Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.12.2021 - 19.12.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Każdy ma wolny wybór... Ja osobiście nie rozumiem jak mógłbym czekać następne parę lat żeby wyjechać w Alpy,jeśli teraz mogę ,specjalnie się nie napinając12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
Jestem właśnie w Alpbach (ośrodek Ski Juwel). Pogoda jak widać na załączonym zdjęciu Dojazd: przez Niemcy, bezproblemowo, mały ruch, zero kontroli na granicach. Przy kupnie karnetu trzeba było pokazać certyfikat szczepienia i skanowali kod QR. Działają wszystkie wyciągi poza orczykami, otwarta jest większość tras. Trasy twarde, śniegu na trasach jest wystarczająco ale przydałby się nowy opad, czuć że śnieg jest w dużej części sztuczny, pod koniec dnia na stromszych odcinkach robi się lód. Poza trasami śnieg jest, ale raz że skorupa, dwa że często wystają z niego różne rzeczy. Ludzi mało. Kolejek do wyciągów brak, często z dziewczyną jechaliśmy sami na 6-osobowym krześle albo w gondoli. A dzisiaj jest niedziela. Ciekawe jak będzie jutro. W gondoli trzeba nosić maseczki, na krzesełkach nie trzeba, z przestrzeganiem różnie, większość ma ale nie wszyscy, dzisiaj nie widziałem żeby ktoś z obsługi zwracał uwagę tym co nie mają. Ogólnie najeździliśmy się i nałapaliśmy witaminy D na słońcu 6 punktów
-
Mój think tank opracował świetny plan, którego… nie wykonałem. No ale siedzę w ciepełku gdy śnieżyca za oknem łącząc się duchowo z tymi co w górach. Np. z Kacprem… Tekielim, który szkoli gdzieś na hali, oby blisko do schroniska. Albo temu gościowi z Chennai, co ruszył, gdy ja wróciłem. Także pan parkingowy w B2 z 1996 tedeik 1.9 rzecz jasna.6 punktów
-
5 punktów
-
Faktycznie,literówka,rocznik 1941.Gdyby miał sto lat...Dyskotowaliśmy,że i teraz mamy 2 wyjścia-załamać sie i powiesić narty na kołku albo zwiększyć intensywność treningu...5 punktów
-
Jurgów,dzień trzeci,niedziela.Zamieć ze śniegiem w twarz nieco utrudnia przejazdy.Nie wszystkim,pan Słowak,nazwiskiem Hofbauer,rocznik 1921,objeżdża,podobnie jak wczoraj i przedwczoraj,sporo dużo młodszych zawodników.Nie daje nam spokoju,skąd się wziął,więc go indagujemy o przeszłość zawodniczą.Pan Słowak mówi:rzeczywiście kiedyś jeździłem w kadrze.Potem byłem trenerem.Potem,od 40 do 60 roku życia nie stanąłem na nartach,bo taką miałem pracę.Przeszedłem na emeryturę w wieku 60 lat i poświęciłem się narciarstwu.W pierwszym roku złamałem lewą nogę.W drugim roku prawą.Więcej nóg nie miałem,więc było juz z górki,a teraz jestem u szczytu formy.Rzeczywiście jechał świetnie,choć starą techniką... Ale Podhale to nie tylko narty.Na Równi Krupowej w Zakopanem Telewizja Polska buduje wielką scenę.Musi być wielka,bo ma przyjechać podobno milion ludzi.Lokalna ludność już się cieszy.Wrota Zakopanego,rondo dr.Chramca,wita przyjezdnych reklamą czytelnictwa.Przekaz jest skierowany wyłącznie do nich,bo wszyscy moi znajomi górale i bez tej książki wiedzą,że pandemii na Podhalu nie ma i nie było.Nie przyjęła się,jak inne fanaberie ciemiężące resztę kraju,Prawo budowlane i inne takie...5 punktów
-
Nie siej paniki, TRANZYT jest zwolniony z testów, paszportów itp. w całej EUROPIE, ale mogą zostać wyznaczone trasy tranzytowe oraz czas przejazdu (nie masz prawa nocować). PS. Swoją drogą z jednej strony bawi mnie ta dyskusja o tych podróżach międzynarodowych, z drugiej strony podziwiam (naprawdę podziwiam) osoby, które STARAJĄ się przez to przebrnąć. Sorry, dla mnie narty (zwłaszcza z rodziną) to luz, wakacje, swoboba, więc ja to przeczekam, nie jestem jeszcze taki stary, myślę że za ok. 4-5 lat już będzie normalnie lub rzeczywistość będzie całkiem inna - w tej nowej rzeczywistości nikogo z nas nie będzie stać na narty, więc nie ma tematu.5 punktów
-
Udałem się do Jurgowa na 3 dni, dokładnie w rocznicę poprzedniego Visegrad Master Cup, by wziąć udział w następnej edycji. Nienaganny beton na świetnie przygotowanych trasach, ludzi mało, gdyby nie kilkudziesięciu zawodników z Polski, Czech i Słowacji, byłoby całkiem pusto. Widać, że to inny świat, niż rok temu, pandemia się skończyła. Wtedy, choć Jurgów był oazą wolności, trzeba było mieć licencję FiSu, lub znać zastępujący ją kod kulturowy, a przed zawodami testowali. Teraz nic, nie spotkacie też ludzi w maskach. Ostatni restrykcjoniści podobno opuścili krainę z pamiątkowa ciupagą z napisem "Podhale wita", wbitą w plecy. Warto skorzystać ze stacji przed Świętami, potem może być jak na Sylwestrze pod Tatrami... Spotkam kogoś jutro?4 punkty
-
4 punkty
-
Owszem. Dla mnie to co robi PKL na Jaworzynie to skandal. Ale nie chce mi się pisać szerzej, bo już nieraz się na ten temat produkowałem. Ważne, że w tym roku postawili blaszak widokowy na dachu. To przełom na tej stacji i wprowadzenie jej w XXI wiek.3 punkty
-
@michalewina - jeżeli mocno nie zmienisz statystyki "dni na śniegu" to pod choinkę proponuję voucher do rozsądnych wypożyczalni a różnicę zainwestować w szkolenie. W wypożyczalni zwrócić uwagę na stan nart i celować w modele "hybrydowe" bądź wyższą półkę all-around. Nie bać się zmiany objechania 2-3 par jednego dnia. Kupowanie nowych nart, które Cię zakotwiczą ze swoimi "zadami i waletami" nie wydaje mi się rozsądne. M.3 punkty
-
Na Pilsku to przede wszystkim tras jest ok. 6km, a nie 18km: - 2,3km z Buczynki do Soliska - 0,7km przy "Babie" - 2km "piątki" z Pilska do Szczawin - 2 x po 0,5km z Kopca na Miziową. Reszta to "ścieżki" albo trasy nieczynne.3 punkty
-
To typowe! Polecają chłopu rzeczy które nie są mu zupełnie potrzebne. Taki przykładowy żart żeby zrozumieć logikę tych porad. Zrobiłem prawo jazdy. Do tej pory jeździłem ze 20 razy w ostatnich 5 latach, dacią taty, corolla wypozyczoną u Panka. Będę jeździł w okolicach Bodzentyna, tak z 5-10 razy w roku. Chcę kupić auto dla siebie. Odpowiedź. Kup sobie coś na wielowahaczowym zawieszeniu z silnikiem o mocy min. 200 km. Pasuje mi jak nic do tych porad odnosnie nart!3 punkty
-
3 punkty
-
Ponownie Zieleniec dziś Na stoku jestem o 9, mało ludzi, piękna pogoda. Można trochę poszaleć. A warunki? W miarę równo, twardo. Generalnie było co jeździć. Temperatura ok -1 Ponadto uruchomili Grapę. Katowałem ostro Gryglówkę, ludzi wciąż było mało. Większość poszła na pomarańczowa kanapę. Na grapie trochę minerałów i kleksów. Później przeniosłem się na "piątkę" i na Mieszko. Tam ludzi nieco więcej, ale jazda w miarę na bieżąco. Po 13 wyraźna degradacja na trasach, pora obiadowa więc zrobiło się tłoczno w knajpach Niestety pojawił się wiatr i zaczęło się chmurzyć. Po 14:30 zrobiło się mroźno i pojawiło się mleko. Na trasach sporo odsypów no i generalnie trochę słabo. Postanowiłem spakować gadżety i udać się na hotel. Być może zaatakuje jeszcze wieczorną jazdę. Dziękuje za uwagę i pozdrawiam3 punkty
-
3 punkty
-
Coś z poważnej ekstremy. Przyszedłem do Murowańca w jesieni. Wieczorem w sobotę. Nie liczyłem na nocleg na łożu. Tylko dawali materace i jakiś koc na korytarz. Ale miałem strasznego pecha. W schronisku była uroczystość "dnia goprowca". W takim dniu goprowcy są na ogół zawiani. Służba jest ciężka, więc raz w roku parę kieliszków z kolegami, wspominając wyprawy po nieszczęśników, to nic zdrożnego. Absolutnie bym nikomu(może jedynie żonie) nie powiedział, że widziałem przez sen na korytarzu zjawy, które przypominały goprowców. Ale niestety! Nie w tym dniu! Należało zadzwonić, czy jest nocleg? Nie zrobiłem tego, moja wina, wielka wina. Schodziłem przez Dolinę Jaworzynki do Kuźnic. Było tam parę bacówek. Późno, w Kuźnicach już wszystko pozamykane. Bacówka miała drzwi i dach. Ale w środku pusto. Nie ma siana. Trudno. Będę opowiadał, jak spałem w zimną noc w pustej bacówce, bez spiwora, materaca, ciepłej strawy. Twardy facet. Stosowałem pozycję embriona, ale spać się nie dało, tylko czasami na moment wpadałem w sen. Dobry śpiwór(mam do zbycia), namiot to luksus. Ale jeszcze większy w ciepłym tłoku. O czym już pisałem - w schronie pod Demawendem.2 punkty
-
Markowe powerbanki są na dokładnie tych samych ogniwach 18650. Używając jednego ogniwa 3500 różowe (lub 3400 zielone) w praktyce ładuję tel w 50% (ale to się doładowuje od niższych stanów).2 punkty
-
Osobiście jestem skłonny dopłacić do karnetu by móc jeździć w spokoju i bez tłoku na fajnej trasie. Nie jestem zainteresowany dopłacaniem do super szybkich kanap, osłon, podgrzewanych siedzeń, a później jazdy jak w Czarnej Górze przy luxtorpedzie i oczekiwanie godzinami kiedy skończy się tłok i będzie można swobodnie pozjeżdżać. Jak już ma być szybka i przepustowa kanapa to koniecznie do kompletu kila tras do wyboru... Pilsko trasy ma fajne (no chyba, że przyjdzie tmr) i do tego całkiem fajny jak na Polskę potencjał freeride i skiturowy.2 punkty
-
Henrik wreszcie odnalazł formę, a raczej popracował nad głową bo umiejętności miał zawsze. Czołówka giganta coraz szersza, będzie co oglądać na olimpiadzie. Zresztą jutro o 10 powtórka giganta, zobaczymy jak formę poszczególnych zawodników zweryfikuje jutrzejsza trasa. Henrika lubię też za to, że dwa razy odwiedzał Zakopane (w ramach promocji Rossignola). Młodzi zawodnicy z zakopiańskich klubów mogli wspólnie potrenować i pogadać z mistrzem, przy okazji dostali też trochę nart. Może któryś z młodych zostanie kiedyś naszym "Kristoffersenem". U kobiet w konkurencjach szybkościowych Włoszki mocne, a już Sofia Goggia dominuje, wyprzedziła nawet w generalce Mikaele. Shiffrin jeździ prawie wszystko, nie wiem czy to przed olimpiadą dobry pomysł. Chyba bardzo jej zależy na odzyskaniu kryształowej dużej kuli. Zupełnie inaczej do sezonu podeszła Petra Vlhova, koncentruje się na treningach i startach w konkurencjach technicznych. Mam nadzieję, że sztab treningowy Petry wie co robi. Lara jeszcze uziemiona przez covida na tydzień, ale może w jej przypadku to dobrze przerwa zrobi po ostatnim wypadku, była obawa, że już po sezonie dla niej. Teraz może się koncentrować już tylko na olimpiadzie. O kulę powalczą chyba tylko Sofia z Mikaelą, oby kontuzje i choroby się w rywalizację nie wmieszały.2 punkty
-
Tak jak zima co roku zaskakuje drogowców, tak SMR zaskakuje fanów Szczyrku brakiem otwierania Bieńkuli i Golgoty. Należy po prostu przyjąć, że to taka forumowa coroczna tradycja. Mamy piękne narodowe tradycje obchodzenia Bożego Narodzenia, Wielkanocy, a na forum mamy tradycję narzekania na to, że (co za zaskoczenie, niespodzianka i szok) SMR położył nacisk na naśnieżanie tras po których jeździ większość jego klientów. Szkoda, że SMR to nie niemiecki inwestor. Można by było szepnąć słowo komu trzeba w Solidarnej Polsce i być może doszłoby do wywłaszczenia i znacjonalizowania. PKL zrobiłby tam krainę miodem i mlekiem płynącą. Co widać np. w Szczawnicy czy na Jaworzynie.2 punkty
-
Ale Pan Hofbauer to chyba rocznik 41? Wciąż będzie wpędzał mnie w kompleksy, ale jednak o 20 lat mniejsze.2 punkty
-
Być może kwestia innej długości i charakterystyki profilu, w tym i promienia skrętu, innej szerokości dziobów, rockera, bo przy podobnym nie powinno mieć znaczenia. Samo skręcenie na narcie z wyższej półki nie wymaga więcej siły tylko z powodu "porządniejszej" narty, oczywiście nie mówimy tu o poziomie sportowej narty. Zacieśnienie skrętu już może, ale zostawiam bardziej zaawansowanym rozważanie na ten temat. Natomiast przyzwoita narta po prostu będzie stabilna. Przy czym seria supershape jest niezła.2 punkty
-
Wymagające od narciarza narty? One wymagają szybkości. Szybkości do skrętu zawsze narty wymagały. Szybkość była decydująca w postępach. Kto się odważył na szybszą jazdę, pod okiem dobrego instruktora, to szybko robił postępy. Jeśli nie wiedział, jak skręcać, to też robił postępy w opanowaniu strachu, ale wjeżdżał w ślepą uliczkę. Z której jest się trudno potem wydostać. Narta dłuższa zawsze będzie stabilniejsza, ale wymaga tej szybkości, by włożyć jak najmniej siły w rozpoczęcie skrętu. Bojąc się szybciej jechać(wiadomo jak rośnie ryzyko z szybkością) wybiera się narty krótsze, za krótkie. Jest jakieś optimum doboru na początek. Tylko tego doboru trudno dokonać, ponieważ się jest początkującym w nartach. Kwadratura koła? Łatwiej rozwiązać ten dylemat, gdy się trafi na dobrego instruktora, lub dobrego narciarza.2 punkty
-
Dziś narty w hotelu stok w Wiśle, pierwsza godzina szybka oraz przyjemna. Po godzinie zaczął padać deszcz, który zmniejszył przyjemnośc z jazdy, zrobiło się całkiem pusto, po godzinie 11 koniec nartowania. Przemoknięci, ale zadowoleni z pierwszego wyjazdu. Dziś ewidentnie pogoda dla koneserów 😉2 punkty
-
To jednak nie tak, dam przykład mojej żony i jej kumpeli, jedna (wzrost 165) jeździła na jakimś Rossignolu Unique 4 (147 cm), druga na czymś podobnym, narta jakoś dziwnie nie chciała trzymać, potem jedna się przesiadła na Volkl Flair SC 155 (rdzeń z drewna), a druga wręcz na nartę jej syna Volkl SC 160 cm, przeskok spory i narty nagle zaczęły trzymać u obu. A przecież i dłuższe, i cięższe i twardsze. Dużo więcej da się na nich robić. I jazda zaczęła sprawiać więcej frajdy przy większym poczuciu bezpieczeństwa. Po prostu poniżej pewnego poziomu narta zachowuje się niepewnie, nieprzewidywalnie. @adimaka11 opisz co to znaczy bardziej wymagające? Bo przykładowo nie odbieram np. Head Magnum jako bardziej wymagającej od przykładowo Blizzard SRC 165, Stockli SX 184 czy ostatnio jeżdżonej Fischer WC RC 180, owszem, jest bardziej skrętna przy mniejszych prędkościach i nie odbije bardzo tak przy dociśnięciu w pewnych punktach skrętu, ale do tego etapu osoba początkująca nie dojdzie, a długa i stabilna narta w jeździe klasycznej będzie po prostu lepsza, bo nie będzie się ślizgać bez sensu i rotować delikwenta.2 punkty
-
Ale istotą sprawy jest chyba to, że na Pilsku jest nieproporcjonalnie drogo w stosunku do jakości. Choć zestawienie oczywiście trochę bez sensu, to i bez niego wychodzi, że jak na razie płaci się najdrożej, za tamtejszy skansen. Ale jak wiadomo zweryfikować to może tylko klient. Zobaczymy czy będą tłumy.2 punkty
-
Lubie takie przerysowanie porownania... odciagające od clue sprawy.2 punkty
-
2 punkty
-
"Piszemy" - jacy my? To jeszcze dopisz - obowiązkowa realizacja każdego głupiego pomysłu rzucnego na forum narciarskim. Mogłeś kupić ośrodek za marne 10mln. Potem zainwestować jeszcze kilkaset. I wtedy już spokojnie mógłbyś swoje farmazony wpisywać sobie do woli do regulamiu. Już oczyma wyobraźni widzę te narastające góry złota Tojego zysku.2 punkty
-
Rusinowa Polana. Zamiast relacji fragment "Ludzi spod Tatr" Byczkowskich, pasuje pod wieloma względami. Jednym z ulubionych miejsc Maćka była Rusinowa Polana. Bywaliśmy tam bardzo często. Już maleńkie dzieci zabieraliśmy w nosidełkach. Niedziela miała swój porządek: najpierw msza święta na Wiktorówkach, herbata u ojca Leonarda, potem zabawa na polanie i zgadywanie szczytów. Dzieci do dzisiaj przypominają, z jaką dokładnością tata opisywał panoramę. Mi też mówił sto pięćdziesiąt tysięcy razy, jakie szczyty, a nadal nie wiemy, co jest co. Opisywał lot samolotu: teraz jest nad Gerlachem, nad Lodowym, nad Gankiem itd. Potem się zamyślił, rozmarzył i sam odleciał myślami - pewnie gdzieś bardzo wysoko...2 punkty
-
2 punkty
-
Nie porównuj grudnia. Mam podobne doświadczenie ,że jest luźno, natomiast wielokrotnie byłem w środku sezonu i zawsze było podobnie. Jestem w każdym sezonie 2-3 razy w okresie styczeń-marzec, głównie weekendy ale kilka razy byłem w tygodniu. Weź pod uwagę, że z Polski zwłaszcza w okresie ferii wielkopolskich, dolnośląskich sporo osób wybiera czeskie ośrodki. Luźno tylko z rana od otwarcia wyciągów do ok. 10:30 i po 14-tej jak stan tras jest już trudny. 6-os kanapa na Sv.Piotrze - gwarancja kolejek, Hromovka dla odmiany zatłoczona z rana (start z dużego bezpłatnego parkingu), po 11-tej robi się luźniej 10-15 minut czekania, oba warianty zjazdu do krzesła lubią się szybko zmuldzić z uwagi na nachylenie (czerwone) Mimo tych niedogodności jeżdżę często bo w tej okolicy wszędzie swoje trzeba odstać. Taki urok. Mogę w pełni odpowiedzialnie powiedzieć, że w ośrodkach typu Czarna Góra i Zieleniec jest gorzej - czekania tyle samo, trasy krótsze, węższe i gorzej utrzymane.1 punkt
-
Jak ktoś pyta o freestyle, to chyba może przeszkadzać. Nie żebym był specem od tego, ale na logikę (no dobra, bardziej na fizykę) większa masa to większa bezwładność w powietrzu). Skoro to działa w rowerach (rowery do tricków "latanych" czyli dirt i slopestyle są lekkie, zwinne i mniejsze w porównaniu do swoich "kuzynów" enduro i dh z tego właśnie powodu, że łatwiej nimi "wywijać" w powietrzu), to nie widzę powodu dlaczego w nartach freestyle miałoby być inaczej. Fizyka jest raczej ta sama.1 punkt
-
W Spindl'u nie ma czegoś takiego jak "luźniej". Cały sezon od połowy stycznia do połowy marca w weekendy jest zawsze pełno, co w praktyce oznacza od 11:00-13:30 kolejki na 15+ minut czekania do wyciągu (mowa o kanapach na Sv.Piotrze.)1 punkt
-
Dajcie znać - w Tyliczu jesteśmy od drugiego dnia Świąt do 2 stycznia a później wędrujemy na Kluszki do 11 stycznia a następnie Suche/Ząb do nie wiemy kiedy .. zapraszam na kawkę, herbatkę bądź jakieś tyczki M.1 punkt
-
Omijaj terminy ferii w Pradze a będzie dobrze, sprawdź też kiedy Berlin ma ferie i Holandia. Szpindl to bardzo fajny, klimatyczny ośrodek z fajnymi trasami. Jeśli z dziećmi, to koniecznie sanki z przełęczy karkonoskiej1 punkt
-
1 punkt
-
Używam obudowy na dwa ogniwa 18650 (ogniwa zimowe) - moge ich używać wtedy jako powerbank lub zamiennie do czołówek.1 punkt
-
Nowa trasa Master wyprowadza na polanę przy krzyżówce dróg na Krynicę i Powrotnik (ul. Wolności, przy skręcie na Tylicz Ski). Profil testowaliśmy ubiegłej zimy wraz z gospodarzem obiektu - ciekawe uzupełnienie obecnego stoku, coś jeszcze miało być poprawione. Wyciągi spotykać się będę na górze układając w odwrócone V. W budynku (już postawionym) na górze ratrakownia, knajpa i tak dalej .. inwestycja przesunięta przez covid, fajnie że ruszy z kopyta. Znając pracowitość Bartka pojawi się kolejny świetnie przygotowany i utrzymany stok. M.1 punkt
-
Kto to w deszcz jeździ na nartach? Chyba tylko ci co stoją na głowie. Ale idzie oziębienie, już od wtorku będzie OK, głowa do góry!1 punkt
-
To nie ja. To świat stoi na głowie. O 10:00 koniec jazdy, deszcz się leje strumieniami.1 punkt
-
1 punkt
-
W końcu narty to rozrywka, przyjemność, czas wolny, luz, wolność...1 punkt
-
Piękny weekend za mną. Wyjeździłem się do ostatnich sił. W 3 dni zrobione 130 km samej jazdy w dół. Warunki kosmicznie dobre przez cały dzień. Ludzi najwięcej w sobotę, ale max. 5 minut stania na Svaty Petr, Hromovka na bieżąco. Jestem drugi raz w Szpindlu i drugi raz mam wrażenie, że to nie jest ośrodek TMR. Zupełnie inne podejście do klienta niż w Szczyrku czy na Chopoku.1 punkt
-
Cześć Świetny miałeś pomysł bo wiążę akurat z tą stacją z pewnych względów plany wyjazdowe i ciesze się na informacje z pierwszej ręki. Pozdrowienia i miłej jazdy1 punkt
-
Dzień dobry. Dużym plusem jeżdżenia na nartach w Pirenejach jest to, że rano można się wyspać, a po południu dłużej pojeździć na nartach. Jest 7:30 a tutaj, w stacji Baqueira - Beret jeszcze można podziwiać gwiazdy. Mimo kiepskiego początku zimy w Europie tutaj udało się przygotować 130 km tras.1 punkt







