia w Szczyrku na FIS. Po lewj, bardziej płaskiej stronie lepiej sobie radziłem. Po prawej już było więcej poślizgów bocznych. Można ich było uniknąć, ale przy "płytszych" skrętach i wydłużonych łukach. Tylko, że na tym stoku to już błyskawicznie naprawdę duża szybkość. Ja nie jestem wariatem. Pchanie narty nogą zewnętrzną? Co przerabiałem przez sugestie z początków "karwingu"( różne odsyłania nóg w bok, dociskanie narty itp.) nic nie daje. Tylko pogarsza sytuację. Narta się ślizga, następuje podparcie na wewnętrznej. Droga do nikąd. Tylko jak nawcześniejsze zakrawędziowanie narty zewnętrznej przed linią spadku stoku. W tym kierunku trzeba iść! To nie jest technika dla początkujących. Nawet nie dla zaawansowanych. To już jest technika zawodnicza. To nie znaczy, że się będzie zawodnikiem. Tam gra rolę czas. Ale można być lokalnym demonstratorem i uczyć innych. Mimo że samemu to nie bardzo wychodzi. Gra tu, według mnie rolę, osobnicza szybkość reakcji. Jest myśl i mięśnie reagują. Chyba to jest u najlepszych w tej dziedzinie. Z tego się biorą o te ułamki sekund. Nie do zlikwidowania.1 punkt
-
Austria skraca okres ważności paszportów szczepionkowych z 360 do 270 dni. Decyzja ma moc wsteczną, co oznacza, że skrócony zostaje także okres ważności paszportów szczepionkowych już wystawionych. Nowe zasady obowiązują od 6 grudnia 2021 r Od niedzieli lockdown będzie obowiązywał wyłącznie osoby niezaszczepione. [Reuters] .Termin ważności szczepienia, które uprawnia do wjazdu i pobytu w Austrii można sprawdzić tutaj1 punkt
-
IMHO nieodpowiednie dociążenie i zakrawędziowanie na początku skrętu. Tym bardziej jeśli występuje na jedną stronę. Na początku skrętu (im wcześniej przed linią spadku tym lepiej), spróbuj nie skupiać się na zapieraniu się nogą tylko na jak największym zakrawędziowaniu. Zakrawędziowanie da Ci bazę. Udało mi się to ogarnąć na płaskim. Problem zaczyna się na stromym bo automatycznie się blokuję, usztywniam zewnętrzną nogę i zapieram się nią. Mam gdzieś fajny artykuł na ten temat. Jak znajdę to podeślę. Generalnie odpychanie nogi od siebie zmniejsza zakrawędziowanie.1 punkt
-
Podałem krótką informację o dymisji Schallenberga nie pisząc ani słowa o szczepionkach, @nicram gdzie Ty doszukałeś się tego w moim info Teraz już wiemy więcej na temat przyczyn dymisji Schallenberga Schallenberg 02.12 złożył rezygnację. Dlaczego? Po strajku ostrzegawczym w Austrii, gdzie na ulice wyszły setki tysięcy obywateli (strajk generalny zaplanowany na 12.12), Schallenberg nie mógł nic innego zrobić jak zrezygnować ze stanowiska kanclerza, szczególnie że nie akceptują jego pomysłów rozwiązań siłowych niektórzy wysocy rangą wojskowi i policjanci, dodatkowo z jego partii OeVP odchodzą także inni członkowie którzy nie zgadzają się z jego polityką w sprawie lockdownu i całkowitej blokady obywateli. W konsekwencji Schallenberg został osamotniony i powiedział, że on właściwie nie chce być politykiem. Szykują się nowe wybory, a wcześniej 12 grudnia zaplanowano protest i strajk generalny.1 punkt
-
Rozpoczynasz dyskusję na czas twojego wyjazdu Będę Ci kibicował aby Słowacy i Czesi nie pozamykali granic w drodze powrotnej, bo skoro dane pokazują że lockdown nie działa, to koniecznie trzeba go powtórzyć1 punkt







