Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. srwer

    srwer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      161


  3. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      3 902


  4. FerraEnzo

    FerraEnzo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      868


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.12.2021 w Odpowiedzi

  1. Czarny Groń dziś rano - warun PETARDA .... 10 może 15 osób .. Górne krzesło ma wystartować jutro 👍
    13 punktów
  2. Dziś Królowa Czantoria...było mega fajnie. Warun prima sort
    12 punktów
  3. Nieco dłuższa relacja ze Słotwin (już po zejściu ze stoku). Pada, ciągle pada śnieg. Sztuczny, z armat, śnieży każdy kto może. W nocy dobre -10, przed 8:00 dalej mróz trzymał. Dopiero po 11:00 zaczęło być na plusie. Było widokowo. Śniegu mają już dużo, dalej go jednak produkują. I tu też. Wygląda to efektownie na tle błękitnego nieba. Armaty działają przy wszystkich zamkniętych trasach. Chyba za chwilę poszerzą główną trasę (trasy). A oto moja pociecha, radzi sobie coraz lepiej. Konkurencja też coś tam śnieżyła. Ludzi mało, trochę początkujących, trochę kamikadze jeżdżących z góry na krechę i w siatki.
    11 punktów
  4. Dziś kolejny fajny dzień na nartach. Armatki działają intensywnie. Dużo osób początkujących.
    10 punktów
  5. Monday, bloody monday in... Małe Skrzyczne and Zbójnicka Kopa! Więcej zdjęć i opis tutaj: https://blogonartach.blogspot.com/2021/12/nic-dwa-razy-sie-nie-zdarza-jednak.html
    8 punktów
  6. A wieczorem dla odmiany Słotwiny. Dzięki @[email protected] @FerraEnzoza spotkanie, wspólną jazdę oraz interesującą rozmowę na kanapie.
    7 punktów
  7. Moruniek otwierał, a ja zamykałem Arenę. Powiem krótko. Takiego warunku jak dzisiaj na wieczornej dawno nie było! Mega śnieg - idealny - jak na pokazówkach z YT. Zero ludzi, delikatne -3 na blacie. 2,5h jazdy i nogi wchodzą do tyłka. Pieski (dobermann) gryzą ostro. A tak poważnie - odszczekuję wszystkie negatywne komentarze, które kiedykolwiek napisałem pod adresem nart popularnych/sklepowych. Toż to idealna zabawka! IMHO idealne narty dla 99% narciarzy. Komóry idą na sprzedaż. Nie wiem czy to kwestia Nordici, czy tak bardzo brakowało mi przyjaźniejszej deski po 4 sezonach na serwisówce..? 🙃
    6 punktów
  8. Kolejek brak poza mną, bratem i 2 moich dzieci na zdalnej nauce😉 moze ze 4-8 inne osoby w tym 2 goprowców. O 11 kończylismy i zostały na trasie chyba tylko 2 osoby. Niebieska bez szans na zjazd bez rys, acz na skiturach podchodzili z tej strony. Czerwoną da sie ale w srodkowej czesci minerały. Jak kupujesz karnet czasowy to kolej gora dół masz za 1zł. Karnet odbijasz dopiero na faturce na dole pod wyciagiem. Wjazd i zjazd na faturce to max 7min. Mega fajnie polecam. Dużo inwestują. Dzis budowali kolejne lance przy wyciągu faturka do nasniezania trasy pod orczyk
    4 punkty
  9. Kwaśnica jest bardzo dobra. Nieraz trafi się taka, że człowiek żałuje, że poprzedniego dnia nie pił i nie ma kaca!
    4 punkty
  10. Odpowiem pewną anegdotką, która pojawiła się kiedyś już na forum. Moje prywatne i klubowe maluchy naszło wdawanie się w rozmowę z dosiadającymi się kanapowiczami. Dialog brzmiał mniej więcej tak. - Ile macie lat? - Siedem. - A ile dni już spędziliście na nartach? Chwila namysłu. - Trzydzieści. - To dużo w tym wieku. - Ale to od września ... Czas akcji - 2 bądź 3 stycznia, sezon się zaczynał rozkręcać. Z wypowiedzią @marekbtlzgadzam się w pełni. Trzeba jeździć i to dużo, regularnie i dodam od siebie mądrze, pod rozsądną opieką lub choćby od czasu do czasu wsparciem, nie tylko wirtualnym. M. M.
    3 punkty
  11. Ta sama restauracja co wczoraj na Słotwinach. Dziś pizza. Bardzo dobra i fajnie nazwana, ceny też rozsądne. Jedynie przeszkadzał mi brak sosu pomidorowego (był zwykły ketchup). Na szczęście była oliwa z oliwek do polania. Była taka. Była też i taka. I cennik na koniec.
    3 punkty
  12. Dzięki również! Do zobaczenia następnym razem!
    2 punkty
  13. No i widzisz można z otwartą przyłbicą działać? Można! I po co była ta awantura z Mitkiem, trza było tak od początku! Uważam jednak, że na przyszłość, mógłbyś na górze swoich wpisów dać po prostu adnotację "tekst sponsorowany" lub "zawiera lokowanie produktu". Byłoby zdecydowanie bardziej elegancko, bo tak, wybacz to, trochę siara jest.
    2 punkty
  14. Działa od kilku dni ponoc https://www.rusin-ski.pl/cennik wklejam bo płaca.
    2 punkty
  15. Ogólnie wrócę do początku i tytułu tematu. Co zmienić? Nic, tak naprawdę nic bo nie wiele pomoże. Możesz przeczytać w tydzień wszystko co świat napisał i obejrzeć cały internet. Wstaniesz rano i wiele w twojej jeździe się nie zmieni. Jeździć i jeszcze raz jeździć a wiele rzeczy poprawisz sam bo zaczniesz czuć ( mam nadzieję 😜) że coś można zrobić inacze, lepiej, lub że w końcu rozumiesz co miał na myśli instruktor. I zgadzam się z Markiem po całości. Ludzie mówią że jeżdżą od dziesięciu sezonów... Po pięć dni w roku w ferie 😆
    2 punkty
  16. I jeszcze zapomniałem, mój syn zaczął jazdę w sezonie 17/18, czyli rok później ale np: w zeszłym sezonie dzięki Covidowi - ma licencje etc, zamieszaniu z feriami (bo był w I-sze - te narzucone (2 tyg w Jurgowie) i te drugie - których nie było (2 tyg na Jaworzynie ) + wyjazdy wszystkie klubowe - 2-3 dniowe) + treningi środowe, żeby Cie nie skłamać 50-55 dni na śniegu, a może i więcej. Więc jak widzisz w 1 rok robi tyle co ty w 3 i to pod okiem trenerskim - więc też nie oczekuj piorunujących efektów w tak krótkim czasie. W tym roku zaliczył już 3 wyjazdy na lodowiec (chyba 15 czy 18 dni + 2 dni teraz ze mną 2 dni w przyszłym tygodniu + w Wigilię 1 dzień - bo na bank dostanę od Żony zlecenie na opuszczenie miejsca zakwaterowania, jak co roku + 7 dni z nami do końca roku w Krynicy + 4 dni treningi na trzech króli + 14 dni ferii (7 dni z klubem w Austrii i z dni z nami w Madonna) + wyjazdy klubowe (2-3dniowe do kończ sezonu) + treningi w każda środę. Tak widzisz te parę dni to naprawdę mało aby osiągnąć pożądane efekty. Niestety - trzeba jeździć i to dużo. pozdrawiam
    2 punkty
  17. Coś w tym jest, tylko że ja cały czas w pracy jestem. A że niekoniecznie w biurze i przy biurku 😉. Laptop, telefon oraz mądrzy współpracownicy, wystarczają mi do ogarnięcia rzeczywistości zawodowej.
    2 punkty
  18. Nie odbierajcie mnie źle. Nie neguje teorii, bo bez niej wcale nie będzie łatwiej. Sprowokowałem tą dyskusje bo zapewne wiecie z doświadczenia że każdy kursant, każdy narciarz jest inny na swój sposób. Dobrym przykładem są właśnie dzieci które nie są w stanie zrozumieć fachowego instruktorskiego języka. Dlatego używa się zabaw i dziwnych zwrotów jak 🍕 pizza slice zamiast pług 😉 Ja łączyłem przez wiele lat ćwiczenia z internetu z różnych źródeł + zabawę na stoku w ekstremalnych warunkach. Nie było łatwo, pot łał się po plecach 😆 Na nartach jeżdżę od małego i jestem samoukiem. Nie twierdzę też że niema lepszej czy gorszej drogi i że wszystko u mnie jest poprawne. Wystarczy jednak aby zaorać Kasprowy z każdej strony czy puscic się w największe stromizny w st Anton 😉
    2 punkty
  19. Drogi Victorze, Artix-ie Macie racje co do zabaw na stoku, uczy dużo, pomaga uczyć jazdy w trudnym terenie i różnych warunkach śniegowych. Każdy narciarz powinien tego próbować. To doskonałe do ćwiczeń i adaptacji techniki, wyboru toru jazdy w różnych warunkach. Ale co długości i rodzaju narty do nauki, to SL w tym przypadku, błędne założenie. Pomijamy pewien etap nauki, który w niedalekiej przyszłości będzie potrzebny. Miną lata świetności, zaczną się problemy, już flex nie ten, kolana nie te etc. Przyjdzie buty zawiesić na kołku, bo nie będzie do czego wracać. A jak powiedzenie mówi Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał. Wg mnie lepiej poświęcić teraz troszkę więcej czasu na naukę i później czerpać z tego korzyści, niż iść na skróty krótkofalowo. Narty SL są łatwiejsze, maskują niedociągnięcia i błędy, nie raz widzimy na stoku tzw. kacze dzioby, inicjacja skrętu na złej narcie, na SL to przejdzie, bo łuk krótki, na długiej już nie, bo nóg braknie. Ja przeszedłem naukę od ołówków, poprzez pierwsze narty taliowane, sławetne atomic beta carv chyba 195 cm miały poprzez naukę na już krótkich nartach mocno taliowanych. Dzieci uczyłem na nartach SL jeździć, ale zarówno córka jak i syn trafili później do klubu, więc tam dostali porządna naukę narciarstwa a i czasu na śniegu spędzali mnóstwo. Syn po 3 latach jazdy spróbował prawdziwych GS i początkowo miał problem właśnie z tzw. jak on to mówił "zaciąganiem narty", zaczynał skręt na niewłaściwej narcie, ale u niego to szybko poszło, parę ćwiczeń, przypilnował narty i się praktycznie zaadoptował do długości, promienia etc w 1 dzień. Na nartach SL było to niezauważalne. Ale to dziecko i szybciej przyswaja wiedzę. Sam nieraz się łapię, że jak za długo jeżdzę na SL to przesiadka na dłuższe powoduje ten błąd co u syna, ale to szybka korekta i adaptacja. Na rynku jest wiele modeli i rodzaju nart, jest w czym wybierać, polecam tzw. hybrydy, stosunkowo łatwe w użyciu, długość ze względu na stosunkowo mały promień tak naprawdę nie ma znaczenia, natomiast eliminują błędy i tak naprawdę ja uważam tą grupę za narty uniwersalne. Sam kupiłem Head e-race pro i jestem tymi nartami zachwycony. pozdrawiam
    2 punkty
  20. I ja zacząłem nauki ciąg dalszy. W Kazimierzu wczoraj było naprawdę spoko. Dla mnie jak na pierwszy raz z w tym sezonie wystarczyło, a do 10:30 było w miarę luźno. Naprawdę mało ludzi było gdzieś tak do 9:30 może 10, ale kto by tam na zegarek spoglądał ...
    2 punkty
  21. Dzisiaj pełna lampa. Chwilo trwaj. Czułem się trochę jak chomik na kołowrotku, tyle tych zjazdów i wjazdów kanapą do góry. Trochę brakowało Słotwinki i przejazdu na nią (to duże urozmaicenie). Był dziś też obiad na stoku, z bardzo dobrym jedzeniem (żona obiecała mi szubienicę - za to codzienne ranne wstawanie na urlopie, i dostałem to na co zasłużyłem). Rano mało ludzi, co było do przewidzenia. Sztuczny tłok na trasie, na pierwszym planie robi moja córka. Później, równie pusto. Pełna lampa (czego nie było w prognozach). Słonko, coraz więcej słońca. Okoliczne górki za chwilę, przy odrobinie mrozu (dziś cały dzień na minusie), będą przekształcone w trasy narciarskie. U konkurencji Areny też sporo śniegu. Było tak. Chwilo trwaj. Szubienica od żony, dostałem to na co zasłużyłem. Była przepyszna. Restauracja na dole, ma dobre jedzenie, krótka karta, pizza. Wszystko czego potrzeba (w rozsądnych cenach, czego nie można napisać o każdej knajpie przy naszych stokach - patrz jedna taka na K, od kufla czy Kulfona).
    2 punkty
  22. Świeradów. Wczoraj ok. 13.00 awaria gondoli, nie działała do końca dnia. Dzisiaj już w porządku. 3h przed południem. Odwilż i mgła, ale warunki na stoku dobre. Jazda na okrągło, ludzi mało - jak to w tygodniu.
    2 punkty
  23. Czantoria postawiła mocno na rozwój systemu śnieżenia. Postawili na armatki i lance światowego lidera i sa tego efekty. Cały team ludzi tam pracujących jest naprawdę zaangażowany i mocno im kibicuję. Żeby nie odbiegać od tematu; dzisiaj na Podhalu pięknie od rana. O 8mej mocno na minusie i warunki bajeczne, przy minimum ludzi. Po 2h w Olczan Ski, aby zdążyć przed obiadem szybka skiturka w Jurgowie; tam tez ludzi niewiele; czynna jedna trasa, wiec skiturowo gramolilem sie w góry czarna raz i zamknięta czerwona raz drugi, a zjechałem sobie dwa razy po trasie. Super dzień. Przede mną jeszcze 2h popołudniu w Olczan-Ski
    2 punkty
  24. POŁONINA BORŻAWA POŁONINA BRUSZNICA Sławsko, sobotni poranek pierwszego dnia lutego 2020 lutego byłby idealnym wzorcowym późno-jesiennnym dniem. Idę sam w ciszy na stację kolejową położoną 20 minut poniżej pensjonatu. Elektryczny zespół trakcyjny ЕР2-1005 produkcji RVR popularnie zwany "elektriczką", wtacza się na stację, a ja zajmuje miejsce w ostatnim wagonie. Wyszedłem trochę za późno, i jak zwykle musiałem przyspieszyć kroku. Buty skiturowe miałem już na nogach. Mówią "luty - podkuj buty". Od razu podchodzi do mnie niepozorna kobieta sprzedająca przekąski, napoje i piwo. Choć to już zanika, w ten sposób ludzie próbują zarabiać tu na życie od wielu lat. W niektóre dni targowe, niesprzedany towar na bazarze sprzedaje się w pociągu zamieniając tym samym elektriczkę w ruchomy bazar obrusów, skarpet, medykamentów, kleju szybkoschnącego, ziemniaków, owoców i wielu innych przydatnych produktów . Kupuję wodę mineralną. Jadę do położonych o około 70 minut jazdy ośrodków narciarskich Pilipiec i Podobowiec, leżących o zgrozo, za granicą obwodu Lwowskiego - na Zakarpaciu. Pogoda jest w miarę względna, ale staje się coraz gorsza. Zamiast przywodzić na myśl syberyjskie mrozy, przypomina się deszczowa Wielka Brytania. - - - - - - Jestem w Podobowcu. Śnieg jest mokry, jazda jest katorgą. Podchodzę sam na stary wyciąg orczykowy Transporta Chrudim VL-1000. Zdążę jeszcze? mogę się dosiąść? - mówi ktoś za moimi plecami Skąd jesteś? - współpasażer orczyka dopytuje. Aaa z Krakowa? Ja z Wołynia pochodzę! - odpowiada Aleks, sympatyczny narciarz-ukrainiec, który przyjechał tu na narty z Kijowa gdzie mieszka obecnie. I tak oto, jazda mija przyjemnie. Przejeżdżamy przez krzaki, bo śniegu jest tak mało że nie są przysypane. Rok temu było tutaj po pas śniegu. Rok temu, w połowie lutego cieszyłem się tutaj boskim firnem, szusując po stokach połoniny Borżawy. Około 14, podczas wyjazdu orczykiem, biegnie przede mną przez około 500 m pies. "Wyrwirączek", jak podpowiedział mi kolega. Chwilę później, odpuszczam. Jadę taksówką do Pilipca, który jest niedaleko. Kiedy jest śnieg, oba ośrodki są na tyle blisko, że można do nich zjechać na nartach. Dzisiaj....pogoda nie była łaskawa. - - - - - - W najwyższym miejscu ośrodka, zlokalizowana jest herbaciarnia "Suria" (czajownia). Jest to absolutnie jedno z moich ulubionych miejsc gdzie można się zatrzymać, wypić herbatę i conieco zjeść. Jakiś czas temu małżeństwo z Kijowa, postanowiło opuścić stolicę i stworzyć niezwykłe miejsce. Wybudowali z drewna sporą chatę, na wysokości ponad 1100 m.n.p.m. W środku atmosfera skłania do wyciszenia się, lub spokojnej dyskusji. Jak zawsze, biega wszędzie kot. Jestem tutaj drugi raz. Zamawiam pozornie prozaiczną rzecz - Iwan Czaj. To herbata ze sfermentowanych liści Wierzbówki kiprzycy, która w całych Karpatach, i wielu miejscach w Polsce rośnie pospolicie. Sekret polega na prawidłowym sfermentowaniu liści, którego nigdy nie udało mi się opanować. Proszę o mamałygę z bryndzą, marchewką po koreańsku obsypaną brusznicą. Do tego naleśniki z brusznicą i miodem. Jestem na Borżawie. Borżawa to brusznica. Kiedyś byłem tutaj w lecie, i brusznica wypełniała absolutnie każdy stok tej olbrzymiej 25-kilometrowej połoniny. Wracam, już cały mokry. Taksówkarz wysadza mnie na przystanku kolejowym Hukliwy. Wsiadam, kupuje bilet i wracam z powrotem. Skład znów przekracza granicę obwodów, tym razem opuszczając multikulturowe Zakarpacie. Planując wycieczkę rano, wiedziałem że z jazdy nic nie będzie. Wiedziałem że jadę raczej do czajowni. Warto było jednak pojechać, aby zajrzeć do "Surii" i zjeść tak wspaniałą mamałygę.
    2 punkty
  25. Za artykułem na Corriere della Sera https://www.corriere.it/esteri/21_dicembre_14/entrare-italia-quarantena-tampone-ordinanza-1a7fec58-5cbd-11ec-b726-1eb27041da48.shtml Niezaszczepieni z kwarantanną 5 dni. Zaszczepieni test na 24h przed i potem można podróżować swobodnie. Wchodzi od jutra i obowiązuje do 31.01
    1 punkt
  26. 1 punkt
  27. Jutro rusza gorny wyciag na Czarnym Groniu.
    1 punkt
  28. Jest czynna 2-ka niebieska, długość 2700m - w zdecydowanej większości łatwa, jest 1 odcinek ciut trudniejszy ale raczej nie powinno być problemu. Parkując na Hromovce niestety na koniec dnia trzeba zjechać czerwoną do parkingu, często już nieźle zmuldzoną na koniec dnia.
    1 punkt
  29. Przez jakiś czas myślałem o tych nartach ale ostatecznie kupiłem X9. Chociaż kto wie może za jakiś czas wrócę do tematu.
    1 punkt
  30. Może być gorzej - jedzie się w Alpy specjalnie na świeży opad, a tu nie pada. Sposób na świeży opad jest jeden - trzeba na niego poczekać 🙂
    1 punkt
  31. Moruniek Z tego co widzę to Tobie najlepiej wychodzą w życiu to .......... przerwy Ale to zazdrość przeze mnie przemawia. Miłego szusowania ! pozdrawiam
    1 punkt
  32. Artix Co do języka fachowego to się z Tobą zgadzam, czasami też nie rozumiem o co kaman, więc ta wiedza powinna być przekazywana w sposób przystępny przez instruktora, ale z reguły tak jest. Różnica między nami a kolegą Wolcjuszem jest taka, że my jeździmy od dziecka, a On (chyba) jest na początku tej drogi. W tej chwili są dużo większe możliwości nauki, niż wtedy gdy ja zaczynałem swoją przygodę z nartami. Instruktor - to było chyba jakieś zjawisko, niespotykane w tamtych czasach, a przynajmniej ja nie pamiętam. Miałem kuzyna który był GOPR-owcem na hali Lipowskiej, starszy, co on mnie tam przeorał po krzakach to moje, jeździłem chyba po wszystkim i nie było zlituj. Sam miał wówczas jakieś kursy i egzaminy, a że miał mnie pod ręką to ciągał mnie wszędzie, bez względu na porę dnia i warunki. Mnie samoukowi trochę czasu zajęło od momentu jak to Adam nazwał "pionizacji" do swobodnej jazdy w praktycznie każdych warunkach. Ale dzisiaj jeśli miałbym wybór skorzystałbym z instruktora/szkoły etc. szybciej by poszło. Każdy popełnia jakieś błędy i nikt nie jest idealny, ważne abyśmy jadąc na narty cieszyli się z tego jak dzieci niezależnie od warunków na stoku. Abyśmy nie byli tymi "narciarzami" którzy tylko po sztruksie, inne warunki są nie do przyjęcia. Znam takich co wracają z Alp i narzekają że było ch...wo, jak pytam dlaczego - bo spadł śnieg , a z tego co się orientuję to bez śniegu się raczej słabo na nartach jeździ. pozdrawiam
    1 punkt
  33. Zobaczysz, że nie tylko sztruks lubią pozdrawiam
    1 punkt
  34. "Uwaga! Skiturowcy Prosimy Was gorąco o nie poruszanie się trasą numer 4 (z Soliska na Halę Skrzyczeńską) od dnia 13.12. W nocy z poniedziałku na wtorek oraz podczas kolejnych nocy na trasie będą pracowały ratraki zaczepione na linach. Zakaz wprowadzany jest w trosce o Wasze bezpieczeństwo na stoku i w celu lepszego przygotowania tras, z czego skorzystamy my wszyscy. Ratraki będą stwarzały niebezpieczeństwo dla wszystkich poruszających się w tym czasie po trasach, dlatego proszę uszanować decyzję ośrodka. Niestosowanie się do komunikatu spowoduje opóźnienia w przygotowaiu trasy oraz może zakończyć się nieprzyjemnymi konsekwencjami prawnymi i zdrowotnymi dla łamiących zakaz. "
    1 punkt
  35. @FerraEnzo nie widzę powodu do przepraszania. Pokazałeś chcący bądź nie coś mega pięknego - pasję. Być może nie mającą sensu. Nawet na pewno nie mającą sensu. Lecz może nadającą sens potrzebny by żyć. Czy nasze pasje i marzenia mają sens? Może ten racjonalny sens odebral by im wartość? Niech chłopak biega. Kiedyś dostanie piłkę i wyśmiewany zrobi przyłożenie nawet nie wiedząc gdzie jest. Czego mu z całego serca życzę. M.
    1 punkt
  36. Ania Buczek i jej szkoła FunRace: https://funrace.pl/zima/oferta/szkolenia-race/
    1 punkt
  37. Czantoria Łącznik z Faturki wychodzi wychodzi na czerwoną 1 (poniżej toru saneczkowego) Czerwona, naśnieżona góra, ścianka i dół -Polana Solisko, do zaśnieżenia został odcinek środkowy w lesie, czyli potrzebne 3 dni mrozu. Zjechałem kilka razy czerwoną, ale byłem na to przygotowany sprzętowo, bo nie da się zjechać bez drobnych rys na ślizgach. Ścianka na 1 z dużym zapasem śniegu. Odcinek środkowy, dobre armatki czekają na mróz.
    1 punkt
  38. W Czarnej Górze bywam sporadycznie, w zasadzie to tylko na treningach lub zawodach. Dzisiaj był wyjatek, rodzinie się nie odmawia. Od czasu zmiany starej babci na luxtorpedę dla mnie zdecydowanie za dużo narciarzy na trasach które są zbyt wąskie. Jak na pogodę dzisiaj, do tego niedzielę tłumów nie było, a od 14 zdecydowanie się rozluźniło. Warunki na B i przy efce dobre, twardo i mało odsypów. Trasa A rozkopana przez ratraki (celowo) i nie ma sensu się tam pchać, do czasu otwarcia. Pogodowo było idealnie, słonecznie, bezwietrznie i kilku stopniowy mróz. Reżim sanitarny nieznany, nikogo nie widziałem w maseczkach. Obie kanapy jeździły zapełnione w całości (do 14). Dystansu w kolejkach też nie było, na szczęście kolejek też nie, im później tym lepiej. Nie mogę się jeszcze przyzwyczaić do nowego widoku Śnieżnika... Po godzinie 16 ratraki ruszyły do pracy Wracałem do domu przez Nową Rudę, chciałem sprawdzić co się dzieje Sokolcu i Rzeczce. Miłe zaskoczenie, bo większość tras na Górniku działa, włącznie z nocną jazdą i armatki śnieżą wszystkie. To pokazuje przewagę ośrodka finansowanego przez gminę i prywatny Na Stoku w Rzeczce gdzie było ciemno i chyba czekają do świąt z otwarciem... Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  39. Skrzyczne, dzisiaj próba nowych nart i wiązań, jest lepiej niż się spodziewałem Do tego udało się takie zdjęcie Trasa dwukierunkowa
    1 punkt
  40. Wisła Klepki - ludzi trochę było, ale bez armagedonu. Śnieg mokrawy, córce nie przeszkadzał:
    1 punkt
  41. @moruniekMiło było poznać - mam nadzieję - że się jeszcze złapiemy w pn-wt. Jedna fota co by nie dublować się z moruniek. @wolcjuszSzkoda, że wcześniej się nie zgadaliśmy. Ja cię chyba nawet widziałem dzisiaj. @pawelb91 Moim zdaniem Tabaszewski nie ruszy przed świętami. Śniegu mało a idzie odwilż. Na Arenie też nie ma szału z ilością śniegu. Mały halny i będzie błoto.
    1 punkt
  42. Jeszcze kilka słów o piątkowych warunkach w Zieleńcu. Dojazd bezproblemowy, droga czarna tylko odcinek dojazdowy od głównej ósemki do samego Zieleńca lekko przybielony Widoki po drodze Pogoda: od rana mgliście, czym później tym więcej słońca, cały czas lekki mrozik. W samym Zieleńcu śniegu mnóstwo, zarówno na trasach, jak i po lasach Warunki bardzo dobre, choć nocny opad i świeży śnieg powodował że małe nierówności gdzieniegdzie były, ale to że prawie wszystko czynne na początku grudnia i nie za dużo ludzi, praktycznie brak kolejek do wyciągów, powoduje, że narciarsko wyglądało to świetnie. Widokowo też. aaa, jakby ktoś chciał skosztować ze specjałów u naszych czeskich sąsiadów to bez certyfikatu nie ma opcji, chwilę siedzieliśmy w Masarykowej Chacie i certyfikaty sprawdzają każdemu dokładnie i bez nich nie ma szans na obsługę.
    1 punkt
  43. 08.12.2021 Podejście niebieską 3- tutaj śnieg magazynują w kopcach i 2 na MS, zjazd z MS Bieńkulą. Wody 1/2 zbiornika ale widać że cały czas trwa uzupełnianie. Zbiornik Bieńkula Czerwona 1 Czerwona 1 , mostek nad ul. Zwalisko -brak Mapa SMR na ten sezon, na początek planowane otwarcie 3a i 2 z MS Dla przypomnienia mapa SMR z 2018 po wybudowaniu gondoli.
    1 punkt
  44. 08.12.2021 Szczyrk Skrzyczne Pogoda piękna, mróz, ludzi bardzo dużo, parking pełny,ale Bieńkula czekała tylko na mnie🙂
    1 punkt
  45. Rusiński też ostro sypie.
    1 punkt
  46. Byliśmy na Rusińskim w lutym 2020, stok a właściwie dwa równolegle ustawione stoki bardzo przyjemne chociaż najbardziej bawiło nas pozatrasowe przejeżdżanie między nimi. W sumie , biorąc pod uwagę ilość wyjeżdżonych śladów, nie nas jedynych 😁
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...