Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. lski@interia.pl

    [email protected]

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      3 290


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 008


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.01.2022 w Odpowiedzi

  1. Na Czantori jeszcze bez kolejek Słońce,mróz,sztruks.
    13 punktów
  2. Rytro i Jaworzyna Krynicka. Wybrałem się dziś na 13 30 do Rytra.Stojący autobus i parking pełny po brzegi nieco mnie zdeprymował,nie tego oczekiwałem.O dziwo nie miało to żadnego przełożenia na narciarstwo,pusty wyciąg,stok niezatloczony.Być może przybyli tam w jakiś innych celach,jak jeden właściciel Maybacha. Dużo śniegu,nowa trasa,stok przygotowany jak na Puchar Świata,lodowo.Większość obecnych powinna była naukę ześlizgu bocznego zacząć gdzie indziej,tam wydaje mi się być nieco za stromo.Bonusem była słaba widoczność o tej porze na zacienionym stoku,gdy nie widać,nie ma się czego bać. Gorąco polecam ośrodek w takich jak ten okresach. Tyle wieści z pierwszej ręki,z Jaworzyny Krynickiej tylko z drugiej.Kolega sterujący tamtejszą kolejką mówił mi,że wczoraj uratował od linczu nieboraka,usiłującego przejść pod barierkami,wyganiając go z obiektu.Dziś,mając dość integracji ze społeczeństwem na dolnej stacji,wybrał górną sterówkę na miejsce pracy.Pod jego nieobecność dziś w trakcie nieporozumień towarzyskich na dolnej stacji na tle dystrybucji dostępu do kolejki ,jeden z dżentelmenów stracił przytomność i zęby... Też gorąco polecam miłośnikom intergracji. Mnie jutro los rzuca na Harendę w godzinach wczesnorannych,sam nie wiem,jakich klimatów oczekiwać w stolicy Tatr,jeśli uda mi się sforsować zakopiankę,ryterskich czy krynickich.Ja jutro nie mam wyboru,Wy miłośnicy narciarskiej Sądecczyzny-macie...
    12 punktów
  3. Bieszczad.ski Wańkowa - inauguracja stacji Zaczynamy, bo działo się co niemiara Położenie, dojazd, parkingi Stacja jest położona w Wańkowej, w pobliżu Leska, w Górach Sanocko-Turczańskich, na zboczu Magury Wańkowej. Informacje znajdziecie na stronie: https://bieszczad.ski/potrzebneInformacje/naszaLokalizacja Dojazd jest bezproblemowy, stacji nie da się przegapić będąc już w Wańkowej. Parkingi - od razu pierwsze zaskoczenie - są małe! Przyjechaliśmy o 8.45 a główny parking szybko się zapełniał. Parking ten znajduje się zaraz za nowym mostem, obsługa zresztą sprawnie kieruje tam samochody. Pod głównym budynkiem stacji też są miejsca parkingowe, ale dojazd do nich stanowi wąska droga, więc mogą tam być trudności z wymijaniem. Parking jest bezpłatny (niby oczywistość aktualnie, ale kto wie co będzie za chwilę). To jest mniej więcej 1/3 parkingu, możliwe, że da się przygotować więcej terenu. Budynek stacji z kasami, automatami do zwrotu kart, toaletami (pierwsza klasa!) i tymczasowym namiotem gastronomicznym. Restauracja jeszcze nie jest otwarta, chociaż można usiąść przy stolikach wewnątrz budynku. Tak wyglądała kolejka do bramek o 9.00. Organizatorzy zaliczyli małe opóźnienie, ale finalnie wszyscy usiedli na nowiutkie 4-osobowe krzesło Batholeta o długości 960 m (maks. prędkość 2,6 m/s, zdolność transportowa 1880 os./godz.) i pojechali w stronę szczytu. Jak widać, kolejka momentalnie zniknęła Góra stacji czai się w cieniu i w tym cieniu już pozostanie. Mniej więcej do trzeciej licząc od góry podpory słońce nie zagląda, do tego miejsca jest też najbardziej stromo. I twardo, bo słońce nie zagląda Stok, wbrew obawom niektórych, nie jest taki łatwy i płaski. Różnica wysokości wg tabliczki przy wyciągu to 212 metrów. To widok z górnej stacji - początek to całkiem ciekawa ścianka, która od razu ugina kolana przyzwyczajonym do "płaskich Tyliczów i Słotwin", pachnie wręcz Lawortą! Stok w ogóle ma charakterystykę zbliżoną do Laworty, chociaż zdecydowanie mniej wymagającą. Dla obawiających się ścianki, przygotowano objazd, który generował chyba jeszcze więcej problemów niż rzeczona ścianka. To ta wąska przecinka z prawej strony zdjęcia. Ponieważ nie jest tam dużo łatwiej, a wąsko jest bardzo, szybko zrobił się tam lód i muldy. Dla koneserów A góra jest szybka! Rano, na idealnie przygotowanym stoku można było dać pośpiewać krawędziom. Tutaj akurat grupa walcząca z grawitacją. Tak góra wyglądała po paru godzinach. I jeszcze jeden rzut oka na tę część. Jedziemy niżej, stok się wypłaszcza, ale cały czas jest miodnie. Mniej więcej do tego miejsca będzie dojeżdżał talerzyk po lewej, patrząc od dołu, stronie stoku. Dziś nie był uruchomiony, ale gdyby był, to wszyscy walczący o życie na ściance, jeździliby sobie wygodnie po tej części stoku. Jest szeroko, nachylenie jest odpowiednie aby się rozpędzić, do nauki i doskonalenia skrętów idealnie. Nachylenie tej części porównałbym z trasą 1 na Master Ski. Do tej pory były same plusy, teraz czas na minusy. Dużo ich nie będzie ale za to będą konkretne. Wyciąg! Nie, nie wyciąg, jego obsługa. Nigdzie i nigdy nie jechałem krzesłem, które zwalniałoby chyba przy każdym wysiadającym, a jeśli wysiadającym było dziecko, obsługa zatrzymywała wyciąg. Z nudów policzyłem zwolnienia (te znaczące, do prędkości wyluzowanego ślimaka) było i 7 i 3 zatrzymania w trakcie tylko jednego przejazdu w górę. Rekord zatrzymywania krzesła ustanowiony w Laskowej został zmiażdżony Sytuacja wygląda na tyle beznadziejnie, że nie warto kupować karnetu krótszego niż 4 godziny, bo nie zdążysz pojeździć. Spędzisz za to miłe chwile bujając się na krześle... Tu jest najwięcej do poprawienia! Minus drugi - przygotowanie trasy. Mniej tu winy organizatora, bardziej zawiniła odwilż, ale faktem jest, że na stoku miejscami było sporo lodu zmielonego przez ratrak, przysypanego niezbyt grubą warstwą świeżego śniegu. Było to widoczne od rana, ale dopiero wraz z postępującym zmęczeniem stoku, pojawiło się w sporej ilości. Trzeba zdecydowanie dośnieżyć trasę a nocne ratrakowanie z pewnością pomoże w związaniu całości. Na wtorek planowane jest otwarcie wyciągów taśmowych (tak, dwóch i to chyba najdłuższych w Polsce), co skieruje część ruchu początkujących na osobną część tras, talerzyk dodatkowo odciąży ruch na górnej ściance. Na koniec ceny oraz gastronomia. Cennik i mapę tras znajdziemy na stronie: https://bieszczad.ski/stacjaNarciarska/cennik Ceny są wyraźnie wyższe niż w Tyliczu, ale niższe niż w Ustrzykach (Gromadzyń - 95 zł/5 godz.; Laworta - 90 zł/5 godz.; Wańkowa - 90 zł/6 godz.; Tylicz - 80 zł/6 godz.) Gastronomia jest w porządku, ceny przystępne, jakość sprawdzona tylko kawy i herbaty, ale nie widziałem nikogo tarzającego się w konwulsjach po zjedzeniu innych potraw, więc zakładam, że są w porządku Wańkową opuszczaliśmy ok. 16, stacja uruchomiła oświetlenie a na stoku zaczęli się pojawiać kolejni narciarze. Inauguracja zdecydowanie udana, a stacja zdecydowanie do polecenia.
    11 punktów
  4. Słotwiny Arena po raz enty. Dziś otwarcie snowpraku. Dziś jakby odrobinkę mniej ludzi niż wczoraj, przynajmniej tak do 10:00. Było oczywiście widokowo. Stok przygotowany bardzo dobrze. Lizali trasę "Dookoła Świata" - mocno ją dośnieżyli. Dosypali masę śniegu. Po wcześniejszych przecierkach brak śladu. Otwarty snowpark. Moja córka dzielnie sobie w nim radziła - na tych swoich Gs-ach. Ja opuszczaliśmy ośrodek około 10:40, pielgrzymka aut czekała na wolne miejsca na parkingu.
    10 punktów
  5. Takie oczekiwanie, tam w środku tej kolejki samochodow, to wspaniałe przeżycie. Uczy pokory, powinno uspokoić. Stoisz i nic nie możesz zrobić, wycofać się nie da, do przodu też jechać nie można. Wspaniałe spędzony weekend.
    9 punktów
  6. W Krynicy gęstwina a w Kokuszce pełen relax, nawet jeden leżak wolny 😉 Wpadnę w przyszłym tygodniu, tak planuję. Jeszcze powinni dośnieżyć i poszerzyć stok.
    7 punktów
  7. Wczorajszy Kaspruś ❤️, warunki do podchodzenia przyzwoite , zjazd dla umiejących coś tam jeździć 😁. Pogoda + widoki= klasa światowa🤭. Dla takich chwil warto żyć😇
    6 punktów
  8. Dzisiaj dziki tłum we Wiśle. SOSZÓW od 11 do 15-tej. Ok. 11-tej straszne kolejki, do 10 min. stania, potem o wiele lepiej. Trasy zrąbane i mnóstwo ludzi (w tym dzieci - w końcu mają wolne) na trasach. Nie dało się rozpędzić, trudno. Ale stricte warunki narciarskie... BARDZO DOBRE! Dużo więcej zdjęć i relacja tutaj (LINK): https://blogonartach.blogspot.com/2022/01/inauguracja-2022-roku-na-soszowie-w.html
    5 punktów
  9. Witam, bardzo przepraszam za nieobecność zbyt długą dość, ale niegodną bycia na tak zacnym forum Narciarzy. Po wielkich kłopotach, z racji bardzo ciężkiej choroby osoby z mojej Rodziny, ciężko wszystko nadrobić, opisać...Po prostu: nie można jechać na narty. Na szczęście, Rodzina podzieliła rolę w opiece. Można podzielić obowiązki tak, aby każdy z Rodziny miał czas na swoje "szaleństwa". Wczoraj "katowałem" Nową Osadę w Wiśle, dzisiaj również. Rano, (07-01-2022) dobre warunki na "nartowanie", po 10:30 kolejka chętnych do tego znacznie się rozbudowała. Później tylko pozostał żal... Dzisiaj od 08:00 warunki dobre, do godziny 10:30 łatwo dostać się na wyciąg. Potem, po dwóch zjazdach, odpuściłem stania w kolejce. Kolejka na osiemnaście minut, potem więcej. Z zabawy, treningu, korekt technicznych mojej jazdy, jestem zadowolony. Nowe narty, których zakupu się dopuściłem "robią robotę". Trudno było uchwycić ich faktyczny promień skrętu. Względem opisu technicznego można go znacznie zmniejszyć, ale to już jest praca. Na początek wydaje się zbyt krótka do techniki Telemark. Później wyczułem, że jest ostrzona do bardziej ostrej jazdy. Według mnie, ciekawa narta, być może jeszcze czymś zaskoczy. Sypali do rana, ratrak szalał ale do efektu "sztruksu" brakowało czasu na zestalenie się podłoża. No cóż, nie każdemu to się podoba. Mnie jest obojętnie, usypy na dole były rewelacyjne, ale nie dla początkujących, oraz "carvingowców". Cóż czas goni, pogoda jaka jest, każdy widzi. Przepraszam, za tak długi wątek ale cóż. Wybaczcie konstrukcji ponad pięćdziesięcioletniej cokolwiek napisać. Z serdecznymi pozdrowieniami: Stary grzyb, miłośnik techniki Telemark.
    4 punkty
  10. Idąc dalej w ten nieco żartobliwy ton, to lepiej 30 dni na sniegu nawet na płaskim stoku, niz 30 dni jeżdżenia wirtualnego polegającego jedynie na podglądaniu kamer na stokach… 😀
    4 punkty
  11. Jako się rzekło - dzisiaj Spindlerowy Młyn. Trochę na wariackich papierach. I pełen obaw - jaki będzie stan tras po tygodniu deszczu i dodatnich temperatur? Kto rano wstaje temu sztruks. Tak i nie - oczywiście był, ale armatki w akcji przysypały w wielu miejscach sztruks warstwą sztucznego zmrożonego śniegu. Poza tym równo, twardo, ale bez lodu. Super. Wyciąg na Sv.Petr na bieżąco I tak do 10-tej. Stopniowo ludzi przybywało - 5 minut, potem 10 o 11:30 zrobiło się 15 minut czekania - uciekłem na Hromovkę - tam 5 minut do wyciągu max. Pomimo kolejek dzień udany - długie dobrze przygotowane trasy. Trochę lodu wyszło dopiero około 15-tej (wcześniej lodu niewiele) Suma zjazdów 50km - wyjeżdżony, choć z małą rezerwą sił o 16 powrót do domu. Co zaskoczyło - ilość ludzi i ich "wytrwałość" - zazwyczaj ok. 14 robiło się luźno - dzisiaj na Sv.Piotrze o 15:30 jeszcze była kolejka na 10-15 min. (tyle ludzi co na zdjęciu powyżej praktycznie od 11:30 do końca dnia)- być może względnie dobry stan tras o tej godzinie nie wygonił ludzi do domu. Janskie wypadały pod tym względem lepiej, ale nie wiem jak dzisiaj tam było. Narciarsko zadowolony (stan tras, jakość jazdy). Cenowo - Austria-nie tylo karnety, małe piwo 3€, Obiad 13€ . Gdyby nie to, że mam blisko i naprawdę potrafią przygotować trasy to nie wiem czy bym tam częściej zaglądał.
    4 punkty
  12. To i ja coś od siebie dorzucę Plan był ambitny- after sylwester na Skolnitach. Sądziłem, że nie będzie aż takich dzikich tłumów.... Przyjechaliśmy po 17. Parkingi praktycznie pełne, konkretna kolejka do kas, a do wyciągu jeszcze lepsza. Przy jednej otwartej trasie niczego dobrego nie wróżyło. Więc w tył zwrot i kierunek Cieńków. I to był dobry wybór. Na wyciągu byliśmy ok 18. Warunki dobre. Kolejki do 19:00 ok 3 min stania. Miejscami bardzo lodowo, górna półka degradacja postępowała. Jazda dość przyjemna. Po 19 jazda praktycznie bez kolejek. Trzeba było tylko zwracać uwagę na jadących na krechę Na klepkach frekwencja również dopisywała 20:30 skończyliśmy zabawę, na dziś wystarczy, na szczęście w korkach nie staliśmy.
    3 punkty
  13. Dzisiejszy wyjazd na narty: Master ski- parking pełny, nawet nie wpuszczają, Słotwiny otwarte tylko częściowo więc kurs na Cieniawę. Tutaj parking pod samą stacją, kolejki do wyciągów nie zarejestrowano. Młodzież która optowała za Tyliczem stwierdziła że tutaj przynajmniej można sobie pojeździć a nie stać w kolejce do wyciągu
    3 punkty
  14. Kurde, 30 lat a śmigało z 2 razy szybciej niż nowość z Henryka, czy np. Szklanej Góry (pewnie nie znasz). Powrót Dwóch Dolin to chyba moje największe w miarę realne marzenie narciarskie w Polsce. Świetny zmarnowany potencjał. Ale powrót z nowym właścicielem, bo poprzedni kasy na inwestycje nie ma. Krzesło w Wierchomli to ogólnopolski symbol wyciągu-żółwia, a i naśnieżanie, gdy jeszcze Dwie Doliny działały, leżało i kwiczało.
    2 punkty
  15. Krzesło oryginalnie z Dolomitów, rok produkcji '88, chyba z Canazei o ile pamiętam, kiedyś to wyśledziłem. Sądecka firma Eslter która go montowała również wcześniej go odświeżyła montując nowe siedziska. Remont przeszedł też silnik wyciągu. Więc w chwili montażu (2008 rok) miało okrągłe 20 lat. Ale wyglądało dobrze i tak też się spisywało. Wjazd 5,5 minuty. Podobne (z '91 z Kronplatzu) zaczęto montować na Kicarzu w Szczawniku, ale o tym już kiedyś pisałem.
    2 punkty
  16. Dzisiaj kontynuacja perfekt warunków i GROSSECK-SPEIERECK Od rana lampa i tak jak wczoraj rano o 9:00 temperatura -14 w dolinie. Ale na stoku nie było czuć. Parking w 80% zajęty od strony Speierck. Ale bez kolejki do żółtej gondoli. Trasy wszystkie otwarte i bardzo dobrze przygotowane. Słońce do 13, potem chmurki, śniegowy kapuśniaczek i ludzi wymiotło. Zrobiło się pusto na trasach i znów zaświeciło słońce. Trasa przy czerwonej gondoli - Super gigancik. Covid - przy kasie pokazałem papier i pani tylko popatrzyła czy jest 3/3. Obok przy kasie rodzinka miała info ma telefonie to kasierka każdy kod zczytywała swoim telefonem. Maski, raczej luźno. Jak sporo ludzi w kolejce to ludzie zakładaj. Jak mało to się wjeżdża bez na krzesło. animation_20220108204022.MP4
    2 punkty
  17. Ponownie odwiedziłam dzisiaj ośrodek Paseky nad Jizerou: Więcej na blogu.
    2 punkty
  18. To ja rozumiem, nie tylko narty ale i MMA.
    2 punkty
  19. Zawsze przykro oglądać jakieś zdjęcia z tego miejsca. Jakoś ten Szczawnik nie miał szczęścia, mimo że pod wieloma względami ta część Dwóch Dolin wygrywała z Wierchomlą. Fajnie jakby coś wyszło z planów reaktywacji tego miejsca. Ale tu potrzeba więcej inwestycji, niż tylko naprawa wyciągu...
    2 punkty
  20. A ja tak w ramach żartu : - czy sprawny chłopak (inline alpine, demonstrator) wsiądzie na tele I po dwóch dniach coś jeździ? No jeździ. - czy instruktor z CKI szukając drugiej specjalności dostanie zadowalająca odpowiedź na pytanie "czy Pani prowadzi kursy telemarku?" "Nie proszę Pana, ja mam 15 lat". Z pozdrowieniem dla skostniałego systemu szkolenia gdzie nawet pomocnik telemarku jest w ramach CKI od 18. Weźmiemy młoteczek i trochę rozbijemy. M.
    2 punkty
  21. No, jednak wszystkie pozostałe (Stożek, Soszów, Cieńków, Stok, Skolnity) mają główną trasę dużo trudniejszą, a niebieskie to bardziej wąskie objazdy, niż trasa. Właśnie ta "patelnia" jest wg mnie odpowiedzią. Do tego Nowa Osada to słoneczny stok, a pozostałe to w większości północno-wschodnie (albo zacienione przez las), co w grudniu oznacza zwykle twardy śnieg. Zresztą mam wrażenie, że w tym sezonie to nawet skiforumowicze dołączyli do grona takich "niedzielnych narciarzy", bo połowa relacji jest albo z płaskiego Tylicza, albo z płaskich Słotwin:)
    2 punkty
  22. A ja w piątek ponownie zajrzałam do Harrachova. W komentarzu jest również relacja z czwartkowych nart w Pasekach nad Jizerou. Prawdopodobnie powtórzymy tę miejscówkę jutro, z uwagi na osobę uczącą się w naszej towarzysko-rodzinnej ekipie.
    2 punkty
  23. Cytuję: "Uwaga! Dzieci w wieku szkolnym, które przyjęły dwie dawki szczepienia w każdym przypadku muszą mieć przy sobie wynik testu PCR." Czytając pozostałe przepisy to póki Polska nie jest na liście krajów wysokiego ryzyka to wystarczy dziecku test PCR. Pytanie po co dziecku zaszczepionemu dwoma dawkami test PCR? Nie ma tu logiki - dorośli po trzech dawkach również mogą być zarażeni i roznosić a mimo to nie wymaga się od nich na wjeździe PCR'a. Pytanie dlaczego wymaga się tego od dzieci?
    2 punkty
  24. Byłem dzisiaj w Rytrze i na Kokuszce ale przejazdem, nie narciarsko. Więc o warunkach za dużo nie powiem ale widać było (i czuć pod cywilnym butem na samym dole 🙂) że dosyć twardo a na tym trochę luźnego śniegu cukrowo/kryształowego. W tym sezonie w Rytrze jest jeszcze jeden wariant dojazdu na sam dół, po lewej stronie patrząc od dołu. Wariant 1200 to na górze objazd ścianki niezbyt szeroki więc bywa tam różnie (ale raczej bez jakiś dziwnych akcji), potem szeroko i to bardzo w połowie stoku i objazd przy orczyku szerszy niż na górze. Nie ma trudnych miejsc, warto tylko kontrolować ruch z góry od stromego bo potem przecina się tą trasę jadąc pod orczyk, no ale to podstawy bezpiecznego i mądrego szusowania... Rytro o godzinie 14 Kokuszka o 14:30
    2 punkty
  25. Dziś wieczorem, spodziewając się nadchodzących mrozów, postanowiłem zatankować auto do pełna. Wiadomo, że jak jedziesz na stację to do auta, pakujesz buty narciarskie i kask. Gdybym na ten stok miał 20 kilometrów i więcej, pewnie bym nie pojechał. A że mam zdecydowanie mniej, dziś po nartach był niedosyt, były łyżwy z córką w Muszynie, był też spacer, więc wieczorem zamiast siedzieć przed kompem, postanowiłem zaryzykować. W ciągu godziny zrobiłem 6 zjazdów (jak jest pusto robię 9-10 zjazdów), później dojechało więcej osób. W kolejce unosiła się woń alkoholu i woń marihuany, postanowiłem więc bardziej uważać na współuczestników wspólnej jazdy na stoku. Na dwa ostatnie zjazdy, wypatrzyłem pasek wyratrakowanego stoku, pod laskiem. Fajna zabawa na kompletnie pustym stoku, zjazd w ciemnościach po kontraście od śniegu z widokiem na Jaworzynę - bezcenne. Wylizane na wieczór. A to wariant moich 2 zjazdów. I widok na stok. Czy było warto - zdecydowanie tak.
    2 punkty
  26. Rozminęliśmy się. Jeździłem od 10 do 16, praktycznie bez przerwy (no, z przerwami na stanie w kolejce). Od 11 do 13 z instruktorem, więc tyle mojego bo wejście poza kolejką i jazda na okrętkę. Na stoku pomimo tłumów spokojnie dało się pojeździć, warunki dobre (na głównej trasie). Na trasie dookoła świata wychodził spod śniegu lity lód. Po skończonej lekcji trzeba już było swoje odstać, 10-15 minut w zależności od momentu. Trochę słabo biorąc pod uwagę ile tam trwa zjazd, no ale wiedziałem na co się piszę. Cały dzień na głodnego, bo kolejki do gastronomii nie mniejsze i po głupią kiełbasę z grilla kolejką była na oko mniej więcej na pół godziny, więc z odebraniem posiłku i konsumpcją wyleciałaby przynajmniej godzina z jazdy. No nic, Tabaszewski śnieży, inne okoliczne stoki też, więc może w najbliższym czasie ruch się trochę rozłoży.
    2 punkty
  27. Witam wszystkim, Wszystkiego dobrego w 2022! pierwszy post bo i okazja jest (kupno pierwszych nart 😅) zatem prosiłbym o poradę: 1. Płeć - M 2. Wiek - 32 3. Waga - ok. 97kg 4. Wzrost - 183 5. Na nartach jeżdżę od 4 sezonow 6. Moje umiejętności określam na 5-6 bardziej 6 7. Moje buty to - obecnie Salomon X Pro 90 CS ale beda kupowane nowe razem z nartami (prosba o sugestie) 8. Teraz jeżdżę na nartach/model - testowalem Völkl RaceTiger, Head SuperShape 9. Preferuję styl jazdy długim/krótkim skrętem, rekreacyjną, po przygotowanych stokach 10. Upatrzyłem sobie narty - Myslalem o Völkl RaceTiger SC 165 11. Mój budżet na narty to około - budżet jest 🤑 Zalezy mi aby narta zarowno pasowala na stoki w PL ( Bialka, Szczyrk), ale jak i tez w Austrii czy Italii. Abym mogl pojezdzic z zona rekreacyjne ( ona tempo zolwia) jak i samemu troche szybciej oraz wszystkie typy tras. P.S polskich znakow brak. Zatem prosze, bez chlosty 🙏 Z gory dzieki za liczne odpowiedzi!
    1 punkt
  28. Pisz proszę bardziej precyzyjnie, bo narta ze zdartą strukturą po ostrzeniu krawędzi nie będzie miała idealnej struktury Ostrzenie krawędzi bocznej nie polega na jechaniu pilnikiem póki wiór leci Wspomniany sposób z flamastrem jest naprawdę dobry i jak najbardziej polecam. A ma on na celu unaocznienie ile krawędzi pilnik zbiera... Jak nie masz doświadczenia polecam na YT filmy Marka Żurawieckiego, wykłada jak krowie na rowie Pilnik diamentowy, jak najbardziej, ma on na celu wyrównanie i utwardzenie obrabianej krawędzi. Co więcej polecam po dniu na nartach poprawić krawędź drobnym diamentem na kątowniku w celu zebrania tzw. druta, znacząco przedłuży to czas między większymi serwisami
    1 punkt
  29. mysle ze za duzo teoretyzujesz. nie wiem ile masz wprawy w recznym serwisie, ale skoro zadajesz takie pytania to po prostu wybierz sie na szkolenie. Duzo ci to da. Czucie ostrosci pod palcem to nie jest cos czego sie nauczysz z internetu. Pod palcem po prostu czuc czy masz ostry czy tepy przedmiot, tu nie ma zadnej filozofii. Kolega ci wkeil filmik, tak tez sprawdzisz, delikatnie przejedziesz paznokciem i tez zobaczysz roznice. Porownaj sobie narte jezdzona juz jakis czas z narta swiezo po serwisie, roznica bedzie wyczuwalna pod palcem, ale i rowniez widoczna golym okiem. Narta jezdzona bedzie miala powywijana krawedz miejscami, jakies zadziory , moze lekkie wzery, ogolnie mowiac jest struktura nie bedzie jednolita. A narta po ostrzeniu bedzie pieknie blyszczala i miala idealna strukture.
    1 punkt
  30. Można sobie kupić własne "Vileda". Od spodu ja nie ostrzę. Tzn. czasem pilkiem jeździłem. Kąt ustawiam, owijając taśmę izolacyjną na pilniku i obliczając stosowny kąt. Do mierzenia grubości taśmy używam śruby mikrometrycznej. Szkopuł w tym, że pilnik nie jest narzędziem pomiarowym i nie jest idealnie równy. Po takich doświadczeniach doszedłem do wniosku, że raczej należy zrezygnować od tego ułamka kąta od dołu. Chyba, że jest rjakiś "wygryzek" spowodowany przez mikro kamyczek. Do serwisu nie odddaję po sezonie. Dlatego, że ślizg mam zawsze splanowany. Drobne ryski działają jak "struktura". Większych nie mam, ponieważ już od dawna staram się jeździć po śniegu, a nie po byle czym. Krawędź mam(jak mi się wydaje) zawsze ostrą(paznokieć). Jak są jakieś uchybienia stosuję "pieszczoty" pilniczkiem o szerokości 6 mm z "posypką" diamentową, produkcji może nawet jeszcze z ZSRR. Po ostatniej wizycie na Mosornym doszedłem do wniosku, że być może zmniejszę kąt kawędzi moich genialnych slalomek dla przyszłych nadziei olimpijskich. Mam 89,5 st. Może zmniejszę o 1 st. Już takie eksperymenty robiłem u siebie i żony. Doszedłem do tak ostrych kątów, że narta jakiegoś z PŚ się nie umywała. Szkoda mi nieco krawędzi i robota w piwnicy jest ciężka. Serwis to koszty na benzynę i usługę. Ale jak to jeszcze będzie jakiś ledwo przyczony majcher od maszyny, to nigdy nie wiadomo, co mi zrobi z taką świetną nartą. Ale chyba się zdecyduję na pół, czy jeden stopień. Może na wyślizganym Mosornym moja jazda zyska nową jakość. Nie bardzo w to wierzę, ale eksperymenty są kształcące.
    1 punkt
  31. W dalszym ciągu polecę Rytro, może w następnym możliwym terminie? Powinni jeszcze dośnieżyć. Jazda od otwarcia zwykle w bardzo dobrych warunkach, nawet gdy twardo to do 12 godziny nie powinien powyłazić wszędzie beton. Prawdopodobnie pojawię się tam na dniach więc zdam relację. Edit: No i Cieniawa ponownie ruszyła dzisiaj w całości na nowo.
    1 punkt
  32. Tak sprawdzisz czy jest ostra https://youtube.com/shorts/wcwJoo3gUQY?feature=share
    1 punkt
  33. Dzis jechałem z Monachium do Bruneck przez Brennero autostradą, miałem test antygen. Nie ma nigdzie nikogo, nikt nic nie kontroluje. W hotelu czy restuaracji covid pass i to wszystko Business as usual...
    1 punkt
  34. Dziś zawody na Stohu, piękna jazda swobodna po zawodach z samej góry.
    1 punkt
  35. Na soszowie czynne są trasy 1,2,5, wszystkie te trasy oświetlone. Pozostałe trasy nie mają oświetlenia. Jeśli chodzi o otwarcie kolejnych tras to raczej bym się nie spodziewał cudów.. W ciągu ostatnich 5-6 lat tylko dwa razy otwarli trasę 3 i łącznik, czyli 6 nienasnieżaną, która biegnie szlakiem stożek-cznatoria,jest wogole nienasnieżana ill zwykle tam słabo z warunkami. Czarna trasw, czyli 4 (aż 200m) nie jest wcale otwierana, przez ostatnie 10 lat nie kojarzę by ją otworzyli. To jest trasa w stylu bienkuli, czy golgoty to szczyrku, podnosi prestiż, ale w sumie to można powiedzieć że nie istnieje 😉
    1 punkt
  36. Dziś w stronę Vyrovki. Zjazd pod hotel, z podejściem.
    1 punkt
  37. Dlatego ja leżę na łóżku i czekam do poniedziałku. Pogoda dziś była piękna, po prostu marzenie. Żeby jeszcze śniegu było z pół metra więcej a narciarzy 80 % mniej.
    1 punkt
  38. Dzisiaj na Katschberg było perfekt, choć rano -14 nie zapowiadało tak udanego dnia. W Lungau od środy zima, sypnęło i krajobraz przykryła biała kołderka. Co przekłada się na Super warunki na trasach. Słoneczko podniosło temperaturę koło południa do -2-3 stopnia. Przy gondolach tworzyły się kolejki na 3-5 minut, przy krzesłach jazda na okrągło. Na zewnątrz w knajpach ciężko znaleźć było wolny stolik. Od dzisiaj nakaz noszenia maseczki w miejscach publicznych. Przy gondolach pilnują. Dwie czarne na Aineck nieczynne, jeszcze za mało śniegu. Ale w sumie freeride wszędzie 😁 , śladów sporo poza trasami. animation_20220107190810.MP4 animation_20220107191004.MP4
    1 punkt
  39. Złamałem dzisiaj swoje zasady, co do wyjazdów narciarskich w styczniowe długie weekendy i wybrałem się z dziećmi na Czarny Groń. Było jak się spodziewałem, więc do nikogo żalu nie mam:) Na miejscu byliśmy o 8:20. Nie wystarczyło to, żeby znaleźć miejsce na na najbliższym do skibusa parkingu. Na szczęście nieco dalej był jeszcze luz. Ale tylko chwilę. Do skibusa kolejka na około 15 minut stania. Mamy jednak szczęście, bo nagle pojawił się skibus od strony hotelu, stając akurat na końcu kolejki i zapraszając chętnych na kilka jeszcze wolnych miejsc. Fuks. Przy kasach na szczęście bez kolejek. Warunki co najmniej dobre, w nocy przymroziło solidnie, a do tego bezchmurne niebo. Niemal ideał. Jest jednak małe ale. A nawet dwa. Po pierwsze pod pełnym ruchem narciarskim sypią armatki i to na trasie pełnej dzieci. Tworzą się górki śniegowe, a wiadomo jak potrafi wybić z rytmu, szczególnie mało doświadczonego narciarza, taki świeżo usypany śnieg. Prognozy na najbliższe dni wskazują, że ma codziennie w nocy mrozić. Naprawdę można chyba sobie darować taką burzę śnieżną w czasie wielkiego ruchu na trasach. Drugi smutek to zamknięta nartostrada przez las. Przejechaliśmy nią na koniec, gdy syn odmówił kolejnego przejazdu czerwoną trasą:). Sypią tam obficie, prawdziwe góry śniegu. Poza tym klasyka w takie dni. Od około 11 jazda zbyt wielkiego sensu nie ma. Kolejka na 8-10 minut stania, niby nie tak dużo, ale gdy trasa do jazdy ma 600 metrów, to jednak psuje to mocno radość z jazdy. Tyle to ja mogę stać w Szczyrku lub na Chopoku, gdy mogę potem przejechać 2-3 km:). W knajpie wolnych miejsc brak. Na trasie tłoczno. Tak więc, nawiązując do wczorajszego postu @pawelb91 , drogo, masa ludzi, ale przynajmniej warunki dobre:). Jeżeli znający ten ośrodek myślą, że przynajmniej do dolnego krzesła bez kolejek i można się wyjeździć na czerwonej trasie, to jednak odradzam ten pomysł. Przy tym najeździe ludzi, na czerwonej jest masa walczących o życie (jadących do knajpy lub do domu) lub nawet wracających na piechotę, gdy okazuje się, że jazda po tym odcinku jest ponad siły. Wycofaliśmy się po 12, a na parkingach ani miejsca wolnego i kolejne przybywające samochody. Po jaką cholerę o tej porze, naprawdę nie wiem. Zdjęć z wypadu nie mam, bo rano w ogólnym zamieszaniu zostawiłem komórkę w samochodzie na parkingu. Po powrocie do domu i przejrzeniu facebooka, stwierdziłem, że było jednak całkiem spoko. W Tyliczu na Master, który też rozważałem na dzisiejszy wypad, 30 minut do krzesła i ogólny nartogedon. A jeśli chodzi o Białkę to takie zdjęcie skradłem z fejsa. Mam nadzieję, że nie dostanę pozwu za naruszenie praw autorskich;) I tak się zastanawiam. Jaka jest u nas cenowa granica bólu? 500 zł za dzień jazdy po lodowcach w Białce i na Słotwinach?;)
    1 punkt
  40. dziś Soszów z raneczka. Równo fajnie i szybko. Czerwona trasa miodzio, niebieska wiadomo wąsko i płasko. Do 9 ludzi malutko potem stanie na max 2min wiec ok. Około 11 odsypy na górze trasy czerwonej. Fajny poranek, pogoda rewelka
    1 punkt
  41. Wycieczki osobiste sobie odpuść proszę. https://www.suedtirolnews.it/chronik/skifahrerin-weigert-sich-schutzmaske-aufzusetzen News z dzisiaj - carabinieri nakładali wysokie mandaty za brak maski na stoku i mieli zero wyrozumiałości dla opornych. Podobnie z pewnością podejdą do ’polskiego genu przedsiębiorczości’ gdyby ’sprawa się rypła’. Chcesz ryzykować i złamać prawo - ryzykuj i bierz to na swoją odpowiedzialność. Natomiast zadawanie takich pytań na forum mija się z celem. Mój przejazd Brennerem trwał kilka minut, nie wiem co się działo w kolejnych minutach czy godzinach.
    1 punkt
  42. Trochę jak bardzo gęsto upakowany sztuczny trawnik .. krótkie pasemka sztucznego tworzywa. Wymaga lekkiego nawilżenia. Nachylenie regulowane, prędkość regulowana. Trick to połączyć parametry w jedność dobraną pod kątem narciarza i ćwiczeń uzyskując w miarę stabilne położenie na macie. W przypadku alpejskiego znacznie prościej to osiągnąć (moim zdaniem) - trochę eksperymentowaliśmy i na #tele zaczęło się udawać, ale to pierwsze kroczki (a raczej przyklęki), więc dopracujemy technikalia. Ważne, że obawy "czy to się uda" rozwiane. M.
    1 punkt
  43. Z jakiego materiału zrobiona jest "jezdnia"?
    1 punkt
  44. Nieśmiało pierwsza przymiarka do maty. Trochę się nakręci zanim zbudujemy namiastkę metodyki spinając nachylenie/obroty/ćwiczenie... na razie rozpoznanie walką i podziękowania dla #capitalski za możliwość. Z nadzieją, że następne obrazki będą technicznie bardziej poprawne pozdrawiamy .. M. YouCut_20211218_010929757.mp4
    1 punkt
  45. Na wstępie przyznaję, że nie jestem specjalistą od telemarku. Ja kompletnie nie widzę na filmie kto jest trenerem, a kto uczniem. Jazda Zu bardziej mi się podoba, ma niezwykłą łatwość wypychania kolan na boki i potrafi to nie tylko w jeździe telemarkiem ale i w narciarstwie alpejskim. Ja z tymi kolanami zawsze mam pod górkę, a tu taka naturalna lekkość (u Zu, u trenera tego nie widzę). Pozdrawiam i życzę sukcesów sportowych młodej, niezależnie od dyscypliny.
    1 punkt
  46. Trochę więcej obrazków - kilka drobiazgów aż boli ale "work in progress" - Sławek nie odpuści a Młoda tym bardziej. M. YouCut_20211213_125817693.mp4
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...